Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Liga Mistrzów i Europejska

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Zamieszczone przez Hazardzista Zobacz posta

    Lewy nie jest graczem globalnym. Dopiero wyrwanie się z ligi niemieckiej sprawi ze dzieciaki z innych rynków niż DE, PL będą latać w jego koszulce.
    Przez kilka sezonów kopałem w takiej amatorskiej lidze na Brooklynie. Większość chłopaków z US i Ameryki Płd/Środkowej. Na rozgrzewkę duża część przychodziła w koszulkach Realu, Barcy, Juve, czy jakichś latynoskich klubów w paski, które nie bardzo rozróżniam. Nie było jednak praktycznie meczu, żeby nie pojawił się jakiś Lewandowski z Bayernu.

    Nie wiem czy to sprawia, że Lewy to marka globalna, ale koszulki w Ameryce sprzedaje.

    Ja oczywiście zawsze w L


    Sent from my iPhone using Tapatalk
    Ostatnio edytowany przez smiglostopy; 102804.
    „Chciałem, by Warszawa była wielka (…) I dziś widzę ją wielką…”

    Komentarz


    • Jeśli gwiazda najlepszej drużyny świata nie jest graczem globalnym, to kto (poza oczywistosciami jak CR7) jest?

      Komentarz


      • Osobiście nie jestem fanem Lewandowskiego, ale gadka o tym że nie jest graczem globalnym to jakiś absurd. Byłem rok temu w Norwegii (oni się piłką nożną chyba średnio interesują?? ) i w markecie - bodajże COOP - widziałem trzy osoby w jego koszulce. W Szwecji na stacji benzynowej to samo. Wiem że Skandynawia to nie cały świat, ale to już coś mówi.



        BTW. Link do meczu Tirana - Crvena Zvezda ma ktoś?

        Komentarz


        • Oczywiście, że Lewandowski jest graczem "globalnym", cokolwiek by to miało oznaczać. Wszędzie na świecie, każdy choć trochę interesujący się futbolem wie kto to jest. W zeszłym roku byłem w Singapurze i każdy taksówkarz, gdy dowiedział się skąd jestem, od razu rzucał "Lewandowski, Szczęsny".

          Komentarz


          • Nie jest graczem globalnym bo nie zdradził Anki z żoną Mullera, nie rozbił auta po pijaku, nie wydziabał obu łap, nie yebnął na łbie irokeza itd itp. Chyba o to chodzi


            e:
            A tak serio to po prostu nie jest produktem jak CR7 czy Beckham, nie ten typ ale znany jest w każdym zakątku świata, w najdalszej dziurze gdzie jest jeden telewizor na całą wioskę.

            e2:
            Tak mnie jeszcze naszło: Hazardzista być może pomyliłeś globalność z medialnością. Jest mniej medialny i tu się zgodzę. Na pewno taki "zwykły" Lewy mniej wynegocjuje hajsu od Pepsi za reklamę niż reszta piłkarskich celebrytów.
            Ostatnio edytowany przez Raczej; 12076.

            Komentarz


            • Zamieszczone przez Raczej Zobacz posta
              Nie jest graczem globalnym bo nie zdradził Anki z żoną Mullera, nie rozbił auta po pijaku, nie wydziabał obu łap, nie yebnął na łbie irokeza itd itp. Chyba o to chodzi


              e:
              A tak serio to po prostu nie jest produktem jak CR7 czy Beckham, nie ten typ ale znany jest w każdym zakątku świata, w najdalszej dziurze gdzie jest jeden telewizor na całą wioskę.
              To samo miałem na myśli początkowo. On nie będzie robił skandali, łajdaczył się na prawo i lewo żeby zdobyć jakąś tam atencję. Po co mu to!? I za to mu chwała.


              Ktoś wie kiedy ostatnio jakiś piłkarz zdobył 3 razy puchar w jednym sezonie i 3 razy był królem strzelców?? ( Mogiel?)

              Komentarz


              • Zamieszczone przez legionistaeop Zobacz posta

                To samo miałem na myśli początkowo. On nie będzie robił skandali, łajdaczył się na prawo i lewo żeby zdobyć jakąś tam atencję. Po co mu to!? I za to mu chwała.


