Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Ekstraklasa

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta
    Zaczynając od tego, że jakoś dziwnym trafem nikt inny na świecie nie wpadł na podobny pomysł jak Brazylia (zaraz wpadnie tu Bloniaq, że jest to właśnie dowód na to, że świadczy to o trafności takiej idei )
    To system ligowy w Brazylii jest najbardziej popierdolony z tych którymi się interesowałem - historycznie bije nawet Argentynę.
    Panie kolego. To, że ktoś coś robi, nie jest dla mnie podstawą to twierdzenia o słuszności. Podstawą byłyby efekty. To dla Ciebie bywał to wystarczający powód do orzekania o słuszności, jak również, fakt, że nikt czegoś nie robi, był powodem do orzekania o niesłuszności. I oba mechanizmy wytykałem jako błędne z założenia (co nie znaczyło nigdy, że błędny mechanizm nie może wskazać na dobre rozwiązanie - ale przypadkiem). Jeśli piszesz, że Brazylia coś zrobiła i efekt jest X, to jest to ten efekt jest dobrym punktem wyjściowym do wnioskowania. A nie to czy Brazylia, czy nikt coś robi/nie robi.

    Domyślam się, że kryteria przy podejmowaniu się takiej reformy w państwie wielokrotnie większym powierzchniowo od Polski były pewnie nieco inne niż byłyby na naszych skromnych 312 tys. km2. Tam niektóre stany są większe od powierzchni Polski. O infrastrukturze zdaje się gorszej. Czyli drogo wychodzi poruszanie się po tym kraju, więc wypada coś zrobić, żeby wpływ tego czynnika na budżety klubowe zmniejszyć. U nas to raczej ma inną wagę.

    Realnym, nie ostatecznym, ale odpowiednio odległym celem, jaki powinien sobie wyznaczyć PZPN powinna być chyba regularna gra mistrza Polski w LM. Relatywnie spore pieniądze z zewnątrz skapywałyby pośrednio wielu zespołom. Na ten moment powinno się więc celować w to, że przez kilka sezonów dwa polskie kluby grają w pucharach jeszcze na wiosnę, żeby poprawić rankingi. Nie widzę tego inaczej, niż istnienie 3-4 zespołów, które regularnie się biją o mistrzostwo od pierwszej do ostatniej kolejki. No i odbywa się pewna rywalizacja na polu wyników w pucharach. Na dziś nie ma ani jednego takiego zespołu - jesteśmy tylko my, którzy regularnie się o mistrzostwo bijemy, ale przez 2/3 sezonu wychodzimy z kryzysu oraz Lech i Jaga, których psychika jak już wychodzimy z kryzysu, i zbliżamy się na 3 punkty, natychmiast wysyła maila do nadciągającej kupy, że spotkanie jest w spodniach. Na ostatnie wyniki w pucharach w ogóle można spuścić zasłonę milczenia.

    My mamy 3 szczeble centralne i jak dla mnie to jako stan wyjściowy wydaje się to być optymalne. Patrząc na to jakie ośrodki mają swoich reprezentantów w tym gronie.

    Moim zdaniem najbardziej pożądane byłoby teraz katalizowanie selekcji naturalnej. Niech do góry pną się te kluby, które dają powody żeby sądzić, że stają się stabilnymi przedsiębiorstwami - mają wyższą i stabilną frekwencję, mają własnych wychowanków w pierwszym składzie, finansują się bez pomocy samorządów, mają profesjonalne szkółki względnie do swojej pozycji. Co konkretnie powinny robić władze piłkarskie, zeby premiować te dobre praktyki - nie wiem. Pomysł grania z Bronią Radom przez zespół który zdominował w ostatnich latach ligę wydaje mi się być być jednak kiepski. Nie pomoże ani nam, ani Lechom, Jagom czy Piastom zrobić w pucharach wyniku innego, niże te które są dotychczasowe. Mecze w typie Broni Radom z Pogonią Siedlce istnieją, i raczej nie robią ażtakiej roboty. A moim zdaniem, każda potencjalna reforma powinna być skalkulowana z tym, czy poprawi wyniki polskich drużyn w pucharach czy nie.

