Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Streetworker

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Streetworker

    Witam,
    Poszukujemy wolontariuszy chętnych do pracy jako streetworkerzy.
    Streetworkerzy to ludzie którzy są wszędzie tam gdzie pojawiają się ludzie bezdomni. Nasze działania obejmują swoim zasięgiem Warszawę i okoliczne powiaty. Chodzimy po pustostanach, skłotach, kanałach ciepłowniczych w poszukiwaniu osób bezdomnych. Częstujemy ich papierosem, dostarczamy ubrania, obuwie, udzielamy info o tym gdzie mogą dostać jedzenie, gdzie otrzymają darmową pomoc medyczną itd, a jeśli tylko nam na to pozwolą pomagamy im wyjść z bezdomności. Na pomoc państwa nie mogą oni liczyć, bo np w noclegowni mogą przebywać tylko 7 dni a potem na 2 tygodnie muszą się wyprowadzić więc wracają na dworce, do altanek działkowych czy kanałów ciepłowniczych, nie wspominając już o policji czy straży miejskiej.

    Żeby nam pomóc wystarczy mieć 2 godz tygodniowo bo tyle trwa przeciętny "patrol".

    Nikt nie zasługuje na to by być osobą bezdomną, a życie płata nam figle i np ktoś kto walczył kiedyś w Powstaniu Warszawskim mieszka dziś na ulicy...
    Walczył o wolność swojego kraju, a teraz zamiast otrzymywać pomoc od państwa musi prosić się o kawałek chleba...

    Jeśli jesteś zainteresowany pisz na gg:10536956 albo na priv
    Liczymy na Waszą pomoc
    Ostatnio edytowany przez gÓrA; [ARG:4 UNDEFINED].

  • #2
    Zamieszczone przez gÓrA Zobacz posta
    np ktoś kto walczył kiedyś w Powstaniu Warszawskim mieszka dziś na ulicy...
    Walczył o wolność swojego kraju, a teraz zamiast otrzymywać pomoc od państwa musi prosić się o kawałek chleba...
    Daj na priv namiary na takie osoby.
    "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
    Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
    Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
    Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
    "
    Janusz Waluś - czekaMY!

    Komentarz


    • #3
      Zamieszczone przez gÓrA Zobacz posta
      Częstujemy ich papierosem, dostarczamy ubrania, obuwie, udzielamy info o tym gdzie mogą dostać jedzenie, gdzie otrzymają darmową pomoc medyczną itd, a jeśli tylko nam na to pozwolą pomagamy im wyjść z bezdomności.
      Nie jestem przekonany czy takie działania pomagają tym ludziom wyjść z bezdomności, radykalna poglądy znawców tematu wręcz głoszą że wzmacniają takie działania syndrom wyuczonej bezradności u tych jednostek. Ogólnie sama idea takiego działania jest mocno lewicująca

      Komentarz


      • #4
        "Nie jestem przekonany czy takie działania pomagają tym ludziom wyjść z bezdomności"

        A ja jestem o tym przekonana. Stowarzyszenie które prowadzi streetworking prowadzi też dom rotacyjnym w którym mieszka 50 osób bezdomnych, którym pomagamy znaleźć pracę, uzupełnić braki w wykształceniu, usamodzielnić się.

        Jeśli to Cię nie przekonuje to zapraszam, możemy podjechać do tego domu rotacyjnego i pogadasz sobie z tymi ludźmi.

        Komentarz


        • #5
          I proszę Cię nie mów, że "radykalna poglądy znawców tematu wręcz głoszą że wzmacniają takie działania syndrom wyuczonej bezradności u tych jednostek." bo takie rzeczy mówią ludzie którzy zjawisko bezdomności znają tylko z książek. Owszem gdybyśmy przynosili im jedzenie to moglibyśmy wywołać zjawisko bezradności ale streetworkerzy tego nie robią. Możemy dać jedynie namiary na jadłodajnie. Ubrania nosimy im zimą, żeby nie zamarźli, kiedujemy ich do placówek gdzie otrzymają pomoc. Widzisz w tym coś złego? bo ja nie. Uważam, że do każdego człowieka trzeba wyciągnąć pomocną dłoń i trzeba uczyć tego społeczeństwo. Nigdy nie wiadomo kiedy my sami będziemy potrzebowali pomocy

          Komentarz


          • #6
            Nie bardzo rozumiem po co tylko chodzicie po skłotach?

            Na jaką cholerę wspierać bandę brudasów ,którzy tam siedzą z własnej woli?

            Komentarz


            • #7
              Gdyby każdy człowiek miał takie podejście jak Ty, to zjawisko bezdomności pogłębiałoby się jeszcze bardziej, bo nikt by z nim nie walczył. Owszem jest grupa ludzi, którzy są bezdomnymi z wyboru, ale nie możemy generalizować. Duża część osób zamieszkujących czy to skłoty czy np. kanały ciepłownicze nie miała bezpośredniego wpływu na to gdzie teraz muszą mieszkać. Myślisz, że każda osoba bezdomna lubi towarzystwo szczurów, myszy, karaluchów? Każdy z nich lubi swój zapach? Że nikt nie chce tego zmienić? Wielu z nich marzy o powrocie do "normalnego życia" i chwyci każdą pomocną dłoń którą mu się poda.

              Komentarz


              • #8
                Koledze Karakanowi chodzi prawdopodobnie o skłoty, w których zamieszkują przedstawiciele pewnych subkultur młodzieżowych, im też pomagacie?

