Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Zamieszczone przez bloniaq Zobacz posta
    Rozwój wynika z presji. Bez działania ciśnienia, wzrasta entropia. Państwo opiekuńcze zmniejsza presję na mniej zaradnych. Czyli hamuje rozwój. To jest sprzeczne z logiką.
    Rozwój to wynika raczej z chęci i możliwości a presja może pomóc albo zaszkodzić....

    Komentarz


    • Zamieszczone przez Maksi Zobacz posta
      To może odwracając sytuację czemu bardziej "zaradni" mają dobrowolnie pomagać tym mniej "zaradnym" skoro na poziomie państwowym jest to niedopuszczalne? Nagle już ta logika przestaje działać?
      Ponieważ robią to z własnej woli, a jako iż wolność powinna być wartością nadrzędną to nie powinno się do tego ingerować. Na poziomie państwowym oddajesz swoje pieniądze bez możliwości decydowania o tym do kogo i na co trafią. Dodatkowo ta dobrowolna pomoc jest najczęściej udzielana przez osoby znające tego, kogo ta pomoc dotyczy i wiedzą mniej więcej jak to będzie wydatkowane. Oddając te pieniądze systemowi nie wiesz, czy będą wykorzystane faktycznie dla potrzebującej samotnej matki, czy nie czasem dla kogoś bogatszego od ciebie, który z racji posiadania dzieci jest uprawniony do otrzymywania zasiłku, albo dla kogoś kto za te pieniądze sprowadzi kolejnego starego diesla z Niemiec, albo dla dysfunkcyjnych rodzin.
      Ostatnio edytowany przez Beziooo; [ARG:4 UNDEFINED].
      Zamieszczone przez księciuniu
      Bo umieć opierdolić (Czerczesow), a nie tylko się drzeć (Hasi), to też jest sztuka.

      Komentarz


      • Zamieszczone przez Hazardzista Zobacz posta
        Państwo wobec podatnika powinno być zarazem opresyjne jak i liberalne. Opresyjne w stosunku do egzekwowania przepisów już ustalonych i tych którzy ich nie stosują. Liberalne w stosunku do wszystkich innych. Niestety dziś mamy sytuację opresyjną dla wszystkich, Konstytucja dla Biznesu Morawieckiego nie działa. Skutkiem tego jest między innymi spadek inwestycji w MŚP.



        Państwo powinno zagwarantować jej darmowy dostęp do żłobka/przedszkola/szkoły aby mogła pracować na życie swoje i podopiecznych.
        Konstytucja dla biznesu jest zmianą na korzyść MŚP w stosunku do tego co było wcześniej a co do żłobka/przedszkola/szkoły to przecież to jest kolejne zaprzeczenie tych wszystkich skrajnie liberalnych(gospodarczo) teorii, które są tu głoszone(w sumie nie wiem czy przez Ciebie ponieważ koncetrujesz się głównie na negowaniu wszystkiego "bo PiS" ) gdyż jest to zrzucanie się na zupełnie obce osoby przez płatników, którzy nie mają z tego żadnych korzyści

        Komentarz


        • Zamieszczone przez Beziooo Zobacz posta
          Generalnie zgadzam się z tobą w konkluzji dotyczącej przedsiębiorców, dla mnie to szczególnie istotna grupa której głosy są bardzo ważne w kontekście wyborów, do tego odpowiadająca w największym stopniu za rozwój gospodarczy. Liczę, że w końcu oni doczekają się dokładniejszego przyjrzenia się ich problemów.

          Oprócz tego trzeba też pamiętać o konsumentach, oni też są bardzo istotni, dlatego na miejscu rządzących naprawdę zastanowiłbym się nad sensownością handlu w niedzielę, patrząc nie tylko na różne raporty, ale też na reakcję zwykłych ludzi, dla wielu z nich ten zakaz to zwyczajne utrudnienie.

          Co do tych płac, to ja bym jednak uwierzył w uczciwość pracodawców, oczywiście zdarzają się oszuści, którzy zachowali by oszczędności z podatków dla siebie, ale w korzystnych warunkach gospodarczych takie działanie nie ma racji bytu, pracownicy zwyczajnie zmienią pracę i odejdą do uczciwego zatrudniającego

          Obniżanie podatków w naszych realiach według mnie ma rację bytu, tak jak sam piszesz jest to szansa na przyśpieszenie rozwoju gospodarczego, a my jeszcze raczej nie jesteśmy na tyle wysokim poziomie rozwoju by myśleć o wyższym opodatkowaniu.

