Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Tatą być

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Gratulacje Alek ! Domyslam się ,że w aktualnej sytuacji, poród musi być wyjątkowo stresujący
    349meczów*
    71 goli*
    58 asyst*

    jest tylko jeden King!!!!

    *dane mam nadzieję ulegną jeszcze kiedyś zmianie

    Komentarz


    • Zamieszczone przez Alek Zobacz posta
      Kacper
      20:50
      3700g 59cm
      Księciuniu wiem, że napiszesz śpij szybko ale dzisiaj ni ***** nie zasnę)
      Twoja sprawa, jeszcze pożałujesz

      Dużo zdrowia dla wszystkich. I oby mały mógł żyć w czasach gdy całując obcą dziewczynę ryzykujesz plaskacza lub plombę od jej chłopaka, a nie zapalenie płuc z powikłaniami.
      Lubię sobie jebnąć posta.

      „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
      St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

      Komentarz


      • Ponad 12h minęło od pierwszych skurczy, z relacji wiem że nie było łatwo.
        Śmiejemy się w rodzinie, że mój brat urodził się podczas Czarnobyla, a nasz synek w koronie urodzony
        Ps: szpital na Starynkiewicza klasa, jeśli chodzi o opiekę.

        Komentarz


        • Gratulacje Alek.
          "Lubię sobie jebnąć piwo"

          Komentarz


          • Gratulacje Alek! A powiedz, jak jest teraz z odwiedzinami? I czy mogliście być razem przed i po?
            WIWAT MAJ, 2 MAJ, DLA KIBOLI BŁOGI RAJ!

            Komentarz


            • W piątek zawiozłem Żonę do szpitala, w niedziele dostarczyłem przez ochroniarza prowiant i widziałem ją z odległości 30 m jak przyszła je odebrać
              We wszystkich szpitalach nie ma odwiedzin, ani nie ma opcji żeby uczestniczyć w porodzie rodzinnym. Jeszcze z 10 dni temu była jedynie opcja na Inflanckiej, ale i oni się wycofali.

              Komentarz


              • Przekichane mają teraz młode/przyszłe mamy. Obecność męża przy porodzie (wiem, wiem, mało tradycyjna) daje olbrzymi komfort, nawet nie dlatego, że żona ma wsparcie (szczególnie jak facet zemdlał), ale ze względu na personel. Nie wiem, co jest z tymi położnymi, ale jak obok stoi facet, to nie drą się na rodzące, tylko są grzeczne i pomocne. No i zawsze warto się dzieckiem zająć, jakby żonkę trzeba było szyć, żeby jakaś głąbina (głąbini?) nie pomyliła etykietek.
                Si possides amicum, in tentatione posside eum et non facile credas illi. (Sir 6:7)
                Ceterum censeo Unionem Europaeam esse delendam. (EyeQueue)
                ʎuмızp ozpɹɐq ʇsǝ! ʇɐıмº

                Komentarz


                • Wszystko zależy od szpitala, gdzie się rodzi.
                  Temat gruntownie przebadaliśmy i w grę wchodziły tylko Żelazna, lub Starynkiewicza.
                  Zdecydowaliśmy się na ten drugi, bo są tam lekarze którzy prowadzili ciążę w prywatnej przychodni, więc mogła liczyć na większą uwagę.
                  Szpital może nie jest tak dobrze wyposażony, jak Zelazna, ale położne są bardzo pomocne. Jedna ostatnie 3h była non stop z Żoną.
                  Bardziej nas martwi kwestia, że ciężko będzie umówić się do pediatry na przegląd małego, ortopedy żeby spojrzał czy bioderka się właściwie rozwijają, nie mówiąc już o wizycie położnej środowiskowej, która mogłaby udzielić cennych wskazówek.

                  Komentarz


                  • Zamieszczone przez Alek Zobacz posta
                    Wszystko zależy od szpitala, gdzie się rodzi.
                    Temat gruntownie przebadaliśmy i w grę wchodziły tylko Żelazna, lub Starynkiewicza.
                    Zdecydowaliśmy się na ten drugi, bo są tam lekarze którzy prowadzili ciążę w prywatnej przychodni, więc mogła liczyć na większą uwagę.
                    Szpital może nie jest tak dobrze wyposażony, jak Zelazna, ale położne są bardzo pomocne. Jedna ostatnie 3h była non stop z Żoną.
                    Bardziej nas martwi kwestia, że ciężko będzie umówić się do pediatry na przegląd małego, ortopedy żeby spojrzał czy bioderka się właściwie rozwijają, nie mówiąc już o wizycie położnej środowiskowej, która mogłaby udzielić cennych wskazówek.
                    Może się zmieniło przez ostatnie 10 lat, ale na Żelazna kiedyś miała opinię "super, pod warunkiem, że nie ma komplikacji".
                    Pediatra pewnie jakiś przyjdzie, to nie jest tak, że w ogóle nie działają przychodnie, choć większość spraw załatwiana jest przez telefon.
                    A co do położnej, to może i lepiej, bo zazwyczaj najpierw trzeba je zaganiać do łazienki, żeby łaskawie łapy umyły.
                    Si possides amicum, in tentatione posside eum et non facile credas illi. (Sir 6:7)
                    Ceterum censeo Unionem Europaeam esse delendam. (EyeQueue)
                    ʎuмızp ozpɹɐq ʇsǝ! ʇɐıмº