    Za to dla kontrastu: ostatnio w ogóle rozkminiałem nad ligą angielską - tam na szczeblu centralnym gra 5 poziomów, co daje 20 + 4 * 24 = 116 zespołów, co w Polsce przekłada się zdaje się na drużyny trzecie od końca w III lidze. Czyli (zgodnie z aktualną tabelą) po całej Polsce miałby jeździć np. taki Agroplon Głuszyna. W dającej się przewidzieć perspektywie - zupełna abstrakcja.
    Nie dotykaj forum, bo cię curva zmiecie z planszy
    -------------
    Jedynie prawda jest ciekawa

    Józef Mackiewicz

    Komentarz


    • Zamieszczone przez bloniaq Zobacz posta
      Panie kolego. To, że ktoś coś robi, nie jest dla mnie podstawą to twierdzenia o słuszności. Podstawą byłyby efekty. To dla Ciebie bywał to wystarczający powód do orzekania o słuszności, jak również, fakt, że nikt czegoś nie robi, był powodem do orzekania o niesłuszności. I oba mechanizmy wytykałem jako błędne z założenia (co nie znaczyło nigdy, że błędny mechanizm nie może wskazać na dobre rozwiązanie - ale przypadkiem). Jeśli piszesz, że Brazylia coś zrobiła i efekt jest X, to jest to ten efekt jest dobrym punktem wyjściowym do wnioskowania. A nie to czy Brazylia, czy nikt coś robi/nie robi.

      Domyślam się, że kryteria przy podejmowaniu się takiej reformy w państwie wielokrotnie większym powierzchniowo od Polski były pewnie nieco inne niż byłyby na naszych skromnych 312 tys. km2. Tam niektóre stany są większe od powierzchni Polski. O infrastrukturze zdaje się gorszej. Czyli drogo wychodzi poruszanie się po tym kraju, więc wypada coś zrobić, żeby wpływ tego czynnika na budżety klubowe zmniejszyć. U nas to raczej ma inną wagę.

      Realnym, nie ostatecznym, ale odpowiednio odległym celem, jaki powinien sobie wyznaczyć PZPN powinna być chyba regularna gra mistrza Polski w LM. Relatywnie spore pieniądze z zewnątrz skapywałyby pośrednio wielu zespołom. Na ten moment powinno się więc celować w to, że przez kilka sezonów dwa polskie kluby grają w pucharach jeszcze na wiosnę, żeby poprawić rankingi. Nie widzę tego inaczej, niż istnienie 3-4 zespołów, które regularnie się biją o mistrzostwo od pierwszej do ostatniej kolejki. No i odbywa się pewna rywalizacja na polu wyników w pucharach. Na dziś nie ma ani jednego takiego zespołu - jesteśmy tylko my, którzy regularnie się o mistrzostwo bijemy, ale przez 2/3 sezonu wychodzimy z kryzysu oraz Lech i Jaga, których psychika jak już wychodzimy z kryzysu, i zbliżamy się na 3 punkty, natychmiast wysyła maila do nadciągającej kupy, że spotkanie jest w spodniach. Na ostatnie wyniki w pucharach w ogóle można spuścić zasłonę milczenia.

      My mamy 3 szczeble centralne i jak dla mnie to jako stan wyjściowy wydaje się to być optymalne. Patrząc na to jakie ośrodki mają swoich reprezentantów w tym gronie.

      Moim zdaniem najbardziej pożądane byłoby teraz katalizowanie selekcji naturalnej. Niech do góry pną się te kluby, które dają powody żeby sądzić, że stają się stabilnymi przedsiębiorstwami - mają wyższą i stabilną frekwencję, mają własnych wychowanków w pierwszym składzie, finansują się bez pomocy samorządów, mają profesjonalne szkółki względnie do swojej pozycji. Co konkretnie powinny robić władze piłkarskie, zeby premiować te dobre praktyki - nie wiem. Pomysł grania z Bronią Radom przez zespół który zdominował w ostatnich latach ligę wydaje mi się być być jednak kiepski. Nie pomoże ani nam, ani Lechom, Jagom czy Piastom zrobić w pucharach wyniku innego, niże te które są dotychczasowe. Mecze w typie Broni Radom z Pogonią Siedlce istnieją, i raczej nie robią ażtakiej roboty. A moim zdaniem, każda potencjalna reforma powinna być skalkulowana z tym, czy poprawi wyniki polskich drużyn w pucharach czy nie.

