Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Zamieszczone przez Tuzin Zobacz posta
    O właśnie, coś słabo im idzie podanie danych o urodzeniach za I kwartał 2019. Rok temu były. Czyżby efekt demograficzny był jeszcze bardziej żenujący niż rok temu?
    Żenujące to może być Twoje liczenie godzin i lat...a teraz porównaj prognozy dotyczące liczby urodzin sprzed kilku lat, z rzeczywistą liczbą z zeszłego roku. Także albo i w tym wypadku ekipa Herr Tuska przestrzeliła, albo jednak 500+ robi swoje
    Lieber tot als rot!!

    Komentarz


    • Zamieszczone przez bloniaq Zobacz posta
      Co było jawnym jebaniem fiskusa, skoro podobno istnieje około 200 interpretacji indywidualnych sprzed 2016, że 5% podatku jest ok i jeszcze zwracano nadpłatę tym którzy zapłacili te 8%? Fiskus sam się jawnie je.bał czy jak? Może jakiś urzędnik straci pracę, za to, że wydał taką interpretację, albo że bezprawnie zwrócił nadpłatę, czym naraził SP na straty, a przedsiębiorce na naliczenie teraz odsetek przez swoją pomyłkę/niewiedzę?
      Nie chce mi się bronić fiskusa - bo bym automatycznie był na straconej pozycji. ale...
      "stawkę 5 proc. stosuje się w przypadku dostawy żywności, natomiast jeśli przedsiębiorca świadczy usługę gastronomiczną, trzeba zapłacić 8 proc. VAT-u."
      i ja rozumiem, że Pan Wiesiu z Mrągowa może mieć problemy z interpretacją takiej normy...ale McDonald ? - bo to właśnie jego dotyczy to krwiożercze działanie fiskusa.
      I właśnie to u Ciebie jest najbardziej symptomatyczne - globalne korpo leci na grubo, ale zawsze pojawi się rycerz w zbroi - złe Państwo poprzez aparat przymusu uderza w prywatną inicjatywę, 200 interpretacji (no skoro one faktycznie są to jakim cudem fiskus się o to ma cisnąć ?), larum, trwoga. A realnie to dymane nie jest to mityczne państwo, tylko szary obywatel który normalnie płaci podatki i nawet za bardzo nie ma co optymalizować.
      Lieber tot als rot!!

      Komentarz


      • Zamieszczone przez Peace Zobacz posta
        No faktycznie, moje rozwiązanie nie rozwiązuje problemu dofinansowywania ludzi, którzy mało zarabiają i mają dużo dzieci, a wspiera ludzi zaradnych i pracowitych. Wolisz opcje numer 1 i uważasz, że ma społeczny/państwowy większy pozytywny wpływ - ok droga wolna. Ja tej opinii nie podzielam, bo uważam, że dzięki takiemu systemowi: a) nagradza się nieróbstwo i błędy, a każe się b) pracowitość i mądrość, w imię sprawiedliwości społecznej. Uważam również, że 'moja opinia' ma większy pozytywny wpływ na państwo, a mój interes jest tylko tego skromną pochodną.

        Zwykła różnica między osobą o socjalnej czy bardziej liberalnej duszy. Nie dojdziemy w tym do konsensusu.
        Jak, qrwa, logicznie niby ma wynikać, że jeśli A mało zarabia i ma dużo dzieci, to A nie jest zaradny i nie jest pracowity. I jak definiować "zaradność"? Co się zaś tyczy: "Przeciętne małżeństwo w Warszawie, które się wykształciło i ciężko pracuje i ma dwójkę dzieci, przez obniżki podatków miałoby znacznie, znacznie więcej w portfelu gdyby polityka gospodarcza byłaby inna", to uroniłem łezkę i podzielam wzruszenie TNTP.
        I jeszcze jedno - "każe się", Panie Wykształcony i Zaradny, w użytym przez Pana powyżej znaczeniu należy pisać jako "karze się" - od "kara, karać", bo "każe" znaczy tyle co "nakazuje, zmusza". Wiem, komp tego nie wyłapuje.

