Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Katyń 10 kwietnia 2010

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Jeśli można kilka zdań na temat. Absolutnie nie należy deprecjonować roli uważam rze. Sam jestem ich czytelnikiem prawie od początku istnienia pisma, i uważam że robią świetną robotę (chociaż nie wszyscy redaktorzy). Jest jednak kilka rzeczy które można im zarzucić. Paweł Lisicki 10.04.2012 był zaproszony z jakimś pejsowatym łgarzem z GW w Polsacie do komentowania sprawy Smoleńska. Słuchając asekuracyjnych wypowiedzi redaktora P.L trudno było nie odnieść wrażenia które przedstawił Piotr Lisiewicz w 1 numerze Nowego Państwa podaje linka do artykułu "salon przedpokój ulica " jak by ktoś nie czytał http://niezalezna.pl/24550-salon-przedpokoj-ulica. Niestety ale brak zdecydowania,podszczypywanie Pisu daje pożywkę dla środowisk GW itp.Udawanie jak by neutralnego obserwatora i komentatora przez naczelnego U RZ nie jest pozytywne kiedy z drugiej strony mamy zapienionego pejsa z GW który atakuje z całą siłą i jest pewny że zamachu nie było że wina pilotów pijanego generała i **** wie co, a wrak nie jest nam do niczego potrzebny,i został umyty z szacunku dla Polski.Już Piotr Semka, czy B.Wildstein prezentują bardziej konkretną postawę i bronią że tak powiem racji stanu Polski w dyskusjach niż naczelny U.RZ. Kolejna rzecz to postawa red.Magierowskiego do kibiców. I odpowiedź Piotra Lisiewicza http://niezalezna.pl/18926-polska-ki...ie-magierowska również polecam chociaż pewnie większość zna tekst. Nie można jednoznacznie rozdzielać środowiska U RZ i GP ponieważ chociażby B.Wildstein pisze tu i tu (w 3 numerze nowego państwa np.) Panowie również byłem 10.04.2012 na Krakowskim i na prawdę nie widzę nic złego w tym ze rozdawano GP czy prezes J.K dziękował im za postawę publicznie. Nikt nie zaprzeczy że te środowisko robi dobrą robotę dla prawicy,wyjaśnienia Smoleńska itp. Ktoś tutaj dał w cudzysłów słowo "śledztwo" GP odnośnie smoleńska. Myślę że po ostatniej książce "Musieli Zginąć" może spokojnie ten cudzysłów zdjąć że tak powiem. Uważam również że tak naprawdę nie powinniśmy się dzielić a szukać wspólnego języka i się porozumieć (mam na myśli różne "środowiska" szeroko pojętej prawicy). Mamy wspólny cel i lepiej jest łączyć niż dzielić ponieważ wróg jest silny jak nigdy dotąd,ma media,politykę,służby. Foxx zdaje się wspomniał że ten wiec był inny niż rok temu. Zgadzam się , ale trzeba również zauważyć że czasy się zmieniają, a sytuacja w Polsce dramatycznie się pogarsza. Teraz potrzeba wyrazistego przywódcy i nie czas na delikatne prowadzenie polityki.Oni się nie cackają (ustawa refundacyjna-oszczędność na lekach a nikt nie policzył zwolnień w aptekach firmach itp Acta,wiek emerytalny wydłużony-chociaż wystarczy obciążyć umowy śmieciowe ZUSEM,Smoleńsk,nauczanie historii,hołd Sikorskiego,podatki w górę i wiele innych) i działają wprost na szkodę Polski i Polaków. Trzeba się określić konkretnie, takie moje zdanie 26 letniego Warszawiaka , pozdro !

    Komentarz


    • Zamieszczone przez LajtowyL Zobacz posta
      Mamy wspólny cel i lepiej jest łączyć niż dzielić ponieważ wróg jest silny jak nigdy dotąd,ma media,politykę,służby.

