Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • hahhaha piszesz do mnie o jakimś pięciosekundowym wymiękaniu, a potem się obruszasz na "zdjęcie dziecka" ajajajaj strasznie delikutaśny jesteś

    No ale co ja poradzę na dialog w formie.
    Ile Ty masz lat ?
    W 95340 postach, najebanych na 24 forach, i 232 wątkach znajdziesz odpowiedź.

    Co jeszcze śmieszniejsze nawołując do "sprawdzania" swoich 1000 postów, ciskasz się o to, że przeprowadziłem egzegezę treści w nich zawartej ?
    To jak mam to robić analizować, bez analizy ?


    Ale nie ukrywam że bardzo się cieszę, że stawiasz przed innymi forumowiczami wysokie wymaganie. Więc rozumiem, że sam będziesz świecił przykładem i w 4914 moich postach wskażesz te które uprawniają Ciebie do określenia mnie różowym-socjalistą :lolololololo:


    Logika reguły ad Peace "Cytowałeś mojego posta, więc logiczne było, że to atak na mnie" jest nieubłagana...no chyba, że ona dotyczy tylko cytowania Twoich postów.

    Także reasumując ten trochę straszny, trochę śmieszny wątek na chwile obecną mamy następujący stan posiadania piłki

    1000 postów vs odpowiedź na pytanie gdzie do knędzy nazwałem Cię we wpisie anarcho-kapitalistą
    tutaj dla porządku przywołam rzeczony wpis.
    "Ja tam nie wiem kto i co zaciera, ale za to widać wyraźnie, że ludzie o poglądach anarchokapitalistycznych, patrząc na sondaże wylewają żale na forumce."

    A i dla jasności ja nie uważam, że jesteś anarchokapitalistą - uważam jedynie, że stosując Twoje metody wnioskowania zdupycyjnego, które pozwalają Ci określić zwolenników PO/PiS socjalistami, mogę równie dobrze określać Ciebie a-k.
    Lieber tot als rot!!

    Komentarz


    • Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta
      hahhaha piszesz do mnie o jakimś pięciosekundowym wymiękaniu, a potem się obruszasz na "zdjęcie dziecka" ajajajaj strasznie delikutaśny jesteś

      No ale co ja poradzę na dialog w formie.
      Ile Ty masz lat ?
      W 95340 postach, najebanych na 24 forach, i 232 wątkach znajdziesz odpowiedź.
      Ja się na nic nie obrażam, stwierdzam tylko fakty, że większa treść twoich postów to dyskusja ad personam - to też takie jest.

      Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta
      Co jeszcze śmieszniejsze nawołując do "sprawdzania" swoich 1000 postów, ciskasz się o to, że przeprowadziłem egzegezę treści w nich zawartej ?
      To jak mam to robić analizować, bez analizy ?
      Problem w tym, że ja tutaj większości tych rzeczy, które rzekomo napisałem tak naprawdę nie napisałem. Chcę Ci pomóc, abyś może nie wiem, zauważył, że masz omamy i skontaktował się z psychiatrą? (Tak to też ad personam w Twoją stronę)

      Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta
      Ale nie ukrywam że bardzo się cieszę, że stawiasz przed innymi forumowiczami wysokie wymaganie. Więc rozumiem, że sam będziesz świecił przykładem i w 4914 moich postach wskażesz te które uprawniają Ciebie do określenia mnie różowym-socjalistą :lolololololo:
      Nie nazwałem Ciebie różowym-socjalistą, kolejne omamy? Podpowiem różowy - dla mnie to ten co lubi LBGTQ.

      Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta
      A i dla jasności ja nie uważam, że jesteś anarchokapitalistą - uważam jedynie, że stosując Twoje metody wnioskowania zdupycyjnego, które pozwalają Ci określić zwolenników PO/PiS socjalistami, mogę równie dobrze określać Ciebie a-k.
      Ja tu głównie piszę, że polityka PiS długoterminowo ma stworzyć państwo opiekuńcze/socjalistyczne i ludzi lubiących szereg reform mających na celu zwykłą redystrybucję miliardów złotych z budżetu można nazwać socjalistami. Generalnie jest to bez problemu do udowodnienia - 500+, wyprawka+, podnoszenie emerytur z klucza - Ci co najmniej wyrobili dostają % najwyższą rewaloryzację, 13 emerytura, darmowe obiady w szkołach, podniesienie kwoty wolnej od podatku tylko wąskiej najbiedniejszej grupie, zabranie najbogatszej wszystko krokowo w to zmierza.