        Edyta - z innej nieco beczki.
        Czy "teść-radny" albo "papa-papuga" (z wtykami w papugarni) także podpadają pod "zaradność"? Ciekawe, ilu "self-made-manów" przypada na "podczepionych" zgodnie ze schematem wyeksplikowanym przez Stanisława Anioła w dialogu z Miećką:
        "- Widzisz Miećka jaka ty tępa jesteś. Ty nic nie rozumiesz? Całe miasto wiedziało, tylko ty nie.
        - Tylko o czym?
        - A o tym, że mnie popiera Broński, że ja jestem jego człowiek.
        - To wszyscy wiedzieli. Za często tu przychodził.
        - No więc właśnie. A Broński był podczepiony pod Korszula, a Korszul to z kolei człowiek Skąpskiego. Czy ty rozumiesz już?
        - Tak, ale co to ma do nas?
        - Jezus Maria, co to ma do nas... co to ma do nas.... Skąpski idzie na ambasadora, wysiada, rozumiesz? A jak on poleci, to poleci Korszul, poleci też Broński i zgadnij kto po nich poleci? Po nich polecę ja! To znaczy ja bym poleciał, gdyby nie Kazik i to dozorostwo".
        Ostatnio edytowany przez sarinosoman; [ARG:4 UNDEFINED].
        "Nieszczęsny człowiek, który posiada miłość, a szuka czegoś innego".
        "Fanatycy wolności kończą jako teoretycy policji". (N. Davila)
        Up the Anchor!

        Komentarz


        • Zamieszczone przez Peace Zobacz posta
          No faktycznie, moje rozwiązanie nie rozwiązuje problemu dofinansowywania ludzi, którzy mało zarabiają i mają dużo dzieci, a wspiera ludzi zaradnych i pracowitych. Wolisz opcje numer 1 i uważasz, że ma społeczny/państwowy większy pozytywny wpływ - ok droga wolna. Ja tej opinii nie podzielam, bo uważam, że dzięki takiemu systemowi: a) nagradza się nieróbstwo i błędy, a każe się b) pracowitość i mądrość, w imię sprawiedliwości społecznej. Uważam również, że 'moja opinia' ma większy pozytywny wpływ na państwo, a mój interes jest tylko tego skromną pochodną.

          Zwykła różnica między osobą o socjalnej czy bardziej liberalnej duszy. Nie dojdziemy w tym do konsensusu.
          Zaczynając niejako od końca to faktycznie jest to dysputa o tyle bezcelowa bo raczej nikt nikogo nie przekona do swoich racji i bardziej nasze swary ? wynikają z innego podejścia do tematu niż jego meritum.

          Tylko tu z mojej strony pewna enuncjacja ja jestem ultra liberałem...tylko ten utopijny liberalizm, żeby w ogóle można mówić o warunkach jego istnienia musi mieć odpowiedni grunt - a imho jest nim SPRAWIEDLIWOŚĆ SPOŁECZNA - nie mylić z urojoną równością.
          Co w moim mniemaniu oznacza owa sprawiedliwość ?
          To, że szanse w partycypowaniu w rozwoju naszego Państwa nie będą miały jedynie jakieś pseudoelity (jak najbardziej liberalne) czyli de facto banda liżąca się po własnych fiutach, tylko ogół - tego jak sam napisałeś "zaradnego i pracowitego" społeczeństwa.
          Ba ja rozumiem, jakby te elity doszły do swojej pozycji ciężko i może niekoniecznie do końca uczciwą pracą ale realnie gross tych ludzi to jakiś dziwny różowy konglomerat który swoją pozycję zawdzięcza albo ruchaniu Polaków przed 1989, albo blatowaniu się z tymi ruchającymi.
          Jeśli uważasz, że wystarczy obniżyć podatki i voilà Ci pracowici przebiją sufit, to jesteś imho po prostu naiwny.
          Lieber tot als rot!!

