Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Ekstraklasa

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Matoł końcem stycznia mówił, że puścił wszystkie przelewy, a teraz, że dopiero zacznie spłacać pozostałe długi Chociaż jak ten cały klubik może mówić, że jest Polonią, to i Król może mówić co mu się podoba. Ot taka farmazoniarska ferajna.

    Komentarz


    • a wie ktoś jak stoi ta sprawa z Canim? Król już odpuścił próby jego zawrócenia/ukarania i on normalnie już trenuje/ gra z w tej Catanii?
      "Jestem skazany na ten klub jak skazani na shawshank,
      skazany na żyletę, tylko tam czuję emocje"

      Komentarz


      • Wanciuch powiedziala tez ze jesli Krol wplaci kase to odstapia od rozwiazania kontraktow Znowu wplaci drobne, znowu pograja i znowu przestanie placic
        Chcecie takiego zawodnika w druzynie ? Sypna drobne to sie ugnie i bedzie dalej grac bo przeciez zaplacil, a to ze z zawodnika debila robi?
        http://www.projektpilecki.pl/

        Komentarz


        • nie poszło mu na Euro to teraz ryją z chłopaka;d haha

          Komentarz


          • Ale prawda jest taka, że jak zawodowy sportowiec może mieć taką sylwetke.

            Komentarz


            • Jak facet w jego wieku mógł się tak zapuścić to kolejne pytanie.

              Komentarz


              • Tu nawet chyba nie chodzi o wiek, a bardziej o tryb życia. Przecież to jest... sportowiec.
                https://www.facebook.com/cocadillaz

                Komentarz


                • Nawet nie wspominam o tym, że gościu bierze ponad bańkę rocznie za to, aby pracować nad swoim ciałem i formą fizyczną, ale na tym zdjęciu widać, że opieprzał się przez całą karierę.

                  Komentarz


                  • To już jest dość stare zdjęcie, chyba że pomyliło mi się z jakimś zdjęciem Iwańskiego
                    To trzeba przeżyć, żeby to zrozumieć, żeby w to uwierzyć.

                    Komentarz


                    • Stare, stare. Byłe też zdjęcia Pączka - prawdziwego i Szałacha. W kontrze do nich było "słitaśne ciacho" Garguła specjalnie dla weszlo.

                      Komentarz


                      • Do niecodziennej sytuacji doszło podczas zgrupowania chorzowskiego Ruchu w Turcji. "Niebiescy" mieli rozegrać sparing z Amkarem Perm, ale nie dojdzie on do skutku, ponieważ Rosjanie nie chcą grać z polskim zespołem.

                        Chorzowianie przebywają obecnie za grupowaniu w tureckim Side. "Niebiescy" mieli w kalendarzu gier zaplanowany mecz kontrolny z Amkarem Perm, ale wiadomo już, że się nie odbędzie.

                        "Powód odwołania sparingu jest specyficzny, gdyż Amkar nie chce grać z polską drużyną, po tym jak doszło do nieprzyjemnej sytuacji w trakcie spotkania z innym przedstawicielem T-Mobile Ekstraklasy" - czytamy w komunikacie na oficjalnej stronie klubu.

                        Jest tu zapewne mowa o meczu kontrolnym Rosjan z krakowską Wisłą, które zostało rozegrane 22 stycznia br. i zakończyło się remisem 1:1.

                        - W zastępstwie zmierzymy się najpewniej z drużyną z Uzbekistanu - informuje cytowany przez ruchchorzow.com.pl Andrzej Urbańczyk, kierownik Ruchu. Mowa o klubie Nasaf Qarshi.
                        O co chodzi z tą Wisłą? Co tam się wydarzyło? Pamiętam, że było takie zajście, ale chyba w lato, że doszło do bójki między piłkarzami chyba też Ruchu z jakimiś ruskimi.

                        Komentarz


                        • Zamieszczone przez sport.pl
                          Reprezentująca sześciu piłkarzy Polonii mecenas Agata Wantuch twierdzi, że Władimir Dwaliszwili nie dostał zaległych pensji. Właściciel klubu Ireneusz Król i pracownicy Polonii mówią zupełnie co innego.