      Komentarz


      • Zamieszczone przez Peace Zobacz posta
        To już musisz się sam siebie spytać Chorobowe wzięła, Hazardzista miał rację, źródło się nie myliło. Przeprosin z twojej strony też nie ma. Niewiadomą jest tylko czy była również dymisja. To pisałem, to w sumie jest w Twoim cytacie napisane w jakimś śmiesznym stylu na dzielenie na „trzy dniowe zwolnienie” i „bezterminowe chorobowe”. Pierwsze słyszę o „bezterminowym chorobowym”, sam je wymyśliłeś?


        Wirtualna "walka", którą od jakiegoś czasu tu prowadzisz przekracza kolejne granice absurdu. "Anonimowe źródło" informowało o tym, że Czerwińska w ramach protestu poszła na chorobowe. Jak padło wyżej, w tej dyskusji nie posługujesz się logiką, więc wyjaśnię - taka informacja bez podania terminu końca zwolnienia sugeruje rodzaj strajku polegającego na kolejnym przedłużaniu zwolnienia - dokładnie tak, jak to wyglądało w "psiej grypie", gdy psy wyłudzały od państwa zasiłki chorobowe nie mogąc strajkować.

        Myślę, że celowo tego "nie zauważasz", pomijasz watek, że Hazardzista twierdził że info o chorobowym podało wpolityce.pl i - to już zupełne kuriozum - próbujesz wyegzekwować przeprosiny dla osoby trzeciej (pomijając już merytoryczny aspekt sprawy).

        Od czasu jakichś problemów na rynku energetyki prowadzisz tu wspomnianą prywatną mikrowojenkę strzelając totalnie na oślep. Tylko po co nam zawracasz tu głowę do tego stopnia, że zdesperowani użytkownicy zaczynają mówić językami i wklejać grafiki, by wyjaśnić na czym polega odwracanie kota ogonem.To talent prawie jak z "Egzorcysty", ale na dłuższą metę rzecz jest jednak nieco nudna
        My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

        Komentarz


        • Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
          Wirtualna "walka", którą od jakiegoś czasu tu prowadzisz przekracza kolejne granice absurdu. "Anonimowe źródło" informowało o tym, że Czerwińska w ramach protestu poszła na chorobowe. Jak padło wyżej, w tej dyskusji nie posługujesz się logiką, więc wyjaśnię - taka informacja bez podania terminu końca zwolnienia sugeruje rodzaj strajku polegającego na kolejnym przedłużaniu zwolnienia - dokładnie tak, jak to wyglądało w "psiej grypie", gdy psy wyłudzały od państwa zasiłki chorobowe nie mogąc strajkować.

          Myślę, że celowo tego "nie zauważasz", pomijasz watek, że Hazardzista twierdził że info o chorobowym podało wpolityce.pl i - to już zupełne kuriozum - próbujesz wyegzekwować przeprosiny dla osoby trzeciej (pomijając już merytoryczny aspekt sprawy).


          Granicę absurdu mówisz?
          To ten rzekomy kłamliwy cytat (który został potwierdzony przez Sasina):
          Minister finansów Teresa Czerwińska podała się do dymisji, a premier wniosku nie przyjął - podał serwis wPolityce.pl. Mimo dementi Ministerstwa Finansów, źródła Business Polska wewnątrz resortu potwierdzją, że taka sytuacja miała miejsce. Nasz rozmówca mówi, że ruch minister finansów to reakcja na to, że nikt nie uzgadniał z resortem finansów tzw. "piątki Kaczyńskiego". Według naszych informacji, obecnie Teresa Czerwińska jest na chorobowym. Wróci do pracy w poniedziałek.
          https://businessinsider.com.pl/finan...cc=ucs&utm_v=2

