Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Żołnierze Wyklęci 1944-1963

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Ja oczywiście podpisuje się pod tym co zostało napisane. Ale nie o tym chciałem.

    Kolejny pokaz filmu odbędzie się 8 marca.

    szczegóły będa podane niestety na FB: http://www.facebook.com/RatujmyRoja
    "Możesz sprzedawać Lewandowskiego, mamy Arruabarrenę" - Mirosław Trzeciak, najbardziej profesjonalny z profesjonalnych

    Komentarz


    • Dziś wp.pl zamieściła historie życia i smierci rtm Pileckiego.

      http://ksiazki.wp.pl/gid,15328974,ty...00f6&_ticrsn=5


      Na 3 ostatnich stronach polecają ksiazki o tym Wielkim Polaku:

      "Śród żywych duchów" M.Szejnert (jest odnośnik do aukcji na Allegro)

      "The Auschwitz Volunteer: Beyond Bravery" z raportami rotmistrza Witolda Pileckiego w tłumaczeniu J. Garlińskiego

      "Ochotnik" Marco Patricelliego
      Jestem Polakiem - więc mam obowiązki polskie.

      Komentarz


      • Andrzej Kiszka ,,Dąb”

        Jakie przesłanie chciałby Pan przekazać pokoleniu, które lata niemieckiej i sowieckiej okupacji znają tylko z podręczników historii?

        - Jestem już starym człowiekiem, mam 85 lat, ukończyłem tylko szkołę powszechną, reszta to szkoła życia, która wiele mi dała.
        Kochajcie Pana Boga, u niego zawsze można znaleźć siłę do przetrwania, a nawet wiarę w ludzi, on jest sprawiedliwością. Kochajcie Kościół, który był i jest ostoją polskości. W partyzantce, w więzieniu UB, wszędzie byli z nami księża. Kochajcie Polskę, bez niej żyć się nie da. Dlatego wychowani przez rodziców, którzy żyli w niewoli, mieliśmy Polskę w naszym sercu. Dla niej oddawaliśmy życie, przechodziliśmy tortury i więzienia, upodlenia. Choć serce zalewa gorycz, to nie żałuję tych 29 lat, które jej w ofierze składam. Postąpiłem tak, jak honor Polaka – żołnierza mi nakazywał. Jestem z tego dumny.
        http://wzzw.wordpress.com/2013/01/01...ej-kiszka-dab/
        "Jestem Polakiem, więc mam obowiązki polskie: są one tym większe i tym silniej się do nich poczuwam, im wyższy przedstawiam typ człowieka. Bo im szerszą stroną mego ducha żyje życiem zbiorowym narodu, tym jest mi ono droższe, tym większą ma ono dla mnie cenę i tym silniejszą czuje potrzebę dbania o jego całość i rozwój".
        Roman Dmowski "Myśli nowoczesnego Polaka
        "
        Tylko pod Krzyżem, tylko pod tym znakiem Polska jest Polską, a Polak Polakiem.

        Komentarz


        • 1 marca 2013 r. pojawi się w sprzedaży najnowsza publikacja przygotowana przez Fundację Ośrodek KARTA oraz Fundację Niepodległości pt „Wyklęci. Podziemie zbrojne 1944–1963.”




          http://www.zolnierzewykleci.pl/?p=1062
          "Lecz przysięgaliśmy na orła i na krzyż,
          na dwa kolory, te najświętsze w Polsce barwy,
          na czystą biel i na gorącą czerwień krwi,
          na wolność żywym i na wieczną chwałę zmarłych"

          "Bo lepiej byśmy stojąc umierali,
          Niż mamy klęcząc na kolanach żyć."

          Komentarz


          • Zamieszczone przez Unii E. mówiący NIE !!! Zobacz posta
            Dziś wp.pl zamieściła historie życia i smierci rtm Pileckiego.

            http://ksiazki.wp.pl/gid,15328974,ty...00f6&_ticrsn=5


            Na 3 ostatnich stronach polecają ksiazki o tym Wielkim Polaku:

            "Śród żywych duchów" M.Szejnert (jest odnośnik do aukcji na Allegro)

            "The Auschwitz Volunteer: Beyond Bravery" z raportami rotmistrza Witolda Pileckiego w tłumaczeniu J. Garlińskiego

            "Ochotnik" Marco Patricelliego
            Ostatnią pozycję serdecznie polecam, bardzo dobra książka. Brakuje tu "Ochotnika do Auschwitz. Witold Pilecki 1901-1948" Adama Cyry. Jest trudno dostępna, ale na Allegro czasem pojawi się egzemplarz.
            Reprezentuję siebie, rodzinę, rodzime miejsce
            Szacunek, dumę, wiarę i dobre intencje.

