Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Ekstraklasa

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Reforma ekonomicznie może opłacić się Legii, bo zarobi na dodatkowym meczu z Lechem czy Wisłą. Ale kluby z grupy spadkowej dostaną mniej atrakcyjnych przeciwników, taki Widzew będzie grał z 3 mecz z Podbeskidziem, a to nie przyciągnie tłumów na trybuny. W sumie to trudno się im dziwić że protestują.
    Z kolei drużyny z grupy mistrzowskiej też mogą się przejechać, bo co prawda na 7 ostatnich będzie zwiększone zainteresowanie, ale za to część niedzielnych kibiców może sobie odpuścić mecze wcześniejsze. Bo po co przychodzić jak mecz jest tylko o awans do grupy, potem punkty będą niemal zerowane i zaczną się prawdziwe emocje?

    Komentarz


    • Zamieszczone przez uho Zobacz posta
      Że co? Jeżeli kluby chcą grać 30 spotkań o stawkę w sezonie to po co je zmuszać do czegoś innego? Co da siedem spotkań więcej i 3 tygodnie dłuższy sezon? Będą lepiej grać w piłkę? Szybciej, atrakcyjniej? Ta frekwencja w fazie finałowej wskoczy na nowy, nieosiągalny obecnie poziom?
      W tym systemie tez byś grał o stawkę. Kto komu broni wygrywać w rundzie zasadniczej i wypracować sobie taką przewagę aby po podziale punktów dalej mieć dobrą zaliczkę.

      To czy faza finałowa będzie szybsza i atrakcyjniejsza, a frekwencja wskoczy na nieosiągalny poziom dowiemy się, gdy ją rozegramy. Ty już teraz, mimo że jeszcze nie była rozegrana, sugerujesz że zakończy się klapą (chyba że Ciebie źle zrozumiałem). Dodatkowe spotkania powinny dać dodatkowy dochód z dnia meczowego, a szybsze rozpoczęcie sezonu powoduje
      1. Że wykorzystuje się dogodne warunki do gry w piłkę,
      2. Zawodnicy grając więcej spotkań generują de facto mniejsze koszty dla klubu bo pensje pobierają czy liga gra czy nie gra,
      3. Kluby grające w pucharach i zaczynające mecze już w lipcu byłyby po dwóch-trzech kolejkach ligowych, co na pewno nie jest bez wpływu na ich formę w tym okresie.

      Zamieszczone przez uho Zobacz posta
      Ta reforma jest dla takich klubów jak Legia, Lech, które przynajmniej w zamiarze mają walkę w europejskich pucharach i dla takich dramatycznie słabych klubów jak GKS Bełchatów by dać im szansę na pozostanie w lidze i TYLE. Reszta nie ma żadnego interesu w tej reformie co zresztą potwierdza samo weszlo w artykule o tym buncie.
      Nie ma interesu bo im ta mizeria odpowiada. Nie trzeba się za bardzo spinać aby ludzi ściągać na stadion, a kaska z C+ i tak się zgadza. Nie znaczy to jednak, że Ci którym zależy na rozwoju tej ligi mają się zgadza na taki marazm. Coś trzeba zrobić aby ta liga grała przede wszystkim więcej meczy, bo wtedy jest większa szansa na zarobek. I trzeba to niestety przeforsować wbrew golasom (zapożyczone od weszło) bo nie ma co się czarować, że w polskie kluby zaczną wchodzić jacyś poważni inwestorzy pompujący gruby szmal. Niby dlaczego mają to robić skoro ich "nośniki reklamy" przez prawie pół roku nie grają o stawkę, a generują koszty.
      "I tak Legia panowie, i tak Legia mistrzem"

      Komentarz


      • Zamieszczone przez e(L)egion Zobacz posta
        W tym systemie tez byś grał o stawkę. Kto komu broni wygrywać w rundzie zasadniczej i wypracować sobie taką przewagę aby po podziale punktów dalej mieć dobrą zaliczkę.

