Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Foxie moze UPR-owi blizej jest do po i sld niz do pis-u ?
    a moze upr zawsze przeciw wszystkim ?
    Czas kończyć z baranami na forumce

    Komentarz


    • No i lecimy...

      Niesiołowski: Wróci 40-procentowy podatek

      PO, która w końcu przyznała, że kryzys jest o wiele poważniejszy, niż do tej pory sądziła, ma sposób na łatanie budżetu. Sięgnie do naszych kieszeni. W 2010 roku prawdopodobnie wzrosną podatki. "Mówi się o powrocie do 40-procentowej stawki" - twierdzi wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski.

      "Kryzys jest poważniejszy niż sądziliśmy. To są bolesne decyzje, ale wygląda na to, że nie ma wyjścia" - mówił wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski w Radiu Zet. Tak skomentował wczorajsze decyzje m.in. o zwiększeniu deficytu i prawdopodobnym zwiększeniu podatków w przyszłym roku.

      Rząd - ratując finanse państwa - zamierza wyciągnąć rękę po nasze pieniądze. "Myślę, że wzrośnie akcyza i VAT nie niektóre towary" - mówi Niesiołowski. Ale fiskus nie zamierza podnosić jedynie tzw. podatków pośrednich, zamierza też sięgnąć prosto do naszych kieszeni. "Mówi się o powrocie do 40 proc. stawki podatkowej. Ale zaznaczam, że nic nie jest jeszcze przesądzone" - podkreślił.
      http://www.dziennik.pl/polityka/arti...y_podatek.html

      Serio, nie przypominam sobie gorszego rządu, jeżeli chodzi o gospodarkę, chociaż przed wyborami 2007, patrząc na rządy HGW w Warszawie (deficyt budżetu miasta jeszcze planowany na 2008 w czasie niezłej koniuktury - o ponad 100% większy, niż osiągnięty w 2007; emisja... miejskich obligacji) - lojalnie uprzedzałem, że dobrze nie będzie. Niespodziewałem się jednak, że do tego stopnia...

      I jak wytłumaczyć takim "liberałom", że jak się podwyższy VAT, czy akcyzę - uzyskane dochody będą mniejsze, niż wcześniej - bo ludzie zaczną kupować poza legalnym obrotem.

      Masakra.
      My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

      Komentarz


      • a za wszystko odpowiada.......
        Czas kończyć z baranami na forumce

        Komentarz


        • Foxx, awatar jest, a właściwie był, okolicznościowy, na euro-wybory... Na nich też oddałem swój głos i zachęcałem do tego znajomych.. Przede wszystkim nie jestem w 100% osobą reprezentatywną dla Unii Polityki Realnej.. Do tej partii mi najbliżej, co nie znaczy że zgadzam się ze wszystkimi ich postulatami, uważam że potrzebne są zmiany aby w końcu zaistnieć na scenie politycznej, dlatego wraz z kolegami rozpoczniemy działalność w SM UPR jeśli znajdziemy czas. Natomiast za mniejsze zło uważałem PO, ale od paru dni dużo się zmieniło

          Widziałem wypowiedź Niesioła na TVN 24, tylko potwierdza słowa Rostowskiego z wczoraj, nic dodać nic ująć do Twojego posta wyżej - ich nieznajomość podstaw ekonomii jest porażająca.
          OK, przyznaję, jestem rozczarowany..:/

          Czekam z niecierpliwością na konferencję Jarosława. Bo na razie coś cicho..

          Gwiazdowski:
          Jeżeli po raz kolejny Polska się zapożyczy, to w kolejnym roku może dojść do sytuacji, że nikt nie zechce nam pożyczyć pieniędzy. “Przypomnę, że w za ubiegły rok mamy jeszcze 20 mld długów. 40 mld zł pożyczki Gierka spłacaliśmy 20 lat. Więc te 27 mld wychodzi, że będziemy oddawać co najmniej 13″
          Ostatnio edytowany przez Slyboots; 9286.
          "Kiedyś chodziło o to, żeby czegoś dokonać, teraz o to, żeby być kimś"

