Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Zamieszczone przez Z.
    Chyba nie rozumiesz sytuacji. Ja się nie czepiam tego, ze on nic nie ma. Czepiam się tego, że on się tym chwali. Uważa to za coś 'wyższego'.
    No czymś niższym to też nie jest. Do wstydu powód żaden. No, ale to kwestia mentalności.

    Zamieszczone przez Z.
    Można i tam, ale po co tak daleko jak są bliżej, pod bokiem
    From flood into the fire
    One thousand voices sing
    We're in this together
    For whatever fate may bring

    Komentarz


    • już was widzę jak zapierdalacie na mieszkania w latach 80-tych działając jednocześnie w konspiracji i Solidarności-stańcie na ziemi
      i nie bronie go, ale co ma sie wjebać w kredyt na 700 tys(bo tak wypada) a potem nie mieć co do gara włożyć-znam i takich teraz ale dla Z ci maja sie czym chwalić-mamy mieszkanie
      styl konsumpcyjny rozpierdoli nasz kraj od środka-kredyt goni kredyt a jak masz stara nokie to ********** bo nie jesteś gość
      Czas kończyć z baranami na forumce

      Komentarz


      • Zamieszczone przez Pan Artysta
        już was widzę jak zapierdalacie na mieszkania w latach 80-tych działając jednocześnie w konspiracji i Solidarności-stańcie na ziemi
        i nie bronie go, ale co ma sie wjebać w kredyt na 700 tys(bo tak wypada) a potem nie mieć co do gara włożyć-znam i takich teraz ale dla Z ci maja sie czym chwalić-mamy mieszkanie
        styl konsumpcyjny rozpierdoli nasz kraj od środka-kredyt goni kredyt a jak masz stara nokie to ********** bo nie jesteś gość
        No jak pisałem - to kwestia mentalności

        Pańszczyźnianą opisał Ziemkiewicz
        From flood into the fire
        One thousand voices sing
        We're in this together
        For whatever fate may bring

        Komentarz


        • Zamieszczone przez Z.
          - Jestem człowiekiem, który się niczego w życiu nie dorobił, nawet własnego mieszkania. Zarzucanie mi, że czymkolwiek przypominam ludzi, którzy w Polsce różnymi metodami zdobyli fortuny, jest niemoralnym nadużyciem, jest taką szpetną socjotechniką - powiedział dziś Jarosław Kaczyński.
          Jak można sie chwalić tym, ze jest się nieudacznikiem? Zwłaszcza w sytuacji, gdy jest sie politykiem? A ja mu Polskę chciałem powierzyć...
          dość zaskakująca opinia. Skomentuję to na dwa sposoby. Pierwszym jest przypomnienie opracowania tzw. "grupy Lesiaka", która na Kaczora miała szukać haków (również obyczajowych). Przypomnijmy - jest to rozpracowanie osobowości, mające a celu żnalezienie słabych punktów.

          Zniesiono klauzulę tajności Dec. nr 160 szefa ABW z 01.09.2006 r.)

          Jarosław Kaczyński, (lat 44), przewodniczący Porozumienia Centrum, dr prawa. Polityk dynamiczny i zdecydowany, twardy fighter, umie grać stanowczo "va banque" w sytuacjach konfliktowych oraz wychodzić z niekonwencjonalnymi inicjatywami politycznymi. Odegrał wielką rolę w stworzeniu sojuszu "Solidarności" z SD i ZSL, który doprowadził do odsunięcia PZPR od władzy w 1989 r. i powstania rządu T. Mazowieckiego, później był głównym animatorem kampanii przeciw rządowi T. Mazowieckiego, i na rzecz prezydentury L. Wałęsy.

          Pod koniec 1992 r. odegrał największą rolę w utworzeniu centroprawicowej koalicji w parlamencie, która doprowadziła J. Olszewskiego do premierostwa wbrew woli Wałęsy. Przy okazji jednak fatalnie skonfliktował się z Wałęsą. Nawet niechętny Kaczyńskiemu postkomunistyczny tygodnik "Wprost" z 24 stycznia 1993 r. przyznawał: "Przez trzy lata tworzył koalicje, rozbijał koalicje, był podporą Wałęsy, a później jego wrogiem, kreował na premiera Mazowieckiego, atakował premiera Mazowieckiego (...) Chciał na zawsze pozostać 'wielkim rozgrywającym'". W latach 1989-1991 w wielu sprawach okazał się politykiem bardzo skutecznym.

