Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Katyń 10 kwietnia 2010

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Kropla drąży skałę.

    Komentarz




    • C4 - Heksogen (RDX) w Tu-154 M - pięczęć Putina i FSB. Obecność takiego materiału na miejscu zbrodni jest swoistym podpisem danej służby i osoby
      całość :

      http://wpolityce.pl/artykuly/40552-c...sluzby-i-osoby

      ===========

      PRESJA MA SENS! Discovery Channel także nie wierzy już w wersję przyczyn katastrofy podaną przez MAK i komisję Millera

      Wiele wskazuje na to, że kanał Discovery Channel zweryfikował swoje stanowisko wobec przyczyn katastrofy smoleńskiej. Zdecydowano, iż odcinek poświęcony tragedii 10/04 ukaże się pod zmienioną nazwą. Pierwsza wskazywała, że twórcy serii sugerowali się raportami MAK oraz komisji Millera.

      O zmianach poinformowała na facebooku Monika Logwiniuk z Kanady:



      Odcinek Discovery Channel z serii Mayday 'Aircrash Crash investigation' zatytułowany początkowo "Following orders" (wykonując rozkazy), który miał być nakręcony na podstawie millerowsko-MAKowskich ustaleń sugerujących błędy pilotów pod wpływem presji zwierzchników, właśnie zmienił tytuł na "Death of the President ("Śmierć Prezydenta")

      Odcinek początkowo miał być wyemitowany na początku września pod poprzednim tytułem, ale nie doszło do tego. Teraz epizod ma status TBA (to be announced), co znaczy, że prawdopodobnie nie tylko tytuł, ale i treść podlega weryfikacji.



      Raz jeszcze okazuje się, że presja ma sens. O planach Discovery pisaliśmy w marcu.

      CZYTAJ WIĘCEJ: Łukasz Warzecha pisze do producenta filmu "Following orders", który - jak wynika z zapowiedzi - powiela rosyjskie kłamstwa

      Zapewne nie tylko listy od polskich dziennikarzy, ale kolejne obnażanie kłamstw z oficjalnych raportów, i praca naukowców dowodzących, że scenariusz tragedii 10/04 był inny niż próbuje się wmawiać, przekonały dokumentalistów z Discovery.

      Coraz więcej wątpliwości odnośnie oficjalnych ustaleń ma także zachodnia prasa. CZYTAJ TAKŻE:

      Prof. Krasnodębski: "artykuł o Smoleńsku w Die Welt i sposób jego wyeksponowania pokazują, że bariera milczenia pęka"

      TYLKO U NAS. Tłumaczenie artykułu z tygodnika "Die Welt". Kolejna niemiecka gazeta zastanawia się, czy Lech Kaczyński mógł paść ofiarą zamachu
      źródło:
      http://wpolityce.pl/wydarzenia/40570...omisje-millera
      Ostatnio edytowany przez fankaKibiców; [ARG:4 UNDEFINED].
      Lepiej zapalić świeczkę, niż przeklinać ciemność.
      Konfucjusz

      Komentarz


      • kolejny dobry skutek afery trotylowej w "RZ"


        TYLKO U NAS! "Vydej vrak tupoleva, Putine!" Główny czeski dziennik apeluje do Rosji

        Tylko w przypadku powrotu do Polski wraku tupolewa może zostać powołana niezależna, międzynarodowa komisja śledcza, która zdementuje lub też potwierdzi te informacje - pisze Helena Sulcova w Lidovych Novinach, jednym z głównych czeskich dzienników.



        Oto tłumaczenie całego artykułu:

        Od dwóch tygodni polską opinię publiczną dzieli afera, którą spowodował dziennik "Rzeczpospolita". W gazecie pojawiły się informacje o tym, ze na wraku tupolewa, który 10 kwietnia 2010 roku wraz z całą oficjalną, polską delegacją leciał do Smoleńska, znaleziono ślady materiałów wybuchowych. W katastrofie zginęło 96 osób, w tym ówczesny prezydent Lech Kaczyński. Informacje popularnego polskiego dziennika chwilę po publikacji wykorzystał w swoim przemówieniu szef opozycji Jarosław Kaczyński, który mówił o "zamordowaniu 96 osób" i wzywał rząd premiera Donalda Tuska, aby podał się do dymisji.

