Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Liga Mistrzów i Europejska

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Co do ręki Toure nikt nie zauważa dość istotnego faktu. Ręka może i była przy ciele, ale piłka lecąca w brzuch nie odbiła się w sposób naturalny. Odbijając się od brzucha (lub nawet ręki, ale centralnie w nią uderzając) nie mogła spaść Toure pod nogi. Piłka odbiła się od ręki, ale od spodu.

    Dobrze widać to na tym skrócie: http://www.youtube.com/watch?v=OzqwsdU8FDA
    "- Patrz. Ruiny, ruiny, gruzy, a jakie to ładne.

    - To Warszawa..."

    Komentarz


    • Zamieszczone przez siekan Zobacz posta
      Teraz Ja, czy Ty naprawdę nie rozumiesz (nie chcesz zrozumieć?), że Inter grał w 10 od 22 minuty meczu i miał zapas w postaci 2 bramek? Czy to tak trudno pojąć, że w takim momencie nie myśli się o atakowaniu bramki przeciwnika, a już na pewno nie takiego przeciwnika jak Barcelona, tylko myśli się o tym, aby przerwać każdą akcję rywala i nie dopuścić go do sytuacji strzeleckiej. Tak ciężko?
      Dokładnie rzecz ujmując- od 28 minuty. Ale mniejsza z tym, pewnie Ci się pomyliło(I ciągle piszecie o tym atakowaniu- ja nie piszę o tym, aby Inter miał atakować, grać otwartą piłkę, zostawiac na połowie Barcy dwóch czy trzech piłkarzy. No ale sorry, przez 94 minuty nie zagrać żadnej akcji, to chyba lekka przesada. W skali szkolnej- obrona 5 +, atak zaś 1.)
      A więc skupmy się na grze Interu do tej 28 minuty, kiedy to było 11 na 11. I było to samo, 11 na własnej połowie i murarka. Eto grał praktycznie na obronie, co w Barcelonie mu się nie zdarzało przez wiele lat. Od około 70 minuty VV grał przy linii połowy boiska. Po raz pierwszy widziałem taką sytuację. Do tego 14% posiadania piłki- to też precedens na skalę światową. I możesz to bronić argumentami, że mieli zaliczke i grali w 10. Ale Inter to zapewne nie pierwszy i nie ostatni zespół, który znalazł się w takiej sytuacji- jednak to Inter jako pierwszy(chyba, przynajmniej ja innego takiego zespołu nie kojarzę) osiągnął takie liczby jakie osiągnął (14% przy piłce, 0 celnych strzałów na bramkę itp)

      Inter w finale, nic już tego nie zmieni. Ja bym się źle czuł, gdyby to Barcelona zagrała takie coś na Giuseppe Meazza i jednak osiągneła awans. Po prostu nie chciałbym tak grającej Barcy. Krytykowałem grę Dumy Katalonii po meczu rewanzowym z Chelsea. Mimo awansu zagrali tam totalną kichę. W finale odkupili swoje winy, grając ładną i skuteczną piłkę. Zobaczymy co zagra Inter, mam nadzieję, że nie będzie szachów (o ile to z Mou w ogóle możliwe) i zobaczymy z Bayernem ciekawe widowisko.
      Reasumując- są ludzie, którzy lubują się w strategii, taktyce i to ich prawo, nigdzie ich za to nie krytykowaem i nie krytykuję. Sa też tacy, któzy od futbolu oczekują czegoś innego, niż żelazna taktyka (np ja)

      Z mojej strony to koniec. Czekam na kolejną edycję LM.

      Komentarz


      • Co do statystyk z meczu, to chyba powinniśmy opierać się o oficjalne dane z UEFA. Mówią one, że posiadanie było 75 do 25%.

        Jest to bardziej wiarygodne źródło niż strona amerykańska (jak wiadomo, ich pojęcie o piłce nożnej jest dość mierne). Jako przykład niech posłuży statystyka strzałów. UEFA podaje 12 uderzeń Barcelony, a ESPN aż 20.
        "- Patrz. Ruiny, ruiny, gruzy, a jakie to ładne.

        - To Warszawa..."

