Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Zamieszczone przez bloniaq Zobacz posta
    No szczerze pisząc, to liczyłem na coś w stylu:
    "ch.uja prawda, rząd wcale nie dogaduje się tak gładko z Niemcami", albo
    "ch.uja prawda, wcale aż tak bardzo nie jest szczute na Niemców", albo chociaż
    "ch.uja prawda, Orban wcale się tak nie dogaduje z Putinem",
    oczywiście w stylu przeciwnie prymitywnym do powyższego.
    A napisałeś "hehe, Warzecha, zupa". I tu akurat styl jako tako zachowałem...
    Mam rozumieć, że poza tym, że Warzecha to egocentryk, to tezy ogólnie stawia w tekście trafne?
    No właśnie tylko teoretycznie trafne, stąd zamiast na poważną polemikę kwalifikują się raczej na zupę. Dam jeden prosty przykład. Warzecha zwraca uwagę na oczywisty fakt, że Niemcy są największym zagranicznym inwestorem w Polsce. Jako były (?) publicysta "Faktu" "nie zauważa" jednak, że znacząca część tych inwestycji to pompowanie niemieckiej soft-power w postaci polskojęzycznych mediów, fundacji, wydawnictw z "wisienką na torcie" w postaci sfinansowania tourne emerytki Gersdorf z "wykładami" o stanie polskiej praworządności. Ostatni motyw to oczywiście drobne fenigi, ale symboliczne dla całokształtu.

    Czy zwracanie na te zjawiska uwagi jest "szczuciem"? Albo "przykładaniem do działań Niemców polskiej miary"? Ręce opadają. Nie zauważam też, by przekaz rządu był niespójny. Jest taki, że jednocześnie nazywa się rzeczy po imieniu i robi interesy w obszarach, w których robić je można. Czyli, biorąc poprawkę na oczywiste różnice, robią to co Orban.

    Ktoś traktujący "tezy" Warzechy serio musi dołączyć do licznego grona nieogarniających niemieckich realiów "kanapowych patriotów" autora książki "Przestaliśmy rozumieć świat. Alienacja Niemiec od przyjaciół"... Christopha von Marschalla. Dla niego ich własna zupa też jest za słona.

    A, i p. Łukasz chyba nie zauważył w jaki sposób niedawno gospodarze niemieccy potraktowali Dudę. Mi to wszystko kojarzy się z klasyką:

    "Nie powinniśmy oddać ani cala z pruskiej Polski.”
    (List Engelsa do Lassalle'a z 18.05.1859, w: Dzieła, tom 29, Warszawa 1972, s. 719.)

    (Niemcy) "skupili wszystkie te małe, niedołężne, bezsilne narodziki w ramach jednego wielkiego państwa, umożliwiając im w ten sposób uczestnictwo w rozwoju historycznym, w którym pozostawione same sobie nie brałyby żadnego udziału! Prawda, zdeptano przy tym niejedno delikatne narodowe kwiecie: inaczej takich rzeczy realizować nie można. Wszak bez przemocy i niezłomnej bezwzględności w historii nie osiąga się niczego.”
    (F. Engels, Panslawizm demokratyczny, w: Dzieła, tom 6, Warszawa 1963, s. 320.)

    "W żadnym jednak wypadku nie przyzna się tym małym narodom (...) prawa stawiania przeszkód w rozbudowie europejskiej sieci kolejowej aż do Konstantynopola.”
    (List Engelsa z Londynu do Karola Kautskiego w Zurychu z 27.02.1882, w: Dzieła, tom 35, s.307.)

    Może być to również sieć gazociągów, czemu miałaby nie być?

