Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Nie kopcie juz Tuzina
    Niech każdy kibic w sercu to wyzna: Bóg, Honor i Ojczyzna

    Komentarz


    • Otwarcie zawodów prawniczych nastąpiło już za rządów SLD (oczywiście po przegłosowaniu PiSowskiej ustawy) - pierwszy egzamin na nowych zasadach miał miejsce w czerwcu 2005. Ten rocznik skończy aplikację za jakiś rok, a więc na efekty w praktyce i w rankingu przyjdzie jeszcze poczekać. Szukaj dalej

      Komentarz


      • Przecież wrzuciłem wcześniej:

        http://foxx.salon24.pl/39172,index.html

        My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

        Komentarz


        • widzę, że Foxx pozamiatał do końca

          Tuzin - co do otwarcia, SLD i 2005 roku - musisz koniecznie dać o tym znać ludziom z Transparency International, bo oni ciągle w 2006 postulowali otwarcie zawodów prawniczych

          zresztą , z tego co wiem, aplikanci odwalają w praktyce całą masę roboty , również procesowej, więc siłą rzeczy samo nawet zwiększenie ich ilości ma wpływ na dostępność pomocy prawnej dla szarego obywatela, gdyż zdecydowana większość spraw zarówno cywilnych, karnych jak i administracyjnych nie wymaga zdecydowanie wysoko wykwalifikowanej obsługi z wieloletnią praktyką i z powodzeniem załatwiają je w praktyce nawet aplikanci, zatem nie jest prawdą to, co piszesz, , że na efekty trzeba czekać jeszcze conajmniej rok
          "No pasaran!" ???

          HEMOS PASADO !!!

          Komentarz


          • Kręcenie lodów rozpoczęte

            W wiadomościach WP możemy dziś przeczytać tekst Leszka Misiaka, który sugeruję, że wcale nie tak długo trzeba było czekać na zapowiadane kręcenie lodów na służbie zdrowia. Tekst jest dosyć długi dlatego postaram się go nieco okroić do najważniejszych treści.

            W Warszawie PO przedstawiła Komisji Zdrowia Rady Warszawy projekt likwidacji i prywatyzacji Szpitala Ginekologiczno-Położniczego im. św. Zofii i sześciu przychodni w dzielnicy Wawer. A w Nakle starosta powiatu (PO) podpisał umowę oddającą prywatnej spółce 83% udziałów w powiatowej spółce zarządzającej szpitalem. Sprawa likwidacji obydwu omawianych placówek miała być przedmiotem obrad sejmiku województwa mazowieckiego 15 października 2007 r. Obydwa punkty zostały w ostatniej chwili zdjęte z porządku obrad – być może jako temat „niewygodny” po ujawnieniu taśm Beaty Sawickiej. Placówki służby zdrowia mają być przekształcane w spółki pracownicze, przy czym tak ułożono przepisy, by mogła je przejąć prywatna firma lub osoba.

            Po likwidacji szpitala św. Zofii ma powstać Szpital Specjalistyczny im. św. Zofii w Warszawie Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej z siedzibą w Warszawie, dla którego organem założycielskim jest Rodzinne Centrum Medyczne, spółka z o.o., utworzona przez pracowników likwidowanego szpitala. Zdaniem autora powołującego się na jednego z samorządowców PIS zapisy umów umożliwiają przejęcie całego majątku spółki pracowniczej przez wąską grupę osób a prezesem spółki ma zostać Wojciech Puzyna (PO), obecny dyrektor szpitala. Każda posiadana przez niego akcja będzie dawała prawo trzech głosów na zgromadzeniu wspólników. Według tych dokumentów nabycie lub zbycie nieruchomości i zbycie praw do użytkowania wieczystego nie wymaga zgody zgromadzenia wspólników, czyli może o tym zdecydować zarząd. Za tzw. działanie na szkodę spółki (nie wiadomo, co konkretnie ma to oznaczać) każdego akcjonariusza, lekarza czy sprzątaczkę można przymusowo wykupić. A jeśli jakakolwiek osoba zgłosi chęć wykupienia wszystkich akcji, głosami trzech czwartych zgromadzenia wspólników można przymusowo sprzedać jej te akcje. Według nieoficjalnych informacji kilka osób posiada już pakiet kontrolny akcji szpitala. Czyli w prosty sposób nasz narodowy majątek przejmie grupa obrotnych biznesmenów. W dodatku sprzęt medyczny przekazywany spółce ma być wyceniany po cenach księgowych, nie rynkowych – czyli za bezcen.

