Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Zamieszczone przez bloniaq Zobacz posta

    Otóż oblałeś ten test na inteligencję
    https://twitter.com/Witam_Kuzwa/stat...01039637704706
    Fakt, to było aż tak głupie, że aż możliwe u Suskiego. Mea culpa.

    Ale że Leszka Głódzia do odprawiania rytuału nad kanałkiem zabrali to nie wierzyłem. A jednak to prawda. Sołtys mógł machać bo to elbląska, a nie Gdańska ziemia…

    Czlowiek się gubi w tych absurdach.
    Ostatnio edytowany przez Hazardzista; 151974.
    "W kraju, w którym ludzie nienawidzą swoich rodaków" - Taco
    „Was, przyjaciele, czeka wspólna praca. Rządźcie, niech chory kraj do zdrowia wraca”. - Szekspir

    Komentarz


    • Nic śmieszniejszego dzisiaj nie przeczytacie. Nie jestem pewny czy bardziej nie nadawałoby się do działu dowcipów:

      Solidarna Polska @SolidarnaPL
      Wiceminister @sjkaleta dla @PAPinformacje: Polska zapłaciła już 3 miliardy złotych za KPO, a nie mamy ani złotówki. Czas podjąć działania, aby jednak UE szanowała zobowiązania wobec nas.​
      https://twitter.com/SolidarnaPL/stat...99852153184257

      Koń by się uśmiał.
      Jeśli obiecujemy, że Wam damy to Wam damy.
      I to bez względu na to, ile będziecie musieli za to wszystko zapłacić

      Komentarz


      • równie żało... wróć - śmieszne.

        Z kręgów rządowych słyszymy, że w najbliższych tygodniach, a wszystko wskazuje na to, że także w miesiącach, nic w tej sprawie się nie zmieni. – Projekt nie ma poparcia w Parlamencie jeśli chodzi o partię rządząca. Dla partii nie jest to w tym momencie najważniejsza ustawa. Wszyscy staramy się zapewnić, aby prądu, węgla, opału starczyło na tę zimę. Nie wiemy, czy i jak mroźna ona będzie. Wiatraki na teraz to nie jest żadne rozwiązanie. Dodatkowo skłóca nas z Solidarną Polską. Nie ma klimatu na taką ustawę teraz, kiedy przed nami wyzwania zimy. Co będzie później? Czas pokaże – mówi nasze źródło.
        https://energia.rp.pl/oze/art3707770...acje-wiatrakow
        "W kraju, w którym ludzie nienawidzą swoich rodaków" - Taco
        „Was, przyjaciele, czeka wspólna praca. Rządźcie, niech chory kraj do zdrowia wraca”. - Szekspir

        Komentarz


        • Kliknij obrazek, aby uzyskać większą wersję

Nazwa: FdCHVcNXwAEs4lL?format=jpg&name=large.jpg
Wyświetleń: 1093
Rozmiar: 420,0 KB
ID: 2635966
          A Melanż Trwa...

          Komentarz


          • Czysto bolszewicki projekt.​ Rozumiem, że to twór KO albo partii Razem. Przecież rząd Prawa i Sprawiedliwości nie mógłby stworzyć podstaw prawnych, które pod byle pretekstem zrobiłyby z Polaków niewolników i ograbiłyby z majątków.
            Jeśli obiecujemy, że Wam damy to Wam damy.
            I to bez względu na to, ile będziecie musieli za to wszystko zapłacić

            Komentarz


            • Nie można nazwać tego lepiej niż neonówka.
              "W kraju, w którym ludzie nienawidzą swoich rodaków" - Taco
              „Was, przyjaciele, czeka wspólna praca. Rządźcie, niech chory kraj do zdrowia wraca”. - Szekspir

              Komentarz


              • Ej, towarzystwo wyżej. A wiecie, że ustawa o stanie klęski żywiołowej jest z 2002r. i już wtedy zawierała te "pisowskie zamordystyczne" punkty?

                https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/do...D20020558L.pdf

                Tysiąc lat przeminie, Żyleta nie zginie... !

                Komentarz


                • Bez zalogowania otworzyło mi ten wątek na marcu 2021, a tam tego samego typu jazgot. Myślałem że to odnośnie tego, zanim się pokapowałem że to posty sprzed 1,5 roku. O czymś to świadczy.

