Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

linki ,fotki ,dowcipy :)

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Zamieszczone przez *PRZEMO*
    http://www.rotfl.pl/img.php/polskihiphop.jpg jak sie nie wysfietla to.




    qfa niestety taka prawda :buhaha:
    Zamieszczone przez Jaco
    Bas – zajebisty koleś. Bardzo go lubię i szanuję


    RAAK

    Komentarz


    • http://www.rotfl.pl/img.php/sortowan...ad_w_yomen.jpg
      http://www.rotfl.pl/img.php/fajna_dziurka.jpg
      http://www.rotfl.pl/img.php/miejscowosc_1.jpg
      http://www.rotfl.pl/img.php/milionerzy22.jpg
      I gdziekolwiek los mnie zaprowadzi, zawsze wrócę Warszawo do Ciebie, kiedy zegar życia się zatrzyma, spocząć pragnę tu - pod Twoim niebem

      Komentarz


      • Kawaly ze strony feministek (tak oto kobiety prubuja sie dowartosciwac)


        Blondynka modli się do Pana Boga: "Panie Boże, spraw bym była jeszcze większą idiotką niż jestem".
        Na to Bóg: "Niestety kochana, mężczyzny to ja z Ciebie nie zrobię!"


        Dlaczego mężczyźni są jak krewetki?
        Bo wszystko mają dobre oprócz głowy.

        Dlaczego mężczyźni są jak delfiny?
        Bo mówią jak by byli inteligentni, ale nikt nigdy tego nie udowodnił.


        Dlaczego mężczyźni są jak ślimaki?
        Bo mają rogi, ślinią się, wloką..., a na dodatek myślą, że dom należy do nich.


        Dlaczego mężczyźni są jak mikrofalówki?
        Bo rozgrzewają się w 5 sekund.


        Dlaczego mózg mężczyzny jest wiecęj wart niż mózg kobiety?
        Bo występuje znacznie rzadziej.


        Mąż: Może wypróbujemy dziś wieczorem odwrotna pozycje?
        Żona: Z przyjemnością... ty stan przy zlewie, a ja usiądę w fotelu i będę pierdzieć :buhaha:


        Dlaczego tak rzadko się mówi "głupi facet"?
        - Po co się powtarzać? Nie mówimy tez "martwy trup"


        Co Bóg powiedział po stworzeniu mężczyzny?
        - Pierwsze śliwki robaczywki.


        Co Bóg powiedział po stworzeniu kobiety?
        - Practice makes perfect.
        Warszawa

        Komentarz


        • Zamieszczone przez yusta
          Zając z szympansem, ciekawe co z tego wyjdzie
          Na pewno nie Lepper, nie Giertych i nie Krzaklewski. Zatem nie ma się czego obawiać .
          From flood into the fire
          One thousand voices sing
          We're in this together
          For whatever fate may bring

          Komentarz


          • Zagaduje Małgosia Jasia:
            - Jasiu wyruchaj mnie
            - Nie.
            - No Jasiu proszę wyruchaj mnie.
            - Nie, nie, nie.
            - Jasiu, ***** wyruchaj mnie.
            - No dobrze.
            Jasiu zdjął spodnie, stanął na środku pokoju i mówi do Małgosi
            - A teraz skocz na mnie.
            Małgosia wzięłą solidny rozbieg. Jaś w ostatniej chwili odskoczył w bok.
            - Hi, hi, hi ale Cię wyruchałem.