                          Mecenas Wantuch jest pełnomocnikiem sześciu zawodników "Czarnych Koszul", którzy domagają się wypłaty zaległych wynagrodzeń. W ubiegłym tygodniu pięciu z nich (Władimir Dwaliszwili, Dorde Cotra, Adam Kokoszka, Łukasz Piątek i Sebastian Przyrowski) opuściło zgrupowanie w Turcji, a jeden Aleksander Todorovski nie wrócił na obóz z meczu kadry Macedonii. Wszyscy przebywają w Warszawie, do środy dostali wolne.


                          Wyjątkowa jest sytuacja Przyrowskiego. On jako jedyny dostał od Króla pozwolenie na poszukiwanie nowego klubu. Podobno wkrótce przejdzie testy w pierwszoligowej Cracovii. Najbardziej zagadkowe wydaje się jednak położenie najskuteczniejszego piłkarza rundy jesiennej Polonii - Dwaliszwiliego.

                          - Temat Władimira Dwaliszwiliego zdążyłem załatwić, a reszta musi jeszcze poczekać. Gruzin dostał 500 tys. zł - powiedział kilka dni temu na łamach "Przeglądu Sportowego" właściciel Polonii Warszawa.

                          - Nikt z moich klientów nie dostał pieniędzy. Wiedziałabym o tym pierwsza, ponieważ zgodnie z ustaleniami zaległości mają być najpierw przesłane na konto ich pełnomocnika, czyli moje - odpowiadała w czwartek Wantuch. Powtórzyła to w niedzielnym wydaniu magazynu "Cafe Futbol" w Polsacie.

                          Król od czwartku nie odbiera telefonu od dziennikarzy. Pracownicy Polonii twierdzą jednak - tak jak prezes - że gruzińskiemu napastnikowi zostały wypłacone pieniądze. Widzieli nawet potwierdzenie przelewów. To tym bardziej prawdopodobne, że Dwaliszwili tylko dlatego w połowie stycznia wznowił treningi z drużyną, bo dług wobec niego został uregulowany. On jako pierwszy postawił się właścicielowi, odgrażał się, że nie przyjedzie do Warszawy (przynajmniej na Konwiktorską), złoży wniosek o rozwiązanie kontraktu, jeśli na jego koncie nie pojawią się pieniądze. Aż w końcu dołączył do klubu.

                          - Nie widzę takiej możliwości, żeby zobowiązania wobec tego piłkarza zostały uregulowane, również w ten sposób, że wpłynęły na jego konto. Nawet jeśli do tego by doszło z pominięciem pełnomocnika, to przecież każdy dłużnik - w tym wypadku Polonia - starał się zdjąć z siebie odpowiedzialność spłaty długu. A do tego nie doszło. Co więcej, a jestem w kontakcie z zawodnikiem, złożył on pismo o rozwiązanie kontraktu z winy klubu, tak jakby wszystko było po staremu - tłumaczy "Gazecie" mecenas Wantuch.

                          Dla Króla i Polonii kwestia uregulowania zaległości wobec Dwaliszwiliego to być albo nie być klubu w najbliższej przyszłości. Gruzin - z grona piłkarzy mających dość niespełnionych obietnic prezesa - jest jedynym, za którego w tej chwili warszawski klub może otrzymać pieniądze za transfer. Ale aby tak się stało, Polonia musi wobec Dwaliszwiliego się rozliczyć.

                          Skąd więc taka rozbieżność w wypowiedziach na temat 27-letniego napastnika? Jedna strona twierdzi, że Gruzin cofnął pełnomocnictwo mecenas Wantuch i zaczął działać na własną rękę. Wrócił do Warszawy, bo chciał się wykazać lojalnością wobec kolegów, a ponadto jest szykowany do wyjazdu na testy. Według drugiej strony, to właściciel Polonii mija się z prawdą.

                          Bez Dwaliszwiliego i bez pięciu piłkarzy stawiających się właścicielowi, Polonia radzi sobie w Turcji tak jak z nimi - przegrała z Dinamem Tbilisi 1:2. Była to już trzecia porażka "Czarnych Koszul" podczas azjatyckiego zgrupowania. W drużynie pojawiło się dwóch nowych testowanych piłkarzy - defensywny pomocnik z Chorwacji Igor Jugović z NK Istra 1961 (zagrał w drugiej połowie meczu z Dinamem) oraz 20-letni serbski napastnik Uros Deric (nie zdążył zagrać, przyjechał po sparingu). Obu zawodników polecili do Polonii jej byli zawodnicy, którzy po zakończeniu kariery zostali menedżerami Branko Hucika i Żankarlo Simunić.
                          co za cyrk

                          Biorąc pd uwagę przygody tego Gruzina...mało poważny gość się wydaje. Z tym jego agentem, który rzekomo był na Ł3 też były krzywe opcje, też i jemu podobno pełnomocnictwo cofał. Ciekawe czy wróci do czarnuchów
                          Ostatnio edytowany przez padre; [ARG:4 UNDEFINED].
                          Zmienić tej tradycji nic nie jest w stanie...