          Umie skupiać się na rzeczach konkretnych, nie bawić w szlachetne ogólniki
          , co go dodatnio wyróżnia na tle większości polskich polityków. Przeprowadzony z nim parę lat temu wywiad-rzeka pt. "Odwrotna strona medalu" należał do najciekawszych książek z politycznej literatury faktu, dzięki konkretności opisów wydarzeń na scenie politycznej i braku przegadania.

          Do słabych punktów Kaczyńskiego należy jego chłód w kontaktach osobistych, brak bezpośredniości, źle odbierane w społeczeństwie takim jak polskie. Do tego dochodzi skrajny brak troski o image polityczny w mass mediach. Kosztowało to Kaczyńskiego tym więcej, że mass media zdominowane przez dziennikarzy postkomunistycznych lub związanych z Unią Demokratyczną robiły co mogły dla przyczernienia jego obrazu. Stąd powtarzające się informacje o plasowaniu się Kaczyńskiego na najniższych miejscach w sondażach popularności.

          Do niepopularności Kaczyńskiego przyczyniał się fakt, że ten nie ukrywał na zewnątrz swych dużych ambicji politycznych, a w Polsce przywykło się raczej starannie te ambicje maskować, tak jak T. Mazowiecki, lub w najlepszym razie akcentować "Nie chcę, ale muszę" (L. Wałęsa). Źle przyjmowano w społeczeństwie u Kaczyńskiego jakby pewien przerost gry politycznej nad pryncypiami - w społeczeństwie polskim zwykło się najwyżej cenić polityków eksponujących przede wszystkim swą wiarę w pryncypia. Bardzo wiele osób z obozu politycznego Kaczyńskiego źle przyjęło jego zabiegi w pierwszych miesiącach 1992 r. o porozumienie koalicyjne z Unią Demokratyczną, z którą tak wiele różniło Porozumienie Centrum w sprawie pryncypiów - widziano tu znów wyraźnie triumf gry politycznej nad pryncypiami.

          Na sytuacji partii Kaczyńskiego negatywnie odbiła się jego skłonność do jednoosobowych rządów w Porozumieniu Centrum, czym sprowokował w niej późniejsze frondy. W ciągu 1992 r. szczególnie ostro zwalczany przez prezydenta Wałęsę i Unię Demokratyczną Kaczyński przechodził bardzo ciężki okres, jego klub poselski (PC) zmniejszył się w ciągu 1992 r. z 42 do 26 posłów. W trudnej sytuacji Kaczyński dowiódł, że nie można odpisywać go na straty, a nawet rozpoczął kontrofensywę polityczną/wielki sukces manifestacji antybelwederskiej z 29 stycznia 1993 r., której Kaczyński był głównym animatorem, sukcesy wystąpień Kaczyńskiego na wiecach w terenie, ogromny sukces antybelwederskiego bestsellera politycznego "Lewy Czerwcowy" etc. Istnieją obawy, że Kaczyński zaczyna więcej dbać o przełamanie swego głównego słabego punktu - braku troski o odpowiedni image w mass mediach i społeczeństwie.

          Sprawy osobiste. J. Kaczyński jako 12-letni chłopak wraz z bratem bliźniakiem grał główną rolę w filmie dla dzieci "O dwóch takich, co ukradli księżyc". Jest starym kawalerem. Mieszka z rodzicami w 3-pokojowym mieszkaniu na I piętrze 3-kondygnacyjnego domu. Matka J. Kaczyńskiego tak wyjaśniła, dlaczego się nie ożenił: "Myślę, że już spotkał kobietę swego życia. Miało to miejsce w latach siedemdziesiątych. Był mocno zaangażowany. Ona twierdziła, że rzucił ją dla KOR-u (Komitetu Obrony Robotników). Wyszła już za mąż. Na ten temat nie rozmawiamy. Jest między nami taka umowa".