            W Wawrze PO chce sprywatyzować sześć dobrze prosperujących przychodni. – Nie rozumiemy, po co prywatyzować nasze ZOZ-y, skoro przynoszą miastu zyski. W tym roku z tych sześciu placówek oddaliśmy milion złotych do kasy dzielnicy. Remontujemy na bieżąco, kupujemy sprzęt. Ktoś chce się na tym uwłaszczyć – mówi „GP” Damian Matusiewicz, radny dzielnicy Wawer (PiS). – Nie dostaliśmy żadnej odpowiedzi, na jakich zasadach przychodnia miałaby być przekazana spółce pracowniczej, czy będzie ją mogła potem przejąć prywatna firma i jaka jest wartość tych ZOZ-ów. Nie otrzymaliśmy też odpowiedzi, czy po sprywatyzowaniu ludzie będą leczyli się w tych przychodniach bezpłatnie – dodaje.
            Do rady dzielnicy uchwała nawet nie trafiła do zaopiniowania. O planach radnych miasta z PO radni PiS z Wawra dowiedzieli się od radnych z rady Warszawy i wtedy zwołali nadzwyczajną sesję rady dzielnicy
            .

            – Wiceprezydent Miller powiedział, że prywatyzacja jest wszechobecna, że to dla dobra ludzi itd. Na sesji nadzwyczajnej rady dzielnicy radni PiS postawili wniosek o wydanie negatywnej opinii, ale koalicja PO–LiD odrzuciła go 14 głosami do 9 – mówi Damian Matusiewicz.

            W stanowisku z 4 września w sprawie prywatyzacji ośrodków zdrowia w dzielnicy Wawer radni z klubu PiS napisali m.in.: „Prywatyzacja tych placówek oznaczałaby powtórzenie praktyki sprzedaży najlepszych zakładów państwowych w latach 90. i pozostawienie Skarbowi Państwa zakładów nierentownych. Czy dobry gospodarz pozbywa się majątku przynoszącego zysk i który nie sprawia kłopotu? Jeśli władze Warszawy są przekonane o celowości prywatyzacji, niech przeznaczą do tego placówki, które znajdują się w złej kondycji finansowej i przynoszą straty”.
            Radni PiS obawiają się, że po sprywatyzowaniu placówki nastawione na zysk zaczną preferować pacjentów przyjmowanych komercyjnie. – Prywatyzują najlepsze przychodnie i szpitale, wyposażone za nasze, podatników, pieniądze. Dlaczego nie sprywatyzują Szpitala Praskiego, który się sypie – mówi mieszkanka Wawra. – Przychodnia przy ulicy Strusia to dobrze prosperująca placówka, bardzo duża i świetnie wyposażona. To trzypiętrowy budynek z około 60 gabinetami lekarskimi. Na sesji nadzwyczajnej padła propozycja mieszkańców, by przeprowadzić referendum w tej sprawie, ale PO i LiD się nie zgodzili na to. Więc zorganizujemy się sami, będziemy zbierać podpisy na listach, czy ktoś jest za, czy przeciw – dodaje.

