Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Katyń 10 kwietnia 2010

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Medialno-wizerunkowy strzał w kolano. I wcale nie chodzi mi o opinię koderastów, bo oni zawsze mieli by o coś pretensję. Ale tak z perspektywy zwykłego, normalnego człowieka, który od miesiąca siedzi w domu z dziećmi, stara się przestrzegać wszystkich zaleceń, nie wyściubia nosa na zewnątrz poza sytuacjami musowymi, w najważniejsze święta w roku musi wystarczyć mu transmisja w TV z kościoła... Słabiutko.
    ...zmartwychwstałe miasto rodzi ludzi nieśmiertelnych...

    Komentarz


    • Zamieszczone przez midzi Zobacz posta

      Nie są widoczne, bo składano wieńce obok siebie ręka w rękę. Widziałem w TVP
      Wzorcowe 'przestrzeganie' procedur.
      04/03/1922 - 21/03/2007 - Na zawsze w mojej pamięci - dziękuje za wszystko.

      Komentarz


      • Zamieszczone przez rey Zobacz posta
        Medialno-wizerunkowy strzał w kolano. I wcale nie chodzi mi o opinię koderastów, bo oni zawsze mieli by o coś pretensję. Ale tak z perspektywy zwykłego, normalnego człowieka, który od miesiąca siedzi w domu z dziećmi, stara się przestrzegać wszystkich zaleceń, nie wyściubia nosa na zewnątrz poza sytuacjami musowymi, w najważniejsze święta w roku musi wystarczyć mu transmisja w TV z kościoła... Słabiutko.
        Podpisuję się pod tym.
        (L)

        Komentarz


        • Zamieszczone przez pan_nikt Zobacz posta

          Podpisuję się pod tym.
          Jeśli chodzi o liczbę osób i odległości - zgadzam się. Jeśli chodzi o sam fakt to czym innym jest oficjalna delegacja w ramach obowiązków a czym innym prywatne wyjście na myjnię.

          Komentarz


          • Ludziom nie przetłumaczysz, nie ma szans. Naprawdę można to było na spokojnie ogarnąć w sposób godny i nie budzący wątpliwości w tym szczególnym momencie.
            ...zmartwychwstałe miasto rodzi ludzi nieśmiertelnych...

            Komentarz


            • Zamieszczone przez Maksi Zobacz posta

              Jeśli chodzi o liczbę osób i odległości - zgadzam się. Jeśli chodzi o sam fakt to czym innym jest oficjalna delegacja w ramach obowiązków a czym innym prywatne wyjście na myjnię.
              Zgadza się i chyba tutaj nikt tego nie neguje. Przykład idzie z góry i moim zdaniem rey wyjaśnił temat.
              (L)

              Komentarz


              • Zamieszczone przez Jaco Zobacz posta
                Wieczna chwała poległym!
                Poległy to jest żołnierz na wojnie...
                Bazinga!
                Przecież i im i mnie chodzi tylko o dobro naszego klubu.

                Komentarz


                • Zamieszczone przez Moriarty Zobacz posta

                  Poległy to jest żołnierz na wojnie...
                  Hańba Ich mordercom!
                  "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
                  Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
                  Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
                  Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
                  "
                  Janusz Waluś - czekaMY!

                  Komentarz


                  • Zamieszczone przez rey Zobacz posta
                    Ludziom nie przetłumaczysz, nie ma szans. Naprawdę można to było na spokojnie ogarnąć w sposób godny i nie budzący wątpliwości w tym szczególnym momencie.
                    Ja nie lubię robić z ludzi idiotów - myślę, że jednak większość to wie tylko...polityka

                    Komentarz


                    • Zamieszczone przez Jaco Zobacz posta

                      Hańba Ich mordercom!
                      Bazinga!
                      Przecież i im i mnie chodzi tylko o dobro naszego klubu.

                      Komentarz


                      • Zamieszczone przez pan_nikt Zobacz posta
                        Tak ciężko było założyć maseczki, rękawiczki i trzymać odstęp? Strzał w kolano. Teraz hieny będą to wałkować w nieskończoność
                        To wina hien czy tych co się tak wystawiają. Procedury dla nich nie istnieją, nie istaniały też 10 lat temu... NIc się nie uczymy.

                        Zamieszczone przez Jaco Zobacz posta

                        Hańba Ich mordercom!
                        Komu?
                        "W kraju, w którym ludzie nienawidzą swoich rodaków" - Taco
                        „Was, przyjaciele, czeka wspólna praca. Rządźcie, niech chory kraj do zdrowia wraca”. - Szekspir

                        Komentarz


                        • Zamieszczone przez Herman Zobacz posta
                          10 lat temu wypadek spowodowany ignorowaniem procedur bezpieczeństwa, a teraz 10 lat później obchody naznaczone ignorowaniem bieżących obostrzeń. Koło się zamyka. Surrealizm.
                          Pomijam fakt, że - strzelam w ciemno - z 50-60% osób zajmujących kluczowe stanowiska w państwie tam jest. Czy to nie jest dokładnie ten sam błąd, co 10 lat temu?
                          Włosy na głowie stają dęba
                          Wlosy na glowie staja deba,ze tak splycasz i porownujesz lot samolotem na nieludzka ziemie do krotkiej uroczystosci zlozenia wiencow.
                          "Mamy tez ministra spraw zagranicznych specjalnej troski, ktory pod wzgledem emocjonalnym zachowuje sie jak nastolatek i to taki z zespolem ADHD"

