Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Bo też rząd jest jedynym elementem wpływu na ceny energii...

    Z innej beczki:

    Minął rok od wprowadzenia nowych regulacji prawnych ograniczających handel w niedziele. Również rok temu firma Selectivv przeprowadziła badanie, dotyczące analizy zachowań użytkowników smartfonów i tabletów w pierwszą niedzielę bez handlu. Co się od tego czasu zmieniło? Czy Polacy przywykli do zamkniętych sklepów i znaleźli alternatywę dla weekendów spędzanych w centrach handlowych? Z nowej analizy firmy Selectivv, przeprowadzonej rok później, wynika, że przede wszystkim zmienili swoje przyzwyczajenia i nawyki zakupowe.

    Powtórne badanie przeprowadzono na tej samej grupie – 511 221 użytkowników, którzy w ciągu 12 miesięcy poprzedzających wprowadzenie zakazu handlu, przynajmniej jedną niedzielę spędzili w punktach handlowych. Jak pokazują dane o lokalizacji pozyskiwane przez Selectivv, osoby te w dużej mierze stały się klientami takich sklepów jak: Biedronka, Lidl czy Kaufland.

    Od marca 2018, z oferty dyskontów korzystało regularnie 78% badanej grupy osób, czyli o 15p.p. (punktów procentowych) więcej niż w analogicznym okresie przed zakazem handlu. Znaczny wzrost stałych klientów w badanej grupie odnotowały również drogerie – Rossmann, Hebe i SuperPharm – 22p.p. więcej regularnie kupujących niż w ubiegłym roku. Może to oznaczać, że Polacy zamiast hipermarketów – w których dokonywali większych zakupów wszelkich niezbędnych produktów – wybierają obecnie szybsze zakupy w łatwiej dostępnych dyskontach spożywczych, a następnie odwiedzają drogerie, które posiadają szerszy wybór asortymentu z zakresu chemii domowej czy kosmetyków.

    Wygląda na to, że – mimo zmian w ustawodawstwie – weekend nadal pozostał czasem, który Polacy poświęcają na zakupy. Analizując dane z dni poprzedzających niedziele bez handlu widać, że i w tym przypadku większymi beneficjentami są dyskonty. W piątki poprzedzające niedziele niehandlowe, galerie handlowe odwiedzało 12% badanych osób, co dało wzrost w tym dniu tygodnia na poziomie 7p.p. w skali rok do roku.

    Natomiast na zakupy w sobotę poprzedzającą dzień niehandlowy decydowało się 21% użytkowników, co przełożyło się na roczny wzrost na poziomie 12p.p. W przypadku danych o użytkownikach odwiedzających w tych dniach dyskonty – było to analogicznie 14% oraz 31% analizowanych użytkowników. Wzrost w piątki o 4p.p., a w soboty aż o 18p.p.

    Na zakazie handlu w niedziele, korzystają również stacje benzynowe. W analizowanym okresie w niedziele handlowe ten typ lokalizacji odwiedzało jedynie 9% osób. Natomiast podczas gdy większość sklepów była zamknięta, na stacje benzynowe udawało się aż 31% badanych.

    Nasuwa się wniosek, że wprowadzony zakaz przyśpiesza transformację stacji paliw w punkty sprzedażowo-usługowe, posiadające coraz bogatszy asortyment produktów spożywczych takich jak pieczywo, owoce czy większą ofertę gastronomiczną.
    Coraz częściej robimy także zakupy przez internet. Z tej formy korzysta regularnie już 36% osób ujętych w badaniu, czyli o 7p.p. więcej niż przed wejściem przepisów ograniczających handlowe niedziele.
    https://www.wiadomoscihandlowe.pl/ar...ekszymi-,53494
    My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

    Komentarz


    • Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
      Bo też rząd jest jedynym elementem wpływu na ceny energii...
      To ja już nic nie rozumiem. Przecież kilka miesięcy temu Morawiecki wyszedł i powiedział, że podwyżek cen energii nie będzie:
      https://www.energetyka24.com/morawie...ek-cen-energii
      http://www.radiomaryja.pl/informacje...zek-cen-pradu/

      Więc rząd ma wpływ na ceny energii czy nie ma?