                Ktoś wie kiedy ostatnio jakiś piłkarz zdobył 3 razy puchar w jednym sezonie i 3 razy był królem strzelców?? ( Mogiel?)
                Łukasz zarzeczny na Tt

                Dla wszystkich, którzy podają dalej tweety o tym, że @lewy_official pierwszy zdobył potrójną koronę i sięgnął po trzy tytuły króla strzelców. Otóż pierwszy był Johan Cruyff w 1972 roku, choć nie był jedynym strzelcem Pucharu Europy - 4 piłkarzy strzeliło po 5 goli @sport_tvppl
                349meczów*
                71 goli*
                58 asyst*

                jest tylko jeden King!!!!

                *dane mam nadzieję ulegną jeszcze kiedyś zmianie

                Komentarz


                • Tylko, że w tych czasach medialność miesza się z globalnością, granica się zaciera. Widać to np. w głosowaniu na Piłkarza roku gdy jakieś egzotyczne kraje głosują na gości, o których najwięcej jest w mediach typu FB, Instagram, Tiktok, itp., chociaż sportowo wypadali średnio. Niestety ale wpływ na to również ma liga, w której gra. Bundesliga nie jest tak atrakcyjna jak liga hiszpańska czy angielska. Mimo to Lewy potrafił wyrobić sobie markę, jest rozpoznawany, od dłuższego czasu nie schodzi poniżej pewnego poziomu, cały czas idzie do góry. Bardziej porównałbym go do Ronaldo, tacy tytani pracy. Siłownia, zdrowe jedzenie, bez używek. Taki Messi to inny typ zawodnika, wrodzony talent, zabawa piłką, robi co chce, coś jak Ronaldinho i brazylijski Ronaldo.

                  Lecz przez te 10 minut zapomnieli na czym polega godność klubu , który chce mienić się mianem głównego wroga Legii w Polsce. Grajki bez honoru.

                  Komentarz


                  • Bundesliga mniej atrakcyjna od La Liga? To w sumie dość ciekawa hipoteza. Średnia frekwencja na trybunach grubo ponad 1,5 raza wyższa. Kwota praw telewizyjnych także wyższa według tych danych:
                    https://en.m.wikipedia.org/wiki/List...als_by_country
                    Co ciekawe, na drugim miejscu jest Ligue1 ale to bardzo świeży deal, więc śmiało można założyć, że Bundesliga jest drugą najatrakcyjniejsza liga świata.

                    Komentarz


                    • Mimo wszystko sądzę że liga angielska i hiszpańska jest bardziej atrakcyjna, bardziej medialna. Pod kątem sportowym można polemizować że względu na ostatnio osiągane rezultaty w LM i LE. Lewy będąc np w Realu i osiągając takie wyniki jak w Bayernie, prędzej byłby brany pod uwagę jako najlepszy piłkarz świata, chociaż ten rok pokazał że o to miano można być faworytem grając w Bundeslidze.
                      Lecz przez te 10 minut zapomnieli na czym polega godność klubu , który chce mienić się mianem głównego wroga Legii w Polsce. Grajki bez honoru.

                      Komentarz


                      • Zamieszczone przez (L)ukas Zobacz posta
                        Tylko, że w tych czasach medialność miesza się z globalnością, granica się zaciera. Widać to np. w głosowaniu na Piłkarza roku gdy jakieś egzotyczne kraje głosują na gości, o których najwięcej jest w mediach typu FB, Instagram, Tiktok, itp., chociaż sportowo wypadali średnio. Niestety ale wpływ na to również ma liga, w której gra. Bundesliga nie jest tak atrakcyjna jak liga hiszpańska czy angielska. Mimo to Lewy potrafił wyrobić sobie markę, jest rozpoznawany, od dłuższego czasu nie schodzi poniżej pewnego poziomu, cały czas idzie do góry. Bardziej porównałbym go do Ronaldo, tacy tytani pracy. Siłownia, zdrowe jedzenie, bez używek. Taki Messi to inny typ zawodnika, wrodzony talent, zabawa piłką, robi co chce, coś jak Ronaldinho i brazylijski Ronaldo.
                        No właśnie. Po prostu ludzie wolą w tych czasach freaków a nie zwykłe, ułożone, grzeczne postacie, które wyróżniają się "jedynie" talentem. Jednak ci drudzy są tak samo rozpoznawalni na całym świecie jak te "świry" dlatego uważam, że medialność i globalność to dwie różne sprawy. Taki Neymar jest globalny i medialny natomiast Lewy tylko globalny i tu mi się nic nie zaciera
                        Po drugie mam wrażenie, że to my Polacy nie dostrzegamy popularności Lewego za granicą a to tylko dlatego, że nie jesteśmy za granicą oraz dlatego, że tak jak Lewy jesteśmy Polakami i nam jest po prostu trudniej do dostrzec.
                        Trochę chaosu w tym wpisie lecz czasami trudno przelać myśli na monitor, może ktoś zrozumie he

