Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Bij Warszawiaka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Bij Warszawiaka



    Artykuł: http://kiosk.onet.pl/art.asp?DB=162&...129168&KAT=239

    A ja mam ich w dupie...

    A w Warszawie wszystko 2x wiecej kosztuje, ale oni nie wiedza, po co...

  • #2
    W końcu ujrzeliśmy tą "słynną" koszulkę

    Komentarz


    • #3
      Wszędzie są ludzie i parapety, a że Warszawa duże miasto to przy takim samym procencie jak w innych miastach ilościowo jest ich więcej.

      Ale chyba z tym - Jestem Warszawiakiem zamiast nazwiska to chyba trochę przesadzili

      Jakoś sobie nie wyobrażam że w wpadam do kibla gdzieś na Mazurach i krzycze "bede sikał jestem Warszawiakiem"

      Acha trochę pojeździłem po Polsce (zwłaszcza Mazury) i jak się normalnie zachowywałem do miejscowych to z reguły ludzie byli w porządku do mnie (oczywiście jakieś przypadki hardkorowe się zdarzały ale jak to wszędzie się zdarza od czasu do czasu).

      Acha jak jesteś burakiem to nieważne czy urodziłeś się w Warszawie, Krakowie, Gołdapi czy Dyszobabie i tak wcześniej czy później to wyjdzie.

      Komentarz


      • #4
        kompleksy kompleksy a gdyby nie Warszawa to mogli by sobie skarpete do gara wlozyc...
        Jeszcze nie czas, zeby odchodzic. Pozstalo tak wiele rzeczy , ktore mamy zrobic. Aby opuscic ten swiat jestesmy zbyt mlodzi. Jeszcze nie czas.....

        Komentarz


        • #5
          Zamieszczone przez M_I_G
          kompleksy kompleksy a gdyby nie Warszawa to mogli by sobie skarpete do gara wlozyc...
          Myslę że problem jest nieco bardziej złożony

          Komentarz


          • #6
            TO tu ten sam temat też istnieje??

            W ogóle Polska z tymi swoimi krainami, podziałami itp to jest śmieszna. nO ale to ejst właśnie fajne, że w Polsce niby te podziały są, a jak wyjedzie się gdzies za granicę na przykład, to w ogóle nie ma znaczenia, że jesteś z warszawy, Katowic czy Poznania. Ważne że jesteś Polakiem, wtedy to nawet ci,co "Nie Są Warszawiakami" sa dumni ze stolicy
            jeszcze jedną rzecz słyszałam, ponoć każdy,kto przyjeżdża do warszawy,to się jej boi - CZEMU?
            Czekając na dzień w którym spełnią się marzenia nie chcę być tym, co nie ma nic do powiedzenia
            /Chillout squad/

            Komentarz


            • #7
              ejjj ja tez pierwszy raz jak walilem sam na Wawe to sie balem ze moge wpierdol dostac i takie tam! ale sie pzrekonalem ze wcale tak nie musi byc ! nie wiem moze ludze sa zacowani ale gdzie ale gdzie slysze ze jak zamieszkasz w wawie to cie ona zmieni ze nie da sie w niej wytrzymac i ten caly smrut co smierdzi jaks ie wyjdzie z centralnego! takie sa opinije wsumie ludzi nie mieszkajacych w warszawie! mi tam to nie pzreszkadza ja planowalem swoja pzryszlasc z wawa ale wyszlo jak wyszlo i wlasnie tego zlauje bo skonczyl mi sie pewien etap w zyciu nie dawno i wybrlem co innego i to byl blod! ze 3 latateu nie zamieszkalem w warszawie bo napewno bym sie lepiej czuli bym byl tam co mnie najbardziej w tej chiwli trzyma czyli MOJA LEGIA! ale i tak w tym sezonie jestem na kazdym meczyku w wawie! pozdrawiam wszytkich Warszawiakow ))))) i jebcie to co pisza na temat wasz nie ma co sie pzrejmowac!
              Walczyć Trenować Warszawa musi Panować !

              Komentarz


              • #8
                Zamieszczone przez MaxyM
                Nie czytałem artykułu z linku podanego przez MaxyMa, bo jest jak dla mnie za długi :> Więc nie zabieram głosu na ten temat.

