Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Prezentacje Matołuszka są ponad ustawą, rozporządzeniem a nawet ustawą zasadniczą, w końcu power point wszystko przyjmie.

    Przecież nawet sam ład nie był znany do końca listopada a co dopiero jego zmiany nanoszone na kolanie w ministerialnych korytarzach. Co lepsze Morawiecki zobowiązał Ministra Finansów aby w trybie pilnym poprawił przepisy. Już widzę jak będzie to wszystko jasne i klarowne.
    Co lepsze można jednak sprzedać samochód przed upływem 6 lat po wykupie, wystarczy dać go w darowiznę, dobrze że są na tym świecie ludzie co chce im się czytać te przepisy i zawsze uratują komuś kilkadziesiąt tysięcy złotych.

    Komentarz


    • Zabawna jest także zmiana narracji w tej sprawie.
      Do tej pory rzucano hasłami o 18 mln podatników, którzy zyskają na zmianach ... a teraz wprowadzają poprawki, żeby ludzie nie stracili.


      Ostatnio edytowany przez KrzychuS; 87611.

      Komentarz


      • Może pan Premier nie czytał wywiadu z panem Czernickim w Rzepie. Gdyby przeczytał to by wiedział, że tylko 10% Polaków zostanie nieznacznie obłożonych nowymi daninami. Reszta nie straci, lub zyska.
        https://www.rp.pl/opinie-ekonomiczne...mniej-o-20-lat
        Ale nie przesądzam, że nie czytał. Może czytał, tylko po prostu partia rządząca celuje w wynik >90% w najbliższych wyborach...
        Nie dotykaj forum, bo cię curva zmiecie z planszy
        -------------
        Jedynie prawda jest ciekawa

        Józef Mackiewicz

        Komentarz


        • Zamieszczone przez Herman Zobacz posta

          Ciekawe co będzie dalej? 80% polskich filmów w tv? 80% polskiego książek w księgarniach?
          Nie będzie.

          Chcą zrobić laskę Kukizowi bo ten ponoć romansuje z opozycją (a jest PiSowi potrzebny).

          Zmuszą więc stacje do grania polskiej muzyki, siłą rzeczy będzie też więcej Kukiza, czyli więcej kasy z tantiemów. Tak się legalnie kupuje polityków.

          Przy okazji uderzą w narodowo-patriotyczne tony (elektorat lubi to, połowa i tak zatrzymała się na Annie Jantar i Violetcie Villas), a może nawet uciszy się paru głośnych krytyków z tego środowiska.

          Komentarz


          • Daję to tutaj, ale powinno chyba trafić do wątku "Linki, fotki, dowcipy".

            MF wydało instrukcję, jak pracodawca ma wyliczać wynagrodzenie: pracodawca najpierw musi policzyć zaliczki na PIT według Polskiego Ładu, potem trzeba rozliczyć pensje na zasadach obowiązujących w zeszłym roku. Następny krok: porównujemy zaliczki na PIT policzone według Polskiego Ładu ze starymi. Jeśli nowa jest wyższa, z wynagrodzenia potrącamy starą. A nadwyżkę pobieramy z pensji dopiero w miesiącu, w którym wystąpi tzw. ujemna różnica. Czyli wtedy, gdy zaliczka obliczona według Polskiego Ładu jest niższa od wyliczonej na podstawie starych przepisów.

            https://www.rp.pl/podatki/art1931675...na-dwa-sposoby

            Bazinga!
            Przecież i im i mnie chodzi tylko o dobro naszego klubu.

