Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • A Kaczor w niedawnym wywiadzie(był tutaj nwet cytowany) twierdził ze ich plan zakładał podniesienie składki zdrowotnej ale nie kosztem pracownika a podatków. Jestem ciekaw jak by to miało wyglądać

    Po wczorajszym "białym szczycie" widać, ze Tusk dla świetego spokoju chyba tą składkę jednak podniesie, bo zgadza się na nią PSL i PiS i dodatkowo wszelakie zwiazki zawodwe lekarskie i pielęgniarskie, wiec nie ma niebezpeczeństwa ze bedzie atakowny przez opozycję za ten krok, a do następnych wyborów ludzie o tym zapomnieją. Tylko po kiego wała była ta obniżka składki rentowej.....
    "I tak Legia panowie, i tak Legia mistrzem"

    Komentarz


    • Ciekawy artykuł z GP o reformatorach i ich doradcach:

      Rząd PO realizuje SLD-owski projekt prywatyzacji szpitali premiera Belki i prezydenta Kwaśniewskiego, lansowany już w latach 90. przez UW. Pieczę nad reformą objął Michał Boni, szef doradców premiera Tuska. W 2003 r. Boni, jako szef ekspertów wicepremiera Hausnera w rządzie SLD, opracował program przekształcenia szpitali w spółki handlowe. Tak jak planuje PO. Po ogłoszeniu upadłości miał przejmować je prywatny biznes

      Boni od 1994 r. do chwili objęcia funkcji w rządzie był doradcą w prywatnym funduszu Enterprise Investors, który od lat inwestuje w polski rynek usług medycznych. – Właśnie pan Michał Boni w związku z nominacją rządową przestał pełnić u nas funkcję doradcy. Ale o szczegóły proszę pytać samego zainteresowanego – dowiedzieliśmy się w Enterprise Investors.

      Czy premier Donald Tusk wiedział o roli, jaką Michał Boni pełnił w funduszu zainteresowanym polskim rynkiem usług medycznych, gdy rozważał jego kandydaturę na szefa doradców m.in. w sektorze ochrony zdrowia? Jeśli wiedział, co kierowało szefem rządu, że powierzył Boniemu rolę „opiekuna” nad reformą systemu ochrony zdrowia?

      > Tajemnicza grupa trojga

      „Plan Sawickiej”, od którego tak zawzięcie odżegnywali i odżegnują się nadal czołowi politycy PO, jest więc przez partię Donalda Tuska realizowany tak, jak przedstawiała to ówczesna posłanka Platformy. Beata Sawicka jeszcze przed wyborami parlamentarnymi znała precyzyjnie rozwój wydarzeń w sektorze służby zdrowia, gdy władzę zdobędzie PO. Na ile prognozy Sawickiej, także dotyczące innych dziedzin, mogły być trafne, być może łatwiej ocenić mógłby szef MSWiA Grzegorz Schetyna, z którym Sawicka przez prawie rok, od początku listopada 2006 r., miała w Legnicy wspólne biuro.

      Na taśmach CBA z podsłuchów Sawickiej roztacza ona przed „biznesmenami” (agentami CBA) wizję przyszłego układu korupcyjnego na ogromną skalę, działającego w całej Polsce. Powołuje się na układ z innymi posłami, cyt.: „Natomiast y... ja mam grupę ludzi, to nie jest duża grupa ludzi, bo nas jest troje”; „Którzy mają, tworzą, wiadomo, prawo i tak dalej, ale przede wszystkim mają ogromną wiedzę na temat tego, co będzie w przyszłości, czyli prywatyzacja jednostek organizacyjnych służby zdrowia”; „Będzie racjonalizacja sieci szpitali, będą samorządy zbywały majątki trwałe, czyli będą i sprzedawać, i przekształcać szpitale w spółki prawa handlowego”; „No wiadomo, że będzie medycyna prywatna, będą szpitale prywatne. Od czego się będzie zaczynało? Od tego, że trzeba będzie stanąć do przetargu i kupić szpital”; „Natomiast, jeżeli będzie y... na przykład, ze szpitala czy przychodni tworzona spółka prawa handlowego, to przejmujesz i budynek, i strukturę, i ludzi”.