      Komentarz


      • Zamieszczone przez sephrioth Zobacz posta
        To ja już nic nie rozumiem. Przecież kilka miesięcy temu Morawiecki wyszedł i powiedział, że podwyżek cen energii nie będzie:
        https://www.energetyka24.com/morawie...ek-cen-energii
        http://www.radiomaryja.pl/informacje...zek-cen-pradu/

        Więc rząd ma wpływ na ceny energii czy nie ma?
        Jak masz problem z przyswojeniem podstawowych informacji o rynku energii to w jakim celu produkujesz się w tym wątku? Ale ja wiem Twój problem to również wina PiS.
        Lieber tot als rot!!

        Komentarz


        • Ciekawy artykuł o tym zakazie handlu, przede wszystkim potwierdza najważniejszy skutek tego programu - wielkie sieci zagraniczne zyskują, a nie tracą tak jak zapewne ustawodawcy mieli w zamierzeniach. To właśnie wszelkie dyskonty oraz stacje benzynowe mają z tego zysk, a nie małe sklepy. Przytoczono, że ludzie dalej kupują w weekendy - trudno się dziwić, tylko wtedy wiele osób ma czas aby zrobić większe zakupy, co wykorzystują duże sieci odpalając wszelkie możliwe promocje.

          Mam nadzieję, że szybko wycofamy się z tej głupoty.
          Zamieszczone przez księciuniu
          Bo umieć opierdolić (Czerczesow), a nie tylko się drzeć (Hasi), to też jest sztuka.

          Komentarz


          • No i kolejny przykład wtórnego analfabetyzmu z dodatkowym rojeniem tego co chciał uzyskać rząd.
            Lieber tot als rot!!

            Komentarz


            • Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta
              No i kolejny przykład wtórnego analfabetyzmu z dodatkowym rojeniem tego co chciał uzyskać rząd.
              Nie rozumiem po co te nerwy? Nie trzeba tu żadnych wymysłów, wiadomo że miało to pomóc małym sklepom, co raczej nieszczególnie wychodzi patrząc na zaprezentowany raport.
              Ostatnio edytowany przez Beziooo; [ARG:4 UNDEFINED].
              Zamieszczone przez księciuniu
              Bo umieć opierdolić (Czerczesow), a nie tylko się drzeć (Hasi), to też jest sztuka.

              Komentarz


              • Nie nie miało to pomóc małym sklepom (był to-jest co najwyżej efekt następczytych regulacji)
                Ale ok, masz prawo wierzyć że osiedlowe sklepiki jadące na kilkudziecięciu procentowej marży padają
                - nie przez ekspansję dyskontów
                - konkurencje oferująca ten sam towar w znacznie niższej cenie
                - zakupy on-line
                tylko przez „zakaz handlu w niedziele” który realnie jest chyba jedynym powodem dla którego cześć z nich funkcjonuje.
                Lieber tot als rot!!

                Komentarz


                • Były dwa argumenty za tym zakazem:
                  1.wolne niedziele dla pracowników sieciówek
                  2.pomoc małym sklepom (dlatego ich zakaz nie dotyczy)
                  https://dziennikpolski24.pl/zakaz-ha...om/ar/12657680
                  Co z tego wyszło?
                  1.pracownicy sieciówek padają na twarz w piątki i soboty i głośno na kasach mówią o tym i o tym, że woleliby jednak pracę w niedziele
                  2.utrata możliwości zarobkowych studentów, emerytów i rencistów, bo to oni często stanowili obsady, szczególnie w galeriach handlowych
                  3.skokowy wzrost sprzedaży w dyskontach
                  4.spadek sprzedaży w małych sklepach
                  Węgry wycofały się z takiego eksperymentu po roku. Ciekawe ile nam to zajmie?

