Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Zamieszczone przez Onet.pl
    Aleksander Kwaśniewski przyznał w wywiadzie dla TVN24, że podczas pobytu w Charkowie w 1999 roku pił alkohol.
    We wrześniu 1999 roku, prezydent Kwaśniewski odwiedził groby polskich oficerów zamordowanych w 1940 roku przez NKWD. Zdaniem wielu obserwatorów, Kwaśniewski był nietrzeźwy. Jego otoczenie tłumaczyło zachowanie prezydenta "kłopotami z golenią".

    "W tym stanie zdrowia, nie powinienem był tam jechać, a na pewno trzeba było tam uniknąć pewnych sytuacji" - powiedział Kwaśniewski w rozmowie z dziennikarzami TVN24 Katarzyną Kolendą-Zaleską i Grzegorzem Miecugowem.

    "Na Wschodzie ludzie są gościnni, byliśmy tam w dużej grupie, poczęstowano tym, czy tamtym..." - mówił prezydent.

    "Alkoholem?" - wtrąciła dziennikarka.

    "No tak, alkoholem, przecież nie wodą sodową" - powiedział prezydent.

    Dodał, że może żałować, że do tego doszło.
    Qrwa, jakby nikt nie widział, że śmiga tam najebany!


    "...bo nic dla człowieka lepszego pod słońcem,
    niż żeby jadł, pił i doznawał radości..."

    Komentarz


    • No, to dzisiaj profesor Kaczyński przejął urząd od towarzysza Kwaśniewskiego. Najlepszego, panie Prezydencie. Nie zawiedź nas.
      From flood into the fire
      One thousand voices sing
      We're in this together
      For whatever fate may bring

      Komentarz


      • http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,3083369.html

        Wystawiony przez ministra transportu Jerzego Polaczka Kamil Kamiński został wczoraj prezesem spółki Międzynarodowy Port Lotniczy Kraków - Balice. Posady stracili dotychczasowy szef portu Bronisław Klimaszewski oraz członek zarządu firmy Janusz Pierzchała.

        Formalnie nowy prezes jest kandydatem głównego udziałowcy lotniska - Przedsiębiorstwa Porty Lotnicze. Do objęcia stanowiska bardzo pomogło mu mocne poparcie PiS-owskiego szefa resortu transportu, jak też szefa partii w Małopolsce i ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro. Rada nadzorcza udzieliła rekomendacji kandydatowi PPL, choć nie było to jednogłośne poparcie.

        Kamiński ma 26 lat. Jego dotychczasowa kariera zawodowa to trzy lata stażu na stanowisku wicedyrektora biura sejmiku małopolskiego. Nie jest członkiem PiS, ale był aktywnie zaangażowany w kampanie wyborcze tej partii i Lecha Kaczyńskiego.

        Myśle że Nazgul mogłeś równie dobrze napisać : jeden towarzysz odszedł drugi towarzysz przyszedł

        facet który potrafi właczyc komputer, stworzyć tabelke w excellu, nie potrafił przygotować raportów na zebranie zostaje prezesem jednej z najważniejszych spółek w państwie - WYŁĄCZNIE dzięki znajomości kolesiów

        mam znajomego co miał z tym kolesiem do czynienia - jak pracował w sejmiku - gówno facet sie zna na jakimkolwiek zarządzaniu - będzie tylko marionetką w rękach działaczy PiS'u - a do tego pewnie ze 50 tys miesiecznie na łapę...


        idealny prezent "wyborczy" na święta ... CZAD
        MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE

        Komentarz


        • Zamieszczone przez Kocur77
          Myśle że Nazgul mogłeś równie dobrze napisać : jeden towarzysz odszedł drugi towarzysz przyszedł
          Nie mogłem, bo chodziło o prawo do używania tytułów

          Zamieszczone przez Kocur77
          facet który potrafi właczyc komputer, stworzyć tabelke w excellu, nie potrafił przygotować raportów na zebranie zostaje prezesem jednej z najważniejszych spółek w państwie - WYŁĄCZNIE dzięki znajomości kolesiów

          mam znajomego co miał z tym kolesiem do czynienia - jak pracował w sejmiku - gówno facet sie zna na jakimkolwiek zarządzaniu - będzie tylko marionetką w rękach działaczy PiS'u - a do tego pewnie ze 50 tys miesiecznie na łapę...

          idealny prezent "wyborczy" na święta ... CZAD
          Dlatego jestem zdecydowanym przeciwnikiem przedsiębiorstw państwowych. Także PPL powinny zostać sprywatyzowane i szlus. Nie byłoby zagadnienia.