      Czy obecna sytuacja w służbie zdrowia, dotycząca m.in. płac, nie jest więc w kontekście tej wizji w pewnej mierze wykreowana, bo bankrutujące placówki łatwiej i szybciej można sprywatyzować i przeprowadzić plan zapowiadany przez Sawicką? Być może to przypadek.

      Szef MSWiA Grzegorz Schetyna 11 stycznia polecił wojewodom, by sprawdzili, czy w szpitalach na ich terenie nie dochodzi do nieprawidłowości przy gospodarowaniu finansami – konkretnie, czy dyrektorzy mają pieniądze na podwyżki, które dają lekarzom, i czy nie spowoduje to, że w przyszłości zabraknie pieniędzy na świadczenia zdrowotne.

      Koronnym punktem reformy systemu ochrony zdrowia minister Ewy Kopacz ma być ustawa o ZOZ, która w założeniu będzie antidotum na zadłużenie szpitali. Będą one mogły przekształcać się w spółki prawa handlowego, dzięki czemu można będzie ogłaszać ich upadłość. A upadłe jednostki będzie mógł przejmować prywatny biznes. Jednocześnie rząd PO zapowiada, że długi szpitali (wynoszą dziś od 4 do 6 miliardów złotych i rosną) będą sprzedawane inwestorom w formie 20-letnich obligacji, emitowanych przez organy założycielskie ZOZ, gwarantowanych przez skarb państwa. Wiele placówek, jak przekonuje szef klubu PO Zbigniew Chlebowski, jest tak zadłużonych, że nawet jeśli chciałyby przekształcić się w spółkę prawa handlowego, nie zdołają tego zrobić. Od razu musiałyby ogłosić upadłość.

      Tak czy inaczej, albo poprzez kupno upadłego szpitala, albo poprzez kupno obligacji zadłużeniowych, inwestor stanie się właścicielem placówki zbudowanej i wyposażonej za nasze podatki. Dlaczego prywatni inwestorzy, którzy chcą robić interesy na polskim rynku ochrony zdrowia, zamiast budować nowe szpitale chcą przede wszystkim przejąć nasz majątek państwowy?

      > „Niezależni” eksperci

      W lipcu 2003 r. schemat restrukturyzacji systemu opieki zdrowotnej zaproponowali rządowi SLD tzw. niezależni eksperci. Opracowali „Analizę sytuacji i program systemowych zmian w sektorze opieki zdrowotnej w Polsce”. W rzeczywistości nie byli oni niezależni. Szefem trzyosobowego zespołu ekspertów był Michał Boni, od 1994 r. doradca ds. zasobów ludzkich w amerykańskiej grupie kapitałowej Enterprise Investors. Boni reprezentował też publicznie EI podczas seminariów i konferencji, także międzynarodowych. Jako przedstawiciel EI zasiadał też w radzie nadzorczej spółki Elektrobudowa SA. Drugi ekspert to Adam Kruszewski, od 2000 r. dyrektor inwestycyjny w EI, zajmujący się w funduszu sektorem opieki zdrowotnej, poprzednio dyrektor medyczny Medicover Sp. z o.o. W latach 1998–2000 Kruszewski był doradcą ministra finansów Leszka Balcerowicza. Trzeci ekspert – Marek Gorajek, był zastępcą dyrektora Biura Ubezpieczeń Zdrowotnych PZU Życie SA, z którym współpracowała od 2002 r. spółka Medycyna Rodzinna, należąca do EI. Wcześniej Gorajek był dyrektorem regionalnym w Medicover Sp. z o.o.

      Enterprise Investors jest już mocno osadzony na polskim rynku farmaceutycznym i rynku usług medycznych. Z EI powiązane są m.in. spółki i instytucje: Pharmag SA (dystrybutor leków, środków medycznych i higieny), Apteki Polskie SA, Medycyna Rodzinna SA, Ogólnopolski Związek Pracodawców Służby Zdrowia, Instytut Badań Informacji Szpitalnych, Stowarzyszenie Menedżerów Opieki Zdrowotnej, Polsko-Amerykańska Fundacja Wolności, Magellan Sp. z o.o. (spółka m.in. wykupująca wierzytelności służby zdrowia).