      Komentarz


      • Prezes PiS komentuje też opinie krążące w mediach na temat obchodów drugiej rocznicy katastrofy smoleńskiej. - Ja sam nie byłem ucieszony, kiedy ktoś zaintonował "sto lat", ale przecież to nie ja zrobiłem i nie miałem z tym nic wspólnego, bo to rzeczywiście może nie było dobre. Ale poza tym to jest takie szukanie pretekstów. "Wymieniono wszystkich (zmarłych w katastrofie - przyp. red.), a np. PSL wymienił tylko swoich. My poszliśmy na groby i jak zawsze uczciliśmy wszystkich pochowanych. Także tych, którzy politycznie różnili się od nas bardzo radykalnie, i robimy to co miesiąc" - tak Kaczyński odnosi się do zarzutów, że PiS w pierwszej kolejności oddał cześć ludziom związanym z partią.
        "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
        Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
        Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
        Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
        "
        Janusz Waluś - czekaMY!

        Komentarz


        • Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
          Przełomem dla tego środowiska - właściwie jego centrowej częśći: Lisicki, Karnowscy, Szułdrzyński był raport MAK i reakcja Tuska.
          Czyli jak by nie było tego raportu to by dalej pisali to co wcześniej?
          "bycie narzędziem Rosji nam się opłaca" - Bartłomiej Sienkiewicz, grudzień 2010

          "Jeśli Andrzej Duda wraz z PiS-em pójdą w stronę ostrego rozliczenia Smoleńska, będziemy mieli w Polsce wojnę domową. Kaczyński zmieni retorykę albo zostanie zmieniony." - Lech Wałęsa, maj 2015

          Komentarz


          • No, teraz to nadinterpretujesz słowa Foxxa.
            Chociaż, w sumie...Ty tylko pytasz, tak?
            "Jest tej najlepszej firmy. Wart jest bardzo dużo. Ma ekran komputerowy i jak się kręci pedałami, to wyskakują cyfry"

            Komentarz


            • Spotter - nie wiem. Chyba należałoby ich spytać. Uważam za racjonalne ocenianie rzeczywistości w oparciu o dostępne fakty. Nie widzę też niczego złego w zmianach opinii po pojawieniu się nowego info - w tym przypadku raportu MAK, a później uwag polskich prokuratorów do niego. Mimo, iż sam już 18 kwietnia 2010 napisałem Cui bono 2 czyli kwestia stylu, nie mam do nich pretensji, że myśleli inaczej, niż ja. A już na pewno z tego powodu nie wklejam ich "Wyborczej", czy "Wprost".
              My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

              Komentarz


              • Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
                Nie widzę też niczego złego w zmianach opinii po pojawieniu się nowego info - w tym przypadku raportu MAK, a później uwag polskich prokuratorów do niego.
                W sumie masz rację, to tylko pismaki.
                "bycie narzędziem Rosji nam się opłaca" - Bartłomiej Sienkiewicz, grudzień 2010

                "Jeśli Andrzej Duda wraz z PiS-em pójdą w stronę ostrego rozliczenia Smoleńska, będziemy mieli w Polsce wojnę domową. Kaczyński zmieni retorykę albo zostanie zmieniony." - Lech Wałęsa, maj 2015

                Komentarz


                • A Tobie nigdy się nie zdarzyło zmienić punktu widzenia na jakąś sprawę po poznaniu nowych faktów? Sorki, a możesz napisać w jakim mniej-więcej jesteś wieku?
                  My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                  Komentarz


                  • Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
                    Spotter - nie wiem. Chyba należałoby ich spytać. Uważam za racjonalne ocenianie rzeczywistości w oparciu o dostępne fakty. Nie widzę też niczego złego w zmianach opinii po pojawieniu się nowego info - w tym przypadku raportu MAK, a później uwag polskich prokuratorów do niego. Mimo, iż sam już 18 kwietnia 2010 napisałem Cui bono 2 czyli kwestia stylu, nie mam do nich pretensji, że myśleli inaczej, niż ja. A już na pewno z tego powodu nie wklejam ich "Wyborczej", czy "Wprost".
                    Nad interpretujesz słowa kilku userów(albo ja źle czytam). Oni nie wpychają "ich" tylko Mazurka(inna sprawa czy słusznie). On nijak się ma do opowieści o przełomie w poglądach i ocenie Smoleńska. Zawsze stał z boku i nadal tam stoi.