          Komentarz


          • Zamieszczone przez Pan Artysta Zobacz posta
            Foxie moze UPR-owi blizej jest do po i sld niz do pis-u ?
            a moze upr zawsze przeciw wszystkim ?
            Drobna uwaga - opinia Slybootsa = stanowisko UPR?
            Proszę, weź poprawkę na powyższe

            Komentarz


            • Zamieszczone przez Slyboots Zobacz posta
              Gwiazdowski:
              W ekonomii jest tak, że każdy chętnie pożyczy nam pieniędzy. Im więcej - tym lepiej. A jeśli będzie to taka ilość której w żadnym wypadku nie będziemy w stanie spłacić, kiedy odsetki będa rosły szybciej niż damy radę je spłacac będzie już zupełnie idealnie. Bo tak to własnie działa. Tak własnie przy pomocy mechanizmu udostepniania wirtualnych dóbr przejmuje się realne i są ludzie, którzy się parają wpędzaniem innych ludzi w niespłacalne zadłużenia.

              Polecam:
              http://www.obnie.info/perkins.htm

              Własnie czytam:
              http://merlin.pl/Hitman-Wyznania-eko...FRCF3godQAciBg

              Wstrząsająca lektura.
              From flood into the fire
              One thousand voices sing
              We're in this together
              For whatever fate may bring

              Komentarz


              • Zamieszczone przez L. Mo BeMoWo Zobacz posta
                Drobna uwaga - opinia Slybootsa = stanowisko UPR?
                Proszę, weź poprawkę na powyższe
                Przede wszystkim nie jestem w 100% osobą reprezentatywną dla Unii Polityki Realnej.. Do tej partii mi najbliżej, co nie znaczy że zgadzam się ze wszystkimi ich postulatami
                Czekam od wczoraj na jakieś twarde stanowisko PiS po ostatnich propozycjach rządu. Wywiad z Natalii-Świat:

                Artur Kowalski: Wniosek o wotum nieufności wobec ministra finansów Jacka Rostowskiego jest dzisiaj potrzebny? Wygląda na to, że minister i cały rząd chyba się opamiętali i nastąpi weryfikacja i urealnienie ustawy budżetowej.

                Aleksandra Natalli-Świat: Minister finansów dopiero po pół roku stwierdził to, co wszyscy wiedzieli wcześniej. Zawsze można powiedzieć, że lepiej późno niż wcale. Ale czy następnym razem, kiedy trzeba będzie podjąć jakieś ważne decyzje, znów mamy czekać pół roku na kolejne otrzeźwienie ministra finansów? Brak właściwych decyzji kosztuje i później możemy usłyszeć, że trzeba podnieść podatki, bo nie ma innego wyjścia. Jeżeli chcemy, żeby minister finansów następne pół roku się zastanawiał, a potem przyjdzie nam płacić za jego brak decyzji, to jesteśmy na najlepszej ku temu drodze.

                A.K.: Rząd nie wyklucza podniesienia od przyszłego roku podatków. Czy widzi Pani możliwość, aby tej podwyżki jednak uniknąć?

                A.N-Ś.: Należy wreszcie zacząć efektywnie działać i efektywnie wspierać naszą gospodarkę. Jeżeli gospodarka nie będzie tak spowalniać, to i nie będzie powodów do podnoszenia podatków. Wielokrotnie mówiliśmy, że głupie oszczędności ministra finansów, dezorganizowanie wydatkowania środków publicznych i upieranie się przy nierealnym deficycie spowoduje, że jeszcze bardziej spadną wpływy podatkowe i trzeba będzie szukać kolejnych oszczędności albo podnosić podatki. Należy zmienić politykę gospodarczą rządu, a nie obciążać podatników kosztami błędów rządu

                A.K.: Minister finansów szczyci się tym, że w przeciwieństwie do tego, co postulowało Prawo i Sprawiedliwość, podniesie deficyt, lecz nie zwiększy wydatków budżetowych.