            Komentarz


            • https://www.facebook.com/events/3321...7184/declines/
              Prawdziwe zwyciestwo musieli odnieść komunisci ,nie tak jak wielu zakłada pomiędzy rokiem 1956 a 1970,ale w roku 1989,kiedy pod uniesionym w góre kloszem,wystrzelił produkt ich chowu.
              Rafał Gan-Ganowicz – Kondotierzy

              Komentarz


              • Kraków: zdewastowano pomnik "Inki"

                Onet, więc wrzucam tekst

                Nieznani sprawcy zniszczyli pomnik sanitariuszki AK Danuty Siedzikówny "Inki", skazanej na karę śmierci i straconej w 1946 r., który znajduje się w Parku Jordana w Krakowie. Wandale oblali farbą popiersie i postument.

                Jak powiedział prezes Towarzystwa Parku im. dr Henryka Jordana Kazimierz Cholewa, do dewastacji doszło najprawdopodobniej w nocy z piątku na sobotę. O zniszczeniu została poinformowana policja, która dokonała oględzin pomnika i poszukuje sprawców wybryku.

                - Kiedy rano przyjechałem do parku, zastałem przerażający widok – zamalowane różnokolorowymi farbami popiersie "Inki" oraz napis wygrawerowany na cokole - relacjonował Cholewa. - Sprofanować taką postać to jest potworne i barbarzyńskie - podkreślił.

                Według niego naprawa pomnika będzie trudna i czasochłonna, ponieważ popiersie nabrało już naturalnej patyny. Zmycie farby bez uszkodzenia tej powłoki wymaga specjalistycznych umiejętności i sprzętu. Farba wniknęła też w cokół wykonany z piaskowca.

                Pomnik Danuty Siedzikówny "Inki" odsłonięto w sierpniu zeszłego roku w krakowskim Parku Jordana. Jest 19. ze znajdującej się tam serii "Wielkie postacie 20. wieku", którą zapoczątkowano pod koniec ubiegłego stulecia.

                W Parku stoją już popiersia: Jana Pawła II, kardynała Stefana Wyszyńskiego (postawiony jako pierwszy), Józefa Piłsudskiego czy gen. Leopolda Okulickiego, gen. Władysława Andersa, gen. Augusta Emila Fieldorfa "Nila" i rotmistrza Witolda Pileckiego.

                -"Inka" była sanitariuszką 5. Wileńskiej Brygady AK. Wczesną wiosną 1946 r. nawiązała kontakt z ppor. Zdzisławem Badochą "Żelaznym", dowódcą jednego ze szwadronów "Łupaszki". Służyła w tym szwadronie jako łączniczka i sanitariuszka, uczestnicząc w akcjach przeciwko NKWD i UB.

                Aresztowana w lipcu 1946 r. przez UB, została oskarżona o udziału w związku zbrojnym, mającym na celu obalenie siłą władzy ludowej oraz mordowanie milicjantów i żołnierzy Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Wojskowy Sąd Rejonowy w Gdańsku wydał wyrok śmierci.

                W przesłanym siostrom grypsie z więzienia Siedzikówna napisała: "Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się jak trzeba". Zdanie to - według badaczy - należy tłumaczyć nie tylko przebiegiem śledztwa, lecz także odmową podpisania prośby o ułaskawienie.

                Prośbę taką do ówczesnego prezydenta Bolesława Bieruta skierował za nią jej obrońca. Bierut nie skorzystał z prawa łaski. 28 sierpnia 1946 r. niespełna 18-letnia Siedzikówna została zastrzelona strzałem w głowę.
                Jesteście smutni, polowanie nie wyszło, zające przed wami pouciekały!

