Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Kolarstwo

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Zamieszczone przez C64 Zobacz posta
    Szkoda, że nie ma wolnej ręki. Póki co jadą na Scarponiego. Sytuacja podobna jak rok temu na TdF jak Fromme musiał czekać w górach na Wigginsa.
    Wyglada na to, ze juz ma. W ten weekend dwukrotnie Przemek przyjezdzal przed scarponim zostawiajac go po kilkanascie sekund z tylu. Jak juz porownywac z Wiggo iFroomem to bardziej VaE 2011, kiedy w koncu (za pozno) Chris dostal swoja szansr.
    koko koko Skorza spoko...

    Komentarz


    • Zamieszczone przez Yevaud Zobacz posta
      Wyglada na to, ze juz ma. W ten weekend dwukrotnie Przemek przyjezdzal przed scarponim zostawiajac go po kilkanascie sekund z tylu. Jak juz porownywac z Wiggo iFroomem to bardziej VaE 2011, kiedy w koncu (za pozno) Chris dostal swoja szanse.
      I wczoraj znow Przemek 3 na etapie i znow 22 sekundy do Scarpy odrobione.
      Co wazne - stracil Santabroggio, wiec Niemiec na 5 miejscu w generalce.
      Dzis etap spokojniejszy pewnie.
      Za to jak bedzie znowu wjazd w wielkie gory (pod znakiem zapytania, bo drogi czesciowo nieprzejezdne) to byc moze Niemiec i Scarponi na zmiane beda atakowac Urana zajmujacego 3 miejsce.

      Zla wiadomosc taka, ze podobno Majka (8 w kl. gen) nie czul sie wczoraj najlepiej. Moze to jednodniowa slabosc, a moze oznaki zmeczenia. A moze zwyczajne oszustwo. W kazdym razie po wyniku tego nidy gorszego dnia widac nie bylo.
      koko koko Skorza spoko...

      Komentarz


      • Wczorajsza czasowka:

        Nibali zmiotl konkurencje. Drugi Samu Sanchez, trzeci Caruso.
        Tu male zastrzezeinie - Carusa i Sanchez startowali wczesniej, a pogoda, blisko konca etapu sie nieco pogorszyla, takze czolowa 10 jechala w gorszych warunkach niz Caruso i nieco gorszych niz Sanchez.
        Strasznie slabo wypadl Evans.
        Nadspodziewanie dobrze Scarponi. Niemiec dobrze, ale bez rewelacji.
        Majka czasowke ukonczyl na 5 miejscu, odrobil straty do Betancura i wyprzedzil go w kl. gen.
        W tej chwili prowadzi Nibali przed Evansem Uranem i Scarponim.
        Piaty jest Niemiec, szosty Majka. Rafal ma tylko dwie sekundy przewagi nad Betancurem, z ktorym rywalizuje o koszulke najlepszego mlodziezowca.

        Wyadawalo sie, ze bedzie emocjonujaca walka o miejsca 5-7 (Majka, Niemiec, Betancur), a takze, ze Lampre i Uran przypuszcza atak na slabnacego Evansa. W dodtatku mozna bylo miec nadzieje, ze rozkrecajacy sie Sanchez tez wprowadzi nieco kolorytu, moze zainicjuje ucieczke.
        Narazie jednak wyglada na to, ze najbardziej pasjonujace w tym wyscigu jest pytanie, czy kolejne etapy sie odbeda, a jesli tak, to jak beda wygladac.
        Dzisiejszy etap odwolany.
        Jutrzejszy pod znakiem zapytania.
        Ostatni, niedzielny, etap, jest plaski - etap raczej dla Cavendisha i nie powinien nic zmienic w generalce.

        Zakladajac, ze pogoda sie nei zmieni i jutro tez kasujemy etap, to moznaby dzis obwiescic NAJLEPSZY W HISTORII WYNIK POLAKOW w klasyfikacji generalnej Giro d'Italia!
        Ba - to sa dwa najlepsze wyniki w historii Giro!