        To czy faza finałowa będzie szybsza i atrakcyjniejsza, a frekwencja wskoczy na nieosiągalny poziom dowiemy się, gdy ją rozegramy. Ty już teraz, mimo że jeszcze nie była rozegrana, sugerujesz że zakończy się klapą (chyba że Ciebie źle zrozumiałem).
        Klapą jeśli chodzi o frekwencję. Bo ludzie tak jak chodzili na Legię ( chodzi mi o frekwencję w innych miastach jak np. Wisła gdzie w sobotę mieli najwyższą frekwencję od ponad roku) tak będą dalej chodzić ale jak przyjedzie już piąta, szósta czy siódma drużyna po fazie zasadniczej (czy jak zwał tak zwał) to te siedem spotkań nie zmieni w tej kwestii nic. Skąd te przypuszczenia? Z Belgii. Po pierwsze. U nas ma grać w grupie mistrzowskiej osiem drużyn, w Belgii jest to obecnie sześć i tak jak tam u nas też dzielą punkty.
        http://www.betexplorer.com/soccer/be...upiler-league/
        Po dwóch kolejkach o co gra Lokeren? O co będą u nas grały drużyny z miejsc 6-8? 5 do 7 spotkań o nic które do niczego im są potrzebne. Na dwa z nich przyjdą ludzie ( Legia, Lech może ktoś jeszcze) a na resztę nie. Po drugie frekwencja i jej, już mityczny wzrost w fazie play-off na przykładzie Belgii gdzie proponowane rozwiązanie już funkcjonuje.

        Sezon 2010/11

        Faza zasadnicza.

        Runda finałowa


        Sezon 2011/12

        Faza zasadnicza.

        Runda finałowa


        Sezon obecny 2012/13

        Faza zasadnicza.

        Runda finałowa


        Dlaczego u nas ma być inaczej?
        Dodatkowe spotkania powinny dać dodatkowy dochód z dnia meczowego, a szybsze rozpoczęcie sezonu powoduje...
        A to teraz przy trzydziestu kolejkach nie można zacząć wcześniej? Przenieść jedną środową kolejkę na weekend i jedną z lutego czy grudnia ( a może nawet dwie) i rozpocząć w połowie lub na początku lipca? A dzień meczowy to fajne określenie dla dwóch trzech największych klubów w Polsce i całej zachodniej Europy a nie 12 czy 13 klubów z Ekstraklasy


        Nie ma interesu bo im ta mizeria odpowiada. Nie trzeba się za bardzo spinać aby ludzi ściągać na stadion, a kaska z C+ i tak się zgadza.
        Ale komu się zgadza? U nas, w Lechu zgoda ale w Lechii Gdańsk, Ruchu Chorzów czy Koronie Kielce? Nie żartuj.


        Nie znaczy to jednak, że Ci którym zależy na rozwoju tej ligi mają się zgadza na taki marazm. Coś trzeba zrobić aby ta liga grała przede wszystkim więcej meczy, bo wtedy jest większa szansa na zarobek. I trzeba to niestety przeforsować wbrew golasom (zapożyczone od weszło) bo nie ma co się czarować, że w polskie kluby zaczną wchodzić jacyś poważni inwestorzy pompujący gruby szmal. Niby dlaczego mają to robić skoro ich "nośniki reklamy" przez prawie pół roku nie grają o stawkę, a generują koszty.
        Rozsądnym argument z reklamodawcami choć i tu nie do końca się zgodzę bo kto w Polsce nie ma interesu obecnie a będzie miał interes by reklamować się na koszulkach piłkarzy po reformie? (przy obecnym prawie)Te siedem spotkań będzie aż taką zmianą? I gdzie wyczytałeś, że większa liczba spotkań to szansa na zarobek? Przecież gdyby tak było to ci zbuntowani prezesi chcieliby grać pewnie nie 37 kolejek a 44.

