Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Hokej na lodzie.

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Z.
    odpowiedział(a)
    Columbus 10-0 Montreal.

    Zamieszczone przez Z. Zobacz posta
    Co do tego "jeśli wygramy z Austrią i Węgrami".... ciężko będzie. Myślę, że z Węgrami się nawet może udać, bo kompletnie im nie idzie. Ale z Austrią będzie bardzo, bardzo ciężko. Dwa lata z rzędu ograć taką ekipę to byłoby naprawdę coś.



    0-11 i dlatego właśnie samo utrzymanie jest już dużym sukcesem..

    Zostaw komentarz:


  • Raczej
    odpowiedział(a)
    To w hokeju takie wyniki się zdarzają na tym niby poważnym poziomie?

    Zostaw komentarz:


  • crolick
    odpowiedział(a)
    Ja pierdykam ale wstyd - oby ten mecz był impulsem do zmian...

    Zostaw komentarz:


  • Szawar
    odpowiedział(a)
    Kompromitacja.

    Zostaw komentarz:


  • b.
    odpowiedział(a)
    Zamieszczone przez Biały kruk Zobacz posta
    Wyniki same w sobie są bardzo dobre i tutaj należą się wielkie brawa dla zawodników, ale czy za tymi wynikami stoi coś więcej? Coś, co może napawać optymizmem? Bo jak dla mnie to wyniki same w sobie są ponad stan i nasze realne możliwości. Nie odzwierciedlają one realnego stanu w jakim znajduje się Polski hokej na lodzie. W blasku tych wyników mamy prezesa związku, który uśmiecha się od ucha do ucha i przekonuje, że jest świetnie i dawno tak dobrze nie było. Czyżby jednak? Bardzo dobre wyniki kadry to nic więcej jak pudrowanie trupa, który tak naprawde to cuchnie i gnije od ładnych paru lat.
    Pełna zgoda.

    Kiedyś może skrobnę coś więcej na ten temat. Ale tak generalnie - kasa pusta, patologie ogromne, szkolenia młodzieży brak.

    Zostaw komentarz:


  • Z.
    odpowiedział(a)
    Zamieszczone przez McDoune Zobacz posta
    OK, tylko nadal niewiele dają te wyniki, bo przed pokonaniem potencjalnie silniejszych Austrii i Słowenii w Katowicach wcześniej obskoczyliśmy 1:3 z Włochami i 1:4 z Koreą, a demolka Japonii która i tak spadała dała jedynie 3 miejsce. Potencjał w tej drużynie jest tylko pytanie czy nie powinniśmy zaryzykować czegoś więcej (chociażby wprowadzenia do niej właśnie Łyszczarczyka, lub nastawienie Wronki do tego by czasami zagrał nieco bardziej egoistycznie, w stylu Kapicy z akcji na 2:1 z Ukrainą) by zrobić coś, aby cały czas nie kisić się w IA, lecz zbierać doświadczenie na łomotach od elity. Chyba wolałbym takie podjęcie ryzyka zmiany stylu, nawet kosztem ewentualnego chwilowego spadku, niż coroczne jaranie się wysokim miejsce w Ia które "prawie dało awans"

    Dzisiejszy mecz bardzo dobrze rozegrany, tylko szkoda że zabrakło sił w końcówce, chociaż początek dogrywki był obiecujący. Ten punkt z Azerbekdżanem jednak będzie cokolwiek wart jeżeli Azerowie zaliczą jakąś wpadkę, a my dalej wygramy zarówno z Węgrami jak i Austrią o co wcale może nie być tak łatwo.

    Klimat jak i samo zainteresowanie hokejem w Polsce to temat na bardzo długą dyskusje...
    No, własnie pytanie czy niewiele dają. Oczywiście ekstra byłoby awansować do elity, ale..... z czym do ludzi. Chętnie zapoznałbym się z zestawieniem ilości zawodowych hokeistów w krajach pierwszej 25 hokejowej świata, budżetów klubów, ilości Kanadyjczyków, ilości graczy występujących obecnie lub wcześniej w NHL itp. Z tego co kojarzę to jeden Kazach (oczywiście CAN) zagrał chyba 200 meczów w NHL. Jak niby z czymś takim grać?

    Odpowiadając więc na pytanie co dają te wyniki - utrzymanie, które być może jest ponad stan? Przecież jeszcze kilka lat temu kiblowaliśmy w dywizji 1b i dostawaliśmy albo od Korei albo od UKR. Do tego porażka z Litwą czy 5-3 z ..... Australią. A teraz przeszliśmy nawet pierwszą rundę eliminacji do IO.

    Wyniki od 1989 roku.