            W lesie: król zwierząt kazał wybudować nowy kibel. Lew jednak
            powiedział, że każdy kto choć trochę go zniszczy, będzie
            odpowiadał karnie.
            Po paru tygodniach lew idzie lasem, patrzy a w kiblu wybita
            szyba. Zwolał wszystkie zwierzaki i pyta się:
            - Kto szybę wytlukł?
            Wstaje zając i mówi:
            - No ja i nie ja...
            - Jak to ty i nie ty?
            - No siedzę w kiblu, sram spokojnie, nagle wpada niedzwiedź,
            siada, narobił na mnie, podtarł się, a jak zobaczył, że jestem
            zając a nie papier toaletowy, to się wsciekł i wyrzucił mnie
            przez okno...
            Lew publicznie opieprzył Niedźiedźia, niedzwiedź przeprosił,
            wstawił szybę i był spokój.
            Po paru tygodniach sytuacja się powtarza - szyba wybita, lew
            zwołuje zebranie zwierząt:
            - Kto szybę wytlukł?
            Wstaje lis i mówi:
            - No ja i nie ja...
            - Jak to ty i nie ty?
            - No siedzę w kiblu, sram spokojnie, niedźwiedź wpada, podtarł
            się mną, zobaczył że jestem lisem, wkurzył się i mnie przez
            okno cisnał...
            Lew wkurzony opieprzył porządnie Niedźiedźia, kazał mu wstawic
            szybe, przeprosić, zaplacić kolegium i ostrzegł go, że jak
            jeszcze raz to zrobi, to pójdzie do paki. No i faktycznie
            spokój z kiblem był przez parę miesięcy; pewnego dnia jednak na
            kontroli lew zobaczył, ze cały kibel jest rozwalony, ścianki
            porozrzucane, muszla klozetowa potłuczona wisi gdzieś na
            sośnie...
            Lew dostal szału, że zwierzaki tak nie dbają o wspólne dobro.
            Zwołał zebranie i mówi:
            - Kto do cholery jasnej rozpieprzył cały kibel?! Niech się
            przyzna, a bedę mniej surowy!
            Wstaje jeżyk i mówi:
            - No ja i nie ja...



            i to


            Trwa wykład na uczelni u profesora, który bardzo nie lubi jak mu
            się przerywa w trakcie wykładu. Nagle w końcu sali niecierpliwy
            Jasio cały czas podnosi rękę.
            Profesor po kilku minutach nie wytrzymuje i mówi:
            - Doskonale wszyscy wiedzą, że nie lubię jak mi się przeszkadza,
            ale skoro pan już mi przerwał to proszę.
            - Mam jedno pytanie.
            - Czy ono jest związane z tematem? - pyta profesor.
            - Z filzoficznego punktu widzenia nie bardzo i może się ono
            wydać śmieszne a nawet banalne dla profesora.
            - Pracuję w tym fachu już 30 lat i z doświadczenia wiem, że nie
            ma głupich pytań są tylko głupie odpowiedzi. A więc proszę
            niech pan pyta.
            - Jeżeli nogami stanę na tory kolejowe a rękoma złapię się
            trakcji elektrycznej - to czy pojadę jak tramwaj?
            Zamieszczone przez Jaco
            Bas – zajebisty koleś. Bardzo go lubię i szanuję


            RAAK

            Komentarz


            • Te dwa pierwsze denne i stare - juz slyszalem, ale trzeci mnie rozłożył
              Warszawa

              Komentarz


              • http://www.sfd.pl/1/images/20020701180836.gif
                takie sobie, ale sam pomysł fajna
                Przygoda, przygoda, każdej chwili szkoda

                !!! LEGIA WARSZAWA !!!

                Komentarz


                • Doskonale czerwony Kapturek idac lasem spotyka wilka. W koszyczku
                  Kapturek ma n+1 protonow i n neutronow. Zderzaja sie doskonale
                  sprezyscie i zbliazaja do domku babci po quasi sinusoidzie z pulsacja
                  katowa w. Jezeli domek babci jest bombardowany bozonami z dwururki
                  gajowego, uzasadnic, dlaczego oczy babci powiekszyly sie k-krotnie.
                  UWAGA: w chwili k-tego wystrzalu wilk zrozniczkowal las po czasie.
                  Wilk jest nierozciagliwy i przesuniety w fazie o pi/2 wzgledem
                  gajowego. Oblicz impedancje ukladu wilk - czerwony kapturek -
                  dwururka.