          Poza tym artykuł który podlinkowałeś manipuluje - napisane jest, że facet "formalnie jest kandydatem wysuniętym przez PLL ale ma mocne plecy w PiS". Z tego zdania wynika, że jako kandydata zgłosiło go PPL i SUGERUJE, że angażowanie się w politykę przesądza o jego nominacji. Sugeruje, bo nie może poinformować, a nie może poinformować bo nie ma pewnie żadnych na to papierów. Tak że luz, Kocurze. Wyborcza jako polityczny przeciwnik obecnego rządu będzie taklie kwiatki smażyła.
          From flood into the fire
          One thousand voices sing
          We're in this together
          For whatever fate may bring

          Komentarz


          • ale skoro jeszcze takie przedsiębiorstwa istnieją - nie uważasz że "republika kolesi" nie powinna być prowadzona przez tych którzy dumnie głosili własnie koniec TKM'u jesienią bieżacego roku ?

            z jednej strony Ziobro walczy z GTW a z drugiej strony wpycha kumpla na baaardzo wysoki stołek ?

            bez jaj - to nie Wielkanoc
            MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE

            Komentarz


            • Zamieszczone przez Kocur77
              ale skoro jeszcze takie przedsiębiorstwa istnieją - nie uważasz że "republika kolesi" nie powinna być prowadzona przez tych którzy dumnie głosili własnie koniec TKM'u jesienią bieżacego roku ?

              z jednej strony Ziobro walczy z GTW a z drugiej strony wpycha kumpla na baaardzo wysoki stołek ?

              bez jaj - to nie Wielkanoc
              Wlaśnie zrobiłem dopisek po UWAŻNYM ponownym przeczytaniu tego co zacytowałeś. Naprawde nie dziwi Cię, ze oni nie pisza wprost tylko dają do zrozumienia?

              Przeczytaj to:

              Jan Lipnicki

              Manipulacja
              DEZINFORMACJA WEDŁUG VLADIMIRA VOLKOFFA

              2004-05-21

              Vladimir Volkoff jest jednym z głównych publicystów piszących o dezinformacji. Badaniu tej metody propagandy poświęcił Volkoff wiele lat życia, czego owocem były m.in. wydane w Polsce książki „Montaż” i „Dezinformacja: oręż wojny”. W 1999 roku opublikował dzieło pt. „Traktat o dezinformacji. Od Konia Trojańskiego do internetu” będące podsumowaniem jego dotychczasowych obserwacji w tej dziedzinie. Pragnąłbym przedstawić polskiemu czytelnikowi podstawowe pojęcia używane w dezinformacji oraz główne metody prowadzenia operacji dezinformacyjnych. W następnych odcinkach zajmę się innymi tematami podjętymi przez Volkoffa w tej książce.

              PODSTAWOWE POJĘCIA W DEZINFORMACJI

              Klient

              Każda operacja dezinformacyjna ma swojego klienta, to znaczy osobę lub grupę, która na tej operacji zyskuje, podczas gdy jej przeciwnicy tracą. Najczęściej jest to firma komercyjna, państwo, partia lub frakcja polityczna, czy nawet pojedynczy polityk albo biznesmen. W historii ludzkości największym klientem operacji dezinformacyjnych był bez wątpienia Związek Sowiecki.

              Klient często płaci za operacje dezinformacyjne pieniędzmi zdobytymi na tych, których zamierza oszukać – dotyczy to nie tylko polityków, którzy dochodzą do władzy w wyniku dezinformacji, lecz również np. firm komercyjnych, które zwiększają sprzedaż w wyniku utrwalenia wśród konsumentów nieprawdziwych sądów dotyczących ich produktów.