          No i tak jak mówisz, wszystko praktycznie rozbija się o kwestie wydawania środków uzyskiwanych z podatków, ale to jest temat rzeka, choć akurat dla mnie ich wydatkowanie powinno być przede wszystkim ukierunkowane na kwestie realnie wymagające działania państwa, na czele wysuwają się tu kwestie związane z obronnością, tak bardzo istotne przy naszym położeniu geopolitycznym, a także podobnie istotnemu zadbaniu o modernizację energetyki.
          Nie mam czasu żeby odnieść się do całości, ale to co piszesz + wątki zarzucone przez Peace sprowadzają się do jednego (poza mniej lub bardziej słusznymi - luźnymi spostrzeżeniami odnośnie funkcjonowania państwa) Państwo nie powinno pomagać obywatelom w sposób bezpośredni - powinno za to stworzyć możliwości do mhh autorozwoju - samodzielnego funkcjonowania.

          Jest to pytanie otwarte czy jest to idealna konstrukcja - sam nie pozwolę sobie na ocenę tego ultra skomplikowanego zagadnienia.

          Tylko jest jedno ale - pojawiające się często, ze strony forumowych "liberałów" (nie chce nikogo na siłę klasyfikować - ale wydaje mi się, że Bloniaq, Ty, czy tam Peace raczej nie obrażą się za takie zaszeregowanie) - Wy zakładacie jakieś laboratoryjne warunki - zupełnie oderwane od miejsca, czy tam czasu akcji.

          Tak takie coś co piszecie (jeżeli idzie o kwestie solidaryzmu społecznego/kwestii społeczno-socjalnych) może (ale niekoniecznie musi) sprawdzić się w bogatych, silnych, dobrze zorganizowanych państwach (które jednak z różnych przyczyn idą w kierunku państwa opiekuńczego - moim zdaniem niesłusznie/zbyt często).

          Tylko, że Polska AD 2019 jest krajem - który w ciągu ostanich ponad dwustu lat
          - 123 lata nie istniał
          - 6 lat był okupowany przez 2 najbardziej zbrodnicze reżimy w historii
          - przez 45 lat był ekonomicznie/politycznie wykorzystywany przez wielkiego brata z Moskwy
          - po 1989 roku za nowy ustrój ekonomiczny odpowiadał ze swoją świtą gość który miał stosunek do Polaków, jak laborant do swoich myszek
          - przez ostatnie kilkanaście lat powstała nowa klasa/kasta/układ skupiająca w swoich rękach "środki produkcji" która nie koniecznie zdobyła swoje wpływy ciężką pracą, ale raczej grubym wałkiem
          - również przez ostatnie kilkanaście lat oddaliśmy kontrolę nad całymi sektorami gospodarki obcemu kapitałowi (ale rozumiem, że on dla Was nie ma "narodowości" - najlepsze jest to, że są osoby które takie sofizmaty traktują poważnie).

          Chcecie na tych podstawach budować swój liberalny raj...ok, ale ja wysiadam.

          Wasze podejście tak jak pisałem chyba ma sens w dobrze rozwiniętych/zasobnych gospodarkach, ale nie w sytuacji kiedy są w Polsce (na szczęście już coraz mniejsze) potężne obszary strukturalnego ubóstwa, czy wręcz biedy.
          To, że miliony Polaków są w dalszym ciągu w dupie finansowo, nie wynika z ich braku chęci do roboty (bo te same osoby, jakoś na wyspach zapierdalają jak miło) tylko wystawieniu ich właśnie przez to PAŃSTWO poza pewien nawias.
          Lieber tot als rot!!

          Komentarz


          • Zamieszczone przez Peace Zobacz posta
            Piszesz o skutkach (które można rozwiązywać na wiele sposobów), chciałbym tak z ciekawości spytać o przyczyny. Czy uważasz, że kobieta bez kwalifikacji zawodowych i jak widać z opisu środków pieniężnych powinna decydować się na 2-3 dzieci jeśli nie będzie w stanie utrzymać zarówno siebie jak i nich i będzie skazana na pomoc państwa, a tak naprawdę na pomoc ludzi którzy jednak pomyśleli wcześniej i najpierw postanowili zdobyć te kwalifikacje i stworzyć bazę przyjazną do wychowywania dzieci bez pomocy państwa? Czy uważasz taką kobietę za postać negatywną (była świadoma (chyba?) jaki los ją spotka), czy pozytywną?