          J. Kaczyński nie ma samochodu, nie ma też prawa jazdy. Nie przywiązuje wagi do ubioru. Zdaniem matki Kaczyńskiego: "Kupowanie z nim ubrań to prawdziwa udręka. Sam sobie niczego nie kupi". Nie uprawia żadnego sportu, choć się sportem interesuje. Z alkoholów lubi wina i piwo. Kiedyś palił lecz rzucił palenie. Niesłychanie lubi spacery. Bardzo lubi zwierzęta, a przede wszystkim 6,5- letniego kota, zwanego Busiem. Najlepiej odpoczywa, gdy czyta lub słucha muzyki. Z książek czyta głównie książki socjologiczne, psychologiczne, historyczne i religioznawcze, bardzo mało beletrystyki. Do jego ulubionych powieści należą: "Czarodziejska góra" T. Manna i "Rozmowa w katedrze" Loosy. Umie wiele rzeczy sam gotować. Ulubione dania: befsztyki z polędwicy i wątróbka z drobiu. W czasach gdy był "na pensji" przeznaczał 1/3 zarobków na schroniska dla zwierząt. (sm)
          Oto dokument z szafy płk. UOP Jana Lesiaka, oceniający ówczesnego lidera PC Jarosława Kaczyńskiego. Pochodzi on z odtajnionych przez ABW akt znajdujących się w Sądzie Okręgowym w Warszawie w sprawie Lesiaka.


          Ponieważ jest to niewątpliwa laurka, warto przypomnieć niektóre punkty instrukcji, w związku z którą powstała:

          (Zniesiono klauzulę tajności Dec. nr 160 szefa ABW z 01.09.2006 r.)


          Warszawa, 1993.05.05

          1. Przyczyny konfliktu pomiędzy L.W. i J.K.

          2. Działalność polityczna J.K. do 1981 r. - w jakich ugrupowaniach i strukturach.

          3. Działalność J.K. w okresie "S", dokonana polaryzacja przekonań politycznych.

          4.Dlaczego nie był internowany? - był małoznaczącym działaczem, - podpisał deklarację lojalności, - inne.

          5. Działalność w okresie stanu wojennego, dokonania, najbliżsi współpracownicy, przyjaciele.

          6. Życie intymne, czy jest homoseksualistą, jeżeli tak, to z kim jest w parze, czy jest to związek trwały.

          7. Dane kobiety, przez którą J.K. zrezygnował z małżeństwa, co teraz ona robi, czy jest zamężna, czy utrzymuje z nią sporadyczne kontakty, czy jest prawdą, że łączyło ich uczucie, czy tylko uzasadnienie dla inności seksualnej.

          8. Grupa Polityczna "Wola", kto był motorem tej grupy, kto narzucił styl, że na działalności politycznej można dobrze zarobić?

          9. Czy prawdą jest, że PC na Woli od 1989 r. budowało strukturę mafijną. (Opłaty na PC za pozytywne decyzje administracyjne).

          10. Związki PC z FOZZ-em, Łódzki Bank Rozwoju, IWANOWSKI-PINEIRO, KLEMBA (artykuły z NIE).

          11. Inwestycje PC za pośrednictwem "Telegrafu". Zbieranie pieniędzy i na co zostały wydatkowane.

          12. Czy J.K. jest bogaty, czy to widać, gdzie zainwestował pieniądze, czy ma na kontach, jakich, który bank, czy są ulokowane w bankach zagranicznych, jakich.

          13. Czy zakup zakładów przetwórstwa spożywczego w Zagłobie (woj. lubelskie) dokonany został z wykorzystaniem wpływów. Czy zaniżono jego cenę, na czym polegało naruszenie przepisów.

          14. Czy w kierownictwie PC były rozważane koncepcje w jaki sposób opanować newralgiczne punkty gospodarki w nowych warunkach ustrojowych, czy były próby realizacji tych koncepcji.

          15. Aktualny program polityczny PC, czy otwarta walka z Prezydentem jest wyrachowanym elementem programu i przygotowaniem do wyborów, czy dziką złością za rezygnację ze współpracy.

