Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Włoska Serie A.

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • #46
    Milan !

    Treneiro w Juve po dzisiejszym meczu już na bank się zmieni ...
    ! ZS & L !

    Komentarz


    • #47
      Zamieszczone przez nevermind Zobacz posta
      PS: Czyzby koronacja Juventusu na San Siro?
      "Kto już raz posiadł w swych granicach Kijów i tyle kroci prawosławnych, ten nie mógł pozwolić, aby za jej granicami tworzył się osobny ośrodek dla tychże i powinien był dotrzeć aż do Kremlu i tak problem rozwiązać."

      Komentarz


      • #48
        No i wygląda na to, że Inter ponownie będzie mistrzem po zwycięstwie w derbach nie widzę szans na inne rozstrzygnięcie sezonu w Serie A
        Always look on the bright side of life!

        Komentarz


        • #49
          I bardzo dobrze, kolejne Scudetto jest na wyciągnęcie ręki
          "... to ulice, po których chodziły legendy, od Wiecha, Tyrmanda, Brychczego, do Deyny ..."

          Komentarz


          • #50
            Włosi postanowili walczyć z bluźnierstwami na boisku. Od najbliższej kolejki ligowej nie wolno przeklinać ani brać Imienia Pana Boga nadaremno. Za wykroczenia będą grozić kartki i grzywny
            Podczas derbów Mediolanu 24 stycznia holenderski snajper Interu Wesley Sneider zobaczył czerwoną kartkę, bo najpierw sklął arbitra, a za chwilę bił mu złośliwie brawo. Dotychczas za takie gesty i pyskówki karano tylko żółtą kartką, i to wyłącznie w przypadkach wulgarności wybujałej i kwiecistej.

            Zazwyczaj sędzia po chrześcijańsku nadstawiał drugi policzek. Arbiter Gianluca Rocchi został więc natychmiast oskarżony o próbę wpłynięcia na wynik ważnego meczu, zwłaszcza, że w efekcie Inter od 25 minuty musiał grać w dziesiątkę. Włoscy komentatorzy są zgodni: Mediolan uniknął niepokojów społecznych tylko dlatego, że Inter wygrał (2:0).

            Nad casusem pochyliła się komisja dyscyplinarna związku futbolowego i postanowiła wydać wojnę wulgaryzmom na boiskach. Nakazała arbitrom interpretować z całą surowością i natychmiast artykuł 12 przepisów, w którym mowa jest o karaniu czerwoną kartką za używanie obraźliwych słów i gestów, pogróżek i prowokacji. Co więcej, piłkarze będą musieli trzymać język za zębami i uważać na ręce również w bezpiecznej odległości od sędziego.

            Od najbliższej kolejki będą karani także na podstawie zapisu kamer i ekspertyzy fachowców od czytania z ruchu warg. Tych od dawna zatrudniają telewizje sportowe, by przybliżyć widzom, co mówi się na boisku i na ławce rezerwowych. Zazwyczaj nie jest to język sonetów Petrarki. Dlatego na włoskich stadionach piłkarze i trenerzy rozmawiając między sobą często zasłaniają usta dłonią. Antonio Cassano zawsze. Znawcy materii sugerują, żeby związek od razu nakazał piłkarzom grę w kneblach, bo inaczej uschnie włoski futbol.

            Przy okazji, zgodnie z zaleceniami FIFA, zabroniono piłkarzom demonstrowania na podkoszulkach napisów o charakterze politycznym, religijnym i osobistym. Od kilku lat to mania włoskich boisk. Piłkarz po strzeleniu bramki unosi w górę klubową koszulkę prezentując uprzednio przygotowane hasło. Bywa, że to dedykacja dla narzeczonej, rodziców czy nowonarodzonego dziecka. Ale bywają też dedykacje złośliwe. Kapitan AS Roma Fracesco Totti po wygranych derbach Rzymu z Lazio, któremu strzelił dwie bramki, schodził z boiska w podkoszulku z hasłem „Znów was przeczyściłem!”.

            Natomiast Kaka, gdy jeszcze grał w Milanie (dziś jest w Realu) zainaugurował napisy religijne. Głęboko wierzący Brazylijczyk po strzeleniu bramki unosił wzrok i palec ku niebu pokazując na podkoszulku napis: „Należę do Jezusa”. Ostatniej soboty nawrócony stoper Juve i włoskiej reprezentacji Nicola Legrottaglie (przysiągł czystość seksualną do ślubu) zdobył bramkę i zaprezentował hasło: „Prawda to Jezus”. Tej samej soboty napastnik Palermo Urugwajczyk Edison Cavani strzelił bramkę i jak zwykle pokazał napis: „Jezu, kocham Cię”. Dlatego zakaz wykracza daleko poza futbol. W sferę swobód religijnych i związków sacrum z profanum.