    1989 – 8th place
    1990 – 14th place (6th in Pool B)
    1991 – 12th place (4th in Pool B)
    1992 – 12th place
    1993 – 14th place (2nd in Pool B)
    1994 – 15th place (3rd in Pool B)
    1995 – 15th place (3rd in Pool B)
    1996 – 17th place (5th in Pool B)
    1997 – 17th place (5th in Pool B)
    1998 – 23rd place (7th in Pool B)
    1999 – 23rd place (7th in Pool B)
    2000 – 20th place (4th in Pool B)
    2001 – 18th place (1st in Division I, Group A)
    2002 – 14th place
    2003 – 19th place (2nd in Division I, Group A)
    2004 – 21st place (3rd in Division I, Group B)
    2005 – 19th place (2nd in Division I, Group A)
    2006 – 21st place (3rd in Division I, Group B)
    2007 – 20th place (2nd in Division I, Group A)
    2008 – 22nd place (3rd in Division I, Group A)
    2009 – 23rd place (4th in Division I, Group B)
    2010 – 22nd place (3rd in Division I, Group B)
    2011 – 23rd place (4th in Division I, Group B)
    2012 – 24th place (2nd in Division I, Group B)
    2013 – 24th place (2nd in Division I, Group B)
    2014 – 23rd place (1st in Division I, Group B)
    2015 – 19th place (3rd in Division I, Group A)
    2016 – 19th place (3rd in Division I, Group A)

    Obecnie notujemy najlepsze miejsca od 10 lat. W tym roku jak pogramy skutecznie z Węgrami i Austrią to znowu będzie 19 miejsce i znowu o włos (o gola w dogrywce z Kazachstanem) od elity.

    Zamieszczone przez Biały kruk Zobacz posta
    Wyniki same w sobie są bardzo dobre i tutaj należą się wielkie brawa dla zawodników, ale czy za tymi wynikami stoi coś więcej? Coś, co może napawać optymizmem? Bo jak dla mnie to wyniki same w sobie są ponad stan i nasze realne możliwości. Nie odzwierciedlają one realnego stanu w jakim znajduje się Polski hokej na lodzie. W blasku tych wyników mamy prezesa związku, który uśmiecha się od ucha do ucha i przekonuje, że jest świetnie i dawno tak dobrze nie było. Czyżby jednak? Bardzo dobre wyniki kadry to nic więcej jak pudrowanie trupa, który tak naprawde to cuchnie i gnije od ładnych paru lat.
    Dlatego ja jestem zadowolony ze świetnego meczu z Kazachstanem, z wygranej z UKR na wyjeździe. Rok temu nie daliśmy sobie strzelić gola Austrii, pojechaliśmy znacząco mocniejszą Słowenię. Zdemolowaliśmy Japonię, z którą rok wcześniej w Krakowie mieliśmy mecz na ostrzu noża. Nie bardzo są podstawy, aby oczekiwać więcej. A przecież przy 1-1 z Węgrami w Krakowie brakowało gola do elity. Jak wygramy z Austrią i Węgrami to do elity zabraknie bramki w dogrywce albo wygranej w karnych z Kazachstanem. A rok temu nie weszliśmy, bo mieliśmy gorszy mecz z Włochami (tyle samo punktów, lepsze bramki).

    W zasadzie jedyne co się da jeszcze poprawić to sfera mentalna, to pierwszy mecz na mistrzostwach, który ewidentnie nam nie leży. Od lat. I tu jest klucz do awansu. Sensacyjnego, bo przecież kompletnie tam nie pasujemy.

    Jesteśmy trochę jak HSV Hamburg. Historia i oczekiwania ogromne. Wyniki takie sobie..

    Co do tego "jeśli wygramy z Austrią i Węgrami".... ciężko będzie. Myślę, że z Węgrami się nawet może udać, bo kompletnie im nie idzie. Ale z Austrią będzie bardzo, bardzo ciężko. Dwa lata z rzędu ograć taką ekipę to byłoby naprawdę coś.

    Trzeba też przyznać, że reforma grupy B była jednak dobrym pomysłem - choć tradycyjnie zrobiono nas bez mydła w pierwszym sezonie, to jednak poziom dywizji 1a jest wyrównany i dość wysoki. Dobrze się to ogląda. A rozgrywki dywizji 1b wyglądają jak amatorskie.
    Ostatnio edytowany przez Z.; [ARG:4 UNDEFINED].

    Zostaw komentarz:


  • Biały kruk
    odpowiedział(a)
    Zamieszczone przez Z. Zobacz posta
    Przy wszystkich zarzutach, w ciągu roku - wygrana z Węgrami, Austrią i Słowenią oraz porażka po dogrywce z Kazachstanem. Do tego wygrany wyjazd z Ukrainą i demolka Japonii. Biorąc pod uwagę potencjał i ogólny klimat - świetne wyniki..
    Wyniki same w sobie są bardzo dobre i tutaj należą się wielkie brawa dla zawodników, ale czy za tymi wynikami stoi coś więcej? Coś, co może napawać optymizmem? Bo jak dla mnie to wyniki same w sobie są ponad stan i nasze realne możliwości. Nie odzwierciedlają one realnego stanu w jakim znajduje się Polski hokej na lodzie. W blasku tych wyników mamy prezesa związku, który uśmiecha się od ucha do ucha i przekonuje, że jest świetnie i dawno tak dobrze nie było. Czyżby jednak? Bardzo dobre wyniki kadry to nic więcej jak pudrowanie trupa, który tak naprawde to cuchnie i gnije od ładnych paru lat.

