Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Zamieszczone przez kOZA555 Zobacz posta

    750 trafiło, za sprawą iti i trochę kasy straciłem na adwokatów. Jazda na kibiców, była przed euro wiec rok po wyborach, ale wiem o, co Ci chodzi. Nie mówię, że było dobrze, bo tak nigdy nie było, ale z perspektywy czasu, jednak "polityka ciepłej wody w kranie" uważam, że nie była taka zła. Lepsza niż socjalizm pisu.

    Co, do nieświadomego tłumu, sugeruje ostrożnie z reakcjami, bo tłum może być świadomy w sposób, w który większości tu, może się nie spodobać. To nie kolorowa niepodległa tylko wkurwieni "cywile"( i nie myślę, tu o aspektach fizycznych świadomości tłumu).

    P.S. dzięki, za zdjęcie bana(chyba, że skrypt się popierdolił na stronie) wyjątkowo nie zasadny.
    To chyba masz trochę wybiórczą pamięć, skoro mówisz, że chodziło tylko o euro. Jeśli mówię o braku świadomości to myślę o tym, że nieświadomie właśnie ci młodzi ludzie stają się pomału wyborcami lewicy. Tym młodym ludziom właśnie kształtuje się światopogląd i niestety nie będzie on konserwatywny, jeśli prawica to spierdzieli. Mam tutaj dużą pretensję do PiSu, który myślał, że 5 Kaczyńskiego ściągnie do siebie ludzi. Młodym ludziom najlepiej kształtują się poglądy w okresie buntu, co wykorzystuje teraz skrajna prawica. I niestety robi to dobrze.
    "Jesteśmy różni, pochodzimy z różnych stron Polski, mamy różne zainteresowania, ale łączy nas jeden cel. Cel ten to Ojczyna, dla której chcemy żyć i pracować" - R. Dmowski

    Komentarz


    • Zamieszczone przez R.Piaski Zobacz posta

      To chyba masz trochę wybiórczą pamięć, skoro mówisz, że chodziło tylko o euro. Jeśli mówię o braku świadomości to myślę o tym, że nieświadomie właśnie ci młodzi ludzie stają się pomału wyborcami lewicy. Tym młodym ludziom właśnie kształtuje się światopogląd i niestety nie będzie on konserwatywny, jeśli prawica to spierdzieli. Mam tutaj dużą pretensję do PiSu, który myślał, że 5 Kaczyńskiego ściągnie do siebie ludzi. Młodym ludziom najlepiej kształtują się poglądy w okresie buntu, co wykorzystuje teraz skrajna prawica. I niestety robi to dobrze.
      Chyba o lewicę chodziło.
      Lubię sobie jebnąć posta.

      „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
      St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

      Komentarz


      • Zamieszczone przez R.Piaski Zobacz posta

        To chyba masz trochę wybiórczą pamięć, skoro mówisz, że chodziło tylko o euro. Jeśli mówię o braku świadomości to myślę o tym, że nieświadomie właśnie ci młodzi ludzie stają się pomału wyborcami lewicy. Tym młodym ludziom właśnie kształtuje się światopogląd i niestety nie będzie on konserwatywny, jeśli prawica to spierdzieli. Mam tutaj dużą pretensję do PiSu, który myślał, że 5 Kaczyńskiego ściągnie do siebie ludzi. Młodym ludziom najlepiej kształtują się poglądy w okresie buntu, co wykorzystuje teraz skrajna prawica. I niestety robi to dobrze.
        Możliwe, to było z 10 lat temu, i miałem z 20-kilka lat. Tak czy inaczej, ruszenie kompromisu, było tragicznym błędem(raczej ziobry, bo kaczyński nie wydaje, się zadowolonym z tego, co się dzieje).

        Wracając, do mojej wcześniejszej myśli. Nie można dopuszczać, do tego, żeby jedna władza miała i przezydenta i sejm, bo to będzie się kończyło tak, że co dekada będzie skrajna prawica raz skrajna lewica rządziła i jeszcze większe gówno będzie.