          Niech sobie już każdy sam oceni czy można na jego podstawie dojść do takich wniosków do jakich doszedł Foxx

          PS. Kuriozum, aby to podpiąć pod wPolityce dostrzegłem, był dość zabawny

          Komentarz


          • Zamieszczone przez Peace Zobacz posta
            Ja się na nic nie obrażam, stwierdzam tylko fakty, że większa treść twoich postów to dyskusja ad personam - to też takie jest.
            Większa treść moich postów...no właśnie, ale mniejsza o większość jako, że jest dziś niedziela i warto by ją uczcić jakimś dobrym uczynkiem, to i tym razem pochylę się by nieść kaganek oświaty pod strzechy.

            Dyskusja nie może być ad personam - takie mogą być tylko argumenty - czy tam bardziej fachowo chwyty erystyczne.
            Tylko do kurwy nędzy - oto jeden z nich, ja w naszej dyskusji użyłem może z 10, ba nawet 20 z nich ale praktycznie, ani razu nie odniosłem się do Ciebie ad personam.
            Ty masz ewidentny problem (teraz się odnoszę) z rozróżnieniem krytyki tego co piszesz (często bełkotliwie - takie określenie to nie argument ad personam), od krytyki swojej osoby.
            Pierdolisz głupoty - to nie argument ad personam
            Jesteś pierdolnięty - to taki argument.
            Zamieszczone przez Peace Zobacz posta
            Problem w tym, że ja tutaj większości tych rzeczy, które rzekomo napisałem tak naprawdę nie napisałem. Chcę Ci pomóc, abyś może nie wiem, zauważył, że masz omamy i skontaktował się z psychiatrą? (Tak to też ad personam w Twoją stronę)
            Jeżeli mam według Ciebie omamy - to jakim sposobem Twoja troska o mój stan psychiczny ma być argumentem ad personam ?
            Przecież w dialektyce erystycznej nie jest istotna prawda materialna.
            Czyli albo faktycznie mam omamy - co rozumiem zaraz udowodnisz i rzeczywiście w takiej sytuacji wizyta u specjalisty byłaby wskazana.
            Albo pierdolisz tradycyjnie już kocopały (to nie argumentacja ad personam) - i wtedy faktycznie używasz, argumentacji ad personam.


            Zamieszczone przez Peace Zobacz posta
            Nie nazwałem Ciebie różowym-socjalistą, kolejne omamy? Podpowiem różowy - dla mnie to ten co lubi LBGTQ.
            pamięć dobra, ale krótka

            Zamieszczone przez Peace Zobacz posta
            Jak Ty z ortografią

            W sumie to niezły orzech do zgryzienia co jest głupsze: karta LGBT+ czy kilkadziesiąt miliardów rozdawnictwa. Pewne jest jedno: różowy-socjalista ma swój czas. Smutne.
            Zamieszczone przez Peace Zobacz posta
            Cytowałeś mojego posta, więc logiczne było, że to atak na mnie
            Ale ja wiem, że jest Logika Łukasiewicza, Logika Hoare’a i najbardziej wielowartościowa Logika Peaca


            Zamieszczone przez Peace Zobacz posta
            Ja tu głównie piszę, że polityka PiS długoterminowo ma stworzyć państwo opiekuńcze/socjalistyczne i ludzi lubiących szereg reform mających na celu zwykłą redystrybucję miliardów złotych z budżetu można nazwać socjalistami. Generalnie jest to bez problemu do udowodnienia - 500+, wyprawka+, podnoszenie emerytur z klucza - Ci co najmniej wyrobili dostają % najwyższą rewaloryzację, 13 emerytura, darmowe obiady w szkołach, podniesienie kwoty wolnej od podatku tylko wąskiej najbiedniejszej grupie, zabranie najbogatszej wszystko krokowo w to zmierza.
            Póki co to piszesz, że PiS chce stworzyć Państwo Socjalistyczne (czyli takie które odrzuca gospodarkę wolnorynkową) i jako przykład dajesz darmowe obiady w szkołach. W sumie można i tak


            I jeszcze jedno a propos stanu psychicznego...
            "większości tych rzeczy, które rzekomo napisałem tak naprawdę nie napisałem"
            wielopoziomowa intryga
            Ostatnio edytowany przez TNTP; [ARG:4 UNDEFINED].
            Lieber tot als rot!!

