Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Hokej na lodzie.

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Tom Kruz
    odpowiedział(a)
    Zamieszczone przez Z. Zobacz posta
    Nawet nie wiem czy wygramy z Koreą.
    Jak na razie od 2:0 do 2:3. 3 tercja. Pachnie mi to niemiło 1997 rokiem w innej dyscyplinie sportu ...

    Zostaw komentarz:


  • Z.
    odpowiedział(a)
    Jak będą grali z taką ambicją i motywacją jak z Australią (3 ich gol to żenada) to nie ma żadnych szans na utrzymanie.

    Ale gdyby grali normalnie, powiedzmy, że na miarę możliwości to pokonanie WB i Japonii jest jak najbardziej możliwe (choć porażka też), a i Węgrom czy Ukrainie można próbować coś tam urwać.

    Zostaw komentarz:


  • voytek
    odpowiedział(a)
    Spokojnie.

    Z Australią wystarczyło wygrać i to zrobili. Mecz na pół gwizdka. Plan wykonany, siły oszczędzano na Koreę. W bramce rezerwowy, Kamil Kosowski, który delikatnie mówiąc nie błyszczał, a bramkarz Kangurów momentami bronił bardzo dobrze. Bramka na 5-3 w 60 min. Grając na sto procent Azjaci zostaną odprawieni z kwitkiem.

    Patrząc na obecny skład dywizja 1A (Austria, Słowenia - już awansowały, Węgry, Wielka Brytania, Japonia, Ukraina) jeśli awansujemy to szansę na utrzymanie będziemy mieć mizerne.
    Ostatnio edytowany przez voytek; [ARG:4 UNDEFINED].

    Zostaw komentarz:


  • Z.
    odpowiedział(a)
    Przed dzisiejszym meczem byłem gotów pisać, że wracamy do gry, na luzie awansujemy i może damy rade się utrzymywać w I A. Po dzisiejszym 5-3 (!) z Australią - nie damy. Nawet nie wiem czy wygramy z Koreą.

    Zasadniczy błąd to ułożenie terminarza. Niby logiczne jest, że gramy z coraz lepszymi. Ale trzeba było pokombinować jako gospodarz i tak ułożyć terminarz, by z najtrudniejszymi rywalami grać na starcie, gdy są siły. Ewidentnie widać, że granie kilku meczów w... kilka dni to zabójstwo dla naszych hokeistów. Szkoda, że nawet w takim towarzystwie.

    P.S. Co by nie mówić, że zostalismy przez ten nowy system rozgrywek skrzywdzeni gównianym spadkiem (prawie tak jak kiedyś spadkiem z elity przez azjatyckich oszustów) to sam pomysł jest genialny. Rozgrywki drugiej ligi są bardzo ciekawe, prawie wszystkie mecze wyrównane. Nie ma tak, że przyjeżdża jakaś ekipa na turniej, ma awansować, gra 3 sparingi 5-0,6-0 etc i w ostatnich dwóch dniach turnieju mecze o awans.

    Chciałbym nas widzieć za rok w czymś takim.

    Zostaw komentarz:


  • Z.
    odpowiedział(a)
    Zamieszczone przez pablos Zobacz posta
    Dwucyfrówa Panie, dwucyfrówa!
    Jak pisałem było 9

    Zostaw komentarz:


  • pablos
    odpowiedział(a)
    Zamieszczone przez Z. Zobacz posta
    9-0
    9-0
    Dwucyfrówa Panie, dwucyfrówa!

    Byłem z ciekawości. Możliwość legalnego zakupu i sączenia browarka (tylko 5 zł) na trybunach wzięła górę, więc siłą rzeczy na tym co na lodzie mniej się skupiałem. A zresztą ciężko się jarać hokejową 3 ligą.
    Coś o trybunach: flagi m.in. Sosnowiec, Tychy, Tarnów. Doping głównie prowadzony przez młynek miejscowych na skraju balkonu (100-150 os.), malowane ryje, papierowe kaski na łbach, trochę trąbek itd. Generalnie 20 zł to trochę za dużo na tę "imprezę".
    Miasto kompletnie tym nie żyje, reklama turnieju praktycznie zerowa.