                A.N-Ś.: To może w ogóle zlikwidować wydatki? Problem nie w tym, że są jakieś wydatki. Chodzi o to, że państwo ma jakieś zadania do wykonania. Możemy na przykład przestać wydawać pieniądze, ale czy mamy powiedzieć tym, którzy już dzisiaj czekają na zasiłki społeczne i nie mają za co chleba kupić, że minister Rostowski osiągnął sukces, bo nie zwiększa wydatków? Celem nie jest nigdy wydawanie pieniędzy dla ich wydawania ani ograniczanie wydatków dla ich ograniczania. Celem jest zrealizowanie zadań państwa, zapewnienie odpowiedniego poziomu życia obywateli, opieki społecznej, poprawa infrastruktury, a nie wydawanie czy niewydawanie pieniędzy. Pan minister Rostowski zachowuje się jak księgowy, a nie jak minister finansów.

                A.K.: Szykują się nam kolejne kłopoty, gdyż Komisja Europejska zapowiedziała, że od lipca zostaniemy objęci procedurą nadmiernego deficytu, co oznacza m.in., że zostanie nam wyznaczony jakiś termin na zbicie deficytu.

                A.N-Ś.: Ta procedura jest już prowadzona w wielu krajach Unii. To standardowe postępowanie Komisji Europejskiej w sytuacji, kiedy deficyt sektora finansów publicznych przekracza 3 proc. PKB. Polska nie należy zresztą do krajów, które mają ten wskaźnik największy. W sytuacji kryzysu zjawisko to występuje powszechnie w wielu krajach. Przypomnę, że wskutek działań rządu Prawa i Sprawiedliwości z Polski zdjęto już raz - w połowie 2008 roku - procedurę nadmiernego deficytu. A to dzięki temu, co działo się w naszej gospodarce w latach 2006–2007, i dzięki temu, że w 2007 roku deficyt budżetowy wyniósł tylko niespełna 16 miliardów złotych.

                A.K.: Politycy Platformy podnoszą jednak, iż mamy kłopoty z tego tytułu, że poprzedni rząd w sytuacji dobrej koniunktury gospodarczej nie wykorzystał szansy na jeszcze większe zbicie deficytu.

                A.N-Ś.: Zawsze można powiedzieć, że deficyt, który został ograniczony do niespełna 16 miliardów złotych, mógł zostać ograniczony jeszcze bardziej. To prawda, pan minister Rostowski bardzo dobrze o tym wie, bo około 5–6 miliardów złotych zostało przesunięte z 2007 roku na rok 2008 - na zwiększenie dotacji do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych i wcześniejszą spłatę części zadłużenia. Media określały to wtedy jako swoisty prezent wicepremier Zyty Gilowskiej dla następnego rządu. Pan minister Rostowski dostał od nas prezent, bo gdyby nie to przesunięcie, mielibyśmy w 2007 roku około 10 miliardów złotych deficytu, a nie 16. Nie umiał go wykorzystać, gdyż w 2008 roku, kiedy mieliśmy jeszcze dobrą sytuację gospodarczą i stosunkowo wysoki wzrost gospodarczy, wyprodukował dziurę budżetową na 8,5 miliarda złotych.

                A.K.: Objęcie nas procedurą nadmiernego deficytu sprawia, że opóźni się - w stosunku do tego, co postulował rząd - wejście Polski do strefy euro. Plany rządu się posypały.

                A.N-Ś.: Rząd stawiał sobie dwa priorytety: utrzymanie niskiego deficytu i szybkie wejście do strefy euro. Realizacja obu skończyła się całkowitym fiaskiem. Jeżeli chodzi o ten drugi cel, to bardzo dobrze. Jakoś dziwnie dzisiaj pan premier Tusk nie wspomina już o tej zazdrości w stosunku do Słowacji, która niedawno weszła do strefy euro, a nawet z dumą pokazywał, że jesteśmy w innej sytuacji niż Słowacja i państwa nadbałtyckie. Jeżeli byśmy powiązali sztywno kurs złotego z euro, to dzisiaj nasza gospodarka płaciłaby za to tak dużo jak tamte państwa.
                http://www.pis.org.pl/article.php?id=15393

                Ogólnie jestem umiarkowanie zadowolony z takiej wypowiedzi. Z drugiej strony w retoryce PiSu nadal pojawiają się kwiatki, które ustawicznie mnie do nich zniechęcają:
                Celem jest zrealizowanie zadań państwa, zapewnienie odpowiedniego poziomu życia obywateli, opieki społecznej,
                Czyli zadaniem państwa, a nie Twoim, jest żeby Ci się wygodnie żyło. Czasami aż ręce opadają... Piękna definicja socjalizmu.
                Poza tym, sprzeciw niby jest, ale jak sobie przypomnimy jaki tajfun rozpętał się parę miesięcy temu że rząd nie chce podwyższać deficytu, to takie "weto" to jest pikuś.
                Ostatnio edytowany przez Slyboots; 9286.
                "Kiedyś chodziło o to, żeby czegoś dokonać, teraz o to, żeby być kimś"

                Komentarz


                • Trochę filmików z Parlamentu europejskiego (z polskimi napisami) + jeden rarytas na koniec .