    Zostaw komentarz:


  • McDoune
    odpowiedział(a)
    Zamieszczone przez Z. Zobacz posta
    Przy wszystkich zarzutach, w ciągu roku - wygrana z Węgrami, Austrią i Słowenią oraz porażka po dogrywce z Kazachstanem. Do tego wygrany wyjazd z Ukrainą i demolka Japonii. Biorąc pod uwagę potencjał i ogólny klimat - świetne wyniki..
    OK, tylko nadal niewiele dają te wyniki, bo przed pokonaniem potencjalnie silniejszych Austrii i Słowenii w Katowicach wcześniej obskoczyliśmy 1:3 z Włochami i 1:4 z Koreą, a demolka Japonii która i tak spadała dała jedynie 3 miejsce. Potencjał w tej drużynie jest tylko pytanie czy nie powinniśmy zaryzykować czegoś więcej (chociażby wprowadzenia do niej właśnie Łyszczarczyka, lub nastawienie Wronki do tego by czasami zagrał nieco bardziej egoistycznie, w stylu Kapicy z akcji na 2:1 z Ukrainą) by zrobić coś, aby cały czas nie kisić się w IA, lecz zbierać doświadczenie na łomotach od elity. Chyba wolałbym takie podjęcie ryzyka zmiany stylu, nawet kosztem ewentualnego chwilowego spadku, niż coroczne jaranie się wysokim miejsce w Ia które "prawie dało awans"

    Dzisiejszy mecz bardzo dobrze rozegrany, tylko szkoda że zabrakło sił w końcówce, chociaż początek dogrywki był obiecujący. Ten punkt z Azerbekdżanem jednak będzie cokolwiek wart jeżeli Azerowie zaliczą jakąś wpadkę, a my dalej wygramy zarówno z Węgrami jak i Austrią o co wcale może nie być tak łatwo.

    Klimat jak i samo zainteresowanie hokejem w Polsce to temat na bardzo długą dyskusje...

    Zostaw komentarz:


  • Z.
    odpowiedział(a)
    Przy wszystkich zarzutach, w ciągu roku - wygrana z Węgrami, Austrią i Słowenią oraz porażka po dogrywce z Kazachstanem. Do tego wygrany wyjazd z Ukrainą i demolka Japonii. Biorąc pod uwagę potencjał i ogólny klimat - świetne wyniki..

    Zostaw komentarz:


  • crolick
    odpowiedział(a)
    Złamał kręgosłup lub coś równie strasznego, no ale i tak jak wyzdrowieje to nic nam to nie da.
    Szkoda.

    I mam nadzieję, że chłop wróci jak najszybciej do pełni sprawności fizycznej!

    Zostaw komentarz:


  • b.
    odpowiedział(a)
    Wolski to od dłuższego czasu w ogóle nie może grać.

    Zostaw komentarz:


  • crolick
    odpowiedział(a)
    Czy Polska jest jedyną reprezentacją na MŚ bez Kanadyjczyka w składzie??

    Szkoda że Wolski nie może grać dla Polski z Łyszczarczykiem tworzyliby niezłą parę.

    Zostaw komentarz:


  • McDoune
    odpowiedział(a)
    Zamieszczone przez Szawar Zobacz posta
    a w NHL spore niespodzianki, w playoffach odpadli juz Chicago Blakhawks i zeszłoroczny finalista San Jose Sharks.
    Szkoda że nie będzie jeeszcze jednego meczu Toronto vs Washington, to dzisiejszej nocy zdecydowanie najlepsze widowisko. Będą mieli w Toronto dużo radości z tej drużyny.

    Zostaw komentarz:


  • Biały kruk
    odpowiedział(a)
    Zamieszczone przez crolick Zobacz posta
    Ufff wymęczone ale ważne zwycięstwo
    Dokładnie. Utrzymanie wydaje się w zasadzie pewne, ale w grze wiele mankamentów, o kolejne punkty będzie niezwykle ciężko. W drugim meczu pod rząd otrzymujemy karę za nadmierną liczbę graczy na lodzie, a na tym poziomie to się nie godzi.

    Zostaw komentarz:


  • McDoune
    odpowiedział(a)
    Bardzo ważny wynik, ale że po wczorajszej wpadce znów złapali karę za 6 na lodzie to jakiś dramat jest

    Zostaw komentarz:

Pracuję...
X