Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Ekstraklasa

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Zamieszczone przez b. Zobacz posta
    A ja dalej nie rozumiem takiego myślenia. Oczywiście, że łatwiej nam wygrać w Chorzowie niż w Gdańsku, ale przecież takiemu Piastowi też łatwiej wygrać z Ruchem niż z Lechią. To nie jest drabinka i system KO, że w ćwierćfinale możemy trafić na Lechię albo na Ruch tylko system każdy z każdym. I taka Lechia może nam napsuć krwi, ale tak samo Piastowi czy Cracovii.

    No chyba, że zakładasz, że Lechia czy Wisła będą się podkładać Piastowi. Ale też nie wydaje mi się to zbyt prawdopodobne, bo w przypadku naszego zwycięstwa w PP nawet 4 miejsce w lidze daje puchary. A różnice będą niewielkie i przed rundą mistrzowską każda drużyna będzie mieć spore szanse na podium i puchary.
    Ja po prostu chłodno kalkuluję. W zeszłym roku też mieliśmy najlepszą paczkę, podobną sytuację w tabeli (mniejsza przewaga nad 3 zespołem i resztą) i Lecha u siebie, w 2012 roku też prowadziliśmy do przedostatniej kolejki i pojechaliśmy gdzie? A no do Gdańska. Przypomnij, jak to się skończyło. A ekipę też chyba mieliśmy najlepszą. W 2009, na chyba 3 kolejki przed końcem też prowadziliśmy w lidze i wystarczyło nie przegrać w Krakowie. No, ale Taksure postanowił nie strzelać patelni, a i raz chyba zblokował strzał lecący do bramki wiślaków. Ja to mam świeżo w pamięci, a już nie chcę wracać do lat 90. i starć z Widzewem. Dlatego dmucham na zimne. Jeśli mogę mieć łatwiejszą drogę do tytułu to dlaczego mam się nie martwić jeśli ta łatwiejsza droga zamienia się jednak w trudniejszą. Choćby przez wzgląd na stracone frajersko tytuły.

    Ja nie wiem, czy np. w sytuacji, gdy na początku się potykamy (a mamy zawsze niewygodnego Lecha i możliwe, że wyjazd do Gdańska) i Piast jakimś cudem nas wyprzedza to w głowach piłkarzy i kibiców z innych miast nie zaświta w głowie pomysł rozstawiania nóżek Piastowi, nawet kosztem pucharów. Mogę się założyć, że (hipotetycznie) jeśli po meczu z nimi będziemy na drugim miejscu to tytułu już nie zdobędziemy. Wszystko to są chłodne dywagacje. Wierzę, że chłopaki tego nie spierdolą, ale kto mi da gwarancję, że taki mecz, jak z Niecieczą się już nie powtórzy, albo, że znowu nie jebniemy trzech słupków w jednym meczu? Nikt.

    Komentarz


    • Przy okazji tego pajacowania probierza i piłkarzy Jagiellonii zwróciłem uwagę na jedną rzecz. Z drużyną trzeba być i wspierać ją, kiedy jej się nie wiedzie. To prawda. Po to też jest się kibicem. Uważam jednak, że również to ma swoje granice. Irytuje mnie pewien dyktat lansowany przez wiele osób, szczególnie te z mediów, wedle którego z piłkarzami trzeba być zawsze i wszędzie bez względu na okoliczności. Otóż jestem przeciwnego zdania. W końcu ta gra jest dla kibiców. Co więcej, coraz częściej robi się z niej produkt jak każdy inny. Dlaczego w takim razie kibice mają trzymać nerwy na wodzy i nie wyrażać opinii o zawodnikach, którzy ewidentnie są ciamajdami? No błagam, Jagiellonia wczoraj strzeliła sobie sama dwie bramki. Czy kibic ma zostać sprowadzony do roli idioty, który cieszy ryja zawsze i wszędzie?

      Za dobrze chcą mieć piłkarze. Są profesjonalistami a z tym wiąże się presja. Taka praca. Krytykę też muszą przyjmować.

      Komentarz


      • Zamieszczone przez KRA Zobacz posta
        Ja nie wiem, czy np. w sytuacji, gdy na początku się potykamy (a mamy zawsze niewygodnego Lecha i możliwe, że wyjazd do Gdańska) i
        Na 99% w drugim meczu nie pojedziemy do Gdańska. Jeśli Lechia wygra z Ruchem, to zajmie 7 miejsce, a jeśli nie wygra to wyleci poza ósemkę. Ale to tak gwoli ścisłości.