    Tyle, że tekst Warzechy nie kwalifikuje się na odpowiedź tego typu, bo jest po prostu do zupy. No i sam Warzecha nie byłby sobą, gdyby dostrzegł związek podnoszenia kwestii reparacji wojennych i odpowiedzialności Niemiec za zniszczenia z powracającym tematem roszczeń żydowskich... wobec Polski. To naprawdę nie moja wina, że jest w zupie ciemniejszej, niż sok z buraka


    PS B.A. - jeżeli chodzi o Ukrainę nie odpowiedziałeś mi na pytanie, jaki był powód prowadzenia przez II RP polskiego wojskowego osadnictwa kresowego
    Ostatnio edytowany przez Foxx; 739.
    My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

    Komentarz


    • Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
      PS B.A. - jeżeli chodzi o Ukrainę nie odpowiedziałeś mi na pytanie, jaki był powód prowadzenia przez II RP polskiego wojskowego osadnictwa kresowego
      Foxx bo sugerujesz, że Rzeczpospolita okupowała własne terytorium, nota bene wydarte bolszewikom, co wydaje mi się absurdalne, więc w emocjach nie byłem w stanie. Ale dziś jestem wyluzowany .

      Z pewnością repolonizacja byłego zaboru rosyjskiego po jakichś 100 latach rusyfikacji. Wzmocnienie polskości na terenach, na których działali ukraińscy terroryści. Chęć wynagrodzenia weteranów ziemią siłą rzeczy skonfiskowaną skarbowi rosyjskiemu - prywatnej własności Polska nie ruszała. To tyle co wiem na ten temat.
      "Jak się wyrosło w komunizmie, to nie można było nie mieć antykomunistycznego nastawienia"

      WOLNOŚĆ dla JANUSZA WALUSIA!

      Komentarz


      • Zamieszczone przez BlackAdder Zobacz posta
        Foxx bo sugerujesz, że Rzeczpospolita okupowała własne terytorium, nota bene wydarte bolszewikom, co wydaje mi się absurdalne, więc w emocjach nie byłem w stanie. Ale dziś jestem wyluzowany .

        Z pewnością repolonizacja byłego zaboru rosyjskiego po jakichś 100 latach rusyfikacji. Wzmocnienie polskości na terenach, na których działali ukraińscy terroryści. Chęć wynagrodzenia weteranów ziemią siłą rzeczy skonfiskowaną skarbowi rosyjskiemu - prywatnej własności Polska nie ruszała. To tyle co wiem na ten temat.
        Ależ ja niczego nie sugeruję. Stwierdzam oczywisty fakt, że Polska miała problemy z utrzymaniem w ryzach innego żywiołu etnicznego, który był tamtejszy i do tego akurat na tych terenach zrusyfikowany w podobnym stopniu co Polacy. Rozmaicie można określać sytuację, w której np. listonosz nie mógł być miejscowy, o ile na jakimś obszarze nie trafił się Polak o odpowiednich kwalifikacjach i m.in. by wyrównać podobne niedobory trzeba było tworzyć osady zakładane przez weteranów, które często były elementem obcym.

        O ile więc kwestia miast z Lwowem czy Stanisławowem na czele jest oczywista ze względu na jednoznaczny rozkład etniczny, o tyle na prowincji to wyglądało zupełnie inaczej. To znaczy również jednoznacznie, ale w drugą stronę
        My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

        Komentarz


        • @Foxx
          Przyznaję, że nie znalazłem danych, ale nie wydaje mi się, żeby "znaczącą częścią" - przez co rozumiem, powiedzmy, ponad 1/5 - inwestycji był soft-power. Nie wykluczam jednak, że mnie zaskoczysz.

          Rzeczone szczucie rozumiem przez nadreprezentację emocjonalnych określeń w wypowiedziach osob związanych z partią rządzącą bezpośrednio, pośrednio bądź sympatyzujących oficjalnie i przy akceptacji . I do stwierdzenia tego zjawiska nie potrzeba mi było tekstu Warzechy. Nie twierdzę, że wybory parlamentarne przyniosły w tej kwestii jakieś zmiany, ani że ta narracja dotyczy tylko Niemców. W ogóle też nie zamierzam dyskutować na temat obecności tego zjawiska, bo nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Nazywanie po imieniu stanu własnościowego mediów na krajowym rynku wydawniczym to jest aspekt jeden z wielu. Najprymitywniejsza socjotechnika wymaga od budującego jakiś obóz wskazania wroga i ci wrogowie są wskazywani. A jeśli ktoś jednak posiada wątpliwości to najprostszym sposobem na ich rozwianie jest chłodne prześledzenie reakcji właśnie na tekst Warzechy wśród kibiców obozu władzy. Te reakcje są w zasadzie ciekawsze w tym wszystkim od samego meritum tekstu.