        Komentarz


        • Czy tak trudno zauważyć, że nawet kadry będą musiały być szersze? Przecież organizacja 3-4 dodatkowych meczów ma się nijak do wysokich gaż płaconych piłkarzom i osobom zarządzającym. Dlaczego kluby lepiej zarządzane mają podporządkowywać się tym, którzy nie potrafią zarządzać? Jeśli ktoś nie umie zapewnić stabilizacji w mniejszym podmiocie jakim jest klub to jakie ma kompetencję, żeby negować rozwiązania zaproponowane odnośnie większego podmiotu?

          Ta reforma jest dla klubów z aspiracjami jakimiś - zgoda. Tylko dlaczego część z was wychodzi z założenia, że ci lepsi mają zniżać się do poziomu słabszych, a nie jak logika nakazuje słabsi mają się starać gonić lepszych?
          Nie rozumiem w takim razie jaki jest powód parcia na grę w europejskich rozgrywkach. Jeśli lepsi mają się dostosowywać do słabszych to może lepiej jakiś turniej z drużynami z Tajlandii by się sprawdził. Oczywiście towarzyski o uścisk ręki prezydenta.

          Jeśli wielmożni panowie nie chcą grać systemem jaki jest lepszy dla Ekstraklasy to nikt im nie broni zejść szczebel niżej. Jest tam 18 zespołów, każdy z każdym. Idylla. Będą tam grać takie tuzy jak niezgadzające się na reformę Jagiellonia czy Lechia to i sponsor się znajdzie porządny, i poważna telewizja się zainteresuje prawami do transmitowania meczów.

          O Zagłębiu to już lepiej nie wspominać, bo samo to, że sponsoruje je spółka skarbu państwa jest kpiną.

          Argument o frekwencji jest nieporozumieniem kolejnym. Po co kluby mają działy marketingowe?

          A poza tym jakby nieudolność władnych w klubach została ograniczona to te pieniądze, które dostawali i dostają byłyby lepiej wydawane. Bo że są źle to chyba nie ma wątpliwości. Po co w takim Zabrzu zakontraktowano Bonina, czy Zahorskiego? Czy oni podnoszą gdziekolwiek poziom? Przykłady można mnożyć. Buzała w Lechii, wagon zawodników z zagranicy, którzy biegają na boisku Zagłębia, o zaciągu zagranicznych przeciętniaków w Wiśle nie wspominając.

          Problemy ekstraklasowych klubów zaczynają się i pewnie kończą na niewłaściwym zarządzaniu i jak wspomniałem wcześniej przepłacaniu boiskowych pierdół. Są kluby w pierwszej lidze znacznie biedniejsze, odcięte od kasy z praw telewizyjnych praktycznie i jakoś sobie radzą.
          "..Walduś trenuj! Kariera przed tobą, chłopie. Pierdykniesz ze dwie bramki, to cię do Manchesteru wezmą albo do innego Liverpoolu, albo nawet do Legii, synek.."

          Komentarz


          • Zamieszczone przez uho Zobacz posta
            Klapą jeśli chodzi o frekwencję. Bo ludzie tak jak chodzili na Legię ( chodzi mi o frekwencję w innych miastach jak np. Wisła gdzie w sobotę mieli najwyższą frekwencję od ponad roku) tak będą dalej chodzić ale jak przyjedzie już piąta, szósta czy siódma drużyna po fazie zasadniczej (czy jak zwał tak zwał) to te siedem spotkań nie zmieni w tej kwestii nic. Skąd te przypuszczenia? Z Belgii. Po pierwsze. U nas ma grać w grupie mistrzowskiej osiem drużyn, w Belgii jest to obecnie sześć i tak jak tam u nas też dzielą punkty.
            http://www.betexplorer.com/soccer/be...upiler-league/
            Po dwóch kolejkach o co gra Lokeren? O co będą u nas grały drużyny z miejsc 6-8? 5 do 7 spotkań o nic które do niczego im są potrzebne. Na dwa z nich przyjdą ludzie ( Legia, Lech może ktoś jeszcze) a na resztę nie. Po drugie frekwencja i jej, już mityczny wzrost w fazie play-off na przykładzie Belgii gdzie proponowane rozwiązanie już funkcjonuje.