          Komentarz


          • Zamieszczone przez sarinosoman Zobacz posta
            Jak, qrwa, logicznie niby ma wynikać, że jeśli A mało zarabia i ma dużo dzieci, to A nie jest zaradny i nie jest pracowity. I jak definiować "zaradność"? Co się zaś tyczy: "Przeciętne małżeństwo w Warszawie, które się wykształciło i ciężko pracuje i ma dwójkę dzieci, przez obniżki podatków miałoby znacznie, znacznie więcej w portfelu gdyby polityka gospodarcza byłaby inna", to uroniłem łezkę i podzielam wzruszenie z TNTP.
            I jeszcze jedno - "każe się", Panie Wykształcony i Zaradny, w użytym przez Pana powyżej znaczeniu należy pisać jako "karze się" - od "kara, karać", bo "każe" znaczy tyle co "nakazuje, zmusza". Wiem, komp tego nie wyłapuje.
            Och nawet ***** się znalazło
            Jak dorosły człowiek chce, aby państwo mu dawało hajs, bo mu brakuje zamiast wymagać, aby mu po prostu nie zabierało z tego co zarabia to zaradny nie jest
            Super, że uroniłeś łezkę
            Czasem i ja popełnię błąd ortograficzny

            Komentarz


            • Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta
              Nie chce mi się bronić fiskusa - bo bym automatycznie był na straconej pozycji. ale...
              "stawkę 5 proc. stosuje się w przypadku dostawy żywności, natomiast jeśli przedsiębiorca świadczy usługę gastronomiczną, trzeba zapłacić 8 proc. VAT-u."
              i ja rozumiem, że Pan Wiesiu z Mrągowa może mieć problemy z interpretacją takiej normy...ale McDonald ? - bo to właśnie jego dotyczy to krwiożercze działanie fiskusa.
              I właśnie to u Ciebie jest najbardziej symptomatyczne - globalne korpo leci na grubo, ale zawsze pojawi się rycerz w zbroi - złe Państwo poprzez aparat przymusu uderza w prywatną inicjatywę, 200 interpretacji (no skoro one faktycznie są to jakim cudem fiskus się o to ma cisnąć ?), larum, trwoga. A realnie to dymane nie jest to mityczne państwo, tylko szary obywatel który normalnie płaci podatki i nawet za bardzo nie ma co optymalizować.
              Nie no kolego, ale o ile mi wiadomo, to McDonald to jest restauracja franczyzowa - zdaje się że rozlicza się każdy właściciel indywidualnie. Może maczek w Mrągowie należy do jakiegoś Wiesława. Jakieś tam korpo ma KFC czy Pizza Hut, ale to też jest franczyza, tylko na wyłączność w kraju i AmRest to globalny raczej nie jest. Ale chętnie przeczytam które to globalne korpo masowo okradało Polaków na hamburgerach na wynos, a którego bezczelnie tu bronię, po tym jak niewinni, nieusuwalni i nieponoszący za nic odpowiedzialności urzędnicy 200 razy ocenili, że generalnie to można płacić mniej.

              Niestety za obecnego rządu sytuacje

              a) dany podatek płaci korpo plus polscy mali i średni przedsiębiorcy
              b) danego podatku nie płaci ani korpo ani polscy mali i średni przedsiębiorcy

              z góry wypadają na korzyść a) bo przecież trzeba zapłacić 13. emeryturę na okoliczność jakichś zasranych wyborów do jakiegoś zasranego pseudoparlamentu, który nie ma inicjatywy ustawodawczej, głosuje się jak w średniowieczu podniesieniem ręki, których zresztą i tak nikt nie liczy, bo de facto sumowane są głosy szefów frakcji, którzy zajmują pierwszy rząd, a reszta na sali to zwykłe pachoły.

              Ja się nie czuję dymany poza tym, że za cheesburgera w maczku płacę 4,50 czyli 1,00 drożej niż w 2015 o ile mnie pamięć nie myli. 500 plus nie dostaję, innych benefitów od 2015 nie odczuwam. A ja bym chciał od rządu taki socjal - tańsze cheesburgery w maczku.
              Nie dotykaj forum, bo cię curva zmiecie z planszy
              -------------
              Jedynie prawda jest ciekawa

              Józef Mackiewicz

              Komentarz


              • Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta
                Zaczynają…c niejako od końca to faktycznie jest to dysputa o tyle bezcelowa bo raczej nikt nikogo nie przekona do swoich racji i bardziej nasze swary ? wynikają… z innego podejścia do tematu niż jego meritum.