      Podstawowe założenia planu restrukturyzacji zespołu ekspertów Boniego, jaki przekazali wicepremierowi Hauserowi, to likwidacja i bankructwo dla jednych, oddłużenie i prywatyzacja dla innych – pisał wówczas „Puls Biznesu”. Już wtedy – cztery lata temu – Boni twierdził, że warunkiem niezbędnym dla zapobieżenia narastaniu długów będzie przekształcenie placówek ZOZ w spółki prawa handlowego, podlegające prawu upadłościowemu. Tak by szpitale mógł kupować, a nawet przejmować je za długi, prywatny biznes.

      7 listopada 2003 r. podczas spotkania z mediami w Ministerstwie Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej Hausner oficjalnie poparł rozwiązania zaproponowane przez ekspertów. Na spotkaniu obecny był również doradca Hausnera, Michał Boni.

      > Plan Hausera planem Tuska

      18 listopada 2003 r. rząd SLD przyjął projekt ustawy zgodny z założeniami analizy zespołu Boniego. W ciągu dwóch lat wszystkie publiczne placówki medyczne miały być przekształcone w spółki użyteczności publicznej – informował ówczesny minister zdrowia Leszek Sikorski. Projekt przewidywał powstanie sieci szpitali publicznych. Ustalenie sieci miało nastąpić w drodze decyzji administracyjnej, podjętej przez ministra zdrowia. Placówki, które by się w niej znalazły, miały otrzymywać z NFZ pieniądze za tzw. gotowość, czyli umiejętność szybkiego reagowania w sytuacji klęski żywiołowej czy wówczas, gdy inny szpital nie mógłby przyjąć pacjenta.

      Dla sprywatyzowanych placówek, które weszłyby do „sieci”, istniałaby możliwość otrzymywania z NFZ miliarda złotych rocznie za ową „gotowość”. Rządowy projekt prywatyzacji publicznej służby zdrowia i utworzenia „sieci” finansowanej z NFZ poparła Konfederacja Pracodawców Polskich, a także Stowarzyszenie Menedżerów Opieki Zdrowotnej, finansowane ze środków Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności, w której władzach (w radzie dyrektorów) był Michał Boni. Fundacja zaś jest finansowana z zysków inwestycyjnych funduszu Enterprise Investors.

      Zachęcając do prywatyzacji szpitali, zespół Boniego podkreślał, że „w prywatnych jednostkach opieki zdrowotnej nie ma strajków i problemu ustawy 203 złotych” [chodziło o podwyżki dla pielęgniarek – przyp. LM]. Według tych ekspertów obrotem długami szpitalnymi, obligacjami i akcjami sprywatyzowanych w przyszłości szpitali powinny się zająć wyłącznie prywatne firmy, udział w analizie finansowej instytucji publicznej reprezentującej skarb państwa byłby więc niewskazany. Podobnie z kontrolą restrukturyzacji publicznych szpitali i przychodni – też miałyby jej dokonywać prywatne firmy sekurytyzujące (prywatne firmy zajmujące się nadzorem i kontrolą planów naprawczych placówek medycznych), którym skarb państwa udzielałby częściowej gwarancji. Natomiast placówki, które nie spełniłyby określonych przez prywatne firmy kryteriów kwalifikujących je do restrukturyzacji, byłyby likwidowane lub ich naprawą zająłby się organ założycielski, czyli samorząd. Co dobrego wypracowano za pieniądze podatników – przejmujemy, co jest złe – niech się martwi samorząd, czyli podatnicy. Taka to miała być reforma.

      Eksperci Boniego proponowali też nałożenie na pacjentów obowiązku wnoszenia każdorazowo opłat za wizytę u lekarza pierwszego kontaktu (3 złote), specjalisty (5 złotych), wypisanie recepty (2 złote). Czyli społeczeństwo, które przecież już raz – w formie składki – zapłaciło na ochronę zdrowia, miałoby płacić dodatkowo za już opłaconą opiekę zdrowotną.