              Agent

              Kiedy jakieś przedsiębiorstwo pragnie zareklamować swoje produkty, udaje się do profesjonalnej agencji reklamowej. Nie inaczej jest z dezinformacją. Największą agencją dezinformacyjną w historii był Wydział A KGB, który podlegał pod dyrekcję wywiadu zagranicznego.

              Agencja dezinformacyjna używa agentów, których nazywa się agentami wpływu.

              Badanie rynku

              Podobnie jak w kampaniach reklamowych, przed operacją dezinformacyjną należy przeprowadzić gruntowne badanie rynku. Profesjonalni agenci wpływu muszą świetnie znać realia, w których działają oraz „towar”, który zamierzają sprzedać. Inaczej przekonuje się zachodnich intelektualistów, a inaczej np. zdeklasowanych chłoporobotników z byłych PGR-ów.

              Po przeprowadzeniu badania rynku należy dokonać doboru odpowiednich wsporników, które ułatwią operację.

              Wsporniki

              Wsporniki to główne punkty, na których opiera się kampania dezinformacyjna. Najczęściej są to doniosłe wydarzenia, niekoniecznie prawdziwe, lecz wywołujące jednoznaczne skojarzenia. W czasie wojny domowej w Hiszpanii rolę wspornika komunistycznej dezinformacji odegrało zbombardowanie Guerniki.

              Obecnie wspornikami coraz częściej są szokujące zdjęcia lub filmy. W ostatnich tygodniach mieliśmy do czynienia z serią zdjęć ukazujących sceny okrutnego traktowania irackich więźniów przez amerykańskich żołnierzy. Fotografie te zostały użyte do antyamerykańskiej kampanii, która od jakiegoś czasu trwa na całym świecie (tu akurat wydaje mi się, iż jest dokładnie odwrotnie - znając dokonania Amerykanów z lat wczesniejszych - przyp. mój). Tymczasem każdy, kto przeczytał np. „Kamienie na szaniec”, szybko się zorientuje, że sceny irackiego więzienia miały mało wspólnego z prawdziwymi torturami, natomiast bardzo podobne obrazki z Parady Miłości w Berlinie od dawna przedstawiane są u nas jako przykłady europejskiej wolności i tolerancji.

              Przekaźniki

              Agenci wpływu starają się w operacji dezinformacyjnej używać jak największej ilości przekaźników z różnych rodzajów mediów: telewizji, prasy, radia. Im więcej pozornie lub naprawdę niezależnych przekaźników podchwyci temat przewodni operacji dezinformacyjnej, tym lepiej dla klienta.

              Czasami pierwszym przekaźnikiem danej informacji jest mało popularna gazeta lub lokalna rozgłośnia radiowa. Następnie temat zostaje podchwycony przez główne media, a w wypadku niepowodzenia operacji cała wina spada na „mało doświadczonych dziennikarzy” z lokalnej prasy, którzy „wprowadzili w błąd” poważnych pracowników szanowanego tytułu.

              Temat przewodni

              Każda operacja dezinformacyjna musi mieć temat przewodni, im prostszy, tym lepiej.

              Przykładowo przez cały okres III RP mieliśmy do czynienia z operacją dezinformacyjną, której tematem przewodnim były związki braci Kaczyńskich z aferą FOZZ-u. W jej wyniku przeciętny obywatel naszego kraju natychmiast kojarzy niesławny fundusz z środowiskiem byłego PC.

              Prowadzenie tematu

              Temat przewodni najlepiej prowadzić nieustannie powtarzając najprostsze slogany i implikując najprostsze skojarzenia.

              Wszyscy pamiętamy słynny film pt. „Dramat w trzech aktach”, gdzie rozmaite typy bez ustanku powtarzały: „Kaczyńscy, FOZZ, Kaczyńscy, FOZZ” nie posługując się żadnymi argumentami. W tym samym czasie Olga Lipińska śpiewała w swoim kabarecie: „Jadą, jadą z forsą wory, a na nich Kaczory”.