        W zeszlym roku Marczynski i Niemiec walczyli o "rekord Polski VaE". Obecnie Niemiec z Majka bija "rekord Polski Giro".

        Po wspanialym poczatku seoznu w wykonaniu Kwiatkowskiego, pokazuja sie kolejni zawodnicy.
        Podobno Majka ma tez jechac TdP i VaE.
        Podobno start Marczynskiego jest rozwazany w kontekscie TdF.

        Narazie czekamy na koniec Giro.
        A pozniej bedzie Criterium Dauphine Libre.
        Wyscig dookola Delfinatu (Szmyd zaliczyl tu zwyciestwo na krolewskim etapie pare lat temu) jest tradycyjnie uwazany za doskonale przygotowanie do TdF, z racji podobnej czesciowo trasy.
        Wystapic ma m.in. Sylwester Szmyd, Batrosz Huzarski, Maciej Paterski no i Michal Kwiatkowski.
        Tego ostatniego to troche szkoda. Myslalem, ze pojedzie Tour de Suisse. Wyscig, ktory powinien charakterystyka mu bardziej pasowac, i na ktorym Polacy (Jaskula, Wadecki) osiagali swietne rezultaty. Ale byc moze TdS jest przewidzane dla Martina.

        Tradycyjnie w Delfinacie pokaze sie grono dfaworytow TdF:
        Froome, Valverde, Contador, Rodriguez, Van Den Broeck i inni

        ---

        Najlepsze wyniki Polakow na Wielkich Tourach:

        1. Zenon Jaskula - TDF 1993 - 3 miejsce
        2. Przemyslaw Niemiec - GdI 2013 - 5 miejsce *
        3. Rafal Majka - GdI 2013 - 6 miejsce *
        4. Zenon Jaskula - GdI 1991 - 9 miejsce
        5. Zenon Jaskula - GdI 1993 - 10 miejsce
        6. Dariusz Baranowski - GdI 2003 - 12 miejsce (po dyskwalifikacji Rumsasa 11)
        7. Dariusz Baranowski - TdF 1998 - 12 miejsce
        8. Tomasz Marczynski - VaE 2012 - 13 miejsce
        9. Sylwester Szmyd - VaE 2006 - 14 miejsce
        10. Przemyslaw Niemiec - VaE 2012 - 15 miejsce

        --
        * wyscig sie nie skonczyl. miejsce w klasyfikacji generalnej moze ulec zmianie. miesce na liscie "rekordow Polski" raczej nie, najwyzej Majka z Niemcem miejscami sie zamienia.

        pogrubiono zawodnikow jeszcze czynnych.
        Ostatnio edytowany przez Yevaud; [ARG:4 UNDEFINED].
        koko koko Skorza spoko...

        Komentarz


        • Szkoda dzisiejszego etapu.

          BTW. Di Luca
          Ciekawe czy zachowanie Gesinka ma coś wspólnego z Di Lucą czy faktycznie zdrowie szwankowało?


          Edit:
          No do w/w listy dodałbym Lecha Piaseckiego. Co prawda ukończył tylko GdI na odległych miejscach, ale zakładał za to żółty koszul!!
          Ostatnio edytowany przez crolick; [ARG:4 UNDEFINED].

          Komentarz


          • Toczyły się/ trwają lub kończą się ważne wyścigi, takie jak dookoła Delfinatu, Szwajcarii, Luksemburga.
            Na Dauphine Kwaitkowski pojechał, jak sam mówił treningowo.
            Najwieksze osiągnięcie - 5 miejsce na etapie jazdy na czas.
            Szmyd chorował i nie zaistniał w wyścigu, jak i wogóle w tym sezonie.

            Na Szwajcarii formę próbuje złapać Marczyński - niestety brał udział w kraksie. Na wczorajszym etapie próbował uciekać, więc chyba nie dała mu się zbytnie we znaki.

            Nie wiadomo wciąż jeszcze ilu naszych wystartuje w Wielkiej Pętli - narazie wydaje się, że Niemiec.
            Chyba Kwiatkowski. Sylwestra w takiej formie, jaką prezentuje na miejscu dyrektorów Movistar bym nie brał, chociaż był przewidziany do tego wyścigu.
            Marczyński niby też, ale i on formy nie może złapać.