                  Pod drzewkiem lezy sobie myszka. Przychodzi wiewiorka:
                  - Co robisz?
                  - Opieprzam sie.
                  Wiewiorka wskoczyla na galazke i lezy. Przyszedl kotek.
                  - Co robicie?
                  - Opieprzamy sie.
                  Kotek wskoczyl na galazke tuz nad wiewiorka. Nadlecial wrobelek.
                  - Co robicie?
                  - Opieprzamy sie.
                  Wrobelek usiadl na czubku drzewka. Nagle wyskakuje wilk i zjada
                  myszke, wiewiorke i kotka, bo do wrobelka nie dosiegnal.
                  Jaki z tego moral?
                  Opieprzac mozna sie tylko na gorze

                  Zakonnica pyta dzieci kim chcialyby byc w przyszlosci.. no i po
                  kolei:
                  - Stas - ja chce byc marynarzem
                  - brawo brawo.. slicznie Stasiu
                  - Marysia - ja chce byc pielegniarka
                  - bardzo ladnie Marysiu
                  - Krzysiu - ja chce byc strazakiem
                  - o jak cudnie Krzysiu..
                  itp itd
                  Zglasza sie Malgosia:
                  - A ja chce byc prostytutka!
                  - ZE CO??? COS TY POWIEDZIALA?? KIM CHCESZ BYC??
                  - Prostytutka!!
                  - Ufff.. na Boga! Cale szczescie.. wydawalo mi sie ze powiedzialas
                  'protestantka'

                  Było sobie 2 zapalonych "moczykijkow". Jezdzili lapac, gdzie sie da.
                  Pewnego razu uslyszeli o niesamowitych atrakcjach zwiazanych z
                  zimowymi polowami spod lodu. Znalezli wiec piekne miejsce, w
                  niesamowitej okolicy- gory, jeziora, lasy- cudenko. Rybki same
                  wskakiwaly ponoc na haczyk...Pojechali. Na miejscu wizyta w sklepiku-
                  po pare drobiazgow. Takie tam- jak to zwykle dla wwdkarzy. No i
                  niezbwdnik- swiderek do lodu...Sprzedawca uprzejmy, taktowny. Trochę
                  sie jednak zdziwil, jak po godzinie przylecial jeden z kolesi po
                  nastepny swiderek... Ale co tam, w koncu bylo ich do pary... Za
                  godzinke- znowu- "poprosze swider"... To samo ponownie za nastepna
                  godzinke...Sprzedawce zaczyna ogarniac ciekawosc, tlumiona jednak
                  przez takt i doswiadczenie... Jednak kiedy sytuacja znow sie powtarza-
                  wpada gosc i mowi "poprosze wszystkie swidry do ludu, jakie pan tu
                  ma", nie wyrabia- delikatnie pyta:
                  - Jak tam, chlopcy, leci?
                  Na to wedkarz smutnym glosem:
                  - Słabiutko, nawet jeszcze nie zwodowaliœmy lodki ((
                  Warszawa

                  Komentarz


                  • Ja teraz zapodaje dwa fajne linki

                    a) Gazeta Wyborcza zrobiła wszystkie bramki MS2002 we flashu, ekstra sprawa

                    http://www2.gazeta.pl/mundial/0,31583.html


                    b) gierka w której wcielasz sie w Roberto Baggio

                    http://www.robertobaggio.com/games/index.asp
                    Niedowiarki, czcze umysły pełne są obawy,
                    że na lewym brzegu Wisły nie ma juz Warszawy.

                    Że gdzie dawniej stały domy dziś porasta trawa...
                    choć nie taka jak przed laty ale jest WARSZAWA

                    Komentarz


                    • http://www.starterupsteve.com/swf/teachme.html


                      :buhaha: :buhaha:
                      Zamieszczone przez Jaco
                      Bas – zajebisty koleś. Bardzo go lubię i szanuję


                      RAAK

                      Komentarz


                      • Babcia krzyczy do Jasia:
                        * Jasiu co ty tam robisz na strychu?
                        * A wale konia babciu - odpowiada Jasiu
                        * Na to babcia:
                        * Wal go mocniej. Pomyśleć, gdzie to bydle wlazło!