            [Tu były tabelki te co powyżej]

            Dlaczego u nas ma być inaczej?
            Skoku frekwencji w Belgii nie było, to fakt, ale zauważ, że frekwencja jakoś tak strasznie nie odbiega od fazy zasadniczej i jeśli kluby z Brukseli, Standard czy KRC Genk mają zysk z meczu u siebie to zarabiają na dodatkowych meczach w grupie mistrzowskiej. Już samo to powoduje, że mają większy budżet. U nas takich klubów "z potencjałem" jest więcej. Masz stadiony w Warszawie, Poznaniu, Gdańsku, Wrocławiu i Krakowie. Budują w Zabrzu i w Białymstoku. Niezłe są już w Lubinie czy Gdyni. Czy naprawdę dlatego, że jako tako zarabiają tylko Lech czy Legia mamy zostawiać wszystko tak jak jest i nic nie ruszać? To po co jest ta reszta stadionów? Powtórzę to poraz kolejny (nie wiem który już raz). Powinniśmy grac więcej meczy,a mecze powinny generować zyski. Po co mecz do którego trzeba dokładać? Taka liga zawsze będzie zaściankowa. To jest poniekąd odpowiedź na Twoje pytanie "Gdzie słyszałeś, że większa liczba spotkań to szansa na większy zarobek?" Jak chcesz inaczej zarabiać długofalowo na piłce jak mecz przynosi Ci straty? Wtedy to nie ma sensu.

            Twój pomysł na granie wcześniej, który obejmuje przesuwanie kolejek ze środy czy z grudnia na lipiec ma sens jeśli przyjąć, ze powinniśmy grac tylko wcześniej, a nie częściej. Ale my gramy za mało i o tym wspomina wiele osób ze środowiska piłkarskiego. Puchar Ligi nie wypalił, powiększenie ligi nie wchodzi w grę bo i przy 16 klubach mamy kilku "golasów", więc jak inaczej grać więcej spotkań "o coś". Trzeba tą ligę jakoś rozbudować. Ekstraklasa wyszła z jakimś pomysłem ale z drugiej strony jest opór i żadnego pomysłu alternatywnego. Ma zostac tak jak jest i **uj.
            Zamieszczone przez uho Zobacz posta
            Rozsądnym argument z reklamodawcami choć i tu nie do końca się zgodzę bo kto w Polsce nie ma interesu obecnie a będzie miał interes by reklamować się na koszulkach piłkarzy po reformie? (przy obecnym prawie)Te siedem spotkań będzie aż taką zmianą? I gdzie wyczytałeś, że większa liczba spotkań to szansa na zarobek? Przecież gdyby tak było to ci zbuntowani prezesi chcieliby grać pewnie nie 37 kolejek a 44.
            Zbuntowani by nie chcieli grać 44 kolejek bo to by oznaczało zmniejszenie ligi i spadek niektórych z ligi. Wtedy nie byłoby kasy z C+ i ich żywot dobiegł by końca. A tak to siedzą sobie w lidze i żyją na koszt C+. Kasa się zgadza i jest gitara.
            Ostatnio edytowany przez e(L)egion; 2946.
            "I tak Legia panowie, i tak Legia mistrzem"

            Komentarz


            • Zamieszczone przez Alejku Masalama Muhamad Zobacz posta
              Czy tak trudno zauważyć, że nawet kadry będą musiały być szersze? Przecież organizacja 3-4 dodatkowych meczów ma się nijak do wysokich gaż płaconych piłkarzom i osobom zarządzającym. Dlaczego kluby lepiej zarządzane mają podporządkowywać się tym, którzy nie potrafią zarządzać? Jeśli ktoś nie umie zapewnić stabilizacji w mniejszym podmiocie jakim jest klub to jakie ma kompetencję, żeby negować rozwiązania zaproponowane odnośnie większego podmiotu?

