Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

MMA, K-1, ADCC i inne

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • #76
    Zamieszczone przez CywiL Zobacz posta
    Ja uważam, że ostatnią rundę Górski wygrał, pierwszy prosty na ryj przeciwnika i końcowe flying knee pewnie zapunktowało.
    Ale weź poprawkę, że Kosednar miał obalenia (chyba dwa) i pozycję "z góry", gdzie tez kilka razy trafił

    Rzeczy które mnie wkurwiały:
    1. czas na zmianę sędziego ringowego, Kostecki niech już sobie idzie.
    2. konferansjerka po angielsku, co to ma ***** być?!?!
    3. Dżadżę to ja lubię, ale w Antyradiu, zresztą z tego co było słychać publika miała z niego niezłą beczkę
    4. godzinę za długo wszystko trwało

    A teraz plusy:
    1. Postępy Antka jeśli chodzi o stójkę są nieprawdopodobne. Wielkie brawa dla tego człowieka bez względu na wszystko. Dobrze, że coponiektórzy albo sobie odpuścili albo się ogarnęli, w każdym razie fajnie że nie było powtórki z Dąbrowy Górniczej.
    2. Kułak w końcu pokazał coś więcej niż modną fruzyrę...
    3. Maciek Górski klasa, dla tego chłopaka nie ma rzeczy niemożliwych, swoją nieprawdopodobnie ciężką pracą na treningach zasłużył na to zwycięstwo mimo, że powinien być remis Jeszcze tylko popracowac nad parterem.
    4. Błachowicz jeszcze 2-3 walki z dobrymi zawodnikami w Polsce i pójdzie śladami Mammeda, nie mam co do tego wątpliwości.
    Ostatnio edytowany przez daimler; [ARG:4 UNDEFINED].

    Komentarz


    • #77
      DAimos ale tam coś teraz pozmieniali przepisy, "Juras" mówił, że teraz np. mocny lowkick = obalenie.
      Wiesz coś więcej na ten temat ?


      Próbowałem Twoją japę wypatrzyć ale się nie udało.
      Pierdolę to ! Do niczego się nie zmuszam ,chcę to się wybijam - nie chcę no to się nie ruszam !
      Grupa Trzymająca Wagę - Dzieki nam monopolowe nie martwią się o plajtę !!!

      Komentarz


      • #78
        Ogólnie moim zdaniem poziom mocno średni. Liczyłem na więcej.
        Było kilka w miare fajnych walk jak np. Kułaka ,który swoja droga pozytywnie mnie zaskoczył po swoich kilku ostanich walkach.
        Szkoda mi Górala bo miałem nadzieje ,że wygra bez pomocy sędziów.
        Patrząc na jego treningi myślałem ,że więcej pokaże ale myśle z taką ambicją jeszcze nie raz o nim usłyszymy.

        Może ktos nie widział jeszcze, wczoraj walczył....
        http://i34.tinypic.com/m7zy12.jpg
        Ostatnio edytowany przez Koń Rafał; [ARG:4 UNDEFINED].
        Piłka Nożna dla Bandytów !

        Komentarz


        • #79
          widzałem, dobrze ze wpierdol dostał i więcej go nie musiałem oglądać

          Komentarz


          • #80
            Dziś w nocy (a właściwie jutro rano - godz. 4:00) UFC 92.

            Filmik z wczorajszego ważenia - http://cosmos.bcst.yahoo.com/up/play...876&src=sports

            "Po ważeniu Wanderlei Silva nie wytrzymał i odepchnął Quintona Jacksona. Gdy Brazylijczyk zszedł ze sceny "Rampage" wymownie pokazał kciukiem gest obcinanej głowy. To będzie walka."

            Gala dostępna na SopCast lub TVUplayer.

            Komentarz


            • #81
              troszkę zbaczając z tematu, ale nie ogólnego wątku...

              http://www.mmarocks.pl/?p=4497

              naszczęście 11 dni później wyszedł ze szpitala, twardy chłop!

              Komentarz


              • #82
                Walka Badra Hariego z Zimmermannem,przed chwilą w Fight Clubie-rewelacyjna

                ten gość naprawdę jest kozakiem...
                "Pytałem później kolegów, skąd w ogóle wziął się ten Miklas. Podobno sprzedawał samochody w FSO. Może lepiej, żeby przy tym został..."

                Komentarz


                • #83
                  Po obejrzeniu finału,troszkę zmieniam zdanie o Marokańczyku...