                Zrobię tylko uwagę odnośnie wklejonego tu zdjęcia.
                Tak was derażni ta koszulka, razem z tym co z sobą niesie to hasło, a sami w większości zniżacie się do podobnego - dla mnie śmiesznego - poziomu robiąc\zamawiając sobie koszulkę z nadrukiem "Jesteśmy waszą stolicą".

                Tak więc po co to oburzenie?
                Jestem, a tak jakby mnie nie było...
                Nie ma mnie, a tak naprawdę jestem...

                Komentarz


                • #9
                  Myśle ,że przesłanie jesteśmy waszą stolicą , zwłaszcza w kwestii sportu było pewnego rodzaju odzewem na , niechęć całej polski która jest ukazywana na prawie wszystkich stadionach w naszym kraju. hmm przynajmniej w moim wypadku tak jest ze ewentualne okazywanie miłosci i zwiazku z Warszawą , ma za przesłanie właśnie to że jestem dumny z tego że tu sie urodziłem, mieszkam i emocjonalnie w tym miejscu czuje sie najlepiej, a nie chodzi o to iż '' jestem lepszy od Ciebie BO jestem z Warszawy'' - to jest oczywiście kwestia indywidualna , lecz mysle ze wiele osób ma takie same poglądy.
                  pozdr.
                  Jesteś panem własnego losu.

                  Komentarz


                  • #10
                    Zamieszczone przez Unico
                    Tak was derażni ta koszulka, razem z tym co z sobą niesie to hasło, a sami w większości zniżacie się do podobnego - dla mnie śmiesznego - poziomu robiąc\zamawiając sobie koszulkę z nadrukiem "Jesteśmy waszą stolicą".

                    Tak więc po co to oburzenie?
                    Sami w większości (...) zamawiacie koszulki z napisem (...)
                    Czyli jakiś milion koszulek zamówiliśmy?

                    Miałem nie zabierać głosu w tej idiotycznej moim zdaniem debacie. Ale tak - po pierwsze z arykułu bije taka prawda, że osobnik chwalący się "z Warszawy jestem" zazwyczaj wcale z niej nie jest. Po drugie znakomita większość omawianego chamstwa to wynik działań ludności napływowej.

                    Nie czuję się lepszy ani gorszy dlatego, że urodziłem się w Warszawie, dlatego że częśc mojej rodziny jest związana z tym miastem od pokoleń. Jestem zdania że miejsce urodzenia nie wpływa na stopień wartościowania człowieka.
                    Mnie ta koszulka antywarszawska śmieszy. Bardzo. Jest dla mnie manifestacją kompleksów "nosiciela".

                    A chamstwo, które z definicji ludzie myslący w sposób podobny do prezentowanego w artykule jest typowe nie tyle dla "Warsiawiaków" ale dla "nowobogackich w pierwszym pokoleniu". Niestey u nas (w Warszawie) jest ich najwięcej.

                    Każdy przykład lokalnego szowinizmu jest w mojej ocenie czymś chorym. A argumenty typu - "może moja koszulka jest gupia, ale twoi ziomale mają jeszcze gupsze" są dobre - ale w przedszkolu.

                    Ah, może jeszcze zechcesz wyjaśnić cóż znaczy to hasło i co ze sobą niesie. Bo moim zdaniem niepotrzebny kompleks niższości/wyższości. Zależy od modelu.

                    Pozdrawiam.
                    For those about to rock,
                    I salut you!!!

                    Komentarz


                    • #11
                      Zamieszczone przez Keleborn
                      Zamieszczone przez Unico
                      Tak was derażni ta koszulka, razem z tym co z sobą niesie to hasło, a sami w większości zniżacie się do podobnego - dla mnie śmiesznego - poziomu robiąc\zamawiając sobie koszulkę z nadrukiem "Jesteśmy waszą stolicą".

                      Tak więc po co to oburzenie?
                      Sami w większości (...) zamawiacie koszulki z napisem (...)
                      Czyli jakiś milion koszulek zamówiliśmy?

                      Miałem nie zabierać głosu w tej idiotycznej moim zdaniem debacie. Ale tak - po pierwsze z arykułu bije taka prawda, że osobnik chwalący się "z Warszawy jestem" zazwyczaj wcale z niej nie jest. Po drugie znakomita większość omawianego chamstwa to wynik działań ludności napływowej.