                Komentarz


                • Skurwysynów, którzy to zrobili powinno się nabić na pal i spalić publicznie na Rynku w Krakowie. Brak słów.

                  A właśnie pomnik "Inki" najładniej prezentował się w całym parku...

                  Komentarz


                  • Sprofanowano pomnik „Inki” w Krakowie!
                    Tutaj normalny link i zdjęcia.

                    http://www.zolnierzewykleci.pl/?p=1066#more-1066
                    Jesteście smutni, polowanie nie wyszło, zające przed wami pouciekały!

                    Komentarz




                    • ,,...JESZCZE SIĘ POLSKA O NAS UPOMNI...''
                      Pod honorowym patronatem Instytutu Pamięci Narodowej oraz Muzeum Powstania Warszawskiego, Stowarzyszenie Solidarność Walcząca Oddział Warszawa oraz Społeczny Komitet Obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych i Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich
                      ZAPRASZAJĄ NA

                      I. Warszawski Maraton Filmowy o Żołnierzach Wyklętych
                      2 marca (sobota) 2013 r. , godz. 10.00 - 20.00
                      Warszawa, ul. Foksal 3/5 , Dom Dziennikarza, siedziba SDP

                      Program maratonu filmowego:

                      1. Godz. 10.00 - 10.15 - otwarcie I Warszawskiego Maratonu Filmowego o Żołnierzach Wyklętych

                      2. Godz. 10.15 - 10.45 - prof. Jan Żaryn - wprowadzenie w tematykę maratonu filmowego: wykład nt. polskiego podziemia niepodległościowego po II wojnie światowej

                      3. 10.45 - 11.30 - ,,CZY WARTO BYŁO TAK ŻYĆ" - film o Stanisławie Sojczyńskim ps. ''Warszyc" (+19 II 1947 r.), założycielu i dowódcy Konspiracyjnego Wojska Polskiego (KWP), kilkutysięcznej organizacji niepodległościowej działającej w centralnej Polsce. Reż. - Alina Czerniakowska, 42 min.

                      4. 11.30 - 12.00 - ,,ZWYCIĘSTWO" - Reż. - Alina Czerniakowska, 30 min

                      5. 12.00 - 12.30 - ,,ORLIK" - Obraz walki majora Mariana Bernaciaka ps. "Orlik" (+24 II 1946 r.) jednego z najaktywniejszych dowódców powojennej partyzantki AK-WiN, operującego głównie na terenie rodzinnej Ziemi Puławskiej. Realizacja: Adam Sikorski. Rok produkcji: 2006. Czas: 23 min. (Z Archiwum IPN)

                      6. 12.30 - 13.00 - "ZAPORCZYCY" - Filmowy dokument o powojennej epopei najbardziej znanego na Lubelszczyźnie oddziału partyzanckiego mjr Hieronima Dekutowskiego ps. "Zapora" (+ 7 III 1949 r.) który od wiosny 1945 do wiosny 1947 r. przeprowadził ponad 600 akcji zbrojnych, staczając około 60 większych walk z siłami resortu bezpieczeństwa. Realizacja: Adam Sikorski. Rok produkcji: 2006. Czas: 23 min. (Z Archiwum IPN)

                      7. 13.00 - 13.30 - "RUCH OPORU ARMII KRAJOWEJ" - ROAK - Ruch Oporu Armii Krajowej był lokalną organizacją, o korzeniach akowskich, działającą na północnym i zachodnim Mazowszu od 1945 do początków 1947 roku. Prowadził zarówno akcje propagandowe, jak i z zakresu samoobrony, polegające na zwalczaniu agentury oraz likwidowaniu informatorów NKWD i UB. Reżyseria: Adam Sikorski. Czas: 23 min. (Z Archiwum IPN)

                      8. 13.30 - 14.00 - "ZBRODNIA NA LEŚNYM UROCZYSKU" - Film jest opowieścią o prowokacji UB wobec zgrupowania kpt. Henryka Flamego ps. "Bartek" (+ 1 XII 1947 r.)- największego działającego w powojennej Polsce, a posługującego się nazwą Narodowe Siły Zbrojne. W konsekwencji tej prowokacji ponad 200 żołnierzy ,,Bartka" zostało zamordowanych. Epilogiem działania podziemia na Podbeskidziu była śmierć Henryka Flamego, zastrzelonego w 1947 r. przez funkcjonariusza MO. Rok realizacji: 2007. Czas: 24.30 min. (Z Archiwum IPN)

