Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Liga Mistrzów i Europejska

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Zamieszczone przez Jestem Zobacz posta
    Powiększony przekrój ciała oraz piłka szła w światło bramki czyli korzyść z nastrzelonej ręki, karny prawidłowy jak na mój gust.

    Natomiast miałem wrażenie, że był spalony przy bramce Mbappe, ale mogłem nieuważnie patrzeć, na samej górze ekranu byl obrońca MU który być może złamał inię ...
    Spalonego na 100% nie było.

    Komentarz


    • Zamieszczone przez Budyń_70 Zobacz posta
      Niby ręka i powiększenie było, ale w takim meczu i w takim momencie.....no właśnie.

      Ale tak się kończy, gdy zamiast dobić przeciwnika, podaje się mu tlen
      A to są jakieś wytyczne w których momentach, w takich a nie innych meczach można/nie można karne dyktować?

      Komentarz


      • Zamieszczone przez Raczej Zobacz posta
        A to są jakieś wytyczne w których momentach, w takich a nie innych meczach można/nie można karne dyktować?
        Już wyjaśniam.
        Wg mnie piłka po uderzeniu nie zamierzała do bramki więc nie było korzyści....a takie nabite ręki są interpretowane dwojako, w zależności od tego, kto decyduje

        Komentarz


        • Wylot budowanego za petrodolary PSG cieszy niezmiennie co sezon.
          A Melanż Trwa...

          Komentarz


          • Zamieszczone przez Majkisek Zobacz posta
            Chyba pierwszy sezon od dawien dawna, gdzie brakuje faworyta. Pierwsze mecze bardzo zawiodły - albo 0-0 albo drużyny które awansują są już znane przed rewanżami albo mieliśmy pazdzierz typu Roma - Porto. Poza Monachium nie widzę kandydata na duże emocje w rewanżu. Oby dalsze fazy to wynagrodziły.
            Mądrego to aż miło poczytać
            Lubię sobie jebnąć posta.

            „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
            St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

            Komentarz


            • Jako postronnego widza bardzo mnie cieszy taka pomyłka w przewidywaniach

              Komentarz


              • Ok, rozumiem.
                A wg mnie piłka zmierzała w światło bramki a gościu wyskoczył obracając się żeby nie dostać piłką w mordę albo wory ale na wszelki wypadek zostawił rękę ewidentnie zasłaniając bramkę.
                Pamiętam kiedyś w jakimś turnieju Roberto Baggio nabił typa w polu karnym. Roberto stał przed polem, obrońca w polu. Stali nieruchomo naprzeciwko siebie w odległości ze 2 metry. Obrońca stał normalnie, ręce mu zwisały naturalnie i nagle Baggio z premedytacją z aptekarską precyzją czubem buta podbija piłkę w rękę i sędzia dyktuje karnego. Ewidentnie było widać, że celował w rękę. I wtedy to była dopiero dyskusja na całym świecie bo nie było szans na gola, no i takie niesportowe zachowanie, nabita/nienabita

                e:
                do postu Budyń_70

                Komentarz


                • Wpiszcie Dzeko na Twiterze

                  Komentarz


                  • Zamieszczone przez Raczej Zobacz posta
                    Ok, rozumiem.
                    A wg mnie piłka zmierzała w światło bramki a gościu wyskoczył obracając się żeby nie dostać piłką w mordę albo wory ale na wszelki wypadek zostawił rękę ewidentnie zasłaniając bramkę.
                    Pamiętam kiedyś w jakimś turnieju Roberto Baggio nabił typa w polu karnym. Roberto stał przed polem, obrońca w polu. Stali nieruchomo naprzeciwko siebie w odległości ze 2 metry. Obrońca stał normalnie, ręce mu zwisały naturalnie i nagle Baggio z premedytacją z aptekarską precyzją czubem buta podbija piłkę w rękę i sędzia dyktuje karnego. Ewidentnie było widać, że celował w rękę. I wtedy to była dopiero dyskusja na całym świecie bo nie było szans na gola, no i takie niesportowe zachowanie, nabita/nienabita

                    e:
                    do postu Budyń_70
                    Z Chile na Mistrzostwach w 1998. Po tym jak z z 1:0 wynik się zrobił 1:2. Dzisiaj to by raczej nie przeszło.

                    W 1:14

                    Jesteś panem własnego losu.

