Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Foxxie, gdyby nie to jednostronne pisemko, to TA nie cofałbym się do okresu tego kawałka papieru

    Zgodnie z zapisami kontraktu jamalskiego oraz wyrokiem końcowym, nowa cena kontraktowa ustalona przez Trybunał Arbitrażowy dotyczy dostaw gazu od 1 listopada 2014 roku, czyli od daty złożenia przez PGNiG wniosku o renegocjację ceny kontraktowej.
    5 listopada 2014
    PGNiG poinformowało w środę, że zgodnie z kontraktem jamalskim wystąpiło do Gazpromu o renegocjację cen gazu. Zdaniem ekspertów jest jednak spora szansa, że sprawa ostatecznie trafi do arbitrażu.

    Powodem decyzji zarządu polskiej spółki były "istotne zmiany, które miały miejsce na europejskim rynku energetycznym w ostatnich latach".

    Gazprom potwierdza, że taki wniosek o negocjacje cenowe został złożony przez polskiego giganta gazowego. "Nasza umowa, tak jak każda umowa z zagranicznymi klientami, przewiduje możliwość renegocjacji warunków cenowych i może być zainicjowana przez każdą ze stron. Umowa z PGNiG przewiduje, że istnieje taka ewentualność raz na trzy lata. Od 1 listopada 2014 możemy przystępować do kolejnych negocjacji" - poinformował w komunikacie Gazprom.

    PGNiG żąda porozumienia

    Wniosek rozpoczyna formalną procedurę renegocjacji. PGNiG przypomniało, że zgodnie z kontraktem jamalskim w przypadku nieosiągnięcia przez strony porozumienia w zakresie renegocjacji w terminie sześciu miesięcy, spółka będzie miała prawo wszczęcia postępowania arbitrażowego. Spółka zapewniła jednak, że dołoży wszelkich starań, aby w drodze dwustronnych rozmów osiągnąć korzystne porozumienie. Były minister gospodarki Piotr Woźniak przypomniał, że "istotne zmiany na rynku europejskim" to jedyny powód w kontrakcie, na podstawie którego można występować o zmianę ceny. - Pytanie, jak zareaguje druga strona i w jakim terminie - powiedział PAP Woźniak. Jego zdaniem rosyjska reakcja na pewno nie nastąpi natychmiast, choć dojdzie do niej "w rozsądnym czasie" ze względu na nie najlepszy wizerunek, jaki ostatnio ma Gazprom.

    Potrzebna cierpliwość

    - Jeżeli PGNiG zaproponowało jakąś datę spotkania, to prawdopodobnie Rosjanie odpowiedzą propozycją innego terminu. Nie zaczyna się takich negocjacji za pomocą wymiany papierów, ale przy pomocy bezpośredniej rozmowy - ocenił Woźniak. Podkreślił, że dla Gazpromu zajęcie w tej kwestii stanowiska to decyzja strategiczna, a takie zapadają na Kremlu i nie od razu. - Trzeba się więc uzbroić w cierpliwość - dodał. - Nie znamy podejścia strony rosyjskiej, ale zakładając scenariusz jej niechęci, to prawdopodobnie po jakimś roku sprawa skończy się w arbitrażu - ocenił też Piotr Woźniak. Minister skarbu z okresu, gdy wynegocjowano obowiązujący dziś aneks do kontraktu jamalskiego, Mikołaj Budzanowski uważa, że warto walczyć zarówno o niższe ceny, jak i zniesienie obecnej w kontakcie klauzuli "take-or-pay" (zobowiązującej do obioru określonej w kontrakcie ilości gazu pod groźbą kary), a także odniesienia do ceny baryłki ropy naftowej.

    Arbitraż w Sztokholmie

    - Takie zapisy są zdaniem KE sprzeczne z zasadami otwartego rynku, na których opiera się UE - powiedział PAP Budzanowski, dziś wiceprezes giełdowej spółki Boryszew. Jego zdaniem szanse strony polskiej rosną również w związku z postępowaniem antymonopolowym prowadzonym przez Komisję Europejską przeciwko Gazpromowi. - Polska ma konkretne argumenty w negocjacjach. Mamy szansę zarówno na obniżenie ceny gazu, jak i odzyskanie nadpłaconej kwoty za ostatni rok gazowy, a są to setki milionów dolarów. Jest więc o co walczyć. Tym bardziej, że już w poprzednich latach (2012 i 2010) udało nam się w ten sposób odzyskać kilka miliardów złotych za nadpłacony gaz - powiedział Budzanowski. - Warto się również zastanowić się nad skróceniem obowiązywania umowy handlowej na kontraktację krótkoterminową, czyli dwuletnią - dodał b. minister. Jego zdaniem, jeżeli jednak porozumienie nie zostanie podpisane do maja 2015 r., wówczas sprawę należy skierować do arbitrażu w Sztokholmie. Budzanowski podkreślił, że starania PGNiG są warte wsparcia ze strony przemysłu, bo polscy przedsiębiorcy, szczególnie sektora przemysłu ciężkiego chcą kupować gaz po cenach rynkowych, takich jakie mają konkurenci w Europie Zachodniej. - Giełdę gazu w Polsce dzieli duża przepaść cenowa do giełd Zachodniej Europy (Gaspool, TTF) i jest to najlepszy dowód na dyskryminację cenową - ocenił.
    a reszta procesu jak najbardziej idzie na ręce ekipy obecnej.
    Ostatnio edytowany przez Złoty_Orzeł; [ARG:4 UNDEFINED].
    Kiedyś sprawie sobie zajebistą sygnaturkę.