            Pytanie drugie, czy może uważasz, że bohaterką jest jednak kobieta, która decyduje się na dziecko kilka lat później. Powiedzmy 2-3 lata po studiach gdzie już ma UoP, kredyt na mieszkanie, a liczba dzieciaków jest adekwatna do jej możliwości finansowych?
            Ja jedynie chciałem powiedzieć, że różne są sytuacje życiowe a bardziej "zaradny" nie zawsze oznacza lepszy

            Jeszcze tylko drobna uwaga - za urlop macierzyński płaci państwo

            Komentarz


            • Zamieszczone przez Beziooo Zobacz posta
              Ponieważ robią to z własnej woli, a jako iż wolność powinna być wartością nadrzędną to nie powinno się do tego ingerować. Na poziomie państwowym oddajesz swoje pieniądze bez możliwości decydowania o tym do kogo i na co trafią. Dodatkowo ta dobrowolna pomoc jest najczęściej udzielana przez osoby znające tego, kogo ta pomoc dotyczy i wiedzą mniej więcej jak to będzie wydatkowane. Oddając te pieniądze systemowi nie wiesz, czy będą wykorzystane faktycznie dla potrzebującej samotnej matki, czy nie czasem dla kogoś bogatszego od ciebie, który z racji posiadania dzieci jest uprawniony do otrzymywania zasiłku, albo dla kogoś kto za te pieniądze sprowadzi kolejnego starego diesla z Niemiec, albo dla dysfunkcyjnych rodzin.
              No ale zasada działania jest taka sama - dlaczego więc mialbym dobrowolnie to robić a nie zastosować logiki, że skoro ktoś nie ma to znaczy, że jest sam sobie winny? Przecież to jest dokładnie to samo tylko w skali mikro

              Komentarz


              • Zamieszczone przez Maksi Zobacz posta
                Ja jedynie chciałem powiedzieć, że różne są sytuacje życiowe a bardziej "zaradny" nie zawsze oznacza lepszy
                No, a ja chciałem wskazać, że bardzo często się przywołuje ten skutek jako argument w dyskusji pomijając przyczyny, które już dla bohaterki nie są takie korzystne, wręcz kompromitujące..

                Komentarz


                • Zamieszczone przez Maksi Zobacz posta
                  No ale zasada działania jest taka sama - dlaczego więc mialbym dobrowolnie to robić a nie zastosować logiki, że skoro ktoś nie ma to znaczy, że jest sam sobie winny? Przecież to jest dokładnie to samo tylko w skali mikro
                  Nie jest to identyczna sytuacja. Podałem przykład - takiej osobie przede wszystkim pomóc powinny bliskie osoby, ewentualnie dobrowolna pomoc od innych osób czy organizacji, które mają taką potrzebę. Ważna jest w tym dobrowolność oraz świadomość faktu, że trafia to do kogoś faktycznie potrzebującego.

                  Rozwiązania systemowe nigdy nie będą tak dokładne jak dobrowolna pomoc, za to pięknie wyglądają w oczach potencjalnego elektoratu. Prawda jest taka, że przez długi czas właśnie podane przez ciebie samotne matki z np. jednym dzieckiem lub jednym dorosłym dzieckiem i jednym niepełnoletnim nie otrzymywały żadnego wsparcia z tytułu 500+, natomiast rodziny z dwójką pracujących i nieźle zarabiających rodziców otrzymywały to wsparcie. Widzisz w tym jakąś logikę?
                  Zamieszczone przez księciuniu
                  Bo umieć opierdolić (Czerczesow), a nie tylko się drzeć (Hasi), to też jest sztuka.

                  Komentarz


                  • Zamieszczone przez Peace Zobacz posta
                    No, a ja chciałem wskazać, że bardzo często się przywołuje ten skutek jako argument w dyskusji pomijając przyczyny, które już dla bohaterki nie są takie korzystne, wręcz kompromitujące..
                    No ale przyczyny mogą być różnorakie - np zaufała niewłaściwemu mężczyźnie, który zobowiązał się utrzymywać ją i dzieci, musiała się sama utrzymywać od 18 roku życia, ma przewlekłą chorobę itd w skali makro świetnie to podsumował TNTP - równe szanse na rozwój w Polsce po 89 to brzmi jak żart

                    Komentarz


                    • Zamieszczone przez Maksi Zobacz posta
                      Mając na myśli rządy PO często celowo biorę słowo liberał w cudzysłów ponieważ zdaję sobie sprawę, że to zwykli oszuści niemniej chodziło mi to, że jako partia kreowali się na liberalną gospodarczo(dzięki czemu pewno zdobyli sporo głosów) a jak wyszło w praktyce wszyscy wiemy
                      No ale czemu ma służyć to branie słowa liberał w cudzysłów? Bo po mojemu to jest sugerowanie że liberalizm jest szkodliwy, na postawie tego, że PO powiedziała, że są liberałami. Co jest oczywistym błędem poznawczym.