              Pudła rezonansowe

              Pudła rezonansowe to zazwyczaj media nie związane z agentami wpływu, a jedynie bezmyślnie powtarzające tezy przez owych agentów wyprodukowane. Pudła (najczęściej bezwiednie) mają za zadanie wytworzyć wrażenie, że „o tym się mówi” i sprawić, by temat był jak najszerzej dyskutowany. Później jedne pudła kopiują dezinformację od drugich i tak powstaje cała orkiestra dyrygowana przez agentów wpływu.

              Warto tu zauważyć, że często pudłami rezonansowymi mogą być po prostu zwykli obywatele, którzy jeden za drugim powtarzają spreparowane wcześniej dezinformacje.

              Grupa docelowa

              Operacje dezinformacyjne zazwyczaj mają jasno sprecyzowaną grupę docelową (np. intelektualiści, robotnicy). W wielu przypadkach grupą docelową jest całe społeczeństwo. Im mniej członkowie grupy docelowej zorientowani są w sytuacji ogólnej, tym lepiej dla agentów wpływu. Większość ludzi czerpie wiedzę o świecie głównie z telewizji, dlatego też to medium najczęściej staje się przekaźnikiem dezinformacji.

              Psychoza

              Udana operacja dezinformacyjna powoduje:

              - niemalże jednomyślność wśród członków grupy docelowej.

              - irracjonalny stan głuchoty na argumenty przeciwników klienta.

              Jako przykład można podać prowadzoną od bardzo dawna kampanię „pacyfistyczną”, której celem jest ukazanie Stanów Zjednoczonych jako największego zagrożenia dla pokoju na świecie.

              METODY DEZINFORMACJI

              Volkoff podaje kilka głównych metod dezinformacji używając prostego przykładu: pan Dupont pobił panią Dupont. Zadaniem agenta wpływu jest obrona wizerunku pana Dupont. Może on posłużyć się następującymi metodami:

              Negacja faktów

              Jeżeli opinia publiczna nie jest w stanie sprawdzić, co się naprawdę stało, najłatwiej powiedzieć oczywistą nieprawdę: „Pan Dupont nie pobił pani Dupont”. Jeżeli jednak publiczność zna mniej więcej sytuację w domu państwa Dupont i kłamstwo wprost nie jest możliwe (zbrodnie reżimu Gierka łatwiej ukryć, niż zbrodnie np. Pol Pota), dezinformator może uciec się do innego sposobu:

              Odwrócenie faktów

              Agent wpływu może stwierdzić wprost: „To pani Dupont pobiła pana Dupont”. Powszechne uwielbienie dla ofiar, które charakteryzuje naszą epokę sprawi, że sympatia opinii publicznej odwróci się, a pan Dupont, jako „prześladowana ofiara” zostanie kompletnie oczyszczony z winy. Pani Dupont będzie się natomiast jawić jako „bezwzględny kat”.

              Obecnie metoda ta, podobnie jak negacja faktów, nie jest zbyt często stosowana, gdyż dziś o wiele trudniej ukryć niektóre fakty przed opinią publiczną, niż robiono to w systemach totalitarnych. Dlatego też o wiele częściej spotyka się kolejny sposób dezinformacji:

              Mieszanina prawdy i kłamstwa

              Metoda ta stosowana jest w przypadku, gdy opinia publiczna jest już poinformowana o tym, co zaszło, lecz nie zna dokładnie wszystkich szczegółów. W danym przypadku agent wpływu może stwierdzić, iż rzeczywiście pan Dupont pobił panią Dupont, lecz tak naprawdę to ona zaczęła. Sytuację ułatwia fakt, że w obecnych czasach na agresora zazwyczaj spadają gromy moralnego oburzenia, natomiast napadnięty, jaki by nie był, najczęściej oczyszczany jest z wszelkiej winy.