            Komentarz


            • https://www.money.pl/gospodarka/w-mi...18224768a.html

              Zamieszczone przez Damian Szymański

              W Ministerstwie Finansów wrze. "Jest najgorzej od lat. Pacynki na telefon"

              Polski Ład nie tylko wprowadził chaos podatkowy w Polsce, ale również wpłynął na morale urzędników Ministerstwa Finansów. W resorcie nie dzieje się obecnie dobrze. - Premier wychodzi i mówi, że ma coś być, a my dowiadujemy się tego z konferencji prasowej. Jesteśmy jak pacynki na telefon. Tak źle nie było od czasów likwidacji Ministerstwa Skarbu, kiedy na opinię do kilkusetstronicowej ustawy mieliśmy parę godzin. Teraz też musimy świecić oczami - mówią money.pl pracownicy resortu przy ul. Świętokrzyskiej w Warszawie. O przyjściu ministra Sobonia, który ma naprawić Polski Ład, mówią wprost: "Przyjdzie kolejny oficer polityczny. Jednego już tu mamy".
              Piątek, przed godziną 13. W Ministerstwie Finansów wiele osób przeciera oczy ze zdumienia. Trwa konferencja premiera. Mateusz Morawiecki najpierw mówi o nawet 140 tys. zakażeń dziennie wariantem Omikron w Polsce, by później przejść do Polskiego Ładu.

              "Nie przymykamy oczu na potknięcia w Polskim Ładzie; zażądałem od MF szybkiego wprowadzenia różnych korekt" - przekonuje szef rządu. Dodaje, że jeśli ktokolwiek zarabiający do 12,8 tys. zł brutto miesięcznie straci na Polskim Ładzie, będzie mógł rozliczyć się na zasadach z 2021 r. Wyjaśnia, że chodzi o gwarancje braku straty.

              Później tego samego dnia w swoim podcaście mówi jeszcze o systemie "złotówka za złotówkę" przy uldze dla klasy średniej. Nikt nie wie, o co jednak premierowi chodzi. Nie ma też żadnych rozwiązań legislacyjnych w tym temacie.

              W Ministerstwie Finansów wrze. Urzędnicy mają już dość

              W resorcie przy ul. Świętokrzyskiej panuje ogólna nerwowość. Premier znów wychodzi, coś obiecuje, a MF jest sprowadzone do roli - jak słyszymy - "chłopca do bicia" i nie są z nim konsultowane ważne zmiany.

              - O możliwości rozliczenia się na zasadach ubiegłorocznych dowiadujemy się z przekazu medialnego. Jesteśmy jak pacynki na telefon, mityczna "wola polityczna" jest taka, że ma być to zrobione i już. Problem w tym, że nic nie jest przygotowywane. Od miesiąca działamy czysto reaktywnie. Zalepiamy kolejne dziury, bez żadnego większego planu - opowiada money.pl jeden z wysoko postawionych urzędników ministerstwa, który chce zachować anonimowość.

              Rozumie on jednak politykę i nie dziwi się, że premier musiał wystąpić i powiedzieć to, co powiedział. - Mleko się rozlało. Gdyby wszyscy złożyli wcześniej PIT-2, nie byłoby tego problemu, ale zawiniliśmy w komunikacji. Teraz, pod koniec miesiąca, nawet jeśli będzie kolejne kilkaset osób z mniejszymi pensjami, to my znów dostaniemy po głowie - żali się.

              Konferencja premiera jest więc niejako ruchem wyprzedzającym. Szef rządu nie wie, jaka grupa społeczna znów pójdzie do mediów i będzie utyskiwać na zmiany podatkowe, dlatego zawczasu daje wszystkim możliwość rozliczania się po staremu. Problem w tym, że jest to pomysł sprzed końca zeszłego tygodnia. Resort nie przygotował żadnych rozwiązań w tym zakresie, bo nawet o nich nie wiedział.

              Ojcowie Polskiego Ładu zniknęli?

              Zdaniem większości naszych rozmówców w ostatnim czasie resort stał się kozłem ofiarnym dla wszelkich niepowodzeń Polskiego Ładu. - Świecimy oczami, choć najważniejsze zręby tego programu powstały w Polskim Instytucie Ekonomicznym. My tylko wlaliśmy w nie treść i ubraliśmy to legislacyjnie. PIE jednak wydaje się odcinać teraz od problemu - słyszymy.