                      9. 14.00 - 14.30 - "POMORSKI RAJD MAJORA ŁUPASZKI" -. Odtworzona po demobilizacji we wrześniu 1945 r. V Wileńska Brygada AK , rozpoczęła ponownie działania dywersyjne już zimą 1945/1946 r. W ciągu kolejnych sześciu miesięcy osiemdziesięcioosobowa Brygada mjr "Łupaszki" rozbiła 27 posterunków MO, UB, przeprowadziła 90 likwidacji funkcjonariuszy aparatu i agentów bezpieki. Po najsłynniejszej akcji Brygady 19 maja 1946 r. (rozbrojenie 6 posterunków i likwidacji doradcy sowieckiego, 2 funkcjonariuszy UB i agentów) przeciwko "Łupaszce" skierowano 16 tys. wojska i funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa. Akcja ta odbiła się echem na zachodzie Europy. Pisały o tym gazety, mówiło radio BBC. Reżyseria: Adam Sikorski. Rok produkcji: 2009. Czas:27. 52 min. (Z Archiwum IPN)

                      10. 14.30 - 15.00 - "LUFA" - Do najbardziej zaufanych podkomendnych ''Łupaszki" należał między innymi Henryk Wieliczko ps. "Lufa", który po odtworzeniu wiosną 1945 r. V Brygady Wileńskiej na Białostocczyźnie, został mianowany zastępcą dowódcy 4 szwadronu. Następnie walczył w szeregach VI Brygady Wileńskiej . W wyniku zdrady żołnierza Brygady w 1948 r. został aresztowany przez UB na dworcu PKP w Siedlcach, a 14 marca 1949 r. na Zamku w Lublinie został rozstrzelany. Scenariusz filmu: Tadeusz Doroszuk i Adam Sikorski. Reżyseria: Adam Sikorski. Rok produkcji: 2009. Czas: 27.56 min. (Z Archiwum IPN)

                      11. 15.00 - 15.30 - "11 GRUPA OPERACYJNA NSZ" - Film prezentuje kolejną strukturę konspiracyjną polskiego podziemia niepodległościowego o nazwie 11 Grupa Operacyjna Narodowych Sił Zbrojnych. Powstała ona w lecie 1946 roku. Tworzyli ją żołnierze NSZ i AK z terenu inspektoratu płocko - sierpeckiego. W wyniku tych działań UB aresztowało 26 września 1948 r. Stefana Bronarskiego, a następnie pozostałych członków. W lipcu 1950 roku w Warszawie przed WSR rozpoczął się proces członków sztabu. Trwający 2 tygodnie proces został odpowiednio nagłośniony. Tylko jedna osoba spośród sądzony nie otrzymała wyroku kary śmierci. Scenariusz filmu: Tadeusz Doroszuk i Adam Sikorski. Reżyseria: Adam Sikorski. Rok produkcji: 2008. Czas: 27.50 min. (Z Archiwum IPN)

                      12. 15.30 - 16.00 "REJON NSZ MROZY" - Film opowiada o powstaniu i działalności Rejonu NSZ "Mrozy", który podlegał Okręgowi Podlaskiemu NSZ. Ukształtowana struktura w 1944 r., funkcjonowała aż do roku 1948, czyli do momentu likwidacji oddziału "Orła" przez wojska KBW 3 czerwca 1948 r. Struktura skupiająca ponad 100 osób była w stanie przeprowadzić 90 akcji zbrojnych: rozbrajano posterunki MO, likwidowano agenturę oraz funkcjonariuszy UB. Film pokazuje, jak patriotyzm niewielkiej grupy ludzi potrafił mobilizować do prowadzenia działalności niepodległościowej przez kilka lat. Reżyseria: Adam Sikorski. Rok produkcji: 2010. Czas: 27.30 min. (Z Archiwum IPN)