            --

            W rankingu World Tour teraz, w połowie seoznu mamy więcej punktów niż w dwóch poprzednich razem wziętych.
            koko koko Skorza spoko...

            Komentarz


            • Zbliza sie coraz wiekszymi krokami Wielka Petla.
              Zgloszony do skladu zespolu Omega Pharma QuickStep jest Michal Kwiatkowski.

              Zespol nastawiony bedzie glownie na zapewnienie Cavendishowi jak najlepszej pomocy w walce na finiszach.

              I zacznie sie juz pierwszego dnia - dlugi plaski etap.
              Zapewne i Kwiatkowski bedzie wykorzystywany do tego, zeby na 3-5 km przed meta rozkrecic na tyle wysokie tempo, zeby ucieczki nie mialy szansy powodzenia, zeby niespodziewane zrywy nie namieszaly w walce najszybszych kolarzy.

              To moze byc o tyle dobrze, ze w momencie, gdy peleton nabiera tempa, zaczynaja sie roszady, przepychanki i pojawia mozliwosc kraksy Michal powinien byc z przodu.

              Nastepnie sa dwa dosyc pagorkowate etapy (na TdP bylyby to etapy gorskie), gdzie sprinterzy raczej do mety dojechac nie powinni w czubie. Szansa dla tych nieco mocniejszych w gorach, jak Edvald Boasson Hagen, Peter Sagan, ale byc moze i Kwiatkowski, ktoremu takie gory (TdP zeszly rok, czy jeszcze wyzsze jak na Tirreno Adriatico) przeszkadzac nie powinny. Z Saganem raczej nie wygra, ale jakies wysokie miejsca moze zaliczyc.
              To o tyle wazne, ze pozniej bedzie etap 4 - druzynowa jazda na czas, gdzie OPQ nalezy do faworytow (Kwiatkowski, Velits czy Chavanel to swietni czasowcy, a Martin jest najlepszy). Przy wygranej OPQ i wysokich miejscach na etapach 2 i 3 - kto wie, czy to nie MK zalozy zolta koszulke lidera? Sa na to realne szanse.
              Chociaz bardziej prawdopodobne, ze to Chavanel bedzie kandydatem OPQ do zoltka, kiedy Cava wymieknie - moze bedzie probowal uciekac i wygrac ktorys z korsykanskich etapow.
              koko koko Skorza spoko...

              Komentarz


              • Na 2 etapie jak sprinterzy wjadą na górę w czołówce to na finiszu mogą zamieszać.

                Komentarz


                • Zamieszczone przez C64 Zobacz posta
                  Na 2 etapie jak sprinterzy wjadą na górę w czołówce to na finiszu mogą zamieszać.
                  Zgadza sie, ale nie sadze, zeby wjechali (poza takimi specjalistami, jak Peter Sagan czy Edvald Boasson Hagen, byc moze Bennatti)

                  Mogliby gdyby w Cannondale jechal np. Basso probujac zajac miejsce na podium.
                  Tymczasem zespol Macka Bodnara (poki co wygla na to, ze pojedzie) bedzie chyba nastawiony na obrone zielonej koszulki, ktora w zeszlym roku zdobyl Sagan. Z Cavendishem, Greipelem, Kittelem czy Bouhanim w walce na plaskim raczej szans nie ma.
                  Totez na drugim czy trzecim etapie prawdopodobnie zobaczymy m.in. Macka Bodnara nadajacego pod gore tempo na zameczenie rywali Sagana.
                  koko koko Skorza spoko...

                  Komentarz


                  • Pierwszy raz zauwazylem go tu:
                    http://forum.legionisci.com/showthread.php?t=3&page=15

                    (wpis z 3.08.2009)

                    Nie wiem, czy to nie byly jego pierwsze zwyciestwa w wyscigach zawodowych - Mazovia Tour sie do nich zalicza - wprawdzie do najnizszej kategorii, ale zawsze.