                Tylko tu z mojej strony pewna enuncjacja ja jestem ultra liberałem...tylko ten utopijny liberalizm, żeby w ogóle można mówić‡ o warunkach jego istnienia musi mieć‡ odpowiedni grunt - a imho jest nim SPRAWIEDLIWOŚĆ SPOŁECZNA - nie mylić‡ z urojoną… sprawiedliwością….
                Co w moim mniemaniu oznacza owa sprawiedliwość ?
                To, że szanse w partycypowaniu w rozwoju naszego Państwa nie będą… miały jedynie jakieś pseudoelity (jak najbardziej liberalne) czyli de facto banda liżąca się po własnych fiutach, tylko ogół‚ - tego jak sam napisał‚eś "zaradnego i pracowitego" społeczeństwa.
                Ba ja rozumiem, jakby te elity doszły do swojej pozycji ciężką i może niekoniecznie do końca uczciwą… pracą… ale realnie gross tych ludzi to jakiś› dziwny różowy konglomerat który swoją… pozycje™ ™zawdzięcza albo ruchaniu Polaków przed 1989, albo blatowaniu się™ z tymi ruchają…cymi.
                Jeśli uważasz, że wystarczy obniżyć‡ podatki i voilà Ci pracowici przebiją… sufit, to jesteś imho po prostu naiwny.
                Nie podzielam twojej opinii jaką… masz na swój temat i raczej nie widzę™ u Ciebie zbyt wielu cech liberała, ale mniejsza z tym.

                Moim zdaniem specjalnie poruszasz temat elit, który jest niezbyt ciekawy w tym ›kontekście. Ja nie mam nic przeciwko temu, aby rząd tworzył‚ państwo w którym każdy będzie miał‚ równe szanse na rozwój oraz różne patologie będą w nim tępione.

                Tylko niezależnie czy się™ to uda czy nie to nadal będą… ludzie którzy kończą… SGH bądź inne dobre studia i ludzie którzy woleli się™ nie uczyć‡. I nadal będzie pytanie czy Ci którzy postanowili się™ uczyć i robić kariery ™mają… sponsorować tych którzy postanowili się nie uczyć‡ i nie robić‡ kariery. Tak samo zawsze będzie pytanie czy Ci którzy postanowili mieć‡ 1 dziecko albo wstrzymali się™ z dziećmi do odpowiedniego momentu mają sponsorować ‡tych którzy postanowili mieć‡ kilka i w ogóle się nie zastanowili czy będą… mieli jak je nakarmić‡.
                Ostatnio edytowany przez Peace; [ARG:4 UNDEFINED].

                Komentarz


                • Zamieszczone przez Peace Zobacz posta
                  Wysłuchałem i nie podzielam jego zdania. Mój katolicyzm jest stricte sarmacki, a wzgląd na dobro państwa (czytaj: utrzymanie władzy PiS degradujące jeszcze bardziej postkomunę) istotniejszy, stąd z nim bym się nie dogadał, żeby z nieba żabami padało. A za teksty o Jarku sam powinien wyłapać liścia gamoń w ząbek czesany z trąbką w nosie
                  Oczywiście cala pogadanka jest już po zadymie w TVP, także ten teges…

                  Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta
                  Tylko tu z mojej strony pewna enuncjacja ja jestem ultra liberałem...tylko ten utopijny liberalizm, żeby w ogóle można mówić o warunkach jego istnienia musi mieć odpowiedni grunt - a imho jest nim SPRAWIEDLIWOŚĆ SPOŁECZNA - nie mylić z urojoną równością.
                  Co w moim mniemaniu oznacza owa sprawiedliwość ?
                  To, że szanse w partycypowaniu w rozwoju naszego Państwa nie będą miały jedynie jakieś pseudoelity (jak najbardziej liberalne) czyli de facto banda liżąca się po własnych fiutach, tylko ogół - tego jak sam napisałeś "zaradnego i pracowitego" społeczeństwa.
                  Ba ja rozumiem, jakby te elity doszły do swojej pozycji ciężko i może niekoniecznie do końca uczciwą pracą ale realnie gross tych ludzi to jakiś dziwny różowy konglomerat który swoją pozycję zawdzięcza albo ruchaniu Polaków przed 1989, albo blatowaniu się z tymi ruchającymi.
                  Tak jest. I w różnych odmianach piszemy o tym na tym forum z Foxxem od 16 lat.