      Ustawa z 18 listopada miałaby o wiele większe skutki i zasięg niż ustawa przygotowywana przez Aleksandrę Jakubowską w związku z aferą Rywina. System opieki zdrowotnej to nie sprawa wąskiej grupy osób, lecz wszystkich mieszkańców Polski. To rynek wart 49 mld złotych rocznie, pieniędzy z kieszeni podatników (tyle na ochronę zdrowia przewidziano na 2008 r. w planie finansowym NFZ).

      > Nasze składki, ich szpitale

      Walka o oddanie w ręce prywatne szpitali i przychodni trwa od około 10 lat. Ustawa zaproponowana przez Hausnera nie przeszła w parlamencie. W lutym 2005 r. zbliżoną jej wersję zaproponował ówczesny minister zdrowia Marek Balicki, ale została odrzucona przez parlament. Tydzień po jej odrzuceniu, 18 lutego 2005 r., niemal identyczną ustawę skierował do Sejmu prezydent Aleksander Kwaśniewski, podobno na prośbę swego byłego doradcy, premiera Marka Belki. Była to pierwsza inicjatywa ustawodawcza prezydenta od 2001 r. Za projektem tej ustawy, lansowanej już w latach 90. przez rząd AWS–UW (wówczas w resorcie zdrowia powstał projekt komercjalizacji i prywatyzacji szpitali, który jednak nie doczekał się skierowania do Sejmu), stali ci sami ludzie. Chodziło o przeforsowanie ustawy z zapisem dopuszczającym przekształcenie szpitali w spółki handlowe, które będą mogły ogłaszać upadłość. Wówczas prywatny inwestor mógłby przejąć mienie państwowe za grosze.

      Inicjatywa Balickiego i Belki, który był wówczas premierem rządu, spotkała się z krytyką. M.in. podczas dyskusji sejmowej 3 marca 2005 r. poseł Alfred Budner z Samoobrony powiedział: „Firma Enterprise Investors poprzez swoje spółki córki kupuje długi różnych podmiotów w Polsce. Szczególne miejsce zajmują długi szpitali i innych zakładów służby zdrowia. Prasa donosi o tym, że skupiono tych długów szpitali na sumę ok. 1 mld zł. W jakim celu skupowane są te długi? Pytam pana, panie premierze Belka, jako członka Rady Nadzorczej Enterprise Investors. Wprawdzie zaraz pan na pewno zaprzeczy, powie pan, że pan zawiesił w tej chwili członkostwo w tym gremium, jednak to nie zmienia postaci rzeczy. Mówił pan o ustawie o pomocy dla służby zdrowia. Proszę powiedzieć narodowi, co ta ustawa ma dać. Czy emeryci i renciści będą mieli przed okienkiem aptecznym więcej pieniędzy po wprowadzeniu tej ustawy? Czy znikną roczne i dłuższe kolejki u lekarzy? Chyba nie. Panie premierze, czy może chodzi o to, że ta ustawa ma szeroko otworzyć drzwi do prywatyzacji?”.

      – W Enterprise Investors nie zajmowałem się problematyką zdrowia, lecz zasobów ludzkich. Z chwilą objęcia posady w rządzie premiera Donalda Tuska zrezygnowałem z działalności eksperckiej oraz gospodarczej – powiedział nam Michał Boni. – Sugestię, że zajmując się doradzaniem rządowi m.in. w sprawach dotyczących restrukturyzacji w sektorze ochrony zdrowia, mógłbym kierować się interesami firmy Enterprise Investors, uważam za absurdalną. Co innego, gdybym bezpośrednio odpowiadał za resort zdrowia. Ale nawet gdyby tak było, uważam, że takie zagrożenie nie istnieje. Razem z innymi ekspertami opiniujemy strategiczne plany gospodarczo-społeczne, w tym systemowe rozwiązania dotyczące sektora zdrowia. Natomiast same rozwiązania tworzone są w Ministerstwie Zdrowia. Nie widzę w tym nic złego, że jako ekspert pomagam w ich przygotowaniu. Poza tym Enterprise Investors nie przejmuje placówek służby zdrowia.

      > Reforma dla bogatych?

