Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Liga Mistrzów i Europejska

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Legia, Raków, Standard. Ustrzelili hat-tricka. Co za frajerzy.
    Bazinga!
    Przecież i im i mnie chodzi tylko o dobro naszego klubu.

    Komentarz


    • Szczerze to wierzyłem do końca

      Komentarz


      • Czyli jednak to byl jednomiesieczny wyskok ponad przecietnosc, okraszony soczystym zderzeniem z rzeczywistoscia. Powiem szczerze, ze Lechowi to juz chyba nic nie pomoze, maja frajerstwo we krwi.

        Komentarz


        • Ja tylko przypomnę wypowiedz Puchacza po meczu z nami:

          Boli bardzo, ale mogę powiedzieć - jako ja, jako zespół - że takie niepowodzenia budują drużynę.

          Lubię sobie jebnąć posta.

          „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
          St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

          Komentarz


          • No to dzisiaj Bednarek po meczu mówił coś w podobny deseń, że oni są Lech, nie jakaś tam byle jaka drużyna, oni wierzą i muszą wierzyć i takie tam bla bla bla.

            Komentarz


            • Może by coś napisali "wielbiciele styku" gry amiki? Trochę głupio?
              Z końmi się nie kopię bo przegram, z idiotami staram się nie dyskutować bo sprowadzają dyskusję do swojego poziomu, na argumenty ad personam staram się nie reagować, patrz wcześniejsze punkty - no i tylko krowa nie zmienia zdania ...

              Komentarz


              • Dużo ostatnio pisze się o stylu drużyn piłkarskich a raczej jego braku. Poznański Lech bez wątpienia posiada swój niepodrabialny styl. Dawno temu zaistniało pojęcie Fergie time, tej jesieni natomiast króluje Crane time.

                Komentarz


                • No dobra, można (i trzeba) się śmiać z tych przegrywów ale niestety druga strona medalu jest taka, że Omonia z Karabachem uzbierały łącznie w 8 spotkaniach cały 1 punkt. I o ile Cypryjczycy to jeszcze grają w całkiem niezłej grupie, o tyle Azerowie się po prostu seryjnie kompromitują w grupie śmiechu. Wychodzi na to, że nigdy w najnowszej historii nie odpadliśmy z aż takimi ogórami. Rangersi - wiadomo, ale także Trnava, Sheriff czy Astana coś tam pograły po wyeliminowaniu nas. Nawet to Dudelange dzielnie walczyło z Milanem czy urwało punkty Betisowi. A tutaj to jakiś dramat.

                  Komentarz


                  • W pape dostają ale bądźmy szczerzy, to jest klub który nie jest nawet mistrzem 31 ligi w europie. Wszystko co jest inne niż powyżej 3 w plecy dla zespolu z Polski powinno się traktować jako sukces . A więc ja uważam że to ich wielki sukces .

                    A tak poważnie to płacą takie frycowe frajerowe jak my za Urbana. Tylko ze ich za rok już nie będzie w LE. Ich celem jest sprzedawać młodych i .... pewnie znowu paru sprzedają.

                    Komentarz


                    • Trzeci mecz z rzędu brameczka w doliczonym
                      Co daje w sumie -4 pkt w obu rozgrywkach
                      q[-_-]p

                      Komentarz


                      • Jak ktoś przegrywa albo traci punkty 3 mecz z rzędu w doliczonym czasie w dodatku nie radzi sobie z grą na dwóch frontach to nie można nazwać tego inaczej jak amatorszczyzną. Pół profesjonalny zespół zakończył rywalizację zaledwie po 4 meczach.

                        Jak to w zwyczaju u Polskich klubów nie sprostał zadaniu głównie ogórkowy zaciąg. Jeden Bałkański ogórek wyleciał z boiska, drugi grał pół godziny a i tak przegrał głowę w doliczonym czasie a trzeci lider zepołu za milion Euro stracił piłkę na własnej połowie jak junior. Lech ma szczęście że ten ich bramkarz leczy kontuzje bo pewnie i fazy grupowej by nie było. Taki to jest właśnie ten wielki projekt w Poznaniu.

                        Problem oczywiście dotyczy nie tylko Lecha, przecież w Legii po 2 miesiącach już zapomniano jak Mladenovic stracił piłkę pod polem karnym w dogrywcę z Omonią.

                        Komentarz


                        • Zamieszczone przez Ivan Drugi Zobacz posta
                          Dawno temu zaistniało pojęcie Fergie time, tej jesieni natomiast króluje Crane time.
                          Za Żurawia jedynie ulepszają to, z czego słyną od dawna. To raczej ponadczasowy Potato time.

                          Komentarz


                          • Zamieszczone przez Jestem Zobacz posta
                            Może by coś napisali "wielbiciele styku" gry amiki? Trochę głupio?
                            Ale o co Ci chodzi? Prawda jest taka, ze jeszcze poltora miesiaca temu Lech gral bardzo dobra pilke. Oczywiscie widac bylo ich braki w defensywie,
                            ale druga linia i atak graly z duzym rozmachem i polotem. Po prostu okazalo sie, ze byl to tylko chwilowy skok formy, a kiedy zabraklo jakosci z przodu, tym bardziej widoczna byla gola doopa w obronie.
                            Poza tym ostatnia sprawa - to, ze komus podobal sie styl gry Lecha nie oznacza, ze kibicuje mu w jakichkolwiek rozgrywkach, mysle ze to nader oczywiste, zwazywszy na profil tego forum oraz relacje miedzy nimi a nami.

                            Komentarz


                            • No nie. Była gadka, że jak jest styl to zaraz będą zwycięstwa i punkty. A tu zaraz ani stylu ani punktów. Nie wiem jak można bronić tezy, że styl w piłce jest ważny. Właśnie się Lech przekonuje i piewcy jego stajla, że nie jest. Ani trochę.

                              Komentarz


                              • A może jest tak, że jak grali łądnie/stylowo to stzrelali po 2-3 bramki w meczu. A wczoraj nie zagrali "stylowo" (nie wiem, nie oglądałem), więc strzelili mniej bramek. Gdyby sztrzelili standardowe 2-3, to by nie przegrali.
                                Lubię sobie jebnąć posta.

                                „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
                                St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X