                Komentarz


                • #9
                  Podam ci przykład z mojego miasta gdzie jest schronisko dla bezdomnych w którym są świetne warunki i zawsze dużo wolnego miejsca. Dlaczego wielu bezdomnych wybiera ulice? Bo wolą chlać niż mieć ciepło w dupę

                  Edit: Inicjatywa oczywiście dobra i jeśli chcecie pomagać to jak najbardziej pomagajcie.
                  Ostatnio edytowany przez Kujawiak; [ARG:4 UNDEFINED].

                  Komentarz


                  • #10
                    No owszem, nie będę zaprzeczać, bo jest wielu takich bezdomnych ale jak już mówiłam nie możemy generalizować. W Warszawie żeby trafić do innego ośrodka niż noclegownia trzeba mieć skierowanie z Opieki Społecznej(której oczywiście nie spieszy sie z wystawieniem go), a żeby iść do noclegowni trzeba mieć warszawski meldunek więc osoba która przyjechała do stolicy za zarobkiem i jest osobą bezdomną nie ma szans na przyjęcie do tego miejsca. Takich paradoksów jest bardzo dużo. Jest cięzko bo musimy walczyć z głupimi przepisami, a przede wszystkim nie mozemy liczyć na pomoc ze strony służb które powinny się tym zajmować

                    Komentarz


                    • #11
                      Zamieszczone przez daniel OoS Zobacz posta
                      Koledze Karakanowi chodzi prawdopodobnie o skłoty, w których zamieszkują przedstawiciele pewnych subkultur młodzieżowych, im też pomagacie?

                      Jeśli na skłocie mieszka przedstawiciel jakiejś subkultury i będzie chciał od nas pomocy to ją dostanie (ale oni głównie należą do tzw.grupy bezdomnych z wyboru więc nie chcą przyjąć naszej pomocnej dłoni)

                      Komentarz


                      • #12
                        Zamieszczone przez gÓrA Zobacz posta
                        Jeśli na skłocie mieszka przedstawiciel jakiejś subkultury i będzie chciał od nas pomocy to ją dostanie (ale oni głównie należą do tzw.grupy bezdomnych z wyboru więc nie chcą przyjąć naszej pomocnej dłoni)
                        To mnie utwierdziło w przekonaniu, że to nie ma sensu. Szkoda tracić czas na chodzenie po melinach i skłotach i namawianie zbuntowane lewackie dzieci i żuli by raczyli przyjąć pomoc. KAŻDY JEST ODPOWIEDZIALNY ZA WŁASNY LOS NA TYM POLEGA WOLNOŚĆ (i oczywiście można narzekać na państwo, procedury itp, ale wiele osób jest bezrobotna, ma większe problemy i sobie jakoś radzi). Pomoc w tym wypadku nie powinna polegać na tym że się chodzi i szuka ich, jak im zależy to oni powinni znaleźć was a jak to zrobią to jest ich sprawa, wtedy widać, że im zależy. A tak to dla mnie wyrzucenie pieniędzy w błoto

                        Komentarz


                        • #13
                          Góra jaką organizacje reprezentujesz?
                          „Podczas kryzysów – powtarzam – strzeżcie się agentur. Idźcie swoją drogą, służąc jedynie Polsce, miłując tylko Polskę i nienawidząc tych, co służą obcym”

                          Komentarz


                          • #14
                            hmmm trudno powiedzieć że reprezentuję bo od reprezentowania każdej organizacji jest zarząd, ale jestem wolontariuszem w Stowarzyszeniu Otwarte Drzwi które od listopada realizuje nowatorski program Streetworkingu. Z racji że jak już wspomniałam jest to nowatorski program to jak narazie mało osób wie o nas. Jest nas dosłownie garstka, a pracy jest naprawdę sporo, więc wpadliśmy na pomysł umieszczenia na różnych forach info o nas, o akcji z nadzieją, że znajdą się chętni którzy przyłączą się do nas. Dużo słyszałam o Legionistach zaangażowanych w różne akcje społeczne stąd ogłoszenie na Waszym forum

                            Komentarz


                            • #15
                              Zamieszczone przez daniel OoS Zobacz posta
                              To mnie utwierdziło w przekonaniu, że to nie ma sensu. Szkoda tracić czas na chodzenie po melinach i skłotach i namawianie zbuntowane lewackie dzieci i żuli by raczyli przyjąć pomoc. KAŻDY JEST ODPOWIEDZIALNY ZA WŁASNY LOS NA TYM POLEGA WOLNOŚĆ (i oczywiście można narzekać na państwo, procedury itp, ale wiele osób jest bezrobotna, ma większe problemy i sobie jakoś radzi). Pomoc w tym wypadku nie powinna polegać na tym że się chodzi i szuka ich, jak im zależy to oni powinni znaleźć was a jak to zrobią to jest ich sprawa, wtedy widać, że im zależy. A tak to dla mnie wyrzucenie pieniędzy w błoto
                              Każdy ma prawo do własnego zdania. Ja nadal twierdzę, że akcji przyświeca szczytny cel. Widać efekty naszej pracy: od listopada do końca marca dotarliśmy do ponad 800 osób bezdomnych, ale jeszcze długa droga przed nami bo szacuje się, że w Warszawie jest ok 4 tys. takich osób.
                              A co do pieniędzy to organizacja która się tym zajmuje jest organizacją non profit - czyli nie nastawioną na zysk, więc nie ma środków które bezpośrednio mogłaby przekazać na prace streetworkerów, więc nie moża powiedzieć, że "A tak to dla mnie wyrzucenie pieniędzy w błoto" bo my żadnych pieniędzy nie wydajemy na bezdomnych. Wszystko co mamy otrzymujemy od sponsorów.

                              Komentarz

                              Pracuję...
                              X