Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polska - Estonia

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • #31
    Hitt meczu: Nasi oddający strzały na bramkę z 2 metrów... Oooo tam piłk poleciała.

    Komentarz


    • #32
      Zamieszczone przez Grochów
      Zamieszczone przez Kempes
      mała flaga Legii wisi o ile sie nie myle
      No faktycznie wisi,ale wywieszona....na lewą strone...:/


      Gra kiepsciutka,Polacy jedyne ze 20 minut drugiej połowy cos grali.Powinien być karny dla Estonczyków i wtedy byłoby 2:2 :/
      WIDZEW I RUGBY-TO JEST TO CO KOCHAM! http://szczawiu.republika.pl/forum/spzw.gifCARTMAN!
      RYSIO Z "KLANU" TO BYDLE I CIOTA!!!

      Komentarz


      • #33
        styl gry, komentarz i realizacja techniczna na tym samym poziomie.
        jak na moj gust to Zielek troche blado wypadl.
        bramka dla Estonii to porazka.
        najbardziej podobaly mi sie teksty Szczesnego, ktory chyba wczoraj pochlal troche
        Zuraw zmarnowal dwie takie okazje, ze kibice Wisly powinni plakac przed meczem z RSC.
        Kryszalowicz byl a jakby go nie bylo.
        Wichniarek strzelil bramke, ktora strzelilby kazdy z nas. Poza tym nie pokazal nic.
        ten komentatorski zachwyt nad debiutem Sobolewskiego to zdrowa przesada.
        generalnie wniosek jest taki, ze nie obecnie reprezentacji Polski, jest zbieranina przypadkowych zawodnikow. Do meczow o punkty nic sie nie zmieni, wiec o ME mozna smialo zapomniec. z reszta chyba zapomnielismy po meczu ze Szwecja.
        cale szczescie, ze gorszego miejsca w grupie juz zajac nie mozemy.
        i nie pociesza mnie tez to ze Łotwa polegla u siebie z Uzbekistanem, a Wegry ze Slowenia. Cieszy mnie ze Legia wygrala.
        22 (L)ata razem. Kibic w kapciach, z rozwiniętym mięśniem piwnym.

        Komentarz


        • #34
          Ja tylko ocenie Zielka. Grał fatalnie. Szybka żółta kartka. Faul, za który powinien być karny. No i w ostatniej minucie nie upilnował napastnika, który zdobył bramkę. Oj widać już że lata lecą. Zielek z roku na rok jest niestety coraz słabszy.
          Legia
          wszystko co mamy to te trybuny szare...

          Komentarz


          • #35
            Zamieszczone przez MaxxxiM
            styl gry, komentarz i realizacja techniczna na tym samym poziomie.
            jak na moj gust to Zielek troche blado wypadl.
            bramka dla Estonii to porazka.
            najbardziej podobaly mi sie teksty Szczesnego, ktory chyba wczoraj pochlal troche
            Zuraw zmarnowal dwie takie okazje, ze kibice Wisly powinni plakac przed meczem z RSC.
            Kryszalowicz byl a jakby go nie bylo.
            Wichniarek strzelil bramke, ktora strzelilby kazdy z nas. Poza tym nie pokazal nic.
            ten komentatorski zachwyt nad debiutem Sobolewskiego to zdrowa przesada.
            generalnie wniosek jest taki, ze nie obecnie reprezentacji Polski, jest zbieranina przypadkowych zawodnikow. Do meczow o punkty nic sie nie zmieni, wiec o ME mozna smialo zapomniec. z reszta chyba zapomnielismy po meczu ze Szwecja.
            cale szczescie, ze gorszego miejsca w grupie juz zajac nie mozemy.
            i nie pociesza mnie tez to ze Łotwa polegla u siebie z Uzbekistanem, a Wegry ze Slowenia. Cieszy mnie ze Legia wygrala.
            Mi sie najbardziej podobał komentarz wtedy kiedy nie mieli połączenia z komentatorem i komentował chyba jakiś zastępca :> Nie gadal przez cale 45 minut tylko mowil wtedy kiedy trzeba i nie gadal tak od rzeczy jak ten ***** komentator...No to tyle.Komentatorzy suuxxx !

            Komentarz


            • #36
              MaxxxiM napisał:

              nasi pilkarze po meczu reprezy powiedzieli slow kilk i nie bardzo wiadomo co tym zrobic:

              Kłos: Pierwszy raza grałem z Bąkiem na środku.
              Bąk: To za mało na Łotwę.
              Dąbrowski: Powinno wystarczyć na Łotwę.
              Hajto: Na zgranie nie ma czasu.
              Wichniarek: Gonię Latę.
              Sobolewski: Postawiłem na precyzję.
              Żurawski: Szło mi, jak nigdy, wiedziałem co robić na boisku.

              Mundialeiro, Mundialeiro jak mozna bylo przegrac 4 - zejro
              (...) nie placzcie bo wygrali Brazilejro
              "Obelgi - to argument tych, którzy nie mają argumentów."

              Komentarz


              • #37
                Ponieważ podane przez MaxxxiMa wypowiedzi wyrwane są z kontekstu warto przytoczyć całość, za GW:

                Wypowiedzi po meczu

                Kłos: Pierwszy raza grałem z Bąkiem na środku. Bąk: To za mało na Łotwę. Dąbrowski: Powinno wystarczyć na Łotwę. Hajto: Na zgranie nie ma czasu. Wichniarek: Gonię Latę. Sobolewski: Postawiłem na precyzję. Żurawski: Szło mi jak nigdy.