    Zostaw komentarz:


  • crolick
    odpowiedział(a)
    No to została tylko dobrze zbudowana Holandia i niewygodna Korea (Australii nie liczę, bo oni pewnie jeżdżą na lodzie do góry nogami... )

    Zostaw komentarz:


  • Z.
    odpowiedział(a)
    9-0
    9-0

    Na mistrza świata idziemy, a tu cisza

    Zostaw komentarz:


  • Z.
    odpowiedział(a)
    Jutro zaczynamy "Mistrzostwa Świata" 3 ligi, w których bierzemy udział i nawet jesteśmy gospodarzem. Nie wnikam w to jakie mamy szanse, bo w ogóle pisanie o polskiej kadrze w kontekście 3 ligi to taki wstyd, że nawet nie chce mi się zastanawiać kto tym razem strzeli nam 3 gole: Australia czy Rumunia.

    W każdym razie jestem po lekturze dodatku hokejowego do Przeglądu i ogarnęło mnie przerażenie. Rumunii i Litwni solidni, Holendrzy dobrze zbudowani, Korea niewygodna.

    Dla osób nie znających realiów (choć wątpie by takie tu zajrzały) to upadek prawie taki wielki jak upadek węgierskiego futbolu.

    Zostaw komentarz:


  • Niedźwiedź
    odpowiedział(a)
    Jedyny Polak który zdobył Puchar Stanleya Krzysztof Oliwa jest poszukiwany listem gończym. Więcej tutaj http://sport.wp.pl/kat,1821,title,Kr...wiadomosc.html

    Zostaw komentarz:


  • Biały kruk
    odpowiedział(a)
    Ciężko się nie zgodzić z tym, co napisałeś.

    Dla mnie największym zaskoczeniem była bardzo słaba postawa GKS-u Tychy, ale jak poczytać ich forum to niezłe kwasy tam mają.

    Najbardziej mi szkoda Podhala, którego zabraknie w przyszłym sezonie w gronie najlepszych drużyn. W ich miejsce zobaczymy GKS Katowice, ale z Płachtą w roli trenera obawiam się, że ciężko będzie im zagościć na dłużej w tym gronie, chyba, że wzmocnią się naprawdę solidnie.

    Patrząc na spadkowicza i nowego mistrza najbardziej pasuje stwierdzenie umarł król, niech żyje król! Tym bardziej, że w drużynie mistrzów górali nie brakowało, co też zresztą ładnie podkreślili w fecie po końcowym gwizdku.

    Zostaw komentarz:


  • b.
    odpowiedział(a)
    Dementuje plotki, że gdzieś się zapodziałem, po postu "szkoła praca dziewczyna rodzina..."

    Sezon już prawie się zakończył, jeszcze tylko jutrzejszy decydujący o 3 miejscu mecz w Oświęcimiu, no a później MŚ w Krynicy.

    Postaram się o subiektywną ocenę, pomijając swoje sympatie i antypatie klubowe.

