Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Katyń 10 kwietnia 2010

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • głupich nie trzeba siać, ale duży + za opanowanie trudnej sztuki pisania, może coś z ciebie będzie
    Lieber tot als rot!!

    Komentarz


    • Zedytowałeś. Nie zauważyłem wcześniej:

      Zamieszczone przez Ziel Zobacz posta

      1. Źle przygotowana wizyta 10 kwietnia (np. brak rosysjkiego nawigatora, brak dobrej znajomości lotniska, możliwe, że źle dobrana załoga, ale to tylko przypuszczenie)
      2. Błędy popełniane przez pilotów (nie wiemy czy byli pod presją - możliwe / raczej tak), a do błędów zaliczam: decyzję o podjęciu próby podejścia mimo fatalnych warunków, korzystanie ze złego wysokościomierza, brak podawania aktualnej wysokości "wieży" w Smoleńsku (podczas podchodzenia do lądowania), próba odejścia na drugi krąg "w automacie" co było niemożliwe
      4. Mało konkretna i niejednoznaczna postawa kontrolerów w Smoleńsku, tzn. brak większej determinacji w zniechęcniu 101 do lądowania, jeśli zabronienie (zamknięcie lotniska) było niemożliwe, jeśli było możliwe to zakaz lądowania, zamknięcie lotniska.
      5. Błędne informowanie, że TU jest na kursie i na ścieżce. O wysokości samolotu podobno informacji nie mieli, ale o położeniu względem pasa (szerokość) chyba już tak więc należało informować, że coś jest nie tak.

      To chyba tyle - tak na szybko
      Ad. 1 - oskarżasz ministra Arabskiego jednoznacznie.
      Ad. 2 - nie wiemy - raczej tak (według Ciebie oczywiście)
      Ad. 3 - z powodu braku takowego u Ciebie, nie komentuję.
      Ad. 4 - nie przeczytałeś postów Vana
      Ad. 5 - zgoda.
      "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
      Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
      Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
      Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
      "
      Janusz Waluś - czekaMY!

      Komentarz


      • Zamieszczone przez Jaco Zobacz posta
        Ad. 1 - oskarżasz ministra Arabskiego jednoznacznie.
        Ad. 2 - nie wiemy - raczej tak (według Ciebie oczywiście)
        Ad. 3 - z powodu braku takowego u Ciebie, nie komentuję.
        Ad. 4 - nie przeczytałeś postów Vana
        Ad. 5 - zgoda.
        Ad.1 Bardzo możliwe że jego. Nie wiem kto był organizatorem tej wizyty. Czy Kancelaria premiera jako dysponent maszyn tylko wypożyczyła samolot czy faktycznie była organizatorem? Takiej jednoznacznej odpowiedzi nigdzie nie znalazłem.
        Ad. 2 Według mnie wiemy - na to wskazują stenogramy, nagrania (nie przyjmuję tezy, że to mogło być sfałszowane, jeśli ktoś tak uważa to dyskusja nie ma sensu, bo każdy argument mozna w ten sposób obalić)
        Ad. 3 - mój błąd
        Ad. 4 Nie przeczytałem, temat ma 60 stron? Jakbyś wskazał stronę, chętnie się zapoznam.

        Do przyczyn bezpośrednich doliczyłbym też szereg przyczyn pośrednich, jak np. presja kontrolerów, nerowowa atmofera, to także mogło mieć wpływ na ich błędy, zachowanie, niestety także załoga JAKa nie zachowała się jak należy, widząc, że IŁ o mały włos się nie rozbił zachęcanie w stylu "możecie spróbować jak najbardziej" według mnie było błędem. Takich przyczyn pośrednich jest jeszcze bardzo bardzo dużo, ale nie wiem czy warto o nich akurat mówić.
        Liczba postów oraz ranga nie zawsze świadczą o poziomie usera