            Zarówno przychodnie w Wawrze, jak i szpital św. Zofii są dochodowe, posiadające stabilną sytuację ekonomiczną. Szpital św. Zofii od 1996 r. corocznie notował zysk, który przeznaczany był na rozwój placówki. Nasuwa się pytanie, dlaczego nie prywatyzuje się placówek, które mają problemy finansowe, tylko te najbardziej dochodowe?

            Kto zagwarantuje, że mieszkańcy będę mogli nadal korzystać z bezpłatnych świadczeń (finansowanych przez NFZ) w takim samym zakresie jak dotychczas, skoro nie można przewidzieć, czy NFZ podpisze z nowymi podmiotami takie same kontrakty? W krańcowym przypadku może nie dojść do podpisania umowy z NFZ i okaże się, że szpital jest dostępny tylko odpłatnie.
            Ostatnio do warszawskiego PiS dotarły informacje o zamiarze prywatyzacji SPZLO żoliborsko-bielańskiego. Jest to kolejny dobrze prosperujący ośrodek zdrowia – dochodowy, wyremontowany, niedawno wyposażony w nowy sprzęt medyczny. Jego prywatyzacja ma być przeprowadzona również poprzez utworzenie spółki pracowniczej.

            Poseł Andrzej Walkowiak (PiS) złożył do CBA zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przy podpisywaniu porozumienia zarządu powiatu w Nakle z firmą Know How ze Szczecina. Na mocy porozumienia z zarządem powiatu prywatna firma przejmuje całkowitą kontrolę (83 proc. udziałów) nad kontraktami z NFZ (ok. 20 mln zł), a w przyszłości za grosze będzie mogła przejąć szpitale w Nakle i Szubinie. Porozumienie daje ogromne możliwości prywatnej firmie, niewspółmierne do jej wkładu finansowego (450 tys. zł). Podpisał je starosta Andrzej Kinderman (PO).

            – Starosta przekroczył swoje uprawnienia – uzasadniał poseł Walkowiak. – Chodzi o objęcie kontroli nad mieniem szpitali i kontraktami z NFZ w zamian za przejęcie udziałów w spółce powiatowej, wybór likwidatora nakielskiego szpitala przez spółkę, niezachowanie przepisów ustawy o prywatyzacji i ustawy o gospodarce komunalnej. Naszym zdaniem porozumienie to jest bardzo niekorzystne dla interesu publicznego. To wręcz korupcjogenny przykład prywatyzacji – stwierdził na konferencji prasowej poseł. – Złożyłem doniesienie do CBA w tej sprawie. Zamiast wynająć menadżerów-fachowców za konkretne wynagrodzenie lub sprzedać szpitale, decydenci powiatowi oddają za bezcen obydwie placówki warte kilkanaście milionów zł. Teraz rozpocznie się procedura likwidacji szpitala, która potrwa do końca 2010 r. Likwidatorem majątku, zgodnie z umową, będzie osoba wskazana przez firmę Know How. Logiczne byłoby zaangażowanie osoby niezależnej, której poczynania powinna kontrolować rada powiatu.

            Scenariusz zawłaszczania za bezcen przez wybrane firmy majątku szpitali, przedstawiony w rozmowie z posłanką Sawicką, ujawnionej przez CBA, w ocenie redakcji jest już realizowany przez lokalnych działaczy PO i PSL w Nakle. Ogromny majątek, który powstał ze składek społeczeństwa, na skutek dziwnie skonstruowanej umowy może przejąć prywatna firma za bezcen. W ten sposób w kraju nieliczna grupa ludzi na początku lat 90. zawłaszczyła majątek państwowy – mówi Mariusz Gratkowski z gazety regionalnej „Powiat” w Nakle.
            My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

            Komentarz


            • Zamieszczone przez Fizi
              mam Ci podawać datę wejścia w życie ustawy o CBA, wyciągać z ustawy budżetowej zapisy o budżecie CBA i omawiać metodologię rankingu TPI ?
              Sorka Fizi, ale swego czasu, na zajęciach badałem metodologię rankingu TI i jest on mówiąc krótko z dupy wzięty. W b dużym skrócie chodzi o to, że mierzy on jedynie percepcję korupcji poszczególnych badanych (biznesmenów z kraju i zagranicy, oraz różnej maści 'ekspertów' najczęściej od siedmiu boleści) i z faktycznym stanem korupcji wiele wspólnego nie ma.

