Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Zajebista informacja. Więcej takich! Brawo.
    "W kraju, w którym ludzie nienawidzą swoich rodaków" - Taco
    „Was, przyjaciele, czeka wspólna praca. Rządźcie, niech chory kraj do zdrowia wraca”. - Szekspir

    Komentarz


    • Zamieszczone przez Jaco Zobacz posta
      Premier Mateusz Morawiecki: Polska Grupa Lotnicza, która jest właścicielem m. in. PLL LOT, przejmuje niemiecką linię lotniczą Condor Air.
      Bardzo fajny i odważny ruch - oby wypaliło. Szkoda, że taka informacja przepada trochę bez echa, bo jest się z czego cieszyć

      Komentarz


      • Sędziowie się zradykalizowali niczym Ziobro. Wczoraj SN, dziś WSA uchylił UODO.
        Jaszczuszyn sypie kary na Kaczmarską, wzywa pod karą Ziobrę.

        Ostatnio edytowany przez Hazardzista; [ARG:4 UNDEFINED].
        "W kraju, w którym ludzie nienawidzą swoich rodaków" - Taco
        „Was, przyjaciele, czeka wspólna praca. Rządźcie, niech chory kraj do zdrowia wraca”. - Szekspir

        Komentarz


        • Jak człowiek obserwuje ten cały sądowniczy bajzel to do głowy przychodzi tylko jedna myśl: #JaroMusisz
          Tysiąc lat przeminie, Żyleta nie zginie... !

          Komentarz


          • Prof. Genowefa Grabowska: To nie była uchwała Sądu Najwyższego. Pokazówka prezes Gersdorf

            Mamy w Sądzie Najwyższym pięć izb: karną, cywilną, pracy, kontroli nadzwyczajnej i dyscyplinarną. Rodzi się tu zatem pytanie, dlaczego I Prezes zwołała swoją pokazówkę zapraszając jedynie trzy izby – cywilną, pracy i karną. A odpowiedź jest prosta – bo tam ma swoich sędziów. Co więcej – z Izby Cywilnej, gdzie już są nowi sędziowie, wyklucza tych, którzy znają się na prawie i mogliby protestować przeciwko uchwale – mówi portalowi DoRzeczy.pl prof. Genowefa Grabowska, prawnik, była senator, Uniwersytet Śląski.

            Jak ocenia Pani to, co wydarzyło się w czwartek – chodzi o decyzję Sądu Najwyższego, który uznał, że sędziowie wybrani przez Krajową Radę Sądownictwa nie powinni orzekać?

            Prof. Genowefa Grabowska:
            Po pierwsze, uchwały jakiegokolwiek sądu, niezależnie od tego, w jakim wydawane są składzie, nie mają wiążącego charakteru. Są pewną formą interpretującą prawo, zawierającą zalecenia dla poszczególnych sędziów. I sędziowie mają wybór – albo się do tych zaleceń dostosować, albo nie. W ogóle uchwały jakiegokolwiek organu są tzw. prawem miękkim, nie ma obowiązku się do nich stosować. Po drugie – wracając do sytuacji z czwartku – nie było podstaw do zwołania takiego zgromadzenia w Sądzie Najwyższym.

            Dlaczego?

            Jeżeli Trybunał Konstytucyjny prosił o zawieszenie i zawiesił to spotkanie to nie było prawnych podstaw do jego organizacji. Po trzecie – wszyscy mówią o tym, że sędziowie przyjęli uchwałę Sądu Najwyższego. Ja protestuję przeciwko temu stwierdzeniu – żadnej uchwały SN nie było!

            Jak to? Przecież sędziowie się spotkali, wyrazili swoją opinię, uchwałę przyjęli i ogłosili…

            Tak, ale nie była to uchwała Sądu Najwyższego, a jedynie uchwała dwóch i 3/4 izb Sądu Najwyższego. Bo pierwsza prezes SN wzięła sobie tzw. swoich sędziów a zupełnie odrzuciła sędziów powołanych wg nowej procedury, z nominacji Prezydenta RP. Wynika to z nieumiejętności zarządzania – jeżeli szef firmy dzieli pracowników na lepszych i gorszych i zamiast likwidować konflikt, go tylko podsyca, to znaczy, że jest marnym szefem i nie nadaje się do funkcji, którą pełni.

            No dobrze, a jak ocenić ten spór od strony prawnej?