        Skrajne postawy, są dobre dla młodych. Starsi powinni wiedzieć, że trzeba rozmawiać i szukać kompromisów.
        Ostatnio edytowany przez kOZA555; 93148.
        Kasper Hämäläinen #1

        Komentarz



        • Proszę państwa, oto pan mecenas Tomasz Banaś.


          Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
          "Płynie się zawsze do źródeł pod prąd, z prądem płyną śmiecie."

          Zbigniew Herbert

          Komentarz


          • Zamieszczone przez krzysiek1916 Zobacz posta

            Ja w rodzinie mam przypadek dziewczyny, która doznała porażenia mózgowego (wynik błędów przy porodzie). Do tego dochodzą zaburzenia neurologiczne (np. padaczka). Efektem jest to, że od maleńkości jest - brzydko mówiąc - "warzywem" i nie kontaktuje. Nie umie mówić, chodzić, siedzieć samodzielnie, jeść, załatwić się itp. Generalnie jak ktoś miał małe dziecko, to jest to zasadniczo poziom takiego kilkumiesięcznego bobasa. Tylko, że jest to już ok. 40-letnia kobieta.
            Muszę przyznać zupełnie szczerze, że jestem pełen podziwu dla jej rodziców i pełen zdumienia (szoku?) jaka to jest orka. Każdy niańczący małe dziecko wie o co chodzi. To wyobraźcie sobie, że macie takie kilkudziesięciokilogramowe. Które trzeba co rano znieść z łóżka na wózek, z wózka do wanny, umyć, przewinąć pieluchę, ubrać, nakarmić, wyprowadzić na wózku na spacer. Potem cały dzień podobnie, do wieczora gdy wycieńczony idziesz spać. I uwzględnij jeszcze konieczną codzienną rehabilitację oraz ćwiczenia (bo zanikające mięśnie, kręgosłup powyginany itp.), ciągłe przekładanie, zmiany pozycji.
            Zasadniczo jeśli nie jesteś ustawiony w momencie urodzenia takiego dziecka (finansowo), to pożegnaj się z godnym życiem. Pomoc od państwa to jakieś grosze, kompletnie pomijalne. Oczywiście w takiej sytuacji albo potrzebujesz opiekunki/pielęgniarki na co najmniej 10-12 godzin (bo nie da się po 8 godzinach wrócić z pracy i od razu przejąć opieki nad taką osobą) albo co najmniej jedna osoba nie pracuje. Co najmniej - bo tu jak w zdaniu poprzednim - jedna osoba nie da rady cały dzień wykonywać tych obowiązków, po prostu się nie da. Możesz sobie wyobrazić jakie to jest obciążenie finansowe. Gdy pracuje jedna osoba i cudem obywasz się bez pomocy odpłatnej pielęgniarki, przetrwasz z miesiąca na miesiąc. I koszty "zwykłego" życia to jedno, a dochodzą jeszcze: zakup odpowiedniego samochodu (aby zmieścić wózek), odpowiedniego mieszkania lub domu (bez barier architektonicznych - nawet jedna mała, ale pokonywana przez lata może obrzydzić życie), wymiana wózka, pieluchy, leki, częściowo wizyty lekarskie (bo na NFZ to CITO jest za 3 m-ce...). W tym przypadku matka od urodzenia dziecka nie pracuje i się nim opiekuje, ojciec zasuwa od 5 rano w pracy, a po pracy łapie wszystkie fuchy, aby dorobić. I przeżyją, ale nic ponad to. Wakacje raz w roku w Polsce w podrzędnym ośrodku i jak się fundacji uda, to turnus z opiekunami dla niepełnosprawnej. Poza tym szara egzystencja i brak sił na cokolwiek.
            Więc, z moich obserwacji, w takiej sytuacji scenariusz dający jako taki finansowy komfort "normalnego" życia to opiekunka na 12h albo dwie niepracujące osoby (ew. jedna na pół etatu). A to nie odejmie Ci harowania od rana do nocy i patrzenia na to, że Twoje dziecko nigdy nie powie "mama" ani "tata", nigdy nie postawi pierwszego kroku, nie da Ci wnuków, a do tego na 99% jeszcze za swojego życia będziesz je musiał pochować.

