Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

KOMENTARZE:2008 według forumowiczów-wydarzenia,polityka,kultura.

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • #31
    Raffels - cytat dość zgrabny, ale moim zdaniem mógłby być lekką nadinterpretacją - szczególnie jeśli chodzi o nepotyzm. Ja tego nie widzę w ten sposób, że brat wspiera brata - gdyby liderem PiSu był Gosiewski czy ktoś inny, byłoby tak samo.

    Prezydent wywodzi się z PiSu i partia ta jako jego zaplecze polityczne - broni go i wspiera, co jest naturalne w polityce, nawet tej szlachetnej demokratycznej Czy to się komuś podoba czy nie ... A niektórym się to nie podoba ze względu na fragmencik z końcówki Twojego cytatu tj "jego zły dla Polski, awanturniczy, przeciwrządowy program

    Dlatego mówię, krytyka poglądowa OK, ale krytyka za korzystanie z opozycyjnych i prezydenckich mechanizmów nieuzasadniona.

    ewentualnego prezydenta Tuska, ewentualny lider PO Schetyna też by pchał do góry ile wlezie

    ps. Daimler b.trafnie ujął cały schemat moim zdaniem.

    pss. Co do awanturniczości L.Kaczyńskiego i wplątania w to szczytów UE - to Radkowi i Donaldowi nerwy puszczały oni 'vetowali' samolot , oni cofali akredytacje . Prezio nikomu nic nie zabrania, domaga się 'tylko' swojego udziału. Jest zasadnicza różniczka... No ale ja jestenm lekko subiektywny ;]
    Jesteś panem własnego losu.

    Komentarz


    • #32
      A ja widzę różnicę, bo w styczniu Tusk się na chama do Bukaresztu nie pchał:
      http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,tit...wiadomosc.html


      I tak powinien wyglądać podział kompetencji wynikający ze specyfiki organizacji których członkiem jest Polska. NATO dla prezydenta jako zwierzchnika sił zbrojnych, a kwestie UE związane przecież z ekonomią dla rządu. Bo to przecież nie prezydent będzie rozliczany z sytuacji ekonomicznej w kraju, tylko rząd z premierem na czele. to ich odpowiedzialność polityczna, i choćby dlatego oni powinni brać udział w spotkaniach Unii Europejskiej.
      Prezydent na wycieczki to niech sobie jeździ do Japonii.


      ps. a tak poza wszystkim, to może ktoś (najlepiej spośród zwolenników) mi wytłumaczy, jaką odpowiedzialność i za co ponosi prezydent? Wszystko co w kraju złe, to przecież wina rządu. A skoro tak, to nie za bardzo rozumiem skąd roszczenia do obecności na wszystkich międzynarodowych szczytach. Nie ma co - zajebista opcja. Robię co chcę, mówię co chcę, a ewentualna odpowiedzialność i tak spadnie na rząd w myśl zasady "Godne życie w konstytucji, Balcerowicz musi odejść".
      Ostatnio edytowany przez daimler; [ARG:4 UNDEFINED].

      Komentarz


      • #33
        Fajnie,że udało się wywołać jakąś dyskusję,generalnie o to chodzi...

        Ja sobie pozwolę na małe podsumowanie wywołującego emocje,głosowania na Antyczłowieka Roku.

        Oczywiście wszystko może się zmienić,no i niektórzy oszukują i wpisują kilka osób :P
        Natomiast lider tabeli często występuje,samotnie wśród waszych typów...

        1.Lech Kaczyński 8
        2.Grzegorz Schetyna 5
        3.Adam Michnik 3
        Władimir Putin 3
        Leszek Miklas 3
        6.Donald Tusk 2
        Lech Wałęsa 2
        Mariusz Walter 2
        9.Radosław Sikorski 1
        Stefan Niesiołowski 1
        "Pytałem później kolegów, skąd w ogóle wziął się ten Miklas. Podobno sprzedawał samochody w FSO. Może lepiej, żeby przy tym został..."

        Komentarz


        • #34
          No i teraz wszyscy którzy w komentarzach pisali awarie samolotu za powód do bycia antybohaterem wszystkich Polaków, edytować posty bo Donald też popsuł ... i to rejsowy
          Their fight is your fight their freedom-your freedom WARSAW '44'
          Miasto, które przeżyło własną śmierć !

          Legia Warszawa - nie dla ITIotów !