        Komentarz


        • Zamieszczone przez Ziel Zobacz posta
          Ad.1 Bardzo możliwe że jego. Nie wiem kto był organizatorem tej wizyty. Czy Kancelaria premiera jako dysponent maszyn tylko wypożyczyła samolot czy faktycznie była organizatorem? Takiej jednoznacznej odpowiedzi nigdzie nie znalazłem.
          Ad. 2 Według mnie wiemy - na to wskazują stenogramy, nagrania (nie przyjmuję tezy, że to mogło być sfałszowane, jeśli ktoś tak uważa to dyskusja nie ma sensu, bo każdy argument mozna w ten sposób obalić)
          Ad. 3 - mój błąd
          Ad. 4 Nie przeczytałem, temat ma 60 stron? Jakbyś wskazał stronę, chętnie się zapoznam.

          Do przyczyn bezpośrednich doliczyłbym też szereg przyczyn pośrednich, jak np. presja kontrolerów, nerowowa atmofera, to także mogło mieć wpływ na ich błędy, zachowanie, niestety także załoga JAKa nie zachowała się jak należy, widząc, że IŁ o mały włos się nie rozbił zachęcanie w stylu "możecie spróbować jak najbardziej" według mnie było błędem. Takich przyczyn pośrednich jest jeszcze bardzo bardzo dużo, ale nie wiem czy warto o nich akurat mówić.
          Ustosunkuję się jedynie do punktu drugiego, bo pozostałych nie ma sensu komentować po tym, do czego byłeś uprzejmy się przyznać: Wskaż stenogramy i nagrania, które dowodzą jednoznacznie, że piloci byli pod presją.
          Dziękuję, dobranoc.
          "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
          Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
          Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
          Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
          "
          Janusz Waluś - czekaMY!

          Komentarz


          • Zamieszczone przez Jaco Zobacz posta
            Wskaż stenogramy i nagrania, które dowodzą jednoznacznie, że piloci byli pod presją
            Myślałem, że masz na myśli moje tezy o błędach pilotów, które także znajdowały się w punkcie drugim, że to na nie nie ma dowodów. Co do presji według mnie była, ale każdy sobie może myśleć co chce. Obecność generała Błasika w kokpicie to jedna sprawa, rozmowy z dyrektorem Kazaną "narazie nie m decyzji prezydenta co dalej robić" itd. to drugie, w moim przekoaniu to nie prezydent powiniene tam decydować, ale kapitan jednak. Tak jak mówią na temat presji każdy może mieć inne zdanie bo bezpośrednich dowodów nie ma i nie będzie.
            Liczba postów oraz ranga nie zawsze świadczą o poziomie usera

            Komentarz


            • Zamieszczone przez Ziel Zobacz posta
              rozmowy z dyrektorem Kazaną "narazie nie m decyzji prezydenta co dalej robić" itd. to drugie, w moim przekoaniu to nie prezydent powiniene tam decydować, ale kapitan jednak. Tak jak mówią na temat presji każdy może mieć inne zdanie bo bezpośrednich dowodów nie ma i nie będzie.
              o czym niby decydował według Ciebie Prezydent ? Bo cos insynuujesz i nie umiesz dokończyć
              ...ta ziemia do Polski należy
              choć Polska daleko jest stąd,
              bo wolność krzyżami się mierzy
              historia ten jeden ma błąd!!!!

              Better Dead Than Red!!!

              Komentarz


              • Zamieszczone przez mort Zobacz posta
                o czym niby decydował według Ciebie Prezydent ? Bo cos insynuujesz i nie umiesz dokończyć
                To jest fragment ze stenogramów, takie zdanie padło w kokpicie. A o czym miał decydować? Właśnie też bym chciał to wiedzieć...
                Liczba postów oraz ranga nie zawsze świadczą o poziomie usera

                Komentarz


                • Zamieszczone przez Ziel Zobacz posta
                  To jest fragment ze stenogramów, takie zdanie padło w kokpicie. A o czym miał decydować? Właśnie też bym chciał to wiedzieć...