              Pozdro

              Komentarz


              • Crolick - sorry, ale to nie ja posługiwałem się wybiórczo rankingiem TI, i to nie ja pytałem o to, co dla tego rankingu znaczą takie a nie inne działania rządu

                to, że bada on nastroje to ja wiem , pytałem tylko Tuzina, czy on mnie o to pyta , co one badają

                "No pasaran!" ???

                HEMOS PASADO !!!

                Komentarz


                • Zamieszczone przez Fizi

                  zresztą , z tego co wiem, aplikanci odwalają w praktyce całą masę roboty , również procesowej, więc siłą rzeczy samo nawet zwiększenie ich ilości ma wpływ na dostępność pomocy prawnej dla szarego obywatela, gdyż zdecydowana większość spraw zarówno cywilnych, karnych jak i administracyjnych nie wymaga zdecydowanie wysoko wykwalifikowanej obsługi z wieloletnią praktyką i z powodzeniem załatwiają je w praktyce nawet aplikanci, zatem nie jest prawdą to, co piszesz, , że na efekty trzeba czekać jeszcze conajmniej rok
                  Tylko ze aplikantow wlasciwie nie ma w "Polsce powiatowej". Na przykład największa, warszawska izba radców prawnych (2000 aplikantów w tym roku) ma tylko dwa jakieś marne oddziały zamiejscowe - w Siedlcach i Płocku. I w te miejsca też posyłali w tym roku tylko na życzenie. Fakt wysyłają też ludzi do Pruszkowów i Mińsków Mazowieckich (bo w Warszawie zwyczajnie nie ma miejsc), ale ja bym tych rejonów "Polską powiatową" raczej nie nazwał.

                  Komentarz


                  • też prawda
                    "No pasaran!" ???

                    HEMOS PASADO !!!

                    Komentarz


                    • Zamieszczone przez wp.pl

                      Ziobro szykuje Kryżemu awans?

                      Czy wiceminister sprawiedliwości Andrzej Kryże zostanie prokuratorem Prokuratury Krajowej? Z informacji "Życia Warszawy" wynika, że może otrzymać taką nominację.


                      Gdyby do tego doszło, Kryże byłby drugim znanym sędzią - po Marku Sadowskim, byłym ministrze sprawiedliwości - który otrzymałby najwyższą prokuratorską nominację. Na razie pracuję tu, gdzie pracowałem. Nie widzę powodu, by teraz odpowiadać na pytania o moją przyszłość - mówi Kryże.
                      Stanowisko prokuratora Prokuratury Krajowej to najwyższy szczebel prokuratorskiej kariery. Jest to funkcja dożywotnia, taki prokurator jest nieusuwalny, nawet gdy zmieni się władza. Dostaje też pensję - taką, jaką mają sędziowie Sądu Najwyższego (ok. 12 tys. zł brutto). W praktyce bywa tak, że ministrowie sprawiedliwości tytuł prokuratora "krajówki" nadają swoim zasłużonym ludziom.

                      Jak się nieoficjalnie dowiedział dziennik, są czynione zabiegi, by taką nominację otrzymał Kryże. Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro już raz w specjalnym trybie próbował zapewnić mu posadę w sądzie apelacyjnym. Jak w lipcu ujawniła "Gazeta Wyborcza", Ziobro zjawił się nawet na posiedzeniu Krajowej Rady Sądownictwa. Ale KRS nie zgodziła się wtedy na awans. Teraz minister może uhonorować swojego zastępcę, powołując go do "krajówki". Nic mi o tym nie wiadomo - mówi rzecznik MS Edyta Żyła.