      Za to dla kontrastu: ostatnio w ogóle rozkminiałem nad ligą angielską - tam na szczeblu centralnym gra 5 poziomów, co daje 20 + 4 * 24 = 116 zespołów, co w Polsce przekłada się zdaje się na drużyny trzecie od końca w III lidze. Czyli (zgodnie z aktualną tabelą) po całej Polsce miałby jeździć np. taki Agroplon Głuszyna. W dającej się przewidzieć perspektywie - zupełna abstrakcja.
      Pierwszego wątku nie komentuje bo się o to ciśniemy któryś sezon z rzędu

      Zaś co do reszty pełna zgoda...tylko jak sam zauważyłeś jest jedno "ale"
      "Niech do góry pną się te kluby, które dają powody żeby sądzić, że stają się stabilnymi przedsiębiorstwami - mają wyższą i stabilną frekwencję, mają własnych wychowanków w pierwszym składzie, finansują się bez pomocy samorządów, mają profesjonalne szkółki względnie do swojej pozycji."

      a jak samo piszesz w następnym zdaniu

      "Co konkretnie powinny robić władze piłkarskie, zeby premiować te dobre praktyki - nie wiem."

      W naszych realiach (czyli nie ligi "zamkniętej" jak NFL/NBA/NHL) koniec końców i tak o wszystkim decyduje - powinno decydować boisko.
      Liczba patologii w polskiej piłce jest tak duża (o czym po części sam wspomniałeś), że nie bardzo widzę sprawiedliwy i jasny mechanizm promowania "dobrych praktyk".
      Z jednej strony wytworzyła by się patologia - przy zielonym stoliku, z drugiej jak ktoś miałby łeb i siano i tak by to omijał.

      Ja bym widział to w taki sposób
      - maksymalne finansowe promowanie wyników + położenie nacisku na szkolenie młodzieży
      - premie/limity jeśli idzie o frekwencje na stadionach (trochę surrealizm, ale coś w stylu jeśli chcesz grać w ekstraklasie masz mieć dajmy na to 5000 średnio na meczu, a jak nie to becelujesz siano)

      Ogólnie problemem jest to, że w piłce od zajebania kasy jest wyprowadzanych, czy tam kręconych na boku.
      Jakbyśmy przeanalizowali ile siana idzie na polską piłkę - ligową i jakie są tego wyniki to bym się nie zdziwił, jakby nasz "koszt" pseudo sukcesu w europejskich pucharach był absolutnie najwyższy na świecie. Dodatkowo te koszty nie bilansują się w żaden sposób z przychodami i mamy ten syf co mamy.
      Lieber tot als rot!!

      Komentarz


      • Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta
        - premie/limity jeśli idzie o frekwencje na stadionach (trochę surrealizm, ale coś w stylu jeśli chcesz grać w ekstraklasie masz mieć dajmy na to 5000 średnio na meczu, a jak nie to becelujesz siano)
        Mało znany fakt - w zeszłym sezonie nie było 16 zespołów z taką frekwencją patrząc na pierwsze 3 poziomy rozgrywkowe

        Komentarz


        • Zamieszczone przez Peace Zobacz posta
          Mało znany fakt - w zeszłym sezonie nie było 16 zespołów z taką frekwencją patrząc na pierwsze 3 poziomy rozgrywkowe
          Ja zarówno sam pomysł - jak i konkretną liczbę widzów, bardziej traktuję jako przyczynek do dyskusji, a nie jakieś przełomowe odkrycie.