                        Komentarz


                        • Zamieszczone przez (L)ukas Zobacz posta
                          Mimo wszystko sądzę że liga angielska i hiszpańska jest bardziej atrakcyjna, bardziej medialna. Pod kątem sportowym można polemizować że względu na ostatnio osiągane rezultaty w LM i LE. Lewy będąc np w Realu i osiągając takie wyniki jak w Bayernie, prędzej byłby brany pod uwagę jako najlepszy piłkarz świata, chociaż ten rok pokazał że o to miano można być faworytem grając w Bundeslidze.
                          Ale jak możesz sądzić, że liga hiszpańska jest bardziej atrakcyjna i medialna, skoro masz czarno na białym, że jest wyceniana niżej jeśli chodzi o prawa telewizyjne, zaś jeśli chodzi o frekwencję na trybunach, to już w ogóle jest kolosalna przepaść
                          Wspomniec wystarczy, że takie Camp Nou regularnie świeci pustkami a na Bayernie czy BVB nie wciśniesz szpilki. Gdzie ta atrakcyjność zatem?
                          Sorry, że drąże ale mam wrażenie, że piszesz, że białe jest czarne.

                          Komentarz


                          • Zamieszczone przez Majkisek Zobacz posta

                            Ale jak możesz sądzić, że liga hiszpańska jest bardziej atrakcyjna i medialna, skoro masz czarno na białym, że jest wyceniana niżej jeśli chodzi o prawa telewizyjne, zaś jeśli chodzi o frekwencję na trybunach, to już w ogóle jest kolosalna przepaść
                            Wspomniec wystarczy, że takie Camp Nou regularnie świeci pustkami a na Bayernie czy BVB nie wciśniesz szpilki. Gdzie ta atrakcyjność zatem?
                            Sorry, że drąże ale mam wrażenie, że piszesz, że białe jest czarne.
                            Akurat frekwencja na trybunach mówi jedynie o atrakcyjności lokalnej a nie globalnej. Przecież komplety są też 2 Bundeslidze a taka Barcelona jest bardziej na świecie popularna niż wszystkie te kluby razem wzięte. To, że pustki są na Camp Nou to zupełnie inna historia. To tylko pokazuje znudzenie/wkurwienie miejscowych, którym nie chce się wydawać kasy na bilety kiedy Barca nie goli każdego po 4:0 minimum ale samo zainteresowanie klubem nie maleje.

                            Komentarz


                            • No zgoda, dlatego wrzuciłem też kwoty praw telewizyjnych, bo jasne jest, że frekwencja to nie do końca dobra miara atrakcyjności globalnej.
                              Zobacz, że nawet w czasach Messiego czy CR7, czyli piłkarskich nadludzi, ta kwota jest nadal niższa, niż w lidze niemieckiej.
                              I ja uważam, że nawet grając w Realu nie miałby szans w poprzednich latach na tę Złotą Piłkę, gdyby - tak samo jak z Bayernem - nie wygrywał Ligi Mistrzów ani/lub nie odnosił sukcesów z kadrą.

                              Komentarz


                              • Po prostu wolę obejrzeć ligę hiszpańską niż niemiecką, o angielskiej nie wspominając. Gdybym patrzył na jakieś wyliczenia excelowskie, to nie byłbym fanem piłki nożnej tylko ekonomii i statystyki.
                                Lecz przez te 10 minut zapomnieli na czym polega godność klubu , który chce mienić się mianem głównego wroga Legii w Polsce. Grajki bez honoru.

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X