                  Nie czuję się kompetentny w meandrach ekonomii, dlatego dobrze, że są tutaj TNTP i Sarinosoman, a to co piszą wydaje mnie się trafne.

                  Dla mnie po prostu 50 koła + 50 koła to 100 koła, a 100 koła papieru = Jeep

                  Dobrej nocy!
                  OLD FASHION MAN CLUB

                  Komentarz


                  • Zamieszczone przez Pawełek Zobacz posta
                    Wysłuchałem i nie podzielam jego zdania. Mój katolicyzm jest stricte sarmacki, a wzgląd na dobro państwa (czytaj: utrzymanie władzy PiS degradujące jeszcze bardziej postkomunę) istotniejszy, stąd z nim bym się nie dogadał, żeby z nieba żabami padało. A za teksty o Jarku sam powinien wyłapać liścia gamoń w ząbek czesany z trąbką w nosie
                    Oczywiście cala pogadanka jest już po zadymie w TVP, także ten teges…
                    Cała pogadanka jest przed tym jak wyleciał z TVP INFO, całkiem możliwe, że właśnie przez tę pogadankę wyleciał.

                    Wrzuciłem to tylko, aby pokazać jego punkt widzenia i powody, że pół roku później - tak jak to mówił w tym programie - chce głosować na np. Kaję Godek.

                    Komentarz


                    • Zamieszczone przez Pawełek Zobacz posta
                      Nie czuję się kompetentny w meandrach ekonomii, dlatego dobrze, że są tutaj TNTP i Sarinosoman, a to co piszą wydaje mnie się trafne.

                      Dla mnie po prostu 50 koła + 50 koła to 100 koła, a 100 koła papieru = Jeep

                      Dobrej nocy!
                      Ale to nie są żadne meandry ekonomii - tylko na poziomie budżetu wręcz jakieś podstawy.

                      Dochody państwa X
                      Wydatki państwa 10x% X (w każdym razie w polskich realiach)
                      Są jakieś wydatki stałe (no stałe dla 95% społeczeństwa - dla kilku forumowiczów i JKM w sumie można z dnia na dzień przestać finansować służbę zdrowia, czy tam edukację )
                      To wszystko co zostaje po tych "stałych" wydatkach to są extrasy w stylu - 500+/13 emerytura itp. itd. i o to się cała rozgrywa dyskusja - oczywiście poparta takim naszym typowym pierdu pierdu w stylu "pracowita wykształcona rodzina" versus 12 dzietna pijana patologia (wszak każdy zna takie rodziny )

                      Tylko, że jak przychodzi co do czego to okazuje się, że wszystko sprowadza się do
                      "Ja się nie czuję dymany poza tym, że za cheesburgera w maczku płacę 4,50 czyli 1,00 drożej niż w 2015 o ile mnie pamięć nie myli. 500 plus nie dostaję, innych benefitów od 2015 nie odczuwam. A ja bym chciał od rządu taki socjal - tańsze cheesburgery w maczku."
                      I piszę to zupełnie poważnie - gdyż jak przychodzi co do czego to 90% forumowiczów myśli o państwie przez pryzmat własnej dupy - co jest naturalne, ale usiłuje przełożyć te swoje potrzeby/oczekiwania na aktywność państwa/partii rządzącej, a to już tak nie działa.
                      Ba skoro tak uważają niektórzy koledzy, to niech nie dziwią się, że grupa nierobów i debili czyli beneficjentów 500 plus myśli w dokładnie ten sam sposób.
                      Lieber tot als rot!!