            Ocena prawna jest bardzo trudna, bo spór ten już dawno przestał mieć charakter sporu prawnego. Jest to spór absolutnie polityczny, a prawo traktowane jest w nim jako narzędzie. Cała ta ekwilibrystyka wokół wyborów piętnastu członków Krajowej Rady Sądownictwa to już pokaz rażącej niekompetencji.

            W jakim sensie?

            Nie ma nigdzie w konstytucji określenia, w jaki sposób mają być wybierani członkowie KRS, poza jedną żelazną regułą – mogą być wybrani wyłącznie spośród sędziów. Czyli nie można sobie wziąć kogoś z ulicy. Ale to kto, w jaki sposób wybiera członków KRS – i to głosi przepis Konstytucji – określa ustawa. A tu mamy ostry spór, z zaparciem uzasadnia się, że Konstytucja stanowi coś innego niż stanowi. Tyle, że każdy obywatel może wziąć ustawę zasadniczą do ręki i ją przeczytać. W zależności od poglądów politycznych albo będzie ją rozumiał dosłownie, albo słuchał tych, którzy mówią, że w rzeczywistości autorzy Konstytucji mieli na myśli coś innego. Jest też drugie zarzewie sporu, to Izba Dyscyplinarna.

            No właśnie – krytycy oceniają ją jako „bicz na sędziów”?

            Prezes Małgorzata Gersdorf jako „bicz na sędziów” izbę oceniała od samego początku, gdy ta konstrukcja pojawiła się w projekcie ustawy. I już wtedy zaczęły się działania mające na celu wyeliminowanie tego organu. Ale wracając do czwartkowego spotkania – mamy w Sądzie Najwyższym pięć izb: karną, cywilną, pracy, kontroli nadzwyczajnej i dyscyplinarną. Rodzi się tu zatem pytanie, dlaczego I Prezes zwołała swoją pokazówkę zapraszając jedynie trzy izby – cywilną, pracy i karną. A odpowiedź jest prosta – bo tam ma swoich sędziów. Co więcej – z Izby Cywilnej, gdzie już są nowi sędziowie, wyklucza tych, którzy znają się na prawie i mogliby protestować przeciwko uchwale.
            https://dorzeczy.pl/kraj/127443/prof...-gersdorf.html

            Z samego faktu uzyskania statusu sędziego wynika prawo do zasiadania w składach orzekających sądu, przy czym to ustawa określa wymogi „ilościowe” odnoszące się do takiego składu, jak również jego charakteru (skład zawodowy, czy z udziałem ławników). W żadnym trybie, pośrednio czy bezpośrednio, nie można kwestionować prawa sędziego powołanego przez Prezydenta RP do orzekania – mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl prof. Czesław Kłak, sędzia Trybunału Stanu, członek Rady Legislacyjnej Przy Prezesie Rady Ministrów.

            wPolityce.pl: Czy uchwała Sądu Najwyższego z 23 stycznia 2019 narusza prerogatywę prezydencką, czyli prawo do powoływania sędziów?

            Prof. Czesław Kłak:
            Nie zostało jeszcze sporządzone pisemne uzasadnienie tej uchwały. Z motywów ustnych wynika, że Sąd Najwyższy formalnie nie kwestionuje statusu osób powołanych przez Prezydenta RP do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego, nie mniej jednak sugestia, że udział takich osób w składzie orzekającym sądu może być podstawą do uchylenia orzeczenia w istocie neguje prawo tych osób do orzekania. Prawo to wynika z postanowienia głowy państwa i nie może być przez żaden organ badane, w tym kwestionowane. Z samego faktu uzyskania statusu sędziego wynika prawo do zasiadania w składach orzekających sądu, przy czym to ustawa określa wymogi „ilościowe” odnoszące się do takiego składu, jak również jego charakteru (skład zawodowy, czy z udziałem ławników). W żadnym trybie, pośrednio czy bezpośrednio, nie można kwestionować prawa sędziego powołanego przez Prezydenta RP do orzekania. Nie zmienia to faktu, że w konkretnych sprawach sędzia może zostać wyłączony od orzekania, np. w sytuacji gdy miałby wydać wyrok w sprawie osoby, którą od wielu lat zna i pozostaje z nią w relacji towarzyskiej, finansowej, zawodowej, itp. W takim przypadku mogą zachodzić wątpliwości co do bezstronności sędziego, ale dotyczy to konkretnej sprawy, konkretnej relacji, konkretnych okoliczności, a nie statusu sędziego. Tryb postępowania przed KRS, jak również jej skład, nie może być w żadnej mierze okolicznością, która rzutuje na status sędziego. Są to bowiem uwarunkowania od sędziego niezależne, a wydanie postanowienia przez Prezydenta RP i odebranie ślubowania od osoby powołanej do pełnienia urzędu sędziego kończy proces nominowania sędziego i od tej pory jego status nie może być w żadnym trybie kwestionowany.