              Ta reforma jest dla klubów z aspiracjami jakimiś - zgoda. Tylko dlaczego część z was wychodzi z założenia, że ci lepsi mają zniżać się do poziomu słabszych, a nie jak logika nakazuje słabsi mają się starać gonić lepszych?
              Nie rozumiem w takim razie jaki jest powód parcia na grę w europejskich rozgrywkach. Jeśli lepsi mają się dostosowywać do słabszych to może lepiej jakiś turniej z drużynami z Tajlandii by się sprawdził. Oczywiście towarzyski o uścisk ręki prezydenta.

              Jeśli wielmożni panowie nie chcą grać systemem jaki jest lepszy dla Ekstraklasy to nikt im nie broni zejść szczebel niżej. Jest tam 18 zespołów, każdy z każdym. Idylla. Będą tam grać takie tuzy jak niezgadzające się na reformę Jagiellonia czy Lechia to i sponsor się znajdzie porządny, i poważna telewizja się zainteresuje prawami do transmitowania meczów.

              O Zagłębiu to już lepiej nie wspominać, bo samo to, że sponsoruje je spółka skarbu państwa jest kpiną.

              Argument o frekwencji jest nieporozumieniem kolejnym. Po co kluby mają działy marketingowe?

              A poza tym jakby nieudolność władnych w klubach została ograniczona to te pieniądze, które dostawali i dostają byłyby lepiej wydawane. Bo że są źle to chyba nie ma wątpliwości. Po co w takim Zabrzu zakontraktowano Bonina, czy Zahorskiego? Czy oni podnoszą gdziekolwiek poziom? Przykłady można mnożyć. Buzała w Lechii, wagon zawodników z zagranicy, którzy biegają na boisku Zagłębia, o zaciągu zagranicznych przeciętniaków w Wiśle nie wspominając.

              Problemy ekstraklasowych klubów zaczynają się i pewnie kończą na niewłaściwym zarządzaniu i jak wspomniałem wcześniej przepłacaniu boiskowych pierdół. Są kluby w pierwszej lidze znacznie biedniejsze, odcięte od kasy z praw telewizyjnych praktycznie i jakoś sobie radzą.

              W 100% zgoda.

              Mam też nadzieję, że jeśli zablokują reformę to komisja licencyjna nie będzie się bała wyczyścić tej ligi do 14 a może i do 12 zespołów. A jest to do zrobienia. Rura by zmiękła co poniektórym.
              Ostatnio edytowany przez padre; 35090.
              Zmienić tej tradycji nic nie jest w stanie...

              Komentarz


              • a ja mam tylko jedno pytanie do przeciwników reformy i ich argumentu, że kluby będą stratne na organizacji dodatkowych meczy. Jaką rację bytu w najwyższej klasie rozgrywkowej ma klub, który jest stratny na swojej podstawowej działalności, czyli meczach? Bo nie czarujmy się, oprócz jałmużny z C+ to powinno stanowić główną pozycję w przychodach klubów.

                Komentarz


                • Zamieszczone przez me(L)u Zobacz posta
                  Wystarczy ciepły długi weekend majowy, żeby liczba śledzących relacje live w necie poleciała na mordę, ale skoro wiesz lepiej, że ludzie będą w lipcu siedzieć przed telewizorami, to napisz do C+ że się ***** znają.
                  Patrząc na całe zamieszanie z zajebistością oferty nc+, być może nie jest to wcale głupi pomysł i zbytnio bym w ich fachowość nie wierzył.
                  https://www.facebook.com/cocadillaz

                  Komentarz


                  • Zamieszczone przez beka Zobacz posta
                    Jaką rację bytu w najwyższej klasie rozgrywkowej ma klub, który jest stratny na swojej podstawowej działalności, czyli meczach?
                    idąc takim tokiem myślenia to ekstraklasa powinna mieć z 6-8 zespołów, bo reszta to nie za bardzo daje radę jeśli chodzi o przychody z biletów, frekwencję itp. Tylko czy to by było ciekawe?