                      Zamieszczone przez Maksi Zobacz posta
                      Rozwój to wynika raczej z chęci i możliwości a presja może pomóc albo zaszkodzić....
                      A skąd się biorą chęci, i co powoduje brak możliwości? Czy miarą sukcesów nie powinien być wskaźnik ile ludzi przestało korzystać z programów socjalnych/udogodnień/itp z powodu wyjścia z biedy? Jeśli tak, to jak to się przedstawia, czy dużo jest takich osób?
                      Nie dotykaj forum, bo cię curva zmiecie z planszy
                      -------------
                      Jedynie prawda jest ciekawa

                      Józef Mackiewicz

                      Komentarz


                      • Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta
                        Nie mam czasu żeby odnieść się do całości, ale to co piszesz + wątki zarzucone przez Peace sprowadzają się do jednego (poza mniej lub bardziej słusznymi - luźnymi spostrzeżeniami odnośnie funkcjonowania państwa) Państwo nie powinno pomagać obywatelom w sposób bezpośredni - powinno za to stworzyć możliwości do mhh autorozwoju - samodzielnego funkcjonowania.

                        Jest to pytanie otwarte czy jest to idealna konstrukcja - sam nie pozwolę sobie na ocenę tego ultra skomplikowanego zagadnienia.

                        Tylko jest jedno ale - pojawiające się często, ze strony forumowych "liberałów" (nie chce nikogo na siłę klasyfikować - ale wydaje mi się, że Bloniaq, Ty, czy tam Peace raczej nie obrażą się za takie zaszeregowanie) - Wy zakładacie jakieś laboratoryjne warunki - zupełnie oderwane od miejsca, czy tam czasu akcji.

                        Tak takie coś co piszecie (jeżeli idzie o kwestie solidaryzmu społecznego/kwestii społeczno-socjalnych) może (ale niekoniecznie musi) sprawdzić się w bogatych, silnych, dobrze zorganizowanych państwach (które jednak z różnych przyczyn idą w kierunku państwa opiekuńczego - moim zdaniem niesłusznie/zbyt często).

                        Tylko, że Polska AD 2019 jest krajem - który w ciągu ostanich ponad dwustu lat
                        - 123 lata nie istniał
                        - 6 lat był okupowany przez 2 najbardziej zbrodnicze reżimy w historii
                        - przez 45 lat był ekonomicznie/politycznie wykorzystywany przez wielkiego brata z Moskwy
                        - po 1989 roku za nowy ustrój ekonomiczny odpowiadał ze swoją świtą gość który miał stosunek do Polaków, jak laborant do swoich myszek
                        - przez ostatnie kilkanaście lat powstała nowa klasa/kasta/układ skupiająca w swoich rękach "środki produkcji" która nie koniecznie zdobyła swoje wpływy ciężką pracą, ale raczej grubym wałkiem
                        - również przez ostatnie kilkanaście lat oddaliśmy kontrolę nad całymi sektorami gospodarki obcemu kapitałowi (ale rozumiem, że on dla Was nie ma "narodowości" - najlepsze jest to, że są osoby które takie sofizmaty traktują poważnie).

                        Chcecie na tych podstawach budować swój liberalny raj...ok, ale ja wysiadam.