                    Juz pare miesiecy pozniej odnosil pierwszy tryumf w ProTour na Parzy Nicea.

                    ---

                    Jednak - wczesniej odniosl juz zwyciestwo w Grand Prix Kooperativa - jednodniowy wyscig w Slowacji, odbyl sie pod koniec maja, podczas gdy Mazovia koniec lipca/poczatek sierpnia.
                    koko koko Skorza spoko...

                    Komentarz


                    • Znamy juz listy startowe TDF (z grubsza).

                      Z reprezentantow Polski udzial wezma:

                      Maciej Bodnar - tegoroczy i zeszloroczny Mistrz Polski w jezdzie na czas.
                      Jego podstawowym zadaniem bedzie wspomaganie Petera Sagana.

                      Michal Kwiatkowski - tegoroczny Mistrz Polski ze startu wspolnego, 2 zawodnik ubieglorocznego TdP, 4 zawdonik tegorocznego Tirreno-Adriatico, 4 w Amstel Gold Race, 5 w Walonskiej Strzale.
                      Jego zadaniem jest "zebrac doswiadczenie", pewnie tez wyagac sie bedzie zaangazowania podczas TTT i ewentualnie pomoc w rozprowadzaniu Cavendisha. Ma szanse powalczyc o biala koszulke lidera klasyfikacji mlodziezowej, chociaz bedzie to bardzo trudna walka - Quintana, Van Garderen - to wydaja sie byc najmocniejsi rywale.
                      Rownie dobrze moze otrzec sie o top 10, jak i skonczyc na 84 miejscu.

                      Przemyslaw Niemiec - 6 zawodnik tegorocznego Giro dItalia z dosc dluga lista dobrych miejsc.
                      Pewnie powalczy o etap. Moze bedzie wspomagal Cunego.
                      Na wielki wynik w generalce, po tak mocno przejechanej wiosnie chyba nie ma co liczyc. Wygranie etapu byloby wspanialym sukcesem.
                      koko koko Skorza spoko...

                      Komentarz


                      • Szkoda że Szmyd się nie załapał, ale faktycznie z formą u niego było ostatnio krucho...