                    Z innej beczki. Skwieciński:

                    W sprawie smoleńskiej porażka Platformy jest widowiskowa, a jej rozmiarów chyba jeszcze nie uświadomili sobie polittechnolodzy tej partii

                    Dzień po drugiej rocznicy Smoleńska Ryszard Kalisz pozwolił sobie na skrytykowanie postępowania rządu. Uznał za błąd podpisanie memorandum, w którym wyrażono zgodę na niezwrócenie wraku do zakończenia postępowania. „Polska powinna zastrzec, że ma prawo do podjęcia działań i zbadania wraku" – powiedział polityk SLD. I skrytykował Rosjan za umycie szczątków tupolewa. Krytyki Kalisza są łagodne, ale w tym wypadku ważne jest to, kto mówi. Bo sprawa smoleńska to nie emerytury, in vitro, przywileje dla gejów, legalizacja narkotyków, przeszkody dla przedsiębiorczości, KRUS, autostrady czy PKP. Opozycja nie miała dotąd obiekcji, aby w tych sprawach atakować rząd. Natomiast kwestia smoleńska nie należała do tego katalogu. I mimo że na Siewiernym zginęli lewicowcy, a także ludowcy, to ani SLD, ani PSL w zasadzie nie krytykowały postępowania rządu w sprawie 10 kwietnia.

                    Ewidentnie sprawa smoleńska miała być granicą, na której kończy się świat cywilizowany, a zaczyna dzicz. Tak w każdym razie, jak wszystko wskazuje, zaprojektowali to platformerscy piarowcy. A kierownictwa SLD i PSL najwyraźniej przyjęły tę niepisaną umowę. Może zresztą nie musiały przyjmować? Może było dla nich oczywiste, że ponieważ Smoleńsk stał się podstawowym elementem tożsamości PiS, nie określając zarazem tożsamości żadnej innej formacji, więc nadaje się dobrze do wyizolowania partii Kaczyńskiego, która jest zantagonizowana z establishmentem jako całością? I odwrotnie – mentalność „antysmoleńska" nadaje się do roli wspólnego mianownika dla całego establishmentu?

                    Jak PZPR w '88?

                    W kluczowych momentach, jak np. po ogłoszeniu raportu MAK, Platforma mogła liczyć na wsparcie ze strony i Stronnictwa, i Sojuszu. I choć zachowanie obu tych partii przy piątkowym głosowaniu nad pisowskim projektem uchwały w sprawie wraku świadczy, że na razie zasada ta się nie zmieniła, to wypowiedź Kalisza pokazuje moim zdaniem to, że coś pęka. Nie chodzi tylko o to, że wbrew dotychczasowej linii eseldowiec skrytykował rząd w sprawie Smoleńska. Przede wszystkim o to, że uczynił to właśnie Kalisz – lewicowiec już nawet nie kawiorowy, tylko „jaguarowy", salonowiec niekryjący wrogości wobec uosabiających IV RP polityków, jeszcze niedawno przebierający nogami, by uczynić z lewicy przystawkę Platformy.