          - Nie ma wykładów o tym co robić z martwą prostytutką - odparł Lash. - To zupełnie inny kurs. Nauki polityczne, zdaje się. C. Moore.

          Komentarz


          • #35
            killzone:
            " robienie z geby dupy i wpierdalanie sie na szczyt(gdzie nikt go nie chciał) przez "głowe" Panstwa Polskiego."

            Nikt czyli kto - Donek i świta?
            Przypominam tylko, że LK został zaproszony na szczyt przez Sarkozy'ego. Poza tym reprezentowanie danego kraju zarówno przez prezydenta jak i premiera, to nie jest nic nadzwyczajnego w UE. Z tego co pamiętam, to na owym szczycie było 5 takich przypadków. Wiadomo, że rząd i prezydent mają różne zapatrywania na pare spraw i muszą być tarcia, jak choćby przy traktacie, gdzie Tusk ma w dupie zdanie Irlandczyków, natomiast Kaczor je respektuje, czy też w kwestii braku sprzeciwu rządu na odblokowanie rozmów UE-Rosja, mimo że putinowcy nie spełnili warunków w związku z Gruzją.
            Ogólnie to zgadzam się z Kempesem.
            Jeszcze co do prezydenta, to według mnie choćby za przemówienie w Tbilisi, niezależnie od czyichś sympatii politycznych, nie zasłużył on taką krytykę, jaka jest tutaj udziałem paru osób.


            Slay na człowieka roku wybrał Klausa.
            Też mi się podoba jego eurosceptycyzm i poszanowanie wyników referendum w IRL, ale wypowiedzi odnośnie wojny w Gruzji już takie fajne z jego strony nie były.

            Komentarz


            • #36
              Plusy przysłoniły minusy.

              Na Plusy :
              -eurosceptycyzm
              -twarde podejście w sprawie Traktatu Lizbońskiego
              -plus za takie wypowiedzi

              - Tym tonem nikt ze mną nie rozmawiał przez sześć lat mojej prezydentury - oświadczył po spotkaniu prezydent Czech - Sądziłem, że taki styl komunikacji przestał obowiązywać po upadku komunizmu - dodał Vaclav Klaus. - Łudziłem się, że żyjemy w demokracji, ale okazało się, że to tylko unijna postdemokracja, której ton nadają byli marksiści - powiedział rozgoryczony prezydent.
              -stanowisko wobec Kosowa :

              Ambasador Serbii w Czechach opuścił Pragę w proteście przeciw uznaniu przez rząd Mirka Topolanka niepodległości Kosowa. Dyplomatę żegnały dziesiątki sympatyków Serbii, w tym były szef czeskiej dyplomacji, Jan Kavan.
              Przed odjazdem ambasadora Vladimira Veresza przyjął prezydent

              Vaclav Klaus. Prezydent powiedział serbskiemu dyplomacie, że był przeciwny uznaniu niepodległości Kosowa. Dodał, że wstydzi się za decyzję czeskiego rządu.


              Vladimir Veresz nie ukrywał, że zachowanie gabinetu premiera Mirka Topolanka niezmiernie go zaskoczyło. Podkreślał, że uznanie niepodległości Kosowa przez takie kraje jak Niemcy czy Holandia dotknęło go o wiele mniej, bo - jak tłumaczył - Serbowie traktują Czechów jako swoich wieloletnich i wypróbowanych przyjaciół.


              Ambasador przypomniał z uznaniem, że czeski prezydent był jedynym, najwyższym rangą przedstawicielem europejskiego państwa, który odważył się oficjalnie zakwestionować decyzję swojego rządu.

              Gabinet premiera Mirka Topolanka uznał niepodległość Kosowa 21 maja. Czesi długo wahali się z podjęciem ostatecznej decyzji w sprawie byłej serbskiej prowincji. Minister spraw zagranicznych, Karl Schwarzenberg, zastrzegał, że rząd uzna suwerenność Kosowa dopiero wówczas, gdy uczyni to większość krajów europejskich.
              Minus :
              - wypowiedź w sprawie Gruzji - przyznam że mi umknęła.


              Bardzo ciekawy wywiad z Klausem -
              http://www.polskieradio.pl/_files/20...1409075331.mp3
              Tylko Legia

              Komentarz


              • #37
                Z plusami oczywiście się zgadzam i za to szacun dla Klausa, ale w moim odczuciu stosunek do Gruzji dyskwalifikuje go jako człowieka roku.

