Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Choroby i kontuzje - temat pseudomedyczny

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • #16
    no na własną rękę ... ale to chyba niemały wydatek .. ?

    Komentarz


    • #17
      Zamieszczone przez westmikel94 Zobacz posta
      no na własną rękę ... ale to chyba niemały wydatek .. ?
      Jak pójdziesz prywatnie to musisz zapłacić, ale jak Ci lekarz rodzinny da skierowanie ( a chyba z tym nie powinno być problemów ) to Ci za darmo zrobią.

      Ja Ci tak profilaktycznie piszę, że lepiej zrobić badania, ale jak jesteś pewien, że jesteś zdrowy i nie masz problemów z sercem to nie rób tych badań.

      Komentarz


      • #18
        nie no .. wcześniej .. tzn dokładnie we wrześniu miałem robione ekg, krew, mocz i wyszło ok .. tylko te badania robili mi w klubie lekkoatletycznym .. lekarz był na miejscu wszystko ok, za free ..
        ale chyba zrobię sobie prywatnie .. tak czy tak z dzisiejszą służbą zdrowia to nawet rodzinnemu trzeba dać kopertę ... chyba nie tylko ja takiego lekarza mam ..

        Komentarz


        • #19
          Bez badań raczej Cię nie dopuszczą do gry w lidze, w sparingach jest to chyba zależne od Twojego trenera. Badania są ważne pół roku. W różnych klubach akceptowane są róże badania np. w Polfie T. nie wymagano ode mnie specjalistycznych badań w robionych w klinice medycyny sportowej, a w Marymoncie już tak. Można wykonać bezpłatnie np. na Wawelskiej albo Alei Wyzwolenia jak się wcześniej umówisz.
          Bo jeśli po Nich nic,
          to co po nas zostanie...?

          Komentarz


          • #20
            Dobra, to jeszcze dla małolata radę poproszę.
            Od dobrych dwóch lat ciągnie się za mną zapalenie w okolicach łopatki - jak nie dopilnuję, wyskoczę mokry po basenie na zimno, albo podczas grania w nogę mnie przewieje, to nie ma bata - tydzien bólu przy każdym poruszeniu.
            Proponujcie babcine nalewki, smarowidła końskie, pasztety z kota, cudowne medialiony i magiczne zaklęcia, cokolwiek, byle przestało napieprzać. Na wszystko się godzę.

            Komentarz


            • #21
              Jak to jest przy złamaniach? Można od czasu do czasu jakieś piwko/winko zrobić?
              Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
              Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.
              Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.

              Komentarz


              • #22
                Zamieszczone przez Cielo Zobacz posta
                Jak to jest przy złamaniach? Można od czasu do czasu jakieś piwko/winko zrobić?
                a bierzesz leki ?
                04/03/1922 - 21/03/2007 - Na zawsze w mojej pamięci - dziękuje za wszystko.

                Komentarz


                • #23
                  Zamieszczone przez Szawar Zobacz posta
                  a bierzesz leki ?
                  Czasem ketonal jak coś zaboli
                  Słyszałem tylko, że jak się pije podczas złamań to dużo wolniej się zrasta itp.
                  Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
                  Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.
                  Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.

                  Komentarz


                  • #24
                    Zamieszczone przez Cielo Zobacz posta
                    Czasem ketonal jak coś zaboli
                    Słyszałem tylko, że jak się pije podczas złamań to dużo wolniej się zrasta itp.
                    Ok , ale nie na pusty zołądek.

                    Nie jestem lekarzem, ale powinienes zapytac fachowca w dziedzinie, która Cie dotyczy. Wydaje mi sie, ze symbolicznie jak sie napijesz nic nie powinno sie wydarzyc.

                    To ja tez sie podzele moim urazem.