      Kto zagwarantuje, że w sprywatyzowanych przez rząd PO placówkach płacący składki na NFZ będę mogli nadal korzystać z bezpłatnych świadczeń (finansowanych przez NFZ) w takim samym zakresie jak dotychczas, skoro nie można przewidzieć, czy NFZ podpisze z nowymi podmiotami takie same kontrakty? A być może nie podpisze w ogóle i okaże się, że szpital jest dostępny tylko odpłatnie.

      Wyprzedaż najlepszych placówek i bankructwo najsłabszych tylko pogłębiłyby przepaść w dostępie do pełnej i fachowej opieki medycznej grupy bogaczy i zwykłych śmiertelników. Czy taką reformę chce nam zafundować rząd Donalda Tuska?

      http://www.gazetapolska.pl/?module=c...rticle_id=3092
      "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
      Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
      Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
      Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
      "
      Janusz Waluś - czekaMY!

      Komentarz


      • To jest kurna niemożliwe - senyszyn w Sejmie oświadczyła że nie ma na podwyżki dla nauczycieli przez katechetów. Jej antyklerykalizm staje się powoli karykaturalny.

        Komentarz


        • Zamieszczone przez e(L)egion
          bo zgadza się na nią PSL
          Bo pizdusie z PSL-u zapominają o tym, że sami składki zdrowotnej nie płacą. Podobnie jak kilka milionów ich potencjalnych wyborców.
          "Możesz sprzedawać Lewandowskiego, mamy Arruabarrenę" - Mirosław Trzeciak, najbardziej profesjonalny z profesjonalnych

          Komentarz


          • Udowodnileś, ze poglądy URP są z kosmosu. Ok, UE to socjalizm. Ok, rusków za morde. Nie da się jednak prowadzić takiej polityki na dwa frony. Albo ostro stawiamy sie ruskom i zawiazujemy sojusze z UE, prosimy UE o pomoc w sporach z Rosją, dostajemy dopłaty etc etc. Albo wychodzim z UE, tępimy socjalizm i jedziemy na sojuszu z Rosją (całkowita abstrakcja). Sytuacja wychodzimy z UE, mamy ją w dupie, bo to socjalizm i walimy w rusków kończy się dla nas bankructwem w najlepszym przypadku, utrata niepodleglosci w najgorszym (bo i w interesie Rosji i w interesie UE jest spokoj w Europie Srodkowej). U nas by był 'dziki zachód'. Ani jednym, ani drugim coś takiego się nie opłaca. Również z punktu biznesowego. Postanowią więc to zmienić.
            W kwestii polityki zagranicznej, to powinna być oparta na sojuszu z USA. Z UE wyjść nie możemy (ach ta wolność..) więc UPR takich haseł nie głosi. Głosi potrzebę reformowania UE i powrót do tradycji EWG. Niepodległość utraciliśmy z dniem 13 grudnia. Poza tym mamy hymn, godło i flagę. Jeszcze.
            Religa powiedział, że jedyną drogą do uzdrowienia systemu służby zdrowia jest podwyższenie składki zdrowotnej...
            Całe PiSiory. Trzeba obłupić obywatela żeby uzdrowić sytuację. Ku chwale ojczyzny oczywiście..
            "Kiedyś chodziło o to, żeby czegoś dokonać, teraz o to, żeby być kimś"

            Komentarz


            • Zamieszczone przez Slyboots
              W kwestii polityki zagranicznej, to powinna być oparta na sojuszu z USA.
              w służalczej wersji Kaczyńskiego i Fotygi ? gdzie na kolanach prosimy o tarczę, za którą USA powinny nam dopłacać ?