                      Zanim Kryże objął ministerialną posadę, prowadził w sądzie m.in. sprawę FOZZ. Ciemną plamą w jego karierze było skazanie opozycjonistów (m.in. Bronisława Komorowskiego, dziś lidera PO) za udział w demonstracji. Gdyby zdecydował się na powrót, dostawałby pensję sędziego okręgowego - pisze "Życie Warszawy". (PAP)
                      Jeśli to okaże się prawdą to Ziobro jest gorszą pałą niż myślałem. :\
                      Pierdolę to ! Do niczego się nie zmuszam ,chcę to się wybijam - nie chcę no to się nie ruszam !
                      Grupa Trzymająca Wagę - Dzieki nam monopolowe nie martwią się o plajtę !!!

                      Komentarz


                      • Nie rozumiem o co jest cała sprawa. Kryże pracował dobrze czy źle? Jak dobrze to czemu go nie awansować? Nie bardzo rozumiem. Zwłaszcza, że jesteś wyborcą PO to resocjalizacja winna być miła Twemu sercu

                        Lodów c.d.:

                        http://www.legialive.pl/news.php?id=23818

                        Polecam ten fragment:

                        Stadion Narodowy pod Warszawą zamiast na Pradze - to nowy pomysł prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz. Będzie o tym rozmawiać z ministrami rządu Donalda Tuska. - Euro 2012 obejrzymy na transmisji z Włoch, w najlepszym razie z Chorzowa - oceniają ze zgrozą wszyscy zaangażowani w przygotowania do piłkarskich mistrzostw Europy.
                        - Mam pokusę, żeby Stadion Narodowy przenieść poza granicę Warszawy, np. do Łomianek. Biorę pod uwagę jeszcze inne lokalizacje na obrzeżach miasta. Ziemia, na której stoi Stadion Dziesięciolecia, jest bardzo droga. Może warto ją inaczej spożytkować - powiedziała nam wczoraj Hanna Gronkiewicz-Waltz (PO).
                        Kombinacje, kombinacje.

                        Na X-lecia jest komunikacja autobusowa, tramwajowa, jest też stacja PKP tuż obok. Ale po co to wykorzystać skoro można wywalić kasę na doprowadzenie wszystkiego co tutaj już jest za miasto?

                        I jeszcze jeden kwiatek:

                        - Już dwa lata temu sporządziłem symulację biznesową sprzedaży terenu pod Stadionem Dziesięciolecia. Za to spokojnie można kupić ziemię gdzie indziej i wybudować nowy stadion. Nie będzie trzeba brać pieniędzy z budżetu - mówi Wiesław Wilczyński, dyrektor biura sportu w ratuszu. Na uwagi o trudniejszym dojeździe ma gotową odpowiedź: - To się da załatwić. Zbudujemy szybką dwupasmówkę, kolej miejską - żongluje projektami inwestycji. - Na obrzeżach łatwiej się buduje. W Sydney wybudowano stadion na śmietnisku - przekonuje.
                        I tak nie trzeba by było brać pieniędzy z budżetu bo tereny COS przy Zielenieckiej są państwowe a nie miejskie i miasto nie tylko nie musi ale wręcz mu nie wolno partycypować w inwestycji. Tu się rodzi pytanie o jakim "innym wykorzystaniu" mówi HGW?

                        Śmierdzi.
                        From flood into the fire
                        One thousand voices sing
                        We're in this together
                        For whatever fate may bring

                        Komentarz


                        • trafił sie ktos kto chce oświecić Hanię (a wykonalne chyba) i wytyka jej niewiedzę


                          Nie składa się publicznie nieprzemyślanych propozycji - komentarz
                          Seweryn Blumsztajn
                          2007-10-24, ostatnia aktualizacja 2007-10-24 08:49

                          Hanna Gronkiewicz-Waltz jest prezydentem dużego miasta i była prezesem Narodowego Banku Polskiego. To są poważne posady, więc powinna się nauczyć, że nie składa się publicznie nieprzemyślanych propozycji.