                          Komentarz


                          • Gruzińskiej sagi ciąg dalszy:

                            Zamieszczone przez WP.PL
                            Dwaliszwili trafi do Lecha? Rozmowy trwają

                            Lech Poznań prowadzi negocjacje w sprawie sprowadzenia jeszcze w tym okienku transferowym Wladimera Dwaliszwiliego - donosi "Głos Wielkopolski". To na wypadek, gdyby przed rundą wiosenną nie udało się ściągnąć Łukasza Teodorczyka.

                            Teodorczyk ma jeszcze półroczny kontrakt z "Czarnymi Koszulami" i jest już pewne, że latem przeniesie się do Poznania. Na Bułgarskiej chętnie widzieliby jednak napastnika już wiosną, dlatego na Konwitorską wpłynęła oferta opiewająca na 150 tysięcy złotych, by zawodnik mógł wcześniej zmienić barwy klubowe. Została jednak stanowczo odrzucona przez właściciela Polonii, Ireneusza Król. Lech nie składał broni i podbił stawkę do 400 tysięcy, ale szanse na jej przyjęcie są znikome.

                            Wobec tego na Bułgarskiej zrodził się pomysł, by zatrudnić Wladimera Dwaliszwiliego, który z powodu zaległości finansowych opuścił, wraz z czwórką innych piłkarzy, zgrupowanie Polonii i złożył wniosek o rozwiązanie umowy z winy klubu. Jak informuje "Głos Wielkopolski" poznaniacy rozpoczęli już negocjacje z zawodnikiem oferując mu wstępnie półroczny kontrakt z opcją przedłużenia. Wszystko uzależnione jest jednak od tego, czy Gruzinowi uda się unieważnić kontrakt z Polonią.

                            Jeśli się tak stanie Lecha czeka jeszcze prawdopodobnie "pojedynek" o Dwaliszwiliego z Legią Warszawa. Od kilku miesięcy mówi się bowiem o tym, że trener Jan Urban chętnie widziałby Gruzina w swoim zespole.

                            Albo Lech chce podbić stawkę Gruzinowi, albo Gruzin zaczyna starą śpiewkę - kto da więcej, ewentualnie "mam dużo ofert" dajcie więcej. Gdyby był Efir to można by było kazać mu spierdalać bez żalu, a tak ...wypadałoby się zastanowić. Ale nic na siłę.

                            Oferta półrocznego kontraktu brzmi jednak lekko śmiesznie.
                            Ostatnio edytowany przez padre; [ARG:4 UNDEFINED].
                            Zmienić tej tradycji nic nie jest w stanie...

                            Komentarz


                            • Głos Wielkopolski informował, że lada chwila zakontraktują tego gościa z Danii, który ostatecznie trafil do Alkmaar (czy Twente) za...1,5 mln euro.

                              Komentarz


                              • Wisła Kraków pozyskała dwóch nowych zawodników: Nigeryjczyka Emmanuela Sarkiego i bramkarza Gerarda Bieszczada. Obaj piłkarze podpisali umowy na pół roku z opcją przedłużenia.

                                Boguski: Liczymy, że w rundzie wiosennej wypadniemy o wiele lepiej

                                Nieryjski piłkarz Emmanuel Sarki był testowany przez Wisłę Kraków od 7 stycznia. Sarki wziął udział w dwóch zgrupowaniach "Białej Gwiazdy" w Turcji. Nigeryjczyk ostatnio wystepował w belgijskim klubie Waasland-Beveren. Sarki będzie występować w Wiśle z numerem 15.

                                Gerard Bieszczad trenował z Wisłą od początku stycznia. Bramkarz znalazł się w kadrze na drugie zgrupowanie do tureckiego Belek. W rundzie jesiennej Bieszczad występował w Warcie Międzychód.
                                źródło: Wisła Kraków
                                Jedno Miasto
                                I Jeden Klub
                                Legia Warszawa
                                Legia az po Grob

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X