                        Wasze podejście tak jak pisałem chyba ma sens w dobrze rozwiniętych/zasobnych gospodarkach, ale nie w sytuacji kiedy są w Polsce (na szczęście już coraz mniejsze) potężne obszary strukturalnego ubóstwa, czy wręcz biedy.
                        To, że miliony Polaków są w dalszym ciągu w dupie finansowo, nie wynika z ich braku chęci do roboty (bo te same osoby, jakoś na wyspach zapierdalają jak miło) tylko wystawieniu ich właśnie przez to PAŃSTWO poza pewien nawias.
                        Właśnie z tych powodów, które wymieniłeś, czyli dość trudnej historii i idących za nią pewnych niekorzystnych warunków gospodarczych uważam, że na tym etapie po prostu nie stać nas na dalsze rozszerzanie państwa opiekuńczego, ponieważ w pewnym momencie zwyczajnie może zabraknąć łatwo dostępnych dla rządu pieniędzy, takich jak te pochodzące z uszczelnienia VAT. Żeby uzyskać kolejne środki trzeba będzie nakładać kolejne podatki, które mogą uderzyć w różne grupy społeczne i doprowadzić do sytuacji, w której pójdą one zagłosować przeciwko rządowi, a są to wcale nie małe grupy - często wspominani przedsiębiorcy, duża grupa konsumentów itp. Wiem, że istnieją spore grupy ubogich i wykluczonych, i wiem że państwo powinno się zainteresować tematem, ale według mnie przy użyciu zupełnie innych środków, wzbudzających inną, mniej negatywną reakcję reszty społeczeństwa.

                        Oprócz tego boję się jeszcze jednej rzeczy związanej z pomocą socjalną - jej otrzymywanie wytwarza pewien schemat, w którym człowiek przyzwyczaja się do opiekuńczej roli państwa. Powoduje to osłabienie jego własnej inicjatywy i chęci do działania, co może mieć dość nieciekawe skutki dla gospodarki, dodatkowo ten schemat mogą też przejmować młodsze pokolenia.
                        Zamieszczone przez księciuniu
                        Bo umieć opierdolić (Czerczesow), a nie tylko się drzeć (Hasi), to też jest sztuka.

                        Komentarz


                        • Zamieszczone przez Maksi Zobacz posta
                          No ale przyczyny mogą być różnorakie - np zaufała niewłaściwemu mężczyźnie, który zobowiązał się utrzymywać ją i dzieci, musiała się sama utrzymywać od 18 roku życia, ma przewlekłą chorobę itd w skali makro świetnie to podsumował TNTP - równe szanse na rozwój w Polsce po 89 to brzmi jak żart
                          Sorry, ale rozmawiamy tu o zdrowych ludziach, więc "ma przewlekłą chorobę" odrzucam jako argument. Nie przekonuje mnie fakt, że ktoś "zaufał niewłaściwemu mężczyźnie" raczej tu widzę pójście na łatwiznę "brak szkoły, pracy, spłodzenie dzieciaków, mąż ogarnie".. no i wtopa. Bardzo łatwowierne, leniwe, obarczone dużym ryzykiem podejście do życia, zwłaszcza w dzisiejszych czasach..

                          Kończąc - zakładam, że jak bronisz - nie jest dla Ciebie postacią negatywną. Dla mnie jest i to dużą, a najbardziej szkoda dzieci i ludzi, którzy muszą te dzieci utrzymywać.

                          Komentarz


                          • Zamieszczone przez Beziooo Zobacz posta
                            Nie jest to identyczna sytuacja. Podałem przykład - takiej osobie przede wszystkim pomóc powinny bliskie osoby, ewentualnie dobrowolna pomoc od innych osób czy organizacji, które mają taką potrzebę. Ważna jest w tym dobrowolność oraz świadomość faktu, że trafia to do kogoś faktycznie potrzebującego.

                            Rozwiązania systemowe nigdy nie będą tak dokładne jak dobrowolna pomoc, za to pięknie wyglądają w oczach potencjalnego elektoratu. Prawda jest taka, że przez długi czas właśnie podane przez ciebie samotne matki z np. jednym dzieckiem lub jednym dorosłym dzieckiem i jednym niepełnoletnim nie otrzymywały żadnego wsparcia z tytułu 500+, natomiast rodziny z dwójką pracujących i nieźle zarabiających rodziców otrzymywały to wsparcie. Widzisz w tym jakąś logikę?
                            Ja nie pisałem o identyczności sytuacji tylko o tym, że zasada działania jest taka sama

                            Komentarz


                            • Zamieszczone przez Peace Zobacz posta
                              Sorry, ale rozmawiamy tu o zdrowych ludziach, więc "ma przewlekłą chorobę" odrzucam jako argument. Nie przekonuje mnie fakt, że ktoś "zaufał niewłaściwemu mężczyźnie" raczej tu widzę pójście na łatwiznę "brak szkoły, pracy, spłodzenie dzieciaków, mąż ogarnie".. no i wtopa. Bardzo łatwowierne, leniwe, obarczone dużym ryzykiem podejście do życia, zwłaszcza w dzisiejszych czasach..