            Prezes Małgorzata Gersdorf odpowiada, że Trybunał Konstytucyjny nie może wchodzić w kwestie orzecznicze Sądu Najwyższego. Czy ten argument to problem dla dzisiejszego wniosku złożonego przez premiera Mateusza Morawieckiego do TK?

            Prezes Rady Ministrów jest podmiotem uprawnionym do wystąpienia do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie zgodności ustawy (a konkretnie przepisów danej ustawy) z Konstytucją RP, jak również posiada legitymację do wystąpienia do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem o rozstrzygniecie sporu kompetencyjnego pomiędzy centralnymi konstytucyjnymi organami państwa. Nie chodzi w tych przypadkach o zbadanie zgodności z Konstytucją np. uchwały Sądu Najwyższego, bo Trybunał Konstytucyjny nie może badać orzeczeń Sądu Najwyższego, ale możliwe jest zakwestionowanie zgodności z Konstytucją przepisów prawnych na podstawie, których uchwała SN została podjęta, jak również - w ramach wniosku o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego - zakwestionowanie możliwości ingerowania w procesie stosowania prawa w prawo Prezydenta RP do powoływania sędziów i wynikające z tego konsekwencje.

            KRS zwrócił się dziś do TK z wnioskiem o zabezpieczenie w kontekście sporu kompetencyjnego. Czy to zawiesi uchwałę Sądu Najwyższego?

            Postępowania przed organami pozostającymi w sporze kompetencyjnym - w zakresie wynikającym z treści wniosku - zawieszone są z mocy prawa. Tutaj Trybunał Konstytucyjny nie podejmuje żadnego rozstrzygnięcia, skutki wynikają z mocy prawa. Natomiast z treści komunikatu KRS wynika, że złożono wniosek o zabezpieczenia w kontekście wniosku KRS, kwestionującego konstytucyjność przepisów na podstawie których Sąd Najwyższy podjął uchwałę. W tym przypadku to od Trybunału Konstytucyjnego zależy, czy zdecyduje się na wydanie postanowienia zabezpieczającego.

            Dlaczego Małgorzata Gersdorf zignorowała zawieszenie postępowania po decyzji TK o przyjęciu wniosku Marszałek Sejmu, która wnioskowała o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego? Czy I Prezes SN miała do tego prawo?

            Zawieszenie wynika z treści art. 86 ust. 1 ustawy z 30 listopada 2016 r. o organizacji i trybie postępowania przez Trybunałem Konstytucyjnym. Żaden organ państwowy nie może ignorować tego faktu, nawet jeżeli kwestionuje wystąpienie sporu kompetencyjnego. Ostatecznie o tym, czy taki spór ma miejsce, czy też nie, rozstrzyga Trybunał Konstytucyjny, po przeprowadzeniu stosownego postępowania. Samo wystąpienie z wnioskiem o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego wywołuje skutek w postaci wszczęcia postępowania w przedmiocie wniosku i prowadzi do zawieszenia postępowań przed organami, które pozostają - według autora wniosku - w sporze.
            https://wpolityce.pl/polityka/483857...dualizm-prawny

            Ostatnio edytowany przez Foxx; [ARG:4 UNDEFINED].
            My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

            Komentarz


            • Strzembosz ma inne zdanie. A ja mu ufam

              Rzecznikowi KRS nie ufam choć trzyma ta sama linie:


              Rzecznik KRS nie zgadza się z Ziobrą. "Mogę powiedzieć jasno: uchwała SN jest wiążąca"

              Gdybym ja był sędzią sądu powszechnego rekomendowanym przez nową KRS, to po dzisiejszej uchwale SN na pewno bym się nie pchał do orzekania. A to dlatego, że SN jednoznacznie stwierdził, że sąd z udziałem takiego sędziego byłby sądem niewłaściwie obsadzonym
              Ostatnio edytowany przez Hazardzista; [ARG:4 UNDEFINED].
              "W kraju, w którym ludzie nienawidzą swoich rodaków" - Taco
              „Was, przyjaciele, czeka wspólna praca. Rządźcie, niech chory kraj do zdrowia wraca”. - Szekspir

              Komentarz


              • Zamieszczone przez Hazardzista Zobacz posta
                Strzembosz ma inne zdanie. A ja mu ufam
                Jak wspominają Grabowska i Kłak, wystarczy przeczytać odpowiednie zapisy Konstytucji i ustaw. Tu nie ma miejsca na opinie. Zaczął to zresztą Rzepliński doprowadzając w 2015 do prób uchylenia przez TK uchwał Sejmu, czego Konstytucja również nie przewiduje (TK może się zajmować wyłącznie ustawami).