                    Naprawdę w systemie Tuska „coś pęka, coś się kończy", skoro nawet dla Kalisza Platforma nie jest już tak atrakcyjna, jak była. Jest to efekt narastających problemów i kompromitacji rządzących, nie tylko związanych ze Smoleńskiem. I nie chodzi tu wyłącznie o ekonomię, emerytury i kryzys. Coraz bardziej zauważalna jest też nieefektywność europejskich działań rządu, fiasko przyjętej przez premiera strategii europejskiego prymusa, co zaowocować miało miejscem w „twardym jądrze UE", a skończyło się odesłaniem Polski na miejsce, gdzie „może być cicho". Ale jest to też efekt tego, co dzieje się w sprawie smoleńskiej. A oba te procesy nakładają się na siebie i wzajemnie intensyfikują.

                    - Wstąpić teraz do Platformy to byłoby tak, jakby wstąpić do PZPR w '88 roku – mówi polityk, którego akces do partii rządzącej był niedawno publicznie rozważany. Polityk ów twierdzi, że do PO nie wstąpiłby i tak, niezależnie od tego, co teraz z nią się dzieje, ale użyta przez niego metafora mówi wiele o tym, jak zaczyna być postrzegana partia rządząca – jeszcze niedawno ulubienica nie tylko salonów, ale i większości Polaków.

                    Trzy rafy

                    W sprawie smoleńskiej porażka Platformy jest widowiskowa, a jej rozmiarów chyba jeszcze nie uświadomili sobie polittechnolodzy tej partii. Najwyraźniej założyli oni kiedyś, że w tej kwestii karty zostały rozdane na trwałe. Czyli że emocje podzieliły tu Polaków na tyle, że nikt zdania nie zmieni. A więc nie tylko z tej strony nie należy spodziewać się zagrożenia, ale odwrotnie: w wypadku jakichś kłopotów wystarczy umiejętnie sprowokować jakimś kolejnym obraźliwym gestem w sprawie smoleńskiej, aby PiS znów wystraszył „milczącą większość", odnawiając w ten sposób jej związek z Platformą. Ta taktyka byłaby zapewne skuteczna, gdyby nie to, że smoleńska narracja rządu rozbiła się na kilku rafach. Jedna z najważniejszych to kompromitacja komisji Millera w kwestii generała Błasika. Chodzi o błędne a anonimowe przypisanie mu słów wypowiedzianych przez drugiego pilota, co miało dowodzić jego obecności w kokpicie. Obecność zaś miała być pośrednim dowodem na sławetne „naciski" na załogę.

                    W dodatku, gdy wyszło to na jaw, podjęto (za pomocą przecieków) zdemaskowaną natychmiast próbę uratowania tej opowieści poprzez kłamliwe relacje dotyczące miejsca, w którym odnaleziono szczątki generała. Druga rafa to przyjęta przez rząd i medialny mainstream zasada niepolemizowania z publikowanymi w ciągu ostatnich miesięcy ustaleniami polonijnych fizyków, z prof. Wiesławą Biniendą na czele. „Nie dyskutują – widać nie potrafią" – tak ocenia to coraz więcej ludzi, w tym i bynajmniej niezaliczających się dotąd do wierzących w zamach.

                    Trzecia rafa to narastająca arogancja władz rosyjskich, przejawiająca się najbardziej spektakularnie poprzez niewydawanie wraku (oddanie szczątków samolotu obiecywano już kilkakrotnie i nie wywiązywano się z tego, stawiając polskie władze w niezręcznym położeniu). Sprawa wraku przebiła się do świadomości, nawet bardzo prorządowi dziennikarze zaczęli zgłaszać tu pretensje. A niemal od dnia katastrofy trwał nieprzerwany ciąg kłamstw. „Debeściaki", „jak nie wyląduję, to mnie zabije", rzekoma kłótnia Protasiuka z Błasikiem przed odlotem, wygłaszane z sejmowej trybuny ponure aluzje Tuska, jakoby polski raport miał przynieść jakieś straszne i kompromitujące stronę pisowską informacje... Nic z tego się nie potwierdziło. A odkładało się w podświadomości wielu – oczywiście nie fanatycznych antypisowców, ale tych wyborców środka, których piarowcy Tuska uznali za trwale przytroczonych do rydwanu Platformy na skutek radykalizacji Kaczyńskiego. Odkładało się, i w końcu zaczęło się przelewać.

