Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Choroby i kontuzje - temat pseudomedyczny

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Zamieszczone przez Benek1916 Zobacz posta
    Miesiąc temu naderwałem (rezonans był nieczytelny wiec nie wiem czy zerwałem) wieżadła krzyżowe... Orientujecie się może ile mniejwięcej trwa czas dochodzenia do pełnej sprawności??
    Po zerwaniu czy naderwaniu ?
    Po zerwaniu w duzej mierze zalezy od rehabilitacji. Po naderwaniu mozna juz wrócic po miesiącu, ale dobrze by było bys miał jasność czy zostało zerwane.
    04/03/1922 - 21/03/2007 - Na zawsze w mojej pamięci - dziękuje za wszystko.

    Komentarz


    • NO właśnie w tym jest problem. Pierwszy rezonans był mało czytelny i wykazął tylko naderwanie (zerwanie ze znakiem zapytania) obecnie czekam na 2 rezo...Dziś jestem już w pracy i jakoś chodze (nie mogę jeszcze prostować nogi i w pełni zgiąć) więc mam nadzieje, że nie jest zerwane...
      349meczów*
      71 goli*
      58 asyst*

      jest tylko jeden King!!!!

      *dane mam nadzieję ulegną jeszcze kiedyś zmianie

      Komentarz


      • Opis rezonansu:

        Uszkodzenia wiezadla krzyzowego przedniego, z jego znacznym pogrubienie, nieprawidlowe ustawienie. Obraz MR wskazuje na zerwanie. Wiezadla tylne nieznacznie katowo zagiete, bez cech uszkodzenia.
        Wiezadla pobiczne, sciagno m. czworo, wiezadlo rzepki o zachowanej ciaglosci. Niewielkie uszkodzenie (naserwanie) przysrodkowych troczkow rzepki.
        Uszkodzenie rogu tylnego i czesci posredniej lekotki przysrodkowej, z obecnoscia poziomej szczeliny pekniecia, dochodzacej do powierzchni stawowej od strony piszczelowej.

        Poza tym ok.

        Czekam na konsultacje :/

        E: przepraszam za bledy ale z telefonu pisze.

        E2: czy kolejki sa dlugie z NFZ do operacji ?

        Jak narazie kolejne 2 tygodnie zwolnienia.
        Ostatnio edytowany przez Sosen; [ARG:4 UNDEFINED].

        Komentarz


        • W końcu wyszedłem po 10 dniach ze szpitala. Okazało się, że dostałem zapalenia płuc. Zdziwiłem się bardzo, bowiem od dziecka nie chorowałem na płuca i oskrzela. W szpitalu naszprycowali mnie kroplówkami, antybiotykami i sterydami i objawy stopniowo się zmniejszały. Podejrzewam, że na pewno ktoś z forumowej braci też zmagał się z tą chorobą, bo w końcu jest ona dosyć powszechna. Jestem jeszcze jakiś osłabiony po leżeniu na internie. Pytanie do osób, które miały zapalenie płuc. Jak długo dochodzi się do pełnej formy po chorobie? Jak chronić i wzmacniać organizm, aby zapalenie nie wróciło?

          Komentarz


          • Czy ktoś z Was robił więzadła u dr. Rafała Kamińskiego ?

            Pierwotnie chciałem zrobić zabieg u dr. Źiólkowskiego w Legionowie ale wolna okres na wizyty dopiero w połowie października. Nie moge niestety czekać.

            Opinie na necie i moje wrażenie bardzo pozytywne. Wyjaśnił wszystko, opowiedział co i jak. W związku z tym, że chce pograć jeszcze w piłke dołożył dodatkowe wzmocnienie przytwierdzone do kości piszczelowej. Wczoraj miałem wizyte a 25 września mam zabieg na NFZ.

            Komentarz


            • Zamieszczone przez Sosen Zobacz posta
              Opinie na necie i moje wrażenie bardzo pozytywne. Wyjaśnił wszystko, opowiedział co i jak. W związku z tym, że chce pograć jeszcze w piłke dołożył dodatkowe wzmocnienie przytwierdzone do kości piszczelowej. Wczoraj miałem wizyte a 25 września mam zabieg na NFZ.
              W piłke po ACL ? Ja juz jestem 1,5 roku po operacji, wiem, ile to kosztuje zdrowia, kasy i juz całkowicie wyleczyłem się z gry w pilkę, choc ciagnie strasznie.
              04/03/1922 - 21/03/2007 - Na zawsze w mojej pamięci - dziękuje za wszystko.

              Komentarz


              • Po rehabilitacji i udanym zabiegu bez problemu mam haratać w gałe. Wiem, że to dziwne dlatego pytam o to wzmocnienie. Mimo wszytko wierze, że wróce na boisko.

                Komentarz


                • moj kolega po dwóch operacjach więzadeł (artroskopia i rekonstrukcja) i dwóch rehabilitacjach więzadeł (miał dwa więzadła zerwane) dziś w miarę normalnie gra w piłkę. Fakt, że nie raz odczuwa jakiś ból w kolanie, przez co musi chwilę sobie odpocząc, ale normalnie razem z nami biega.
                  więc chyba jednak się da, ale to nie mój osobisty przypadek, więc ja się może nie znam
                  "Jestem skazany na ten klub jak skazani na shawshank,
                  skazany na żyletę, tylko tam czuję emocje"

                  Komentarz


                  • Zamieszczone przez jayjay88 Zobacz posta
                    moj kolega po dwóch operacjach więzadeł (artroskopia i rekonstrukcja) i dwóch rehabilitacjach więzadeł (miał dwa więzadła zerwane) dziś w miarę normalnie gra w piłkę. Fakt, że nie raz odczuwa jakiś ból w kolanie, przez co musi chwilę sobie odpocząc, ale normalnie razem z nami biega.
                    więc chyba jednak się da, ale to nie mój osobisty przypadek, więc ja się może nie znam
                    Pewnie, ze sie da, ale w moim przypadku raczej barierą jest psychika.
                    04/03/1922 - 21/03/2007 - Na zawsze w mojej pamięci - dziękuje za wszystko.

