Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Ekstraklasa

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Panowie.... szukajcie pozytywów Kiedy ostatni raz tak wcześnie zaklepaliście sobie vice mistrzostwo... ?(wiem, wiem statystycznie jeszcze możecie zająć 3 miejsce, ale nie wierzę w serię 6-0-0 w ostatnich sześciu kolejkach czy to Górnika czy to tym bardziej Śląska).
    "Niech się prostuje nieszczęść splot i niechaj drżą moskiewskie karły,
    hańba wierzącym w sierp i młot, chwała za niepodległość zmarłym!"

    Komentarz


    • Mnie też po Gliwicach dopadł wkurw, ale trzeba ochłonąć i nie srać żarem. Póki co, to nadal my jesteśmy liderem i to my, a nie Lech mamy jeszcze mały margines błędu (czyt. remis). Pyry tego marginesu nie mają i każda ich wpadka, na tę chwilę, będzie bardziej brzemienna w skutkach. A jeśli wygrają wszystko do końca, wbrew wszystkim i wszystkiemu? No cóż tzn. że pozamiatali na wiosnę i zasłużenie zgarnęli tytuł. Pomijając aspekt PP, którego rozstrzygnięcie może mieć wpływ na postawę Śląska w ostatnich kolejkach, przed nami dwa kluczowe mecze w lidze. Jeszcze parę dni temu pisałem, że planem minimum będzie utrzymanie 4 pkt nad Lechem przed bezpośrednim meczem. Na dziś dobrze będzie, jeśli do meczu z nimi nie będziemy przystępować z pozycji wicelidera. Nie ma innego wyjścia z Lechią trzeba wygrać za wszelką cenę i wszelkimi środkami, mają zagrać z wkurwem w oczach, chcę widzieć, że zapi*rdalają, tym bardziej, że prawdopodobnie pierwszy raz od 7-8 kolejki zagrają, jako wicelider, a po drugie mecz z Lechią u siebie to teoretycznie najłatwiejszy mecz z tych, które pozostały. Trzeba to wygrać. Później przyjdzie czas na Białystok i tam trzeba przede wszystkim... nie przegrać. Dla mnie mogą zamurować bramkę i wybijać na auty, a nóż pójdzie jakaś kontra i wygramy. Niech Jaga prowadzi grę i bije głową w mur. Powtarzam, przede wszystkim nie przegrać, bo dwa razy w dupę od tych patałachów w jednym sezonie to przesada. 4 pkt w tych dwóch meczach sprawią, że to Lech będzie ciągle musiał, a nie my, a wtedy łatwiej o sprzedanie im gonga i zwycięstwo. No, ale to już historia na inne wypracowanie.

      Głowa do góry. Jeszcze nic nie przegraliśmy, wierzmy w to, że demony poprzedniego sezonu nie wrócą.

      Komentarz


      • Czymś co mnie na początku irytowało w mediach jest to, że powoli wszyscy skazują Legię na pożarcie. Teraz ta mistyczna presja może powoli przeskoczyć na Lecha, szczególnie w meczu z nami.

        p.s. Zastanawiałem się dlaczego zewsząd od dawna słychać głosy, że jak Legia przegra mistrzostwo to będzie to największe frajerstwo tego wieku. I jeżeli takie głosy kibiców Legii rozumiem doskonale, bo wiadomo jak to wyglądało do tej pory i jaką szansę mają przed sobą zawodnicy, to głosów innych kibiców, a szczególnie tych walczących z Legią zupełnie nie pojmuję. Wygląda to tak, że kibice powiedzmy Lecha, Śląska i dajmy na to Górnika(od tak przykład) uważają swoje kluby za takich patałachów, że frajerstwem dla innego klubu byłoby z nimi przegrać. Gdzie tu kibicowska wiara?
        "..Walduś trenuj! Kariera przed tobą, chłopie. Pierdykniesz ze dwie bramki, to cię do Manchesteru wezmą albo do innego Liverpoolu, albo nawet do Legii, synek.."

        Komentarz


        • Zamieszczone przez Alejku Masalama Muhamad Zobacz posta
          Czymś co mnie na początku irytowało w mediach jest to, że powoli wszyscy skazują Legię na pożarcie. Teraz ta mistyczna presja może powoli przeskoczyć na Lecha, szczególnie w meczu z nami.

          p.s. Zastanawiałem się dlaczego zewsząd od dawna słychać głosy, że jak Legia przegra mistrzostwo to będzie to największe frajerstwo tego wieku. I jeżeli takie głosy kibiców Legii rozumiem doskonale, bo wiadomo jak to wyglądało do tej pory i jaką szansę mają przed sobą zawodnicy, to głosów innych kibiców, a szczególnie tych walczących z Legią zupełnie nie pojmuję. Wygląda to tak, że kibice powiedzmy Lecha, Śląska i dajmy na to Górnika(od tak przykład) uważają swoje kluby za takich patałachów, że frajerstwem dla innego klubu byłoby z nimi przegrać. Gdzie tu kibicowska wiara?
          Wystarczy, że sobie przypomnisz jak "świętował" w zeszłym roku Śląsk, dla którego ważniejsza była, nazwijmy ją frajerską, porażka Legii niż sukces ich własnego klubu, w jakim by on stylu nie był osiągnięty i twoje wątpliwości powinny się rozwiać.