                  to naucz sie czytać zanim przystąpisz do dyskusji

                  8.29.47. Nawigator: Zanim zadecyduje [zapewne ktoś ważny na pokładzie], to może byśmy kartę zrobili w międzyczasie? [chodzi o wprowadzenie do instrumentów pokładowych takich danych, jak np. ciśnienie] Wszystko jedno, czy to będzie Mińsk, Witebsk.
                  nawet własnej idiotycznej gazietki nie rozumiecie, jak Was nazywac inaczej jak "lemingi"?
                  ...ta ziemia do Polski należy
                  choć Polska daleko jest stąd,
                  bo wolność krzyżami się mierzy
                  historia ten jeden ma błąd!!!!

                  Better Dead Than Red!!!

                  Komentarz


                  • No przecież to chyba jasne, że nie tamten fragment miałem na myśli, ale ten:
                    10:30:32,7-10:30:35,4 Anonim: Na razie nie ma decyzji prezydenta, co dalej robić {dyrektor Kazana}
                    ...także nie wal epitetami jak nie masz pewności
                    Ostatnio edytowany przez Ziel; [ARG:4 UNDEFINED].
                    Liczba postów oraz ranga nie zawsze świadczą o poziomie usera

                    Komentarz


                    • nie ośmieszaj się drobny manipulatorze i nie wyrywaj z kontekstu

                      8.29.47. Nawigator: Zanim zadecyduje [zapewne ktoś ważny na pokładzie], to może byśmy kartę zrobili w międzyczasie? [chodzi o wprowadzenie do instrumentów pokładowych takich danych, jak np. ciśnienie] Wszystko jedno, czy to będzie Mińsk, Witebsk.

                      8.29:50. Dowódca załogi: Tak, bardzo proszę.

                      Po czym załoga wykonuje czynności związane z tzw. kartą podejścia, niezbędne podczas przygotowywania się do lądowania.

                      Następnie pada wyraźnie zdanie, na czyją decyzję załoga czeka:

                      8.30:26. Kazana: Na razie nie ma decyzji prezydenta, co dalej robimy.
                      ...ta ziemia do Polski należy
                      choć Polska daleko jest stąd,
                      bo wolność krzyżami się mierzy
                      historia ten jeden ma błąd!!!!

                      Better Dead Than Red!!!

                      Komentarz


                      • Ale co próbujesz mi udowodnić bo nie bardzo wiem?
                        No cóż ja nadal nie widzę niczego co by mnie poraziło. Także potwierdza się to co napisałem wcześniej. Nie wiemy czy... była presja bo dowodów nie ma, Ty pewne poszlaki widzisz tak, ja inaczej. Na tym proponuję zakończyć.
                        Ostatnio edytowany przez Ziel; [ARG:4 UNDEFINED].
                        Liczba postów oraz ranga nie zawsze świadczą o poziomie usera

                        Komentarz


                        • Włosy stają dęba gdy ogląda się to co pieprzy ten szmaciarz Deresz (przed chwilą był u drugiego szmaciarza na tvp2). Podobno posiada dokumenty ("rozmowy z ludźmi i obserwacje życia politycznego" ) wg., których Kaczyński miał w Katyniu rozpocząć swoją kampanię wygłaszając "antyrosyjskie przemówienie (dziwne, że w tym opublikowanym po katastrofie nie było złego słowa w kierunki ruskich). Koleś ma zamiar wydać książkę, a z tego co obserwuję to postanowił na tej tragedii zrobić karierę.

                          Ziel idź na grzyby
                          Ostatnio edytowany przez Pan Kamil; [ARG:4 UNDEFINED].
                          Io di notte ti sogno sempre, e di giorno canto per te,
                          quando in campo c'e la Juventus, tutto il resto e niente per me!