            Komentarz


            • Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta
              pamięć dobra, ale krótka
              Faktycznie, +1 za złapanie mnie za słówko.

              Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta
              Póki co to piszesz, że PiS chce stworzyć Państwo Socjalistyczne (czyli takie które odrzuca gospodarkę wolnorynkową) i jako przykład dajesz darmowe obiady w szkołach. W sumie można i tak
              Dla Ciebie mogą to nazwać państwem socjalnym/opiekuńczym, lepiej pasuje.
              Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta
              I jeszcze jedno a propos stanu psychicznego...
              "większości tych rzeczy, które rzekomo napisałem tak naprawdę nie napisałem"
              wielopoziomowa intryga
              No cóż - nic nie poradzę, że np. na podstawie mojej krytyki rozdawnictwa uważasz, że fraza kapitał nie ma narodowości nie jest Ci mi obca.

              Komentarz


              • Zamieszczone przez Peace Zobacz posta
                https://businessinsider.com.pl/finan...cc=ucs&utm_v=2

                Niech sobie już każdy sam oceni czy można na jego podstawie dojść do takich wniosków do jakich doszedł Foxx
                Fakt, w zamieszaniu informacyjnym, pomyliłem się w kwestii podania prawdopodobnego terminu powrotu Czerwińskiej z chorobowego z linka, który sam wrzuciłem. Resztę z zestawieniem info od "anonimowego źródła" z komunikatem Morawieckiego oraz faktem, że w najbliższych dniach okaże się, jak to było/jest naprawdę - podtrzymuję
                My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                Komentarz


                • A ja podtrzymuję, że informacje zawarte w anonimowym źródle o chorobowym były prawdziwe.

                  Tymczasem Czerwińska zostaje, przynajmniej do następnej rekonstrukcji (a będą dwie w tym roku).

                  Komentarz


                  • Zamieszczone przez Peace Zobacz posta
                    Dla Ciebie mogą to nazwać państwem socjalnym/opiekuńczym, lepiej pasuje.

                    Wiesz dla mnie możesz nazywać to jak chcesz
                    Tylko
                    - mocno wkurwia mnie przylepianie łatki socjalistów/socjalizmu (który ma dla mnie, może nie jednoznacznie, ale jednak negatywną ko )(*&*() w sytuacjach do tego nieuprawnionych, a w tym konkretnym przypadku tak jest
                    - średnio wkurwia mnie takie systematyzowanie sił politycznych - socjaliści, liberałowie, republikanie, konserwatyści. Co siłą rzeczy niesamowicie upraszcza ten skomplikowany problem. Nie chce mi się wykładu robić, ale takie łatki to miały istotnie sens, jak dane idee polityczne, były świeże, czy tam odkrywcze. Dziś z wielu względów jest to bardziej skomplikowane i siłą rzeczy obecny ustrój to synteza wielu nurtów, czy tam prądów intelektualnych, a nie dogmatyka w stylu Balcerowicza Tutaj można pewną analogię znaleźć z rozwojem poszczególnych szkół filozoficznych w starożytnej Grecji
                    - ultra wkurwia mnie spłycanie zagadnienia podziału na scenie politycznej prawica/lewica/socjaliści/konserwatyści/liberałowie do skomplikowanych/niezrozumiałych/wydumanych zagadnień natury ekonomicznej/gospodarczej. Tylko internet internetem, a życie życiem gdzie kwestie światopoglądowe są najbardziej istotne - i słusznie.
                    Zamieszczone przez Peace Zobacz posta
                    No cóż - nic nie poradzę, że np. na podstawie mojej krytyki rozdawnictwa uważasz, że fraza kapitał nie ma narodowości nie jest Ci mi obca.