                Komentarz


                • #38
                  Czyli nie dowiem się czym się rózni podróż do Chin Tuska w sprawach biznesowych, w sytuacji gdy kilka miesiecy wczesniej premier bojotował ten kraj, za niecne czyny w Tybecie, od wyjazdu prezydenta do Japonii?
                  "Kto już raz posiadł w swych granicach Kijów i tyle kroci prawosławnych, ten nie mógł pozwolić, aby za jej granicami tworzył się osobny ośrodek dla tychże i powinien był dotrzeć aż do Kremlu i tak problem rozwiązać."

                  Komentarz


                  • #39
                    Klaus może mięc sporo racji ws. Gruzji. Choć większość widzi ten konflikt jednoznacznie, to pewne fakty dają do myślenia, tak samo jak to że zostały zupełnie przemilczane.

                    Komentarz


                    • #40
                      ciekawi mnie dlaczego piewcy wielkości Tuska od 2 lat omijaja temat -->polityka
                      a tu taki wysyp ???
                      ps:
                      Może tu nie ma Foxxa?
                      Czas kończyć z baranami na forumce

                      Komentarz


                      • #41
                        Po pierwsze bo nikt się nie chce z Tobą użerać.
                        Po drugie bo nie ma w sejmie Andrzeja, Romana i innych którzy byli za miłościwie nam panujacego Jarosława i zapewniali rozrywkę przez rok cały.
                        Po trzecie "dopięlismy swego celu" i czekamy na cud.


                        Casual czy Ty mógłbyś z łaski swoje przestać wycierać sobie gębę Bartoszewskim ?
                        Wszyscy wiedzą, że go nie lubisz więc nie musisz tego akcentować za każdym razem bo robi się to nudne. Poza tym abstrachując od jego obecnych wypowiedzi to jest to żołnierz AK, były więzień Auschwitz i uczestnik Powstania Warszawskiego także stawianie go obok Palikota uważam za całkowią żenadę.
                        Pierdolę to ! Do niczego się nie zmuszam ,chcę to się wybijam - nie chcę no to się nie ruszam !
                        Grupa Trzymająca Wagę - Dzieki nam monopolowe nie martwią się o plajtę !!!

                        Komentarz


                        • #42
                          Zamieszczone przez daimler Zobacz posta
                          ps. a tak poza wszystkim, to może ktoś (najlepiej spośród zwolenników) mi wytłumaczy, jaką odpowiedzialność i za co ponosi prezydent? Wszystko co w kraju złe, to przecież wina rządu. A skoro tak, to nie za bardzo rozumiem skąd roszczenia do obecności na wszystkich międzynarodowych szczytach. Nie ma co - zajebista opcja. Robię co chcę, mówię co chcę, a ewentualna odpowiedzialność i tak spadnie na rząd w myśl zasady "Godne życie w konstytucji, Balcerowicz musi odejść".
                          Ale przecież rzecz była włakowana przy okazji szczytu październikowego. Jak Ci się nie chce sięgać do Konstytucji, wystarczy Google:

                          "Kropka nad i", w której Kownacki "rozjeżdża" Olejnik (polecam zwłaszcza cz. 2)

                          salonowy konstytucjonalista, dr Piotrowski o kompetencjach prezydenta w kontekście unijnych szczytów

                          Dla leniwych:

                          Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej:

                          Art. 126.

                          1. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej jest najwyższym przedstawicielem Rzeczypospolitej Polskiej i gwarantem ciągłości władzy państwowej.

                          2. Prezydent Rzeczypospolitej czuwa nad przestrzeganiem Konstytucji, stoi na straży suwerenności i bezpieczeństwa państwa oraz nienaruszalności i niepodzielności jego terytorium.

                          3. Prezydent Rzeczypospolitej wykonuje swoje zadania w zakresie i na zasadach określonych w Konstytucji i ustawach. (...)

                          Art. 133.

                          1. Prezydent Rzeczypospolitej jako reprezentant państwa w stosunkach zewnętrznych:

                          1) ratyfikuje i wypowiada umowy międzynarodowe, o czym zawiadamia Sejm i Senat,

                          2) mianuje i odwołuje pełnomocnych przedstawicieli Rzeczypospolitej Polskiej w innych państwach i przy organizacjach międzynarodowych,

                          3) przyjmuje listy uwierzytelniające i odwołujące akredytowanych przy nim przedstawicieli dyplomatycznych innych państw i organizacji międzynarodowych.