        A co do reszty - w przypadku awansu Lechii i Wisły - będą te drużyny miały ~12 pkt straty do nas, więc nam nie zagrożą. W walce o mistrza liczy się tylko Piast + Cracovia, Pogoń i Zagłębie. Ale już taka Wisła i Lechia mogą spokojnie powalczyć o puchary.

        Jak dla mnie bez znaczenia czy wejdzie Lechia + Wisła czy Ruch + Podbeskidzie na przykład. Ta druga sytuacja łatwiejsza dla nas, ale też dla Piasta czy Cracovii. A nawet można założyć, że szybciej my wygramy i z Lechią i z Wisłą niż Piast z nimi zdobędzie 6 pkt.

        Komentarz


        • Zamieszczone przez WKR Zobacz posta
          (...) cieszy ryja zawsze i wszędzie?
          To chyba proste. W trakcie meczu doping, po meczu wymiana opinii; zresztą, kibice zazwyczaj mają pretensje nie o złe wyniki, a o brak zaangażowania.

          Komentarz


          • Zamieszczone przez b. Zobacz posta
            Na 99% w drugim meczu nie pojedziemy do Gdańska. Jeśli Lechia wygra z Ruchem, to zajmie 7 miejsce, a jeśli nie wygra to wyleci poza ósemkę. Ale to tak gwoli ścisłości.
            Nie no, jeśli Lechia wygra 1:0, 2:1 lub przewagą +2 to wyprzedza Ruch lepszym bilansem bezpośrednim. Przyznam, że nie wiem jak się ułoży mała tabela jeśli kilka ekip będzie miało 38 pkt. Co nie zmienia faktu, że szanse na mecz z Lechią w drugiej kolejce są większe niż 1%

            Zamieszczone przez b. Zobacz posta
            Jak dla mnie bez znaczenia czy wejdzie Lechia + Wisła czy Ruch + Podbeskidzie na przykład. Ta druga sytuacja łatwiejsza dla nas, ale też dla Piasta czy Cracovii. A nawet można założyć, że szybciej my wygramy i z Lechią i z Wisłą niż Piast z nimi zdobędzie 6 pkt.
            Ja tam wolę jednak wygrywać i nie patrzeć na przeciwników, niż tracić punkty w teoretycznie trudniejszych meczach i liczyć, że bezpośredniemu rywalowi też powinie się noga. A takie chyba przyjąłeś rozumowanie.

            Komentarz


            • Zamieszczone przez b. Zobacz posta
              Na 99% w drugim meczu nie pojedziemy do Gdańska. Jeśli Lechia wygra z Ruchem, to zajmie 7 miejsce, a jeśli nie wygra to wyleci poza ósemkę. Ale to tak gwoli ścisłości.

              A co do reszty - w przypadku awansu Lechii i Wisły - będą te drużyny miały ~12 pkt straty do nas, więc nam nie zagrożą. W walce o mistrza liczy się tylko Piast + Cracovia, Pogoń i Zagłębie. Ale już taka Wisła i Lechia mogą spokojnie powalczyć o puchary.

              Jak dla mnie bez znaczenia czy wejdzie Lechia + Wisła czy Ruch + Podbeskidzie na przykład. Ta druga sytuacja łatwiejsza dla nas, ale też dla Piasta czy Cracovii. A nawet można założyć, że szybciej my wygramy i z Lechią i z Wisłą niż Piast z nimi zdobędzie 6 pkt.
              b. - patrząc na to zagadnienie czysto sportowo masz rację. Natomiast dobrze wiemy jak wiele zależy w Polsce od czynników wolincjonalnych (nie tylko w sportowej sferze życia) - w takiej Bundeslidze czy Premiership zespół z 11. miejsca podejdzie do ostatniego meczu sezonu jakby właśnie grał o tytuł, w Polsce zagra plażowo. Do czego zmierzam - Wisła grająca z Piastem, to inna Wisła niż ta grająca z Legią. To samo Lechia. Czasem działa to w drugą stronę - Górnik grający z Piastem wyjdzie na większej żyle niż Górnik grający z Legią (mimo wszystko).

              Masz przykłąd ostatniej Lechii - remisy z Górnikiem, Termalicą i Legią. Czy myślisz, że do każdego meczu podeszli tak samo? Bo ja dam kolano przestrzelić, że gdyby zagrali z Legią na takiej motywacji jak z Termalicą to by się skończyło 0-5 i odwrotnie - jakby w Zabrzu wyszli tak jak wyszli w Warszawie to do dziś Górnik by wyjmował piłki z bramki.