                  Zachował się jak idiota nie powinna,się taka walka tak kończyć.Inna sprawa,że ten front na twarz Bonjaskiego nie był nokautujący IMO.

                  Dla zainteresowanych-> http://www.youtube.com/watch?v=WMaeH...eature=related
                  "Pytałem później kolegów, skąd w ogóle wziął się ten Miklas. Podobno sprzedawał samochody w FSO. Może lepiej, żeby przy tym został..."

                  Komentarz


                  • #84
                    Zamieszczone przez Flip Zobacz posta
                    Walka Badra Hariego z Zimmermannem,przed chwilą w Fight Clubie-rewelacyjna
                    to co o finale powiesz?

                    Jakby w pierwszej rundzie weszło za tym ciosem kolano to pewnie nie oglądalibyśmy tej "akcji w parterze"...
                    Walka zapowiadała się konkretnie ale Hari nie wytrzymał i zasłużenie go usadził sędzia
                    ZS on tour http://tnij.org/mfzb

                    Komentarz


                    • #85
                      Zdążyłem opowiedzieć o swoich odczuciach

                      Po takim kolanie,nikt by nie wstał.To pewne.Hari miał ogromne szczęście.
                      "Pytałem później kolegów, skąd w ogóle wziął się ten Miklas. Podobno sprzedawał samochody w FSO. Może lepiej, żeby przy tym został..."

                      Komentarz


                      • #86
                        http://www.mmarocks.pl/?p=6316#more-6316 wyniki dzisiejszego UFC 92

                        powiem tyle, że dobra walka Evansa z Forestem, no i niespodziewana wygrana Rampage'a z Silva po KO w 1 rundzie... to KO zostało uznane za KO wieczoru... szczerze liczyłem na to, że Jackson wygra

                        EDIT: Jak ktoś nie oglądał to tu macie wszystkie walki... http://www.kimjudas.blogspot.com/
                        Ostatnio edytowany przez Szyman; [ARG:4 UNDEFINED].

                        Komentarz


                        • #87
                          http://www.sport.wp.pl/kat,60960,tit...wiadomosc.html

                          Jakoś go sobie kompletnie nie wyobrażam.

                          Komentarz


                          • #88
                            Kto jest największym polskim wojownikiem? Tomasz Adamek, Andrzej Gołota, a może Krzysztof Włodarczyk? Nie! To Tomek Drwal, jedyny Polak biorący udział w walkach elitarnej organizacji UFC. A żeby tam walczyć trzeba być naprawdę wielkim twardzielem. Ekskluzywny wywiad z Tomaszem Drwalem przeprowadził serwis fightsport.pl.

                            Obecność Polaka w elitarnej organizacji MMA, jaką jest Ultimate Fighting Championship w skrócie zwanej UFC, dla wielu ludzi w Polsce jest zaskoczeniem.

                            Ogromna rzesza fanów Sportów Walki, wie jednak kim jest Tomek Drwal i szanuje go za dotychczasowe dokonania. Tomek do tej pory nie był medialną gwiazdą, udzielającą wywiady na prawo i lewo, na zasadzie - im mniej walk, tym więcej obecności w mediach. To nie jego styl.

                            Od 2004 roku mozolnie wygrywał walkę za walką, unikając rozgłosu, aż został zauważony w roku 2007, po wygraniu 14 walk i zaledwie jednej porażce na początku kariery (za którą zresztą się zrewanżował niemieckiemu zawodnikowi, demolując go przykładnie). Tak znalazł się w UFC i od razu rzucono go na głęboką wodę. Trafił bowiem na jednego z najlepiej zapowiadających się brazylijskich zawodników młodego pokolenia - Thiago Silvę.

                            Ich dramatyczny pojedynek w Londynie na gali UFC 75 "Champion vs. Champion" przeszedł do historii nie tylko polskiego MMA.

                            Drwal wówczas przegrał i na 16 miesięcy słuch o nim zaginął. Ten czas Tomek przeznaczył na żmudny trening i przygotowania do następnych walk.

                            Zwycięstwo w ostatniej walce stoczonej z doświadczonym zawodnikiem jakim jest Ivan Serati potwierdziło, że czas treningu nie został zmarnowany że czasem Polacy potrafią się bić z najlepszymi.

                            Właśnie tacy bezkompromisowi zawodnicy jak Tomek są naszą wizytówką na światowej arenie najbardziej kontaktowych walk w sporcie.

