Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Yachting

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • #91
    Trochę hehe
    Ale tak serio. Mam nadzieję że jej się jednak nie uda. Tzn nie życzę jej jakiegoś kuku, ale też źle się stanie dla światka żeglarskiego jeśli ta sztuka się jej powiedzie. Będzie to bolesna degradacja rangi jaką jest samodzielne opłynięcie globu. Wielu wielkich wilków morskich próbowało, nie wielu się udało. Nie każdy miał takich sponsorów i sprzęt, który zasadniczo może płynąć teraz sam, bez człowieka. Na taki wyczyn powinno się zasłużyć i pracować na to latami. Poza tym nie podoba mi się to także z czysto etycznego punktu widzenia. Jej miejsce jest jeszcze za szkolną ławą, a jej rodziców w szpitalu.
    Niech każdy kibic w sercu to wyzna: Bóg, Honor i Ojczyzna

    Komentarz


    • #92
      W wieku 14 lat myśli się zupełnie inaczej niż nawet 3-4 lata później. Ale nie zmienia to faktu, że trochę jej zazdroszczę takiej możliwości.
      Jakim cudem może być wszystko na swoim miejscu, skoro oni mają gdzieś to, co my mamy w sercu?

      Komentarz


      • #93
        Hop.
        My tu gadu gadu, a dziewczęta od wczoraj nie miały nic ciepłego w ustach.

        Więc tak. Mamy powód do dumy. Wczoraj późnym wieczorem linię mety drugiego odcinka okołoziemskich regat samotników Velux5Oceans z Kapsztadu do Wellington, jako drugi z niewielką stratą do zwycięzcy etapu minął pod polską banderą Operon Racing ze sternikiem Zbigniewem "Gutkiem" Gutkowskim. Warto odnotować, że Polak płynie najstarszą i najmniej nowoczesną jednostką w stawce, oraz że miał na tym odcinku poważne problemy z samosterem, co go niestety dość mocno wyhamowało. Nie mniej sukces wielki. W lutym startuje trzeci etap do Argentyny.

        http://www.velux5oceans.com/?L=2#/na...ellington/1347

        Jak widać mainstreamowe media mają to w dupie. Gdyby Gutek wziął na pokład Dodę, to by Babiarz z Kurzajewskim relację live z helikoptera codziennie w kronice regat po Wiadomościach robili, a tak...
        Niech każdy kibic w sercu to wyzna: Bóg, Honor i Ojczyzna

        Komentarz


        • #94
          I znowu ja. Może i sam do siebie piszę, no ale nie ważne.
          W niedzielę ruszył z Wellington trzeci etap okołoziemskich regat samotników Velux5Oceans do Punta del Este w Urugwaju. Nasz Gutek na razie drugi ze stratą 10NM do lidera. Do mety jeszcze daleko, ponad 5000 mil. Po drodze Przylądek Horn, a do niego praktycznie żadnej żywej duszy na Pacyfiku. To najbardziej wyludnione wody na globie. Więc odcinek bardzo ciekawy. Jak komuś się nudzi, można sobie śledzić sytuację live i aktualne położenie na grafice, do tego relacje z łodzi od samych skipperów, filmiki i inne szmery bajery. Zajebista relacja. Nawet Puchar Ameryki takiej nie miał w sieci.

          http://www.velux5oceans.com/
          Niech każdy kibic w sercu to wyzna: Bóg, Honor i Ojczyzna

          Komentarz


          • #95
            ja Cię czytam

            i kupuje Henri Lloyda na jesień
            ...ta ziemia do Polski należy
            choć Polska daleko jest stąd,
            bo wolność krzyżami się mierzy
            historia ten jeden ma błąd!!!!

            Better Dead Than Red!!!