          16. Aktualnie najbliżsi współpracownicy i przyjaciele, osoby zaufane.

          17. Czy są znane fakty z życia J.K., które go kompromitują w sensie politycznym, czy popełnił przestępstwo (finansowe), za które mógłby odpowiadać procesowo.

          18. Firmy (fragment utajniony przez ABW - PAP) - ich związki z PC.

          19. Czy pracownicy A. Glapińskiego uzależniły wydanie koncesji na import paliw od wpłat na PC, które firmy zapłaciły?

          20. Czy A. Glapiński uzależniał wejście kapitału zagranicznego do Polski od wpłat na PC.

          21. Którzy z polskich biznesmenów łożyli na Fundację Prasową "Solidarności", jakie kwoty. (sm)
          Wiadomosci WP z Polski i ze Świata - Wszystko co ważne. Prasa. Ciekawostki. Kultura. Gospodarka. Polityka. Nauka. Religia


          Tym się zajmował polski cywilny kontrwywiad, gdy przy władzy byli ludzie z ekipy Miodowicza.

          A teraz dwa słowa ode mnie - dzisiaj mamy niezły news pointujący jedną z najbardziej kontrowersyjnych spraw:

          Jest zgoda prezydenta i premiera, by przyspieszyć weryfikację byłych funkcjonariuszy Wojskowych Służb Informacyjnych - dowiedział się DZIENNIK. Podczas środowego spotkania z Lechem Kaczyńskim w Belwederze Donald Tusk zrezygnował z planów wymiany członków komisji weryfikacyjnej. "Wygrała opcja pozostawienia kwestii likwidacji WSI całkowicie w rękach PiS" - mówi jeden z polityków Platformy.
          Wiadomości z kraju i ze świata. Wiadomości gospodarcze. Znajdziesz u nas informacje, wydarzenia, komentarze, opinie. Serwis dla kobiet, rozrywka, auto, pogoda.


          No więćc porównajmy polityka, który się "dorobił (i ma aktualnie podobno 58% poparcia) z tym, który się "nie dorobił".

          Donald nie podejmuje żadnej z trudnych spraw, oddając politykę wobec Rosji postkomunistom (Ciosek, Rotweld). Podobnie, jak część służb (w aktualnej notce u mnie blogu fragment tekstu z jednego z organów SLD, jak czerwoni w 2005 kadrowo "przygotowywali się" do, spodziewanego wtedy, przejęcia władzy przez PO). Sam nie ogarnia (jego tekst, że w polskich służbach trwa walka "prywatnych armii" - mówi to premier!). Ale oczywiście "układu" nadal nie stwierdzono... Wobec rumoru, jaki czerwoni robią wokół kontrwywiadu (wreszcie! - oznacza to, że w końcu jakieś poważne geszefciki zostały zagrożone. Spokój, z jakim przyjęli pierwszą część raportu nieco przerażał...) - Tusk tą kwestię chce zostawić Kaczorom. Przy okazji - czyżby już go poinformowali o niespodziewance, do jakiej dotarli ich ludzie, badając dokumenty ze zbioru zastrzeżonego WSI? (którego, łamiąc ustawę o IPN, MON nie przekazał Instytutowi ani za kadencji Szmajdzińskiego, ani Komorowskiego).

          Z czym możemy porównać taką postawę? Ano z gościem, który zadufaną w sobie PZPR pozbawił ówczesnych "przystawek", których była pewna, co pozwoliło na utworzenie pierwszego rządu "solidarnościowego". W jaki sposób to zrobił - ano wtedy również "nie rozmawiało się z ludźmi o marnej reputacji", i nikomu nie wpadło do głowy, żeby z czerwonymi satelitami utworzyć koalicję, której pierwszym efektem była weryfikacja SB-ków. Później "wyszło jak zwykle" - jak wiemy nie wszystkie środowiska dawnej opozycji były zainteresowane podobnymi działaniami, a od generała kazano nam się "odpieprzyć".

