Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Reprezentacja

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • (L)ukas
    odpowiedział(a)
    Zamieszczone przez Kijek Zobacz posta
    Szymański lepszy od Bergwajna. No taaaaaa ...i taki ktoś się wypowiada o piłce nożnej.
    Jak ktoś widzi Góralskiego w pierwszym składzie, to też można zakończyć z nim dyskusję nt piłki nożnej

    Zostaw komentarz:


  • Lord of the Depths
    odpowiedział(a)
    Zamieszczone przez Tuzin Zobacz posta
    Lewandowski przy swojej charakterystyce i tym kogo ma do grania w kadrze nigdy nie będzie nam sam meczów wygrywał. To że parę razy i tak to zrobił, to tylko świadczy lepiej o nim.
    Wystarczy mieć wiedzę o piłce na poziomie 9-latka i wzwyż żeby to wiedzieć.
    No tak, argument wieku zawsze robi wrażenie
    Nie obwiniam Lewandowskiego za grę Polski, bo nie on jest problemem.
    ALE - albo jest "najlepszym piłkarzem świata" i wtedy wymagam od niego więcej niż daje, albo jest po prostu bardzo dobrym napastnikiem, który bez dobrze grającej drużyny wiele nie zdziała.
    Oczywiście prawdziwa jest druga wersja, tylko mam dosyć pie***lenia o "najlepszym piłkarzu świata" i że nie ma z kim grać. Bo drużyny faktycznie nie ma wybitnej, ale też bez przesady. Niektórzy zachowują się tak, jakby za partnerów miał Śpiączkę czy Szwocha...

    Zostaw komentarz:


  • SzumiL
    odpowiedział(a)
    Zamieszczone przez Kijek Zobacz posta
    Szymański lepszy od Bergwajna. No taaaaaa ...i taki ktoś się wypowiada o piłce nożnej.
    Powiedz lepiej dlaczego Pelle Van Amersfoort kozak nad kozakami wczoraj nie zagrał w reprezentacji Holandii?

    Zostaw komentarz:


  • Kijek
    odpowiedział(a)
    Szymański lepszy od Bergwajna. No taaaaaa ...i taki ktoś się wypowiada o piłce nożnej.

    Zostaw komentarz:


  • Marcino
    odpowiedział(a)
    Probierz też ładnie punktuje...

    Zostaw komentarz:


  • Tuzin
    odpowiedział(a)
    Lewandowski przy swojej charakterystyce i tym kogo ma do grania w kadrze nigdy nie będzie nam sam meczów wygrywał. To że parę razy i tak to zrobił, to tylko świadczy lepiej o nim.
    Wystarczy mieć wiedzę o piłce na poziomie 9-latka i wzwyż żeby to wiedzieć.

    Zostaw komentarz:


  • MarkoOHT
    odpowiedział(a)
    Wiadomo, że te wszystkie konkursy, plebiscyty, tytuły "naj..." to zabawka dla mediów i biznesik. Mnie to zbytnio nie rusza
    Po prostu uznałem, że czepianie się Lewego mając takich "asów" jak Frankowski, Linetty czy inne Klichy jest nie na miejscu.
    Z drugiej strony tacy Węgrzy pokazują, że nie trzeba mieć nie wiadomo jakich piłkarzy, żeby grać nieźle i coś tam ugrać nawet z najlepszymi.
    Ale jak się na selekcjonerów wybiera albo oderwanego od rzeczywistości Souse, albo przedstawiciela myśli "2:0 to niebezpieczny wynik" to nie ma się co dziwić, że gra reprezentacji wygląda jak wygląda.a napastnik, który co sezon ładuje po 30 bramek nie oddaje w meczu repry nawet jednego strzału.