                          Komentarz


                          • Ciekawy tekst..
                            http://www.fanslask.pl/2011/01/20/mgla-w-ciazy/

                            MGŁA W CIĄŻY
                            10.IV.2010 roku mgła na lotnisku Smoleńsk Północny pojawiła się bardzo szybko. Bardzo szybko też znikła. Natomiast prawda z mgły wyłaniała się przez 9 miesięcy, czyli tyle ile trwa przeciętnie ciąża. Sztandarowa gadzinówka Szechtera i jego mocodawców, czyli Głos Syjonu (ew. Gówno Prawda) nagle stwierdził, że „odchodzimy”. Ale o co chodzi? Chodzi o to, że po 9 miesiącach uwłaczania rodzinom zamordowanych 96 osób, plucia na pilotów i ich dowódców, na Prezydenta RP, szmatławiec ten upozorował odkrycie „prawdy”. Genialny dziennikarzyna GW w polskich uwagach do raportu MAK wyczytał, że padła komenda „odchodzimy”, co obala twierdzenie o szaleństwie panującym na pokładzie polskiego 101, o Generale Błasiku za sterami, o demonicznym i zawziętym paranoiku Kaczyńskim, który z pianą na ustach kazał lądować. Komenda o odejściu na drugi krąg została wydana przez dowódcę załogi Arkadiusza Protasiuka i potwierdzona przez drugiego pilota Roberta Grzywnę. Procedura rozpoczęła się na trzy sekundy przed ewidentnie spóźnionym komunikatem z „wieży” (w cudzysłowie bo wieży to to nie przypomina), czyli czas był. „Już” wiemy, że po komendzie odejścia wolant ( kolumna sterowa samolotu ) został odchylony na siebie, co oznacza, że samolot powinien „pójść” w górę. I poszedł na pełnej mocy silników (prędkości startowej), tyle że w dół.

                            Intencja skrętu w mur
                            To tak jakby pędzić samochodem prosto na mur i wykonać mocny manewr kierownicą np. w prawo i …. popędzić dalej prosto (o murze jeszcze będzie w dalszej części). Nie chodzi mi tutaj o wyjaśnianie rzeczy dla Nas oczywistych, teraz to już nawet w „gie-wu” będzie można o tym poczytać. Chcę Wam uwidocznić działanie ludzi (tak, to oni nazywają siebie ludźmi, zaś My jesteśmy dla nich bydłem) pokroju Szechtera – myślicie, że to nagłe odkrycie „wymiecenie spod dywanu” prawdy to jakiś przejaw dobrych intencji? Nic bardziej mylnego. To tylko i wyłącznie alarm związany ze spadkiem sprzedaży szmatławca. Trzeba mieć tupet, żeby przez dziewięć miesięcy prowadzić bydlęcą kampanię oszczerstw, a teraz przeczyć samemu sobie – cóż, takie są niektóre nacje i „międzynarodowe” organizacje. Kasa, kasa i jeszcze raz kasa, te kurwiny dla mamony i za mamonę zrobią wszystko. Chciałem napisać, że My mamy inne wartości niż oni, lecz po głębszym zastanowieniu stwierdzam, że oni nie mają żadnych wartości. Sprawa spadku poczytności syjonistycznej gadzinówki to konik Naczelnego, więc się nie wtrącam. Powiem tylko tyle, że Gazeta Polska (taki tygodnik o całkowicie polskim kapitale) w kwietniu zeszłego roku miał nakład 88 000, na numerze 3/2011 z dzisiejszego dnia widnieje nakład 135 700. Sami widzicie, że naród nasz świadomy się robi, a ja się cieszę jak głupi, bo wali to ewidentnie po kieszeniach wiadomo kogo. Ponieważ wszelkiej maści publikatory pokazują aktualnie rzeczy, o których My już dawno wiemy, przedstawię Wam kilka tajemniczych wydarzeń, które miały miejsce przed i po mordzie dokonanym na naszej elicie w podsmoleńskim lesie.