        Zdumiewające było również zachowanie rady nadzorczej dziennika "Rzeczpospolita", która po tygodniu spekulacji nad tym czy informacje były prawdziwe czy nie, zwolniła czterech dziennikarzy. Wśród nich znalazł się redaktor naczelny Tomasz Wróblewski oraz autor artykułu Cezary Gmyz.

        Dziennikarza Cezarego Gmyza znam osobiście z dziennikarskich stowarzyszeń i konferencji.

        Nigdy z nim nie współpracowałam, ale mam śmiałość powiedzieć, ze zdecydowanie nie jest to żaden wolny strzelec, który byłby wstanie wymyślić czy opublikować niesprawdzone informacje. I w przypadku artykułu "Trotyl na wraku tupolewa" zrobił co mógł i na pewno zrobiłby więcej.... Pytanie brzmi oczywiście - czy można było zrobić więcej? Na pewno tak, ale byłoby to możliwe dopiero wtedy, kiedy Rosja nareszcie zwróciłaby Polsce wrak samolotu. Do dnia dzisiejszego, a minęło już dwa i pół roku, tego nie zrobiła. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że zachowanie Rosjan powoduje powstawanie szeregu teorii i spekulacji. Tylko w przypadku, kiedy wrak wróci do Polski możliwe będzie wnikliwe badanie przez niezależną grupę ekspertów międzynarodowych i wtedy też będzie potwierdzenie lub zdementowanie tych wszystkich informacji.

        Aktualnie w Polsce dzieje się to, czego bywamy świadkami również w Czechach. Po odkryciu dziennikarzy śledczych, wszyscy zaczynają krytykować pracę tych dziennikarzy. Ze swoich nor wyłażą różni medialni analitycy, specjaliści, z których większość nie wie nawet jak wygląda dyktafon. Wszyscy oni pouczają, moralizują jak dziennikarze śledczy powinni pracować, żeby pojawiła się sprawdzona informacja.

        Natomiast aktualnie najistotniejszą rzeczą, jaką Polska powinna porządnie załatwić jest odzyskanie wraku. Polski rząd powinien wywrzeć presję na Rosję, aby jak najszybciej oddano wrak. Odważnie mówił o tym w radiu Zet były prezydent Lech Wałęsa:

        Ten samolot miał być już dawno w Polsce. To jest nasza własność. Nie rozumiem dlaczego tak długo jest w Rosji i nie rozumiem co Rosja chce tym osiągnąć. Tylko daje nam powody do wewnętrznych sporów -

        laureat pokojowej nagrody Nobla zachowanie Rosji określił jako obrzydliwą grę.

        Także przedstawiciele polskiego rządu powinni twardo i bezkompromisowo rozmawiać z Rosją o odzyskaniu wraku. Jeśli tego nie uczynią będzie wyglądało na to, że w "obrzydliwą grę" grają razem z Rosją.

        Helena Sulcova
        źródło :http://wpolityce.pl/wydarzenia/40705...eluje-do-rosji
        Ostatnio edytowany przez fankaKibiców; [ARG:4 UNDEFINED].
        Lepiej zapalić świeczkę, niż przeklinać ciemność.
        Konfucjusz

        Komentarz


        • Zamieszczone przez niezalezna
          Kto i dlaczego skierował satelity nad miejsce katastrofy w Smoleńsku? Czy komuś zależało na tym, aby zdjęcia satelitarne ze Smoleńska nie pokazywały całej prawdy? 31 miesięcy po katastrofie w sprawie fotografii satelitarnych wciąż jest więcej pytań niż odpowiedzi.