                          Nie jestem specjalistą od budowy stadionów narodowych, ale śledzę los miejskich inwestycji i wiem - jak każdy w Warszawie - ile trwa każdy przetarg, otrzymanie pozwolenia na budowę i setki innych procedur, których trzeba dopełnić, żeby cokolwiek wybudować. Rozpoczynanie teraz, zupełnie od nowa, szukania miejsca, analiz wykonalności, dogadywania się z okoliczną ludnością, budowy dróg itd., itd. oznacza pożegnanie ze stadionem na Euro 2012.

                          To byłaby dobra wiadomość tylko dla stadionowych kupców - mogliby wrócić na koronę.

                          Nie jestem w stanie w ogóle zrozumieć, jak Pani Prezydent może w ogóle takie rzeczy wygadywać. I nie rozumiem, dlaczego muszę marnować czas na tłumaczenie prawd oczywistych. To była do tej pory specjalność premiera Kaczyńskiego.

                          Pierwszy raz prosiłem Hannę Gronkiewicz-Waltz, żeby nie rozpoczynała wszystkiego od początku, kiedy postanowiła rysować od nowa, co będzie zbudowane na placu Defilad.

                          Jednak rysuje się i przyjmuję zakłady, że za kadencji Pani Prezydent nikt tam łopaty nie wbije. Teraz mamy podobną historię ze Stadionem Narodowym.

                          Nie można tak budować ani miasta, ani stadionu. Trzeba respektować decyzje poprzedników, jeśli tylko nie są to partyjne ekscesy.

                          Ośmielam się prosić Panią Prezydent i całe światłe kierownictwo miasta, żeby nie kombinowali nic ze stadionem, tylko respektowali decyzje już podjęte. I nawet próby radykalnych zmian ekipy zorganizowanej już do budowy wydają mi się niestosowne. Bo to też opóźni budowę.

                          Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna


                          czekam na wpis Tuzina
                          ps:cała sprawa to spisek CBA i grubymi nicmi szyta prowokacja, a Hania nic o tym nie wie
                          Czas kończyć z baranami na forumce

                          Komentarz


                          • Jakiś gość jakiś czas temu zgłaszał projekt obywatelski budowy stadionu gdzies w okolicach Brwinowa. Tłumaczył, że blisko będzie autostrady, połączenia kolejowe, lotnisko. O tu jest: http://dom.gazeta.pl/nieruchomosci/1,73498,4426041.html

                            Pomysł dobry, ale 5 lat temu. Przenosenie teraz tego na kilka tygodni przed składaniem ofert to jakiś absurd. Skoro nie potrafią wybudować 1,5 km torów żeby z lotniska dojeżdżać pociągiem do centrum to tymbardziej, nawet jeśli stadion powstanie to trzeba będzie na piechotę zasuwać do niego. Tereny są dużo warte, ale o takich rzeczach to się myśli jak się składa kandydaturę do organizacji Euro a nie na 4,5 roku przed imprezą. Lubię Hankę, ale przegina. To że ekipa Kaczyńskiego nic nie zrobiła w kwestii komunikacji to fakt, teraz trzeba poprawiać, ale jakaś ciągłość władzy musi być. Negowanie wszystkiego co powstało wcześniej i robienie od nowa (vide nowy plan dla terenów wokół Pekinu) to jakieś nieporozumienie.

                            Komentarz


                            • To tylko dowodzi, że skoro bufetowa mogła być prezesem NBP to każdy może...
                              From flood into the fire
                              One thousand voices sing
                              We're in this together
                              For whatever fate may bring

                              Komentarz


                              • ja stawiam na Modlin
                                Czas kończyć z baranami na forumce

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X