                    Komentarz


                    • *****, ale co znaczy, że nie daje rady? Nie daje, czy nie chce? Który klub z CZYSTYM SUMIENIEM może odpowiedzieć na pytanie: "czy zrobiliśmy wszystko, aby ludzi na trybuny ściągnąć?".
                      https://www.facebook.com/cocadillaz

                      Komentarz


                      • Zamieszczone przez detoxizer Zobacz posta
                        *****, ale co znaczy, że nie daje rady? Nie daje, czy nie chce? Który klub z CZYSTYM SUMIENIEM może odpowiedzieć na pytanie: "czy zrobiliśmy wszystko, aby ludzi na trybuny ściągnąć?".
                        Nie będę się wypowiadał za innych, ale na przykład mój klub w tym kierunku generalnie nie robi nic, ale u nas jeszcze dochodzi sprawa stadionu etc. Nie zmienia to faktu, że obojętnie czy działaczom się nie chce czy nie potrafią, czy też nie mają możliwości ściągnięcia ludzi na trybuny i zebrania hajsu, to takich klubów jest multum i nawet przymusowa degradacja i zmniejszenie ligi do tych co "dają radę" nic by nie zmieniła. Bo wytłumacz jednemu czy drugiemu debilowi dyrektorowi prezesowi (bądź dyrektorowi sportowemu ) że nie ma racji i pogrąża klub. Poza tym dla wielu takie status quo jest bardzo wygodne.

                        Komentarz


                        • Zamieszczone przez e(L)egion Zobacz posta
                          Czy naprawdę dlatego, że jako tako zarabiają tylko Lech czy Legia mamy zostawiać wszystko tak jak jest i nic nie ruszać? To po co jest ta reszta stadionów? Powtórzę to poraz kolejny (nie wiem który już raz). Powinniśmy grac więcej meczy,a mecze powinny generować zyski. Po co mecz do którego trzeba dokładać? Taka liga zawsze będzie zaściankowa. To jest poniekąd odpowiedź na Twoje pytanie "Gdzie słyszałeś, że większa liczba spotkań to szansa na większy zarobek?" Jak chcesz inaczej zarabiać długofalowo na piłce jak mecz przynosi Ci straty? Wtedy to nie ma sensu.
                          Ale to jest problem polskich klubów i zarządzających nimi czy posłów i chorego polskiego prawa? Przecież gdyby nie Leśnodorski to każdy mecz w Warszawie byłby meczem o podwyższonym ryzyku i nawet u nas byłby z tym problem.
                          Zamiast reformować liczbę spotkań, trzeba najpierw zmienić prawo, od tego dotyczącego organizacji imprez sportowych czy posiadania karty kibica na sponsorowaniu przez firmy bukmacherskie kończąc. Przytaczasz weszlo to przeczytaj sobie felietony Mazura, który był prezesem Górnika i wie coś na temat organizacji i zrabianiu w Polsce na meczach piłkarskich. Choćby ten: http://www.weszlo.com/news/12373-Prz...Moje_postulaty

                          Zamieszczone przez Mazur
                          Trzeba koniecznie znowelizować, a nawet napisać od nowa ustawę o bezpieczeństwie imprez masowych. Kwestia powodów dla których sąd może np. nałożyć zakaz stadionowy powinna być jasno określona. Tak, aby jeden nie dostawał 2 lat za „kurwę” na stadionie, a drugi umorzenia za pływanie na Narodowym. Przyjęte systemy identyfikacji zabijają frekwencje, odbijają się na finansach klubów i de facto naruszają prawa obywatelskie. Chcę bez problemu wejść na każdy stadion w Polsce, na każdy mecz, na który przyjdzie mi ochota. Trzeba skończyć z bezczelną omnipotencją policji w zakresie organizacji imprez masowych. Przykład Legii, której wszystkie mecze określiła ona meczami podwyższonego ryzyka, co w sposób dramatyczny podnosi koszty organizacji spotkań, jest symptomatyczny.
                          Nie wymagaj od klubów cudów i tego, że jak im się zorganizuje 7 spotkań więcej to zarobią za wszystkie czasy.