                          Komentarz


                          • Włosy na głowie stają dęba jak się ogląda filmiki jak polska policja traktuje obywateli wlepiając mandaty jakby rozdawali cukierki i wydając bzdurne polecenia powołując się na ustawy, które wprowadził sejm...
                            A dziś ci którzy w tym sejmie urzędują, składają wieńce w ten a nie inny sposób...
                            Nastroje społeczne jakie się przez to tworzą odbiją się czkawką rządzącym bardzo szybko...
                            Ta delegacja mogła być mniej liczna, mogli założyć te glupie maseczki, mogli to rozegrać w bardziej przemyślany sposób, ale widocznie nie zależy im na tym, żeby dalej rządzić...
                            |||||||||||||||||||||||||| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
                            Better Dead Than Red

                            Komentarz


                            • Przypominajka:
                              https://forum.legionisci.com/forum/p...-kwietnia-2010

                              "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
                              Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
                              Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
                              Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
                              "
                              Janusz Waluś - czekaMY!

                              Komentarz



                              • A tu kolejna...

                                "Uwagi Rzeczypospolitej Polskiej jako państwa rejestracji i państwa operatora do projektu Raportu końcowego z badania wypadku samolotu Tu-154m nr.boczny 101, który wydarzył się w dniu 10 kwietnia 2010 roku., opracowanego przez Międzypaństwowy Komitet Lotniczy MAK" z 19.12.2010.

                                Strona 109 polskich uwag do raportu MAK

                                "MAK do dnia dzisiejszego nie odpowiedział na pytanie dotyczące roli i uprawnień płk. Krasnoutskiego. Według zapisów w Raporcie (strona 145)"

                                MAK: "W czasie lotów 10.04.2010, sądząc z zapisu rozmów z magnetofonu kierownika lotów i własnoręcznych oświadczeń, osoba ta okresowo znajdowała się na BSKP (bilższym startowym punkcie dowodzenia)(łącznie z chwilą zdarzenia lotniczego), realizując ogólną koordynację pracy różnych służb. Informowanie (telefoniczne) różnych osób funkcyjnych o rzeczywistej sytuacji w kwestii przyjmowania samolotów i sytuacji meteorologicznej, a także uzgadnianie lotnisk zapasowych. Osoba ta nie brała bezpośredniego udziału w kierowaniu ruchem lotniczym." (pisownia oryginalna).

                                Wyboldowany i podkreślony komentarz polskich ekspertów:

                                "Zgodnie z zapisem nagrań (szpula nr 9 kanał 4) brał on udział w prowadzeniu korespondencji radiowej, jak również pomimo kilkukrotnych sugestii KL (kierownika lotów - Foxx) o przerwaniu podejścia Tu-154M jednoznacznym rozkazem "Doprowadzamy do 100 metrów, 100 metrów i koniec rozmowy" urywa jakiekolwiek dalsze próby KL odesłania samolotu na lotnisko zapasowe.

                                Strona 127
                                MAK: "Na chwilę wylotu samolotu rzeczywista pogoda na lotnisku Smoleńsk "Północny" była poniżej ustalonego minimum samolotu i dowódcy statku powietrznego, dla podejścia do lądowania według posiadanych na lotnisku systemów podejścia."

                                Polscy eksperci:
                                Warunki atmosferyczne poniżej minimalnych nie tylko samolotu, ale i jego dowódcy wystąpiły już o godz. 05.09 UTC przed lądowaniem samolotu JAK-40 o godz 05.15, o czym kierownik lotów (KL) nie poinformował załogi tego samolotu. Zdaniem strony polskiej lądowanie w takich warunkach atmosferycznych zapoczątkowało proces przyczynowo-skutkowy zakończony katastrofą samolotu Tu-154M.
                                Po wylądowaniu samolotu Jak-40 KL wyraził zgodę (wbrew przepisom FR dla lotnictwa państwowego - "W lotnictwie państwowym "próbne" podejścia do lądowania w warunkach pogodowych poniżej minimów nie są przewidziane." str. 164) na próby lądowania samolotu Ił-76 w warunkach znacznie poniżej ustalonego minimum samolotu i dowódcy tego statku powietrznego. Występowanie na lotnisku Smoleńsk "Północny" warunków atmosferycznych poniżej minimum lotniska powinno być podstawą do skierowania samolotów Jak-40, Ił-76 i Tu-154M na lotniska zapasowe, co w przypadku Tu-154M sugerował KL
                                .

                                Strona 128
                                MAK: "Załoga otrzymała przed startem dane meteorologiczne dla lotniska startu, lotnisk zapasowych, a także po trasie lotu. Rzeczywistej pogody i prognozy dla lotniska docelowego Smoleńsk "Północny" załoga nie miała. Prognoza pogody dla lotniska zapasowego Witebsk była nieaktualna. Meteorologiczne zabezpieczenie lotu szczególnie ważnego było niedostateczne."