                  Komentarz


                  • Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta
                    Nie nie miało to pomóc małym sklepom (był to-jest co najwyżej efekt następczytych regulacji)
                    To bardzo ciekawe, tylko że niestety rozmija się z tym, co mówił przewodniczący komisji ds. tego projektu:

                    1. „Istotą tej ustawy jest to, żeby ograniczyć handel w sklepach wielkopowierzchniowych, wykorzystujących swoją przewagę konkurencyjną i w ten sposób tworzących monopol, odbierających obroty małym sklepom osiedlowym i tak naprawdę zabijających te sklepiki” - cytat z 2017 roku

                    2. "Ustawa (o zakazie handlu w niedziele - red.) w stopniu niewystarczającym pomogła małemu polskiemu handlowi, z taką tezą się zgodzę" - cytat z grudnia 2018


                    Może błędnie interpretuję obie wypowiedzi, ale moim zdaniem z pierwszego cytatu wynika, że zdaniem Śniadka ustawa miała ograniczyć przewagę sklepów wielkopowierzchniowych nad małymi, lokalnymi sklepikami. Drugi natomiast sugeruje, że w tym zakresie ustawa swojej roli nie spełniła, co chyba dla większości osób było oczywiste jeszcze przed jej wprowadzeniem

                    Komentarz


                    • Zamieszczone przez grodzisk1 Zobacz posta
                      Były dwa argumenty za tym zakazem:
                      1.wolne niedziele dla pracowników sieciówek
                      2.pomoc małym sklepom (dlatego ich zakaz nie dotyczy)
                      https://dziennikpolski24.pl/zakaz-ha...om/ar/12657680
                      Co z tego wyszło?
                      1.pracownicy sieciówek padają na twarz w piątki i soboty i głośno na kasach mówią o tym i o tym, że woleliby jednak pracę w niedziele
                      2.utrata możliwości zarobkowych studentów, emerytów i rencistów, bo to oni często stanowili obsady, szczególnie w galeriach handlowych
                      3.skokowy wzrost sprzedaży w dyskontach
                      4.spadek sprzedaży w małych sklepach
                      Węgry wycofały się z takiego eksperymentu po roku. Ciekawe ile nam to zajmie?
                      1) Strasznie głośno o tym mówią, te burzliwe demonstracje, palone opony, szalejące związki
                      2) No ba obok szalejących związków, szaleje również bezrobocie
                      3) To ja już nie wiem ocb. Rok temu Biedronki/Lidle miały zamykać sklepy i wywalać ludzi na bruk. Dziś "skokowy" wzrost sprzedaży...ale skoro jesteś taki obyty w branży to może pogadamy o nakładach inwestycyjnych tych dyskontów, czy tam o wieloletniej strategii rozwoju.
                      4) I to wszystko jest oczywiście spowodowane przez niedziele.

                      Naprawdę trzeba (żebyś się nie ciskał to używam alternatywy ROZŁĄCZNEJ)
                      - nie mieć kompletnie wiedzy na temat handlu w Polsce
                      - mieć złą wolę
                      - być po prostu ograniczonym
                      żeby dochodzić do takich wniosków jak Ty

                      Zasadniczo to nawet nie chce mi się tej ustawy analizować, bo ostatni raz w handlu robiłem z 15 lat temu, więc mam do niej stosunek ultra obojętny. imho to każdy będzie oceniał przez pryzmat własnej dupy i jako takiej to jestem jej- może tu kogoś zaskoczę przeciwny.

                      Ale dorabianie do niej/tego jakiejś ideologii jest po śmieszne.