                    W końcu Ci, czy mi
                    Ale ja nie piszę tego na podstawie Twojej krytyki rozdawnictwa (w przypadku 500+ imho nieuprawnionej, ale już w przypadku wyprawki+ mającej realne podstawy). Tylko ogółu Twojej aktywności (słynne już 1000 postów )
                    Przecież ja sam Ciebie prosiłem, żebyś napisał mi 5 najważniejszych dla Ciebie tez/zasad/haseł politycznych, właśnie po to, żebym nie musiał się mierzyć z argumentami - ja tak wcale nie myślę.

                    To co napisałem w tych punktach, to nie są przecież cytaty z Twoich wypowiedzi (wszak nie piszesz tu raczej swoich deklaracji programowych, tylko mniej lub bardziej celnie komentujesz rzeczywistość) tylko to w jaki (słusznie lub nie) ja oceniam Twoje poglądy politycznie.

                    Także konkretnie - skoro zamiast jakiejś sofistyki w swoim ostatnim poście odpisałeś w sposób "normalny". Czy uważasz, że prywatyzacja dajmy na to TPSA, czy też ogólnie polskiego majątku narodowego, sprzedawanego kapitałowi obcemu, jest ok ?

                    Zamieszczone przez Peace Zobacz posta
                    A ja podtrzymuję, że informacje zawarte w anonimowym źródle o chorobowym były prawdziwe.

                    Tymczasem Czerwińska zostaje, przynajmniej do następnej rekonstrukcji (a będą dwie w tym roku).
                    W sensie jedna na przełomie października/listopada ?

                    Ciągnięcie tematu Czerwińskiej jest dla mnie kompletnie niezrozumiałe, tym bardziej, że 90% wiadomości to jakieś insajderskie niusy z ulubionych przeze mnie anonimowych źródeł, które nie wiem czy mają na cokolwiek wpływ.
                    Lieber tot als rot!!

                    Komentarz


                    • Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta
                      W sensie jedna na przełomie października/listopada ?
                      Część rządu idzie do PE, więc przed/po wyborach do PE będzie mniejsza/większa rekonstrukcja, a druga po wyborach do parlamentu.

                      Komentarz


                      • Co do reszty to niezbyt mnie interesuje, że Cię wkurza, że ktoś uważa, że redystrybucja kilkudziesięciu miliardów w nowych świadczeniach jest podejściem socjalnym/opiekuńczym.

                        5 cytatów nie mam, bo nigdy się nie kieruję takim podejściem Jestem raczej centro-liberalny gospodarczo, ale bez jakichś specjalnych przegięć i ze świadomością ułomności 'wolnego rynku'.
                        Po prostu uważam, że zamiast wpakowywać kilkadziesiąt miliardów złotych w kupowanie wyborców wolałbym, aby państwo mniej od ludzi po prostu zabierało (jednocześnie upraszczając cały system). Najlepiej byłoby w ogóle zlikwidować podatek dochodowy, a jeśli nie to zacząć od podwyższania wszystkim kwoty wolnej od podatku, podwyższania progów podatkowych, obniżania podatku dochodowego, zrobienia jednego poziomu VAT, itd. Jestem świadom, że wtedy benefity niekoniecznie szły by do tych samych ludzi w takim samym stopniu jak dotychczas

                        Komentarz


                        • Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
                          Ale to jest patrzenie na jakieś zagadnienie w bardzo wąskim, dobranym pod tezę aspekcie
                          Zakaz handlu w niedzielę może i owszem pomógł drobnym sklepikarzom, ale zaszkodził bardzo wielu firmom produkcyjnym, których sprzedaż produktów spadła. Nikt poważny już nawet nie udaje, że te niedzielne zakupy przeniosły się na sobotę (bo się nie przeniosły).
                          Ja w mojej firmie dostaje dzienne raporty sprzedażowe z dużych sieci/salonów i widzę, że zwyczajnie straciliśmy jeden zajebisty dzień handlowy (czyli 3 w miesiącu, a niedziela to po sobocie i piątku najlepszy dzień handlowy). Nie przeniosło się to na wzrost sprzedaży w tygodniu czy w soboty. Mówię o segmencie "nie pierwszej potrzeby", tylko bardziej o towarach "nagłego zakupu". Zyskali mali sklepikarze, ale tam idzie się po bułki/mleko. To samo kupiłbyś w markecie, ale przy okazji do tego kupił cały szereg innych rzeczy, których w spożywczaku nie kupisz.