                                Polscy eksperci:
                                "Polska strona przed wylotem samolotu Tu-154M z Warszawy nie posiadała dostępu do danych meteorologicznych z lotniska Smoleńsk "Północny", które były jedynie dostępne w rosyjskiej wojskowej służbie meteorologicznej i u kontrolerów na lotnisku Smoleńsk "Północny" oraz w biurze meteorologicznym bazy lotniczej w Twerze. (...) Załodze udzielono przed wylotem z Warszawy pełnej konsultacji meteorologicznej o pogodzie zarówno po trasie jak i przedstawiono prognozę pogody na lądowanie na lotnisku Smoleńsk "Północny". (...) Zarówno kierownik stacji meteorologicznej, jak i nadzorująca jego pracę zmiana dyżurna biura meteorologicznego w bazie lotniczej w Twerze, opracowały prognozy, które się nie sprawdziły. (...) najmniejsza widzialność pozioma była 3,0-4,0 km, a najniższe podstawy chmur 600-1000 m. (...)
                                Po pogorszeniu się WA (warunków atmosferycznych - Foxx) na lotnisku Smoleńsk "Północny" o godz. 05.09 UTC, poniżej minimum lotniska, prognoza o godz. 05.12 UTC została poprawiona i najbardziej niekorzystne WA przewidywały podstawę chmur niskich na 150-200 m oraz widzialność poziomą 1,5-2,0 km, pomimo że na lotnisku w tym czasie występowały już warunki znacznie poniżej prognozowanych. (...)
                                Zabezpieczenie meteorologiczne lotu szczególnie ważnego było zorganizowane niedostatecznie nie tylko przy starcie z Warszawy, ale także podczas lotu w przestrzeni powietrznej Federacji Rosyjskiej, w tym podczas zabezpieczania lądowania na lotnisku Smoleńsk "Północny". Świadczy o tym brak pełnej informacji o pogodzie od KL lotniska Smoleńsk "Północny" po nawiązaniu z nim łączności przez załogę Tu-154M, w tym danych o widzialności pionowej (info o podstawie chmur - Foxx)."

                                Strona 131
                                MAK: "Faktyczna widzialność w miejscu katastrofy (rejon BPRM) była mniejsza, niż na lotnisku, z powodu osobliwości ukształtowania terenu (zagłębienie). Widzialność pionowa w rejonie BPRM nie przekraczała 20 metrów."

                                Polscy eksperci:
                                "Zgodnie z danymi zawartymi w Raporcie na 188 str. widzialność pozioma w rejonie BPRM została oceniona na 50-100 m, natomiast widzialność pionowa na 10-15 m."
                                MAK: "Załoga Tu-154M niejednokrotnie w procesie zniżania i podejścia do lądowania była uprzedzana przez służby kierowania ruchem lotniczym (...) o braku niezbędnych warunków atmosferycznych dla wykonania lądowania na lotnisku. Decyzji o locie na lotnisko zapasowe załoga nie podjęła, co można uznać za początek szczególnej sytuacji w locie."

                                Polscy eksperci:
                                "KL lotniska Smoleńsk "Północny" przekazywał przez radio załogom Jak-40 i Ił-76 dane o widzialności poziomej nieodpowiadające faktycznie już występującej, a odpowiadającej minimum lotniska. (...) Nie informował załóg Ił-76 i Tu-154M o podstawie chmur (a w zasadzie widzialności pionowej) po wylądowaniu Jak-40, kiedy widział, że jest poniżej 50 m. Była to informacja dla załóg mówiąca, że na wysokości decyzji ziemia nadal nie będzie widoczna."

                                Strona 126
                                MAK: "Samolot był wyposażony w system wczesnego uprzedzania o zbliżaniu do ziemi (TAWS ) i w system kierowania lotem (FMS). Systemy w czasie lotu były włączone i sprawne."

                                Polscy eksperci:
                                "System kierowania lotem (FMS) samolotu Tu-154M nr 101 składał się z dwóch jednakowych urządzeń UNS-ID, których głównymi elementami były komputery - Navigation Computer Unit (NCU). W wyniku przeprowadzonych prac odzyskano dane tylko z jednego - NCU nr 281. Drugi NCU nr 1577 był uszkodzony w stopniu uniemożliwiającym odzyskanie danych. Nie zostało wyjaśnione w jaki sposób ustalono, że obydwa FMS-y były włączone i sprawne."

                                Całość: http://n-16-4.dcs.redcdn.pl/file/o2/...ment_polsk.pdf

                                Jak widać, ludzie Tuska mieli narzędzie do zbliżenia się przynajmniej do części prawdy, jednak...

                                Nie mam zamiaru usprawiedliwiać Rosjan, kiedy robią coś nie tak, jak byśmy tego oczekiwali, ale nie dam się namówić na to, żeby z tego powodu wypowiadać polityczną wojnę Na pewno nie - powiedział Tusk po sobotniej Konwencji Krajowej PO.
                                https://wiadomosci.wp.pl/tusk-nie-wy...6799966090369a
                                My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X