                  PS. Możecie mi wytłumaczyć na jakiej podstawie państwo czyli ja mam płacić komuś odszkodowania za klęskę żywiołową? Od tego nie są ubezpieczyciele, którym się płaci składkę?

                  Komentarz


                  • Zamieszczone przez MarkoOHT Zobacz posta
                    Ej, towarzystwo wyżej. A wiecie, że ustawa o stanie klęski żywiołowej jest z 2002r. i już wtedy zawierała te "pisowskie zamordystyczne" punkty?

                    https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/do...D20020558L.pdf
                    To jest lepsze jak neonówka
                    Ostatnio edytowany przez Budyń_70; 126028.

                    Komentarz


                    • Z ciekawości przyjrzałem się tej bolszewickiej ustawie. Co budzi największe wątpliwości to, że dodaje ona dwa nowe stany nadzwyczajne:

                      Projektowana regulacja umożliwi wprowadzenie dwóch stanów podniesionej gotowości - stanu pogotowia lub stanu zagrożenia. Stan pogotowia, jako niższy, wprowadzać będzie minister spraw wewnętrznych lub wojewoda na okres nie dłuższy niż 30 dni. Obowiązywanie tego stanu będzie mogło być przedłużone za zgodą premiera lub ministra.

                      Drugim stanem podniesionej gotowości będzie stan zagrożenia. Wprowadzi go premier, jeśli stan pogotowia okaże się niewystarczający, potrzebne będą dodatkowe działania i wprowadzenie ograniczeń. Taki stan będzie mógł obowiązywać na całym terytorium Polski lub jego części nie dłużej niż 30 dni. O jego wprowadzeniu premier niezwłocznie poinformuje prezydenta RP oraz marszałków Sejmu i Senatu.
                      Czyli dajmy na to premier Tusk powiadomi prezydenta Komorowskiego i jeszcze dwie inne osoby o stanie nadzwyczajnym na ośmiorniczkach o Sowy i już drodzy obywatele siedzicie zamknięci w domu.

                      Przy okazji może zamknąć jakiś faszystowski interes, np Gazetę Polską i TV Republika, bo np zmieni się mądrość etapu i propagandziści tychże mediów nie będą się chcieli, dajmy na to, zaszczepić szczepionką na nowy wariant megatron.

                      Kolejny stan, który został uwzględniony w projekcie ustawy, to trzeci ze stanów nadzwyczajnych określonych w Konstytucji, czyli stan klęski żywiołowej. Projektowane rozwiązania w tym zakresie są oparte na przepisach obecnie obowiązującej ustawy o stanie klęski żywiołowej i ją zastąpią. Według projektu ma też zostać uchylona ustawa o wyrównywaniu strat majątkowych wynikających z ograniczenia w czasie stanu nadzwyczajnego wolności, praw człowieka i obywatela w części dotyczącej stanu klęski żywiołowej.​
                      Oczywiście po pewnym czasie pozwoli się im działać dalej, ale z długami niemożliwymi do spłacenia.

                      Dlatego ta ustawa jest czysto bolszewicka i wpisuje się w turański model zarządzania państwem.

                      https://www.bankier.pl/wiadomosc/Rza...i-8401547.html

                      Miejmy nadzieję, że tak jak w przypadku "5 dla lewaków" ustawa nie przejdzie i dumni PISowcy wszystkim oznajmią, że przecież nikomu włos z głowy nie spadł.

                      Tutaj nasuwa mi się tylko jedno pytanie. Dlaczego akurat teraz stworzyli taki projekt ustawy? Bo to że nagle PIS chce naprawić lub uprościć prawo to nigdy nie uwierzę.
                      Ostatnio edytowany przez sephrioth1916; 157246.
                      Jeśli obiecujemy, że Wam damy to Wam damy.
                      I to bez względu na to, ile będziecie musieli za to wszystko zapłacić

                      Komentarz


                      • https://dorzeczy.pl/opinie/346711/ju...j-agresji.html

                        Warto przeczytać:


                        Wojny to również przełomy duchowe. Wielkie konflikty niosą je zawsze, świat po obu wojnach światowych zmieniał się nie do poznania. Co więcej, w wypadku świata po drugiej wojnie światowej zmiany dotyczyły nie tylko jej uczestników.