                            Nie ma tu niedomówień, ten sport jest po to by pokonać przeciwnika. Bez zbędnych utrudnień w czytelnych, twardych i męskich regułach.

                            Tomek ma prawie wszystko, by w największej światowej organizacji być w czołówce. Nawet nazwisko, sugeruje charakter silnego człowieka, bowiem Drwal jest twardzielem jakich mało a UFC jest wyłącznie dla twardzieli.

                            Organizacja jest nie tylko prestiżowa, ale i bajecznie bogata. Na początku 2007 roku wyceniana była przez Forbesa na 1,4 mld dolarów! Dziś trudno nawet oszacować jej wartość, bowiem przez ten rok bardzo wzmocniła się finansowo i konkurencja praktycznie nie istnieje. Niewątpliwym atutem UFC jest to, że angażuje najlepszych fighterów.

                            Jest to pierwszy wywiad dla polskich mediów po wygranej przez Tomka walce z Włochem Ivanem Seratim na UFC 93 w Dublinie 17 stycznia 2009.

                            Zachęcamy do przeczytania tego co ma do powiedzenia Tomasz Drwal na temat swoich doświadczeń i planów sportowych

                            Witaj! Przyjmij na wstępie wyrazy szacunku oraz słowa uznania za Twój ostatni wygrany pojedynek na gali UFC 93 w Dublinie, który dostarczył Polakom sporo radości.

                            Dziękuję bardzo.

                            Tomek zaprezentowałeś świetną dyspozycję w pojedynku z Włochem, Ivanem Seratim na gali w Irlandii. Czy można powiedzieć, że jesteś w szczytowej formie swojej kariery?

                            O tak, teraz czułem się znakomicie jak nigdy przedtem. Wiedziałem, że teraz jestem naprawdę przygotowany.

                            Czy byłeś przed tym pojedynkiem pod presją, że gdybyś przegrał swoją walkę z Włochem Seratim, to byłby prawdopodobnie koniec Twojej przygody w UFC?

                            Nie traktuję kontraktu z UFC jako przygody. Przygoda bardziej kojarzy mi się z wyprawą w nieznany teren górski, jazdą na nartach, ciekawym relaksem, natomiast 10-12 tygodni poświęcone na 2-3 treningi dziennie, o których w końcowej intensywności niewielu ludzi może podołać, to jest już dyscypliną i poświęceniem. Z pozycji widza obejrzenie walki gladiatora może być przygodą, natomiast gladiator ma za zadanie przeżyć i najlepiej jak wygra. Może i czas walki w Oktagonie można jeszcze potraktować jako "przygodę", ale przygotowania do walk na poziomie UFC to już profesjonalny biznes.

                            Czy do walki z Seratim byłeś lepiej przygotowany niż z Brazylijczykiem Thiago Silvą, 16 miesięcy wstecz? Możesz to porównać?

                            Nie ma co porównywać. Gdybym był tak przygotowany jak do pojedynku z Ivanem to pojedynek z Thiago mógłby się zakończyć inaczej.

                            Niedawno obchodziłeś 26 urodziny i wygląda na to, że jesteś jednym z najmłodszych zawodników w UFC w wadze półciężkiej a zarazem jednym z najlepiej zapowiadających się zawodników Starego Kontynentu. Wszyscy w Polsce cieszyli się, gdy otrzymałeś szansę walk w UFC. W swoim debiucie przegrałeś i słuch o Tobie zaginął. Zmarnowałeś prawie półtora roku swojej kariery. Czym było to spowodowane?

                            To prawda, że przegrałem pierwszą walkę w UFC, ale mimo przegrania z bardzo silnym przeciwnikiem zostałem zauważony i czas jaki upłynął, pomiędzy walką z Thiago a walką w Dublinie nie uważam za zmarnowany. Mój organizm potrzebował wydobrzeć po 2 kontuzjach i obecny management zajął pozycję zdecydowanie przeciwko zbyt szybkiej walce, miałem również czas na wprowadzenia poprawek od strony biznesowej by znaleźć odpowiednie przedstawicielstwo rozumiejące potrzeby UFC i rynku USA.

                            W środowisku MMA w Polsce krążyły informacje, że tym co opóźnia Twoją karierę jest konflikt z byłym managerem. Możesz lub chcesz się do tego odnieść?