                      13. 16.00 - 16.30 "KOMENDANT >OLECH<" Film kontynuuje opowieść o polskim podziemiu niepodległościowym na terenach II Rzeczypospolitej wcielonych do ZSRR. Bohaterem filmu jest ppor. Anatol Radziwonik ps. "Olech" - od 1945 roku komendant Obwodu AK Szczuczyn - Lida na Nowogródczyźnie. Powodem, który kazał mu trwać w konspiracji, było silne przekonanie o szybkim załamaniu się systemu sowieckiego oraz głębokie poczucie odpowiedzialności za polską ludność. Zadaniem oddziału była ochrona ludności przed terrorem sowieckim, przeciwstawianie się kolektywizacji, zwalczanie sowieckiej administracji i agentury. Działalność komendanta "Olecha" kończy się wraz z rozbiciem jego oddziału przez jednostki NKWD 12 maja 1949 roku w rejonie Raczkowszczyzny. Reżyseria: Adam Sikorski. Rok produkcji: 2008. Czas: 27.37 min. (Z Archiwum IPN)

                      14. 16.30 - 17.00 - "MŁOT" - kpt. Władysław Łukasiuk ps. "Młot" zapisał się w historii jako najwybitniejszy z dowódców VI Brygady Wileńskiej. VI Brygada Wileńska była najdłużej działającym oddziałem partyzancki po zakończeniu II wojny światowej. Zginął w czerwcu 1949 roku. VI Brygada Wileńska przetrwała pod dowództwem kpt. Kazimierza Kamieńskiego ps. "Huzar" do roku 1952 . Reżyseria: Adam Sikorski. Rok produkcji: 2008. Czas: 27.40 min.

                      15. 17.00 - 17.30 - "HUZAR" Film jest historią konspiracyjnej działalności legendarnego kpt. Kazimierza Kamieńskiego "Huzara". Walczył nieprzerwanie od Września 1939 r. aż do aresztowania w październiku 1952 r. Nie wierząc komunistom, nie skorzystał z amnestii z wiosny 1947 r. Podstępnie schwytany wraz ze swoimi partyzantami w ramach operacji "Cezary", został osądzony i stracony w białostockim więzieniu. Zamordowany 11 X 1953 r. Reżyseria: Adam Sikorski. Rok produkcji: 2007. Czas: 25 min. (Z Archiwum IPN)

                      16. 17.30 - 18.00 "KRYPTONIM >ORZEŁ<" - Film opowiada historię ludzi zaangażowanych w konspirację po 1945 r. na północnym Mazowszu w ramach 16 Okręgu Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, występującego pod kryptonimem "Orzeł". Walczyli aż do początków lat 50.tych XX wieku. Reżyseria: Adam Sikorski. Rok produkcji: 2008. Czas: 27.30 min. (Z Archiwum IPN)

                      17. 18.00 - 18.30 "W CIENIU PORYTOWEGO WZGÓRZA" - Film jest historią rozbicia oddziału partyzanckiego Narodowego Zjednoczenia Wojskowego w sierpniu 1950 roku , dowodzonego przez Adam Kusza ps. "Kłos", "Garbaty", operującego w lasach janowskich niedaleko od miejsca słynnej bitwy partyzanckiej w czasie okupacji niemieckiej na Porytowym Wzgórzu. Reżyseria: Adam Sikorski. Rok produkcji: 2007. Czas: 25 min. (Z Archiwum IPN)

                      18. 18.30 - 19.00 - "ŻELAZNY" Film poświęcony działalności dwóch dowódców partyzanckich: Leona Taraszkiewicza ps. "Jastrząb" i jego brata Edwarda Taraszkiewicza ps. "Żelazny", których oddział WiN działał na powojennej Lubelszczyźnie, w okolicach Włodawy i Chełma. Przez 7 lat oddział ten, kierowany najpierw przez "Jastrzębia", a po jego śmierci (w styczniu 1947 r.) - przez "Żelaznego", stanowił - aż do rozbicia w październiku 1951 r. - jedno z najsilniejszych ognisk antykomunistycznego oporu w regionie. Reżyseria: Adam Sikorski. Czas: 24 min. (Z Archiwum IPN)

                      19. 19.00 - 19.45 - "...JESZCZE SIĘ POLSKA O NAS UPOMNI..." - Alina Czerniakowska - 42 min

                      20. 19.45 - 20.00 - Zakończenie I Warszawskiego Maratonu Filmowego o Żołnierzach Wyklętych - ''...JESZCZE SIĘ POLSKA O NAS UPOMNI ..."