                            Zbiegi okoliczności
                            Grzegorz Michniewicz – Dyrektor Generalny Kancelarii Premiera Donalda Tuska. Zginął (został zamordowany?) 23 grudnia 2009 roku. Oficjalne doniesienia głoszą, że popełnił samobójstwo wieszając się na sznurze od odkurzacza (sznur takowy to jest dobry, ale do duszenia, a nie do wieszania). Dzień przed najbardziej rodzinnymi świętami w roku? Na sznurze od odkurzacza? Bez żadnych sygnałów dla bliskich? Nie zostawił listu pożegnalnego. W wieczór poprzedzający tragedię Grzegorz Michniewicz przeprowadził trzy rozmowy telefoniczne w dziwnym, nietypowym nastroju (z żoną, pewnym urzędnikiem i ze swoim przyjacielem) oraz wysłał serię SMS-ów. Przyjaciel z którym Michniewicz rozmawiał przed śmiercią przez Skype wyznał, że Grzegorz był w fatalnym stanie psychicznym, tak jakby był czymś przerażony, wręcz szlochał. Michniewicz miał dostęp do wszystkich, nawet najbardziej tajnych dokumentów premiera Tuska. Przez jego ręce przechodziła cała korespondencja do premiera – w tym prywatna. Aha, w dniu jego samobójstwa wrócił do Polski z rosyjskiej Samary Tupolew 101 ten, który 10 kwietnia „rozbił się” pod Smoleńskiem. Wrócił po kompletnym remoncie i widocznie Michniewicz stwierdził, że jest to powód do samobójstwa.

                            Biskup Mieczysław Cieślar – Bp Cieślar był przewodniczącym Kolegium Komisji Historycznej w sprawie inwigilacji luteran przez SB, miał być następcą ks. Adama Pilcha – który został zamordowany 10.IV.2010 roku w Smoleńsku. Zginął (?) 18.04.2010 r. w godzinach nocnych w wypadku samochodowym.

                            dr Dariusz Ratajczak – człowiek zgnojony przez Szechtera i jego gadzinówkę, był doktorem historii, jedynym w Polsce skazanym za „kłamstwo oświęcimskie”. Po opublikowaniu „Tematów niebezpiecznych” w których omówił (!) poglądy rewizjonistów holokaustu został wydalony z Uniwersytetu Opolskiego z zakazem pracy w zawodzie nauczyciela przez trzy lata – został więc cieciem w jednej z opolskich firm. 11.VI.2010 roku jego mocno rozłożone zwłoki zostały znalezione na parkingu przed C.H. Karolinka w Opolu, w samochodzie. Sekcja zwłok wykazała zatrucie alkoholem jako przyczynę śmierci – uważni czytelnicy Fana dostrzegą podobieństwo do innych opisywanych przypadków, które miały miejsce za pierwszej komuny. Dr Ratajczak jest tematem na osobny artykuł.

                            prof. Marek Dulinicz – zginął (?) wraz z małżonką w wypadku samochodowym 06.06.2010 r. – szef grupy archeologów, która miała wyjechać do Smoleńska (w czerwcu) badać miejsce katastrofy. Archeolodzy wyjechali z tego co pamiętam dopiero w październiku.

                            Krzysztof Knyż – 02.06.2010 r. – „Operator Faktów nie żyje”, taka informacja pojawiła się w serwisie TVN, bez szczegółów (facet miał gdzieś 39 lat, a w tym wieku nie umiera się ze starości). Pracował z Wiktorem Baterem, czyli tym, który pierwszego dnia (10.IV.2010) podał poprawną godzinę katastrofy, co media odkryły po 10 dniach.

                            Wojciech Sumliński – 08.06.2010 r. – dziennikarz śledczy – uderzył w Białej Podlaskiej samochodem w mur cmentarny. W oponie znaleziono poziomo wbity gwóźdź, który ją przedziurawił. Dziennikarz chce złożyć do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Uratował go fakt, że planując wyjechać do Warszawy, chcąc coś załatwić jechał jeszcze po mieście. Dzięki temu prędkość w momencie pęknięcia opony wynosiła 60 km/h. Jest to jedyny z opisywanych „przypadków”, który nie zakończył się zgonem.