          Ten sam vist został powtórzony z SO. Partia, na której zapleczu są goście z WSI zagłosowała za likwidacją tej formacji oraz powołaniem pierwszej służby bez SB-ków w szeregach - CBA. Jednocześnie byli izolowani od wpływu na wszelkie strategiczne sfery administracji - z MSZ i MON na czele. Dzisiaj widać wyraźnie, że miałem rację pisząc kiedyś o tym, że koalicja z PO byłaby klęską. Nie na darmo rozbiła się o MSWiA (z podlegającą mu ABW) dla PO. W wypadku koalicji z PiS, napuszczanie cywilnej służby na wojskową - wejście ABW do kontrwywiadu wojskowego i przejęcie pełnomocnictw na np. zamówienia publiczne - skończyło by się awanturą, jak z początku lat '90-tych i powrotem SLD do władzy.

          Mam bardzo wiele zastrzeżeń do Kaczora, ale nie widzę w Polsce innego lidera, który po prostu wie, czego chce i stara się to realizować niezaleznie od sondaży. W kontekście rzeczy, o których wspomniałem - tekst o znaczeniu "dorobienia" się ma naprawdę umiarkowany sens...

          Swoją drogą - może zrobisz doktorat z prawa na UW, a później krytykuj "nieudacznictwo" kogoś, komu się to udało Zresztą, w latach '80-tych Kaczor za działalność opozycyjną miał "wilczy bilet" i jako doktor pracował... w BUW-ie. Był bibliotekarzem. Od bibliotekarza do premiera - zaiste "nieudacznik"

          PS Kontekstu, w którym padają słowa "różne metody" nawet nie chce mi się rozwijać. Oczywistą oczywistością jest, że Kaczor nie miał na myśli metod czystych. Nie uważa się więc za kogoś gorszegom, niż Piskorski, czy Walter. Ja tam mu się nie dziwię
          My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

          Komentarz


          • O właśnie zawsze mnie rozwlało że prawie magister robił za inteligenta, natomiat doktor oraz profesor za niedouczonych debili.

            Komentarz


            • prezydent Szczecina z nadania PO Piotr Krzystek wykupił swoje 150-metrowe mieszkanie komunalne za jedną szóstą wartości. CBA zaczęło grzebać w papierach i zarzuciło Krzystkowi złamanie prawa. Prezydent poskarżył się na CBA premierowi. Wtedy wsparła go... Julia Pitera, pełnomocnik rządu PO do spraw walki z korupcją - pisze w "GW" Dominika Wielowieyska.

              Tak, ta sama Pitera, która niezmordowanie tropiła nadużycia w warszawskim ratuszu. Teraz broni partyjnego kolegi, bo uważa, że działania CBA mają "tło polityczne". Niezależnie od tego, czy zarzuty CBA są prawdziwe, czy też nie - Krzystek postąpił skandalicznie. Zamiast wykorzystywać przepisy dla własnej korzyści, powinien zrobić wszystko, by je zmienić - twierdzi publicystka gazety.



              "Nowa jakość" w wykonaniu Julii P.
              "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
              Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
              Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
              Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
              "
              Janusz Waluś - czekaMY!

              Komentarz


              • szkoda ze jaj nie widziałeś na tej konferencji -wiła sie jak piskorz, na koniec rzuciła coś w podobie-nie znam sprawy nie mogę sie wypowiadać i pełen na buzi pani Pitery

                prezydent Szczecina powiedział tez, że sam wniesie sprawę na siebie do sądu i jak jest winien to odda a jak nie winien to na akcję jakąś wpłaci-ciekawe czy wie jaka kara jest za oszustwo i mataczenie bo na bank nie grzywna ale jakies zawiasy
                Czas kończyć z baranami na forumce

                Komentarz


                • Widzieliście przed chwilą konferencje PiSu "Polityczny Matrix" (na TVP3 na żywo była)? Miazga
                  Taki miał dziwny charakter. Tylko raz w życiu sypnął i to był ostatni raz. Starsza siostra uderzyła go w złości, więc pobiegł na skargę do rodziców. Ojciec najpierw zrugał siostrę i dał jej klapsa, a potem jego przełożył przez kolano i waląc w tyłek wymawiał słowa powoli, jedno przy każdym uderzeniu:
                  - Kablowanie to charakter, więc ja zamierzam połamiać ci ten charakter! Możesz pracować kiedyś jako alfons, ale nie pozwolę, żebyś miał charakter dziwki!
                  Zapamiętał.

                  Waldemar Łysiak, "Najlepszy".