                          Zakaz handlu w niedzielę to znacznie szersze zjawisko niż proste - nie kupił chleba w sieci handlowej, a kupił w sklepikarza w sklepie osiedlowym. To cała machina produkcji, transportu i usług z tym związanych, których nie ma, a co za tym idzie nie generują przychodu dla państwa.
                          LEGIA&FC DEN HAAG

                          Komentarz


                          • Akurat info z podanego linka jest wyrywkowe. Trudno jednak ten portal posądzić o tezy prorządowe Co do reszty:

                            - albo jest tak, jak piszesz: straciliśmy zajebisty dzień handlowy, a brak usług nie generuje przychodu dla państwa

                            - albo planowane przez rządzących założenia legły w gruzach i duże sieci/salony przeformatowały zasady swojego funkcjonowania (w tym logistyki i transportu) w takie weekendy i odbijają sobie w soboty, w konsekwencji przychód generując

                            Są to dwie równoległe linie krytyki, umiarkowanie spójne. Nie jestem jakimś entuzjastą zakazu w obecnej formie, zwłaszcza że w mojej okolicy obchodzą go ze cztery "Żabki" i jeden "Lewiatan". Trudno jednak nie przytoczyć opinii ekspedientek z dwóch większych sklepów, w tym jednego sieciowego. To nie jest tania demagogia, tylko ich słowa - czują się traktowane jak niewolnice i opcję z wolną niedzielą traktują jako socjalne minimum, które mogły otrzymać od państwa. Socjalne nie w sensie oczekiwań jakiejś kasy od państwa, a w sferze - tak, wiem, lewicowej - wsparcia dla ich praw pracowniczych.

                            Rzecz jest systemowo na tyle złożona, że nawet nie próbuję tu mędrkować z jakąś własną wizją rozwiązania tematu.
                            Ostatnio edytowany przez Foxx; [ARG:4 UNDEFINED].
                            My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                            Komentarz


                            • Kaczyński gra va banque

                              Zadłużanie nas na nierozwojowe wydatki socjalne jest wyrazem krótkowzroczności i braku odpowiedzialności za wspólnotę. Trzeba to mówić nawet jeśli opozycja w tym względzie licytuje się z rządem na nowe pomysły

                              Czasami w wolnej chwili zastanawiam się, jak to jest być ministrem finansów lub premierem w rządzie Jarosława Kaczyńskiego. Jak to jest móc prowadzić autorską politykę w wąskich ramach wyznaczonych przez interes partyjny. Oczywiście nie ma w tym nic dziwnego – każdy politolog wie, że celem partii politycznej jest zdobycie i utrzymanie władzy po to, by zrealizować program. Aczkolwiek coraz częściej można odnieść wrażenie, że ten drugi element jest tylko idealistycznym dodatkiem do definicji.

                              Przyjrzyjmy się w tym kontekście „Piątce Kaczyńskiego”. Zapowiedzi 500+ już na pierwsze dziecko czy „trzynastkę” dla emerytów są tak rażąco sprzeczne z przekazem, jakoby brakowało pieniędzy na podwyżki dla nauczycieli, że uwierzyć w ten festiwal obietnic może chyba tylko bezkrytyczny zwolennik Prawa i Sprawiedliwości. O tym, że te obietnice będą bardzo trudne do zrealizowania i utrzymania przez wiele lat, wie z pewnością Mateusz Morawiecki, który podczas spotkania z mieszkańcami Strzelina już otwarcie mówi o tym, że będzie to wymagało zwiększenia długu publicznego (i to nie tylko nominalnie, ale także w stosunku do PKB – nawet przy założeniu dalszego wzrostu). Wie to i robi minę do złej gry, mówiąc o tym, że skoro do tej pory się udawało znaleźć pieniądze na kolejne wydatki socjalne, to uda się to nadal. Mniej skora do okazywania podobnego optymizmu jest minister finansów Teresa Czerwińska, która, wedle doniesień wPolityce.pl miała nawet grozić dymisją, by za chwilę pójść na L4, po czym oznajmić, że już dziś, na podstawie danych dotyczących lutego, można powiedzieć, że deficyt będzie rosnąć w kolejnych miesiącach. I że „bardzo mocno pracujemy nad tym, by przedstawić możliwości zwiększenia budżetu państwa”.