              Do czego zmierzam - w tych ostatnich kolejkach niestety bardzo wiele zależy od chciejstwa rywala. Taki plus reformy, że nawet zespoły z miejsc 6.-7.-8. powinny patrzeć na puchary i grać ma maksa. To samo drużyny z 9.-10.-11., które muszą patrzeć na relegację i grać na maksa. Miałeś przykład z zeszłego sezonu - Górnik grający o nic na prośbę swoich kibiców podłożył się Lechowi by zaszkodzić Legii. W tym sezonie - jakby ani Wiśle ani Lechii nie groziły już puchary - sytuacja mogłaby być podobna: "Z Legią macie grać do krwi, z Piastem zagrajcie po damsku".

              I jeszcze jeden aspekt - nie jestem przekonany, że Wiśle czy Ruchowi zależy na grze w pucharach. Raczej nie. Lechii, Zagłębiu i Pogoni pewnie tak. Czyli - szanse Legii na wygraną w Krakowie byłyby pewnie zbliżone do szans wygranej Piasta w Krakowie. Szanse Legii na wygraną w Chorzowie byłyby dużo większe niż szanse Piasta na wygranie w Chorzowie. Lub czasopisma.

              Komentarz


              • Panowie nie ma co wybiegać na miesiąc do przodu ... Niech wygrają w Szczecinie. Potem będziemy się martwić co dalej. Za miesiąc mogą mieć a) połamane nogi, b) zwyżkę formy c) zjazd formy d) inni się posrają

                Komentarz


                • Zamieszczone przez KRA Zobacz posta
                  Nie no, jeśli Lechia wygra 1:0, 2:1 lub przewagą +2 to wyprzedza Ruch lepszym bilansem bezpośrednim. Przyznam, że nie wiem jak się ułoży mała tabela jeśli kilka ekip będzie miało 38 pkt. Co nie zmienia faktu, że szanse na mecz z Lechią w drugiej kolejce są większe niż 1%
                  Żeby Lechia zajęła 8 miejsce, musi:

                  1) wygrać 4:3 lub wyżej + brak wygranej Wisły, Podbeskidzia, Jegiellonii i Korony
                  2) zremisować + brak wygranej Wisły, Podb i Jag
                  3) przegrać + porażka Wisły, Podb, Jag, remis lub porażka Korony i Termalici

                  Nie jestem matematykiem i nie wyliczę ile to %, ale jak dla mnie żadna z tych 3 opcji nie jest prawdopodobna i Lechia albo będzie 7, albo poza ósemką.

                  Zamieszczone przez KRA Zobacz posta

                  Ja tam wolę jednak wygrywać i nie patrzeć na przeciwników, niż tracić punkty w teoretycznie trudniejszych meczach i liczyć, że bezpośredniemu rywalowi też powinie się noga. A takie chyba przyjąłeś rozumowanie.
                  Nie, nie przyjąłem takiego rozumowania. Po prostu nie zgadzam się z tezą, że jakieś 2 drużyny dają trudniejszą drogę do mistrzostwa niż 2 inne. Każdy gra z każdym i 2 lepsze drużyny przeciwko nam to też 2 lepsze drużyny przeciwko Piastowi.

                  @Niko - co do ogólnej tezy zgoda. Jasne, że Wisła na Piasta wyjdzie sobie z uśmiechem na ryju, a z nami z pianą w pysku. Tyle, że tutaj każdy na nas się spina. I jak na przykład zamiast Lechii wejdzie Jagiellonia, to nas też wyjdzie na pełnej, a w innych meczach zagrają na luzie. Takie realia ligi. Jak ktoś będzie mógł nam zaszkodzić, to to zrobi.

                  Jak dla mnie bez znaczenia kto wjedzie do ósemki. Mamy wszystko w swoich nogach, przewagę, korzystny terminarz - nie ma co się oglądać na innych tylko grać swoje. Jak będziemy grać piach, to i ze Stalą Sanok wtopimy.

                  Komentarz


                  • Zamieszczone przez b. Zobacz posta
                    Żeby Lechia zajęła 8 miejsce, musi:
                    Nie jestem matematykiem i nie wyliczę ile to %, ale jak dla mnie żadna z tych 3 opcji nie jest prawdopodobna i Lechia albo będzie 7, albo poza ósemką.
                    Racja. Nie wiem dlaczego źle założyłem, że w drugiej kolejce gramy z 7 drużyną na wyjeździe.

                    Co do reszty to nie ma co się przekonywać. Dla mnie wygodniejsza jest mimo wszystko Jagiellonia grająca obecnie chvujnię (nawet z pianą na pyskach) niż wchodząca na dobre tory Lechia (też z pianą na pyskach). A tak, jak już pisał Niko obie wymienione ekipy z zupełnie inną motywacją mogą podejść do meczu z Piastem.