                      Komentarz


                      • Zamieszczone przez bloniaq Zobacz posta
                        Nie no kolego, ale o ile mi wiadomo, to McDonald to jest restauracja franczyzowa - zdaje się że rozlicza się każdy właściciel indywidualnie.
                        Bloniaq ja Cię proszę...błagam nie dzielmy frytki na pięcioro
                        "stawkę 5 proc. stosuje się w przypadku dostawy żywności, natomiast jeśli przedsiębiorca świadczy usługę gastronomiczną, trzeba zapłacić 8 proc. VAT-u" jak to można interpretować na korzyść "franczyzobiorcy" ?
                        przecież to literalna wykładania akurat w tym wypadku prostej regulacji chyba jest jasna/łatwa/klarowna, ale ok to kolejny przykład na to jak państwo dyma biednego przedsiębiorcę - hamburger w torebce - to nie jest danie gastronomiczne - tylko dostawa żywności - swoją drogą to ja widzę jak były nabijane te burgery spożywane na miejscu

                        Przecież ten przykład to jest wypisz wymaluj to co ja pisałem - janusz biznesu chciał zarobić parę PLN, nie wyszło.....winne państwo, PiS/PO i watykański/brukselski/żydowski okupant.

                        Dodatkowo mam wrażenie, że Ty bardziej się ciskasz dla zasady o "złe podatki" niż o ten konkretny przykład - bo na $@#%$ fiskus są dziesiątki - ale akurat nie ten konkretnie.

                        ps. nie wspominając o tym, że w całej franczyzie chodzi o to, że franczyzodawca zajmuje się takimi rzeczami jak obsługa prawna/księgowa - a biorca zajmuje się składaniem kanapek
                        ps2. tak mi się w każdym razie wydaje może ktoś coś w tym temacie bardziej ogarnia
                        Lieber tot als rot!!

                        Komentarz


                        • Zamieszczone przez Peace Zobacz posta
                          Nie podzielam twojej opinii jaką masz na swój temat i raczej nie widzę u Ciebie zbyt wielu cech liberała, ale mniejsza z tym.
                          To jest dosyć skomplikowane - tak jak życie - ogólnie to jestem za jak największą swobodą gospodarczą
                          - z aktywną rolą prawodawcy chroniącego rynek przed "obcymi"/wspierającego "swojego" na rynkach zagranicznych, oraz reagującego na realia rynkowe (być może to jest największa różnica pomiędzy nami - ja kompletnie nie wierzę w samoregulujący się rynek <dla mnie to jakaś mrzonka by dymać maluczkich>) plus oczywiście wsparcie naukowe/technologiczne/infrastrukturalne - w realiach wolnorynkowych by JKM ten polski przedsiębiorca mógłby rywalizować na rynku szczotek do butów, a nie hajtechu
                          - aktywną rolą spółek skarbu państwa zarówno na rynku wewnętrznym, jak i jako element polskiej polityki zagranicznej (szczególnie na takich rynkach jak Litwa, Ukraina)

                          Zaś co do tego co piszesz/pisałeś to mnie osobiście bardziej u Ciebie "wkurwia" nie Twoje poglądy (które raz, że są jak dupa , a dwa tu może Cię zaskoczę uważam je ogólnie za zdroworozsądkowe) tylko Twoja maniera
                          - tworzenia fałszywych/odrealnionych porównań w stylu "ciężko pracująca rodzina dymana przez patologię"
                          - kompletnego nie brania pod uwagę szerszego konktetu - czy to ekonomicznego, czy to społecznego. Bo ja rozumiem ***** biedę (dosłownie i w przenośni) sam jakiejś większej empatii chyba nie posiadam, ale na dłuższą metę, to ta bieda potrafić włożyć nóż pod żebra, zajebać radio z auta (jak to brzmi w 2019roku ) czy też z hasłem śmierć burżujom szturmować pałac zimowy, czy tam prezydencki
                          Lieber tot als rot!!