              Polski Instytut Ekonomiczny jest think-tankiem rządowym, na którego czele stoi Piotr Arak, ekonomista, wcześniej manager w Deloitte. PIE często zabiera głos w debacie publicznej na tematy gospodarcze i to tam, jak udało nam się dowiedzieć, na początku wykuwał się Polski Ład. Szefem departamentu makroekonomii jest z kolei Jakub Sawulski, który już lata temu jeszcze w Instytucie Badań Strukturalnych opisywał niesprawiedliwość krajowego systemu podatkowego. - Polski system podatkowy bardziej obciąża osoby o niskich dochodach niż osoby o wysokich dochodach - wyliczał.

              Dziś Andrzej Kubisiak, zastępca dyrektora w Polskim Instytucie Ekonomicznym podkreśla, że PIE to instytucja analityczna i doradcza. Nie piszą nikomu ustaw.

              - Robimy raporty i analizy. W kwietniu 2020 r. opublikowaliśmy raport "Pandenomics", który zawierał nasze wskazówki dotyczące lekcji, jaką przyniosła gospodarce pandemia, rekomendowaliśmy, co należałoby zrobić. Nasze wskazówki dotyczyły m.in. przerwanych łańcuchów dostaw i konieczności zabezpieczenia społecznego dla zagrożonych pracowników, zwiększenia nakładów w ochronie zdrowia czy zmian w systemie podatkowym. To był jawny dokument - argumentuje.

              Na pytanie, czy kancelaria premiera zwracała się do PIE z prośbą o opinię lub wyliczenia dotyczące konkretnych zagadnień ujętych w Polskim Ładzie, Kubisiak odpowiada krótko:

              Kod:
              Instytucje publiczne zwracają się do nas z różnymi pytaniami analitycznymi, od kiedy istnieje PIE. Zawsze staramy się na nie rzetelnie odpowiadać. Taka jest nasza rola.
              Kubisiak podkreśla, że koncepcję reformy podatkowej opracowywało wiele osób. Analitycy PIE nie są jedynymi, którzy dołożyli swoją cegiełkę do tej budowli.

              Jan Sarnowski zostaje, polityczny oficer przybywa

              Pytamy także o Jana Sarnowskiego, wiceministra finansów, który odpowiadał za stronę podatkową Polskiego Ładu. To on jeszcze w zeszłym roku prowadził wszystkie spotkania na temat zmian z dziennikarzami, a minister finansów Tadeusz Kościński de facto wygłaszał podczas nich tylko wstęp. Sarnowski w MF jest od 2019 r., wcześniej doradzał m.in. Morawieckiemu, kiedy ten łączył funkcje ministra rozwoju i finansów. Teraz jednak Sarnowski zupełnie zniknął.

              - Ma koronawirusa - słyszymy, ale wcześniej pojawiały się plotki o jego odejściu z resortu. Z informacji money.pl wynika, że Sarnowski sam chciał odejść, ale nie pozwolili mu na to jego przełożeni. Ma on poprawiać Polski Ład do skutku. To obecnie jego najważniejsza misja.

              - Janek jest przesympatycznym, pracowitym facetem. Oczywiście, może być przez niektórych nielubiany, bo jasno zaklepał swój teren w resorcie. Wszelkie informacje, które wychodziły na zewnątrz z MF odnośnie podatków, Janek zatwierdzał osobiście. Nikomu nie dał wejść w swój obszar. Teraz się wycofał, ale głosy o jego odejściu są moim zdaniem nieuzasadnione - mówi nasz informator.

              Dopytujemy, czy głosy te pozostają także nieuzasadnione w kontekście nowego zwierzchnictwa Artura Sobonia, który ma naprawić Polski Ład. - Soboń jest typowym politycznym oficerem. Jego przyjście ma mieć wydźwięk czysto marketingowy. Nie ma pojęcia o podatkach. Janek będzie mu potrzebny - słyszymy.