                        Irlandia, Indie, Maroko nie brały bezpośredniego udziału w wojnie, a znakomicie wykorzystały idee Karty atlantyckiej do uruchomienia własnej polityki niepodległości. Mniejsze wojny też potrafią narody zmieniać. Na początku XX w. wojna rosyjsko-japońska zwiastowała upadek Rosji i wzrost globalnej pozycji Japonii. W latach 60. Amerykę zmieniła wojna w Wietnamie (choć ruch antywojenny był tylko jednym z czynników ówczesnych wstrząsów). Przykłady można by mnożyć, ale nie o to w tym miejscu chodzi.

                        Sens naszej solidarności

                        Wynik i przebieg wojny na Ukrainie w sposób oczywisty nas dotyczy, ale nasza polityka powinna zainteresować się również tym, jakie zmiany kulturowe, społeczne i polityczne przyniesie. Jaki sens Zachód nada ukraińskiemu oporowi i własnej solidarności? Zderzenie cywilizacji nie zawsze ma charakter materialny, a w planie moralnym tworzy pole, na którym kraje mogą odgrywać rolę większą, niż na to pozwalają aktywa w innych dziedzinach. To powinna być szansa dla Polski.

                        Wybuch wojny przypomniał – tym, którzy zapomnieli – prawdę o komunizmie. Przez sam fakt wojny, ale również przez jej uzasadnienie. Imputowanie Ukrainie „nazizmu” stanowiło replikę najgorszych wzorów bolszewickiej propagandy. Po raz kolejny zobaczyliśmy, jak dehumanizacja „wroga” uzasadnia negację praw narodów i porządku naturalnego. Nie praw do określonego terytorium, ale w istocie do życia jako naród i tym bardziej – do obrony.

                        Wydawało się więc, że Polska musi przypomnieć o sowieckiej istocie reżimu Putina. Istocie zasłanianej przez wielorakie decorum, ale wyraźnie widocznej w ciągłości instytucji (armii, wywiadu, dyplomacji), w rodowodzie elity władzy, w kontynuacji propagandy, w podtrzymywaniu struktur mentalnych, które wytworzyła.

                        Obecne władze Rosji ciągle negują bezprawie i zbrodnie wobec narodów Europy Środkowej, narzucenie im kolaboracyjnych rządów nazywają „wyzwoleniem”, a politykę Stalina przedstawiają jako uzasadnioną ochronę pokoju i narodów Związku Sowieckiego.

                        Nic nas nie różni?

                        Wydawałoby się, że nadszedł właściwy czas, by przerwać milczenie, by zażądać międzynarodowego potępienia komunizmu. Tymczasem nasz premier przedstawia zupełnie inną interpretację wydarzeń. Opartą nie na doświadczeniach narodów ujarzmionych, ale na oczekiwaniach klasy rządzącej w państwach liberalnych i organizacjach międzynarodowych.

                        W programowym przemówieniu na kongresie Polska Wielki Projekt zdefiniował trzy źródła wojny Putina: rosyjski nacjonalizm, imperializm i kolonializm. Czytając to przemówienie, przypomina się orędzie, które w Parlamencie Europejskim Mateusz Morawiecki skierował do Guya Verhofstadta: w sprawach wartości nic nas nie różni.

                        W całym przemówieniu nie było ani słowa o bolszewizmie, o KGB (czyli mateczniku samego Putina), o niepotępionym komunizmie. Owszem, pojawiło się krótkie stwierdzenie, że jedną z dwóch tradycji, na których Putin opiera swój imperializm, „jest mit wielkiej wojny ojczyźnianej”, na bazie którego „umocnił się Związek Radziecki”, który „przez dużą część mieszkańców dzisiejszej Rosji jest wspominany nawet z nostalgią”. I tylko tyle. Drugą tradycją ma być „carska Rosja”.