                  Komentarz


                  • Tusk: podatek liniowy prawdopodobny w 2010 r.

                    Wprowadzenie podatku liniowego jest prawdopodobne w 2010 roku, w najgorszym przypadku stanie się to rok później - uważa premier Donald Tusk.

                    W niedzielę ogłosimy precyzyjny kalendarz dojścia do podatku liniowego - zapowiedział w piątek w radiu RMF FM szef rządu. Najbardziej prawdopodobny rok osiągnięcia podatku liniowego to 2010, w najgorszym przypadku - 2011 - dodał.

                    Jak mówił, podatek liniowy to "nie jest fajerwerk", który ma Platformie "przysporzyć popularności". To rozwiązanie - dodał - "naraża każdą partię na ostry atak demagogów".


                    Pytany o ewentualne weto prezydenta wobec wprowadzenia podatku liniowego, Tusk odpowiedział: nie będzie tak, że konsekwentne weto prezydenta pozostawi nas bezradnymi; jeśli będzie trzeba, będę porozumiewał się z lewicą, aby odrzucić weto prezydenta.

                    Premier zapowiedział też, że jeszcze w piątek PO przedstawi projekt zmian w ustawie o partiach politycznych, likwidujący finansowanie ugrupowań politycznych z budżetu państwa.

                    Zawsze to zapowiadaliśmy. Robimy to dziś, kiedy PO jako największa partia parlamentarna korzysta w największym stopniu z finansowania z budżetu. Jesteśmy gotowi z tych beneficjów zrezygnować w trybie możliwie szybkim - powiedział Tusk.


                    Obecnie podstawowym źródłem finansowania partii są subwencje budżetowe, przysługujące tym ugrupowaniom, które w wyborach parlamentarnych zdobyły co najmniej 3 proc. głosów (w przypadku koalicji - 6 proc.). Wysokość subwencji jest obliczana proporcjonalnie do wyniku wyborczego.

                    Według informacji Państwowej Komisji Wyborczej, po zeszłorocznych wyborach parlamentarnych co roku (w czasie trwania kadencji Sejmu) PO będzie otrzymywać prawie 38 mln zł; PiS - 35,5 mln zł, koalicja LiD - ponad 19,5 mln, a PSL - ponad 14 mln zł.
                    no to czekamy. Słowo się rzekło. Mam nadzieję że dotrzymają

                    Komentarz


                    • Zamieszczone przez casual
                      Widzieliście przed chwilą konferencje PiSu "Polityczny Matrix" (na TVP3 na żywo była)? Miazga
                      Niektórzy harują, żeby spać mógł ktoś. ')
                      Prosimy o krótką relację.
                      "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
                      Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
                      Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
                      Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
                      "
                      Janusz Waluś - czekaMY!

                      Komentarz


                      • Zamieszczone przez Jaco
                        Zamieszczone przez casual
                        Widzieliście przed chwilą konferencje PiSu "Polityczny Matrix" (na TVP3 na żywo była)? Miazga
                        Niektórzy harują, żeby spać mógł ktoś. ')
                        Prosimy o krótką relację.
                        Młody Kamińszczak z Hoffmanem zrobili mały show krótko mówiąc. Celnie, dobitnie a przy tym z żartem, z jajem. Bardzo celnie wyśmiali "liczne dokonania" rządu Miłościwie Nam Panującego" puszczając film "Matrix: Reanimacja".

                        Taki miał dziwny charakter. Tylko raz w życiu sypnął i to był ostatni raz. Starsza siostra uderzyła go w złości, więc pobiegł na skargę do rodziców. Ojciec najpierw zrugał siostrę i dał jej klapsa, a potem jego przełożył przez kolano i waląc w tyłek wymawiał słowa powoli, jedno przy każdym uderzeniu:
                        - Kablowanie to charakter, więc ja zamierzam połamiać ci ten charakter! Możesz pracować kiedyś jako alfons, ale nie pozwolę, żebyś miał charakter dziwki!
                        Zapamiętał.

                        Waldemar Łysiak, "Najlepszy".

                        Komentarz


                        • Faktycznie chyba kilka osób wkurwili, bo ciekawe komentarze są pod notatką.