              Zamieszczone przez Slyboots
              Z UE wyjść nie możemy (ach ta wolność..)
              możemy , Traktat Lizboński przewiduje i reguluje taką możliwość


              Zamieszczone przez Slyboots
              więc UPR takich haseł nie głosi. Głosi potrzebę reformowania UE i powrót do tradycji EWG. Niepodległość utraciliśmy z dniem 13 grudnia. Poza tym mamy hymn, godło i flagę. Jeszcze.
              a to ciekawe, niedawno prof. Jan Barcz (wykłada prawo międzynarodowe) wykazał, że suwerenności nie straciliśmy. ale co on może wiedzieć, taki wykształciuch.

              a swoją drogą - pamiętam pisk LPR, jak to "tracilismy suwerenność" wchodząc do UE w 2004. to jak z tą suwerennością jest ? tracimy i odzyskujemy na przemian ?
              bana mu , temu pestu

              Komentarz


              • Zamieszczone przez Slyboots
                Całe PiSiory. Trzeba obłupić obywatela żeby uzdrowić sytuację. Ku chwale ojczyzny oczywiście..
                A Ty już pracujesz, kolego, że jest Cię z czego łupić, czy tylko podatnik-teoretyk?
                "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
                Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
                Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
                Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
                "
                Janusz Waluś - czekaMY!

                Komentarz


                • w służalczej wersji Kaczyńskiego i Fotygi ? gdzie na kolanach prosimy o tarczę, za którą USA powinny nam dopłacać ?
                  Nie. A może w służalczej wersji Donka liżącego tyłek Angeli? Albo "profesora" Bartoszewskiego szkalującego do niedawna Polskę za granicą?

                  a to ciekawe, niedawno prof. Jan Barcz (wykłada prawo międzynarodowe) wykazał, że suwerenności nie straciliśmy. ale co on może wiedzieć, taki wykształciuch.
                  A kto to jest? Na jakiej podstawie? Wszystkie najważniejsze decyzje nie będą podejmowane przez nasz parlament. Od 2009r. Teraz nie jest wiele lepiej.
                  a swoją drogą - pamiętam pisk LPR, jak to "tracilismy suwerenność" wchodząc do UE w 2004. to jak z tą suwerennością jest ? tracimy i odzyskujemy na przemian ?
                  A co mnie obchodzi co mówili jacyś goście od płonących swastyk?
                  Nie popierałem koalicji LPR z UPR. Chociaż według ostatnich badań to LPR była najbardziej przyjazna przedsiębiorcom w czasie ostatniej kadencji. A nie "liberalna" PO.
                  P.S. Wyluzuj. I tak wolę PO od PiS.
                  ***** ITI.
                  A Ty już pracujesz, kolego, że jest Cię z czego łupić, czy tylko podatnik-teoretyk?
                  Kolega jeszcze nie pracuje I co z tego? Dlaczego mam sie nie sprzeciwiać sytuacji w której chcą dalej okradać innych a do mnie się dobiorą trochę później?
                  "Kiedyś chodziło o to, żeby czegoś dokonać, teraz o to, żeby być kimś"

                  Komentarz


                  • Zamieszczone przez Slyboots
                    Nie. A może w służalczej wersji Donka liżącego tyłek Angeli? Albo "profesora" Bartoszewskiego szkalującego do niedawna Polskę za granicą?
                    jakieś konkrety przytoczysz ? czy tak tylko nazgulujesz ?

                    Zamieszczone przez Pesto
                    a to ciekawe, niedawno prof. Jan Barcz (wykłada prawo międzynarodowe) wykazał, że suwerenności nie straciliśmy. ale co on może wiedzieć, taki wykształciuch.
                    Zamieszczone przez Slyboots
                    A kto to jest? Na jakiej podstawie?
                    eee... na podstawie swojej wiedzy i lektury dokumentu zapewne


                    JAN BARCZ (ur. 1953 r.), profesor prawa międzynarodowego i prawa europejskiego. Absolwent Wydziału Prawa i Administracji UMCS w Lublinie (1975). Doktorat uzyskał w 1978 r. na Uniwersytecie Humboldta w Berlinie, habilitację w 1987 r. w Instytucie Państwa i Prawa PAN, tytuł naukowy profesora w 1993 r.

                    Pracownik naukowy Wydziału Prawa i Administracji UMCS w Lublinie (1975-1979), następnie Instytutu Badania Prawa Sądowego w Warszawie (1979-1984) i Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych (1984 - 1992).

