Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Inner City Life

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
    No, gdyby Janusz polskiej polityki został prezydentem RP te androny mogłyby wyglądać np. tak:

    "Właśnie dowiedziałem się, że doszło do inwazji FR od strony Królewca i Grodna. Właściwe służby już zostały poinformowane. Na czas inwazji uruchomiliśmy jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej. Powołałem sztab kryzysowy – po posiedzeniu i pierwszych ustaleniach poinformujemy o skali problemu i dalszych działaniach" – napisał Kowalski na swoim profilu na Twitterze.
    No chyba, że będzie na urlopie, dupa blada.
    Jak ja się cieszę, że mieszkam w Lublinie, do Warszawy zwykle jeżdżę 1 sierpnia(rok temu byłem na Rakowieckiej ehhh nie da się opisać) i 11 listopada . Prezydent miasta z PO Żuk jest jaki jest ale kuurwa nie wystrzymałbym psychicznie z z taką tęczą trzaskowską w stolicy ukochanego kraju.

    Komentarz


    • Trzaskowski amatorze, podaj się do dymisji.
      Do piątku na Wiśle poniżej mostu północnego łowiłem przepiękne ryby, co wyjście to niesamowite wrażenia z ilości gatunków oraz pięknych i zdrowych ryb. Znowu trucizna w wodzie, znowu degradacja tego co się odbudowało.
      Serce boli. Na serio.
      I wkurzaj się na nasz charakter strączku łuskany
      Spytasz skąd jestem? Powiem z dumą: z Warszawy

      To warszawskie ballady ...

      Komentarz


      • Zamieszczone przez Marcino Zobacz posta
        Trzaskowski amatorze, podaj się do dymisji.
        Do piątku na Wiśle poniżej mostu północnego łowiłem przepiękne ryby, co wyjście to niesamowite wrażenia z ilości gatunków oraz pięknych i zdrowych ryb. Znowu trucizna w wodzie, znowu degradacja tego co się odbudowało.
        Serce boli. Na serio.
        Właśnie zwalił winę na urzędujących w 2005 i 2006 r
        349meczów*
        71 goli*
        58 asyst*

        jest tylko jeden King!!!!

        *dane mam nadzieję ulegną jeszcze kiedyś zmianie

        Komentarz


        • No dobre, standard
          I wkurzaj się na nasz charakter strączku łuskany
          Spytasz skąd jestem? Powiem z dumą: z Warszawy

          To warszawskie ballady ...

          Komentarz


          • Zamieszczone przez Benek Zobacz posta

            Właśnie zwalił winę na urzędujących w 2005 i 2006 r
            To połowa prawdy, bo czynnikiem decydującym jest brak księżyca. A wiadomo, jakich dwóch ukradło księżyc

            Ps. Mapet, czytaj prawdę i zapierdzielaj ją roznosić po tłiterkach, zanim inne mapety ciebie ubiegną

            Ps.2 - czy jest jakaś szansa, wobec tego wszystkiego, na usunięcie tęczowego deba i zarząd komisaryczny?

            Komentarz


            • Zamieszczone przez szaka Zobacz posta
              W przeddzień inauguracji nowego roku szkolnego, pane prezydęte zapewnia dzieciaczkom wodę smakową - smaczną, zdrową i darmową, nic tylko brać do szkół i smakować. Tego zazdrości reszta Polski, zazdroszczą na zachodzie, wschodzie, ameryce a nawet antypodach! A tu, jak zwykle, kilku malkontentów się znajdzie...
              A jaka radość dla mapeckich zdupydomordyzaurów, toż to smaki zapomnianego dzieciństwa, utraconej młodości i kolorowej teraźniejszości
              Mieszkasz w Warszawie i nie wiesz gdzie jest ujęcie wody?
              "W kraju, w którym ludzie nienawidzą swoich rodaków" - Taco
              „Was, przyjaciele, czeka wspólna praca. Rządźcie, niech chory kraj do zdrowia wraca”. - Szekspir

              Komentarz


              • ...
                Ostatnio edytowany przez szaka; [ARG:4 UNDEFINED].