          „Gazeta Polska” rozmawiała z prof. Chrisem J. Cieszewskim, autorem jednego z najciekawszych referatów wygłoszonych na październikowej Konferencji Smoleńskiej. Prof. Cieszewski jest pracownikiem badawczym w Warnell School of Forestry and Natural Resources, University of Georgia (Ateny, Georgia) w Stanach Zjednoczonych oraz naczelnym redaktorem dwóch, a członkiem trzech komitetów redakcyjnych międzynarodowych czasopism naukowych i pracuje jako recenzent dla 23 innych międzynarodowych magazynów branżowych. Jest fundatorem międzynarodowego pisma „Mathematical and Computational Forestry and Natural Resource Sciences”, organizacji zawodowej Southern Mensurationists zrzeszającej specjalistów od biometrii z południa Stanów Zjednoczonych, współfundatorem międzynarodowego pisma naukowego „Biometry, Modelling and Information Sciences”. Opublikował ponad 120 artykułów naukowych, które były cytowane ponad 750 razy w międzynarodowej literaturze badawczej. Jest również autorem najbardziej rozbudowanej i zaawansowanej strony internetowej dotyczącej Konferencji Smoleńskiej.

          Wnioski, jakie wyciąga dr Cieszewski z analizy dostępnych zdjęć satelitarnych Smoleńska, są niezwykle interesujące.

          Satelity na zamówienie

          – Kupiliśmy i przeanalizowaliśmy zdjęcia z okresu bezpośrednio poprzedzającego katastrofę smoleńską oraz z dni, które nastąpiły po niej. Najważniejsze fotografie pochodzą z 5, 9, 11, 12 i 14 kwietnia 2010 r. – mówi prof. Cieszewski.

          – Intrygujący jest dla mnie fakt, że wcześniejsze zdjęcia satelitarne wysokiej rozdzielczości (tzn. 50 cm) znad lotniska w Smoleńsku pochodzą dopiero z 2007 r. Przez pięć lat żadnych takich fotografii nie wykonywano w tym miejscu, po czym nagle 5 i 9 kwietnia, a potem 11, 12 i 14 kwietnia 2010 r. zdjęcia zaczęły pojawiać się jedno po drugim – dodaje.

          Sprawa jest o tyle zastanawiająca, że – jak mówi naukowiec – zamówienie wykonania fotografii satelitarnej danego miejsca, tzw. satellite tasking, musi być dokonane 2 do 4 tygodni przed zrobieniem zdjęcia (satelita musi przemieścić się w żądane miejsce i dopasować się do harmonogramu innych klientów, co zajmuje sporo czasu). Jeśli ktoś zlecał więc wykonanie fotografii satelitarnych lotniska w Smoleńsku między 5 a 14 kwietnia 2010 r., to albo wiedział, że coś się tam stanie, albo mamy do czynienia z zadziwiającym przypadkiem. Istnieje co prawda teoretyczna możliwość, że ktoś o wyjątkowych wpływach finansowych lub politycznych, nie zważając na istniejące harmonogramy, skierował satelity nad obszar Smoleńska już po katastrofie (aby np. zrobić zdjęcia szczątków samolotu); podkreślmy jednak, że pierwsze zdjęcia satelitarne pochodzą z 5 kwietnia 2010 r., a zatem zostały wykonane już pięć dni przed tragedią.

          Prawdopodobnie wszystkie fotografie, łącznie z tymi niedostępnymi komercyjnie, zostały przekazane po katastrofie smoleńskiej polskim służbom. Niestety, ten jeden z najważniejszych dowodów w sprawie tragedii smoleńskiej zaginął w którejś z podległych premierowi instytucji. Wzajemnie oskarżają się one o ukrywanie materiałów otrzymanych z USA, w tym zdjęć satelitarnych. Służba Kontrwywiadu Wojskowego, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego i MSW oświadczyły, że przekazały je na czas prokuraturze, a prokuratura twierdzi, że ich… nie dostała.

          29 lipca 2011 r. nieżyjący już gen. Sławomir Petelicki powiedział: „Amerykanie mają klatkę po klatce to, co się stało. Mają wszystkie rozmowy i znają prawdę. Dzisiaj sami dziwią się, dlaczego Polska nie zwraca się do USA o pomoc, a jak zwraca się prokurator, to zostaje natychmiast zawieszony. Raport NATO byłby miażdżący dla tego premiera i rządu, który musiałby się od razu podać do dymisji”.

          Smoleńskie manipulacje

          Nagła aktywność czy raczej nadaktywność satelitów teledetekcyjnych (wykonujących zdjęcia) w kwietniu 2010 r. nad Smoleńskiem to niejedyna zagadkowa sprawa związana z analizą fotografii satelitarnych.