                  „Nigel Farage – kilka zdań o Unii Europejskiej”. Kilka zdań krytyki prosto spod unijnego parlamentu (polskie napisy). Krytyka Unii oczywiście podparta przykładami.
                  http://rapidshare.com/files/24855536...ropejskiej.rar

                  „Kto jest kim w komisji europejskiej”. Przytoczenie faktów z życia kilku polityków zasiadających w europarlamencie (napisy polskie). Nigel Farage prosto w oczy wypomina przeszłość euro bandytom.
                  http://rapidshare.com/files/24855847...ropejskiej.rar

                  „Początek końca Unii Europejskiej”. Nigel Farage i krótkie przemówienie o początku końca Unii Europejskiej (polskie napisy).
                  http://rapidshare.com/files/24856071...ropejskiej.rar

                  Ciekawy ten Nigel Farage.

                  PS: Kiedyś „w siedemdziesiątym piątym” dyskutowaliśmy o salucie, tutaj filmik z 1937 roku (Sokolstwo Polskie):
                  http://rapidshare.com/files/24623788...ut_rzymski.rar

                  Komentarz


                  • Minister finansów dopiero po pół roku stwierdził to, co wszyscy wiedzieli wcześniej. Zawsze można powiedzieć, że lepiej późno niż wcale. Ale czy następnym razem, kiedy trzeba będzie podjąć jakieś ważne decyzje, znów mamy czekać pół roku na kolejne otrzeźwienie ministra finansów? Brak właściwych decyzji kosztuje i później możemy usłyszeć, że trzeba podnieść podatki, bo nie ma innego wyjścia. Jeżeli chcemy, żeby minister finansów następne pół roku się zastanawiał, a potem przyjdzie nam płacić za jego brak decyzji, to jesteśmy na najlepszej ku temu drodze.

                    to oddaje indolencje tego pana i donalda T.
                    ale wiadomo ze chodzi o szabrowanie walizek na tonacym statku

                    to juz nie jesteśmy II Irlandia
                    tylko tonącym statkiem-idę na balkon , zakładam kapok i czekam na wielka wodę
                    brawo panie donaldzie kapitanie
                    ps:co do samej wypowiedzi premiera- jak to mawiają młodzi żal.pl
                    ps2olitycy po krzyczą-jest kryzys opozycja nie moze atakować rządu - śmiech na sali,
                    jak małe dzieci-chyba zapomnieli o kampanii nienawiści do pis-u
                    Czas kończyć z baranami na forumce

                    Komentarz


                    • Sly, widzę, że jednak muszę zabawić się w "człowieka-google"...

                      PAKIET DZIAŁAŃ ANTYKRYZYSOWYCH 2009–2010

                      INWESTYCJE, PRACA, PRZEDSIĘBIORCZOŚĆ KRAKÓW 2009

                      ANEKS
                      PROGRAM PRAWA I SPRAWIEDLIWOŚCI

                      Wydawca:
                      Prawo i Sprawiedliwość
                      ul. Nowogrodzka 84/86
                      02-018 Warszawa

                      II PROGRAM ANTYKRYZYSOWY PIS

                      Główne założenia:

                      Cel polityki gospodarczej – co najmniej 3,5 % tempo wzrostu PKB w 2009

                      Zmiana priorytetów budżetu, zwiększenie limitu deficytu do 25 mld zł

                      Dobrowolny wybór pomiędzy ZUS a OFE

                      1. Inwestycje

                      1.1. Wykorzystanie funduszy UE:

                      Przyspieszenie wdrażania programów

                      Czasowa derogacja unijnych przepisów

                      1.2. Kluczowe inwestycje infrastrukturalne:

                      Zapewnienie finansowania kluczowych inwestycji ze środków pochodzących z UE lub ze środków budżetowych