                Rozdział VIII
                SĄDY I TRYBUNAŁY


                TRYBUNAŁ KONSTYTUCYJNY

                Art. 188.

                Trybunał Konstytucyjny orzeka w sprawach:

                1. zgodności ustaw i umów międzynarodowych z Konstytucją,
                2. zgodności ustaw z ratyfikowanymi umowami międzynarodowymi, których ratyfikacja wymagała uprzedniej zgody wyrażonej w ustawie,
                3. zgodności przepisów prawa, wydawanych przez centralne organy państwowe, z Konstytucją, ratyfikowanymi umowami międzynarodowymi i ustawami,
                4. zgodności z Konstytucją celów lub działalności partii politycznych,
                5. skargi konstytucyjnej, o której mowa w art. 79 ust. 1.
                http://www.sejm.gov.pl/prawo/konst/polski/8.htm

                PS
                maj 1990.

                "Dlaczego odszedł Adam Strzembosz, wiceminister sprawiedliwości? - pyta wczorajsza "Gazeta Wyborcza". To samo pytanie postawiliśmy wczoraj w kuluarach ministrowi sprawiedliwości Aleksandrowi Bentkowskiemu. [minister sprawiedliwości 1989-91, PSL, adwokat, członek Nacz. Rady Adwokackiej 1986-1989, rejestrowany przez SB jako TW "Arnold" i "Kamil", uniewinniony przez... sąd od zarzutu kłamstwa lustracyjnego, jeden z architektów obalenia rządu J. Olszewskiego]

                - Że mój zastępca odszedł dowiedziałem się z prasy, powiedział nam minister Bentkowski. Owszem istnieją przymiarki, by profesor Strzembosz przeszedł na stanowisko prezesa Sądu Najwyższego. Jednak żadnych decyzji tu jeszcze nie ma."
                My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                Komentarz


                • Ja sprawdzonym wzorem Foxa czekam. Degrengolada wymiaru sprawiedliwości się pogłębia. Jedni chcą zachować to co było, a drudzy zobaczyli, że im żre - gawiedź żąda krwi. Kalkulacja polityczna jest poprawna, nic nie znacząca dla wyniku wyborów grupa kilku tyś osób, łatwa do negatywnego nakręcenia jak inspektorzy kontroli skarbowych, czy pracownicy ZUS. Pozostałe grupy za duże, nie kalkuluje się politycznie.
                  No i jeszcze jeden aspekt, przejęcia TK i SN a w następnej bitwie NSA i WSA. Z sądami powszechnymi sprawa była prosta, odwołanie i powołanie swoich prezesów załatwiło praktycznie sprawę.
                  I wszystko ok, tylko niestety jak patrzę na nominantów PiSu, już pomijam Pawłowicz, Piotrowicza czy innych Zaradkiewiczów, to za chwilę będzie to samo co z poprzednimi wybrańcami z Gersdorfową na czele. Powołany przez PiS Pszczółkowski w pierwszym rzędzie maszeruje ze świeczkami. Wyrembak, a z za nim inni się zwiesił patrząc na styl wdrażania prawa i sprawiedliwości. I tak to już postępuje a przecież jeszcze kadencja się nie skończyła.
                  No i niech mi ktoś powie, co stoi na przeszkodzie ujawnić listy z poparciem kandydatów?. Przecież to jest przyczyna całego zamieszania. Nawet gdyby potwierdziło się, że jeden, czy dwóch nie mieli wymaganych podpisów, przeprosić, odwołać i powołać następnych swoich. Trochę to tak, jak ogłosić zwycięzcę w wyborach i nie podać wyników.

                  Komentarz


                  • Zamieszczone przez gizo Zobacz posta
                    Ja sprawdzonym wzorem Foxa czekam.
                    Jednak czekając mieszasz kilka systemów walutowych

                    Zamieszczone przez gizo Zobacz posta
                    Degrengolada wymiaru sprawiedliwości się pogłębia. Jedni chcą zachować to co było
                    I tu warto się na chwilę zatrzymać.