              Modyfikacja motywu

              Sposób ten polega na zasugerowaniu takiego motywu działania, który nie byłby hańbiący dla pana Dupont. Jeżeli bowiem podamy suchy fakt, że pobił on swoją żonę, wyszedłby na człowieka złego i niemoralnego. Jeżeli jednak powiemy, iż scena ta miała podtekst erotyczny i pan Dupont zgodził się pobić panią Dupont, zdeklarowaną masochistkę, dopiero po długich błaganiach, wtedy uzyskamy nie tylko moralne „rozgrzeszenie” czynu pana Dupont, lecz również ukażemy go jako dobrego męża, który spełnia nawet najdziwniejsze zachcianki swojej żony.

              Modyfikacja okoliczności

              Jeżeli nie jest znany stosunek sił pomiędzy panem Dupont a panią Dupont, możemy łatwo doprowadzić do rozmycia sytuacji. Wystarczy wówczas powiedzieć, że pan Dupont to chuderlak, zaś jego żona jest mistrzynią boksu i na nieśmiałe próby uderzenia jej przez męża wybuchła jedynie śmiechem.

              Dezinformacja tego typu często stosowana jest w czasie konfliktów zbrojnych, kiedy, w zależności od potrzeb, pomniejsza się lub powiększa zdolności bojowe jednej ze stron. Wystarczy bowiem wskazać na jeden z wielu czynników decydujących o potencjale armii, np. „społeczeństwo państwa X jest świetnie przygotowane do wojny: służbę wojskową ma za sobą każdy obywatel, w razie potrzeby władze mogą rozdać ludziom broń i przekształcić cywilów w oddziały paramilitarne lub w partyzantkę. Społeczeństwo państwa Y natomiast jest zupełnie do wojny nieprzywykłe, armia jest nieliczna i zawodowa, przeciętny obywatel nie ma żadnego pojęcia o konflikcie zbrojnym, a prawdziwą walkę zna wyłącznie z filmów klasy B”. Wówczas opinia publiczna nabiera przekonania o wyższości państwa X, nawet gdyby w rzeczywistości państwo Y dysponowało najnowszym sprzętem wojskowym, podczas gdy uzbrojenie państwa X opierało się głównie na kałasznikowach domowej roboty.

              Rozmycie

              Metoda ta polega na „zalaniu” głównej informacji przez masę nieistotnych dla danej sytuacji faktów. Agent wpływu może więc napisać tak: „Pan Dupont od wielu lat pracuje na osiedlowym parkingu. Uwielbia grać w brydża z kolegami oraz należy do lokalnego kółka modelarskiego. Uczestniczył w biciu rekordu Guinessa, kiedy to w naszym mieście upieczono największy tort świata. Wyjątkowo dobrze wiedzie mu się w życiu rodzinnym, choć ostatnio uderzył swą żonę w czasie sprzeczki, ma dwoje dorastających dzieci, z których jest bardzo dumny – jego synowie zdali matury na piątki z plusem. ‘Spokój i opanowanie to moja dewiza na życie’ podkreśla w rozmowie z nami pan Dupont”.

              Kamuflaż

              Jest to wariant rozmycia polegający na wyjątkowo drobiazgowym opisywaniu zaistniałej sytuacji po to, aby zakryć główną informację. Agent wpływu może opisać zdarzenie w domu państwa Dupont ze wszystkimi szczegółami, takimi jak pogoda za oknem czy kolor tapety w pokoju, natomiast sam akt bicia żony przez męża omówić jedynie mało konkretnym stwierdzeniem typu: „Niewykluczone, że w końcu małżonkowie zaczęli się poszturchiwać” lub „Być może w pewnym momencie dyskusja stała się dość fizyczna, lecz pani Dupont niezmiennie nie chciała zgodzić się ze zdaniem męża popartym racjonalnymi argumentami
              ”.
              Interpretacja

              Kiedy faktów nie da się zaprzeczyć, odwrócić, rozmyć lub zakamuflować, można je omówić używając odpowiednich słów, które natychmiast wywołują negatywne lub pozytywne skojarzenia u opinii publicznej.

              W danym przypadku agent wpływu, występując w tej sytuacji najczęściej w roli niezależnego eksperta, może stwierdzić, iż „impulsywna, lekko niezrównoważona i często głucha na argumenty” pani Dupont została pobita przez „znanego ze swego opanowania i zwykłej, ludzkiej wrażliwości” pana Dupont. Mąż staje się w tym momencie niemalże zmuszony, wbrew swej woli, do uspokojenia łatwo tracącej rozum żony.

