Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Wimbledon

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Wimbledon

    Hewitt odpadł w pierwszej rundzie
    Najwyżej rozstawiony tenisista, Australijczyk Lleyton Hewitt odpadł już w pierwszej rundzie wielkoszlemowego turnieju, który w poniedziałek rozpoczął się na trawiastych kortach w Wimbledonie (z pulą nagród 15,7 mln dol.).

    Broniący tytułu Hewitt przegrał z Chorwatem Ivo Karlovicem 6:1, 6:7 (5-7), 3:6, 4:6, po dwóch godzinach i 24 minutach gry. Australijczyk przeszedł w ten sposób do historii jako pierwszy triumfator Wimbledonu w tzw. "Open Era" tenisa (od 1968 roku), który w kolejnym sezonie odpadł w pierwszej rundzie.

    Wyniki pierwszej rundy:

    Ivo Karlovic (Chorwacja) - Lleyton Hewitt (Australia, 1) 1:6, 7:6 (7-5), 6:3, 6:4
    Andy Roddick (USA, 5) - Davide Sanguinetti (Włochy) 6:2, 6:3, 6:3
    Rainer Schuettler (Niemcy, 9) - Michel Kratochvil (Szwajcaria) 6:3, 6:4, 6:7 (4-7), 7:5
    Paradorn Sricponiedziałek rozpoczął się na trawiastych kortach w Wimbledonie (z pulą nagród haphan (Tajlandia, 12) - Dominik Hrbaty (Słowacja) 6:3, 6:4, 4:6, 3:6, 6:3
    Agustin Calleri (Argentyna, 23) - Adrian Voinea (Rumunia) 6:2, 7:5, 1:0 - krecz Voinei
    Maks Mirnyj (Białoruś) - Vincent Spadea (USA, 31) 6:2, 6:4, 6:4
    Feliciano Lopez (Hiszpania) - Robert Kendrick (USA) 6:3, 6:4, 7:6 (7-4)
    Flavio Saretta (Brazylia) - Alan Mackin (W.Brytania) 6:2, 6:4, 6:2
    Brian Vahaly (USA) - Filippo Volandri (Włochy) 2:6, 6:1, 6:4, 6:4
    Hewitt w pierwszej rundzie odpadł, to co dalej będzie :/

  • #2
    dla mnie to zadna niespodzianka ze Hewitt odpadł, ja wrecz byłem pewnien ze w tym roku niczego nie zwojuje... ale osobiscie myslałem ze pierwszą runde przejdzie...

    az sie łezka w oku kręci jak sobie przypomne mecze Samprasa na kortach Wimbledonu... jego perfekcyjną technike czy atomowe serwisy mozna było oglądac godzinami...

    Komentarz


    • #3
      Mrozik

      Super Express napisał:

      Jęki i westchnienia Szarapowej drażnią rywalki

      Maria Szarapowa, która w zgodnej opinii ludzi związanych z tenisem, będzie pod względem urody następczynią Anny Kurnikowej, na razie podąża w ślady Moniki Seles. Jej głośne jęki i westchnienia wydawane po uderzeniach piłki drażnią rywalki - pisze "SE".

      "Wrzeszcz głośniej, ty...!" (tu zdusiła cisnący się jej na usta wyraz, powszechnie uważany za nieelegancki) - krzyknęła Ashley Harkleroad, rzucając rakietą o murawę.

      Wyprowadziły ją z równowagi wydawane przez Rosjankę Marię Szarapową jęki, westchnienia, głośne wdechy. A przede wszystkim wibrujące wydechy, po których tradycyjne wimbledońskie truskawki unosiły się w górę na kolanach męskiej części widowni.

      "To jest poza mną. Nie zdawałam sobie sprawy, że moje okrzyki mogą tak wszystkich wokół drażnić" - tłumaczyła Rosjanka
      "Obelgi - to argument tych, którzy nie mają argumentów."

      Komentarz


      • #4
        Porąbana ta jej rywalka...Zaraz zabronią oddychać na korcie 8-

        Komentarz


        • #5
          To co ona musi robic podczas orgazmu
          "To trzeba przeżyć, żeby to zrozumieć, żeby w to uwierzyć!"


          Bynajmniej to nie przynajmniej!

          Komentarz


          • #6
            Trochę mi szkoda, że odpadł Hewitt.Teraz faworytem nr 1 jest Agassi, choć osobiście wątpie żeby udało mu się wygrać Wimbledon.
            Ja stawiam na Tima Henmana, ostatniego z reprezentantów Angli.
            Podoba mi się jego styl gry, a po odpadnięciu Hweitta,Ruseckiego i Kuertena liczę na Tima Henmana.

            Komentarz


            • #7
              w 1/8 finału u pań jest 5 rosjanek i 4 amerykanki.ale boje się że w 1/4 będą 4 amerykanki i 1 rosjanka.zdecydowanie wole patrzeć na rosjanki a już na Szarapową w szczególności chociaż to jeszcze dziecko.

              Komentarz


              • #9
                Ja tam się nie martwie odpadnięciem Dokic bo byłem za Sharapovą z różnych powodów '8

                Komentarz


                • #10
                  Moim czysto sportowym faworytem jest Andy Roddick

                  Komentarz

                  Pracuję...
                  X