                      Wstęp wolny

                      Więcej --> http://www.solidarni.waw.pl/2013/I-W...Wykletych.html
                      Ostatnio edytowany przez StMo; [ARG:4 UNDEFINED].
                      "Lecz przysięgaliśmy na orła i na krzyż,
                      na dwa kolory, te najświętsze w Polsce barwy,
                      na czystą biel i na gorącą czerwień krwi,
                      na wolność żywym i na wieczną chwałę zmarłych"

                      "Bo lepiej byśmy stojąc umierali,
                      Niż mamy klęcząc na kolanach żyć."

                      Komentarz


                      • Czy na ten maraton trzeba zaklepywać bilety na jakiejś stronie tak jak to miało miejsce przy okazji "Historii Roja"??
                        "Jedna bomba atomowa
                        I wrócimy znów do Lwowa
                        Druga mała, ale silna
                        I wrócimy też do Wilna"

                        Komentarz


                        • Zamieszczone przez baciek Zobacz posta
                          Skurwysynów, którzy to zrobili powinno się nabić na pal i spalić publicznie na Rynku w Krakowie. Brak słów.
                          A na pewno ukarać taką grzywną aby im się odechciało podobnej działalności. Proponuję również przedłużony areszt. Zbezcześcić pomnik zamordowanej, młodej dziewczyny można chyba tylko pod wpływem narkotyków... Co najmniej kilograma amfetaminy
                          Albo pod wpływem propagandy ( co na jedno wychodzi ). Nie mówiąc o wyzbyciu się człowieczeństwa.
                          Chodzą słuchy, że to Antifa.
                          A właśnie pomnik "Inki" najładniej prezentował się w całym parku...
                          W Parku Jordana jest wiele popiersi wielkich Polaków, które prezentują się równie dobrze.

                          Wyborczą ten fakt bolał od dawna.
                          Więc może tam szukać sprawców ? :
                          Kto właściwie rządzi w krakowskim Parku Jordana?

                          Towarzystwo Przyjaciół Parku Jordana próbuje ingerować w wygląd parku i Błoń. Nie ma jednak do tego żadnego prawa. Legitymizuje się tylko historią i nazwiskami założycieli, a to za mało, by utykać w parku kolejne pomniki.
                          Członkowie towarzystwa ostatnio bardzo się uaktywnili. Najpierw w maju chcieli stawiać krzyż na Błoniach, teraz dążą do wystawienia popiersi ofiarom katastrofy pod Smoleńskiem.


                          Przez lata organizacja postawiła w parku dra Jordana 39 popiersi Polaków. Osoby upamiętnione rzeźbami na postumentach są wybierane przez członków TPPJ według klucza patriotyczno-narodowego, a alejka, wzdłuż której stoją pomniki, nosi miano Galerii Wielkich Polaków. Wśród upamiętnionych są m.in. Jan Paweł II, prymas Stefan Wyszyński, płk Kukliński, rotmistrz Pilecki, ks. Popiełuszko. Na wciąż uaktualnianej liście osób, którym TPPJ chce postawić popiersia, pojawili się np. Sienkiewicz czy gen. Okulicki.

                          W jaki sposób towarzystwo uzyskało wpływ na kształtowanie parku? Powstało w 1958 r. jako społeczna, obywatelska organizacja, która miała zadbać o restaurację parku Jordana po wojennych zniszczeniach. Instytucję wspierały znane krakowskie osobistości, jak pisarze Karol Bunsch czy Jalu Kurek.

                          Od lat 80. działalność towarzystwa skupia się już niemal wyłącznie na organizowaniu patriotycznych imprez oraz stawianiu pomników z pieniędzy prywatnych fundatorów. Część popiersi stanęła bez odpowiednich zezwoleń. Urzędnicy miejscy przyznają dziś, że na działalność towarzystwa nie zwracano specjalnej uwagi aż do czasu, gdy w 2005 r. w parku stanął pomnik Kuklińskiego.