                      Modernizacja linii kolejowych

                      Rozszerzenie programu budowy dróg lokalnych

                      1.3. Wsparcie rynku mieszkaniowego:

                      Gwarantowanie części wkładu własnego przez państwo

                      Utworzenie banku hipotecznego na bazie Agencji Nieruchomości Rolnych

                      Rozwój budownictwa komunalnego

                      Rozszerzenie programu ,,Rodzina na swoim”

                      Ochrona nabywców mieszkań od zbankrutowanego dewelopera

                      1.4. Aktywna polityka w obszarze Skarbu Państwa:
                      Zrewidowanie planów prywatyzacji

                      Połączenie PKN Orlen i PGNIG

                      Modernizacja i rozbudowa sieci przesyłu elektryczności i gazu

                      Inwestycje w małą energetykę wodną

                      Budowa terminalu LNG

                      Program wzmocnienia przemysłu obronnego

                      Nadzór właścicielski: Modyfikacja polityki dywidendowej, zmniejszenie
                      liczby członków rad nadzorczych


                      2. Przedsiębiorczość

                      2.1. Wsparcie dla małych i średnich przedsiębiorstw (MSP)

                      2.2. Zmiany podatkowe, zwiększenie płynności finansowej firm:

                      Jednorazowa amortyzacja

                      Kwartalne zaliczki na CIT i PIT

                      Ułatwienia dla nowych firm

                      Zaliczenie w koszty wydatków na zaniechane inwestycje

                      Liberalizacja „ulgi na złe długi”

                      Likwidacja ograniczeń związanych z odliczaniem VAT od zakupu samochodów osobowych

                      2.3. Zwiększenie dostępności kapitału

                      3. Konsumpcja – ochrona rynku pracy, osłony
                      socjalne

                      3.1. Zmiany podatkowe:

                      Obniżenie VAT na żywność do 6%

                      3.2. Działania wspierające utrzymanie poziomu zatrudnienia:

                      Zwiększenie możliwości wykorzystania środków z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych

                      Możliwość zawieszenia składek na Fundusz Pracy

                      Złagodzenie przepisów umożliwiających rozłożenie na raty płatności na ZUS

                      Możliwość zawieszenia przekazywania środków na ZFŚS

                      Wprowadzenie tzw. banków czasu pracy

                      3.3. Finansowanie systemowego programu integracji z rynkiem pracy ze środków unijnych – bez konkursów

                      3.4. Prace interwencyjne

                      3.5. Osłony dla najsłabszych grup społecznych:

                      Dodatek dla najuboższych emerytów i rencistów

                      Zmiany w dodatku mieszkaniowym (wliczanie kosztów energii elektrycznej i gazu)

                      Ochrona najuboższych przed konsekwencjami podwyżek cen energii elektrycznej

                      4. Instytucjonalne otoczenie gospodarki

                      4.1. Bezpieczeństwo i płynność rynku finansowego:

                      Płynność rynku finansowego

                      Rola instytucji nadzorujących i regulujących rynek fi nansowy, rozwiązania
                      ustawowe poprawiające bezpieczeństwo klientów instytucji finansowych

                      Przepisy antyspekulacyjne (krótka sprzedaż)

                      4.2. Zwiększenie pewności obrotu gospodarczego

                      Dostęp do informacji gospodarczej

                      Obniżenie kosztów usług prawnych

                      Sądowe egzekwowanie płatności

                      4.3. Skonsolidowanie organów inspekcyjnych

                      PODSUMOWANIE

                      Tworzenie polityki gospodarczej jest naturalnym obowiązkiem rządu, posiadającego konieczne narzędzia i aparat analityczny oraz administracyjny. Jednak obecna nadzwyczajna sytuacja spowodowała, że po raz pierwszy partia opozycyjna, jaką jest od października 2007 Prawo i Sprawiedliwość, przedstawia kompleksową strategię gospodarczą.