                    Tygodnik Solidarność 2009-06-25

                    Sądownictwo woła o pomstę

                    - Gdybym miał powiedzieć, co najbardziej nie udało się w tym dwudziestoleciu to wskazałbym, bez żadnych wątpliwości, na legislację i wymiar sprawiedliwości. Nie zbudowaliśmy państwa prawa, a Polacy stracili wiarę w siłę trzeciej władzy
                    - diagnozuje Janusz Kochanowski, Rzecznik Praw Obywatelskich, w rozmowie z Krzysztofem Świątkiem.

                    - W sądownictwie i prokuraturze nie przeprowadzono lustracji i to jest grzech pierworodny. Dziś sędzia,
                    zamiast bezstronnie dochodzić do prawdy, często bada, która ze stron jest silniejsza, lepiej ustosunkowana i
                    wedle tego wydaje wyrok. Czy słabość wymiaru sprawiedliwości nie jest jedną z największych porażek tego
                    dwudziestolecia?


                    - Nie zgodziłbym się z generalnym stwierdzeniem, że sędziowie badają kto jest bardziej ustosunkowany. Ale nie
                    powiem, że sądy nie są podatne na różnego rodzaju wpływy, że nie zdarza się korupcja. Gdybym miał
                    powiedzieć, co najbardziej nie udało się w tym dwudziestoleciu to wskazałbym, bez żadnych wątpliwości, na
                    legislację i wymiar sprawiedliwości. Najgorsze przykłady: FOZZ, oskarżenia wobec Romana Kluski, sprawa
                    Rywina czy Olewnika to tylko wierzchołek góry lodowej. Sprawa ministra Czumy o odszkodowanie, słuszne czy
                    nie, skończyła się po 12 latach! Niedawno umarł psycholog Samson - ani skazany, ani uniewinniony, bo wymiar
                    sprawiedliwości nie potrafił go osądzić. Akt oskarżenia po zawaleniu się hali widowiskowej w Katowicach
                    wniesiono dopiero teraz - po trzech latach! To wszystko świadczy o całkowitej niewydolności wymiaru
                    sprawiedliwości, który jest przecież od tego, by rozstrzygał spory, wymierzał sprawiedliwość. Obywatel powinien
                    czuć, że żyje w państwie prawa i pod opieką sprawiedliwego prawa. Po 20 latach jesteśmy na początku drogi,
                    jeśli chodzi o reformę wymiaru sprawiedliwości i procesu stanowienia prawa. (...)

                    - Wolna Polska nie osądziła winnych najgłośniejszych zbrodni komunistycznych oraz początku III RP.

                    - Zbrodnie minionego systemu nie zostały rozliczone i prawdopodobnie nigdy nie zostaną. To jest kwestia
                    lustracji i odpowiedzialności głównych sprawców stanu wojennego oraz sędziów, którzy dopuszczali się zbrodni
                    sądowych. Nie dokonano tego z przyczyn politycznych, dlatego że przeciwnicy rozliczenia okazali się tak silni i
                    dlatego że nie miał kto tego zrobić. Walka o przeprowadzenie lustracji toczyła się od roku 1990 i została
                    przegrana.

                    - Ale poza lustracją stricte polityczną, toczą się procesy przed sądami powszechnymi.

                    - Tak, ale procesy generałów Jaruzelskiego i Kiszczaka trwają już kilkanaście lat i prawdopodobnie nie zostaną
                    doprowadzone do końca z uwagi na upływ czasu i wiek sprawców. Sądy, jak widać, nie są w stanie poradzić
                    sobie z obstrukcją ze strony oskarżonych i własną niewydolnością organizacyjną. Powstanie I PN i Komisji
                    Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu pozwoliło na przeprowadzenie ponad 6 tys. śledztw
                    dotyczących zbrodni epoki PRL i postawienie przed sądem blisko 400 osób, ale powstanie tych instytucji było o
                    kilka lat spóźnione. Żyjemy w państwie, w którym nie dokonało się rozliczenia zbrodni popełnionych na
                    przestrzeni kilkudziesięciu lat. Amnezja w takich przypadkach jest szalenie destrukcyjna dla kapitału społecznego
                    i moralności w danym państwie.

                    - Wróciliśmy do grzechu pierworodnego, czyli braku lustracji sędziów.