                            Eugeniusz Wróbel – Wykładowca na Politechnice Śląskiej spełniał wszelkie kryteria, aby być powołanym w skład biegłych polskiej prokuratury. Należał do nielicznego grona ekspertów, którzy doskonale orientują się w tematyce lotniczej i są w stanie poddać merytorycznej ocenie dokument moskiewskiego Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego. Był gotowy do polemiki z tym raportem. Ginie w nieprawdopodobnych okolicznościach na trzy dni przed jego opublikowaniem..

                            No i mój ulubiony, czyli: szyfrant Zielonka, którego zwłoki zostały znalezione w Wiśle pod koniec kwietnia ubiegłego roku. Zwłoki Zielonki były dość mocno rozłożone, ale identyfikacja nastąpiła po doskonale zachowanym bodajże wyciągu z banku. Wiadomo, że zwłoki szybciej rozkładają się w wodzie niż kartka papieru. Niemniej jednak ktoś musiał rozszyfrować telefony satelitarne i inne urządzenia Prezydenta RP i najwyższych dowódców Sił Zbrojnych RP (czyli jakby nie patrzeć NATO). Do takiej akcji najlepszy jest chyba ten, który je szyfrował? Mogę się mylić. Chciałbym.

                            Ryzyko dużo mniejsze
                            Wszyscy macie internet – broń potężną. Za czasów pierwszej komuny były drukarnie, bibuła, kolportacja z narażeniem życia i zdrowia. Prawda dochodziła do nas dzięki potężnemu zaangażowaniu ludzi, którzy nie mieli kserokopiarek, drukarek, skanerów, poczty elektronicznej. Prawda o Katyniu w ten właśnie sposób docierała do ludzi, którym w szkole wbijano w głowy, że zrobili to Niemcy. Dzisiaj, dzięki postawie internautów na całym świecie (nawet nie zdajecie sobie sprawy z faktu ilu Rosjan nam pomaga) prawda wciąż krzyczy. Wrzucamy filmy, zdjęcia, analizy, opinie, które często po tak zwanej chwili zostają usuwane. Prowadzimy ciężką pracę, bo wszystkie niewygodne treści (czytaj prawdziwe), kopiujemy, wysyłamy do siebie, wrzucamy na inne serwery, taka zabawa w kotka i myszkę. To nie jest kartka papieru, którą można spalić jak kiedyś – zniszczą nam jedną stronę, otworzymy 10 nowych. Dlaczego tak bardzo zależy im na kontroli internetu? Spójrzcie na Chiny, tam się nie bawią z opornymi – a walczący z systemem nie mają tak lekko.
                            Apeluję do Was! Wykorzystajcie potęgę tego medium, róbcie to z głową, szukajcie, demaskujcie, krzyczcie prawdą! Kiedyś ludzie poświęcali dużo więcej, a mieli dużo mniejsze szanse i możliwości. Czas żeby serca, pięści, otwarte umysły i nowe technologie wykorzystać jako swoistą nową formę walki. Prawą ręką czas już przestać grozić, czas zacząć nią karcić! Wierzę w to, że możemy wszystko…..musimy tylko chcieć.

                            „Dla najemnych Judaszów
                            Bolszewickiej bestii
                            Nie będzie przebaczenia
                            Nie będzie amnestii”
                            Marian Hemar „Orędzie o amnestii”

                            Moje dzisiejsze (19.01.2011) przemyślenia dedykuję osobie, której zawdzięczam wszystko.
                            Dzisiaj obchodziłby 70 urodziny.

                            Politycznie Niepoprawny B
                            Ostatnio edytowany przez raafaL; [ARG:4 UNDEFINED].

                            Komentarz


                            • Zamieszczone przez Ziel Zobacz posta
                              To jest fragment ze stenogramów, takie zdanie padło w kokpicie. A o czym miał decydować? Właśnie też bym chciał to wiedzieć...
                              dostajesz jasną odpowiedź
                              Zamieszczone przez STENOGRAM
                              8.29.47. Nawigator: Zanim zadecyduje [zapewne ktoś ważny na pokładzie], to może byśmy kartę zrobili w międzyczasie? [chodzi o wprowadzenie do instrumentów pokładowych takich danych, jak np. ciśnienie] Wszystko jedno, czy to będzie Mińsk, Witebsk.