            Komentarz


            • #96
              Zamieszczone przez mort Zobacz posta
              ja Cię czytam
              i ja, i ja

              Zamieszczone przez mort Zobacz posta
              i kupuje Henri Lloyda na jesień
              technicznie to jeszcze lato będzie
              "Możesz sprzedawać Lewandowskiego, mamy Arruabarrenę" - Mirosław Trzeciak, najbardziej profesjonalny z profesjonalnych

              Komentarz


              • #97
                Jeszcze jednego Henri Lloyda? Mort, wykupisz cały asortyment!
                Niech każdy kibic w sercu to wyzna: Bóg, Honor i Ojczyzna

                Komentarz


                • #98
                  Hop.

                  Może są tu jacyś fani Pucharu Ameryki w nowej formule.

                  Jutro na wodach Neapolu rusza pierwszy tegoroczny America's Cup World Series, czyli szalenie widowiskowy cykl eliminacji do przyszłorocznego finału o 34 Puchar Ameryki.




                  Z początku byłem sceptyczny że odeszło się od tradycyjnej formuły regat na jednym kadłubie, ale teraz uważam, że to był strzał w dyszkę.
                  Ustanowiono nową klasę AC-45, czyli piekielne szybkie, małe i zwrotne katamarany z kosmicznym skrzydłem zamiast klasycznego grot żagla.

                  W Neapolu startuje 9 zespołów i w dniach 11-15.04 będą walczyć o punkty.
                  Transmisje na żywo na stronach http://www.americascup.com/

                  Będzie co oglądać, bo z regat zrobiono istną Formułę 1. Są to najbardziej widowiskowe i spełniające wymagające kryteria telewizji zawody żeglarskie w historii. Ujęcia z dziesiątek kamer z góry, boku, sroku, z jachtów, czy przymocowanych do załogi na ich łbach. Szmery bajery, do tego grafika objaśniająca każdemu laikowi o co kaman. Uczta nie tylko dla fanów żeglarstwa.

                  Próbka możliwości.
                  Niech każdy kibic w sercu to wyzna: Bóg, Honor i Ojczyzna

                  Komentarz


                  • #99
                    Dla mnie chujnia. Niebawem o Puchar Ameryki będą się ścigać 49-nery

                    Komentarz


                    • Ja bym to nazwał postępem technologicznym. Od 1851 roku klasa i budowa jachtów zmieniana była w tym cyklu dziesiątki razy. Od tego nie uciekniesz
                      Niech każdy kibic w sercu to wyzna: Bóg, Honor i Ojczyzna

                      Komentarz


                      • Zamieszczone przez arczi Zobacz posta
                        Hop.

                        Może są tu jacyś fani Pucharu Ameryki w nowej formule.
                        Jeśli chodzi o "nową formułę" to chyba arczi jesteś sam. Ja bym to nazwał raczej "zmaksymalizowaniem szansy Larry'ego Ellisona na zwycięstwo". Ile syndykatów obecnie stać na równorzędną walkę z Larry'm, 3-4 ? Ja nic fajnego w match racingu katamaranów nie widzę, do tego napędzanych jakimś skrzydłem które nie ma nic wspólnego z normalnym żaglem.

                        Jak to powiedział swego czasu Karol Jabłoński - "dotarłem po długiej i krętej drodze na biegun północny, a wtedy ktoś zabrał zabawki i przeniósł rywalizację na biegun południowy".

                        A od 1851 liczba kadłubów nigdy zmieniana nie była, za wyjątkiem katamaranu Connera w 1988 r., kiedy nim odpowiedział na kombinacje australijczyków.

                        Komentarz


                        • W temacie cisza a zaczynają się finały. Kompletnie nie znam się na temacie, ale lubię sobie pooglądać oraz poczytać ten wątek jak mądre persony się wypowiadają. Skipper, arczi, daimos - czekam na relacje i komentarze
                          "Od dziecka w moim sercu tylko jeden klub jest wyryty,
                          Każdy z nas ma w DNA ten herb znakomity,
                          Kazdy z was ma w DNA nienawiść do stolicy,
                          Spójrz nam w twarz - WARSZAWCY FANATYCY."

                          Komentarz

                          Pracuję...
                          X