                          Twój pomysł na granie wcześniej, który obejmuje przesuwanie kolejek ze środy czy z grudnia na lipiec ma sens jeśli przyjąć, ze powinniśmy grac tylko wcześniej, a nie częściej. Ale my gramy za mało i o tym wspomina wiele osób ze środowiska piłkarskiego. Puchar Ligi nie wypalił, powiększenie ligi nie wchodzi w grę bo i przy 16 klubach mamy kilku "golasów", więc jak inaczej grać więcej spotkań "o coś". Trzeba tą ligę jakoś rozbudować. Ekstraklasa wyszła z jakimś pomysłem ale z drugiej strony jest opór i żadnego pomysłu alternatywnego. Ma zostac tak jak jest i **uj.
                          Środowisko ekonomistów trzy czy cztery lata temu mówiło żeby brać kredyty we frankach i co? Mieli rację? Gramy za mało względem kogo? Bundesliga skończyła się w tym roku z początkiem kwietnia. Uważasz, że mieli za mało spotkań "o coś"? Nudna liga?

                          16 zespołów jest u nas, w Portugalii, Czechach, Rosji, Serbii, Ukrainie a mniej w Chorwacji czy Słowacji. We wszystkich tych krajach piłkarze grają tyle samo co my (Chorwacja i Słowacja to 33 kolejki). Porównaj osiągnięcia reprezentacji narodowych tych krajów w ostatnich latach. Wciąż uważasz, że to jest problem? Te 30 kolejek? Jak będziemy grali 37, 44, 56, 128 kolejek co sezon to będziemy co raz lepsi? TO JEST PROBLEM POLSKIEJ PIŁKI?

                          Zbuntowani by nie chcieli grać 44 kolejek bo to by oznaczało zmniejszenie ligi i spadek niektórych z ligi. Wtedy nie byłoby kasy z C+ i ich żywot dobiegł by końca. A tak to siedzą sobie w lidze i żyją na koszt C+. Kasa się zgadza i jest gitara.
                          Ale przecież jedna z proponowanych reform zakładała to samo co teraz + mecz i rewanż w fazie mistrzowskiej i spadkowej. 30 + 14 wypisz wymaluj 44. Bez powiększania i pomniejszania. Po raz kolejny napiszę, że gdyby się kasa zgadzała to połowa ligi, jak nie więcej, nie miała by problemów finansowych.

                          Komentarz


                          • Zamieszczone przez hasor Zobacz posta
                            idąc takim tokiem myślenia to ekstraklasa powinna mieć z 6-8 zespołów, bo reszta to nie za bardzo daje radę jeśli chodzi o przychody z biletów, frekwencję itp. Tylko czy to by było ciekawe?
                            a czy ciekawe jest mieć w Ekstraklasie takie cuda natury jak Polonia, Widzew, do niedawna ŁKS i wiele innych śmiesznych spółek ze śmiesznymi zarządzającymi? PRzecież to jest kpina, że niemałą grupę stanowią kluby bez infrastruktury, gdzie właścicielem jest gołodupiec, a wypłaty wirtualne, i są one w stanie funkcjonować tak przez lata. Z takim podejściem i z takimi podmiotami jest w tej lidze tak chujowo i dopóki nie zmieni się myślenie właścicieli i podejście Komisji Licencyjnej, będziemy zbierać baty w pucharach od wszystkich, do czego bardzo szybko zmierzamy.

                            16 zespołów jest u nas, w Portugalii, Czechach, Rosji, Serbii, Ukrainie a mniej w Chorwacji czy Słowacji. We wszystkich tych krajach piłkarze grają tyle samo co my (Chorwacja i Słowacja to 33 kolejki). Porównaj osiągnięcia reprezentacji narodowych tych krajów w ostatnich latach. Wciąż uważasz, że to jest problem? Te 30 kolejek? Jak będziemy grali 37, 44, 56, 128 kolejek co sezon to będziemy co raz lepsi? TO JEST PROBLEM POLSKIEJ PIŁKI?
                            nie porównuj reprezentacji tylko kluby ligowe i tak, jesteśmy za nimi w głębokiej dupie
                            Ostatnio edytowany przez beka; 51085.