    Zostaw komentarz:


  • Lord of the Depths
    odpowiedział(a)
    MarkoOHT
    Przede wszystkim patrząc na grę Lewandowskiego, Messiego, Ronaldo czy Ibrahimovicia, widać większą klasę trzech ostatnich.
    Wygranie czegoś z Reprezentacją to oczywiście coś więcej, nie zależy to tylko od jednego piłkarza, ale RL na MŚ czy ME nigdy nas do niczego nie pociagnął. Na Euro 2016 tylko jeden gol, w ostatnim meczu.
    Od "najlepszego piłkarza świata" wymagam, żeby w ogólnej mizerii umiał zrobić coś sam, bez oglądania się na kolegów, a już co najmniej, żeby się chociaż wyróżniał.
    Grać dobrze w świetnie funkcjonującej drużynie, to żadna wybitność.
    Lewandowski to bardzo dobry napastnik. Tyle, że robi się z niego kogoś, kim nie jest.
    Pomijając to, że nie ma czegoś takiego, jak "najlepszy piłkarz świata", bo nie da się porównać napastnika z bramkarzem, obrońcy z pomocnikiem itd.
    Można ewentualnie wybrać najlepszego napastnika, ale to też tylko opierając się na suchej liczbie strzelanych goli, bo patrząc szerzej, to każdy gra w innej drużynie (ta jest w formie albo nie), w innej lidze, jest w innym wieku, po kontuzji albo nie itd.

    Zostaw komentarz:


  • Budyń_70
    odpowiedział(a)
    Zamieszczone przez MarkoOHT Zobacz posta
    A ile meczów Szwedom wygrał Ibrahimovic? I jakie sukcesy osiągnęli dzięki niemu? (Bo przywoływanie Messiego z Argentyną i Ronaldo z Portugalią to po prostu absurd).
    Lewy strzelił albo wypracował sporo ważnych bramek, sam też "wygrywał mecze" jak z Danią, Rumunią, Bośnia...


    Jak słusznie zauważyłeś Lewandowski to napastnik. Niczego dobrego nie będzie jeśli napastnik 3/4 czasu będzie spędzał w okolicach środka boiska, bo reszta nie potrafi sklecić składnej akcji z trzema podaniami do przodu. Bo podania do tyłu to akurat mamy opanowane do perfekcji. Aby utrzymać, aby nie stracić, aby nie zaryzykować. Jeden jakiś Zalewski miał na tyle małą kupę w gaciach, że wchodził w pojedynki 1vs1. Reszta zesrana po pachy, że nawet do pressingu bali się wychodzić(i dlatego - słusznie - Lewy machał łapami), że jak przyjmował dzidę na środku to musiał zwalniać i robić kółeczka, bo reszta oczywiście "zabezpieczała tyły" i nikt nie podchodził do gry(i znowu - słusznie - Lewy machał łapami).
    +1

    Zostaw komentarz:


  • Benek
    odpowiedział(a)
    Zamieszczone przez e(L)egion Zobacz posta
    Benek jak Cie lubie w tematach meczowych, tak z tym Szymańskim i Bergwajnem to zwyczajnie odleciałeś Liczyłem, ze Szymański da sygnał, że w tej reprezentacji będzie stanowił ważne ogniwo, zwłaszcza że zbiera tak pochlebne recenzje w Feyenordzie, ale zobaczyłem w jego wykonaniu dwa-trzy sensowne zagrania i tyle. Wczoraj cały zespół zawiódł ale chociażby ten Zieliński zrobił kilka fajnych zwodów, balansów ciałem i rzucił jedną idealną piłkę do Milika. Nawet ten Zalewski w ataku w pierwszej połowie robił trochę wiatru i przynajmniej próbował jakichś pojedynków z obrońcami rywala. Szymański kurde nic nie zagrał. I Ty go akurat teraz zestawiasz z Bergwajnem, który akurat w tym meczu strzelił bramkę i ogólnie był jednym z liderów zespołu, który wytarł nami podłogę Poczekajmy do MŚ, może Szymi wtedy coś pokaże (o ile będzie miał okazję), bo póki co to go oceniasz chyba sporo na wyrost.
    Ja go być może oceniam na wyrost ale Ty teraz oceniasz na podstawie tego jednego meczu Oczywiście, że biorąc pod uwagę wczorajsze spotkanie to nie mamy o czym gadać ale ja pisałem ogólnie, porównując tych dwóch piłkarzy.