                              Zamieszczone przez Ziel Zobacz posta
                              No przecież to chyba jasne, że nie tamten fragment miałem na myśli, ale ten:
                              Zamieszczone przez STENOGRAM
                              10:30:32,7-10:30:35,4 Anonim: Na razie nie ma decyzji prezydenta, co dalej robić {dyrektor Kazana}

                              chwilę później Mort wkleja całość czyli

                              Zamieszczone przez STENOGRAM
                              8.29.47. Nawigator: Zanim zadecyduje [zapewne ktoś ważny na pokładzie], to może byśmy kartę zrobili w międzyczasie? [chodzi o wprowadzenie do instrumentów pokładowych takich danych, jak np. ciśnienie] Wszystko jedno, czy to będzie Mińsk, Witebsk.

                              8.29:50. Dowódca załogi: Tak, bardzo proszę.

                              Po czym załoga wykonuje czynności związane z tzw. kartą podejścia, niezbędne podczas przygotowywania się do lądowania.

                              Następnie pada wyraźnie zdanie, na czyją decyzję załoga czeka:

                              8.30:26. Kazana: Na razie nie ma decyzji prezydenta, co dalej robimy.

                              8.30:26. Kazana: Na razie nie ma decyzji prezydenta, co dalej robimy.
                              =
                              10:30:32,7-10:30:35,4 Anonim: Na razie nie ma decyzji prezydenta, co dalej robić {dyrektor Kazana}



                              to jest ten sam cytat, tylko brany z dwóch różnych etapów badania tych taśm

                              Zamieszczone przez Ziel Zobacz posta
                              Ale co próbujesz mi udowodnić bo nie bardzo wiem?
                              No cóż ja nadal nie widzę niczego co by mnie poraziło. Po tych stenogramach nie ma pewności co Kazana miał na myśli.
                              ale co on może mieć na myśli skoro jasno jest napisane

                              "Zanim zadecyduje......Mińsk, Witebsk." a 30 sekund później tekst 2 strony- "jeszcze nie zdecydował", to o czym mógł decydować

                              - co zje na śniadanie
                              - czym sterroryzuje pilotów żeby wylądowali
                              - na jakie lotnisko zapasowe mają lecieć

                              jestem strwożony problemami co poniektórych osób ze zrozumieniem tekstu pisanego


                              Zresztą rozkminki dotyczące presji jaką mieli odczuwać piloci są żenujące. Do kurwy nędzy nie są to jakieś emogimnazjalistki tylko
                              - piloci co samo w sobie jest związane z odpowiedzialnością za x osób (z tego punktu widzenia to jak się rozpierdolą to nie będzie miało znaczenia czy zabili żula, czy najwyższe władze w Państwie)
                              - wojskowi co z racji wykonywanej służby powinno wpływać na ich odporność na stres. Jeżeli najlepsi piloci wojskowi mieli by się rozjebać bo "Kaczyński byłby zły" to apologetom tej teorii racę jak najszybciej zawijać się z państwa, bo oznaczałoby to ni mniej ni więcej, iż Polska jest bezbronna.
                              Lieber tot als rot!!

                              Komentarz


                              • Przyznaję rację względem rozmowy "o podjęciu decyzji itp."... Zastanawia mnie tylko dlaczego o lotnisku zapasowym miał decydować Prezydent, a nie załoga (kapitan). Czy to jest normalna procedura?
                                A w temacie "presji" jednak głównym powodem do dykusji jest obecnośc generała Błasika w kokpicie.
                                Ostatnio edytowany przez Ziel; [ARG:4 UNDEFINED].
                                Liczba postów oraz ranga nie zawsze świadczą o poziomie usera

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X