                    8 lutego na treningu piłki, dostałem podanie w kierunku bramki przeciwnika. Pilka leciała na róg, ale próbowałem ja zatrzymac. Pilka nie wyjechała poza pole gry, ale ja juz tak. Jeszcze nie upadajac na murawę, usłyszałm dwa gruchniecia w kolanie. Nastepnego dnia udałem sie na konsultacje ortopedyczna, na której lekarz stwierdzil uszkodzenie łąkotki i konieczny jest zabieg operacyjny. Na atroskopii wyszło, ze ACL ( wiązadło przednie krzyżowe) zostało rozerwane na strzepy, tylne mocne nadciągnięte, a łakotka cała, lecz widoczne były delikatne odpryski. Obecnie przechodze rehabilitacje po operacji, w celu usprawnienia ruchu i wzmocnienie mięsnia czworogłowego i stawu kolanowego. Po rehabilitacji mam nastepna konsultacje, na której mam nadzieje zostanie wyznaczony termin rekonstrukcji wiązadła. Wg opini lekarza przerwa w grze potrwa co najmniej rok. Jednak powrót do ewentualnej gry, to prawdziwe wyzwanie. człowiek psychicznie bedzie bał sie wsadzic noge, zrobic sprint. A noozka chodziła jak szybkie kolanko jak u Messiego.
                    04/03/1922 - 21/03/2007 - Na zawsze w mojej pamięci - dziękuje za wszystko.

                    Komentarz


                    • #25
                      To już jak taki zacny temat wyszedł na wierzch to i ja się podzielę swoją podwójną ,,kontuzją''. Grając w młodzikach mając bodajże 12 lat, na pełnym biegu zawadziłem o własne nogi, upadając chciałem podeprzeć się rękoma niestety lewa ręka upadła strasznie feralnie łamiąc się w łokci czego skutki odczuwam praktycznie do dzisiaj... Leżąc w szpitalu z w/w ręką na drugi dzień dostałem duszności, co się okazało wykryto astmę (zawsze miałem problemy alergiczne wcześniej). Moja kariera szybko się skończyła przepisane sterydowe leki rozszerzające płuca i oskrzela i zakaz gry wyczynowej w piłkę. Mój płacz pamiętam do dzisiaj a wtedy jeszcze nie wiedziałem, że w taki sposób mogłem zrobić karierę w biegach narciarskich A co do leków nie dziwię się że ta Bjergen wygrywa, dusząc się po aplikacji takiego środka człowiek od razu odczuwa ulgę i oddycha swobodniej...

                      Komentarz


                      • #26
                        Zamieszczone przez Łukaszzzz Zobacz posta
                        A co do leków nie dziwię się że ta Bjergen wygrywa, dusząc się po aplikacji takiego środka człowiek od razu odczuwa ulgę i oddycha swobodniej...
                        Nie tylko leki, ona ma jaja
                        Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
                        Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.
                        Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.

                        Komentarz


                        • #27
                          A właśnie po tych sterydowych na astmę szybko się tyje jej się mięśni narobiło a mi kur** wszystko w brzuch poszło

                          Komentarz


                          • #28
                            Może inhalowałeś się puszką browca, a nie lekami na astmę
                            Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
                            Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.
                            Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.

                            Komentarz


                            • #29
                              Nie wiem czy mam się cieszyć, czy nie - diagnoza klasterowy ból głowy
                              plusy - już myślałem, że to jakieś poważniejsze jazdy ( w sensie guz czy inne coś)
                              minus - nieuleczalne ku..stwo i potrafi doprowadzić człowieka do totalnej załamki

                              wiem też jedno - w moim przypadku na pewno wyzwalaczem ataków jest alko ( nawet je..ana czekoladka z likierem)
                              A nad tym wszystkim: nad nami, ziemią i chmurami, po północnej stronie
                              nieba pędził dziwny Wielki Wóz... królowała, wspaniała, jedyna, zaczarowana
                              Wielka Niedźwiedzica.

                              Komentarz


                              • #30
                                Zamieszczone przez Nicpoń Zobacz posta
                                minus - nieuleczalne ku..stwo i potrafi doprowadzić człowieka do totalnej załamki
                                Jest uleczalne, oczywiście lekarz powie że nie, bo nie ma na to pigułki, ale mam nawet w najbliższej rodzinie przypadek, który pokazuje, że się da. Tylko oznacza to niestety ścisłą dietę niskowęglowodanową. Trzeba wyrzucić chleb, makarony, chipsy, alkohol, koniec jedzenia w Macu itp. Można za to jeść tłuste mięsa, warzywa. Gdybyś się zdecydował i był konsekwentny to możliwe, że nie tylko pozbył byś się bólu, ale alko nie pite zbyt często nie byłoby wyzwalaczem.

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X