          – Wiele wskazuje na to – mówi „GP” prof. Chris Cieszewski – że na miejscu katastrofy, w ciągu kilku dni po tragedii, dokonywano wielu manipulacji.

          Najbardziej uderzające jest przesunięcie lewego statecznika samolotu o 50 m w kierunku centrum miejsca katastrofy, widoczne przy porównaniu zdjęć z 11 i 12 kwietnia 2010 r. W jakim celu tego dokonano? Nie wiadomo. Pewne jest za to, że w raporcie MAK pozycję statecznika określono według miejsca, w którym znalazł się on już po przeniesieniu.

          Prof. Cieszewski dokonał szczegółowej analizy porównawczej wysokorozdzielczych fotografii satelitarnych z 11, 12 i 14 kwietnia 2010 r. Okazało się, że poza statecznikiem miejsce położenia zmieniło co najmniej siedem innych fragmentów samolotu, które były przemieszczane i być może grupowane w różnych miejscach terenu katastrofy.

          Kolejna niewyjaśniona sprawa to brak na zdjęciach maszyn, które przez wiele dni po katastrofie były obecne na jej terenie niemal cały czas (wiemy to z relacji oraz ze zdjęć i filmów wykonanych na ziemi). – Były tam wielkie maszyny, spychacze, koparki, dźwigi, które bardzo łatwo byłoby zidentyfikować na zdjęciach satelitarnych. Tymczasem na żadnej z dostępnych fotografii wykonanych przez satelity tych maszyn nie widać. To może sugerować, że ktoś wiedział, kiedy te zdjęcia będą robione – mówi prof. Chris Cieszewski.

          Naukowca zastanawia również to, że zdjęcia satelitarne wykonane niedługo przed katastrofą smoleńską obarczone są pewnymi trudno wytłumaczalnymi defektami. Fotografia z 5 kwietnia 2010 r. wykonana została pod bardzo dużym kątem, co sprawia, że jest trudna do zanalizowania. Z kolei zdjęcie z 9 kwietnia 2010 r. pomija dziwnym trafem część lotniska, przy której rozbił się polski Tu-154.

          Zapytaliśmy prof. Cieszewskiego, czy jest możliwe, że zdjęcia zostały wykonane także 10 kwietnia 2010 r. lub nawet w samym momencie katastrofy i że są one jedynie w dyspozycji zachodnich agencji rządowych. – Oczywiście, że jest to możliwe – odpowiada prof. Chris Cieszewski, dodając jednak, że jeśli faktycznie w chwili tragedii panowała tak duża mgła (prawdziwa lub sztuczna), jak wynika z relacji świadków, to sam przebieg katastrofy nie mógł zostać uwidoczniony na fotografii satelitarnej.
          Grubo

          Komentarz


          • Smolensk Crash - The Rejected Truth. Strona anglojęzyczna o 10/04. Polecajcie znajomym, zwłaszcza dziennikarzom!


            Warto polecać znajomym obcokrajowcom, zwłaszcza dziennikarzom i politykom, anglojęzyczną stronę

            http://smolenskcrash.eu/home

            Hasło strony brzmi:

            Katastrofa w Smoleńsku - odrzucona prawda.

            Znajdziemy tam najnowsze informacje na temat dochodzenia prawdy o tragedii, napisane w języku angielskim, na wysokim poziomie językowym i merytorycznym.

            M. in. niezmanipulowane informacje o materiałach wybuchowych, badania opinii publicznej dowodzące, że Polacy chcą międzynarodowej komisji, a także wiadomości o zaniedbaniach prokuratorów.

            Stronę redaguje m. in. Mateusz Kochanowski - syn śp. Janusza Kochanowskiego, Rzecznika Praw Obywatelskich, który zginął w Smoleńsku.

            Strona powstała pierwotnie na potrzeby wysłuchania publicznego w Parlamencie Europejskim, które odbyło się 28 marca 2012 roku. Nie została jednak zawieszona, ale kontynuuje działalność, ewoluując w kierunku strony informującej o sprawie smoleńskiej.