    Zostaw komentarz:


  • e(L)egion
    odpowiedział(a)
    Benek jak Cie lubie w tematach meczowych, tak z tym Szymańskim i Bergwajnem to zwyczajnie odleciałeś Liczyłem, ze Szymański da sygnał, że w tej reprezentacji będzie stanowił ważne ogniwo, zwłaszcza że zbiera tak pochlebne recenzje w Feyenordzie, ale zobaczyłem w jego wykonaniu dwa-trzy sensowne zagrania i tyle. Wczoraj cały zespół zawiódł ale chociażby ten Zieliński zrobił kilka fajnych zwodów, balansów ciałem i rzucił jedną idealną piłkę do Milika. Nawet ten Zalewski w ataku w pierwszej połowie robił trochę wiatru i przynajmniej próbował jakichś pojedynków z obrońcami rywala. Szymański kurde nic nie zagrał. I Ty go akurat teraz zestawiasz z Bergwajnem, który akurat w tym meczu strzelił bramkę i ogólnie był jednym z liderów zespołu, który wytarł nami podłogę Poczekajmy do MŚ, może Szymi wtedy coś pokaże (o ile będzie miał okazję), bo póki co to go oceniasz chyba sporo na wyrost.

    Zostaw komentarz:


  • MarkoOHT
    odpowiedział(a)
    A ile meczów Szwedom wygrał Ibrahimovic? I jakie sukcesy osiągnęli dzięki niemu? (Bo przywoływanie Messiego z Argentyną i Ronaldo z Portugalią to po prostu absurd).
    Lewy strzelił albo wypracował sporo ważnych bramek, sam też "wygrywał mecze" jak z Danią, Rumunią, Bośnia...


    Jak słusznie zauważyłeś Lewandowski to napastnik. Niczego dobrego nie będzie jeśli napastnik 3/4 czasu będzie spędzał w okolicach środka boiska, bo reszta nie potrafi sklecić składnej akcji z trzema podaniami do przodu. Bo podania do tyłu to akurat mamy opanowane do perfekcji. Aby utrzymać, aby nie stracić, aby nie zaryzykować. Jeden jakiś Zalewski miał na tyle małą kupę w gaciach, że wchodził w pojedynki 1vs1. Reszta zesrana po pachy, że nawet do pressingu bali się wychodzić(i dlatego - słusznie - Lewy machał łapami), że jak przyjmował dzidę na środku to musiał zwalniać i robić kółeczka, bo reszta oczywiście "zabezpieczała tyły" i nikt nie podchodził do gry(i znowu - słusznie - Lewy machał łapami).

    Zostaw komentarz:


  • Benek
    odpowiedział(a)
    Zamieszczone przez Runi Zobacz posta
    A jak skomentować porównanie Milika do Depaya?
    Właśnie tak jak to robisz poniżej. Rzeczowo aby móc się do tego odnieść co właśnie czynię.


    Zamieszczone przez Runi Zobacz posta
    Porównujesz faceta, który powyżej jakiegoś poziomu się nie przebije i będzie kopał w klubach stylu Marsylia, Fiorentina czy za chwilę przykładowy Real Betis z facetem, który na tym wyższym poziomie był (a czy jest dalej) to kwestia sporna. Faceta, którego rzucasz liczby z Marsylii ale gdybyś wyciął mu Puchary Francji czy Ligę Konferencji ( którą kluby z poważnych lig traktują z przymrużeniem oka) by się okazało, że w lidze grał pół na pół, często wchodząc z ławki.
    Chwilę wcześniej tenże Depay ciągnął Lyon do półfinału LM, odbił się od United, a sezon temu ciągnął Barcelonę (pomijając jej zeszłoroczny poziom) to Barcelona.
    Ale wiesz, że Milik właśnie trafił do Juve i (ku mojemu zdziwieniu) gra tam w pierwszym składzie i strzela bramki. Jeden i drugi ma w swojej karierze lepsze i gorsze czasy, natomiast moim zdaniem Milik nie odstaje umiejętnościami od Depaya. Oczywiście można oceniać Milika jak i innych piłkarzy na podstawie wczorajszego meczu ale to do niczego nie prowadzi.


    Zamieszczone przez Runi Zobacz posta
    Rzucasz Bereszyńskim. Bereszyńskim, który gra w Sampdorii nie dlatego, że jest tak dobry. A dlatego, że jest na tyle słaby aby grać "wyżej".
    Niezłe kombo.