                      1 października 2008 zaproponowaliśmy zawarcie Ponadpartyjnego Porozumienia dla Gospodarki. Ta propozycja nie spotkała się z akceptacją koalicji rządzącej, była ośmieszana lub dezawuowana. Na złożoną w dobrej woli propozycję odpowiadano zarzutami, że straszymy Polaków. Oczekujemy, że trzy ostatnie miesiące zmieniły to nastawienie. Zachęcamy rządzących do skorzystania z propozycji.
                      My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                      Komentarz


                      • Foxx, myślę że musimy poczekać jeszcze około 2 miesięcy. Donald oświadczył że ogłosi decyzje rządu jeszcze tego lata.

                        Z treścią pakietu który wrzuciłeś już się spotkałem, nie neguje on jednak mojego wcześniejszego postu nt PiS.
                        Przyznaję że obecne wydarzenia i zapowiedzi ( a także Twoje linki ) na dobre mnie do Platformersów zniechęciły - przynajmniej na dziś dzień.
                        Ale PiSu i tak bym nie poparł, nie potrafiłbym udzielić poparcia partii która głosowała za wprowadzeniem 50% stawki podatkowej, również jako zwolennik np. likwidacji Służby Zdrowia czy mediów publicznych nie poprę partii która broni tych podmiotów jak niepodległości.

                        Z tej uwagi taki a nie inny wyborczy wybór byłego publicysty "NCzasu" lekko mnie szokuje

                        Chociaż jeszcze raz zaznaczam, że w świetle ostatnich wydarzeń teraz to Pis uchodzi u mnie za "mniejsze zło"
                        Czekamy na rozwój sytuacji
                        Ostatnio edytowany przez Slyboots; 9286.
                        "Kiedyś chodziło o to, żeby czegoś dokonać, teraz o to, żeby być kimś"

                        Komentarz


                        • Nie, no - oczywiście, że "czekamy". Na razie wczoraj się dowiedzieliśmy, że MSZ nie ma 17 mln rocznej składki na Radę Europy. Tego typu newsy będą się sączyć, gdzieś na obrzeżach informacji o śmierci Jacksona, czy nieszczęsnej Nelli Rokicie.

                          Tymczasem, co już wiemy z danych oficjalnie ogłoszonych:

                          - deficyt budżetu państwa w połowie roku praktycznie osiągnął 100% wielkości przewidzianej przez rząd i zapisanej w ustawie budżetowej

                          - deficyt sektora publicznego z ponad 1% PKB w 2007 wzrósł do dobrze ponad 3% w 2008 - w oficjalnych komunikatach (również dla KE), rząd utrzymywał, że druga z tych wielkości to 2,7%

                          - rząd nie dokonał najmniejszych zmian systemowych dot. finansów publicznych

                          - ale aplikował i Polska została dopuszczona do linii kredytowej Międzynarodowego Funduszu Walutowego

                          To wszystko wiemy już dziś, a rzecz jest banalna - w związku z faktem, że od początku roku nie ma żadnych systemowych rozwiązań strukturalnych, rząd musi

                          - skosić pieniądze z rynku - zagarnąć dywidendy i wydać obligacje, które po informacji o tym wcześniejszym działaniu będą warte mniej, niż przed nią

                          - pozabierać ministerstwom środki zaplanowane na ich wydatki w tym roku - bardzo często kontrakty są już zawarte, a przetargi rozstrzygniete - jednocześnie sektor publiczny stracił płynność finansową w grudniu 2008

                          - no i wreszcie - podnieść daniny na rzecz państwa, by w jak najkrótszym czasie zebrać kasę od obywateli

                          Jak chcesz czekać - czekaj . Ja, nawet mając świadomość, że rząd III PR tradycyjnie stosuje zasadę "kozy Rabina":

                          Przychodzi Icek i mówi:

                          - Rebe, rebe - tak nam ciasno w tej chacie, żyjemy w 10 osób

                          - A naszci tu Icku kozę, pomieszkajcie z nią przez tydzień - potem mi ją odprowadź

                          - Ale my nie wytrzymamy, rebe, jeszcze z tym futrzakiem!

                          - Idź już Icku

                          Po tygodniu:

                          - Rebe, jak bez tej kozy mamy mnóstwo miejsca w chacie - i nie śmierdzi!