            Cenna inicjatywa, dobrze zrobiona, warta polecenia.
            źródło :http://wpolityce.pl/artykuly/40724-s...-dziennikarzom
            Lepiej zapalić świeczkę, niż przeklinać ciemność.
            Konfucjusz

            Komentarz


            • Ciekawa lektura

              Zespół Parlamentarny kierowany przez Antoniego Macierewicza rozprawił się z tezami wygłoszonymi przez Macieja Laska, przewodniczącego Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych i członka komisji Millera, w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” pt. „Polecicie? Tak, polecimy. Tak to się zaczyna” (tytuł w wersji internetowej: „Maciej Lasek: I wybuch, i rzekome polecenie zejścia na 50 m – to wszystko są kłamstwa smoleńskie”). Lasek podaje tam, że komisja Millera nie popełniła żadnych błędów. Podtrzymuje też stare stwierdzenia i oceny mimo braku podstawowych ekspertyz, badań, symulacji i dowodów
              http://niezalezna.pl/34903-lasek-kla...-zbadali-wraku
              Nie można w godzinie śmierci zostawić przyjaciół samych, nie można ratować tylko swojego życia, uszczuplając i tak niewielkie szanse ocalenia oddziału.
              Pada decyzja: Wracamy!
              Po godzinie doszli do włazu, drabinką wspięli się w górę, wychodzili kolejno, Tadeusz ciągnął erkaem za lufę, Józek popychał broń od dołu, za nimi wyszedł mały Kajtek, z uwielbieniem patrzący na Tadeusza. Wrócili w znane już sobie gruzy, wrócili z erkaemem do przyjaciół.

              Komentarz


              • dla dociekliwych


                Smoleńsk 10/04
                Nic nie jest takim, jakim się wydaje


                Nie wiadomo z jakiego źródła pochodzi ten zbiór pytań. Uważając go za bardzo istotny w dociekaniu prawdy o tym, co stało się 10 kwietnia 2010 roku przedrukowujemy go z portalu http://polscott24.com/category/smolensk-2/.
                całość : http://solidarni2010.pl/11572-nic-ni...b35406c9733dc4
                Lepiej zapalić świeczkę, niż przeklinać ciemność.
                Konfucjusz

                Komentarz


                • Kolejna śmierć w temacie. Przez kilka dni temat wałkowany, że niby jakis BORowiec został pobity w Kazachstanie i walczy o życie. No to jak się okazuje borowiec nie jakiś, ale pirotechnik zajmujący się sprawdzaniem TU-154M i żyć - już nie żyje.

                  http://niezalezna.pl/34907-pirotechn...lewow-nie-zyje
                  "bycie narzędziem Rosji nam się opłaca" - Bartłomiej Sienkiewicz, grudzień 2010

                  "Jeśli Andrzej Duda wraz z PiS-em pójdą w stronę ostrego rozliczenia Smoleńska, będziemy mieli w Polsce wojnę domową. Kaczyński zmieni retorykę albo zostanie zmieniony." - Lech Wałęsa, maj 2015

                  Komentarz


                  • Zamieszczone przez spotter_spotterow Zobacz posta
                    Kolejna śmierć w temacie. Przez kilka dni temat wałkowany, że niby jakis BORowiec został pobity w Kazachstanie i walczy o życie. No to jak się okazuje borowiec nie jakiś, ale pirotechnik zajmujący się sprawdzaniem TU-154M i żyć - już nie żyje.

                    http://niezalezna.pl/34907-pirotechn...lewow-nie-zyje
                    Brak słów . Nim doczekamy jakiegoś sensownego odkrycia prawdy o Smoleńsku,POpaprańcy "wyrżną" co wartościowszych i kompetentnych ludzi w tym kraju.
                    Ostatnio edytowany przez fankaKibiców; [ARG:4 UNDEFINED].
                    Lepiej zapalić świeczkę, niż przeklinać ciemność.
                    Konfucjusz

                    Komentarz


                    • Informacja o tym krążyła od paru dni po necie w komentarzach.
                      Ktoś wpisywał(wklejał) tekst ,że zmarły był pirotechnikiem BOR , który sprawdzał samoloty VIP w specpułku.

                      Miałem nawet to wklejać , ale stwierdziłem ,że to być może jakaś wrzutka.