                            Kiedyś o tym opowiem, ale na chwilę obecną nie chcę do tego wracać…

                            Twój pierwszy przeciwnik w UFC, Thiago Silva, od tamtej walki 16 miesięcy temu zrobił ogromne postępy i dziś jest uważany za jednego z najgroźniejszych zawodników. Masz szansę go dogonić i zrewanżować się?

                            Myślę że tak, jak będzie tak dalej wszystko się układać jak się układa, to będzie to kwestia czasu.

                            Wiadomo, że po każdej walce musi nastąpić przerwa i regeneracja. Jak wykorzystujesz ten czas? Kiedy planujesz powrót do reżimu treningowego?

                            Ten czas wykorzystuje na nadrobienie zaległości na uczelni i pisaniu pracy magisterskiej.

                            Tomek, jak ty sam oceniłbyś siebie teraz jako zawodnika MMA? Czy masz już wszystko, czego potrzebuje zawodnik światowej czołówki, czy czegoś jeszcze Ci brakuje by toczyć walki z najlepszymi, walki o tytuły?

                            Stałem się profesjonalistą w MMA, nie widzę limitu, muszę dbać o swoje zdrowie, utrzymywać formę i się rozwijać. Tak długo jak pozostaje w dobrych stosunkach z UFC i DNA SPORTS - moim jedynym zadaniem jest solidne przygotowywanie się do walk, by je wygrywać. Wiem jedno, jak ma się dobre warunki do trenowania jest się w stanie osiągnąć bardzo wiele.

                            Czy 2009 rok, to będzie Twój rok? Ile pojedynków zamierzasz stoczyć w 2009 roku? Czy masz jakiś wpływ na to i czy prawdą jest, że będziesz walczyć na UFC 99 w Niemczech, przeciwko komuś z dwójki Antonio Mendes – Eric Schafer? Dostałeś już jakieś propozycje?

                            Za wcześnie jeszcze na takie spekulacje. Takie decyzje podejmuje tylko UFC.

                            Jak obecnie wygląda Twoja sytuacja zawodowa? Czy masz kontrakt na następne pojedynki i czy możesz powiedz coś na temat kontraktu z DNA SPORTS?

                            Tematy kontraktów są zastrzeżone wyłącznie do rozmów pomiędzy mną, UFC czy DNA. DNA SPORTS jest profesjonalną firma zajmującą się sportowcami.

                            Nie raz i nie dwa, sam mówiłeś publicznie, że siła i wielkość wydarzenia jest w mediach. Czemu jesteś tak bardzo mało medialnym zawodnikiem? O tej klasy zawodniku, powinniśmy słyszeć dużo we wszystkich mediach. Rzadko udzielasz wywiadów a właśnie fani chcieliby dowiedzieć się czegoś bezpośrednio od ciebie. Co możesz im powiedzieć lub co chciałbyś przekazać?

                            Zawsze chętnie udzielę wywiadu. Najlepszym sposobem będzie kontaktowanie się z moim managementem DNA SPORTS Inc. i umówienie się na przeprowadzenie wywiadu. Mimo, że jestem zajęty kończeniem AWF-u i pisaniem pracy magisterskiej, chętnie udzielę wywiadu. Mieszkam, kończę studia i pracuję w Polsce, ale moją karierą sportową zajmuje się firma amerykańska i wymagane jest nawiązanie kontaktu z jej przedstawicielem w pierwszej kolejności. Takie są reguły i standard promocji sportowej w USA dla profesjonalnych atletów w każdej dziedzinie sportu. To nie jest to mój wymysł, takie są reguły.

                            W Polsce w Twojej wadze jest kilku zawodników, którzy mogą zacząć liczyć się na świecie, mamy tu na myśli Janka Błachowicza czy Mameda Khalidova. Co mógłbyś im doradzić, by trafili do liczących się organizacji? Czy wyjazd za granicę byłby właściwym rozwiązaniem?

