Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Oj kilku ludzi z PiS-u ma jeszcze większe doświadczenie niż Korwin w krzewieniu PRL-owskiego socjalizmu

    PS. Żeby nie było Korwina uważam obecnie za największego szkodnika dla polskiego liberalizmu. Właśnie przez takich ludzi mamy 500+ i inne socjalistyczne syfilisy serwowane przez obecnie rządzących.

    Komentarz


    • Zamieszczone przez midzi Zobacz posta
      Oj kilku ludzi z PiS-u ma jeszcze większe doświadczenie niż Korwin w krzewieniu PRL-owskiego socjalizmu
      Oczywiście, ale

      1. Nikt nie udaje, że tak nie było

      2. Sytuacja jest ciężko odbierana zarówno w dużej części działaczy, jak i chyba w 90% zainteresowanego polityką elektoratu, jednak nie odstręcza wielu antykomunistów od partii jako takiej, bo...

      3. To punkt podstawowy. Kaczyński realizuje swój program w zakresie największym w polskiej polityce po 1989. Z wyjątkiem "kumpla z młodości" Jasińskiego, ludzie z PRL-owskiego aparatu najczęsciej byli/są używani jako narzędzia w co trudniejszych kwestiach (Kryże, Piotrowicz).

      Jeżeli chodzi o porównanie pozycji Korwina i PiS w sferze antykomunizmu, możemy zestawić pochwały Jaruzela w wykonaniu JKM z niedawnym otwartym listem byłych działaczy Solidarności Walczącej popierającym działania młodego Morawieckiego i jego rządu.
      My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

      Komentarz


      • W kwestii antykomunizmu to ja bym akurat zestawił korwinowe pochwały Jaruzela z prezesowskimi pochwałami Gierka tudzież antykomunizmem realnym jak np program Mieszkanie+. A na marginesie jeszcze:
        https://klubjagiellonski.pl/2018/08/...styczna-video/
        Nie dotykaj forum, bo cię curva zmiecie z planszy
        -------------
        Jedynie prawda jest ciekawa

        Józef Mackiewicz

        Komentarz


        • Zamieszczone przez bloniaq Zobacz posta
          W kwestii antykomunizmu to ja bym akurat zestawił korwinowe pochwały Jaruzela z prezesowskimi pochwałami Gierka
          Zestaw, chętnie poczytam. Tzn. za co Korwin chwalił Jaruzela a za co Kaczyński Gierka.

          Zamieszczone przez bloniaq Zobacz posta
          tudzież antykomunizmem realnym jak np program Mieszkanie+.
          Rozumiem, że opisany po poniższym linkiem program jakoś łączysz z komunizmem:

          https://mieszkanieplus.org.pl/specus...na-co-zmienia/

          - również chętnie poczytam dlaczego

          Zamieszczone przez bloniaq Zobacz posta
          Żadna nowość dla każdego poważniej interesującego się historią najnowszą. Chociaż w komentarzach jak zawsze są elementy subiektywne.
          My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

          Komentarz


          • No właśnie. Prezes chwalił Gierka w związku z działaniem Gierka na rzecz komunizmu. To znaczy za to, że chciał dobrze dla ludzi. A Korwin chwalił Jaruzelskiego za rozmontowywanie komunizmu (być może na rzecz neokolonializmu - co nie zmienia faktu rozmontowywania komunizmu).

            Cała dyskusja jest sensowna o tyle, o ile rozmówcy będą się upierać, że deklaratywny antykomunizm to stan idealny i zamierzają udowadniać sobie nawzajem, że najprawdziwszym przeczystym antykomunistą jest mój wybranek. Ja to uważam za stratę czasu. Dla mnie antykomunizm to żadna idea. Gdybym miał zagłosować na PiS np za rok, to z powodu tego jakie efekty przyniosły ich rządy tej kadencji, a nie tego czy ktoś ich program nazwie komunistycznym albo antykomunistycznym. Jeśli jednak komuś to przeszkadza, jeśli dla kogoś ten antykomunzim jest aż takim kluczem do wszystkiego, to nie rozumiem jak się może godzić na Kryżego i Piotrowicza, albo chwalenie Gierka za cokolwiek, nawet za patriotyzm. Skoro na sztandarach jest bezkompromisowy antykomunizm odpowiedzialnosć zbiorowa w postaci obniżania emerytur, wcześniejsze emerytury dla sędziów itd, to skąd w Was gotowość na te kompromisy? Dla mnie to dwójmyślenie. Na szczęście to nie mój problem.
            Ostatnio edytowany przez bloniaq; [ARG:4 UNDEFINED].
            Nie dotykaj forum, bo cię curva zmiecie z planszy
            -------------
            Jedynie prawda jest ciekawa

            Józef Mackiewicz

            Komentarz


            • Zamieszczone przez bloniaq Zobacz posta
              Dla mnie antykomunizm to żadna idea.
              Dobrze, że Reagan tak nie myślał, bo kupowałbyś dziś trampki na talon albo oddawał makulaturę, żeby móc du"ę podetrzeć.
              "Jak się wyrosło w komunizmie, to nie można było nie mieć antykomunistycznego nastawienia"

              WOLNOŚĆ dla JANUSZA WALUSIA!