          A mamy to prawo do blokowania gazociągów? Może jestem pesymistą, ale zdaje się, że już zaczęli budować, a kolejne punkty oporu upadają. No to chyba tego prawa jednak nie mamy. Tego prawa nie nabywa się chyba kreowaniem nastrojów antyniemieckich, a innymi narzędziami.
          Nie dotykaj forum, bo cię curva zmiecie z planszy
          -------------
          Jedynie prawda jest ciekawa

          Józef Mackiewicz

          Komentarz


          • Zamieszczone przez Peace Zobacz posta
            Dla mnie jest on jedną z największych porażek tego rządu w stosunku oczekiwania-rzeczywistość. Jako minister finansów OK, ale aby być premierem trzeba mieć choć trochę charyzmy zamiast wyuczonego i strasznie drętwego sposobu bycia. IMO PiS popełnił błąd w rezygnacji z Szydło.
            Tak z ciekawości zapytam, bez żadnej spiny. O co chodzi z tym sposobem? Że sztywny i kija połknął? Do pani Beaty też się przypierdalali za jakieś brożki bo nie mieli do czego innego. Domyślam się, że o wizerunek ogólny chodzi, nie meritum.

            Komentarz


            • Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
              Tyle, że tekst Warzechy nie kwalifikuje się na odpowiedź tego typu, bo jest po prostu do zupy. No i sam Warzecha nie byłby sobą, gdyby dostrzegł związek podnoszenia kwestii reparacji wojennych i odpowiedzialności Niemiec za zniszczenia z powracającym tematem roszczeń żydowskich... wobec Polski. To naprawdę nie moja wina, że jest w zupie ciemniejszej, niż sok z buraka
              Uwaga, być może odkrywam Amerykę

              Twoim zdaniem kwestia reparacji ma wygasić roszczenia starozakonnych?
              "Kto już raz posiadł w swych granicach Kijów i tyle kroci prawosławnych, ten nie mógł pozwolić, aby za jej granicami tworzył się osobny ośrodek dla tychże i powinien był dotrzeć aż do Kremlu i tak problem rozwiązać."

              Komentarz


              • Nie. Jest elementem gry na kilku fortepianach, której celem ma być stworzenie sytuacji prawno-politycznej nieco komplikującej temat. Nie da się "wygasić" zamiaru kradzieży przez złodzieja. Można najwyżej nieco go "ostudzić" np. tworzeniem sytuacji narażającej go na przypał. Jak na razie Azari wraca z placówki do Izraela.

                Zamieszczone przez bloniaq Zobacz posta
                @Foxx
                Przyznaję, że nie znalazłem danych, ale nie wydaje mi się, żeby "znaczącą częścią" - przez co rozumiem, powiedzmy, ponad 1/5 - inwestycji był soft-power. Nie wykluczam jednak, że mnie zaskoczysz.
                Nie zaskoczę kwotą, bo cały patent z soft-power polega na tym, że środki na nią są rozproszone i płyną przez łańcuszki rozproszonych podmiotów. W zajawce jednego ze starszych opracowań dot. tego tematu zostały wymienione sfery działań. Myślę, że skala aktywności daje pewien pogląd o ewentualnych kosztach.