                            Komentarz


                            • Zamieszczone przez beka Zobacz posta
                              a czy ciekawe jest mieć w Ekstraklasie takie cuda natury jak Polonia, Widzew, do niedawna ŁKS .
                              tak
                              brak podpisu

                              Komentarz


                              • Zamieszczone przez hasor Zobacz posta
                                Nie będę się wypowiadał za innych, ale na przykład mój klub w tym kierunku generalnie nie robi nic, ale u nas jeszcze dochodzi sprawa stadionu etc. Nie zmienia to faktu, że obojętnie czy działaczom się nie chce czy nie potrafią, czy też nie mają możliwości ściągnięcia ludzi na trybuny i zebrania hajsu, to takich klubów jest multum i nawet przymusowa degradacja i zmniejszenie ligi do tych co "dają radę" nic by nie zmieniła. Bo wytłumacz jednemu czy drugiemu debilowi dyrektorowi prezesowi (bądź dyrektorowi sportowemu ) że nie ma racji i pogrąża klub. Poza tym dla wielu takie status quo jest bardzo wygodne.
                                No to właśnie jak by jeden z drugim debilem się obudzili w 1 lidze i musieli równać (organizacyjnie i sportowo) do klubów ekstraklasy to może jednak coś by się zmieniło? Póki co zawsze na hasło zmniejszenie ligi jest ta sama śpiewka - że to nic nie da, że to nic nie zmieni, że kluby będą przeciwko. Ok, będą przeciwko - jest komisja licencyjna, dziękuję, dobranoc, zapraszamy jak się ogarniecie i wywalczycie awans.

                                Słowo klucz - wygodne. Dokładnie, jest wygodnie. Za wygodnie niektórym, a niestety jak ktoś/coś stoi w miejscu, to się nie rozwija.

                                Gdyby nie kryzys i brak pieniędzy to stado baranów w klubach też by w życiu na młodzież nie postawiło. A tu nagle się okazuje, że są młodzi chłopcy umiejący grać w piłkę, że nie trzeba ściągać konteneru szrotu zza granicy. Jakby zobaczyli, że warunki takie jak infrastruktura czy ogólna wypłacalność (jak to w ogóle brzmi) są absolutnie konieczne do gry w ekstraklasie, a pieniędzy z canal+ ni ma, to by może zaczęli pracować u podstaw.

                                Jeżeli chodzi o tę reformę - nie jest ona idealna w mojej opinii, nie podoba mi się pomysł z dzieleniem punktów przede wszystkim. Ale przynajmniej jest to działanie w konkretnym celu, a alternatywa proponowana przez "buntowników" jest oparta o jakże sugestywny argument "nie, bo nie", bo to nic nie zmieni, właściwie to jej nie ma. Ja się nie dziwię, że niekiedy słychać z ich strony o koncepcji ligi 18 zespołowej, bo ona przeciętniakom jeszcze bardziej na rękę. Szkoda tylko, że to pogłębienie patologii.

                                Zgadzam się, że za tym powinny iść zmiany prawa, ale tutaj jest problem bo na wiejskiej i w rządzie jest kilku jeszcze większych idiotów niż w niektórych klubach. Powoli jednak chyba godzą się z myślą o konieczności nowelizacji ustawy o bezp. imprez masowych czy hazardowej (tutaj oporniej).

                                A co do marketingu w tej śmiesznej lidze -np. Cupiał zwolnił ostatnio większość pracowników, chyba ze dwóch u niego odpowiada za te kwestie. Ale akurat Wisła to jest przypadek dość nietypowy, choć też zaczęło się od przepłacania piłkarzy zza granicy. Celu nie zrealizowano, wszystko się rypło, środki pan dobrodziej odciął, a młodzieży ni ma. Tzn, nie widzą jej, bo Cupiał twierdzi, że to nie ma sensu
                                Ostatnio edytowany przez padre; 35090.
                                Zmienić tej tradycji nic nie jest w stanie...

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X