                    Komentarz


                    • Zamieszczone przez KRA Zobacz posta
                      Dla mnie wygodniejsza jest mimo wszystko Jagiellonia grająca obecnie chvujnię (nawet z pianą na pyskach) niż wchodząca na dobre tory Lechia (też z pianą na pyskach). A tak, jak już pisał Niko obie wymienione ekipy z zupełnie inną motywacją mogą podejść do meczu z Piastem.
                      Z jednej strony tak. A patrząc z innej - np. Lechia może walczyć o puchary i do meczu z Piastem też wyjść na pełnym zaangażowaniu, tak jak na pewno wyjdzie na nas. I my nie mamy od nich gorszej drużyny i możemy ich pyknąć, a taki Piast już będzie miał spory problem. W związku z tym ciężko stwierdzić czy dla nas bardziej korzystna jest Lechia+Wisła czy Ruch+Jaga na przykład.

                      Dlatego uważam, że nie ma co rozkminiać kto co był. Tutaj każdy (no może oprócz Pogoni) jeśli będzie mógł, to zrobi wszystko żebyśmy nie byli mistrzem. I jak spierdolą nam stulecie, to będą świętować przez rok. Niezależnie czy Lechia, Wisła, Jaga czy Korona.

                      Najważniejsze, że mamy przewagę i nie musimy na nikogo liczyć. Wszystko zależy od nas i naszej gry, a nie od rywali. Jak zagramy na swoim najwyższym poziomie, to będzie bilans 7-0-0. Jak będziemy grać piach, to przejebiemy mistrza.
                      Ostatnio edytowany przez b.; [ARG:4 UNDEFINED].

                      Komentarz


                      • Zakładając te czarne wizje porażek czy to w Gdańsku czy w Krakowie przypominam , że 4 mecze mamy u siebie. 12 pkt w tych czterech meczach ( w tym Piast i Cracovia ) i spokojnie zdobywamy tytuł.

                        Komentarz


                        • Bardzo u mnie Probierz zaplusował. Po raz kolejny. Tak powinien zachowywać się trener stojący murem za piłkarzami, a nie pizdeusze w rodzaju Skorży czy Urbana, którzy posłaliby piłkarzy, by pokojali się przed kibicami a sami schowaliby się w drugim rzędzie.
                          raz!! dwa!! raz, dwa, trzy!! pięć, sześć, siedem, osiem!!
                          ------------------------
                          Sportowy serwis, sportowy portal

                          Komentarz


                          • Teraz przed nami mecz z Pogonią i to jest najważniejsze, trzeba wygrać i tyle. Jak Amica utrzyma pozycję to gramy z nimi za 2tygodnie u nas?

                            Kibice Jagiellonii znów się pokazali, nie ma co

                            Komentarz


                            • Zamieszczone przez Runi Zobacz posta
                              Zakładając te czarne wizje porażek czy to w Gdańsku czy w Krakowie przypominam , że 4 mecze mamy u siebie. 12 pkt w tych czterech meczach ( w tym Piast i Cracovia ) i spokojnie zdobywamy tytuł.
                              Nie czepiam się, ale 12 pkt może nam nie dać mistrzostwa. Do wyjęcia w "dogrywce" jest aż 21 pkt.
                              Mioduski won
                              Zamieszczone przez Mioduch na dwa dni przed ostatnią kolejką Ekstraklasy, po najgorszej grupie mistrzowskiej w naszym wykonaniu od wejścia w życie ESA37
                              Niezdobycie mistrzostwa powoduje, że musimy walczyć w kwalifikacjach Ligi Europy, a nie Ligi Mistrzów i to wszystko. Zawodnicy dodatkowo nie dostaną bonusu za mistrzostwo. [...] Różnica we wpływach dla Legii od Ekstraklasy za zajęcie pierwszego lub drugiego miejsca w tabeli to maksymalnie około 1,5 mln złotych. Paradoksalnie może być tak, że klubowa księgowa wicemistrzostwo kraju uzna za sytuację finansowo korzystniejszą

                              Komentarz


                              • Zamieszczone przez Darex13 Zobacz posta
                                Nie czepiam się, ale 12 pkt może nam nie dać mistrzostwa. Do wyjęcia w "dogrywce" jest aż 21 pkt.
                                Matematycznie nie. Realnie tak.
                                Wygrana z Piastem pozwoli odjechać im na jakieś 4-5 pkt. W związku z tym w pozostałych 6 meczach musieli by zdobyć 16-18 pkt, co jest mało prawdopodobne.
                                Wygrana z Cracovią powiększyła by przewagę do minimum 9 pkt. Jak łatwo policzyć przy naszych 12 punktach nie odrobienia.

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X