            Szef Włoskiego Komitetu Olimpijskiego Gianni Petrucci zakazy pochwalił. Wskazał, że piłkarze wchodząc na boisko kilka razy żegnają się, by zaraz potem bluźnić. Nie podoba mu się też mieszanie Pana Boga do rozgrywek sportowych. Włoski Kościół nie zajął jeszcze stanowiska, ale już słychać głosy, że nie można w chrześcijańskim kraju karać za manifestację uczuć do Boga. Oburzenie wywołuje również to, że manifestację religijne związek futbolowy de facto potraktował na równi z używaniem wulgarnego języka. Natomiast teoria spiskowa mówi, że za wszystkim stoją sponsorzy. Po to wykładają miliony, żeby piłkarz po strzeleniu bramki demonstrował logo, a nie miłość. Nawet do Jezusa.
            rp.pl

            Komentarz


            • #51
              Hyhy, przy obecnym poziomie decybeli na Łazienkowskiej, jakby to u nas wprowadzili, to sędzia miałby ułatwione zadanie, a mecze mogłyby się kończyć przed czasem, gdyby był konsekwentny
              ...zmartwychwstałe miasto rodzi ludzi nieśmiertelnych...

              Komentarz


              • #52
                Kolejny idiotyczny przepis, który tylko zabija emocje w piłce.
                "... to ulice, po których chodziły legendy, od Wiecha, Tyrmanda, Brychczego, do Deyny ..."

                Komentarz


                • #53
                  14 marca 2010
                  Juventus - Siena 3 : 3
                  Udinese - Palermo 3 : 2
                  Livorno - Roma 3 : 3
                  Genoa - Cagliari 5 : 3

                  Czy to jest jeszcze Serie A? Za dawnych, dobrych czasów, kiedy Włosi mieli najmocniejszą ligę na kontynencie tyle hokejowych wyników w jednej kolejce było nie do pomyślenia hehe.

                  Szeroko komentowaliśmy frajerską porażkę Legii z Odrą sprzed tygodnia - ostatnią drużyną w tabeli.
                  A co można powiedzieć na frajernię w wykonaniu Juve, które prowadzi po 10 minutach ze Sieną 3:0 i nie wygrywa meczu?
                  Ceterum censeo Carthaginem esse delendam

                  Komentarz


                  • #54
                    Powiem jedno - Inter kandyduje do miana największego frajera Europy. Nie wiem jak z takim składem, można roztrwonić taką przewagę.
                    "I tak Legia panowie, i tak Legia mistrzem"

                    Komentarz


                    • #55
                      Zamieszczone przez e(L)egion Zobacz posta
                      Nie wiem jak z takim składem, można roztrwonić taką przewagę.
                      a Roma goni

                      Komentarz


                      • #56
                        Zamieszczone przez kaktus Zobacz posta
                        a Roma goni
                        Tym bardziej szkoda straty punktów w dzikim meczu z Livorno.

                        Niech Inter pogra dłużej w LM,wtedy może Roma podgoni.
                        "Pytałem później kolegów, skąd w ogóle wziął się ten Miklas. Podobno sprzedawał samochody w FSO. Może lepiej, żeby przy tym został..."

                        Komentarz


                        • #57
                          Milan ma do Interu bliżej. Jeśli dziś powiozą Chievo to tylko punkt straty.
                          Mówiła myśl, szanuj matkę, spełniaj marzenia,
                          Kochaj życie jak wariat, wal w pysk jeśli trzeba,
                          Podpal świat dla tej jednej - spal w cholerę,
                          Słuchaj serca - dni na ziemi nie mamy za wiele.

                          Komentarz


                          • #58
                            Zamieszczone przez deszcz Zobacz posta
                            Milan ma do Interu bliżej.
                            Wiem o tym, ale we Włoszech tylko Giallorossi

                            Komentarz


                            • #59
                              No Inter słabo sobie radzi w tym roku. Z dużej przewagi praktycznie nic nie zostało. Nie chodzi nawet o same wyniki ale o grę, która momentami nie różni się niczym od tego co prezentują wirtuozi futbolu człapiący po boisku w barwach Legii. Jeżeli taka tendencja utrzyma się dalej to może być ciężko o kolejne scudetto. Jedno jest pewne, jeżeli Inter nie wygra w tym sezonie Serie A lub/i Ligi Mistrzów to Mourinho odejdzie.
                              "... to ulice, po których chodziły legendy, od Wiecha, Tyrmanda, Brychczego, do Deyny ..."

                              Komentarz


                              • #60
                                Zamieszczone przez kaktus Zobacz posta
                                Wiem o tym, ale we Włoszech tylko Giallorossi
                                Tylko Rossoneri

                                Zamieszczone przez siekan Zobacz posta
                                Jedno jest pewne, jeżeli Inter nie wygra w tym sezonie Serie A lub/i Ligi Mistrzów to Mourinho odejdzie.
                                I jak wygra to raczej odejdzie
                                Mówiła myśl, szanuj matkę, spełniaj marzenia,
                                Kochaj życie jak wariat, wal w pysk jeśli trzeba,
                                Podpal świat dla tej jednej - spal w cholerę,
                                Słuchaj serca - dni na ziemi nie mamy za wiele.

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X