                    - Pierwszy prezes Sądu Najwyższego Adam Strzembosz mówił na początku lat 90., że środowisko samo się
                    oczyści, co było wyrazem daleko posuniętej naiwności.
                    Wymiar sprawiedliwości jest chory. Ale to nieprawda, że sądownictwo pozostaje niedoinwestowane. W stosunku
                    do PKB i liczby mieszkańców, środki i liczba sędziów u nas jest wyższa niż w wielu innych krajach. W Polsce
                    mamy więcej pracowników aparatu pomocniczego w sądach niż przeciętnie w UE. Wymiar sprawiedliwości
                    działa źle, ale sędziowie, prokuratorzy i adwokaci nie są zainteresowani zmianami. Jaka była uchwała Naczelnej
                    Rady Adwokackiej po odkryciu afery z fałszywymi zaświadczeniami lekarskimi? Że oto niesłusznie potępia się
                    całe środowisko, podczas gdy oczywiście większość jest uczciwa. A chyba można by się spodziewać raczej
                    jakiegoś wyrazu potępienia nieuczciwych adwokatów.

                    - Jak leczyć chory wymiar sprawiedliwości?

                    - Korporacje, które mają w swych ramach odpowiedzialność dyscyplinarną, nastawione są na obronę swoich
                    członków wszelkimi metodami. Tak dzieje się w przypadku prawników, ale także lekarzy. Wymiar
                    sprawiedliwości zaprzecza dziś swojemu mianu. Środowisko musi się oczyścić, a samo tego nie zrobi. W związku
                    z tym trzeba stworzyć wyodrębnione sądownictwo dyscyplinarne
                    . Projekt wprowadzający takie sądownictwo
                    przygotowaliśmy już kilka lat temu jeszcze w fundacji "lus et Lex".
                    https://www.rpo.gov.pl/pliki/12459251490.pdf

                    - Na początku lat 90. prof. Adam Strzembosz złożył zobowiązanie, że środowisko sędziowskie oczyści się samo. Skoro nie wywiązał się ze swych zobowiązań honorowych, to zadaniem władzy demokratycznej jest przeprowadzenie reformy - oświadcza minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.
                    https://www.tysol.pl/a37230-Ziobro-d...iecal-Polakom-

                    Zamieszczone przez gizo Zobacz posta
                    I wszystko ok, tylko niestety jak patrzę na nominantów PiSu, już pomijam Pawłowicz, Piotrowicza czy innych Zaradkiewiczów, to za chwilę będzie to samo co z poprzednimi wybrańcami z Gersdorfową na czele. Powołany przez PiS Pszczółkowski w pierwszym rzędzie maszeruje ze świeczkami. Wyrembak, a z za nim inni się zwiesił patrząc na styl wdrażania prawa i sprawiedliwości. I tak to już postępuje a przecież jeszcze kadencja się nie skończyła.
                    Dopiero się zaczęła W ocenie polityki personalnej się zgadzamy.

                    Zamieszczone przez gizo Zobacz posta
                    No i niech mi ktoś powie, co stoi na przeszkodzie ujawnić listy z poparciem kandydatów?
                    Serio pytasz?

                    Będę szczera: pragnę zemsty – oświadczyła sędzia NSA i członkini zarządu stowarzyszenia sędziów „Themis”, Irena Kamińska, która swego czasu zasłynęła wypowiedzią o sędziach jako „nadzwyczajnej kaście ludzi”. Podczas konferencji organizowanej przez Fundację Batorego zadeklarowała, że zamierzone zmiany chce przeprowadzić przez „wyinterpretowanie Konstytucji, nie naciągając jej zbytnio”.
                    https://www.tvp.info/40863984/bede-s...h-wobec-wladzy

                    W normalnych warunkach jawność byłaby oczywista. Kasta jest jednak na wojnie.

                    Zamieszczone przez gizo Zobacz posta
                    Przecież to jest przyczyna całego zamieszania.
                    Tzn. uważasz, że Rzepliński jako prezes TK w 2015 pomagał PO napisać ustawę wbrew Konstytucji umożliwiającą mianować dodatkowych swoich sędziów Trybunału na miejsca, które były zwalniane już po wyborach wygranych przez PiS... żądał ujawnienia list poparcia do dzisiejszej KRS?

                    Zamieszczone przez gizo Zobacz posta
                    Trochę to tak, jak ogłosić zwycięzcę w wyborach i nie podać wyników.
                    https://wiadomosci.onet.pl/kraj/wybo...-wynikow/ye727

                    My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                    Komentarz


                    • Zamieszczone przez gizo Zobacz posta
                      J..
                      No i niech mi ktoś powie, co stoi na przeszkodzie ujawnić listy z poparciem kandydatów?. Przecież to jest przyczyna całego zamieszania. Nawet gdyby potwierdziło się, że jeden, czy dwóch nie mieli wymaganych podpisów, przeprosić, odwołać i powołać następnych swoich...
                      To że jest z nimi lipa to raczej oczywiste, inaczej by się tak nie chowali. Problem w tym, że jak teraz interpretować decyzje wydane przez takie osoby? Zjebali jak nic i teraz idą w zaparte.