                      Nie czuję się lepszy ani gorszy dlatego, że urodziłem się w Warszawie, dlatego że częśc mojej rodziny jest związana z tym miastem od pokoleń. Jestem zdania że miejsce urodzenia nie wpływa na stopień wartościowania człowieka.
                      Mnie ta koszulka antywarszawska śmieszy. Bardzo. Jest dla mnie manifestacją kompleksów "nosiciela".

                      A chamstwo, które z definicji ludzie myslący w sposób podobny do prezentowanego w artykule jest typowe nie tyle dla "Warsiawiaków" ale dla "nowobogackich w pierwszym pokoleniu". Niestey u nas (w Warszawie) jest ich najwięcej.

                      Każdy przykład lokalnego szowinizmu jest w mojej ocenie czymś chorym. A argumenty typu - "może moja koszulka jest gupia, ale twoi ziomale mają jeszcze gupsze" są dobre - ale w przedszkolu.

                      Ah, może jeszcze zechcesz wyjaśnić cóż znaczy to hasło i co ze sobą niesie. Bo moim zdaniem niepotrzebny kompleks niższości/wyższości. Zależy od modelu.

                      Pozdrawiam.
                      Bingo, ostatnie zdania są najtrafniejsze.

                      Jak Cię ciekawi moje zdanie na ten temat to zajrzyj do innego tematu o robieniu koszulek. Nie chce mi się tego jeszcze raz powtarzeć. Dzisiaj jestem leniwy :>

                      Tylko zaznaczę że nie jestem zwolennikiem tych koszulek - ani jednej ani drugiej. Z tym, że Ciebie śmieszy tylko ta anty-warszawska, a mnie także ta pro-warszawska, która też może być objawem - uwaga za chwilę w tym zdaniu pojawi się wasze ulubione słowo - kompleksów :> .
                      Jestem, a tak jakby mnie nie było...
                      Nie ma mnie, a tak naprawdę jestem...

                      Komentarz


                      • #12
                        Z tym, że Ciebie śmieszy tylko ta anty-warszawska, a mnie także ta pro-warszawska, która też może być objawem - uwaga za chwilę w tym zdaniu pojawi się wasze ulubione słowo - kompleksów :> .

                        Niekoniecznie. Powiem szczerze - nie widziałem na ulicy nikogo w takiej koszulce, a ponieważ nie jeżdzę na wyjazdy nie widziałem również na meczu. Nie znam historii tych koszulek, nie wiem co spowodowało ich powstanie, ukąsiłeś mnie słowem "większość".

                        Śmieszy mnie każdy przejaw szowinizmu lokalnego: "nie jestem z Warszawy", "jesteśmy waszą stolicą" czy szaliki "Lecha Poznań na temat tego kogo akurat :* " Nie założyłbym koszulki z napisem "jesteśmy waszą stolicą", założyłbym koszulkę z napisem "Legia to my".

                        Niestety - to co mnie śmieszy u innych wywołuje agresję i chęć mordu. I to głównie dlatego oglądamy mecze w klatkach, zamiast stadionów,

                        Uważasz, że kompleks to nasze ulubione słowo? :buhaha:
                        For those about to rock,
                        I salut you!!!

                        Komentarz


                        • #13
                          Wiesz Unico sadze ze gdyby nie koszulka "Nie jestem z Warszawy" to projekt naszej by nie powstal...
                          ________________________________________

                          _______________________________________
                          mnie tu nie ma

                          Komentarz


                          • #14
                            Zamieszczone przez szczepan
                            Wiesz Unico sadze ze gdyby nie koszulka "Nie jestem z Warszawy" to projekt naszej by nie powstal...
                            No to już wiem skąd się wzięła nasza koszulka.
                            For those about to rock,
                            I salut you!!!

                            Komentarz


                            • #15
                              Zamieszczone przez Keleborn
                              Zamieszczone przez szczepan
                              Wiesz Unico sadze ze gdyby nie koszulka "Nie jestem z Warszawy" to projekt naszej by nie powstal...
                              No to już wiem skąd się wzięła nasza koszulka.
                              ale to od poczatku bylo wiadomo? przeciez Ems pisal o tym...
                              ________________________________________

                              _______________________________________
                              mnie tu nie ma

                              Komentarz

                              Pracuję...
                              X