                    Komentarz


                    • fakt on też miał na początku opory i psychiczne bariery- schodził z boiska przy każdym najmniejszym bólu. później już jakoś im częściej kopał, tym bardziej kolano przyzwyczajało się do wysiłku i ból coraz mniejszy z tego co mówi
                      "Jestem skazany na ten klub jak skazani na shawshank,
                      skazany na żyletę, tylko tam czuję emocje"

                      Komentarz


                      • Też mam zerwany ACL od 2,5 lat i jakoś nie mogę się zdecydować na operację. Kumpel, ktory miał pozrywane wszystkie więzadła w kolanie i kilka operacji radził aby skupić się na wzmocnieniu mięśni nóg i żeby odpuścić zabieg. Tak też zrobiłem.

                        Co tydzień rekreacyjnie gram w piłkę z opaską uciskową na kolanie i póki co wszystko wygląda ok.

                        Komentarz


                        • U mnie zabieg nie tylko ze względów zdrowotnych jest koniecznością. Troche ujowy okres ale cóż począć.

                          Komentarz


                          • Ja zerwałem ACL jeszcze w szkole średniej, czyli z 15 lat temu. Diagnoza mówiła o zerwanych bocznych (gips 6 tyg.) i łąkotce. Po zdjęciu gipsu zabrali sie za łąkotkę i dopiero na stole okazało, że to ACL (wycięte bez rekonstrukcji). Po rehabilitacji normalnie grałem przez dwa/trzy lata, bo jak określił to lekarz, mięśnie w dużej części przejęły zadania wiązadeł. Niestety potem zaczęły sie studia, czyli zero treningów, więcej melanżowania. Pierwsza gra na hali po roku zastoju i poszły boczne, po rehabilitacji kolejny raz boczne i łąkotka i lekarz stwierdził, że rekomendowany sport to szachy Teraz mam szansę na rekonstrukcję, ale boję sie grzebać w kolanie po tylu latach (w życiu codziennym nie czuje żadnego dyskomfortu, biegam, pływam, ale już bardziej rekreacyjnie). Kumpel robił rekonstrukcję w Attisie na Górczewskiej u dr Kurka i Greli i jest mega zadowolony, więc ich mogę z czystym sumieniem polecić (w Attisie za free na NFZ)

                            Komentarz


                            • Widzę, że sporo osób ma problem z ACL. 5 lat temu zerwałem w obu klanach jednocześnie. Na Niekłańskiej stwierdzili, że tydzień w domu i będzie zajebiście. Jebane **********! Przez nich to nie wiem czy w ogóle kiedyś wrócę do jakiegokolwiek sportu. Miałem już reknostrukcję lewego stawu i nie ma tragedii chociaż rehabilitację osrałem, więc nie jest tak jak być powinno, a do tego doszły jakieś bóle w łydce i piszczelu (chyba). Dwa lata temu rekonsturkcja prawego kolana i prawdziwe piekło. Trafiłem z powrotem do szpitala z podejrzeniem zakrzepicy,ale na szczęście żyję. Co do samej operacji to okazało się, że nie udała się do końca. Do tego doszły różne upadki i w sumie z każdym miechem jest coraz gorzej. Na rezonansie robionym ponad rok temu wyszło, że z łękotką również nie jest najlepiej, a teraz co i rusz coś mi przeskakuje.

                              Jak wygląda sprawa z rezonansme w ramach NFZ? Skierowanie od lekarze pierwszego kontaktu wystarczy? Chciałem się umówić na Strusią do dobrego ortopedy, ale wizyty dopiero na 2013 ;/ Ogólnie jeśli macie jakiś dobrych specjalistów, do których nie będzie się czekać miechami to będę wdzięczny. Na dzień dzisiejszy nie wchodzi w grę wizyta prywatna, bo z hajsem kiepsko, ale za nazwiska będę wdzięczny. Najwyżej się zapożyczę, wszak zdrowie najważniejsze.

                              Zamieszczone przez gawron Zobacz posta
                              Co tydzień rekreacyjnie gram w piłkę z opaską uciskową na kolanie i póki co wszystko wygląda ok.
                              Jesteś pewny, że są zerwane, a nie naderwane? U mnie żaden sport oprócz roweru i pływania nie wchodzi/ł w grę.
                              Ostatnio edytowany przez pzk; [ARG:4 UNDEFINED].

                              Komentarz


                              • Zamieszczone przez pzk Zobacz posta
                                Jesteś pewny, że są zerwane, a nie naderwane? U mnie żaden sport oprócz roweru i pływania nie wchodzi/ł w grę.
                                Byłem dwa razy na usg w LuxMedzie i na Skrze i w obu przypadkach stwierdzili, że zerwane. Tak mówił tez ortopeda podczas badania. W sumie jednak kolano mam stabilne, noga mi nie ucieka, a jakikolwiek ból jeśli sie pojawia to jest tylko w okolicach łękotki.

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X