              Komentarz


              • Zamieszczone przez bloniaq Zobacz posta
                No właśnie. Prezes chwalił Gierka w związku z działaniem Gierka na rzecz komunizmu. To znaczy za to, że chciał dobrze dla ludzi. A Korwin chwalił Jaruzelskiego za rozmontowywanie komunizmu (być może na rzecz neokolonializmu - co nie zmienia faktu rozmontowywania komunizmu).

                Cała dyskusja jest sensowna o tyle, o ile (...)
                ... jej uczestnicy będą się odnosić do samych wypowiedzi, a nie ich interpretacji dokonywanych przez siebie

                Kaczyński o Gierku w ówczesnym kontekście - m.in. kampanii wyborczej w Sosnowcu:

                Kandydat PiS zaznaczył, że choć jako działacz opozycji demokratycznej był czynnym przeciwnikiem Edwarda Gierka, cenił w nim m.in. to, że "opozycję jakoś tam tolerował, a nie zamykał do więzienia", co - jak mówił - było w komunizmie bardzo rzadkie; przede wszystkim jednak cenił to, że Gierek "chciał siły Polski".

                "Śmiano się często z tego 10. miejsca na świecie (które w PRL miała osiągnąć Polska pod względem gospodarczym - PAP). A ja się z tego nie śmiałem. Ja wiedziałem, że to nieprawda, ale uważałem, że to zdrowa ambicja. On miał nawet ambicje dalej idące, takie mocarstwowe. Ja akurat to uważam za dobre" - mówił Kaczyński.

                "Działał w takich okolicznościach, jakie wtedy były, ale to, że chciał uczynić z Polski kraj ważny - w tamtym kontekście, w tamtych okolicznościach - to była bardzo dobra strona jego działania, jego osobowości, jego poglądów, wskazująca na to, że był komunistycznym, ale jednak patriotą" - podsumował kandydat.

                Unia Pracy, z którą związany jest Gierek, udzieliła niedawno poparcia w drugiej turze wyborów kontrkandydatowi Kaczyńskiego, Bronisławowi Komorowskiemu. W podobnym tonie wypowiadali się też niektórzy przedstawiciele zagłębiowskiej lewicy. "Lewica w Zagłębiu wyraźnie uważa, że liberalny program jest dobry. To jest jej decyzja, jej sprawa" - skomentował Kaczyński.
                https://www.wprost.pl/200586/Kaczyns...komunistycznym

                Combo z Korwina w wielu kontekstach, bo podobnych wypowiedzi było wiele:

                "W Polsce nie mamy króla. W związku z tym jedyną instytucją, której zależy na tym, by panował spokój, trwał rozwój gospodarczy, jest wojsko. Wojsko bowiem dba o państwo, któremu służy - a rozwój gospodarczy jest potrzebny, by wojsko miało pieniądze na swoje (kosztowne przecież) zabawki" - powiedział eurodeputowany.

                Korwin-Mikkemu marzy się rewolucja w stylu Augusto Pinocheta w Chile. Jak dodawał, generał Jaruzelski na łożu śmierci żałował tylko jednego - że po 13 grudnia nie przeprowadził w PRL reform takich jak Pinochet, które sprawiły, że Chile stało się jednym z najbogatszych krajów Ameryki Łacińskiej.
                http://www.fronda.pl/a/korwin-mikke-...rci,83232.html

                „Generała Kiszczaka należy podziwiać. Z tego, co wiem, jeszcze na kilka dni przed rozmowami Polska miała pójść drogą chińską: zachować zamordyzm, zlikwidować po cichu socjalizm. (…) Gdy jednak lewica europejska obiecała Polsce duże pieniądze, p. gen. Kiszczak dokooptował do rozmów grupę Geremek-Michnik-Kuroń-Modzelewski i bez mrugnięcia okiem kazał wprowadzić w Polsce socjald***krację”. I na koniec, z jakimś ekstatycznym, perwersyjnym wręcz podziwem, Korwin-Mikke oznajmia: „Jak tu nie podziwiać tak zdolnego zimnego drania”.