          A co do ewentualnej naszej porażki w tym sezonie to z pewnością nie będzie ona "bardziej frajerską" niż Wisły w 2010, gdzie stracili prowadzenie na samiutkim finiszu, właśnie na rzecz Lecha. Już nie wspomnę o roku 1997, czy 1996.

          Komentarz


          • Oczywiście masz rację. Chciałem bardziej poruszyć ten temat, bo po prostu miałem przemyślenia i chciałem je z kimś skonfrontować, poznać zdanie innych. Dlatego też samo pytanie było retoryczne, ale temat jak najbardziej według mnie do omówienia.

            Jeśli ktoś ma sporo czasu i chce posłuchać dość ciekawego programu to myślę, że warta polecenia jest inicjatywa Weszło. Mimo, że zrobione jest to amatorsko pod względem technicznym to przynajmniej w mojej opinii jest dużo bardziej wartościowe pod względem merytorycznym niż ostatnie CF. Część jest do pominięcia, bo nie mogą się dodzwonić do jednego z rozmówców, ale jako całość - jeszcze raz podkreślam, że moim zdaniem - wygląda to przyzwoicie.
            "..Walduś trenuj! Kariera przed tobą, chłopie. Pierdykniesz ze dwie bramki, to cię do Manchesteru wezmą albo do innego Liverpoolu, albo nawet do Legii, synek.."

            Komentarz


            • Zamieszczone przez Alejku Masalama Muhamad Zobacz posta
              p.s. Zastanawiałem się dlaczego zewsząd od dawna słychać głosy, że jak Legia przegra mistrzostwo to będzie to największe frajerstwo tego wieku. I jeżeli takie głosy kibiców Legii rozumiem doskonale, bo wiadomo jak to wyglądało do tej pory i jaką szansę mają przed sobą zawodnicy, to głosów innych kibiców, a szczególnie tych walczących z Legią zupełnie nie pojmuję. Wygląda to tak, że kibice powiedzmy Lecha, Śląska i dajmy na to Górnika(od tak przykład) uważają swoje kluby za takich patałachów, że frajerstwem dla innego klubu byłoby z nimi przegrać. Gdzie tu kibicowska wiara?
              W tym sezonie tak to się poukładało, że chociażby kibice takiego Lecha mają prawo aby tak właśnie ewentualne przegranie przez nas mistrzostwa nazwać. Tak naprawdę cały sezon byli oni za nami, dostali u siebie łomot. W prasie od lutego Legia jest pratycznie mistrzem, a co rusz pojawiają się teksty o jej ewentualnej walce w Lidze Mistrzów i jakiś tam profitach. Może nie ma o tym jakiś wielkich artykułów ale chociażby na twitterze co jakiś czas przewija się "Legia w Lidze Mistrzów". Myślę, że wielu poznańskich kibiców już w zimie (gdzie Legia sprowadzała zawodników, a Lech osiągał fatalne wyniki w sparingach plus to całe koronowanie Legii w mediach) pogodziło się z tym, że mistrza w tym sezonie nie będzie. Trochę przyrównał bym to, zachowując odpowiednie proporcje, do sytuacji gdy okazało się, że rok temu wylosowaliśmy Spartaka Moskwa. Za wiele osób w awans nie wierzyło i chodziło bardziej o to aby się nasi nie skompromitowali. Najwyżej po przegranym sezonie pocieszą się, że narobili stracha "warszawce", a dla wielu ludzi w Polsce to nie tak mało

              Dodatkowo rozpowiadanie o naszym ewentualnym frajerstwie cały czas utrzymuje presje na nas, a zawodnicy rywali odczuwają ją o wiele mniej, co powinno im ułatwiać grę. Co więcej inni ligowi rywale takiego koronowanego przed czasem mistrza moga mocniej cisnąć, bo wtedy uruchamia się taka naturalna ambicja w stylu "bij mistrza", a że jest on z Warszawy i w dodatku z Legii to tym bardziej trzeba mu "pojechać". Lech z kolei traktowany jest jak zwykły Górnik czy Lechia Gdańsk, który nie wywołuje aż takich emocji.
              Ostatnio edytowany przez e(L)egion; [ARG:4 UNDEFINED].
              "I tak Legia panowie, i tak Legia mistrzem"

              Komentarz


              • Zauważyłem, że straszne spięcie jest na linii Poznań - Kraków, przynajmniej ze strony południa Polski. Nie wiem jaki wpływ będzie to miało na zachowanie zawodników, ale często można natrafić na głosy, że z dwojga złego lepiej Legia, co wcześniej nie było spotykane dość często, przynajmniej ja nie zaobserwowałem tego aż w takim stopniu.
                "..Walduś trenuj! Kariera przed tobą, chłopie. Pierdykniesz ze dwie bramki, to cię do Manchesteru wezmą albo do innego Liverpoolu, albo nawet do Legii, synek.."