            Mam też przypadek osoby chorej na zespół Downa - aktualnie ponad 30-letniej. W tym przypadku o ile dopóki dziecko było małe (gdzieś tak do okresu dojrzewania) to było w miarę normalnie, tak później zrobiło się źle. Bo jak jest małe, to - brutalnie mówiąc - masz opóźnione dziecko, które nie wszystko rozumie, inaczej się zachowuje i mówi. I - niestety - wzbudza "zainteresowanie" swoim wyglądem. Ale w okresie dojrzewania pojawiła się niestety agresja, wręcz groźna w połączeniu z siłą fizyczną (wyobraź sobie kilkunastoletnią dziewczynę przesuwającą swobodnie szafę po pokoju). Plus też wysoki popęd seksualny, wręcz właśnie agresja seksualna i dramat niezrozumienia "co robię źle", a potem częściowo zrozumienia "jestem inna, głupsza". I nie możesz już takiego nastolatka nawet na 5 minut zostawić samego. Oczywiście może być tak, że to jest akurat taki przebieg choroby w tym konkretnym przypadku, nie wiem na ile jest to pospolite przy ZD. Ale musisz znaleźć odpowiednie środki farmakologiczne, żeby "studzić" i zasadniczo "ogłupiać" dziecko stające się dorosłym. Więc kolorowe plakaty z uśmiechniętymi dziećmi z zespołem Downa to w 99% prawdziwe obrazki, ale zawsze jest ten 1% oraz fakt, że z wiekiem ten uśmiech będzie już u coraz mniejszego procenta...

            Osobiście gdy staraliśmy się o dziecko to zrobiliśmy badania przesiewowe płodu. I nie wyszły one całkowicie "w normie" - dały jakieś tam prawdopodobieństwo wad/chorób płodu (one zawsze wskazują tylko prawdopodobieństwo, nigdy nie 100%). Mając wyżej opisaną wiedzę mimo wszystko nic z tym nie zrobiliśmy, w tym tych "dających pewność" badań inwazyjnych (które grożą poronieniem - ze względu na sam sposób wykonania badania). Na szczęście - odpukać - dziecko urodziło się i na razie jest zdrowe, z czego oczywiście się cieszymy, ale ja się bardzo bałem, że będzie inaczej. Tylko, że pomimo strachu, byłem gotowy "wziąć to na klatę". Ale mając wiedzę jaką mam, zawsze zrozumiem kogoś, kto może czegoś takiego nie udźwignąć. Bo to jest trochę tak, że możesz musieć poświęcić całe swoje życie, marzenia, plany (np. o kolejnym dziecku) - nie każdy to potrafi.
            Obawiałem się takiej odpowiedzi, bo jak mówiłem, jakieś tam doświadczenie mam, chociaż nie aż tak dramatyczne. Wielkie dzięki za rozpisanie się i przedstawienie sytuacji.
            Wiadomo, że całego systemu nie zmieni się tego z dnia na dzień, ani nawet z roku na rok. Ale uważam, że jest to nie mniej ważne niż sama kwestia wiadomego kompromisu. To już nie chodzi nawet o te skrajne przypadki, ale choćby i o ten, który opisałeś w innym poście.
            A co do samego sporu, ja uważam, że tzw. kompromis był ok i powinien zostać taki jaki był (przy czym oczywiście nie popieram nadużyć, o których pisze księciuniu typu mam 2% prawdopodobieństwa zespołu Downa, to sobie usunę; tylko że nadużycia będą niezależnie od przepisów, grunt to ich wykrywalność oraz karalność).
            Na pewno osoby z podwyższonym, ale nie skrajnym ryzykiem choroby dziecka czułyby się lepiej i pewniej przez całą ciążę - oraz bez aborcyjnych pomysłów - wiedząc, że z chorym dzieckiem też da się w naszym Państwie żyć. Żyć, a nie egzystować, bo chyba tym słowem można podsumować sytuację osób z Twojej opowieści. Swoją drogą ciekawi mnie, co prosto w oczy tak doświadczonym przez los osobom mieliby do powiedzenia ci, którzy namawiają (słusznie lub nie - indywidualna ocena) do rodzenia w takich przypadkach. Zakładam, że gdyby taka osoba popierałaby aborcję po swoich doświadczeniach, to nie zostałaby nazwana w twarz "lewacką kurwą", aczkolwiek... No właśnie. Tutaj wchodzi do gry "ideologiczna wojna", w której obie strony jadą po bandzie.
            Ostatnio edytowany przez Onomatopej; 50325.