                          "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
                          Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
                          Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
                          Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
                          "
                          Janusz Waluś - czekaMY!

                          Komentarz


                          • Zamieszczone przez Pan Artysta
                            ale dla Z ci maja sie czym chwalić-mamy mieszkanie
                            Nie odwaracaj kota ogonem. Nie czepiam się tego, ze on jest biedakiem, o czym doskonale wiesz. Czepiam się tego ze facet szczyci się tym, że niczego nie ma. Nie wiem czy w tym jest podtekst, ze dzieki temu moze powiedzieć, ze jest uczciwy. Najgorsze jest to, ze jest to usmiech to zawistnych, którzy w bogatych widzą wyłącznie złodziei albo tych którzy dorobili sie na przekrętach.

                            Foxx - Doprawdy nie wiem po co udowadniasz mi, ze Kaczor miał cięzkie życie. Nie wiem co to ma do chwalenia się/ wykorzystywania w celach politycznych (nie mam pojecia jak to okreslic) faktu nie posiadania mieszkania. Do tego jeszcze jakies wymieszanie setek motywów od Lesiaka po moj doktorat.... Zwłaszcza w sytuacji gdy sprawa jest prosta.

                            Dla mnie koniec tematu.
                            "Kto już raz posiadł w swych granicach Kijów i tyle kroci prawosławnych, ten nie mógł pozwolić, aby za jej granicami tworzył się osobny ośrodek dla tychże i powinien był dotrzeć aż do Kremlu i tak problem rozwiązać."

                            Komentarz


                            • Z.

                              czy Ty naprawdę nie widzisz, w jakim on to mówi kontekście ?

                              nie wiem jak można nazwa ''chwaleniem się '' to, że gośc mówi '' jaki sens mają oskarzenia mnie o różne duże wałki finansowe , jak np fozz itp, skoro nawet nie dorobiem się mieszkania ?''

                              taki jest kontekst i mówienie o chwaleniu się nie ma żadnego umocowania
                              "No pasaran!" ???

                              HEMOS PASADO !!!

                              Komentarz


                              • Mozna na 1500 innych sposobów wytłumaczyć takie zarzuty. Wybrał akurat taki, który mi nie podpasował. Dajmy spokój

                                Czemu nikt się nie chwali tym:

                                "Gazeta Wyborcza": Na zaledwie dwa tygodnie przed wizytą polskiego premiera w USA, negocjacje w sprawie tarczy antyrakietowej w Polsce są bliskie załamania.
                                Z rozmów gazety po obu stronach Atlantyku wynika, że sprawa utknęła w martwym punkcie. Negocjatorzy czekają na impuls polityczny z najwyższego szczebla. Ale może go nie być, bo politycy w Warszawie są rozczarowani.

                                Ostatnia runda rozmów między ekspertami w Waszyngtonie w zeszłym tygodniu nie przyniosła rezultatów. Jest tak źle, że według informacji "GW", polska strona odwołała planowane na dziś ostatnie konsultacje przed ustaloną na 10 marca wizytą Donalda Tuska w Białym Domu. Amerykańscy negocjatorzy byli gotowi stawić się w Warszawie, ale polscy mieli instrukcję, by nie podejmować rozmów. We wtorkowym wywiadzie dla "Gazety" Tusk mówił: Nie będziemy akceptować sytuacji, kiedy Amerykanie nas traktują biznesowo, a my ich ideowo. Teraz lepiej rozumiemy te słowa - przyznaje "GW".


                                Przecież to doskonale pasuje do układanki, którą swego czasu zaprezentował Foxx, że elity w Polsce i USA muszą odtańczyć przed opinią publiczną taniec, że im zależy na tarczy, a tak naprawde żadnej instalacji nie będzie, bo nie chcemy wkurzać Rosji..

                                Czekam na wypowiedzi salonowych publicystów, że Amerykanie są zli, a tak w ogole to wina zaniedbań PiS i Ziobry...
                                "Kto już raz posiadł w swych granicach Kijów i tyle kroci prawosławnych, ten nie mógł pozwolić, aby za jej granicami tworzył się osobny ośrodek dla tychże i powinien był dotrzeć aż do Kremlu i tak problem rozwiązać."

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X