                          Zgodnie z tą logiką więc - z pewnością nie wprowadzą wszystkiego, o czym teraz tak chętnie mówią. Ludzie pewnie odetchną, gdy się dowiedzą, że tylko niektóre z wymienianych danin zostaną podwyższone. W najmniejszym stopniu nie zmienia to aktualnego dramatu.

                          Jeżeli zaś chodzi o wybory polityczne - wydajesz się ignorować dynamikę sytuacji. Ja byłem sympatykiem UPR, gdy jej - bardzo wpływowym - rzecznikiem prasowym był R. A. Ziemkiewicz, w sondażach wśród studentów UW osiągała drugie miejsce po Unii Demokratycznej z kikunastoma procentami poparcia i nikt nie skupiał się na roli masonerii, czy rozmaitych "sanherynów' w polityce światowej. Po wewnętrznym puczu Dzierżawskiego - najprawdopodobniej mającym jakiś związek z inwigilacją prawicy (JKM kilka dni siedział zamknięty w siedzibie partii, by nie dopuścić do jej przejęcia przez nowe władze), partia obrała kurs na coś między Klubem Zachowawczo-Monarchistycznym, a kawiarenką wszystkowiedzących mędrców, których nikt nie chce słuchać. No więc, ja w tedy widziałem nieco poważniejsze problemy, niż masoneria, czy lobby żydowskie. Podobnie, jak zdecydowana większość ówczesnych młodych sympatyków UPR.

                          W przypadku PiS zaś - w kwestiach gospodarczych zaszła zmiana bardzo duża. w czasie głosowania, o którym piszesz, głównymi "fachowcami" byli etatyści z dawnego PC - np. C. Mech. Po wyborach 2005 pojawiła się - od razu bardzo wpływowa - Gilowska, eksperci reprezentujący PO w negocjacjach o niedoszłej koalicji (np. Gęsicka), z drugiej strony mało kto pamięta, że PiS szefem Rady Nadzorczej ZUS mianowało R. Gwiazdowskiego z Centrum im. A. Smitha i było pierwszą partią, która dała młodym zdolnym konserwatystom o liberalnych poglądach gospodarczych szansę na udział w rządzeniu. Przykład:

                          http://gospodarka.gazeta.pl/gospodar...1,3758748.html

                          Kaczyński jest pragmatykiem, w chwili gdy przekonano go, że umiarkowany liberalizm pozytywnie wpłynie na stan państwa - a więc w dalszej perspektywie zwiększy prawdopodobieństwo utrzymania władzy, a więc osiągnięcie celów dla niego strategicznych: rozmontowanie republiki bananowej w III RP... Poparł to. Nie do przecenienia był tu bezpośredni wpływ R. Kluski.

                          Oczywiście jest też i druga strona: solidaryzm. I tu to moje poglądy się zmieniły, co wiążę z wiekiem. Po prostu np. są ludzie najubożsi w miejscach z, wielopokoleniowym już, bezrobociem, itp. - czyli w sytuacji zupełnie od siebie niezależnej. Dotyczy to całych regionów. PiS przytomnie kierowało w te miejsca np. europejskie fundusze strukturalne.

                          Korwin - i cała UPR - w tym kontekście nie prezentuje żadnego liberalizmu, tylko rozpieszczony salonowy darwinizm. Istnieje tradycyjny sposób weryfikacji podobnych wyperfumowanych postaw - w czasie ostrej zimy spalić mu dom, okraść ze wszystkiego, przekopać i uniemożliwić kontakt z rodziną. Jestem bardzo ciekaw, na jakiż pomysł by wpadł nie tylko w kwestii "od pucybuta do milionera", na początek - by przeżyć.