                          2. Prezydent Rzeczypospolitej przed ratyfikowaniem umowy międzynarodowej może zwrócić się do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem w sprawie jej zgodności z Konstytucją.

                          3. Prezydent Rzeczypospolitej w zakresie polityki zagranicznej współdziała z Prezesem Rady Ministrów i właściwym ministrem.

                          (źródło)

                          PS A fakt odejścia Balcerowicza świetnie zrobił złotówce i gospodarce - gdyby Rada Polityki Pieniężnej przez ostatnie trzy lata podwyższała stopy tak restrykcyjnie, jak histerycznie żądał Balcerek, mielibyśmy aktualnie (w czasie kryzysu) mocną powtórkę ze "schładzania" gospodarki na przełomie wieków (nie mówiąc już o tym, że droższe kredyty podkastrowałyby przyspieszenie gospodarcze z lat 2005 - 2007)
                          Ostatnio edytowany przez Foxx; [ARG:4 UNDEFINED].
                          My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                          Komentarz


                          • #43
                            Foxx, ale czemu cytujesz konstytucję? Ja tak "po ludzku" pytam - jeśli np. kwestia klimatyczna zakończy się dla nas całkowitą porażką, to kto poniesie odpowiedzialność? Obaj wiemy że w takich przypadkach po dupie od społeczeństwa dostaje rząd. Chodzi mi o "mentalne" podejście społeczeństwa.
                            I na tej podstawie uważam, że większy mandat do obecności na szczytach UE mają człownkowie rządu a nie prezydent, który tak na prawdę niczym nie ryzykuje w mojej ocenie.

                            Prezydent w Polsce nie ponosi z tytułu funkcji opisanych w konstytucji w wklejonych przez Ciebie funkcji żadnej odpowiedzialności, a przynajmniej jest to ułamek procenta odpowiedzialności jaka spływa na rząd.

                            Może sobie pojechać, powiedzieć co chce i wrócić. A jak UE nas wydyma, to będzie że Tusk nie wynegocjował. Doskonale wiesz, że przy obecnym porządku prawny tak jest. Prezydent może robić co chce, bo i tak jako "władza" w kraju postrzegany jest rząd który jest ze wszystkiego rozliczany. Na dobrą sprawę taki Kaczyński to musi się tylko ładnie uśmiechać i jeśli nie będzie najebany schodził po drabinie albo nie będzie zataczał się na jakimś cmentarzu, to ma elegancko z górki.

                            Więc jego wpraszanie się na te wszystkie szczyty traktuję jedynie w kategoriach kampanii wyborczej i kreowania się na "męża stanu".
                            Ostatnio edytowany przez daimler; [ARG:4 UNDEFINED].

                            Komentarz


                            • #44
                              EDIT: o, jaka szybka zmiana treści

                              Co mam Ci napisać "po ludzku"? Jednym z głównych tematów szczytu jest Traktat Lizboński oraz stanowisko rządu Irlandii w sprawie tego "problemu" - innymi słowy, czy po demokratycznym referendum, tej kraj będzie szantażowany bardzo, czy tylko trochę.

                              A biorąc pod uwagę "politykę zagraniczną" rządu, dobrze byłoby, gdyby - zgodnie z Konstytucją - stanowisko Polski było wypracowane przez obie strony.
                              Ostatnio edytowany przez Foxx; [ARG:4 UNDEFINED].
                              My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                              Komentarz


                              • #45
                                Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
                                Co mam Ci napisać "po ludzku"? Jednym z głównych tematów szczytu jest Traktat Lizboński oraz stanowisko rządu Irlandii w sprawie tego "problemu" - innymi słowy, czy po demokratycznym referendum, tej kraj będzie szantażowany bardzo, czy tylko trochę.
                                co do traktatu i "kwestii irlandziej" to ja nie dyskutuję, ja się zgadzam.

                                Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
                                A biorąc pod uwagę "politykę zagraniczną" rządu, dobrze byłoby, gdyby - zgodnie z Konstytucją - stanowisko Polski było wypracowane przez obie strony.
                                Unikasz odpowiedzi na moje pytanie - zakładając że rzeczywiście "stanowisko Polski było wypracowane przez obie strony", kto w przypadku fiaska i przyjęcia niekorzystnych dla nas rozwiązań dostanie bardziej po dupie od społeczeństwa (w domyśle - w najbliższych wyborach)? Prezydent czy rząd? Kto w oczach społeczeństwa będzie winnym tej porażki?

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X