                Do realizacji niemieckich interesów w polityce zagranicznej, bezpieczeństwa i gospodarczej RFN wykorzystuje instrumenty soft power z obszaru dyplomacji publicznej, polityki rozwojowej, kulturalnej i naukowej. Budowanie sieci kontaktów i lobbing polityczny, programy współpracy rozwojowej oraz zagranicznej polityki kulturalnej i naukowej, mają służyć wspieraniu niemieckiej gospodarki uzależnionej od eksportu, uzyskaniu statusu europejskiego ośrodka technologii i innowacji oraz zwiększeniu wpływu RFN na działania zewnętrzne UE. Jednym z priorytetowych obszarów stosowania tych instrumentów są dla Niemiec państwa Europy Wschodniej, Kaukazu Południowego i Azji Centralnej. Decydują o tym bliskość geograficzna i otwierające się rynki zbytu, konieczność modernizacji gospodarek tych krajów, zagrożenia dla „miękkiego” bezpieczeństwa RFN oraz rozwój relacji UE z tymi państwami. Niemiecka aktywność jest w tych krajach niezależna od sytuacji politycznej i stanowi długofalową strategię ugruntowującą pozycję RFN jako ich najważniejszego europejskiego partnera gospodarczego i politycznego.
                https://www.osw.waw.pl/pl/publikacje...ower-w-europie

                Zamieszczone przez bloniaq Zobacz posta
                (...) A jeśli ktoś jednak posiada wątpliwości to najprostszym sposobem na ich rozwianie jest chłodne prześledzenie reakcji właśnie na tekst Warzechy wśród kibiców obozu władzy. Te reakcje są w zasadzie ciekawsze w tym wszystkim od samego meritum tekstu.
                Niemal wszystko jest ciekawsze od nadętego ego pływającego w zupie. Takie to meritum.


                Zamieszczone przez bloniaq Zobacz posta
                A mamy to prawo do blokowania gazociągów? Może jestem pesymistą, ale zdaje się, że już zaczęli budować, a kolejne punkty oporu upadają. No to chyba tego prawa jednak nie mamy. Tego prawa nie nabywa się chyba kreowaniem nastrojów antyniemieckich, a innymi narzędziami.
                Może podpowiesz jakieś?

                Żadne protesty nie mogły powstrzymać budowy Gazociągu Północnego. Rosja wykorzystała pieniądze, służby specjalne i politykę - wynika z dokumentów WikiLeaks cytowanych przez szwedzki "Dagens Nyheter".
                https://www.polskieradio.pl/5/3/Arty...itykow-Zachodu
                My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                Komentarz


                • Zamieszczone przez emgie Zobacz posta
                  A co takiego zdarzyło się 11 listopada?Na pewno nie odzyskanie niepodległości. Odzyskanie niepodległości nastąpiło 7 października 1918 roku.

                  Żeby nie powiedzieć, że 16 lutego 1919...
                  NIGDY SIĘ NIE PODDAWAJ

                  Jak długo trwa pamięć o grobach, tak długo trwa siła związku z ojczyzną.

                  Komentarz


                  • Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
                    Nie zaskoczę kwotą, bo cały patent z soft-power polega na tym, że środki na nią są rozproszone i płyną przez łańcuszki rozproszonych podmiotów. W zajawce jednego ze starszych opracowań dot. tego tematu zostały wymienione sfery działań. Myślę, że skala aktywności daje pewien pogląd o ewentualnych kosztach.
                    No mi daje taki pogląd, że w dalszym ciągu nie uważam tego za "znaczną część", jeśli rozmawiamy o udziale względnym pośród innych sfer działaności.

                    Zdaje mi się, że nie dyskutujemy nad istnieniem zjawiska, tylko nad wyolbrzymianiem skali.

                    Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
                    Niemal wszystko jest ciekawsze od nadętego ego pływającego w zupie. Takie to meritum.
                    Te wycieczki w stronę Warzechy są o tyle drażniące, że tak szczerze, to jednak średnio mnie interesują, w przeciwieństwie do meritum, o które muszę jeszcze raz dopytywać: Czy nie uważasz przypadkiem, że szkodliwe jest to sterowanie emocjami tłumu w ten toporny sposób?

                    Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
                    Może podpowiesz jakieś?
                    Podpowiadam: gdybyśmy robili z Chińczykami interesy intensywniej, dziś USA, w obliczu ostatnich wystąpień, które jasno deklarują, że robienie biznesu z Chińczykami jest niemile widziane, prawdopodobnie musiałaby by nas przekonywać BARDZIEJ do odpuszczenia sobie tego biznesu, niż w sytuacji, w której już dawno jesteśmy "ich".