                          W kawiarence dla snobów każdy jest mądry - z życiem ma to jednak umiarkowany związek. M.in. dlatego pomysły PiS, by ratownictwo medyczne (a nie cała służba zdrowia) było finansowane z budżetu i nie prywatyzowano małych lokalnych jednostek służby zdrowia nie działających w oparciu o rachunek ekonomiczny z definicji - uważam za dobre. Prywatyzacje takie już doprowadzają do kolejnych likwidacji tych jednostek, bo doprowadzać muszą. Jednym słowem, rujnowana jest sieć służby zdrowia na prowincji, a sprzęt przejmują lokalni "krewni i znajomi królika". To również nie jest liberalizm, tylko postkolonializm. po wycofaniu się kolonizatorów, dotychczasowa miejscowa "elita" rozkrada wszystko, co zostało. W skali państwa, dokładnie tak wyglądała "prywatyzacja" na początku lat '90 przeprowadzona przez gdańskich "liberałów" do spółki z postkomuną. Zasada jest prosta - maksymalnie obniżyć wartość spółki, oficjalnie sprzedać ją za grosze i "pod stołem" otrzymać od nabywcy "prowizję" lub atrakcyjne stanowisko (albo jedno i drugie). Nieśmiało zwracam uwagę, że komercyjne banki wstrzymały wypłatę dywidend - ściągnięcie kasy z PKO znacznie obniży wartość banku - już sama jego zapowiedź mocno ściągnęła w dół cenę jego akcji...

                          Republika bananowa - nie żaden wolny rynek.

                          To tak w telegraficznym skrócie


                          EDIT: News z dzisiaj:

                          Rządowi w kryzysie brak pieniędzy. Nie zamierza więc odprowadzać składek emerytalnych dla matek prowadzących firmę. Kobiet przedsiębiorców polityka prorodzinna nie obejmuje.

                          W strategii "Polska 2030", którą tydzień temu chwalił się premier Tusk, stoi jak wół, że władza musi promować aktywność zawodową kobiet i politykę prorodzinną. Ma to nas uchronić przed bombą demograficzną - by było komu pracować na rosnącą armię emerytów.

                          Ale kobieta prowadząca firmę, która urodzi dziecko i weźmie urlop wychowawczy, nie dostanie w tym czasie od państwa - mimo że regularnie płaciła składki do ZUS - ani złotówki na emeryturę! A przecież matkom zatrudnionym na etacie państwo składkę odprowadza. Na wychowawczym ZUS dopisuje im do konta emerytalnego ok. 300 zł miesięcznie.
                          http://wyborcza.pl/1,75248,6758916,R..._nie_mamy.html

                          Ale oczywiście, możemy "czekać"...
                          Ostatnio edytowany przez Foxx; 739.
                          My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                          Komentarz


                          • - Prezydent może poprzeć podwyżkę podatku dochodowego - stwierdził w TVN CNBC Biznes Ryszard Bugaj, doradca ekonomiczny Lecha Kaczyńskiego
                            "Zobaczymy"
                            "Kto już raz posiadł w swych granicach Kijów i tyle kroci prawosławnych, ten nie mógł pozwolić, aby za jej granicami tworzył się osobny ośrodek dla tychże i powinien był dotrzeć aż do Kremlu i tak problem rozwiązać."

                            Komentarz


                            • Też mi nowość - pewnie, że może - to wiemy i bez Bugaja . W tym miejscu chciałbym przypomnieć, co Bugaj mówił przed orędziem w Sejmie, co powiedział tam prezydent i co w związku z tym chciał Bugaj zrobić
                              My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                              Komentarz


                              • Foxx, sugerujesz że ewentualny podwyższenie lub nie podatków będzie miało głównie wydźwięk propagandowy?
                                Dla mnie to będzie ważna podstawa do generalnej oceny rządu tej kadencji, która ze względu na te Twoje liczne wyliczenia od pauzy (z którymi pełna zgoda) jest już zła.
                                Co do UPR, jak już wspomniałem potrzebne są zmiany.. ale żadna osób które znam a są sympatykami UPR nie skupia się na roli masonerii czy innych bzdur, kierownictwo też zdaje się już te tematy odpuszczać, niestety brakuje im kompetencji, swoje robi też beznadziejnie przestarzały statut.
                                Wracając do tematu budżetu, 70% budżetu to wydatki sztywne, należałoby się zastanowić więc nad "odsztywnieniem" wydatków, czym zajęłaby się komisja sejmowa.. na tą chwilę jednak wydaje się to mało realne, uderzałoby to wiele interesów ekonomicznych w które rządzący uderzyć nie chcą..


                                Co do Bugaja.. już sam fakt że Prezydent sobie dobrał takiego doradcę mówi sam za siebie...
                                "Kiedyś chodziło o to, żeby czegoś dokonać, teraz o to, żeby być kimś"

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X