              Według jednego z doradców premiera, który prosił nas o anonimowość, Soboń jest człowiekiem od zadań specjalnych. Sarnowski z kolei był postrzegany w PiS jako technokrata, który nie potrafił porozumiewać się z elektoratem PiS-u. Soboń nie będzie miał żadnych oporów, by głosić "przekaz dnia" z Nowogrodzkiej. W razie porażki to on będzie firmował zmiany podatkowe swoim nazwiskiem, a nie premier. - Rzucili go wilkom na pożarcie - stwierdza kolejna osoba z gmachu przy Świętokrzyskiej.

              Co więcej, Soboń jest związany z Jackiem Sasinem, a to oznacza kolejne polityczne uderzenie w premiera. Minister Aktywów Państwowych pod koniec roku przejął Komitet Ekonomiczny przy KPRM, przez co ma wpływ na całą politykę gospodarczą Zjednoczonej Prawicy. Teraz do MF, jednego z ostatnich przyczółków premiera po osłabieniu jego wpływów w sektorze bankowym, wchodzi zaufany człowiek ministra aktywów. To jasny sygnał. Wysłannik Sasina ma, wedle naszych informacji, udrożnić Polski Ład i pokazać, że premier sam sobie z tym problemem nie radził.

              "Lepiej się nie odzywać i wydać się głupim, niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości"

              Zupełnie niewidoczny stał się w ostatnim czasie również Piotr Patkowski - "nadzieja polskiej gospodarki", jak nazywał go swojego czasu Mateusz Morawiecki. Jak udało nam się dowiedzieć, ma on nieformalny zakaz wypowiada się do ogólnopolskich "nieswoich" mediów, po tym jak powiedział kilka słów za dużo o klasie średniej.

              Koledzy z resortu widzą, że to dopiero początek jego politycznej drogi. - Jest fajny, ale ma duże braki merytoryczne. Szybko się uczy, ale Polski Ład mu zupełnie zabrano i dobrze, bo wiesz, jest taki znany aforyzm: "Lepiej się nie odzywać i wydać się głupim, niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości". To idealnie pasuje do jego obecnej sytuacji w resorcie. Lepiej niech nikt nie zadaje mu trudnych pytań, bo coś palnie i będzie więcej problemów do rozwiązania - opowiada nasz informator, dodając, że na jednym z pierwszych spotkań Patkowski przyszedł ubrany w długi płaszcz i powiedział pół żartem, pół serio, że jest politycznym oficerem premiera.

              - Z Soboniem będzie więc już ich dwóch, tyle że z różnych parafii. Jeden od premiera, drugi od wicepremiera. Robi się coraz ciekawiej - ironizuje rozmówca money.pl.

              Główny ekonomista na pierwszej linii frontu

              Siłą rzeczy twarzą zmian w PŁ został więc Łukasz Czernicki, główny ekonomista resortu finansów. W ostatnich tygodniach ma on prawdziwy rajd po mediach. Jest też aktywny na Twitterze. Czernicki przyszedł do ministerstwa ze wspomnianego Polskiego Instytutu Ekonomicznego, gdzie był szefem Zespołu Strategii.

              - Łukasz jest nieco z boku. Ale dla niego awans z PIE, gdzie jedynie się pisze, do realnego ministerstwa, był dużym wyróżnieniem. Jest oddany sprawie i traktuje swoją misję ambicjonalnie. Choć sam czasami przyznaje, że ma dość tłumaczenia słów polityków, co mają na myśli - przekonuje inny urzędnik, który z Czernickim blisko współpracuje.

              Sam ekonomista MF między słowami przyznaje, że ostatnie rozwiązania problemów reformy podatkowej PiS są robione na ostatnią chwilę. - Nie wykluczamy mechanizmów łagodzących efekt klifu fiskalnego od 12,8 tys. zł - pisał na Twitterze. Konkretów jednak brak, tak samo jak po zapowiedziach szefa rządu.

              https://twitter.com/czeluk/status/14...477483521?s=20

              "Najgorzej od lat"

              Podsumowując, nastroje w MF nie są najlepsze. Jeden z urzędników mówi wprost: "jest najgorzej od lat".