            Komentarz


            • Temat jest ciężki i co innego mądrzyć się i teoretyzować w necie, a co innego wziąć to na klatę w prawdziwym życiu, natomiast z argumentów, które pojawiają się przeciwko aborcji z powodu wad płodu, szczególnie takich „lżejszych” jak Zespół Downa, pojawiają się też takie, że alternatywą dla zabicia jest oddanie do adopcji, okno życia itp. Nie podejmuję się oceny, tak tylko dopowiadam.
              Lubię sobie jebnąć posta.

              „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
              St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

              Komentarz


              • Bolszewik z karetki ?

                https://milanos.pl/vid-199101-z-kare...XKOSmuiPuZv6hs

                04/03/1922 - 21/03/2007 - Na zawsze w mojej pamięci - dziękuje za wszystko.

                Komentarz


                • Zamieszczone przez Szawar Zobacz posta
                  Głos trochę podobny:

                  https://youtu.be/MgGT9w05zLk
                  "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
                  Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
                  Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
                  Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
                  "
                  Janusz Waluś - czekaMY!

                  Komentarz


                  • Zamieszczone przez Jaco Zobacz posta
                    Głos trochę podobny:

                    https://youtu.be/MgGT9w05zLk
                    Oj, bład 404.
                    04/03/1922 - 21/03/2007 - Na zawsze w mojej pamięci - dziękuje za wszystko.

                    Komentarz


                    • A jednak....

                      My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                      Komentarz


                      • Zamieszczone przez Szawar Zobacz posta

                        Oj, bład 404.
                        Cenzura.
                        A teraz?

                        https://m.youtube.com/watch?v=MgGT9w05zLk
                        "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
                        Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
                        Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
                        Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
                        "
                        Janusz Waluś - czekaMY!

                        Komentarz


                        • Zamieszczone przez Jaco Zobacz posta
                          Podobny
                          04/03/1922 - 21/03/2007 - Na zawsze w mojej pamięci - dziękuje za wszystko.

                          Komentarz


                          • Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
                            A jednak....

                            to trollkonto jest


                            Komentarz


                            • Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
                              A jednak....[/IMG2]
                              #piektokobiet... To w ogóle fascynujący profil jest na TT, tak z czysto psychologicznego punktu widzenia. Bardzo jestem ciekaw osób, które to prowadzą.
                              Tak w ramach stoickiego podejścia do sprawy, to co dzieje się po kobiecej stronie barykady powinno dać do myślenia mężczyznom. Jako mężczyźni, też trochę jesteśmy temu wszystkiemu winni i gdzieś chyba popełnilismy masę błędów, którym warto się przyjrzeć.

                              Komentarz


                              • Tego nie wiem, bo z sociali nie korzystam ale świetnie się wpisuje w zarejestrowane wczoraj na Trzech Krzyży motywy. Np. po zauważeniu kiboli pod kościołem je jeden z homoaktywistów, który tam przyszedł postulując aborcję na życzenie(;roll zza kordonu darł się do adwersarzy, by przystąpili do homomęskiego seksu oralnego. Oczywiście tu chodzi o kobiety i dzieci. To nie są żarty - Polonia ma mistrza w karty.

                                Co do sociali zaś, lata w necie taki link w sprawie kolejnych nowych postulatów:

                                https://twitter.com/APuscikowska/sta...tr-sakramentek
                                My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X