                              Kończąc - zakładam, że jak bronisz - nie jest dla Ciebie postacią negatywną. Dla mnie jest i to dużą, a najbardziej szkoda dzieci i ludzi, którzy muszą te dzieci utrzymywać.
                              No właśnie wtopa bo mąż okazał się bardziej "zaradny" tylko czy to jest właściwe kryterium oceny człowieka?

                              Komentarz


                              • Zamieszczone przez Beziooo Zobacz posta
                                Właśnie z tych powodów, które wymieniłeś, czyli dość trudnej historii i idących za nią pewnych niekorzystnych warunków gospodarczych uważam, że na tym etapie po prostu nie stać nas na dalsze rozszerzanie państwa opiekuńczego, ponieważ w pewnym momencie zwyczajnie może zabraknąć łatwo dostępnych dla rządu pieniędzy, takich jak te pochodzące z uszczelnienia VAT. Żeby uzyskać kolejne środki trzeba będzie nakładać kolejne podatki, które mogą uderzyć w różne grupy społeczne i doprowadzić do sytuacji, w której pójdą one zagłosować przeciwko rządowi, a są to wcale nie małe grupy - często wspominani przedsiębiorcy, duża grupa konsumentów itp. Wiem, że istnieją spore grupy ubogich i wykluczonych, i wiem że państwo powinno się zainteresować tematem, ale według mnie przy użyciu zupełnie innych środków, wzbudzających inną, mniej negatywną reakcję reszty społeczeństwa.
                                Ale jakie rozszerzanie się państwa opiekuńczego ? Sugerujesz, że Polska roku 2015 była państwem opiekuńczym ?
                                To co dalej piszesz to typowe "what if", które jako rozrywka intelektualna może być prze zemnie rozpatrywana, ale niewiele wnosi do realiów.
                                A te są takie, że w wyniku wielu, często od siebie niezależnych sytuacji, mamy zarówno dobrą sytuację finansów publicznych państwa, wzrost nakładów na programy społeczne w stylu 500+, bardzo dobry wzrost PKB i jeszcze kilka pozytywnych rzeczy by się znalazło - a to wszystko bez zwiększania opodatkowania - ba wręcz ze zmniejszonym obciążeniem fiskalnym.

                                Oczywiście można uznać, że ta droga jest zła i można było zrobić to w inny sposób - tylko jak przechodzimy do konkretnych pomysłów to najczęściej jest to liberalna mantra - obniżymy podatki, a później to jakoś to będzie.
                                Ja mam wrażenie, że Ty przeceniasz "państwotwórczą" rolę przedsiębiorców i pod tym terminem wrzucasz wiele zupełnie nie związanych ze sobą grup społecznych.
                                Zaś co konsumentów to właśnie jest największa "tajemnica" 500+, że właśnie taka a nie inna forma transferu pieniądza z jednej strony i tak wraca do budżetu państwa (poprzez podatki pośrednie), ale przede wszystkim rozkręca koniunkturę handel/usługi - czyli to jest realne wsparcie dla tych MSP przedsiębiorców.

                                A reakcje negatywne imho mogą tylko świadczyć o poziomie kompleksu/zawiści/czy tam wręcz własnego nieudacznictwa reagujących
                                No ale co prawda najbardziej krytykowane jest to w środowisku LGBTQWERTYUIOP+

                                Zamieszczone przez Beziooo Zobacz posta
                                Oprócz tego boję się jeszcze jednej rzeczy związanej z pomocą socjalną - jej otrzymywanie wytwarza pewien schemat, w którym człowiek przyzwyczaja się do opiekuńczej roli państwa. Powoduje to osłabienie jego własnej inicjatywy i chęci do działania, co może mieć dość nieciekawe skutki dla gospodarki, dodatkowo ten schemat mogą też przejmować młodsze pokolenia.
                                Rozumiem, że najmniejsze bezrobocie w historii też jest spowodowane obniżeniem "własnej inicjatywy". Przecież to wszystko to są jakieś teorie bez żadnego pokrycia w rzeczywistości. Ale ok, jak ktoś chce wierzyć, że osoba młoda i ambitna pod wpływem pińcet plus zacznie walić się na lewo i prawo popijając najtańsze winiacze w mixie z Dom Perignon to w sumie jego sprawa


                                Co do tego co pisze Peace to gdyby Twoje podejście było historycznie bardziej powszechne, to dziś albo by nie było rodzaju ludzkiego, albo nieliczni jego przedstawiciele zastanawiali by się co najwyżej na której gałęzi sobie usiąść
                                Lieber tot als rot!!

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X