                      Komentarz


                      • Może i wrzutka, niecały rok temu był jakiś filmik z prac komisji Macierewicza i jakiś inny pirotechnik BORu oficjalnie tam twierdził że nie było żadnych wybuchów. Tylko czy służbom można ufać?
                        "bycie narzędziem Rosji nam się opłaca" - Bartłomiej Sienkiewicz, grudzień 2010

                        "Jeśli Andrzej Duda wraz z PiS-em pójdą w stronę ostrego rozliczenia Smoleńska, będziemy mieli w Polsce wojnę domową. Kaczyński zmieni retorykę albo zostanie zmieniony." - Lech Wałęsa, maj 2015

                        Komentarz


                        • Krystyna Kwiatkowska, wdowa po gen. Bronisławie Kwiatkowskim, szefie Dowództwa Operacyjnego Sił Zbrojnych, który zginął pod Smoleńskiem, apeluje o powołanie międzynarodowej komisji do zbadania katastrofy. Publikacji jej oświadczenia w tej sprawie odmówiła Polska Agencja Prasowa.
                          http://www.naszdziennik.pl/polska-kr...-spychacz.html

                          Nie można w godzinie śmierci zostawić przyjaciół samych, nie można ratować tylko swojego życia, uszczuplając i tak niewielkie szanse ocalenia oddziału.
                          Pada decyzja: Wracamy!
                          Po godzinie doszli do włazu, drabinką wspięli się w górę, wychodzili kolejno, Tadeusz ciągnął erkaem za lufę, Józek popychał broń od dołu, za nimi wyszedł mały Kajtek, z uwielbieniem patrzący na Tadeusza. Wrócili w znane już sobie gruzy, wrócili z erkaemem do przyjaciół.

                          Komentarz


                          • i jeszcze jeden poważny głos zadziwionego "śledztwami" prokuratury :

                            Redbad Klijnstra: Czy prof. Brzeziński chce, żeby Polska za wszelką cenę zamiotła katastrofę smoleńską pod dywan?

                            Redbad Klijnstra, aktor pochodzenia holenderskiego, w rozmowie z Onet.pl odnosi się do niedawnych wynurzeń prof. Zbigniewa Brzezińskiego na temat katastrofy smoleńskiej, kiedy to amerykański politolog snuł wizje zagrożenia dla demokracji poprzez samo mówienie o możliwym zamachu 10/04 i nazywał takie rozważania „wstrętnymi i szkodliwymi".

                            ..........

                            Standardy spełnia zespół Macierewicza, a nie prokuratura, bo to zespół posła PiS regularnie co tydzień informuje o postępach w swojej pracy. Od początku liczyłem na powołanie komisji międzynarodowej do wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej. Tam przecież zginał nasz prezydent!

                            ..itd
                            polecam całość :
                            http://wpolityce.pl/wydarzenia/40941...nska-pod-dywan
                            Lepiej zapalić świeczkę, niż przeklinać ciemność.
                            Konfucjusz

                            Komentarz


                            • http://niezalezna.pl/35019-moj-brat-narazil-sie-wielu

                              Zamieszczone przez Kaczyński
                              „Doskonale wiem, że - wbrew temu, co pisze „Gazeta Wyborcza” - ciało mojego śp. brata było poparzone – powiedział dziś szef PiS. – Oni twierdzą, że nie ma śladów poparzeń. Wiem, że w wysokim stopniu było poparzone ciało śp. Przemysława Gosiewskiego (18 proc. powierzchni ciała). Krótko mówiąc, oni po prostu piszą nieprawdę. Np. jeśli chodzi o bębenki uszne, to po przeszło dwóch latach bębenków już nie ma. Nie można tego sprawdzić. Krótko mówiąc, mamy do czynienia po prostu z wrzutkami.
                              "bycie narzędziem Rosji nam się opłaca" - Bartłomiej Sienkiewicz, grudzień 2010

                              "Jeśli Andrzej Duda wraz z PiS-em pójdą w stronę ostrego rozliczenia Smoleńska, będziemy mieli w Polsce wojnę domową. Kaczyński zmieni retorykę albo zostanie zmieniony." - Lech Wałęsa, maj 2015

                              Komentarz


                              • http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-on...wiadomosc.html

                                Nie ma się co dziwić ,za komuny nie wychodził z telewizji ,podobnie jak Olbrychski.
                                Mioduski ,Vukovic OUT !

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X