              Określenia stosowane wobec konkretnych osób mogą niejako do nich „przylgnąć”. Często mamy do czynienia z sytuacją, gdy raz przyjęte określenie jest później powtarzane, zazwyczaj bezmyślnie, przez innych. Łatwo zauważyć, jakie nazwiska w polskiej polityce kojarzą się z „liberalizmem”, „moralnością”, „oszołomstwem” lub „wrażliwością społeczną”.

              Generalizacja

              Celem tej metody jest ukazanie, że pewien fakt jednostkowy, w tym przypadku pobicie żony przez męża, nie jest zjawiskiem unikalnym, że występuje często i nie jest w żadnym wypadku odstępstwem od normy. Agent wpływu może wskazywać na fakt, że w wielu kulturach bicie żon jest dozwolone, że w przeszłości zdarzało się to nagminnie, a nawet, że niektóre kobiety uważają, że takie działanie jest całkowicie usprawiedliwione w myśl przysłowia „Jak bije, to kocha”.

              W Polsce ten rodzaj dezinformacji często pojawia się, gdy ktoś zwraca uwagę na demoralizację młodzieży. Wskazuje się wówczas, że i tak u nas jest lepiej niż w Ameryce, gdzie uczniowie strzelają do siebie z pistoletów, że od zawsze mówiło się „ach, ta dzisiejsza młodzież” i że nawet jeden ze staroegipskich dokumentów zawiera podobne stwierdzenia.

              Ilustracja

              W tym przypadku fakt jednostkowy używany jest jedynie jako ilustracja pewnego szerszego zjawiska społecznego. Agent wpływu może napisać długi elaborat dotyczący pozycji mężczyzny w rodzinie ukazując powolny wzrost znaczenia kobiety i sprowadzanie męża do roli sługi robiącej karierę zawodową żony. W końcówce agent napomknie o buncie mężczyzn przeciwko takiej sytuacji wtrącając: „Usuwani w cień mężczyźni często uciekają się do brutalnych metod, by bronić swej pozycji. Wcale nie najdrastyczniejszym przypadkiem było niedawne zdarzenie w domu państwa Dupont, kiedy to pan Dupont uderzył w afekcie swą żonę. Pani Dupont i tak miała dużo szczęścia, gdyż, w przeciwieństwie do większości ofiar tego typu agresji, nie odniosła większych obrażeń na ciele”. Istotne jest porównanie z innymi podobnymi sytuacjami, które zawsze wypada na korzyść naszego konkretnego przypadku.

              Ten sposób często używany jest dla usprawiedliwienia chuligaństwa i wandalizmu. Wiele razy widzieliśmy w mediach komentarze typu: „Niedzielne zamieszki były jedynie wybuchem społecznego niezadowolenia z rządów premiera X. Desperacja ludzi sięgnęła zenitu, lecz to, co stało się u nas to i tak nic w porównaniu z wydarzeniami w kraju Z, gdzie oprócz rabowania sklepów i demolowania samochodów dochodziło do wyjątkowo krwawych walk z policją, w czasie których ginęło znacznie więcej osób niż w ostatnią niedzielę”.

              Nierówna reprezentacja

              W tym przypadku agent wpływu poświęci czynowi pana Dupont skromną notkę w mało eksponowanym miejscu gazety, zaś kilka stron wcześniej umieści duży artykuł sławiący pana Dupont jako wzorowego obywatela i przykład wszelkich cnót.

              Ta metoda często używana jest w przypadku walki politycznej. Przeciwnikom ucina się wypowiedzi, streszcza się szerszy punkt widzenia w jednym zdaniu, przerywa w pół słowa. Przykładem stosowania metody nierównej interpretacji było zachowanie dziennikarza Piotra Gębarowskiego w czasie kampanii prezydenckiej w 2000 roku, kiedy brutalnie i po chamsku atakował Mariana Krzaklewskiego, podczas gdy innym kandydatom zadawał pytania w stylu: „Jak pan to robi, że jest pan mądry i uczciwy zarazem?”.