                        Komentarz


                        • Zamieszczone przez crolick Zobacz posta
                          Szkoda że Szmyd się nie załapał, ale faktycznie z formą u niego było ostatnio krucho...
                          Akurat on sam ma inne zdanie:
                          - Nie startowałem zbyt dużo, bo głównym celem postawionym mi przez drużynę miał być Tour de France. Program startowy był temu podporządkowany. Ostatnio wystąpiłem w Criterium du Dauphine, gdzie jednak miałem lekkie kłopoty ze zdrowiem. I w Route du Sud. Tu już czułem się dobrze, była "noga', także z optymizmem czekałem na Tour de France. Wszystko wyglądało OK.
                          I nagle został pan odstawiony.
                          - Jak mówiłem, nie czuję, żeby postąpiono ze mną fair. Na morale nie wpłynie to dobrze. Pół roku poświęciłem jednemu celowi. Miałem ścigać się jak najmniej, chciałem stanąć na starcie Paryż – Nicea, a słyszałem tylko "nie, nie, masz być świeży na lipiec". Teraz nie wiem, co mam robić. Przygotowałem szczyt formy, noga jest dobra, a nie mam gdzie tego wykorzystać.
                          Jak to gdzie – na Tour de Pologne.
                          - No tak, chyba nic mi innego nie zostało, jak wygrać Tour de Pologne. Mówię to półżartem, bo do naszego wyścigu pozostał miesiąc. To sporo czasu. Forma kolarza nie jest jak motocykl Tomka Golloba, który można przygotować, schować do garażu i za miesiąc wyciągnąć w takim samym stanie. Ja przez ten miesiąc muszę na nowo zaplanować przygotowania. Ale przyznaję, że teraz TdP i Vuelta będą dla mnie kluczowymi punktami sezonu.
                          W ekipie Movistar miał pan zostać dla Valverde tym, kim w Liquigasie był dla Ivana Basso, czyli nieodłącznym "gregario". Teraz okazało się, że nie jest pan aż tak potrzebny Valverde.
                          - Najwyraźniej nie jestem. Chyba Alejandro woli mieć obok siebie swoich starych kolegów, z którymi ścigał się całe życie. Możliwości moje zna, bo trochę razem jeździliśmy. No cóż, trzeba będzie jakoś z tym żyć.
                          Wyrasta pan na jednego z polskich faworytów Tour de Pologne, bo Przemek Niemiec i Michał Kwiatkowski wystartują w Wielkiej Pętli, więc mogą być "zajechani". TdP zaczyna się już sześć dni po TdF.
                          - Co do Przemka, to się zgodzę, bo on zaliczył Giro d’Italia. Tour de France może go tylko dobić. Ale "Kwiatek"… on po przejechaniu TdF stanie się dla mnie faworytem. Jeśli nie jest się zmęczonym po wcześniejszej części sezonu, to z Tour de France można wyjechać z naprawdę wielką "nogą".
                          Myślałem, że po trzech tygodniach ścigania nie możecie patrzeć na rower.
                          - To jedna strona medalu. Druga jest taka, że na Tour de France kolarz wzorowo się prowadzi. Nie obżera się, dba o organizm, utrzymuje idealne wskaźniki. Potem oczywiście trzeba mieć kilka dni na regenerację, ale mocna noga przez jakiś czas się utrzymuje.
                          Kilka lat temu był pan polskim rodzynkiem w peletonie Pro Tour, dziś uwaga skupia się na Kwiatkowskim, Niemcu, Majce. Czuje pan ulgę, że ciężar oczekiwań nie spoczywa już tylko na pana barkach?
                          - Im nas więcej, tym lepiej. Idą młodzi i chwała im za to. Wreszcie coś się dzieje w polskim kolarstwie. A czy ja byłem rodzynkiem? Na pewno nie pod tym względem, żebym miał jakieś spektakularne zwycięstwa, ale jak można było, to walczyłem. Naście razy znalazłem w pierwszej dziesiątce wyścigów Pro Tour, a to są zauważalne rzeczy. Jednak takich zawodników, którzy mogą być w pierwszej dziesiątce, jest mnóstwo. Tych, którzy uchodzą za najlepszych "gregario", jest niewielu. Ja w pewnym momencie kariery powiedziałem sobie, że lepiej być w czołówce w tym co się robi, niż jednym z wielu. I nie żałuję.
                          "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
                          Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
                          Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
                          Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
                          "
                          Janusz Waluś - czekaMY!

                          Komentarz


                          • Nie wierze, zeby kierownictow druzyny celowo oslabialo zespol i nie wzielo Szmyda.
                            Z roznych wzgledow pewne miejsca mieli Valverde, Castroviejo, Quintana, Rojas, Amador czy Gutierez, a takze chyba Erviti.
                            O miejsce "gregario" na gorskich etapach Szmyd rywalizowal z Rubenem Plaza czy Rui Costa.
                            Jeden jest wszechstronniejszy i w jedynym wyscigu, gdzie Szmyd jako-tako sie zaprezentowal wyladowal od Sylwestra wyzej.
                            Drugi w przedtourowej probie zostal zwyciezca wyscigu dookola Szwajcarii.

                            A Szmyd przez cala wiosne (oprcz RdS) narzekal.

                            Rozumiem, ze zal Wielkiej Petli, ale mnie sie wydaje, ze na tym wyscigu niewiele by sie przydal.
                            A VaE zapowiada sie znacznie bardziej gorzysta i wydaje sie profilem znacznie bardziej odpowidac takiemu kolarzowi jak on.
                            koko koko Skorza spoko...

                            Komentarz


                            • Brawo Flowerman!!!

                              3 miejsce etapowe, biała koszulka, pierwsza dziesiątka

                              Komentarz


                              • 0,75s zabrakło, żeby Kwiatkowski był liderem wyścigu...

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X