              - Tak źle nie było od czasów likwidacji Ministerstwa Skarbu, kiedy na opinię do kilkusetstronicowej ustawy mieliśmy parę godzin. Przyszła Jadzia (Jadwiga Emilewicz, ówczesna wiceminister rozwoju - przyp.red.) i powiedziała, ma być zrobione. Ze złamaniem dobrych obyczajów czy procedur. Koniec kropka. Teraz też ma być zrobione, a jak coś będzie nie tak, znów nas publicznie zlinczują - denerwuje się nasz informator.

              Kiedy więc było dobrze? - dopytujemy. - Ostatnią "normalną" minister finansów była Teresa Czerwińska w 2019 r. Na wiosnę, jak co roku, publikowaliśmy Aktualizację Planu Konwergencji dla Brukseli. Minister przyszła do nas i powiedziała wtedy, że nie ściemniamy. Piszemy wszystko, tak jak należy z planami podniesienia podatków. Było tam zniesienie 30-krotności składek na ZUS, podniesienie akcyzy, zlikwidowanie fikcyjnego samozatrudnienia - wylicza.

              Co stało się później? Były wybory do parlamentu. Czerwińska m.in. przez piątkę Kaczyńskiego i wymuszenie omijania reguły wydatkowej odeszła z resortu, a plany podniesienia podatków schowano głęboko pod dywan, by wrócić do nich zaraz po wygranych wyborach.

              - Od tej pory często malujemy trawę na zielono. MF stał się wykonawcą "woli polityków". Na telefon, maila, na kopertę z instrukcją. Smutne, ale prawdziwe - kończy.
              Ministerstwo Finansów opowiada


              Ministerstwo Finansów odniosło się do głównych opinii naszych rozmówców. Money.pl publikuje w całości odpowiedź biura prasowego resortu:

              Kod:
              (...) wszystkie rozwiązania dot. podatkowego Polskiego Ładu powstają w Ministerstwie Finansów. Pracownicy wkładają ogrom pracy w ich przygotowanie oraz odpowiednie dostosowanie systemu podatkowego. Każda zmiana ogłaszana przez Pana Premiera jest wcześniej analizowana przez odpowiednie departamenty w Ministerstwie Finansów więc nie mogły być dla pracowników zaskoczeniem.
              Minfin locuta, causa finita...
              Nie dotykaj forum, bo cię curva zmiecie z planszy
              -------------
              Jedynie prawda jest ciekawa

              Józef Mackiewicz

              Komentarz


              • Od początku pandemii prawem nadrzędnym nad konstytucją, ustawami i rozporządzeniami są konferencje prasowe i slajdy premiera (przynajmniej tak mu się wydaje).
                Więc zupełnie nie dziwi ten burdel.

                Komentarz


                • Polski ład...
                  Ja się zastanawiam, czy oni w tym rządzie są naprawdę tak nieudolni, czy robią sobie z nas wszystkich jawne jajca w żywe oczy.

                  Komentarz


                  • Zamieszczone przez Gelo85 Zobacz posta
                    Polski ład...
                    Ja się zastanawiam, czy oni w tym rządzie są naprawdę tak nieudolni, czy robią sobie z nas wszystkich jawne jajca w żywe oczy.
                    Ten się jornął po 6 latach

                    wymień kopciucha, a gazu nie podłączysz do 2023

                    to nie mem

                    Kliknij obrazek, aby uzyskać większą wersję

Nazwa: FJ5BdeVWQAUGhWo?format=jpg&name=medium.jpg
Wyświetleń: 801
Rozmiar: 88,7 KB
ID: 2614361
                    Ostatnio edytowany przez Hazardzista; 151974.
                    "W kraju, w którym ludzie nienawidzą swoich rodaków" - Taco
                    „Was, przyjaciele, czeka wspólna praca. Rządźcie, niech chory kraj do zdrowia wraca”. - Szekspir

                    Komentarz


                    • Czy ulga na zabytki była w poprzednich latach w systemie podatkowym?