                Tomasz Kłos:
                Kiedy atakowali rywale, staliśmy z Jackiem blisko siebie. Szerzej graliśmy przy wyprowadzaniu piłki. Ciężko się gra przeciwko drużynie, która broni się dziewięcioma zawodnikami. W drugiej połowie stracili siły i wreszcie mogliśmy przebić się przez ten mur. Przy tym strzale w słupek poszło długie podanie, staliśmy za daleko od siebie.
                Ciężko mówić o grze schematami, bo przy tak grającym rywalu mieliśmy za mało miejsca na rozgrywanie piłki. Pierwszy raz grałem w środku obrony z Jackiem, było parę nieporozumień, ale poważnych błędów uniknęliśmy. Żal nam Maćka Żurawskiego. Takie miał okazje, ale strzeli na Łotwie.

                Jacek Bąk:
                Przegrać tu, to byłby wstyd. Rywal mało wymagający, ale nie mogliśmy się przez nich przebić. Walczyli, biegali, aż w końcu stracili siły. Ale taka gra jak dziś, to za mało na Łotwę. Trzeba przede wszystkim poprawić grę w środku pola. Bo tam było za dużo strat, a za mało gry. Pomocnicy muszą lepiej się ustawiać, odbierać piłki. Bo inaczej, to i najlepsi obrońcy nie pomogą. Pomoc to "serce" drużyny, musi być w lepszej kondycji.

                Roman Dąbrowski:
                Ciężki rywal, może gra nie była fascynująca, ale wygraliśmy. Z siebie nie jestem za bardzo zadowolony, próbowałem gry z pierwszej piłki, ale może rzeczywiście byłem zbyt delikatny. Nie wiem, czy zdałem egzamin. W klubie gramy ustawieniem 3-5-2, mam inne zadania. Skoro z taką grą można było pokonać Estonię, to powinno wystarczyć i na Łotwę.

                Tomasz Hajto:
                W pierwszej połowie nie mogliśmy złapać swojego rytmu. Zmusili nas do ataku pozycyjnego, a wiadomo, że to nie jest to, czego najbardziej chcemy. W drugiej połowie, po zmianach, gra się ożywiła. Stworzyliśmy okazje po dobrych, przemyślanych akcjach, a oni mieli je po naszych błędach, które trzeba wyeliminować. Te długie przerzuty obrońców wynikały z tego, że nie za bardzo wiedzieliśmy, jak wyprowadzić piłkę. Stąd podania do napastników, którzy mieli zgrywać piłkę do pomocników. Długo nie mogliśmy sobie poukładać gry. Jestem zadowolony z gry "Kosy", jego ofensywnych akcji, podań. Jeśli na Łotwie będziemy walczyli jak dziś, to na pewno nie powtórzy się Warszawa. Dobrze zagrał Sobolewski, do formy wraca Kryszałowicz. Nie oszukujmy się, ze zgraniem nie będzie o wiele lepiej, bo czasu jest niewiele. Nie ma się co bać, trzeba brać odpowiedzialność na siebie. Dla mnie nie jest problemem gra na prawej obronie czy w środku. Trener powiedział mi, że potrzebuje mnie z prawej strony i tam grałem. Nie miałem kłopotów z wytrzymaniem meczu kondycyjnie, a kiedy są siły, to jest i gra. Nie wiem, czy dziś narodził się nowy zespół, na pewno zagraliśmy lepiej niż w Szwecji.

                Artur Wichniarek:
                Nie chciałem dzisiaj strzelać gola, żebyście nie mówili potem, że strzelam tylko byłym republikom ZSRR, bo ostatnio trafiłem z Kazachstanem (śmiech). Ale z drugiej strony może to dobra prognoza przed meczem w Rydze? Ale w ostatniej minucie pech chciał, że piłka wpadła mi pod nogi, Maciek do niej nie zdążył. Dziś za mało graliśmy bokami, szczególnie w pierwszej połowie, gdy zagęszczony był środek pola. A kiedy już nawet boczni pomocnicy mieli okazję na wrzutkę, robili to niedokładnie. Łotwa przegrała z Uzbekistanem, mamy więc teraz przewagę psychologiczną. To moja czwarta bramka w kadrze, gonię Grzesia Latę (śmiech).

                Radosław Sobolewski:
                Dawno nie miałem takiej tremy. Ale cieszę się, że na boisku miałem takie same zadania, jak w klubie. Przy golu postawiłem na precyzję, a nie na siłę.

                Maciej Żurawski:
                Nie miałem szans na dojście do piłki, to było podanie do Artura. Gdybym chciał i tę piłkę przejąć, byłoby to z mojej strony śmieszne. Znowu nie strzeliłem gola, przy pierwszej sytuacji próbowałem uderzyć obok bramkarza. Nie udało się. W drugiej... No sam nie wiem, jak on to złapał. Ale to był mój najlepszy mecz w kadrze. Były i okazje, i gra, i podania z klepki. Szło mi, jak nigdy, wiedziałem co robić na boisku. Widać, że - z całym szacunkiem dla niego - można grać i wygrywać także bez Olego. Nie ma ludzi niezastąpionych.
                "Obelgi - to argument tych, którzy nie mają argumentów."

                Komentarz

                Pracuję...
                X