                    I moim zdaniem sondaże dopiero zaczynają wychwytywać ten dziejący się w głowach wielu ludzi proces, który może mieć daleko idące konsekwencje, a który dobrze widać np. w sieciach społecznościowych, na profilach części osób zajmujących dotąd stanowisko proplatformerskie i antyzamachowe.

                    Mentalne powroty

                    „Tego nie rozumiem. Czemu tego Badena nie dopuszczono? To durnie, przecież to ucięłoby wszelkie spekulacje" – pisze na Facebooku o odmowie powołania amerykańskiego eksperta na biegłego głosująca na Platformę trzydziestolatka. „Ja, wyśmiewająca różne teorie spiskowe, na skutek tego durnego działania zaczynam mieć wątpliwości i wierzyć »we wszystko« i w nic". „Będą żałować" – odpowiada jej podobna do niej politycznie koleżanka. „Nawet mój mąż zaczyna sądzić, że albo coś ukrywają, albo mają na sumieniu, albo robią na złość, ale jeśli tak, to strzał w stopę". „Polityczni komentatorzy zachodzą w głowę: dlaczego niewierzący ustępują pola, dlaczego nie zbijają argumentów sekciarzy, dlaczego pozwalają, by smoleńska propaganda zdobywała umysły i serca coraz większej grupy obywateli? Jeszcze rok temu w zamach wierzyło kilka procent Polaków, dziś kilkanaście. Ile będzie wierzyć za rok? Pewnie jeszcze więcej" – załamuje ręce Wojciech Maziarski w „GW".

                    Na łamach tejże „Gazety" tłumaczy mu Bohdan Wróblewski: „W PO są pewni, że Polacy mają już dość tematu katastrofy, więc nie ma co do niego wracać. Poza tym elektorat PO jest racjonalny, a o wiernych PiS »wyznawców religii smoleńskiej« nie ma co się bić". - Kiedyś byłem pewien, że to nie był zamach, ale teraz... Przecież po Rosjanach można spodziewać się wszystkiego – mówi mi nie żaden pisowiec, tylko bliski współpracownik jednego z najbogatszych polskich biznesmenów. - Widziałam, jak telewizja przepytywała ludzi. Wszyscy mówili, jak nienawidzą Tuska! – 10 kwietnia na Krakowskim Przedmieściu entuzjazmuje się dziewczyna, która półtora roku temu po wypchnięciu z PiS grupy PJN demonstrowała wobec Jarosława Kaczyńskiego bardzo negatywne emocje. Gdy jej to teraz przypominam, chmurzy się i odpowiada: - Mam prawo tu być! Kolejni publicyści, do niedawna odrzucający hipotezę zamachu albo unikający zadeklarowanie, co sami sądzą na ten temat, publikują artykuły, z których wynika, że teraz co najmniej uznają tę możliwość za dopuszczalną. Dlaczego? Bo nikt nie polemizuje z Biniendą, bo Miller kłamał, a Rosjanie nie oddają wraku.

                    A Dariusz Karłowicz i Marek Cichocki, animatorzy środowiska „Teologii Politycznej", które do niedawna szło na polu polityki intelektualnej podobną drogą, co PJN na polu polityki sensu stricto, publikują (w „Rz") artykuł, interpretowany jako mentalny powrót autorów do ich wizji Polski sprzed dwóch lat, gdy stanowili część skupionej wokół PiS koalicji IV RP. Narasta fala takich mentalnych powrotów.