          Jeśli miałoby takie coś wchodzić w życie to wiadomo, że to czasowo musiałby być rozpisane - w stylu najpierw załóżmy 3000, a potem progresywnie w perspektywie kilku lat te moje "wymyślone" 5000.
          W sumie sam się zastawiałem jak to w Polsce wygląda dziś ze średnią frekwencją w różnych klasach.
          Lieber tot als rot!!

          Komentarz


          • Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta
            W naszych realiach (czyli nie ligi "zamkniętej" jak NFL/NBA/NHL) koniec końców i tak o wszystkim decyduje - powinno decydować boisko.
            Liczba patologii w polskiej piłce jest tak duża (o czym po części sam wspomniałeś), że nie bardzo widzę sprawiedliwy i jasny mechanizm promowania "dobrych praktyk".
            Z jednej strony wytworzyła by się patologia - przy zielonym stoliku, z drugiej jak ktoś miałby łeb i siano i tak by to omijał.

            Ja bym widział to w taki sposób
            - maksymalne finansowe promowanie wyników + położenie nacisku na szkolenie młodzieży
            - premie/limity jeśli idzie o frekwencje na stadionach (trochę surrealizm, ale coś w stylu jeśli chcesz grać w ekstraklasie masz mieć dajmy na to 5000 średnio na meczu, a jak nie to becelujesz siano)

            Ogólnie problemem jest to, że w piłce od zajebania kasy jest wyprowadzanych, czy tam kręconych na boku.
            Jakbyśmy przeanalizowali ile siana idzie na polską piłkę - ligową i jakie są tego wyniki to bym się nie zdziwił, jakby nasz "koszt" pseudo sukcesu w europejskich pucharach był absolutnie najwyższy na świecie. Dodatkowo te koszty nie bilansują się w żaden sposób z przychodami i mamy ten syf co mamy.
            Wyobrażam sobie (łącznie z wymienionymi przez Ciebie, z którymi się zgadzam) bodźce typu:
            - wymóg młodzieżowica w składzie, albo lepiej - wychowanka, lub dwóch. Zresztą akurat wymóg wychowanków jest przy zgłaszaniu składu na puchary - może byłby to dobry bodziec, gdyby na poziomie ekstraklasy też należałoby szkolić na swoje potrzeby.
            - wydzielenie w wymogach licencyjnych finansowania publicznego od prywatnego i np przy określonym procencie finansowania publicznego wyższe wymagania w kwestiach np szkolenia.
            - dostosowanie terminarza ligowego, pucharowego, liczby kolejek, terminu startu, zakończenia - pod występy w pucharach.
            - ta premia ze frekwencje, możnaby po prostu rozdzielać różnicę za zajmowane miejsce pomiędzy spełniających jakiś frekwencyjny wymóg
            - maksymalne finansowe promowanie wyników, czyli wprost pisząc możliwie maksymalne skorelowanie wpływów z TV z zajmowanym miejscem i z pozycją w pucharach. Skonstruować to należałoby tak, żeby z miejsc pucharowych opylało się naprawdę walczyć o fazę grupową, i jednocześnie każde kolejne miejsce w lidze to była jakaś znacząca różnica w kwocie. Oczywiście trzebaby było zmniejszyć tym samym stałą kwotę, którą kluby dostają za samo łaskawe granie.
            - dokręcanie śruby w odpowiednich proporcjach klubom z 1. i 2. ligi.

            Z tym, że to są pomysły z pozycji sprzed monitora - tylko przykłady. A konkrety należałoby profesjonalnie ocenić, skonsultować z klubami itd itp. Dlatego napisałem, że nie wiem co należałoby zrobić. Warunkiem koniecznym do profesjonalizacji ligi, z pewnością jest profesjonalizacja władz, czyli ESA i PZPNu. Czyli uczciwość na wskroś, i zero pobłażania twardym zasadom, żeby oddzielić ziarno od plew. A tego nie ma, i na razie pewnie nie będzie. Więc pomarzyć dobra rzecz.
            Ostatnio edytowany przez bloniaq; [ARG:4 UNDEFINED].
            Nie dotykaj forum, bo cię curva zmiecie z planszy
            -------------
            Jedynie prawda jest ciekawa

            Józef Mackiewicz

            Komentarz


            • @bloniaq

              Pomysł gry z przysłowiową Pogonią Siedlce ma nie tyle służyć nam co rozbudzać zainteresowanie piłką w takich Siedlcach. Zarówno w kontekście budowania bazy kibicowskiej jak i statystycznemu dziesieciolatkowi pokazać wyższość piłki nad CSem.
              Dla nas stanowiłby pewnie co najwyżej przyczółek dla skautingu. Dla piłkarzy Pogoni - ile pracy jeszcze przed nimi.