                            Zawodowi sportowcy poszukują profesjonalnej reprezentacji/managementu, który wie jak się poruszać na rynku marketingowym i sportowym. Taki jest wypróbowany model w USA. Każda gwiazda filmowa szuka agenta czy menedżera, i sportowiec, na którego nakłada się dużo obowiązków publicznych poza sportem, też nie odbiega od tego modelu „celebrity”. Wyjazd za granicę jest chyba jedynym rozwiązaniem. Przykład, ilu jest Polaków, którzy osiągnęli sukces na poziomie światowym nie wyjeżdżając z kraju? Czy Gołota byłby tak znany gdyby nie jego walki bokserskie w USA? Dlaczego Michalczewski wyjechał do Niemiec i tam boksował? Inną tematyką jest Kubica, który teraz jest wielkim kierowcą a przez jaki kraj dostał się do F1? Jest jeszcze wiele innych przykładów, na których można poprzeć teorię, że trzeba wyjeżdżać, bo tam możesz zrobić trzy razy szybciej karierę, niż w Polsce.

                            Podczas Twojej Walki na UFC 93 w Dublinie, w Twoim narożniku stał Jan Błachowicz. Czy jest szansa, by Janek zawalczył w tej organizacji?

                            Janek jest świetnym zawodnikiem, dobrym sparing partnerem i na pewno się kiedyś znajdzie w UFC albo innych znaczących organizacjach.

                            W kwietniu 2008 roku w Nowym Targu odbył się pierwszy trening sekcji MMA, który poprowadził Tomek Drwal. Co się stało z klubem, który założyłeś? Swego czasu było o nim głośno, teraz słuch zaginął.

                            Sekcja w Nowym Targu nie należała do mnie. Poprowadziłem tam kilka zajęć, dalej jestem w kontakcie z chłopakami, co niektórzy dojeżdżają na treningi do Krakowa do mojego klubu CHANGE GYM (wszystkich chętnych zapraszam na stronkę http://www.changegym.com.pl)

                            Wszyscy fani MMA w Polsce w Pawle Nastuli a później w Mamedzie Khalidovie widzieli osoby popularyzujące rodzime MMA. Jak wiemy nie wiele z tego wyszło. Czy to Tobie przypadnie ta rola? Czy jesteś gotowy do tego? Jeśli tak, to jak to widziałbyś?

                            Jeżeli miało by się to przyczynić do rozwoju MMA w Polsce to jak najbardziej tak. Myślę, że już jestem postrzegany w tej roli, gdyż taki mecenat sportu, jest wypadkową dwóch działań, jedno wiąże się z pasją dla sportu, drugie z bezpośrednim uczestnictwem w danej dyscyplinie. Moim marzeniem jest zdobycie tytułu mistrzowskiego w MMA, im większy poziom umiejętności zaprezentuję za każdym razem, tym większy prestiż dla MMA zdobędę, a tym samym zwiększy się mój udział w popularyzacji tego sportu w Polsce.

                            Gdzie teraz mieszkasz i trenujesz? Czy myślisz nad przeprowadzką do USA na stałe?

                            Aktualnie mieszkam w Krakowie. Wszystko zaczyna być możliwe w moim życiu, nie mam więc pośpiechu w podejmowaniu decyzji gdzie mam żyć. Natomiast na pewno mój trening odbywać się będzie w USA. DNA SPORTS zatrudnia najlepszych specjalistów, włączając w to nawet treningi prowadzone przez komandosów wojskowych sił specjalnych. Mimo podróżowania i trenowania w wielu krajach, nie spotkałem się z takim stopniem przygotowania do walki i z taką intensywnością.

                            Dzięki za spotkanie i za czas jaki poświęciłeś. Życzymy Ci osiągnięcia postawionych celów i spełnienia wszystkich marzeń oraz planów.

                            Dziękuję bardzo za wywiad i pozdrawiam wszystkich fanów MMA, nawet tych, którzy nie trzymali za mnie kciuków..)

                            Źródło: fightsport.pl / perfekt-tv.pl / mmablog.p
                            Mam tą galę na dysku ale jeszcze nie ogladałem, dziś się chyba skuszę.
                            Pierdolę to ! Do niczego się nie zmuszam ,chcę to się wybijam - nie chcę no to się nie ruszam !
                            Grupa Trzymająca Wagę - Dzieki nam monopolowe nie martwią się o plajtę !!!

                            Komentarz


                            • #89
                              http://sport.wp.pl/kat,60960,title,P...wiadomosc.html

                              Potwierdza się więc informacja, którą wklejałem tu jakiś czas temu. Średnio go sobie jakoś wyobrażam, ale zobaczymy.

                              Komentarz


                              • #90
                                Za wolny będzie. ALe jakby nabrał doświadczenia i zszedł do parteru, to z oponenta zrobiłby krwawy placek. Pytanie jakby wagowo to się przedstawiało...

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X