                Komentarz


                • Wieści są takie, że rurociąg pod Wisłą za 700mln zł jest do rozbiórki i wybudowania na nowo. Co ciekawsze w piątek zakończono badania nad stanem instalacji i kosztowały one 1mln zł, oczywiście wszystko wyszło ok, a dzień później się rozpadło. Tam jest kamera nad rurami w tym tunelu, nic nie wykazała w piątek, a już w piątek siedząc nad Wisłą w Jabłonnie było czuć lekki smród z wody, zatem coś już się sączyło.
                  I wkurzaj się na nasz charakter strączku łuskany
                  Spytasz skąd jestem? Powiem z dumą: z Warszawy

                  To warszawskie ballady ...

                  Komentarz


                  • Komentarz


                    • Inż. Waś o „Czajce”: Polsce grozi kara w wysokości 5 mld euro za brak systemu zbierania ścieków

                      Jeśli obiecujemy, że Wam damy to Wam damy.
                      I to bez względu na to, ile będziecie musieli za to wszystko zapłacić

                      Komentarz


                      • Zamieszczone przez sephrioth1916 Zobacz posta
                        Inż. Waś o „Czajce”: Polsce grozi kara w wysokości 5 mld euro za brak systemu zbierania ścieków

                        To ja już wole wierzyć w druga bzdurę: sabotaż.
                        choc mając Kamińskiego jako koordynatora to już tak głupia teza to nie jest.
                        "W kraju, w którym ludzie nienawidzą swoich rodaków" - Taco
                        „Was, przyjaciele, czeka wspólna praca. Rządźcie, niech chory kraj do zdrowia wraca”. - Szekspir

                        Komentarz


                        • No dokładnie, zamach. Sam Kaczyński osobiście dokonał sabotażu.
                          Lepiej być ciemniakiem niż pedałem i lewakiem!

                          Komentarz


                          • Komentarz


                            • W niedzielę 20.09 w lokalu krowarzywa ( Żelaznej Bramy 1, Warszawa ) kelner nie obsłużył pary, która wracała z Marszu dla Życia. Jak komuś się nudzi i ma konto na google warto odpowiednio ocenić ich tolerancję, skoro nawet nie dają opcji skosztować swojej cieciorki
                              ,
                              szczegóły w cytacie:

                              Drodzy! Post będzie dość długi, ale warto przeczytać go do końca. Przetłumaczyłam dla Was z francuskiego tekst, który napisał Marc. Marc jest Francuzem mieszkającym ze swoją żoną Martą w Warszawie. Spotkaliśmy ich na Marszu dla życia i rodziny. Oto co im się przydarzyło w drodze z Marszu do domu.
                              "Gdy wracaliśmy z marszu dla życia, spotkała nas bardzo przykra przygoda… Pozwolę sobie podzielić się z wami krótką refleksją. Napisałem ją po powrocie.
                              Po powrocie z marszu dla życia i rodziny w Warszawie, w Polsce. Było nas kilka tysięcy maszerujących spokojnie w obronie, nawet nie wartości, ale po prostu zwykłych oczywistości: dzieci mają prawo się narodzić, mają prawo mieć ojca i matkę, mają prawo do edukacji, która pomoże im w zaakceptowaniu ich naturalnej seksualności i nauczy szacunku do poprzednich pokoleń… Gdyby powiedziano mojej babci, gdy była młoda, że dożyje epoki, w której obrona takich „wartości” wyklucza was i wzbudza nienawiść milionów osób, nie uwierzyłaby.
                              Na marszu dostaliśmy małą, żółtą naklejkę. Na środku narysowany jest płód w czerwonym kolorze, a pod nim widnieją dwa słowa: „Ratuj mnie!”
                              Po zakończeniu marszu i końcowym błogosławieństwie następującym po konferencji i mszy świętej, moja żona i ja zdecydowaliśmy się pójść na burgera do małej restauracji znajdującej się nieopodal metra, którym mieliśmy wrócić do domu. Rzeczona restauracja serwuje wegetariańskie burgery i znajduje się w Hali Gwardii. Jest to piękna fabryka z cegieł przekształcona w zadaszony targ, na którym obok stoisk lokalnych rzemieślników działają małe restauracje oraz różne bary typu „street food”. Krótko mówiąc, miejsce dość sympatyczne, choć trochę za bardzo „modne”… Wchodząc, zauważamy wiele wrogich spojrzeń. Wzrok patrzących zatrzymuje się na naszych piersiach, potem krzyżuje ze wzrokiem sąsiadów, wymieniają między sobą jakieś komentarze, potem znów natarczywie się przyglądają z mieszanką pogardy i agresji: nie zdjęliśmy naklejek przyklejonych do naszych ubrań, podarowanych nam na marszu… Na jednym ze stoisk „street food” widzimy słynną „tęczową flagę” z gwiazdą Dawida. Jesteśmy na terytorium wroga. Idąc dalej przez hałaśliwą halę, odczuwamy rosnące w nas poczucie zagrożenia. Gdy czytamy menu, para o nieokreślonej płci śmieje się ostentacyjnie wytykając nas palcem.„Witajcie w krainie tolerancji”, mówię sobie w duchu… Do baru, przy którym stoimy, podchodzi kelner, przygląda się nam uważnie przez swoją antycovidową szybkę z pleksiglasu. Przywitawszy się z nim z uśmiechem, moja żona grzecznie wskazuje kanapkę, którą chce zamówić.
                              - Kelner:„Czy są Państwo członkami jakiejś organizacji pro-life?”
                              - Moja żona:„Nie, ale wracamy z marszu dla życia.”
                              - Kelner:„W takim razie Państwa nie obsłużę”.
                              Twarz mojej żony przybiera barwy wszystkich kolorów tęczowej flagi, która powiewa w pobliżu. Zamurowało ją. Przejmuję rozmowę: „Bardzo dobrze, w tych okolicznościach, nie chcemy już niczego. Do widzenia.” Biorę moją żonę za rękę, wychodzimy, wciąż oszołomieni wrogością tych ludzi. Wychodząc z fabryki, myślę o tym fragmencie Ewangelii:Gdyby was gdzieś nie chciano przyjąć
                              i nie chciano słuchać słów waszych,
                              wychodząc z takiego domu albo miasta,
                              strząśnijcie proch z nóg waszych.”
                              Mateusz 10, 14
                              Zjemy w domu, w spokoju. Na peronie metra znów widzimy te same wrogie spojrzenia. Słyszymy szepty, gdy przechodzimy. Jedna osoba, bez żadnych kompleksów, pokazuje nas palcem. Kilka dni temu, na podobnym peronie metra, dwie lesbijki, obie w bardzo króciutkich szortach i całe w piercingu, całowały się namiętnie. Jedna z nich z dumnie prezentowała swoją torbę w paski w 6 kolorach lobby LGBT. Taki sam tłum, to samo metro: nikt nie ma odwagi spojrzeć. To byłoby homofobiczne. Niech sobie robią co chcą. To ich życie, ich poglądy, ich wybór. Wszyscy starają się je ignorować, dając wyraz „szacunku”. Ale odświętnie ubrana para, on w czarnych spodniach, ona w długiej sukience, która miała odwagę przykleić sobie do ubrania naklejkę o średnicy 6 cm przedstawiającą dziecko, nie…tylko nie to! To jest nie do przyjęcia.
                              No właśnie, kilka retorycznych pytań do kelnera, o którym mowa powyżej: jeśli nie jesteś pro-file to znaczy, że jesteś pro-death? Dlaczego logo przedstawiające dziecko oburza cię do tego stopnia, że nie chcesz obsłużyć swoich klientów? Wy, którzy żądacie tolerancji od wszystkich tych, którzy nie akceptują dyktatury LGBT+ , dlaczego nie dajecie przykładu?
                              Czyżby hasła o miłości i tolerancji były skierowane tylko do tych, którzy myślą jak wy?
                              Dziękuję za ten pokaz hipokryzji.
                              Jak widać, nie trzeba być czarnym ani homoseksualistą, aby stać się przedmiotem segregacji. Dziś, można nam odmówić kanapki z powodu rysunku kilkucentymetrowego płodu.
                              prolife PL

                              Komentarz


                              • Szczątki osiemnastu osób, szesnastu mężczyzn i dwóch kobiet, ofiar komunistycznego totalitaryzmu, odnaleźli w ciągu ostatnich czterech miesięcy archeolodzy z Biura Identyfikacji i Poszukiwań Instytutu Pamięci Narodowej pracujący pod kierunkiem profesora Krzysztofa Szwagrzyka na terenie dawnego Więzienia NKWD i UB tzw. Toledo w Warszawie przy ulicy Namysłowskiej.
                                Ogromny szacunek dla ludzi z IPN za ich tytaniczną pracę.
                                "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
                                Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
                                Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
                                Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
                                "
                                Janusz Waluś - czekaMY!

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X