    Komentarz


    • Bo to pismo pozwalało określić datę, od której żądamy nowej ceny. A jeżeli, jak pisze Foxx, złożenie takiego żądania co 3 lata było wymogiem umowy, to trudno traktować to jako jakieś nadzwyczajne osiągnięcie, ot po prostu wypełnianie warunków umowy. Choć oczywiście mogli zażądać płacenia ceny wyższej niż dotychczasowa, więc w sumie należą się podziękowania
      Lubię sobie jebnąć posta.

      „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
      St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

      Komentarz


      • Zamieszczone przez księciuniu Zobacz posta
        Bo to pismo pozwalało określić datę, od której żądamy nowej ceny. A jeżeli, jak pisze Foxx, złożenie takiego żądania co 3 lata było wymogiem umowy, to trudno traktować to jako jakieś nadzwyczajne osiągnięcie, ot po prostu wypełnianie warunków umowy. Choć oczywiście mogli zażądać płacenia ceny wyższej niż dotychczasowa, więc w sumie należą się podziękowania
        aha, chyba nie przeczytałeś całości.
        Kiedyś sprawie sobie zajebistą sygnaturkę.

        Komentarz


        • Zamieszczone przez Złoty_Orzeł Zobacz posta
          Foxxie, gdyby nie to jednostronne pisemko, to TA nie cofałbym się do okresu tego kawałka papieru
          Zdziwiłbym się, gdybyś nazwał, bo wg na papierze nie wychodzi Poza tym cytują Kowalskiego przytaczającego twarde info, a nie serwują jakiegoś własnego materiału. Skromnie nie podałeś źródła, ale tvn24 cytuje byłego ministra, który cos tam o możliwym arbitrażu uważa

          Zamieszczone przez Złoty_Orzeł Zobacz posta
          (...) a reszta procesu jak najbardziej idzie na ręce ekipy obecnej.
          Czyli na konto ekipy PO-PSL idzie część procesu sprzed momentu wystąpienia o arbitraż. Myślę, że określenie przez Ciebie własnej postawy jako nieskromnej to zupełnie nieuzasadniony minimalizm


          My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

          Komentarz


          • czytałem przed edycją
            Lubię sobie jebnąć posta.

            „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
            St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

            Komentarz


            • Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
              Zdziwiłbym się, gdybyś nazwał, bo wg na papierze nie wychodzi Poza tym cytują Kowalskiego przytaczającego twarde info, a nie serwują jakiegoś własnego materiału. Skromnie nie podałeś źródła, ale tvn24 cytuje byłego ministra, który cos tam o możliwym arbitrażu uważa
              dla mnie źródło jest wtórne w tym przykładzie - jest z listopada 2014 a więc z okresu kiedy PGNiG złożyło wniosek a nie po fakcie dorabiając historię do tezy. Jak można przeczytać już wtedy myślano o arbitrażu. Obecna ekipa poleciała z tematem dalej i chwała im za to bo skończyło się super. Tylko tyle i aż tyle. Proces to proces.

              Kiedyś sprawie sobie zajebistą sygnaturkę.

              Komentarz


              • A pismo przedprocesowe to pismo przedprocesowe. Tymczasem kierunki działań można porównywać w dalszym ciągu.

                https://truckfocus.pl/nowosci/57563/...nsportowej-otp
                My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                Komentarz


                • Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
                  A pismo przedprocesowe to pismo przedprocesowe.
                  Tu raczej było założenie sprawy i wpłacenie wadium

                  To jeszcze daj kilka zdań o Ostrołęce i możemy odpocząć od dyskusji w wątku polityka o gospodarce

                  Kiedyś sprawie sobie zajebistą sygnaturkę.