        Komentarz


        • A w finale LE zagra Atletico z Fulham. Ciekawe co pokaże tegoroczna rewelacja, jaką bez wątpienia jest Fulham. Mam nadzieję, że mecz będzie jeszcze ciekawszy niż wczorajszy rewanż na Anfield.
          "... to ulice, po których chodziły legendy, od Wiecha, Tyrmanda, Brychczego, do Deyny ..."

          Komentarz


          • HSV dał strasznie dupska. Mogli mieć finał na własnym stadionie i dali się ograć jakimś ogórom z Anglii. To co Petric sieknął z wolnego w samo okno to
            Jeśli chodzi o Liverpool-Atletico to Babel jest cienki jak dupa węża. Swoją drogą kto by się spodziewał, że Atletico dojdzie tak daleko po tym co wyprawiali w LM
            Tysiąc lat przeminie, Żyleta nie zginie... !

            Komentarz


            • Zamieszczone przez MarkoOHT Zobacz posta
              Jeśli chodzi o Liverpool-Atletico to Babel jest cienki jak dupa węża. Swoją drogą kto by się spodziewał, że Atletico dojdzie tak daleko po tym co wyprawiali w LM
              Innymi słowy może to świadczyć o słabości ligi europejskiej. Chociaż akurat wczorajszy meczyk był na niezłym poziomie, dużo lepsze widowisko niż wtorkowe Barca - Inter.

              Komentarz


              • Środowe
                "... to ulice, po których chodziły legendy, od Wiecha, Tyrmanda, Brychczego, do Deyny ..."

                Komentarz


                • faktycznie widać wczorajszy meczyk był naprawdę dobry i chyba poczułem, że to Liga Mistrzów

                  Komentarz


                  • Fajny mecz. Dobrze, że awansowało Atletico, bo uwielbiam hiszpańskie granie i finał zapowiada się świetnie.
                    https://www.facebook.com/cocadillaz

                    Komentarz


                    • Zamieszczone przez detoxizer Zobacz posta
                      Fajny mecz. Dobrze, że awansowało Atletico, bo uwielbiam hiszpańskie granie i finał zapowiada się świetnie.
                      A według mnie Atletico na finał nie zasłużyło.

                      Komentarz


                      • Zamieszczone przez Majkisek Zobacz posta
                        A według mnie Atletico na finał nie zasłużyło.
                        W jakim sensie? Piłkarsko wyglądali lepiej niż Liverpool.
                        https://www.facebook.com/cocadillaz

                        Komentarz


                        • Zabawne, że w finale zagrają dwie ekipy, które w swoich ligach zajmują miejsca w środku tabeli i słabo się prezentują na boiskach krajowych. Ale właśnie to było najlepsze w PU, a teraz jest w LE, że takie drużyny odprawiają z kwitkiem czołowe ekipy Europy.

                          Komentarz


                          • Zamieszczone przez piotrekp Zobacz posta
                            Zabawne, że w finale zagrają dwie ekipy, które w swoich ligach zajmują miejsca w środku tabeli i słabo się prezentują na boiskach krajowych. Ale właśnie to było najlepsze w PU, a teraz jest w LE, że takie drużyny odprawiają z kwitkiem czołowe ekipy Europy.
                            Dlatego te rozgrywki mają swój urok. Dużo częściej tutaj były niespodzianki i sensacje niż w LM.
                            https://www.facebook.com/cocadillaz

                            Komentarz


                            • Dokładnie. Nawet ten finał LM jest miłą odmianą, nie ma Barcy i Anglii, a najlepsze finały są takie jak ten z 2004(?) FC Porto - AS Monaco.

                              Komentarz


                              • Zamieszczone przez detoxizer Zobacz posta
                                W jakim sensie? Piłkarsko wyglądali lepiej niż Liverpool.
                                Z Valencia sędzia im wydrukował mecz nie dyktując zasłużonego karnego dla Nietoperzy, w dodatku ze wszystkimi wygrywali bramkami zdobytymi na wyjeździe - ok można i tak, ale na 14 meczów które grali w pucharach w tym sezonie wygrali tylko 2. Obydwa oczywiście jedną bramką. To nie jest drużyna na finał Europejskiego Pucharu. Nawet LE.

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X