    STS Sanok - sanoczanie w podwójnej koronie! Trzeba przyznać, że jak najbardziej zasłużony złoty medal. Widać jak to miasto żyje hokejem, średnia frekwencja powyżej 2000, a na mecze finałowe bilety rozchodziły się w kilka godzin. Aż szkoda, że hala może pomieścić tylko 4000 osób (choć na PP wpuścili ok 5000, ale to było przegięcie). Bardzo przemyślane transfery, wyciągnięto wnioski z poprzedniego sezonu i wzmocniono głównie obronę. Tacy zawodnicy jak Mojzis (najskuteczniejszy obrońca PLH, pierwsze miejsce także w klasyfikacji +/-) czy Kotaska, którzy mają po kilkaset meczów w czeskiej ekstralidze muszą w PLH wymiatać. Do tego Odrobny - bardzo mocny punkt drużyny (nie wiadomo czy zostanie, podobno ma propozycje z Kazachstanu i Niemiec). Jeśli dodać do tego pozyskanie Vitka i Kolusza, można było naprawdę mówić o "galacticos" . Ogromny plus dla działaczy za te transfery, choć sposób ich przeprowadzania przez Krysiaka to śmiech na sali i zero profesjonalizmu. Duże słowa uznania także dla Marka Ziętary (swoją drogą bardzo lubię tego prostego, góralskiego chłopa). Po raz pierwszy prowadził samodzielnie drużynę i od razu zgarnął dublet. Jest zupełnym przeciwieństwem Jancuski, jak widać metoda marchewki lepiej działa na samoczan niż metoda kija. Dobrze poukładał zespół, nie kombinował tak jak poprzednik (Gruszka-Dziubiński-Malasiński, jakie to proste), widać także jak ogromne postępy zrobił Strzyżowski grając z Vitkiem i Krzakiem. Rozpierdolił też taktycznie w finale - przesunięcie na trzecią tercję Kolusza do obrony, piątka Mojzis Kolusz; Vozdecky Zapała Vitek to jak na polskie warunki niesamowita siła ognia, o czym przekonała się Cracovia. Jeszcze dwa lata temu mówiono, że sanoczanie to kolos na glinianych nogach, a pieniądze są tylko wirtualne. Teraz słychać, że STS może zdominować ligę na dobrych parę lat. Wielu zawodnikom kończą się kontrakty, ale jak słychać w wywiadach chcą zostać w Sanoku. Pierwszym, który przedłużył jest Zapała. Myślę, że największy problem będzie z Vozdeckym, no ale czas pokaże. Jeśli dodamy do tego Niedźwiadki, które grają na Słowacji i profesjonalną szkółkę hokejową, która już za 2-3 lata będzie dostarczać zawodników do pierwszej drużyny, głosy o dominacji Sanoka mogą się potwierdzić.

    Cracovia - jak na skład, jakim dysponowali przed sezonem powinni cieszyć się z drugiego miejsca. Odejście Kłysa, Noworyty, Pasiuta, a przede wszystkim Łopuskiego to ogromne osłabienia. Trzeba dodać do tego dyskwalifikacje D. Laszkiewicza i powrót do Kanady Kostucha. Przez cały sezon grę ciągnął pierwszy atak: Laszkiewicz Słaboń Sarnik, praktycznie gra opierała się tylko na tych zawodnikach. Nietrafione transfery jak David Brodawski czy Maciej Postek, zresztą Filipiak mówił przed sezonem, że nikogo nie będzie przepłacał, no i byli już mistrzowie Polski mocno osłabili się przed sezonem. Jednym świetnym obrońcą - Beschem, nie da się wygrać ligi. Co prawda na PO wrócił Kostuch, ale przestał grać pierwszy atak. Cracovia łatwo pokonała w półfinale Unie, ale na finał z Sanokiem było to już zdecydowanie za mało. W ogóle o naszej lidze najlepiej świadczy fakt, że Kostuch, który pół roku pracuje u ojca na budowie, a w hokej gra całkowicie amtarorsko, wraca do Polski i jest najlepszy na lodzie... Zresztą brak wychowanków, słaba frekwencja na meczach, stosunkowo stary skład (Laszkiewicz nie będzie wiecznie ciągnął gry) i chyba powoli kończy się era Cracovii.

    Dobra, na razie tyle, nie mam więcej czasu, uzupełnie innym razem

    pzdr

    Zostaw komentarz:


  • gonzo(L)
    odpowiedział(a)
    o 20 na tvp sport pierwszy mecz finałowy Sanok-Cracovia.

    Zostaw komentarz:


  • Biały kruk
    odpowiedział(a)
    Konferencja prasowa po wczorajszym meczu Unia-GKS Tychy. Polecam zwłaszcza od 4:50

    Zostaw komentarz:


  • Biały kruk
    odpowiedział(a)
    Wczorajszy finał, w którym gospodarze wygrali po rzutach karnych 3-2.

    Zostaw komentarz:

Pracuję...
X