                  Komentarz


                  • Zamieszczone przez Złoty_Orzeł Zobacz posta
                    Tu raczej było założenie sprawy i wpłacenie wadium
                    Kluczowa kwestia w tym zdaniu to ""

                    Jego zdaniem, jeżeli jednak porozumienie nie zostanie podpisane do maja 2015 r., wówczas sprawę należy skierować do arbitrażu w Sztokholmie.
                    Zamieszczone przez Złoty_Orzeł Zobacz posta
                    To jeszcze daj kilka zdań o Ostrołęce i możemy odpocząć od dyskusji w wątku polityka o gospodarce
                    Jak widać, nie czytasz nie tylko tego, co sam cytujesz, ale też tego, co piszą polemiści. Napisałem tu niedawno, po raz drugi, o Ostrołęce i... wrzuciłem linka

                    My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                    Komentarz


                    • Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
                      Kluczowa kwestia w tym zdaniu to ""




                      Jak widać, nie czytasz nie tylko tego, co sam cytujesz, ale też tego, co piszą polemiści. Napisałem tu niedawno, po raz drugi, o Ostrołęce i... wrzuciłem linka
                      Czytam, czytam, a Ty wykręcasz się jak możesz. Przecież oczywistym jest że najpierw zakłada się sprawę, a później czeka na rozpatrzenie. Negatywne, może prowadzić do arbitrażu. Co też obecni uczynili i chwała im za to. Ehh, prez gardło Ci nie przejdzie słowo skruchy

                      A Ostrołęka mi umknęła w Twojej wypowiedzi. Zresztą, i tak pewnie napisałeś że to Eurokołchoz zmusił nas do przjebania miliarda

                      Over
                      Kiedyś sprawie sobie zajebistą sygnaturkę.

                      Komentarz


                      • Zamieszczone przez Złoty_Orzeł Zobacz posta
                        Over


                        Dzięki Bogu, a może raczej w tym przypadku Latającemu Potworowi Spaghetti. Ja napisałem o Ostrołęce, co napisałem i czego nawet nie próbowałeś przeczytać. Szok i niedowierzanie


                        My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                        Komentarz


                        • Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta


                          Dzięki Bogu, a może raczej w tym przypadku Latającemu Potworowi Spaghetti. Ja napisałem o Ostrołęce, co napisałem i czego nawet nie próbowałeś przeczytać. Szok i niedowierzanie

                          dobra, pofatygowałem się i znalazłem Twoją wypowiedź.

                          Ciekawa z perspektywy naszej dyskusji. Jak chodziło o PGNiG to nie chciałeś za nic w świeci przypisać choć odrobiny dobrej woli tym którzy złożyli papiery w 2014 roku, a jak chodzi o Ostrołękę - gdzie wszyscy mówili że to jest nieopłacalne - a Tchorzewski podpisywał umowę w 2018 roku z generalnym wykonawcą podrzucasz swoją opinię: Pozostaje pytanie, czy na etapie podjęcia tej decyzji można było przewidzieć, że trzeba będzie rezygnować..

                          To ci podpowiem, żebyś miał ojców tego sukcesu wyraźniejszych:


                          2014 rok

                          Podczas trwającego w Krynicy panelu o bezpiecznym miksie energetycznym na Forum Ekonomicznym nie mogło zabraknąć tematu Ostrołęki.
                          Po raz kolejny padły słowa, że budowa nowej elektrowni w Ostrołęce jest nieopłacalna.

                          - Dlaczego nie ma nowego bloku w Ostrołęce? Bo nie jest obok kopalni, bo nie ma portu morskiego - powiedział prezes koncernu Energa Mirosław Bieliński w rozmowie z serwisem wyborcza.biz. Dodał, że trzy bloki w Ostrołęce pracują na minimalnym technologicznie poziomie, a przez pół roku jedynie dwa są używane.

                          https://archiwum.moja-ostroleka.pl/b...9826271,2.html
                          12:24, 04.09.2014 r.


                          28 grudnia 2017 r., po roku od utworzenia spółki celowej Elektrownia Ostrołęka C, otworzono oferty na budowę nowej elektrowni w Ostrołęce. Przewidywany wykonawca projektu – konsorcjum Polimex-Mostostal i Rafako wyceniły budowę elektrowni węglowej o mocy 1000 MWe w Ostrołęce na 9,591 mld zł. To aż dwukrotnie więcej niż założył inwestor – Energa i Enea wyceniły realizację zadania na 4,803 mld zł.

                          Oprócz konsorcjum z Polimexem oferty w przetargu na budowę elektrowni węglowej Ostrołęka C złożyły China Power Engineering Consulting Group na kwotę 4,849 mld zł oraz konsorcjum GE Power, Alstom Power Systems S.A.S. na kwotę 6,023 mld zł. Dwa zaproszone do złożenia ofert podmioty w ogóle nie przedstawiły swojej propozycji cenowej.

                          Termin wyboru wykonawcy inwestycji nie jest jeszcze znany.