                    W ogólności - żeby mieć prawo, trzeba mieć siłę. Nie twierdzę, że rząd jej nie buduje, ale twierdzę, że popełnia przy tym błędy. Np gdzie jest nasz soft-power? Gdzie są instytucje, które przetrwają rządy następców-kompradorów, albo rozbicie dzielnicowe, gdyby Komendant zaniemógł? Dlaczego nie można zbudować dyplomacji fachowej, bezkoteriowej i realizującej jedną spójną rację stanu bez oglądania się na wyniki wyborów?
                    Ostatnio edytowany przez bloniaq; 48555.
                    Nie dotykaj forum, bo cię curva zmiecie z planszy
                    -------------
                    Jedynie prawda jest ciekawa

                    Józef Mackiewicz

                    Komentarz


                    • Zamieszczone przez Raczej Zobacz posta
                      Tak z ciekawości zapytam, bez żadnej spiny. O co chodzi z tym sposobem? Że sztywny i kija połknął?
                      Nie wiem jak Ci to wytłumaczyć.. może zdaniem "z Kaczyńskim czy z Dudą bym na piwko chętnie poszedł, z Morawieckim niekoniecznie".

                      Komentarz


                      • Zamieszczone przez bloniaq Zobacz posta
                        No mi daje taki pogląd, że w dalszym ciągu nie uważam tego za "znaczną część", jeśli rozmawiamy o udziale względnym pośród innych sfer działaności.
                        Nic na to nie poradzę, nie musimy się zgadzać.

                        Zamieszczone przez bloniaq Zobacz posta
                        Zdaje mi się, że nie dyskutujemy nad istnieniem zjawiska, tylko nad wyolbrzymianiem skali.
                        Nie. Oczekujesz uznania za merytoryczny opisu rzeczywistości, w której konstatacja znaczenia niemieckiej soft-power jest praktycznie kwitowana miękkimi inwektywami. Wystarczy spojrzeć choćby na wąski wycinek multimedialnej kampanii z niemieckim kapitałem na zapleczu skierowanej przeciwko legalnym organom polskiego państwa. No i zarządzanie emocjami w tym zakresie, którego p. Łukasz nie dość, że również "nie widzi", ale jeszcze nawija na uszy coś o innych - "lepszych" - standardach.

                        Zamieszczone przez bloniaq Zobacz posta
                        Te wycieczki w stronę Warzechy są o tyle drażniące, że tak szczerze, to jednak średnio mnie interesują, w przeciwieństwie do meritum, o które muszę jeszcze raz dopytywać: Czy nie uważasz przypadkiem, że szkodliwe jest to sterowanie emocjami tłumu w ten toporny sposób?
                        Po raz kolejny - nic nie poradzę, że tekst Warzechy jest pozbawiony meritum i wskazuje albo na brak orientu w temacie albo manipulację dla ubogich. "Sterowanie emocjami tłumu" strony proniemieckiej, również w zakresie "toporności" (np. "blogujący" na portalach uznanych redakcji dziennikarze "G.W." cytowani później w Polsce jako źródła o markach w rodzaju "Die Welt", a w Niemczech jako autorzy autentycznych relacji o sytuacji w Polsce) przerasta to, co się dzieje ze strony rządzących w drugą stronę. Dysproporcje w środkach i wprawie oraz fakt, że u nas opozycja totalna gra przeciwko własnemu państwu mogą wpływać i wpływają na walory estetyczne. Chociaż po kilkudniowym zgodnym milczeniu niemieckich mediów o gwałtach dokonanych przez nachodźców w Kolonii ta estetyka też jest mocno "poprzecierana na zgięciach".