                Komentarz


                • No to Burić ma sezon z głowy. Kotorowski w bramce to napewno nie jest wzmocnienie.
                  "I tak Legia panowie, i tak Legia mistrzem"

                  Komentarz


                  • Zamieszczone przez e(L)egion Zobacz posta
                    No to Burić ma sezon z głowy. Kotorowski w bramce to napewno nie jest wzmocnienie.
                    Podobna sytuacja miała miejsce w sezonie 2009/2010. Lech wówczas również walczył o mistrzowski tytuł, a Burić miał pewne miejsce w bramce. Jednak w 23. kolejce doznał kontuzji w wygranym 1:0 meczu z Legią Warszawa i do końca sezonu już nie zagrał. Jego miejsce między słupkami zajął Krzysztof Kotorowski, a Kolejorz na koniec sezonu cieszył się mistrzostwa.

                    Ból jest tymczasowy, chwała trwa wiecznie

                    Komentarz


                    • Zamieszczone przez brachu Zobacz posta
                      Podobna sytuacja miała miejsce w sezonie 2009/2010. Lech wówczas również walczył o mistrzowski tytuł, a Burić miał pewne miejsce w bramce. Jednak w 23. kolejce doznał kontuzji w wygranym 1:0 meczu z Legią Warszawa i do końca sezonu już nie zagrał. Jego miejsce między słupkami zajął Krzysztof Kotorowski, a Kolejorz na koniec sezonu cieszył się mistrzostwa.

                      Nic dwa razy się nie zdarza. Kotor na pewno nie jest pewnym bramkarzem, przypomnę jedynie mecz z malinowymi i to, jak ustawiał się przy wszystkich trzech golach .
                      Oderint, dum metuant - Niechaj nienawidzą, byleby się bali.

                      Komentarz


                      • Od których faz polskie drużyny zaczynają eliminacje do europejskich pucharów?
                        Mistrz Polski zaczyna od 2. rundy el. LM, a dalej jak? Interesuje mnie to w kontekście naszych występów.
                        Warianty są trzy: zagramy jako MP, zdobywca PP albo (oby nie) wicemistrz.

                        Edyta: Znalazłem. Jeśli wikipedia nie kłamie to wszystkie 3 drużyny z Polski zaczynają grę w LE również od 2. rundy.
                        Ostatnio edytowany przez pzk; [ARG:4 UNDEFINED].

                        Komentarz


                        • A czasem nie jest tak, ze 3 druzyna zaczyna najwczesniej? potem w kolejnej rundzie z miejsca 2 a najpozniej zdobywca PP ?

                          @Muhamad a to ciekawe bo co czytam forum Wislakow to raczej odmienne jest zdanie.

                          A skad w Polsce historia ze jak Legia nie zdobedzie mistrza ligi to zdobedzie mistrza frajerni? Zapytajcie media.

                          Komentarz


                          • Być liderem przez 90% sezonu i tytułu nie zdobyć (odpukać) to byłoby frajerstwo i nie ma co do tego zaprzęgać mediów czy formy innych zespołów. Jeśli dajesz kibicom przyzwyczaić się do tego, że jesteś najlepszy, a potem ich w chvja ładujesz, to tego inaczej już określić się nie da.

                            Komentarz


                            • Oczywiście, a dla Urbana to sezon życia trenerskiego- albo wskoczy na ten wyższy poziom, albo na zawsze zostanie dobrze rokującym, młodym trenerem ze zdobytym mistrzostwem juniorów w Hiszpanii.
                              https://www.facebook.com/cocadillaz

                              Komentarz


                              • Zamieszczone przez pzk Zobacz posta
                                Edyta: Znalazłem. Jeśli wikipedia nie kłamie to wszystkie 3 drużyny z Polski zaczynają grę w LE również od 2. rundy.
                                To chyba jednak kłamie. 2 drużyna od II rundy, 3 drużyna od I rundy, finalista PP od II rundy
                                Tak też było rok temu a nasz współczynnik czy jak to się nazywa fachowo nie miał nawet możliwości podskoczyć do góry.

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X