                        Uporządkujmy trochę materię. Rosyjski imperializm dziś to po prostu imperializm sowiecki, przekonanie, że wojna Stalina (a już specjalnie „antyfaszyzm”) daje im prawo do dominacji międzynarodowej (przynajmniej regionalnej), że „normalne” jest to, co istniało w Związku Sowieckim (więc skąd ta Ukraina, owszem – część narodu sowieckiego żyła w takim regionie), że zrzeszone w straszliwym NATO państwa zachodnie (które tak naprawdę niezdolne są nawet do obrony własnych granic przed nielegalną imigracją) szykują najazd na Rosję. Nacjonalizm, owszem; każda władza chętnie rozbudza odruchy nacjonalistyczne jako wsparcie dla swojej polityki. Ale to nie oznacza, że w Rosji jacyś zaczytani w Chomiakowie, Dostojewskim i Iljinie „nacjonaliści” odebrali władzę nomenklaturze komunistycznej i kadrom KGB.

                        Owa „carska Rosja” zresztą bywała już „tradycją” w czasach Stalina, począwszy od przywrócenia w konstytucji pojęcia rodiny-ojczyzny i epoletów w armii, i parę razy później. W niczym nie wpłynęło to na los tych, którzy w czasie wojny domowej próbowali ratować monarchię (albo Rosję w ogóle), na potępienie morderców rodziny cesarskiej, na inwektywy wobec „caratu” i kontrrewolucji w podręcznikach historii. Polityka wymaga uzasadnień, czasami opakowania – Marks nazywał to produkcją „fałszywej świadomości”. Natomiast od polityków, którzy nas reprezentują i którzy, jak Mateusz Morawiecki, znają dobrze rynek, można szczególnie wymagać odróżniania marketingu, produktu oraz interesów tych, którzy go sprzedają.

                        Premier to człowiek o pięknym antykomunistycznym życiorysie i rodowodzie, a co więcej – historyk. Powinien widzieć różnicę między pomnikami Aleksandra II czy Aleksandra III a Mauzoleum Lenina. Bo chyba nie uważa, że gdyby w berlińskich sklepach z pamiątkami nagle obok powszechnie dostępnych figurek Fryderyka Wielkiego (też naszego wroga) i królowej Luizy (której Napoleon podarował Warmię, wraz z różą) pojawiły się nagle popiersia Hitlera i Ewy Braun – nie stanowiłoby to żadnej jakościowej zmiany społecznej.

                        Europrzemyt komunizmu

                        Polska, przede wszystkim poprzez Solidarność i całość oporu społecznego, odegrała istotną rolę w zwycięstwie wolnego świata w zimnej wojnie. Państwom zachodnioeuropejskim dało to nie tylko poczucie bezpieczeństwa, lecz także realne korzyści materialne w postaci miliardów euro przekierowanych z obrony na rozwój, inwestycje i konsumpcję. Natomiast my ciągle musimy odrabiać skutki półwiekowych zniszczeń społecznych i gospodarczych. To wystarczający powód, by przypominać, czym był Związek Sowiecki i jak realne są ciągle skutki komunizmu.

                        Zachodnioeuropejskie państwa liberalne prawdy te systematycznie negują. PiS powinien rozumieć to najlepiej, bo sam – dla uzasadnienia swej polityki sądowej – powołuje się na pamięć instytucjonalną, która przetrwała w wymiarze sprawiedliwości po PRL-owskich rządach kolaboracyjnych. Jeśli chodzi o odbiór tej polityki w Unii Europejskiej, to oburzająca jest nie tyle reakcja na techniczną stronę PiS-owskiej polityki, ile negowanie samej potrzeby zmian społecznych po komunizmie, odrzucanie ich zasadności. Tak samo zresztą eurokraci traktowali Węgry.

                        W Unii ani Piłsudski, ani Mannerheim, ani Denikin nigdy nie byli bohaterami wspólnej europejskiej świadomości historycznej. Ich portrety nie wiszą w Parlamencie Europejskim, ich nazwiska nie patronują parlamentarnym salom i biurom. A ofiary komunizmu, również te zwykłe, codzienne, całe narody skazane na życie w ustawicznym poniżeniu do tej pory nie otrzymują żadnego moralnego zadośćuczynienia. Zachodnia część Unii nie ma żadnego zrozumienia dla potrzeby dekomunizacji w krajach naszego regionu, a tym bardziej dekomunizacji własnej kultury i pamięci historycznej.

