Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Reprezentacja

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • U mnie mimo wszystko trener ma kredyt zaufania. Mimo że po pierwszych powołaniach miałem podobne zdanie jak wy.
    Posluchalem wypowiedzi Brzeczka zarówno w Cafe i L+ i je kupuje.
    Po pierwsze Nawałka też powoływal Kubę i nikt nie miał mu tego za złe.
    Po drugie naprawdę ciężko znaleźć dobrego skrzydłowego (Grosik, Rybus....)
    Po trzecie ewidentnie Trener ma pomysł z Ręce a przy Kubie na pewno łatwiej Arkowi się będzie grało aniżeli z jakimś młodym albo Grosikiem który nie lubi wracać.
    Po czwarte w zimę Kuba (to samo ma się Recy, Bednarka,) pewnie zmieni klub i miejmy nadzieję zacznie grać a od listopada do. Marca nie będzie zgrupowan. Tak więc trener ma jeszcze dwa zgrupowania na testowanie swoich wyborów.

    Liga Narodów to tylko fajny dodatek. Najważniejsze są eliminacje w przyszłym roku. Do czasu kiedy ich nie spirdoli to myślę że można dać mu kredyt zaufania
    349meczów*
    71 goli*
    58 asyst*

    jest tylko jeden King!!!!

    *dane mam nadzieję ulegną jeszcze kiedyś zmianie

    Komentarz


    • Bonhart: tak, Rybus z kontuzja.
      Benek: no fajny dodatek ale wziąwszy pod uwagę klęskę na Mundialu, fakt że to zwycięzca naszej grupy zorganizuje turniej finałowy oraz fatalna formę bądź co bądź uznanych reprezentacji w naszej grupie, szkoda by to było zjebac w tak łatwy sposób.

      Komentarz


      • Zamieszczone przez Barto(L)d Zobacz posta
        Też pomyślałem o KuchymKING-u
        Fanatyczny Tarchomin

        Komentarz


        • Kolegę powyżej odsyłam do posta dropsa....

          Benek - fajnie, że trener ma pomysł na Recę, szkoda tylko, że pomysł trenera Bologni polega na przybiciu go do ławki. Zmienią kluby? Po pierwsze, kto powiedział, że zmienią, a po drugie, kto powiedział, że jak zmienią to zaczną grać.

          Jasne, że chciałbym się mylić i jasne, że trener ma u mnie kredyt zaufania, ale powołując lawkowiczow/trybunowiczow ten kredyt traci. W przypadku Nawałki też miałem obiekcje dużo wcześniej i jednak się nie myliłem.
          Ostatnio edytowany przez Barto(L)d; 4194.

          Komentarz


          • Kozak - nie zauważyłem.
            Lebiega - Krychowiak.
            koko koko Skorza spoko...

            Komentarz


            • Do lebiegi to bym nominował naszą lewą stronę, bo to jak nas tam klepali to jakiż żart. Akcja po akcji podanie, wyjście na pozycję, odegranie z pierwszej i już zagrożenie w naszym polu karnym.
              Jak już nawet moja mama zauważała "patrz! ten znowu jak leci z prawej" to coś musiało być na rzeczy

              Komentarz


              • Ja to się zastanawiam czy Bednarek kiedykolwiek nauczy się krycia? My prosto z korpo na orliku wiemy, że napastnik w polu bramkowym nie może zostać sam a ta łamaga stoi jak słup soli. Na Mundialu było to samo. I serio to mam gdzieś to jego rzekome wprowadzenie piłki do gry czy umiejętność wypracowania główki w polu karnym przeciwnika, kiedy zdarzają mu się co drugi mecz takie babole.

                Komentarz


                • Kurzawa cały mecz przespacerował, powinien zejśc najpóźniej w przerwie. Krychowiak, to samo- zero zaangażowania. Klich niewidoczny. Jedynym zawodnikiem, który trzymał solidny poziom był Bereszyński.