              Metoda nierównej interpretacji jest również często używana w różnych gazetach w rubryce „Listy od czytelników”, kiedy publikuje się jedną mało przekonującą wypowiedź przeciwko jakiejś tezie i dziesięć dobrze napisanych popierających ową tezę. Nie ma przy tym znaczenia, czy są to rzeczywiste wypowiedzi czytelników, czy też są pisane przez samych redaktorów, co jak wiadomo się zdarza.

              Równa reprezentacja

              Metoda ta stosowana jest w ostatniej fazie kampanii dezinformacyjnej, kiedy zdecydowana większość publiczności jest już przekonana do tez lansowanych przez agentów wpływu. Wówczas należy przede wszystkim utrwalić powszechnie już obowiązującą opinię i zamknąć temat. Dezinformator publikuje wtedy równą ilość argumentacji za i przeciw tezie. Argumenty służące klientowi są jednak przedstawione w sposób o wiele bardziej przekonujący, poparte zdaniem „ekspertów” budzących zaufanie. Argumenty przeciwników podane są nieciekawie i często wygłaszają je osoby mało wiarygodne.

              * * *

              Przedstawione wyżej metody nie wyczerpują oczywiście całego arsenału środków dostępnych, szczególnie w obecnych czasach, dla profesjonalnej dezinformacji.
              From flood into the fire
              One thousand voices sing
              We're in this together
              For whatever fate may bring

              Komentarz


              • hehe

                ja to najpierw tutaj przeczytałem:

                http://fakty.interia.pl/lok/malo/news?inf=699695

                później na wyborczej - w sumie wsio ryba - jedni i drudzy piszą to samo

                faktem jest że gówniarz (z punktu widzenia menadzerskiego) zostaje prezesem potężnej firmy - to mnie wpieprza - jakby był konkurs - i by wygrał - ok - ale sposób nominacji śmierdzi nawet 20 km od Balic w Krakowie

                mam nadzieje ze to pierwszy i ostatni taki kwiatek


                czas na Wigilię
                Wesołych
                MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE

                Komentarz


                • Akurat w to, że to ostatnia PiSowska nominacja dla MBW to nie wierzę.
                  Popatrzmy, kogo min. Tomasz Lipiec obsadzał jako nowych dyrektorów COSów. To naprawdę się nie różni od SLDowskich nominacji kolesi, którzy mają się sprawdzić w biznesie.

                  I napewno zgadzam się z Nazgulem - rozwiązaniem jest: jak najmniej państwa w gospodarce.

                  A co do dezinformacji i manipulacji - popisowo pokazała jak manipulować komisja śledcza ds Orlenu.

                  Jeszcze odnosnie formalności - przecież oczywiste jest, że kandydata nie wysunie Ziobro osobiście, bo to nie jego funkcja.

                  Jak Oleksy umieszczał gdzieś swoich przyjaciół, to też nie jako Oleksy, tylko poprzez odpowiednie organy władne załatwiać stanowiska.
                  koko koko Skorza spoko...

                  Komentarz


                  • Tak swoją drogą na temat przygotowania PiSu do rządzenia krajem i umieszczania kolesi na stołkach. Na jednego z wojewodów szykowany jest 32 letni chłopak...

                    Komentarz


                    • Przez ostatnie 4 lata pobierali nauki i Dziadka Mroza - to znaczy Millera

                      pojętni uczniowie
                      MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE

                      Komentarz


                      • Zamieszczone przez crolick
                        Tak swoją drogą na temat przygotowania PiSu do rządzenia krajem i umieszczania kolesi na stołkach. Na jednego z wojewodów szykowany jest 32 letni chłopak...
                        Masz coś do 32-letnich chłopaków ?

                        Komentarz


                        • Zamieszczone przez legart
                          Zamieszczone przez crolick
                          Tak swoją drogą na temat przygotowania PiSu do rządzenia krajem i umieszczania kolesi na stołkach. Na jednego z wojewodów szykowany jest 32 letni chłopak...
                          Masz coś do 32-letnich chłopaków ?
                          Hmmm...
                          Studia dzienne kończy się powiedzmy w wieku 24 lat tak circa about. Czyli facet od około 8 lat pracuje i zdobywa doświadczenie. 8 lat to fura czasu...