              Przy obecnej jakości szczebla centralnego straty na jakości nie zobaczymy, a jeszcze się okaże w takich rozgrywkach że znicz Pruszków od Wisły Płock różni się jedynie budżetem ..

              Co do mało pasjonujących rywali to znicz jest znacząco lepszym wyborem od puszczy Niepołomice.

              Oczywiście całe moje dywagacje mają sens tylko wtedy gdy w rozgrywkach będziemy mieć motywację by grać mocnym składem.

              Komentarz


              • Kolego, jak myślisz, że dziesięciolatki spędzają czas przed CSem, to uprzejmie informuję, że this is sooo 2012 i radzę zapoznać się ze tytułem Fortnite. To jest dopiero patologia.

                Uważam za wątpliwe, że mecze Legii w Siedlcach na dłuższą metę przyciągnęłoby kibiców. Co najwyżej dopóki by nie spowszedniało - tak jak nowe stadiony w E-klasie. Moim zdaniem, w dobie powszechnej dostępności kanałów sportowych, ludzi długofalowo przyciągnie na stadion - w Warszawie, Poznaniu, Krakowie, Łodzi - to, że długofalowo gra się z europejskimi gwiazdami z telewizji, potem w Płocku, Siedlcach, Gliwicach, Radomiu - to że długofalowo są w stanie nawiązać walkę z tymi, którzy grają z tymi gwiazdami z telewizji, a potem może jakieś Niepołomice też oszaleją na punkcie swojej drużyny, która gdzieś tam awansuje i zacznie czasami wygrywać z okazyjnymi pogromcami tych którzy grywają z tymi z telewizji. Zdaje się, że nasza najlepsza frekwencja w lidze pokrywała się z sukcesami w europucharach. Jednocześnie pare ośrodków (w Polsce, nie na samym Mazowszu) odnotowywało rekordy w meczach z nami. Jeśli ktoś ma czas i ochotę to może sprawdzić, czy przypadkiem te mecze z Legią z Europy to nie były też piki w perspektywie kilku sezonów, łącznie z obecnym w jakichś Wrocławiach, i różnych takich wannabe czołówka.

                Za garnięcie się dzieci do sportu też odpowiada telewizja i sukcesy polskich drużyn - tak reprezentacji jak i klubów w pucharach.+

                Dlatego najważniejszym jest nawiązać walkę w pucharach przez czołówkę ligi. A żeby nawiązać walkę, góra musi poczuć presję dołu.

                Przyjmijmy, że te mecze z czołówką to jest jakiś bonus dla przeciwnika. Zwracam uwagę, ze technicznie rzecz biorąc, pomijając lokalny patriotyzm, to nadal - lepiej żeby ten bonus zgarniała drużyna, która posiada fundamenty do budowania swojej siły, niż drużyna, która po prostu jest blisko położona. Jak pisałem, w Brazylii odległość ma inny ciężar gatunkowy niż w Polsce. A fundamenty potencjalnie najbardziej miarodajnie odzwierciedla poziom rozgrywek, w których dana drużyna gra.