                  Komentarz


                  • Mario czytaz.?
                    Bereś był solidny !
                    -

                    Wysłane z mojego Redmi Note 5 przy użyciu Tapatalka
                    "Lubię sobie jebnąć piwo"

                    Komentarz


                    • Zamieszczone przez Majkisek Zobacz posta
                      Ja to się zastanawiam czy Bednarek kiedykolwiek nauczy się krycia? My prosto z korpo na orliku wiemy, że napastnik w polu bramkowym nie może zostać sam a ta łamaga stoi jak słup soli. Na Mundialu było to samo. I serio to mam gdzieś to jego rzekome wprowadzenie piłki do gry czy umiejętność wypracowania główki w polu karnym przeciwnika, kiedy zdarzają mu się co drugi mecz takie babole.
                      Ale jak Bednarek ma dobrze grać.....skoro nie gra? Niestety miałem rację Banku nieprawdaż? Może wieczorem znajdę czas na głębsze przemyślenia.

                      Stout - mario i tak wie swoje. Paździerz i tyle

                      Komentarz


                      • Zamieszczone przez Barto(L)d Zobacz posta
                        Ale jak Bednarek ma dobrze grać.....skoro nie gra? Niestety miałem rację Banku nieprawdaż? Może wieczorem znajdę czas na głębsze przemyślenia.

                        Stout - mario i tak wie swoje. Paździerz i tyle
                        Przecież Janek grał ostatnio
                        349meczów*
                        71 goli*
                        58 asyst*

                        jest tylko jeden King!!!!

                        *dane mam nadzieję ulegną jeszcze kiedyś zmianie

                        Komentarz


                        • Zamieszczone przez ZwykłyCzłowiek Zobacz posta
                          Kurzawa cały mecz przespacerował, powinien zejśc najpóźniej w przerwie. Krychowiak, to samo- zero zaangażowania. Klich niewidoczny. Jedynym zawodnikiem, który trzymał solidny poziom był Bereszyński.
                          Nie tyle "przespacerował" co biegał w swoim tempie.
                          Chyba tylko dla Brzęczka mogło byc zdziwieniem to, że Kurzawa oględnie mówiąc demonem szybkosci nie jest.

                          Portugalczycy akurat tam wystawili dwóch szybkich piłkarzy.
                          Przez to i Jędza wygladał bardzo słabo (po zmianie ustawienia wyglądał już troszke lepiej - aczkolwiek nadal było to tylko trochę lepiej niż "źle"). A że ten, co powinien asekurować - Krychowiak - w zasadzie stał w miejscu, to Portugalczycy mieli rzeczywiście autostradę.

                          Brak szybkosci łysego można było zamaskować w innym ustawieniu, albo z dużo lepszą asekuracją ze strony środkowych pomocników. Ale Kurzawa został sam i biegał tak, jak potrafił. A że szybko biegać nie potrafi to wyglądało to tragicznie.
                          Najsłabiej biegający zawodnik ustawiony na pozycji, gdzie powinien byc ciągle w ruchu od jednego do drugiego pola karnego...
                          koko koko Skorza spoko...

                          Komentarz


                          • Największe zagrożenie po stronie Portugalii na prawej stronie gdzie gra Cancelo z Bernardo Silvą , a ten nie tylko gra bez typowego bocznego pomocnika , który dodatkowo pomoże w obronie jak i wystawia Jędrzejczyka , który ani nie jest zwrotny ani nie jest bocznym obrońcą.

                            Komentarz


                            • Są już pierwsi winni postawy kadry:

                              Polska - Portugalia. Michał Kołodziejczyk: Kibicu, obudź się! (komentarz)
                              Michał Kołodziejczyk Michał Kołodziejczyk 12 Października 2018, 11:37

                              Polscy piłkarze nie mogą liczyć na doping na własnych stadionach. Wiele osób przychodzi na mecze tylko po to, żeby bić brawo po zwycięstwach.