                    W styczniu 2011 roku, po raporcie MAK, pisałem w „Rzeczpospolitej":„Donald Tusk stoi przed wielkim zagrożeniem i wielką szansą. Zagrożenie polega na tym, że z tych czy innych przyczyn związał się publicznie z resetem, rozumianym jako nowa epoka przyjaźni polsko-rosyjskiej i zaufania Rosjanom. Odejście od tej strategii może być zrozumiane jako przyznanie, że pisowska opozycja miała rację... Ale dalsze brnięcie, udawanie, że nic się nie stało, byłoby jeszcze gorsze... Szansą dla Tuska jest natomiast mądre i kontrolowane podjęcie rękawicy. Premier ma wciąż ogromny kapitał zaufania, błąd smoleński jedni by mu wybaczyli, a inni zepchnęli w podświadomość". Dziś można stwierdzić, że premier z tej szansy nie skorzystał. Smoleńsk to polityczna czarna dziura, która powoli wchłania Donalda Tuska.
                    http://www.rp.pl/artykul/9157,860624...j-dziurze.html

                    Komentarz


                    • Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
                      A Tobie nigdy się nie zdarzyło zmienić punktu widzenia na jakąś sprawę po poznaniu nowych faktów?
                      Na własne szczęście nie miałem przyjemności pracować dla żadnej ogólnopolskiej gazety, więc pytanie chyba nietrafione.

                      Sorki, a możesz napisać w jakim mniej-więcej jesteś wieku?
                      Sam nie wiem. Średnio-dojrzałym? Produkcyjnym?
                      "bycie narzędziem Rosji nam się opłaca" - Bartłomiej Sienkiewicz, grudzień 2010

                      "Jeśli Andrzej Duda wraz z PiS-em pójdą w stronę ostrego rozliczenia Smoleńska, będziemy mieli w Polsce wojnę domową. Kaczyński zmieni retorykę albo zostanie zmieniony." - Lech Wałęsa, maj 2015

                      Komentarz


                      • Cóż, trudno w takim razie coś odpowiedzieć. Zwłaszcza w kontekście zmiany opinii po poznaniu nowych faktów jako wyłącznej cechy pracowników ogólnopolskich gazet
                        My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                        Komentarz


                        • Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
                          Cóż, trudno w takim razie coś odpowiedzieć. Zwłaszcza w kontekście zmiany opinii po poznaniu nowych faktów jako wyłącznej cechy pracowników ogólnopolskich gazet
                          Mnie chodziło o to, że oni tak zawodowo.
                          "bycie narzędziem Rosji nam się opłaca" - Bartłomiej Sienkiewicz, grudzień 2010

                          "Jeśli Andrzej Duda wraz z PiS-em pójdą w stronę ostrego rozliczenia Smoleńska, będziemy mieli w Polsce wojnę domową. Kaczyński zmieni retorykę albo zostanie zmieniony." - Lech Wałęsa, maj 2015

                          Komentarz


                          • A mnie, że to raczej motyw czysto ludzki, do którego każdy ma prawo.
                            My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                            Komentarz


                            • Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
                              A mnie, że to raczej motyw czysto ludzki, do którego każdy ma prawo.
                              Tak przy okazji, to wedle publikacji GP, ich zdanie zmieniło się po wyborach. Żaden raport nie miał na nie wpływu.
                              "bycie narzędziem Rosji nam się opłaca" - Bartłomiej Sienkiewicz, grudzień 2010

                              "Jeśli Andrzej Duda wraz z PiS-em pójdą w stronę ostrego rozliczenia Smoleńska, będziemy mieli w Polsce wojnę domową. Kaczyński zmieni retorykę albo zostanie zmieniony." - Lech Wałęsa, maj 2015

                              Komentarz


                              • Dzisiejszy legijny kibolski wieniec w Dolince Katyńskiej oraz znicze pod Pomnikiem ofiar katastrofy smoleńskiej





                                ...ta ziemia do Polski należy
                                choć Polska daleko jest stąd,
                                bo wolność krzyżami się mierzy
                                historia ten jeden ma błąd!!!!

                                Better Dead Than Red!!!

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X