                    W latach 1991-1992 i 2000-2004 wykładowca w Krajowej Szkole Administracji Publicznej. Od 2000 r. do 2007 r. kierownik Katedry Prawa Europejskiego w SGH w Warszawie; od 2007 r. kierownik Katedry Prawa Międzynarodowego i Prawa UE w Kolegium Prawa WSPiZ im. L. Koźmińskiego w Warszawie.

                    1989-2001 w służbie dyplomatycznej RP; członek polskiej delegacji na konferencję "2 + 4" oraz delegacji negocjującej traktaty polsko-niemieckie z lat 1990-1992.

                    Od 1992 r. radca-minister pełnomocny w Ambasadzie RP w Wiedniu, w latach 1995 - 1999 Ambasador RP w Wiedniu.

                    W latach 2000 - 2001 dyrektor Departamentu Unii Europejskiej MSZ, a następnie dyrektor Gabinetu Politycznego Ministra SZ.

                    Autor około dwudziestu monografii i ponad 170 artykułów naukowych. Redaktor naukowy podręcznika "Prawo Unii Europejskiej": t. I - Zagadnienia systemowe; t. II - Prawo materialne i polityki; t. III - Materiały do nauki prawa UE; t. IV - Casebook.

                    Wykładane przedmioty:

                    System prawny Unii Europejskiej;
                    Prawo gospodarcze Unii Europejskiej;
                    Prawo międzynarodowe publiczne;
                    Protokół dyplomatyczny (praktyka dyplomatyczna);

                    ***** ITI.
                    daruj sobie , przynajmniej w tym wątku
                    bana mu , temu pestu

                    Komentarz


                    • Bardzo ładnie. Tylko że "głupek z dyplomem jest tak samo głupi jak głupek bez dyplomu". Nie mówię że ten profesor jest głupi. Może być być niezwykle inteligentny. Nie należy jednak ślepo patrzeć w życiorysy. Ano zobaczymy jak będzie z tą suwerennością. Chociaż media i rządzący zawsze będą nas przekonywać jacy to jesteśmy " silni i samodzielni".
                      "Kiedyś chodziło o to, żeby czegoś dokonać, teraz o to, żeby być kimś"

                      Komentarz


                      • Szkoda, że nie ma info, kto był szefem MSZ w latach kariery pana profesora w ministerstwie. No, i jak się nazywali szefowie rządów.
                        My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                        Komentarz


                        • http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.ht...1201015209.383

                          czemu PiS nie chce jednomandatowych okręgów wyborczych?

                          Komentarz


                          • Zamieszczone przez Foxx
                            Szkoda, że nie ma info, kto był szefem MSZ w latach kariery pana profesora w ministerstwie. No, i jak się nazywali szefowie rządów.
                            To jakis nowy, wczesniej nie uzywany argument, ktory pojawił się jak prof. nadepnał na odcisk PiS?

                            Zamieszczone przez daimler
                            czemu PiS nie chce jednomandatowych okręgów wyborczych?
                            Nie mam pojecia. To by ustabilizowało równiez ich partię.
                            "Kto już raz posiadł w swych granicach Kijów i tyle kroci prawosławnych, ten nie mógł pozwolić, aby za jej granicami tworzył się osobny ośrodek dla tychże i powinien był dotrzeć aż do Kremlu i tak problem rozwiązać."

                            Komentarz


                            • ten system niesie ze soba niebezopieczeństwo gigantycznej nadreprezentacji lyub niedoreprezentacji poszczególnych opcji

                              teoretycznie mozliwe jest wówczas nawet, że partia, która nawet w skali kraju nie będzie miała nawet względnej większości stworzy niemal monopartyjny parlament
                              "No pasaran!" ???

                              HEMOS PASADO !!!

                              Komentarz


                              • Zamieszczone przez Fizi
                                ten system niesie ze soba niebezopieczeństwo gigantycznej nadreprezentacji lyub niedoreprezentacji poszczególnych opcji

                                teoretycznie mozliwe jest wówczas nawet, że partia, która nawet w skali kraju nie będzie miała nawet względnej większości stworzy niemal monopartyjny parlament
                                "Możesz sprzedawać Lewandowskiego, mamy Arruabarrenę" - Mirosław Trzeciak, najbardziej profesjonalny z profesjonalnych

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X