                Różnicę klas pomiędzy Premiership a Ekstraklasą widać po obejrzeniu losowych meczów z obu rozgrywek. Dokładność podań, ruch na boisku itd itp. Na tej podstawie zakładam, że jednak istnieje spora różnica między Wisłą Płock, a Zniczem Pruszków. A ruch, który porponujesz byłby równaniem do dołu i rozmienianiem się na drobne.
                Nie dotykaj forum, bo cię curva zmiecie z planszy
                -------------
                Jedynie prawda jest ciekawa

                Józef Mackiewicz

                Komentarz


                • ja w waszej Brazylisjkiej dyskusji chcialbym tylko zauważyć ze Brazylia ma podobną powierzchnię jak cała Unia Europejska i my juz mamy coś na wzór rozgrywek federalnych (liga mistrzów i europejska) i ligi stanowe czyli w naszym wypadku ligi krajowe. odległości podobne

                  Komentarz


                  • Bramkarz Chudy dobrze nam znany z wystepów w Spartaku Trnava zagra w Górniku Zabrze. Loska być może trafi do Lecha.
                    Mioduski ,Vukovic OUT !

                    Komentarz


                    • Ten trzeci co wyklada kase do Wisly to Lesny ?Bo dziwnie cicho w tym temacie.
                      Ból jest tymczasowy, chwała trwa wiecznie

                      Komentarz


                      • Zamieszczone przez bloniaq Zobacz posta
                        Wyobrażam sobie (łącznie z wymienionymi przez Ciebie, z którymi się zgadzam) bodźce typu:
                        - wymóg młodzieżowica w składzie, albo lepiej - wychowanka, lub dwóch. Zresztą akurat wymóg wychowanków jest przy zgłaszaniu składu na puchary - może byłby to dobry bodziec, gdyby na poziomie ekstraklasy też należałoby szkolić na swoje potrzeby.
                        - wydzielenie w wymogach licencyjnych finansowania publicznego od prywatnego i np przy określonym procencie finansowania publicznego wyższe wymagania w kwestiach np szkolenia.
                        - dostosowanie terminarza ligowego, pucharowego, liczby kolejek, terminu startu, zakończenia - pod występy w pucharach.
                        - ta premia ze frekwencje, możnaby po prostu rozdzielać różnicę za zajmowane miejsce pomiędzy spełniających jakiś frekwencyjny wymóg
                        - maksymalne finansowe promowanie wyników, czyli wprost pisząc możliwie maksymalne skorelowanie wpływów z TV z zajmowanym miejscem i z pozycją w pucharach. Skonstruować to należałoby tak, żeby z miejsc pucharowych opylało się naprawdę walczyć o fazę grupową, i jednocześnie każde kolejne miejsce w lidze to była jakaś znacząca różnica w kwocie. Oczywiście trzebaby było zmniejszyć tym samym stałą kwotę, którą kluby dostają za samo łaskawe granie.
                        - dokręcanie śruby w odpowiednich proporcjach klubom z 1. i 2. ligi.

                        Z tym, że to są pomysły z pozycji sprzed monitora - tylko przykłady. A konkrety należałoby profesjonalnie ocenić, skonsultować z klubami itd itp. Dlatego napisałem, że nie wiem co należałoby zrobić. Warunkiem koniecznym do profesjonalizacji ligi, z pewnością jest profesjonalizacja władz, czyli ESA i PZPNu. Czyli uczciwość na wskroś, i zero pobłażania twardym zasadom, żeby oddzielić ziarno od plew. A tego nie ma, i na razie pewnie nie będzie. Więc pomarzyć dobra rzecz.
                        Tutaj możemy pisać różne mniej lub bardziej wartościowe przemyślenia tylko, że realnie wszystko rozbija się o jeden problem...$ i akurat w tym konkretnym przypadku nie chodzi o to, że ich nie ma, ale właśnie o to, że one są

                        To znaczy wystarczyłoby zrobić jedną rzecz - ograniczyć (w sensie narzucić) wydatki "osobowe" drużyn - na rzecz rozwoju szeroko rozumianej infrastruktury/szkolenia młodzieży itp.
                        Tylko nikt na to nie pójdzie bo:
                        - x osób żeruje na obecnym systemie i po prostu zarabia na tym grube siano (od menadżerów, poprzez trenerów, prezesów itp.)
                        - zaburzyłoby to układ sił, a na efekty trzeba by było czekać kilka lat
                        - koniec końców dopóki jest przyzwolenie z samej góry na wałki, to i tak byłoby to obchodzone