                      Komentarz


                      • Ciekawa sprawa odnośnie niegdyś gorąco dyskutowanej ustawy o "przejściach dla pieszych". Niektórzy tutaj twierdzili, że jak rząd PISu ustawą zakaże potrąceń pieszych na pasach, a Naczelnik to pobłogosławi to nagle 19 letni Seba w 25 letnim BMW klejonym taśmą i trytytkami będzie czujny jak ważka przed każdym przejściem dla pieszych. Tymczasem, jak to zawsze w Polsce, ustawy sobie, a życie sobie:

                        Nowe przepisy to klapa? Wzrosła liczba wypadków na przejściach!

                        Jeśli obiecujemy, że Wam damy to Wam damy.
                        I to bez względu na to, ile będziecie musieli za to wszystko zapłacić

                        Komentarz


                        • Zamieszczone przez sephrioth1916 Zobacz posta
                          Ciekawa sprawa odnośnie niegdyś gorąco dyskutowanej ustawy o "przejściach dla pieszych". Niektórzy tutaj twierdzili, że jak rząd PISu ustawą zakaże potrąceń pieszych na pasach, a Naczelnik to pobłogosławi to nagle 19 letni Seba w 25 letnim BMW klejonym taśmą i trytytkami będzie czujny jak ważka przed każdym przejściem dla pieszych. Tymczasem, jak to zawsze w Polsce, ustawy sobie, a życie sobie:

                          Nowe przepisy to klapa? Wzrosła liczba wypadków na przejściach!

                          Swoją drogą, to ja nie widziałem tutaj wpisów opowiadających się za tą ustawą, ale skoro Ty tak uważasz, to może wskażesz autorów, by nie być gołosłownym.
                          Co do prozy życia, to sprawa raczej banalnie prosta, piesi poczuli się władcami pasów, natomiast kierowcy jeżdżą tak jak jeździli.
                          Od początku byłem zdania, że nie tędy droga, że nie można robić takich ukłonów w stronę pieszych, na pewno nie w naszym kraju piratów drogowych, bo pieszy od razu uważa, że skoro stoi za nim prawo (prawo wejścia na pasy w każdej chwili, bez rozpoznania zagrożenia dajmy na to), to od razu wchodzi i ma to w czterech literach, czy nadjeżdżający samochód jedzie 50 czy 80 km/h.
                          Wg mnie to pieszy powinien być zdecydowanie bardziej uważny i rozważny, bo jemu łatwiej się zatrzymać przed przejściem jak kierowcy autem, który mimo wszystko dodatkowo ma pewne ograniczenia widoczności.
                          Ostatnio edytowany przez Banita_70; 130968.

                          Komentarz


                          • Zamieszczone przez Banita_70 Zobacz posta

                            Swoją drogą, to ja nie widziałem tutaj wpisów opowiadających się za tą ustawą, ale skoro Ty tak uważasz, to może wskażesz autorów, by nie być gołosłownym.
                            Osobiście o tym dyskutowałem i wcale nie trzeba wskazywać z nicku, wystarczy z klucza - beton PISowski.
                            Jeśli obiecujemy, że Wam damy to Wam damy.
                            I to bez względu na to, ile będziecie musieli za to wszystko zapłacić

                            Komentarz


                            • 3,2,1 start - gównoburza za grama w kielni.
                              staniesz po stronie patointeligencji, prawa czy Janusza Kowalskiego?
                              "W kraju, w którym ludzie nienawidzą swoich rodaków" - Taco
                              „Was, przyjaciele, czeka wspólna praca. Rządźcie, niech chory kraj do zdrowia wraca”. - Szekspir

                              Komentarz


                              • Jeszcze kilka takich mat i opozycja zalegalizuje zioło

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X