                      Także reasumując
                      - na branżę - jako taką to nie ma ona praktycznie żadnego wpływu (poza zmianą w ciągu logistycznym) Oczywiście poza "wyspecjalizowanymi"/specyficznymi branżami, które są jednak niszami. Aczkolwiek nie dziwię się wkurwieniu ich właścicieli - tylko, że tutaj to jest typowy już konflikt interesów.
                      - szerzej to dziwię się, że dla niektórych niespodzianką jest fakt, iż struktura handlu w Polsce ulega zmianą. I nie trzeba do tego jakichś analiz na pińcet stron, tylko wystarczy trochę pojeździć po Polsce/pogadać z ludźmi pracującymi w sklepach. Tak małe osiedlowe sklepiki spożywcze będą upadać - na ich miejsce będą wchodzić sieciówki w stylu Żabki, albo będą się przebranżawiać na sklepy bardziej wyspecjalizowane. Dominującą pozycję na rynku będą kosztem hipermarketów, zdobywać dyskonty.
                      Czyli dokładnie trendy które są widoczne w WWA, będą widoczne również na prowincji. Oczywiście na dłuższą metę to i tak to wszystko będzie wypierane przez on-line, wielkiej filozofii w tym nie ma.
                      No ale jak ktoś wieloetapowy system logistyczny polegający na dostarczeniu od producenta do konsumenta konkretnego towaru, sprowadza do kupna piwka w niedzielę, czy tam "padania w piątek i sobotę" to w sumie, nie wiem po co ja to piszę
                      Lieber tot als rot!!

                      Komentarz


                      • Zamieszczone przez Somebody Zobacz posta
                        To bardzo ciekawe, tylko że niestety rozmija się z tym, co mówił przewodniczący komisji ds. tego projektu:
                        Nie wiem co, komu i gdzie mówił, a już na pewno nie przewodniczący komisji ds. tego projektu bo takiej komisji po prostu nie było (rozumiem, że to pewnie była podkomisja ds. konkretnego projektu ustawy)
                        Ustawa była "przyniesiona" przez Solidarność w wiadomo jakim celu.
                        To, że przy okazji chciano upiec co najmniej dwie/trzy dodatkowe pieczenie to również raczej nic dziwnego
                        - bat na dużą powierzchnię
                        - realny support "rodzimego" handlu
                        - przede wszystkim kwestie PR
                        Lieber tot als rot!!

                        Komentarz


                        • Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta
                          2) No ba obok szalejących związków, szaleje również bezrobocie
                          Nie wiem w jaki sposób liczysz bezrobocie, ale Grodzisk wyraźnie zaznaczył, że chodzi o studentów (zakładam że dziennych), emerytów czy rencistów, czyli o grupy, które nie wliczają się do rejestru bezrobotnych

                          Komentarz


                          • Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta
                            Jak masz problem z przyswojeniem podstawowych informacji o rynku energii to w jakim celu produkujesz się w tym wątku? Ale ja wiem Twój problem to również wina PiS.
                            Rząd ma wpływ na ceny energii czy nie ma?

                            Komentarz


                            • Zamieszczone przez Somebody Zobacz posta
                              Nie wiem w jaki sposób liczysz bezrobocie, ale Grodzisk wyraźnie zaznaczył, że chodzi o studentów (zakładam że dziennych), emerytów czy rencistów, czyli o grupy, które nie wliczają się do rejestru bezrobotnych
                              Oczywiście bezrobocie na obszarach wielkomiejskich na poziomie tak zwanego błędu statystycznego jednoznacznie świadczy, że w czasach kaczystowskiej dyktatury pozycja studenta na rynku pracy jest wprost tragiczna.

                              Przecież te argumenty są coraz śmieszniejsze
                              Lieber tot als rot!!

                              Komentarz


                              • Zamieszczone przez sephrioth Zobacz posta
                                Rząd ma wpływ na ceny energii czy nie ma?
                                haahahah
                                Cena energii tak jak każdego innego dobra konsumpcyjnego jest wypadkową x czynników, w tym również polityki rządu.
                                Tylko co w związku z tym ?
                                Lieber tot als rot!!

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X