                          Komentarz


                          • Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta
                            kompletnego nie brania pod uwagę szerszego konktetu - czy to ekonomicznego, czy to społecznego. Bo ja rozumiem ***** biedę (dosłownie i w przenośni) sam jakiejś większej empatii chyba nie posiadam, ale na dłuższą metę, to ta bieda potrafić włożyć nóż pod żebra, zajebać radio z auta (jak to brzmi w 2019roku ) czy też z hasłem śmierć burżujom szturmować pałac zimowy, czy tam prezydencki
                            Ekonomicznie takie rozdawnictwa nie da się obronić. Społecznie już prędzej, ale z moich obserwacji, w wielu przypadkach 500+ tę biedę utwardza, a nie zwalcza. Przykład? 2 dorosłych + 9 dzieci = 9x500 + około 9x200 rodzinnego + różne mniejsze dopłaty (na "opał", wyprawki i **** wie co jeszcze).

                            W sumie mają około 7 koła na miesiąc. Oboje nie pracują. On gotuje od rana do wieczora wielkie gary żarcia, ona albo w biedrze albo wypoczywa no bo... w ciąży nie może się przemęczać... Fajnie, że dzieciaki mają nowe buty. Fajnie, że są czyste. No i fajnie, że oglądają bajki na dużym telewizorze. No i fajnie, że będą miały braciszka choć matka zawiedziona trochę bo "chciałabym żeby w końcu były bliźniaki"...

                            Na świecie "hajtech", robotyzacja, a my stawiamy na tanią siłę roboczą, która niedługi nikomu nie będzie potrzebna, a za 20 lat przyjdzie po Twoje radio.

                            P.S. Żeby nie było, że przemawia przeze mnie zazdrość czy zawiść - sam łykam 500+ na dwójkę

                            Komentarz


                            • Roboty, nawet najbardziej tęczowe, Polakami nie będą. Jeżeli trend demograficzny nie zostanie powoli odwrócony, robotyzacja i hajteki świetnie sprawdzą się podczas eutanazji, no chyba że w "międzyczasie" Bemowo stanie się małym Pakistanem, Wola - mini-Indiami, a Jelonki - Kaszmirem - wszystko z mnóstwem śniadych kobiet w ciąży, ale chyba nie o to nam chodzi.
                              Piermandoły o mnożących się przypadkach rodzin z dziewięciorgiem potomstwa będącego "skutkiem" 500+ należy między chytre a smutne bajki włożyć. Kiedy wprowadzono 500+? Przypominam, że cykl rozrodczy człowieka różni się od cyklu rozrodczego np. królika.
                              Kto na forum zna osobiście liczne przypadki rodzin mających więcej niż czwórkę dzieci? Wpisywać się miasta i wioski.

                              Jeszcze jedno: co się tyczy taniej siły roboczej, to 500+ działa akurat przeciwskutecznie.
                              Drobny przykład:
                              Sezon szparagowy w pełni, a na niemieckich plantacjach brakuje pracowników, którzy zbieraliby warzywa. Niemiecki resort spraw zagranicznych zauważył, że Polska, z której do tej pory przyjeżdżali robotnicy, odnotowuje wzrost gospodarczy. Ministerstwo zwróciło uwagę na fakt, że w naszym kraju wprowadzono program 500 plus, przez co Polacy korzystający ze świadczeń mogą nie chcieć opuszczać kraju na trzy miesiące po to, by pracować na polu.
                              https://www.wprost.pl/swiat/10215213...-500-plus.html
                              Teraz trzeba będzie wybecalować więcej. Proste.
                              Ostatnio edytowany przez sarinosoman; [ARG:4 UNDEFINED].
                              "Nieszczęsny człowiek, który posiada miłość, a szuka czegoś innego".
                              "Fanatycy wolności kończą jako teoretycy policji". (N. Davila)
                              Up the Anchor!