                        Ale w sumie nie byłbym sobą gdybym się nie przypierdolił
                        1) Panie Boże Broń nas od tego pomysłu. Te wszystkie pomysły o młodzieżowcach/wychowankach kompletnie rozpierdalają rynek -> promują beztalencia (którym się coś niby należy ze względu na wiek)
                        2) Ze względu na milion pińcet opcji na obejście - imho nie do zrobienia (bartery/umowy sponsoringowe/reklamy spółek komunalnych - albo nawet "nasz" temat z nazwą stadionu). No chyba, że jedziemy po bandzie i ma być ban na wspieranie sportu - ZAWODOWEGO (czyli de facto prywatnych biznesów) przez samorządy/SP.
                        3) Jak najbardziej tak - tutaj powinno się de facto układać terminarz pod pucharowiczów
                        4) Mój "autorski" pomysł więc wyjątkowo się nie przypierdolę
                        5) Trzeba by było przy tym posiedzieć, ale wydaje mi się że można by tu dużo ciekawych opcji zrobić (a nawet połączyć to z pkt. 1 - czyli promuj młodych - a będziesz miał za to premie finansową)
                        6) Tutaj to jest dyskusyjne - oprócz samego dokręcania uważam, że warto żeby zespołom z 1 ligi...spadkowiczom? jakieś siano leciało z ekstraklapy. Czy tam może zrobić łączony przetarg 95%/5% za obie te ligi ? Powinni mnie chyba do eklapy na doradcę wziąć taka mnie wena wzięła :lol

                        Tutaj jedno PODSTAWOWE zagadnienie - organizację całości rozgrywek i de facto kontrolę nad pseudozwiązkiem powinna na siebie wziąć liga zawodowa, obecny stan to jakaś patologia jest - że kluby które ***** nic nie dają (jakieś futsale itp.) narzucają swoją wolę osobą które wykładają na to swoje ciężko zarobione siano.
                        Ostatnio edytowany przez TNTP; [ARG:4 UNDEFINED].
                        Lieber tot als rot!!

                        Komentarz


                        • Zamieszczone przez brachu Zobacz posta
                          Ten trzeci co wyklada kase do Wisly to Lesny ?Bo dziwnie cicho w tym temacie.
                          Ponoć jakiś top manager .

                          Wysłane z mojego Redmi Note 5 przy użyciu Tapatalka
                          "Lubię sobie jebnąć piwo"

                          Komentarz


                          • Zamieszczone przez brachu Zobacz posta
                            Ten trzeci co wyklada kase do Wisly to Lesny ?Bo dziwnie cicho w tym temacie.
                            Tak swoją drogą to gdyby nie Kuba to ta nowa ekipa ratujacych byłaby równie śmieszna jak poprzednia
                            349meczów*
                            71 goli*
                            58 asyst*

                            jest tylko jeden King!!!!

                            *dane mam nadzieję ulegną jeszcze kiedyś zmianie

                            Komentarz


                            • Ten Królewski to chyba jednak wyższa półka niż te słupy zagraniczne. To on chyba też spłacił zaległości wobec Kosztala. Zakładając, że włożył już w Wisłę prawie 2 mln zł nie zdziwię się, jeżeli będzie chciał ją całkiem przejąć powolutku
                              You'll take my life but I'll take yours too
                              You'll fire your musket but I'll run you through
                              So when you're waiting for the next attack
                              You'd better stand there's no turning back.

                              Komentarz


                              • Chłop znalazł sobie sposób na reklamę i tyle. W Kika dni o nim i o jego firmie zrobiło się bardzo głośno. Jak dla mnie dziwny facet. I ta historyka o koledze ze wsi z którym nie utrzymywał kontaktu ale jak się dowiedział że potrzebuję pomocy to odrazu zadzwonił

                                PS. Ten ich prezes były wyjazdowicz Legii też dobry
                                349meczów*
                                71 goli*
                                58 asyst*

                                jest tylko jeden King!!!!

                                *dane mam nadzieję ulegną jeszcze kiedyś zmianie

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X