                      Co do podanych linków przedstawiających rację rządu (na portalach finansowanych z reklam spólek Skarbu Państwa), znajdzie się taka sama ilość linków z akrtykułami, że jednak nie mają racji. Zjebalil reforme i tyle. Reforma to duże słowo. Obsadzanie stanowisk swoimi ludzmi, gdzie najważniejsza jest lojalność a nie uczciwość (w sumie to mogła by być porządana cecha jeżeli chodzi o sędziego ). Wymiana starych na swoich. Tylko nawet tego nie umią zrobić.

                      Teraz wystarczy czekać na wyrok Trybunału Konstytucyjnego, najlepiej w składzie z Stanisławem Piotrowiczem (prokuratorem stanu wojennego, obrońcy pedofila), pod przewodnictwem pani Juli Przyłębskiej której mąż podpisał zobowiazanie do współpracy z SB, a ona sama robi tylko obiadki dla Prezesa Jarosława Kaczyńskiego, wieć jest niezależnym prezesem TK.

                      Także do przodu z reformą Jest super
                      Ostatnio edytowany przez wklepack; [ARG:4 UNDEFINED].

                      Komentarz


                      • Foxx - myślę, że diagnozę stanu wymiaru sprawiedliwości mamy podobną i nie ma co się nad tym rozwodzić. Mam powoli jednak dość wytykania poprzednikom na zasadzie, ale oni....
                        Coraz trudniej jest mi bronić się argumentami, że np. tamten prezes TK spotykał się ze Schetyną, gdy takie same spotkania Prezesa z Panią Prezes TK odbywają się obecnie. Mi to nie przeszkadza, ale im też tamte spotkania nie przeszkadzały.
                        W całej tej sytuacji nastąpiła tylko zamiana miejsc w walce o główne stołki.
                        Dalej podtrzymuję, że naprawa, czy usprawnienie działania sądów wszyscy mają gdzieś.
                        Dorobek legislacji, zmiany procedur - to kabaret. 5 lat mieszania w legislacyjnym szambie, za to nawalanka o stołki jak dobry serial, ku uciesze gapiów.
                        Modus operandi od 5 lat ten sam. Zamiast dużo wcześniej przygotować się do nadchodzących zmian, pobudka na 2 tyg przed jakimś zdarzeniem i na wariata szukanie ludzi i panika w działaniu. Wierz mi, wiem co mówię.
                        Co do ujawnienia podpisów zupełnie się nie zgadzam. Argument emerytowanej Kamińskiej zupełnie nie trafiony. Wiadomo, że podpisy były zbierane na zasadzie, ja tobie podpiszę, ty mi. Problem tak naprawdę dotyczy tego sędziego z Olsztyna i być może kogoś jeszcze, z poparcia których wycofała się część osób. I ewentualnie o te brakujące głosy idzie gra.
                        Dla orzekających sytuacja trochę patowa. Mając wiedzę, że mogą być wątpliwości w tej sprawie, jeśli wystąpią o informację do ministerstwa, dostaną po uszach od rządzących. Jeśli nic nie zrobią, dostaną po uszach od następców za zaniechanie.
                        Z tego całego zamieszania najgorzej wyjdziemy my. Bo jeśli okaże się, że tych podpisów nie było, nie musi ale może być różnie z dziesiątkami, czy setkami tysięcy spraw cywilnych, pracy itd. Oczywiście duża część, szczególnie skazanych, będzie się cieszyć i podnosząc ten fakt w apelacjach, jak będą mądrzy, pociągną aż do Sztrasburga. A tam to już raczej wiadomo jak będzie. Ale to tylko moja opinia jako laika, może ja się nie znam a może zadziała zniszczarka i cel będzie osiągnięty

                        Kampania i jazda bez trzymanki na całego i tyko Polski szkoda.

                        wlepack - mam nadzieję, że i tak twoje nie wróci, za to reformą zajmie się ktoś poważniejszy niż Ziobro z niewątpliwie fajnymi i zdolnymi młodzieńcami, Kaletą, Kanthakiem i Ozdobą. Problem jest w tym, że wszyscy oni o prokuraturę, sądy czy trybunały, ocierali się przechodząc obok. Uprzedzając - tak - uważam że w tym przypadku wiedza prawna musi iść w parze z doświadczeniem zawodowym i znajomością praktyczną funkcjonowania instytucji wymiaru sprawiedliwości.