                        Zamieszczone przez bloniaq Zobacz posta
                        Podpowiadam: gdybyśmy robili z Chińczykami interesy intensywniej, dziś USA, w obliczu ostatnich wystąpień, które jasno deklarują, że robienie biznesu z Chińczykami jest niemile widziane, prawdopodobnie musiałaby by nas przekonywać BARDZIEJ do odpuszczenia sobie tego biznesu, niż w sytuacji, w której już dawno jesteśmy "ich".
                        Ciekawe. Pomijam już inne kwestie - pozostaje techniczna. Chińczycy w przekonaniu, że mają czas, cały czas macają potencjalnych partnerów w regionie.

                        Zamieszczone przez bloniaq Zobacz posta
                        W ogólności - żeby mieć prawo, trzeba mieć siłę.
                        Widzisz, nawiązując do tekstu bez meritum wprowadziłem dygresję opartą na oczywistej tezie, że Niemcy intensywnie pracują, by być europejskim dysponentem podobnych praw. Warzecha uważa taki punkt widzenia za rodzaj irracjonalnego uprzedzenia.

                        Zamieszczone przez bloniaq Zobacz posta
                        Nie twierdzę, że rząd jej nie buduje, ale twierdzę, że popełnia przy tym błędy. Np gdzie jest nasz soft-power? Gdzie są instytucje, które przetrwają rządy następców-kompradorów, albo rozbicie dzielnicowe, gdyby Komendant zaniemógł? Dlaczego nie można zbudować dyplomacji fachowej, bezkoteriowej i realizującej jedną spójną rację stanu bez oglądania się na wyniki wyborów?
                        To już zupełnie inna dyskusja, do której tu co jakiś czas wracamy. Ano dlatego, że Polska ma wszystkie cechy państwa postkolonialnego ze zmultiplikowaną już w kolejnym pokoleniu "elitą", która jednocześnie obsadziła jego instytucje bardzo głęboko, a z drugiej zwyczajnie gardzi resztą narodu i używa wszystkich dostępnych środków by utrzymać stan posiadania.

                        W różnych obszarach idzie rozmaicie, chociaż akurat w dyplomacji ostatnio mocno przyspieszyło. Nikt nie mówił, że będzie łatwo. Albo że wśród rządzących nie będzie nieudaczników. Żadna z tych kwestii nie ma związku z tekstem Warzechy.
                        My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                        Komentarz


                        • Zamieszczone przez Peace Zobacz posta
                          Nie wiem jak Ci to wytłumaczyć.. może zdaniem "z Kaczyńskim czy z Dudą bym na piwko chętnie poszedł, z Morawieckim niekoniecznie".
                          Rozumiem, Zdrówko.

                          Komentarz


                          • Po tej dzisiejszej komisji to jestem pewien, że Tusk skończy w więzieniu

                            Komentarz


                            • Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
                              Ano dlatego, że Polska ma wszystkie cechy państwa postkolonialnego ze zmultiplikowaną już w kolejnym pokoleniu "elitą", która jednocześnie obsadziła jego instytucje bardzo głęboko, a z drugiej zwyczajnie gardzi resztą narodu i używa wszystkich dostępnych środków by utrzymać stan posiadania.
                              Co ciekawe, jednym z najpoczytniejszych głosicieli tego typu teorii jest Ziemkiewicz, który jednocześnie zdaje się solidaryzować z Warzechą po jego ostatnim tekście.

                              Życie
                              "Kto już raz posiadł w swych granicach Kijów i tyle kroci prawosławnych, ten nie mógł pozwolić, aby za jej granicami tworzył się osobny ośrodek dla tychże i powinien był dotrzeć aż do Kremlu i tak problem rozwiązać."

                              Komentarz


                              • Zamieszczone przez WhiteWarrior Zobacz posta
                                Po tej dzisiejszej komisji to jestem pewien, że Tusk skończy w więzieniu
                                Serio piszesz, czy ironicznie? Słuchałem niemal całości drugim uchem i zgadzam się w punkt z tym felietonem:
                                https://wpolityce.pl/polityka/419761...lajaca-komisja
                                http://www.youtube.com/watch?v=fe0j3...ailpage#t=666s

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X