                        Odegrała za to Unia ogromną rolę w rozgrzeszaniu historycznej odpowiedzialności środowisk postkomunistycznych. Gyula Horn czy Giorgio Napolitano, komuniści, którzy wprost wspierali sowiecką przemoc, stali się w czasach współczesnych unijnymi gwiazdami, liderami międzynarodowej socjaldemokracji.

                        Odprogramować zaprogramowane milczenie

                        Milczenie więc premiera o postkomunistycznym charakterze współczesnej Rosji, o dziedzictwie sowieckim jako realnym źródle obecnej wojny bardzo zastanawia. Premier widzi postkomunizm w Polsce, wręcz rozszerzając go na całość dorobku państwowego pierwszych kilkunastu lat niepodległości (w ramach pogardliwej formuły „III RP”), a nie widzi go, mimo monstrualnej różnicy skali, w Rosji.

                        Mateusz Morawiecki wygłosił ostatnio długą pochwałę nowego „Top Gun” (na co zareagował celnym felietonem Łukasz Warzecha). Pozostając więc w poetyce vloga premiera – czytając jego ukraińskie przemówienie, miałem wrażenie, że Mateusz Morawiecki zachowuje się jak hosty w „Westworldzie”. Widzi tylko to, co panowie liberalnego Westworldu pozwalają widzieć, i nie widzi tego, czego widzieć politycznym hostom nie wolno. Czas jednak otworzyć oczy i umysły! Antykomunizm był zawsze objawem woli życia narodów i reakcją najprościej objawiającą zmysł dobra wspólnego. Nikt tego nie pokazał lepiej niż lud ukraiński, obalający po rewolucji godności setki pomników Lenina.

                        Międzynarodowe potępienie komunizmu jest konieczne. O ile w ogóle zamierzamy budować Europę dla siebie, jako bezpieczne (również moralnie) otoczenie niepodległej Polski, a nie tylko być ciągle pawiem i papugą narodów.
                        Ostatnio edytowany przez BlackAdder; 51375.
                        "Jak się wyrosło w komunizmie, to nie można było nie mieć antykomunistycznego nastawienia"

                        WOLNOŚĆ dla JANUSZA WALUSIA!

                        Komentarz


                        • W lipcu liczba ludności Polski spadła poniżej 38 mln - podał GUS.

                          Gus podał, że na koniec lipca liczba ludności Polski wynosiła 37.996 tys. (PAP Biznes)

                          W końcu 2020 r. liczba ludności Polski wyniosła 38.265 tys.
                          "W kraju, w którym ludzie nienawidzą swoich rodaków" - Taco
                          „Was, przyjaciele, czeka wspólna praca. Rządźcie, niech chory kraj do zdrowia wraca”. - Szekspir

                          Komentarz


                          • Zamieszczone przez Hazardzista Zobacz posta
                            W lipcu liczba ludności Polski spadła poniżej 38 mln - podał GUS.

                            Gus podał, że na koniec lipca liczba ludności Polski wynosiła 37.996 tys. (PAP Biznes)

                            W końcu 2020 r. liczba ludności Polski wyniosła 38.265 tys.
                            Spokojnie, za chwilę przyjdzie Tusk ogłosi gender religią państwową, wprowadzi zabijanie dzieci nienarodzonych jako rodzaj rozrywki i 30mln za życia zobaczymy.

                            Edit.

                            Chyba, że wcześniej udusi nas socjalizm.
                            Ostatnio edytowany przez sephrioth1916; 157246.
                            Jeśli obiecujemy, że Wam damy to Wam damy.
                            I to bez względu na to, ile będziecie musieli za to wszystko zapłacić

                            Komentarz


                            • Zamieszczone przez sephrioth1916 Zobacz posta

                              Spokojnie, za chwilę przyjdzie Tusk ogłosi gender religią państwową, wprowadzi zabijanie dzieci nienarodzonych jako rodzaj rozrywki i 30mln za życia zobaczymy.

                              Edit.

                              Chyba, że wcześniej udusi nas socjalizm.
                              I Ty chcesz być traktowany normalnie?
                              Wchodząc w interpersonalne reakcje z tym wypaczeńcem?
                              Chyba, żeś multikonto.

                              Komentarz


                              • Zaoranie top level . ​​​​​​
                                https://twitter.com/i/status/1573253557973032961
                                Bazinga!
                                Przecież i im i mnie chodzi tylko o dobro naszego klubu.

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X