                              Można mówić o konieczności prowadzenia polityki antycyklicznej, ale i tak, gdy przychodzi koniunktura, polscy politycy będą obiecywać wszystkim wokół cuda na kiju

                              Słowem: Pan każe zrealizować kolejne obietnice, sługa musi znaleźć na to pieniądze. Kaczyński gra va banque – jeśli uda mu się wygrać kolejną elekcję, coś się wymyśli. Jeśli nie – piwo wypije ktoś inny. To wszystko dzieje się w momencie, gdy proponowane przez PiS nowe wydatki trudno nazwać rozwojowymi. Już prędzej jest nimi inwestycja w kapitał ludzki, jaką byłaby podwyżka dla nauczycieli, ale także choćby inwestycje w obronność, bo coraz bardziej widać, że w razie czego na bezwarunkowe wsparcie Amerykanów nie możemy liczyć. Można by też łatać dach, zanim nastąpi pogorszenie sytuacji gospodarczej, czyli dążyć do likwidacji deficytu budżetowego. Nawet gdyby nie udało się nam to zrobić, to mielibyśmy dobry punkt odbicia w ciężkich czasach, gdyby dodatkowe wydatki okazały się konieczne.

                              Można mówić o konieczności prowadzenia polityki antycyklicznej, ale i tak, gdy przychodzi koniunktura, polscy politycy będą obiecywać wszystkim wokół cuda na kiju. Opozycja się temu w dobie ośmieszenia bardziej „konserwatywnych” fiskalnie poglądów nie chce sprzeciwiać, a wręcz podbija stawkę. W klimacie licytacji na obietnice trudno się dziwić, że wyborcy idą za tymi propozycjami – a każdy, kto przed tym ostrzega, uchodzi za męczącego malkontenta. Zwłaszcza jeśli, przykładowo, słuszny co do zasady list ekonomistów sprzeciwiających się takiej wydatkowej ekspansji, podpisany jest przez te same, znane od lat nazwiska, będące symbolem (mniejsza o to, czy słusznie) liberalnej polityki gospodarczej.

                              A jednak trzeba to powtarzać – coraz to nowe wydatki stałe są kiepskim pomysłem zwłaszcza wtedy, gdy wiele na to wskazuje, że jesteśmy u szczytu naszej koniunktury i gdy nie opierają się na nowych wpływach. Zadłużanie nas na nierozwojowe wydatki jest wyrazem krótkowzroczności i braku odpowiedzialności za wspólnotę. Warto to mówić choćby po to, by później nikt nie zarzucił nam bezczynności.
                              Źródło: https://nowakonfederacja.pl/kaczynski-gra-va-banque/

                              Komentarz


                              • Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
                                czują się traktowane jak niewolnice i opcję z wolną niedzielą traktują jako socjalne minimum,
                                łatwiej, szybciej i wygodniej dla wszystkich byłoby wprowadzenie ustawowo w kodeksie pracy dwóch niedziel wolnych dla pracownika.

                                Ale nie, trzeba było robić burdel jak u Orbana a później próbować mierzyć skalę problemu i kombinować jak wyjść z sytuacji.
                                "W kraju, w którym ludzie nienawidzą swoich rodaków" - Taco
                                „Was, przyjaciele, czeka wspólna praca. Rządźcie, niech chory kraj do zdrowia wraca”. - Szekspir

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X