                        Zona w czasie stosunku pyta sie meza:
                        - A jesli urodzi sie nam dziecko to jak damy mu na imie ?
                        Maz bierze prezerwatywe i robi jeden supelek, drugi, trzeci, po dwudziestym mówi:
                        - Jesli sie stad wydostanie to nazwiemy go MacGyver.


                        Gdy rozwodzi się małżeństwo, wina zawsze leży po obu stronach.
                        ŻONY I TEŚCIOWEJ !!!


                        Mąż do żony:
                        - Jutro kupię kilka kondomów o różnych smakach, a ty po ciemku zgadniesz jaki to smak...
                        Żona:
                        - OK.
                        Na drugi dzień, żona próbuje i mówi:
                        - Serowo-cebulowe???
                        Mąż:
                        - Głupia! Jeszcze nie założyłem!
                        :buhaha:
                        "Obelgi - to argument tych, którzy nie mają argumentów."

                        Komentarz


                        • Spotkało się trzech francuzów.
                          Wino, szampan, koniak... Posiedzieli, pogadali, kulturalnie się pożegnali i rozeszli.
                          Spotkało się trzech rusków.
                          Wóda, samogon, spiryt... Posiedzieli, dali sobie raz po ryju, kulturalnie się pożegnali i rozeszli.
                          Spotkało się trzech arabów.
                          Ostrzelali autobus, uprowadzili samolot i wysadzili się w powietrze...
                          Oto do czego prowadzi prohibicja.




                          Jest pozar, przyjechala straz pozarna.
                          Z dachu budynku zeskakuja ludzie
                          a strazacy lapia ich na dole.
                          Skacze pierwszy - zlapali,
                          skacze drugi - zlapali,
                          skacze trzeci - zlapali.
                          Skacze murzyn - nie zlapali.
                          Strazak drze siez dolu:
                          Eeee - bez przesady!
                          Spalonych nie zrzucajcie!





                          Był sobie gość, którego od jakiegoś czasu strasznie bolała
                          > > głowa. Na początku wytrzymywał, jechał na tabletkach, ale po
                          > > jakimś czasie już nie mógł. Poszedł do lekarza. Ten go
                          > > zbadał, obejrzał i mówi:
                          > > - No cóż, wiem jak pana wyleczyć, ale będzie to wymagało
                          > > usunięcia jąder.
                          > > Ma pan bardzo rzadki przypadek naciskania jąder w podstawę
                          > > kręgosłupa. Nacisk powoduje ból głowy. Jednym sposobem przyniesienia
                          panu
                          > > ulgi jest usunięcie jąder.
                          > > Co pan na to?
                          > > Gościu zbladł i myśli. Jak to będzie bez jąder no i w
                          > > ogóle. Jednak doszedł do wniosku, że z takim bólem głowy to nie da rady
                          > > żyć
                          > > i postanowił iść pod nóż". Mija kilka dni, gościu po zabiegu, główka już
                          > > nie
                          > > boli. Jednak czuł, że bezpowrotnie stracił cos ważnego. Postanowił
                          sobie
                          > > to, przynajmniej tymczasowo, zrekompensować nowym ciuchem.
                          > > Wchodzi do sklepu i mówi:
                          > > - Chcę nowy garnitur!
                          > > Sprzedawca zmierzył go wzrokiem i mówi:
                          > > - Rozmiar 44?
                          > > - Tak, skąd pan wiedział?
                          > > - To moja praca...
                          > > Gościu przymierzył, pasuje idealnie!
                          > > - Może do tego nowa koszula?
                          > > - Niech będzie.
                          > > - Rozmiar 37?
                          > > - Tak, skąd pan wiedział?
                          > > - To moja praca...
                          > > Gościu założył koszulę, leży jak ulał.
                          > > - To może jeszcze nowe buty?
                          > > - A niech będą i nowe buty.
                          > > - Rozmiar 8,5?
                          > > - Tak, skąd pan wiedział?
                          > > - To moja praca...
                          > > Gościu przymierza buty, są idealnie dopasowane.
                          > > - No to może nowe slipki?
                          > > Chwila wahania.
                          > > - Jasne, przecież przydadzą mi się nowe slipki.
                          > > - Rozmiar 36?
                          > > - Ostatnio nosiłem 34...
                          > > - Nie mógł pan nosić 34. Powodowałyby ucisk jąder w
                          > > podstawę kręgosłupa i miałby pan cholerny ból głowy...