                    Komentarz


                    • Niesamowite emocje do końca spotkania w meczu PSG z Manchesterem United. Czerwone Diabły są pierwszym klubem w historii tych rozgrywek, który zdołał wywalczyć awans w fazie play-off po przegraniu pierwszego spotkania domowego 0:2.
                      Do tej pory podjęto 106 takich prób, lecz żadna z nich nie okazała się skuteczna. Przypomniało się pamiętne spotkanie z finału LM przeciwko Bayernowi gdzie w doliczonym czasie gry United zgarnia puchar. Solskjaera po tym sezonie Manchester musi po prostu zatrudnic bo dokonuje rzeczy wręcz niemożliwych z Czerwonymi Diabłami.


                      W składzie Manchesteru zabrakło nieobecnego od dłuższego czasu Valencii, brak Herrery, Maticia i Pogby w środku pomocy. Brak Martiala, Lingarda, Maty i Sancheza (chociaż ten ostatni jest w tragicznej formie). Z ławki rezerwowej wchodzi Dalot (notabene za kontuzjowanego Baillyego) Chong i Greenwood (chłopak z rezerw, który władował 22 bramki w 23 spotkaniach, ale.. rezerw i nie zdążył zadebiutowac w pierwszej jedenastce do tej pory).

                      Solskjaer pokazuje, że nie tylko jest dobrym motywatorem, nie tylko jego nazwisko i relacje z piłkarzami są kluczowe, ale taktycznie do spółki z Michaelem Carrickiem i Phelanem idealnie przygotowują zespół do potyczek z rywalami. Manchester faulował, aż 15 razy dostając tylko jedną żółtą kartkę. Mocno zagęszczony środek pola - czego ewidentnie brakowało w pierwszym meczu. Mocna asekuracja na bokach obrony i mimo niekorzystnego wyniku nie otwieranie się tylko konsekwentna gra na zdetronizowanie szans dla PSG.

                      Smaczku tej rywalizacji dodaje również bramka Di Marii. Odszedł w niemiłej atmosferze z Manchesteru i miał ogromne parcie by ukuc coś w meczu z Diabłami. Strzela bramkę, cieszy się, ale gwizdek sędziego i spalony. Na koniec wpierdol i płacz.
                      PSG jest mistrzem przegrywania wygranych dwumeczy.
                      Fanatyczny Tarchomin

                      Komentarz


                      • Komentarz


                        • Zamieszczone przez Raczej Zobacz posta
                          Wpiszcie Dzeko na Twiterze
                          A jak nie mamy twittera?

                          Komentarz


                          • Zamieszczone przez księciuniu Zobacz posta
                            Ale czy tam na pewno powinien być karny?
                            Nie żebym narzekał
                            Niestety, ale powiększył zakres i karny się należał.
                            Swoja drogą PSG to jednak frajerzy roku, podobnie jak w dwumeczu z Barceloną, awans mieli tylko przypieczętować.
                            04/03/1922 - 21/03/2007 - Na zawsze w mojej pamięci - dziękuje za wszystko.

                            Komentarz


                            • Zamieszczone przez Majkisek Zobacz posta
                              A jak nie mamy twittera?
                              https://streamable.com/s/nkekp/ovomhm

                              "Kapitan"

                              Komentarz


                              • Zamieszczone przez Neg Zobacz posta
                                Smaczku tej rywalizacji dodaje również bramka Di Marii. Odszedł w niemiłej atmosferze z Manchesteru i miał ogromne parcie by ukuc coś w meczu z Diabłami. Strzela bramkę, cieszy się, ale gwizdek sędziego i spalony. Na koniec wpierdol i płacz.
                                PSG jest mistrzem przegrywania wygranych dwumeczy.
                                Ochlon. 3-3 nazywasz wpierdolem? 3-3, gdzie każda strzelona bramka to splot niebywałego wręcz szczęścia i karygodnych błędów gospodarzy?
                                Ja bardzo się cieszę na frajerskie odpadnięcie PSG ale czytanie tego typu ejakulatow dotyczących wspaniałej gry MU na forum Legii to jakieś kuriozum. Anglicy zagrali naprawdę bardzo złe spotkanie. Dali się zdominować w każdym niemal elemencie gry. Ale PSG miało Kerrera. PSG było do bólu nieskuteczne. Buffon zaliczył interwencję, jaka mu się nigdy nie zdarza. Wreszcie przypadkowa ręką z niczego. Takze tego.

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X