                          Od tamtej pory liczba proponowanych popiersi gwałtownie wzrosła, a działania TPPJ wykroczyły nawet na Błonia. W maju towarzystwo usiłowało za wszelką cenę ustawić kilkumetrowej wysokości krzyż koło kamienia papieskiego. Nielegalnie, bo nie zdążyło zdobyć zezwoleń. Magistrat na tę samowolę zareagował i po kilku godzinach krzyż został zdemontowany. Bez zezwolenia zorganizowana została też msza w parku z okazji beatyfikacji ks. Popiełuszki.

                          Swoje działania TPPJ uzasadniało zapisami ze statutu sprzed pół wieku, wynika z niego, że obszar działania towarzystwa sięga na park Jordana i Błonia.

                          Z legalnego punktu widzenia statut towarzystwa jest jednak wyłącznie dokumentem wewnętrznym. Instytucja ma wobec parku Jordana takie same prawa jak każdy obywatel Krakowa. Teren parku należy do miasta i na każdą ingerencję w jego wygląd lub w to, co dzieje się na jego terenie, zgodę muszą wydać miejscy urzędnicy lub rada miasta. O tym, czy można postawić ławkę lub zasadzić nowe drzewa, decyduje Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu, a o imprezach wydział administracji. Jedynym elementem wyróżniającym towarzystwo z tłumu jest uzyskane na początku lat 90. prawo pierwszeństwa do dzierżawy okrąglaka w parku - budynku, w którym mieści się kawiarnia prowadzona przez szefa organizacji.

                          Do rady miasta należy zaś decyzja w sprawie pomników. Jak dotąd przełykała każdą zgłoszoną przez TPPJ propozycję dotyczącą popiersi. Na jednej z ostatnich sesji za jednym zamachem radni zgodzili się na trzy. Teraz czeka na nich wniosek o zgodę na pomniki Lecha Kaczyńskiego i Anny Walentynowicz.

                          Niezależnie od tego, jaką decyzję podejmą radni, w parku czekają już cztery puste cokoły gotowe do montażu kolejnych popiersi osób z listy przygotowanej przez towarzystwo.
                          p.s.
                          Ponad sto osób spontanicznie przyszło do krakowskiego parku Jordana zaciągnąć wartę honorową przy zdewastowanym w sobotę pomniku Danusi Siedzikówny, bohaterskiej sanitariuszki i łączniczki AK. Radni PiS będą apelować do prezydenta Krakowa o objęcie parku całodobową ochroną Straży Miejskiej.

                          W związku z haniebnym aktem wandalizmu dokonanym w Parku im. H. Jordana w Krakowie przy pomniku zamordowanej przez komunistyczny aparat bezpieczeństwa "Inki" o 14:00 stanęła obywatelska warta honorowa. Inicjatorem był Grzegorz Nieradka z krakowskiego, Młodzieżowego Klubu Gazety Polskiej.

                          Przybyli nie ukrywali ogromnego zasmucenia tym co się stało. Radni PiS Stanisław Rachwał i Ryszard Kapuściński zadeklarowali, że napiszą memorandum do prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego apelując o objęcie parku całodobową ochroną Straży Miejskiej, tak jak to było przed wojną.

                          Kazimierz Cholewa dyrektor parku i prezes Towarzystwa Parku im. dr Henryka Jordana także zamierza napisać do prezydenta Krakowa list z prośbą o zapewnienie obiektowi ochrony.
                          Kraków jest jak pryzmat, przez który pięknieje Ojczyzna.

                          Komentarz


                          • Dedes jest napisane, że wstęp wolny

                            Komentarz


                            • Zamieszczone przez Olszi Zobacz posta
                              Dedes jest napisane, że wstęp wolny
                              Dedes się nie pyta czy wstęp jest wolny tylko czy trzeba rezerwować wejściówki.

                              Patrząc na doświadczenia właśnie z pokazu "Historii Roja" gdzie te wejściówki nie miały żadnego znaczenia bo i tak wpuszczano wszystkich, wydaje mi się, że nie będą one wymagane.

                              Komentarz


                              • Zapytam nieco inaczej - czy liczba miejsc jest ograniczona? I czy można wejść w trakcie pokazów?
                                "Jak się wyrosło w komunizmie, to nie można było nie mieć antykomunistycznego nastawienia"

                                WOLNOŚĆ dla JANUSZA WALUSIA!

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X