                          i najlepszy



                          Trzy małżeństwa : starsze, w średnim wieku i
                          > > > > > > > nowo - poślubione postanowiły przystąpić do pewnego
                          > > > > > > > Kościoła. Pastor powiedział im: - W naszym Kościele mamy
                          > > > > > > > specjalne wymagania wobec nowo przyjmowanych parafian.
                          > > > > > > > Musicie powstrzymać sie przez dwa tygodnie od seksu.
                          > > > > > > > Pary zgodziły sie i powróciły do niego po dwóch tygodniach.
                          > > > > > > > Pastor najpierw spotkał sie ze starszym małżeństwem i zapytał:
                          > > > > > > > - Czy umieliście powstrzymać sie przez dwa tygodnie od seksu?
                          > > > > > > > - Bez problemu, ojcze! - odpowiedział starszy mężczyzna:
                          > > > > > > > - Gratulacje, witajcie w naszym Kościele - rzekł im pastor.
                          > > > > > > > Następnie spotkał sie z parą w średnim wieku i zapytał:
                          > > > > > > > - Czy umieliście powstrzymać sie przez dwa tygodnie od seksu?
                          > > > > > > > - W pierwszym tygodniu szło nam całkiem dobrze. Potem jednak
                          > > > > > > > musiałem sie przenieść na kanapę ale i tak... No, ojcze,
                          > > > > > > > nie wytrzymaliśmy! - powiedział mężczyzna. - Nic to.
                          > > > > > > > Witajcie, dzieci, w naszym Kościele - rzekł im pastor.
                          > > > > > > > Potem pastor spotkał sie z para młodych i zapytał:
                          > > > > > > > - Czy umieliście powstrzymać sie przez dwa tygodnie od seksu?
                          > > > > > > > - Nie, ojcze, nie umieliśmy sie powstrzymać - odrzekł
                          > > > > > > > smutno chłopak.
                          > > > > > > > - Co sie stało? - zapytał pastor.
                          > > > > > > > - Moja żona sięgnęła po puszkę z kukurydzą stojącą na półce
                          > > > > > > > i puszka spadła jej na ziemie. Kiedy sie pochyliła nisko,
                          > > > > > > > by ja podnieść, nie mogłem sie powstrzymać i musiałem dać
                          > > > > > > > upust żądzy...
                          > > > > > > > - No tak, macie świadomość, ze nie możecie wejść do
                          > > > > > > > naszego Kościoła - mówi pastor.
                          > > > > > > > - Gorzej ojcze, mamy świadomość, że nie możemy więcej
                          > > > > > > >wejść do Tesco
                          Zamieszczone przez Jaco
                          Bas – zajebisty koleś. Bardzo go lubię i szanuję


                          RAAK

                          Komentarz


                          • Królik Wariat

                            O tu!

                            Komentarz


                            • Autobus, całkiem zadbane ale po imprezie małżeństwo, on siedzi, ona nad nim stoi i się kiwa,
                              on: "siadaj"
                              ona:"cicho"
                              on: "siadaj"
                              ona:"cicho"
                              on: "siadaj"
                              ona:"cicho, myślę",
                              autobus zakręca, pani traci równowagę i ląduje głową w dół na schodach autobusu. On nie podnosząc się z miejsca komentuje "ale żeś ***** wymyśliła".

                              Komentarz


                              • http://viral.lycos.co.uk/games/condomgame.html


                                Walczymy z przyrostem naturalnym Wkrecajaca gierka.
                                Niedowiarki, czcze umysły pełne są obawy,
                                że na lewym brzegu Wisły nie ma juz Warszawy.

                                Że gdzie dawniej stały domy dziś porasta trawa...
                                choć nie taka jak przed laty ale jest WARSZAWA

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X