                    Komentarz


                    • Zamieszczone przez Alek Zobacz posta
                      Kacper
                      20:50
                      3700g 59cm
                      Księciuniu wiem, że napiszesz śpij szybko ale dzisiaj ni ***** nie zasnę)
                      Gratuluję! Dobrze że bez komplikacji I zdrowo

                      Komentarz


                      • Alek uważaj, bo z Kacprem to lekko nie ma
                        Mój skończył właśnie pół roku, co to za ananas to nie mam pytań.
                        Ale warto. Wszystkie nieprzespane noce, wszystkie zarzygane bluzki, wszystkie stresy warte są tego uśmiechu, który zobaczysz za kilka miesięcy. Nic piękniejszego w życiu faceta nie może się wydarzyć. Trzymajcie się !

                        Komentarz


                        • Alek, dzięki za wyjaśnienie. Gratulacje również dla Żony, że daje radę, bo z Twoją pomocą przed i po na pewno byłoby łatwiej Odnośnie położnej, lekarza rodzinnego/pediatry - dowiedz się w przychodni jak to teraz wygląda. Ktoś na pewno przyjdzie. Ortopeda i następnie okulista to nie tak od razu, więc może już będzie normalnie.
                          WIWAT MAJ, 2 MAJ, DLA KIBOLI BŁOGI RAJ!

                          Komentarz


                          • I się zaczęły kolki
                            Na szczęście w godzinach do przyjęcia, bo 17-21.
                            Szkoda mi chłopaka, bo sam pamiętam swoje z przed 20 lat jak się zwijałem z bólu. Póki co dostaje Biogaie mam nadzieję, że pomoże.

                            Komentarz


                            • Pomyślałem, że wejdę zobaczysz co się dzieje w temacie. Sam pamiętam jak nie tak dawno przeżywałem narodziny młodego, a w czerwcu skończy już 2 latka. Po pierwsze gratulacje dla wszystkich rodziców. Czasy nie są łatwe, wiem że wasze kobiety przeżywają mocno to co się dookoła dzieje. Mam więc kilka rad dla przyszłych tatusiów i tych nowych

                              - Do ostatnich chwil zgrywajcie kozaka, macie być dla przyszłej mamy oazą spokoju, gościem nie do zajechania który się niczym nie stresuje. Uwierzcie, że one tego potrzebują i czują się wtedy dużo bezpieczniej. Później przyjdzie zejście i będziesie się mogli wyżalić, ale to dopiero po evencie (narodzinach). Ja przez całą ciąże byłem twardy, ale na drugi dzień po porodzie, jak ze mnie zeszło to te całe "baby blues" się przy tym chowa. Wtedy można

                              - Polecam forum FeminaSum https://www.facebook.com/groups/720109388061637/ To grupa na której jest sporo położnych, można znaleźć specjalistki od laktacji. Szczególnie w pierwszym roku gdy jesteśmy zieloni w temacie takie kontakty mogą się przydać

                              - Jeśli szukacie dobrej fizjoterapeutki to z czystym sumieniem polecam Agnieszkę, którą poznałem na szkole rodzenia https://www.znanylekarz.pl/agnieszka...peuta/warszawa
                              Mój młody miał spore napięcia mięśniowe, generalnie dawał popalic na wielu frontach i długo szukaliśmy osoby która nam w tym pomoże. Genialna osoba, wiedza, podejście, no i efekty. Tylko uprzedzam, że w trakcie wizyty będziesię się wkurzał wasze dziecko jest przy niej grzeczniejsze A tak serio bardzo nam pomogła i poprowadzil syna przez pierwszy etap rozwoju niemowlaka.

                              - Wspomniałem o szkole rodzenia - jak ktoś myśli czy warto to pewnie, że tak. Choćby dla punktu pierwszego Ja z tych lekcji wyciągnąłem dwie rzeczy - pod jakie drzwi przywieźć żonę gdy się zacznie i info, że główka na porodzie wychodzi bokiem. Przydało się jak zostałem na porodówce sam z żoną w trakcie akcji bo za ścianą była sytuacja kryzysowa i cały personel nagle zniknął. Dodam, że nie pisałem się na tą imprezę, grzecznie czekałem w poczekalni, ale pielęgniarki namawiały abym był przy żonie bo jest mało ludzi, a na łóżkach leżało jednej nocy blisko 15 kobiet - 13/15 urodziło się chłopaków - czerwiec 2018 - było EURO haha

                              - Tak więc w trakcie porodu też nie panikujcie. Zasada jest prosta - nie wkur*** żony. Wykonuj polecenia i się nie odzywaj!

                              Trzymajcie się mordeczki,
                              Zdrówka!
                              Ostatnio edytowany przez Bobicz; [ARG:4 UNDEFINED].

                              Komentarz


                              • Panowie jaki byście polecili rower dla 5-latka? Dodam że byłby to dla niego pierwszy poważny rower bo całe życie jeździ praktycznie na hulajnodze.
                                (L)

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X