                              Komentarz


                              • Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta
                                Bloniaq ja Cię proszę...błagam nie dzielmy frytki na pięcioro
                                "stawkę 5 proc. stosuje się w przypadku dostawy żywności, natomiast jeśli przedsiębiorca świadczy usługę gastronomiczną, trzeba zapłacić 8 proc. VAT-u" jak to można interpretować na korzyść "franczyzobiorcy" ?
                                przecież to literalna wykładania akurat w tym wypadku prostej regulacji chyba jest jasna/łatwa/klarowna, ale ok to kolejny przykład na to jak państwo dyma biednego przedsiębiorcę - hamburger w torebce - to nie jest danie gastronomiczne - tylko dostawa żywności - swoją drogą to ja widzę jak były nabijane te burgery spożywane na miejscu
                                Można. Szczerze mi się wydaje jakoś uzasadniona też taka możliwość, że podanie na wynos to jest dostawa "do lady", zapakowana szamka i cześć kliencie, a podanie do stolika, pozmywanie podłogi i liczenie, że klient rozglądając się weźmie jeszcze coś do picia, albo zamówi deser, jest opodatkowane bardziej. Zresztą co za różnica. Skoro 200 razy urzędnicy wydali taką interpretację, to znaczy, że jakieś to uzasadnienie miało, albo 200 razy dostali łapówkę. Moim zdaniem pomysł jednolitego VATu jest bardziej sensowny bo nie ma pola do takich interpretacji, nie potrzeba urzędników którzy będą to interpretować, doradców podatkowych, których życie polega na śledzeniu takich pierdoł zamiast zająć się czymś pożytecznym, itd.

                                Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta
                                Przecież ten przykład to jest wypisz wymaluj to co ja pisałem - janusz biznesu chciał zarobić parę PLN, nie wyszło.....winne państwo, PiS/PO i watykański/brukselski/żydowski okupant.

                                Dodatkowo mam wrażenie, że Ty bardziej się ciskasz dla zasady o "złe podatki" niż o ten konkretny przykład - bo na $@#%$ fiskus są dziesiątki - ale akurat nie ten konkretnie.
                                No Janusz biznesu wolał zarobić parę złotych, wydać na importowane samochody albo szkołę baletu dla córki, zamiast w zębach zanieść państwu, które przecież tak mało nam zabiera, i tak perfekcyjnie dba o nasze interesy. Możliwe, że to kwestia zasad. Ja po prostu uważam że te 3% różnicy w podatkach są lepiej wydane przez Janusza na swoje potrzeby niż przez państwo na potrzeby państwa. No bo jak widzę jak rząd rozdaje łapówki emerytom, to sto razy wolę, żeby Janusz uczył córkę baletu za te pieniądze.
                                No i wisienką na torcie jest też fakt, że rząd może wydać miliardy na łapówkę dla emerytów, ale paru milionów jebanym Januszom biznesu nie odpuści. No po prostu ni chu.ja nie zapłacicie tych 5%, oddacie wszystko kurvva wasz mać co do grosza i to z odsetkami, bo jesteście kurvva Januszami biznesu, a nie jakimiś tam sobie emerytami których sobie przekupimy. Wkurwia mnie to tak po prostu. Że w percepcji rządu, ktoś kto tworzy miejsca pracy, jest odpowiedzialny za jakąś cząstkę pkb, jest traktowany jak oszust/janusz biznesu/dojny cielaczek, np bo ośmielił się chcieć te 3% mieć w kieszeni, zamiast w zębach i podskokach zanosić do US.

                                Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta
                                ps. nie wspominając o tym, że w całej franczyzie chodzi o to, że franczyzodawca zajmuje się takimi rzeczami jak obsługa prawna/księgowa - a biorca zajmuje się składaniem kanapek
                                ps2. tak mi się w każdym razie wydaje może ktoś coś w tym temacie bardziej ogarnia
                                Również nie mam pewności, ale ja to widzę tak, że franczyzodawca daje know-how i standardy wyrabiania kanapek tudzież zatrudniania do tego ludzi, a księgową to każdy ma swoją tak jak każdy wypisuje nazwę własnego przedsiębiorstwa na paragonie.
                                Ostatnio edytowany przez bloniaq; [ARG:4 UNDEFINED].
                                Nie dotykaj forum, bo cię curva zmiecie z planszy
                                -------------
                                Jedynie prawda jest ciekawa

                                Józef Mackiewicz

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X