                        Komentarz


                        • Zamieszczone przez wklepack Zobacz posta
                          Co do podanych linków przedstawiających rację rządu (na portalach finansowanych z reklam spólek Skarbu Państwa), znajdzie się taka sama ilość linków z akrtykułami, że jednak nie mają racji.
                          Tyle, że drobiazg polega na tym, że to nie "artykuły", tylko wywiady. W tym jeden z ekspertką ds. prawa ze środowiska SLD. Przytaczają zapisy w Konstytucji i ustawach, które bez problemu można sprawdzić, a nie wyimpretowują.

                          Zamieszczone przez gizo Zobacz posta
                          Foxx - myślę, że diagnozę stanu wymiaru sprawiedliwości mamy podobną i nie ma co się nad tym rozwodzić. Mam powoli jednak dość wytykania poprzednikom na zasadzie, ale oni....
                          Coraz trudniej jest mi bronić się argumentami, że np. tamten prezes TK spotykał się ze Schetyną, gdy takie same spotkania Prezesa z Panią Prezes TK odbywają się obecnie. Mi to nie przeszkadza, ale im też tamte spotkania nie przeszkadzały.
                          Nie chodzi o "spotykanie się, tylko:

                          1. Branie czynnego udziału w partyjnych pracach nad ustawą łamiącą Konstytucję.

                          2. Branie udziału w konsultacjach w siedzibie partii nad akcjami antyrządowymi.



                          Pozostaje konsekwentne przypominanie:

                          Rozdział VIII
                          SĄDY I TRYBUNAŁY


                          Art. 178.

                          3. Sędzia nie może należeć do partii politycznej, związku zawodowego ani prowadzić działalności publicznej nie dającej się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów.
                          http://www.sejm.gov.pl/prawo/konst/polski/8.htm
                          My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                          Komentarz


                          • Zamieszczone przez gizo Zobacz posta
                            wlepack - mam nadzieję, że i tak twoje nie wróci, za to reformą zajmie się ktoś poważniejszy niż Ziobro z niewątpliwie fajnymi i zdolnymi młodzieńcami, Kaletą, Kanthakiem i Ozdobą. Problem jest w tym, że wszyscy oni o prokuraturę, sądy czy trybunały, ocierali się przechodząc obok. Uprzedzając - tak - uważam że w tym przypadku wiedza prawna musi iść w parze z doświadczeniem zawodowym i znajomością praktyczną funkcjonowania instytucji wymiaru sprawiedliwości.
                            gizo - Widzisz problem w tym, że moje jeszcze nie nastało. I nie wiem czy kiedykolwiek nastanie bo to wymagałoby aby ludzie myśleli i umieli liczyć. Kompletnie nie rozumiem szuflatkowanie kogoś kto krytykuje PIS jako wyborce KO/PO. Po PO/PSL, PIS dawało nadziję. PIS zrobił wiele dobrego ale jeżeli chodzi o Sądownictwo, Policje, Zdrowie, Wojsko to już ją straciłem nadzieję ,że tam idzie o coś innego niż stołki, gdzie króluje zasada mierny ale wierny. A zmiany są potrzebne.

                            A co do całej reszty to się z Tobą w 100% zgadzam i nie mam nic wiecej do dodania.

                            Komentarz


                            • Zamieszczone przez Budyń_70 Zobacz posta
                              Nooo, widać, że PGL podejmuje ekspansję na rynek zagraniczny, a swego czasu, pewien inny "mądry" Premier zakładał zwijanie się rodzimego przewoźnika, który od tamtego smutnego czasu nie dość, że się nie zwinął, to jeszcze podwoił swoje przychody.
                              No i jak to się ma do ferowanej przez niektórych tutaj opinii o rzekomym masakrycznym stanie naszej gospodarki...
                              Dodajmy że: https://mmponline.pl/artykuly/231878...fthansa-o-logo

                              Komentarz


                              • Zamieszczone przez wklepack Zobacz posta
                                [...]Tylko nawet tego nie umią zrobić.[...]
                                Autorytet...
                                Si possides amicum, in tentatione posside eum et non facile credas illi. (Sir 6:7)
                                Ceterum censeo Unionem Europaeam esse delendam. (EyeQueue)
                                ʎuмızp ozpɹɐq ʇsǝ! ʇɐıмº

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X