                          Crolick, uskuteczniasz kubickie myślenie
                          From flood into the fire
                          One thousand voices sing
                          We're in this together
                          For whatever fate may bring

                          Komentarz


                          • wolę 32 letnich co im sie chce niż 50 letnich co wentylem do góry tylko leżą i pierdzą w fotele nie przetrawionym bigosem
                            Czas kończyć z baranami na forumce

                            Komentarz


                            • PRZEGLĄD PRASY: Dla jednych zdrajca, dla innych bohater. Powstanie muzeum pułkownika Ryszarda Kuklińskiego. Goście będą chodzić po radzieckich flagach. I właśnie to wywołuje głosy oburzenia. U polityków i historyków - pisze "Życie Warszawy"

                              W muzeum będzie można obejrzeć niepublikowane do tej pory fotografie, dokumenty i inne pamiątki po ryszardzie Kuklińskim - najsłynniejszym agencie CIA. Pułkownik przekazał Amerykanom największe sekrety Moskwy, w tym plany wprowadzenia stanu wojennego.

                              Na pomysł utworzenia muzeum wpadł przyjaciel i biograf Kuklińskiego prof. Józef Szaniawski. Obiekt powstanie w warszawskiej kamienicy przy Kanonii. Wsparcia idei stworzenia muzeum udzielił Lech Kaczyński (jeszcze jako prezydent Warszawy) i minister obrony Radosław Sikorski. Lokal przekazała dzielnica Śródmieście. Miasto sfinansowało też remont. W organizacji przedsięwzięcia ma pomóc MON i Muzeum Wojska Polskiego - wyjaśnia dziennik.

                              Zwiedzających ma zachęcić m.in. nietypowa sceneria. Goście muzeum będą się po nim poruszać depcząc po rozłożonych na podłodze sowieckich flagach. Szaniawski przyznaje, że to jego prywatny pomysł. Jednak już pojawiają się głosy krytyki. I to z różnych stron sceny politycznej.

                              - Pomysł chodzenia po sowieckich flagach wydaje mi się przesadny z punktu widzenia dobrego smaku. Na pewno zostanie to poruszone przez rosyjskie media i w wypowiedziach polityków i wykorzystywane przeciw nam i temu przedsięwzięciu. Chwały nam to nie przyniesie - mówi Bronisław Komorowski, poseł PO. Wtóruje mu Jerzy Szmajdziński, szef klubu parlamentarnego SLD. - Jest to najgorszy z możliwych pomysłów na budowanie lepszych stosunków z Rosją. W kształtowaniu naszych relacji z innymi krajami potrzebny jest przede wszystkim umiar, a nie obrażanie godności i uczuć innych narodów - podkreśla na łamach "Życia Warszawy".

                              nie chce sie wypowiadać na temat Kuklińskiego bo kolejna wojna na forum będzie

                              tylko powiem że o ile Rosja nie jest moim ulubionym krajem delikatnie mowiąc - to pomysl deptania flagi uważam za szczyt idiotyzmu i chamstwa - to tak jakby ktoś deptał nasze flagi np. za czasów Jagiełły
                              flaga jest flagą nieważne jakiego państwa bo reprezentuje nie tylko rząd i ustrój ale równiez obywateli


                              ->moja opinia.

                              ps. a'propos 32 latkow - nie wiem co crolick miał na mysli - ale wydaje mi sie ze tutaj nie chodzi o wiek - bo 32 latek mający szerokie plecy polityczne też bedzie pierdzial niestrawionym bigosem
                              MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE

                              Komentarz


                              • Kocur, prawdopodobnie myślisz to samo co ja

                                Deptanie flag -

                                http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomos...0,3084597.html

                                Nie wiem jak Wy, ale ja węszę problemy. Rosja może próbować prowokować...
                                From flood into the fire
                                One thousand voices sing
                                We're in this together
                                For whatever fate may bring

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X