                              To nie ma być tekst z cyklu "Against modern football". Nie chcę na stadionach chuliganów, nie chcę rac i mam wiele szacunku dla kibiców, którzy jadą często przez całą Polskę, by wydać kilkaset złotych i obejrzeć mecz reprezentacji z bliska. Między bajki można jednak włożyć opowieści o orlich gniazdach i kotłach czarownic, na których rywalom ze strachu drżą nogi jeszcze w tunelu. Hymn państwowy stał się ostatnio jedynym utworem, którego słowa trybuny kojarzą, a podczas meczów naszej kadry jest tak cicho, że słychać odgłosy z boiska.
                              To nie tekst o Chorzowie ani o Warszawie. To nie tekst o Poznaniu czy Wrocławiu. Chociaż domowe mecze nasze reprezentacji Polski ogląda zazwyczaj komplet publiczności, ostatnie pięć lat rozpieściło kibiców do tego stopnia, że przychodzą oglądać mecz tylko po to, by oklaskiwać kolejne zwycięstwa. Niby takie prawo kibica - płaci, to wymaga. Wydaje swoje pieniądze, to oczekuje przyjemności, a nie bólu zębów jak przy borowaniu bez znieczulenia. Polska z terenów trudnych dla rywali wykreśliła się jednak sama. Drżymy przed meczem w kurniku w Podgoricy, nie chcielibyśmy grać w Belgradzie, wiemy, jak gorąco może być w Baku calbo Erewanie, ale ci, którzy przyjeżdżają do nas, mogą jedynie cieszyć się, że zagrają na nowych i pięknych stadionach, a szatnie będą błyszczeć i pachnieć. Strachu przed dopingiem dla gospodarzy nie ma.

                              Nie ma sensu dogadywać się z ultrasami, robić dla nich zniżek i rezerwować sektora - takie pomysły już były i w praniu zszedł z nich cały kolor. W którymś momencie podobne inicjatywy obracają się przeciwko inicjatorom, którzy chcieli dobrze - ktoś rzuci racą, albo wywiesi transparent o bohaterach niezwiązanych z boiskiem i robi się nieprzyjemnie. Wystarczy zmiana nastawienia w każdym, kto decyduje się przyjść na stadion, który jednak różni się od teatru tym, że widownia naprawdę ma wpływ na zakończenie przedstawienia. Jak w filmach na żądanie, w których możesz wybrać, czy główny bohater okaże się dobrym czy złym charakterem, czy umrze, czy przeżyje.

                              O tym, że wszyscy kibice mogliby dać z siebie więcej, nie powie głośno żaden piłkarz. Ze strachu. Kilka lat temu tekstem o 40 tysiącach zakazów stadionowych i bigosie jako głównym magnesie ściągającym na stadionie wypowiedział się Mateusz Klich i został internetowo zlinczowany. Tymczasem warto nie tylko mówić głośno, ale krzyczeć - drużyna potrzebuje wsparcia, czuje doping, nawet jeśli go nie słyszy.

                              Bo doping nie oznacza wcale pieśni o małym rycerzu, nie oznacza nowych przyśpiewek z tekstem rozdawanym na kartkach z powielacza. W 2006 roku, kiedy Polska grała na Stadionie Śląskim z Portugalią, repertuar też ograniczał się do "Jesteśmy z wami", "Polska, biało-czerwoni" i "My chcemy gola", jednak było tak głośno, że nie można było usłyszeć własnych myśli. Po dwunastu latach z trybun podczas meczu z Portugalią można było słyszeć myśli naszych piłkarzy - że są sami, że nie mają wsparcia, chociaż przegrywając potrzebują go najbardziej.
                              Nowoczesne medium, porządkuje świat i dostarcza angażujące informacje, rozrywkę i usługi w czasie rzeczywistym. Przewodnik Polaków w wirtualnym świecie.


                              Każdy kij ma dwa końce, widocznie walka z kibolami długofalowo okazała się średnim pomysłem. Poczekajmy jeszcze kilka meczów, a kadra będzie grała w Białymstoku i Tychach.
                              Z kolei Boniek siedzi cicho w lisiej dziurze.
                              Ostatnio edytowany przez sephrioth; 57917.

                              Komentarz


                              • Przecież Boniek ma w dupie że nie śpiewają. Liczy się kasa a ta się zgadza.
                                349meczów*
                                71 goli*
                                58 asyst*

                                jest tylko jeden King!!!!

                                *dane mam nadzieję ulegną jeszcze kiedyś zmianie

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X