                          Analiza oferty cenowej Konsorcjum Polimex-Mostostal i Rafako pokazuje, że budowa nowej elektrowni węglowej w Ostrołęce będzie się wiązać z ogromnymi, znacząco większymi niż zakładano kosztami.

                          Tymczasem eksperci nie mają wątpliwości, że projekt budowy Elektrowni Ostrołęka C jest nierentowny. Przypomnijmy, że podczas panelu „Energetyka a węgiel – jaka przyszłość” na październikowym Kongresie Energetycznym we Wrocławiu dr inż. Wojciech Myślecki, przewodniczący zespołu nowoczesnych technologii wytwarzania energii przy NCBR powiedział, że planowany blok 1000 MW w Ostrołęce nigdy nie domknie się finansowo i jest dużym błędem.

                          [b[Zagrożenia dostrzegł także ówczesny zarząd spółki ENERGA. We wrześniu 2012 r. zamroził on projekt budowy elektrowni Ostrołęka C z uwagi na brak środków i ogromne ryzyko inwestycyjne. Jeszcze w 2014 r. w wydanym oświadczeniu Grupa pisała m.in. że realizacja tego projektu stałaby w sprzeczności z rozważnym zarządzaniem ryzykiem biznesowym oraz że zawieszenie projektu nie wpływa na bezpieczeństwo energetyczne kraju.[/b]

                          Po zmianie rządu, projekt został jednak odkurzony.

                          „Inwestowanie ogromnych pieniędzy w rozwój systemu energetycznego uzależnionego od węgla to anachronizm i przegapienie kolejnej szansy na transformację energetyczną Polski. Co gorsza finansowanie starych technologii odbędzie się kosztem zdrowia ludzi, w tym mieszkańców Ostrołęki ponieważ każda nawet najbardziej nowoczesna elektrownia węglowa zanieczyszcza środowisko i zatruwa powietrze, którym oddychamy” – mówi Radosław Ślusarczyk z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot.

                          Nierentowność i brak finansowania to nie jedyne kłopoty elektrowni. Od lipca br. obowiązują nowe, ostrzejsze normy emisji zanieczyszczeń z dużych instalacji spalania. Także Elektrownia Ostrołęka będzie musiała spełniać normy wynikające z Dyrektywy IED i konkluzji BAT. Oznacza to, że wydane na rzecz elektrowni zezwolenia środowiskowe muszą zostać zaktualizowane.

                          Przypomnę Ci, że powyżej wspomniana Energa straciła na tym interesie 450 milionów.
                          Kiedyś sprawie sobie zajebistą sygnaturkę.

                          Komentarz


                          • Po pewnym czasie można ocenić, że ustawa apteka dla aptekarza działa zgodnie z przewidywaniami:



                            https://twitter.com/SebStodolak/stat...11832223051777
                            Jeśli obiecujemy, że Wam damy to Wam damy.
                            I to bez względu na to, ile będziecie musieli za to wszystko zapłacić

                            Komentarz


                            • Moim zdaniem to zdecydowanie duże uproszczenie. Podobnie zresztą, jak tekst z twitta o małych sklepach. Nie wiem, jakie zmienne tu dorzucić, ale gdy rozpoczęła się tu dyskusja o ustawie, podałem przykład mojej okolicy, w której były cztery położone blisko siebie apteki. Trzy prywatne i sieciówka plus prywatna zielarnia. Zwinęła się jedna prywatna apteka mieszcząca się w bardzo drogiej lokalizacji. Niedawno tam weszli Chińczycy z medycyną naturalną. Co do sklepików zaś, jedyna zmiana to przejście w prywatne ręce sklepu z dzielnicowej sieci (kawałka po rozsypce "Społem"). Elegancko odnowiony.

                              Na wykresach wiele rzeczy prosto wygląda.
                              My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                              Komentarz


                              • Ale tu wystarczy zastosować chłopską logikę. Jeżeli zakładanie nowych aptek zostanie utrudnione to mniej ludzi będzie to robić.
                                Inna jest sytuacja w takim Legionowie czy Piastowie gdzie ludzi przybywa, a inna w takiej Sokółce czy Mońkach.
                                Obecnie apteki istnieją w najważniejszych punktach miasteczek czyli najczęściej obok rynku, PKSu, PKP. Przecież nikt nie założy nowej apteki na ulicy, gdzie pies z kulawą nogą nie przechodzi, bo akurat jest 500m od istniejącej.

                                Na wykresie właśnie wiidać dramat małych i średnich miasteczek.
                                Ostatnio edytowany przez sephrioth1916; [ARG:4 UNDEFINED].
                                Jeśli obiecujemy, że Wam damy to Wam damy.
                                I to bez względu na to, ile będziecie musieli za to wszystko zapłacić

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X