    Zamieszczone przez Runi Zobacz posta
    Coś w stylu Rzeźniczaka w Legii swego czasu. Porównujesz go do podstawowego obrońcy Interu, twierdząc, że nikt go wcześniej nie znał. Ale wcześniej ludzie znali Kiwiora (gdzie jest argumentem w drugą stronę - gdzie sens i logika?). Pomijam fakt, że Dumfries wcześniej 2-3 sezony grał solidnie w PSV.
    no grał solidnie i co z tego ? Nadal było to tylko PSV. To, że teraz gra w Interze nie znaczy, że jego poziom piłkarski jest nieosiągalny dla polskiego piłkarza.



    Zamieszczone przez Runi Zobacz posta
    Szymański był kluczowym zawodnikiem ligi rosyjskiej. Ligi rosyjskiej gdzie Spartak zostaje ograny przez Legię, a Rubin przez Raków. Liga, która bazuje na wynikach sprzed lata (i pompowanych wtedy pieniądzach). Teraz jest tego tłem.
    Trafił do Feyenoordu z powodu wojny, ale nie trafił do Hiszpanii/Anglii/Włoch z jakiego powodu? Bo jest za słaby/ bo nie jest zweryfikowany przez lepszą ligę (co nie znaczy, że kiedyś nie trafi).
    A to Szymańskiego wina, że Legia ograła Spartaka albo raków Rubin? To czy jest tłem czy nie to nadal tylko twoja opinia. Natomiast liga, któr jeszcze 2 lata temu miała 3 drużyny w LM raczej do słanych nie należy.
    Tylko, że to nadal nie ma żadnego znaczenia. W mojej ocenie Szymański jest lepszy od Bergwaina i tyle. Oczywiście nie da się ich porównać 1 do 1 bo to inne pozycje.



    Zamieszczone przez Runi Zobacz posta
    Porównujesz Piątka z Weghorstem. Facet przez cztery sezony było czołowym napastnikiem Bundesligi (oczywiście poza tuzami typu Lewandowski czy Haaland) z Piątkiem, który był odstrzelony z Herthy i w sumie ciągle jedzie na opinii z Genoi. Ale lepszy, bo tego pierwszego odpalili z Premier League.
    Nigdzie nie porównywałem konkretnie tych dwóch piłkarzy. Napisałem jedynie, że zarówno Świderski jak i Piątek nie są gorsi od rezerwowych napastników Holandii. To Ty ciągle wyciągasz najgorszy okres Piątka i porównujesz go do najlepszego okresu Weghorsta.


    Zamieszczone przez Runi Zobacz posta
    Zapominasz również o podstawowym aspekcie stricte piłkarskich umiejętności. Można nawet się uprzeć, że Bednarek dla Premier League, a taki Timber w Ajaxie. Tylko, że Bednarek to piłkarz "ułomny". Dobrze ustawi się w polu karnym, dobrze wybije. Tyle. Pod względem wyprowadzania piłki, umiejętności stricte piłkarskich jest piłkarzem słabym, dlatego nigdy nie przeskoczy pewnego poziomu. Timber przy swoim "backgroundzie" jak najbardziej.
    Problem w tym, że nigdzie nie napisałem słowa o Bednarku. Z jednej prostej przyczyny. Uważam go za przeciętnego piłkarza, który nie powinien grać w pierwszym składzie kadry.

    Podsumowując, zdaje sobie sprawę, że Holendrzy są lepsi technicznie, taktycznie i w dużej mierze lepsi piłkarsko na kilku pozycjach. Nie mniej jednak uważam, że Twoje początkowe stwierdzenie, iż tylko 3-4 zawodników mogło by być w kadrze Holandii jest przesadzone i w dużej mierze spowodowane obejrzeniem wczorajszego badziewia w wykonaniu naszych piłkarzy.

    ps. Tomereek w tygodniu zawsze na trzeźwo

    Zostaw komentarz:


  • Charamov
    odpowiedział(a)
    Zamieszczone przez Lord of the Depths Zobacz posta
    Nic nowego. Objazdowego kabaretu o nazwie "Reprezentacja Polski" ciąg dalszy. Dobra drużyna wygrała na luzie że zlepkiem indywidualności bez charakteru. To samo jest od lat, z małym wyjątkiem potwierdzającym regułę z 2016 roku.
    Nie chcę się już znęcać nad Szczęsnym, Krychowiakiem czy naszym "liderem" Zielińskim, który na kilkadziesiąt meczów w kadrze zagrał może z pięć dobrych, a wczoraj miał 2-3 udane zagrania i już zachwyty, że "zagrał dobry mecz". Polska piłka.
    Odniosę się tylko do "najlepszego piłkarza na świecie". Otóż nóż się w kieszeni otwiera, jak po raz kolejny słyszę, że w kadrze nie ma z kim grać. Piłkarze Napoli, Juventusu, Romy, Feyenoordu, Leeds czy nawet tego Torino... Faktycznie, tragedia.
    Ile razy Lewandowski sam wygrał nam mecz?
    Messi, Ronaldo czy Ibrahimović nieraz ciągnęli słabo grającą drużynę za uszy do zwycięstwa.
    Zresztą, nie chodzi tylko o wygrywanie "samemu".
    Od piłkarza wybitnego chyba można oczekiwać, że nawet jak drużyna gra słabo, to on się wyróżnia. Oglądasz mecz i widzisz, że drużyna X słaba, ale piłkarz Y faktycznie znacznie lepszy od innych; widać, że inna klasa.
    A tu co?
    Gdyby nie widowiskowe machanie łapami (Mladenović ma konkurencję), to bym nawet nie wiedział, że Lewandowski jest na boisku. I tak jest praktycznie zawsze.
    "Najlepszy piłkarz świata"
    No, ale media z dobrego napastnika wykreowały bożka, o którym można mówić dobrze, albo wcale.
    Nie ma się co czarować, w Katarze tradycyjne trzy mecze i do domu.
    Ani jaj, ani pomysłu, o chęciach nie wspominając.
    +1

    Zostaw komentarz:


  • Lord of the Depths
    odpowiedział(a)
    Nic nowego. Objazdowego kabaretu o nazwie "Reprezentacja Polski" ciąg dalszy. Dobra drużyna wygrała na luzie że zlepkiem indywidualności bez charakteru. To samo jest od lat, z małym wyjątkiem potwierdzającym regułę z 2016 roku.
    Nie chcę się już znęcać nad Szczęsnym, Krychowiakiem czy naszym "liderem" Zielińskim, który na kilkadziesiąt meczów w kadrze zagrał może z pięć dobrych, a wczoraj miał 2-3 udane zagrania i już zachwyty, że "zagrał dobry mecz". Polska piłka.
    Odniosę się tylko do "najlepszego piłkarza na świecie". Otóż nóż się w kieszeni otwiera, jak po raz kolejny słyszę, że w kadrze nie ma z kim grać. Piłkarze Napoli, Juventusu, Romy, Feyenoordu, Leeds czy nawet tego Torino... Faktycznie, tragedia.
    Ile razy Lewandowski sam wygrał nam mecz?
    Messi, Ronaldo czy Ibrahimović nieraz ciągnęli słabo grającą drużynę za uszy do zwycięstwa.
    Zresztą, nie chodzi tylko o wygrywanie "samemu".
    Od piłkarza wybitnego chyba można oczekiwać, że nawet jak drużyna gra słabo, to on się wyróżnia. Oglądasz mecz i widzisz, że drużyna X słaba, ale piłkarz Y faktycznie znacznie lepszy od innych; widać, że inna klasa.
    A tu co?
    Gdyby nie widowiskowe machanie łapami (Mladenović ma konkurencję), to bym nawet nie wiedział, że Lewandowski jest na boisku. I tak jest praktycznie zawsze.
    "Najlepszy piłkarz świata"
    No, ale media z dobrego napastnika wykreowały bożka, o którym można mówić dobrze, albo wcale.
    Nie ma się co czarować, w Katarze tradycyjne trzy mecze i do domu.
    Ani jaj, ani pomysłu, o chęciach nie wspominając.

    Zostaw komentarz:

Pracuję...
X