                (...) Dziwne jest zrozumienie i pobłażliwość jakimi szef Kongresu Nowej Prawicy obdarza sowieckich pachołków, takich jak Kiszczak i Jaruzelski (i to teraz, gdy KNP osiąga w sondażach dobre wyniki). Na dobrą sprawę takie poglądy JKM to żadne novum, choć dla, co bardziej młodych, jego obecnych zwolenników, może to być pewnym zaskoczeniem, pod warunkiem oczywiście, że przywiązują oni wagę do kwestii historycznej prawdy. Ale to nie pierwsza i nie ostatnia atrakcja jaką gwarantuje im Janusz Korwin-Mikke. I będzie ich tym więcej, im lepszy wynik w sondażach osiągał będzie Kongres Nowej Prawicy. I zapewniam, że piszę to bez żadnej satysfakcji…

                Paweł Sztąberek
                http://prokapitalizm.pl/korwin-mikke...szczakiem.html


                Zwolennicy Kongresu Nowej Prawicy uważają swojego lidera, Janusza Korwin-Mikkego za pogromcę „czerwonych”. Co ciekawego do tego grona zaliczają się wszyscy przeciwnicy tej partii. Tusk, Kaczyński, Kwaśniewski – to wszystko przecież są socjaliści, a wiadomo dobry socjalista to martwy socjalista. Korwin- Mikke wielokrotnie nazywał socjalistów podludźmi, istotami, którymi się osobiści brzydzi.

                Wczoraj Korwin- Mikke powiedział, że gdyby otrzymał zaproszenie na imprezę urodzinową Jaruzelskiego, to by z niego skorzystał. Zaskoczony tą deklaracją Marcin Rozwadowski zapytał czy by poszedł również na urodziny Hitlera. Korwin- Mikke odpowiedział, że tak, ponieważ w przeciwieństwie do demokratycznej hołoty ma zasady i szanuje swoich przeciwników. W końcu wychował się na „Trzech Muszkieterach”. To strasznie cyniczne spoufalać się z kimś kogo się tak strasznie nienawidzi!

                Zaskoczenie Rozwadowskiego jest tutaj nie na miejscu; przecież całkiem niedawno jego lider opowiedział się za przedawnieniem zbrodni komunistycznych,a o Jaruzelskim nigdy nie mówił źle w przeciwieństwie do oszołomskiej prawicy. Żeby pozbawić złudzeń Rozwadowskiego Korwin- Mikke popełnił [a]http://nczas.com/wyroznione/korwin-mikke-kiszczak-jaruzelski-i-inni-ocena/;artykuł[/a], w którym wystawił Jaruzelskiemu świadectwo przyzwoitości. Dowodzi w nim, że Jaruzelski strasznie przeżywał stan wojenny. A według niego nie było powodów, żeby rozpaczać, gdyż nie zginęło wielu ludzi: „Jest to dla mnie całkowicie niezrozumiała postawa, ja gdybym wprowadzał stan wojenny, to z góry zakładałbym, że może zginąć kilka tysięcy ludzi- i gdyby okazało się, że zginęło tylko kilku, to bym podskakiwał z radości, a nie martwił się.

                Ponadto Korwin dowodzi, że Jaruzelski to żaden tam okrutny komunistyczny dygnitarz, ale biedny, wrażliwy człowiek: „P. generał w 1982 roku to był żaden polityk, żaden wojskowy- tylko ciapowaty wrażliwiec, który pragnął tylko, by panował spokój i porządek, by nie weszli Sowieci, by „Solidarność nie wszczęła wojny domowej”. To wyznawca wiary w Święty Spokój.

                I jak Jaruzelski był sentymentalnym, wrażliwym człowiekiem; tak według Korwina, Kiszczak jest geniuszem politycznym, którego należy podziwiać- za to, że komuna oszukała naród przy „Okrągłym Stole” i utrzymała władzę. Ponadto Korwin nie rozumie jak można czepiać się Kiszczaka o jakieś zbrodnie komunistyczne i mordowanie ludzi: „Oskarżanie g. Kiszczaka o spowodowanie ofiar w ludziach to jakiś absurd. Policja i wojsko ma po to broń, żeby strzelać”- tłumaczy.

                Korwin- Mikke jawnie staje po stronie komunistów; nie ma im za złe, że mordowali Polaków, on ma pretensje, że naród polski poniósł tak mało ofiar:” Gdyby nie ta zmiana, to ja bym go [Kiszczaka] może nazwał- no może, nie „człowiekiem honoru”, tylko wybitnym człowiekiem lub podobnie a banda Adama Michnika siedziałaby w domach, po więzieniach lub na emigracji. Gdyby zaś lewacy zechcieli okupować np. rondo Romana Dmowskiego to by ruszyły czołgi i rozjechali to plugastwo. Bo place i ulice są od tego, by służyły ludziom i nikomu nie można ich samowolnie blokować. Mam nadzieję, ze generał Kiszczak byłby zdolny wydać taki rozkaz- w wojsku byli żołnierze gotowi je wykonać. Mówię o p. generale Kiszczaku. Co do p.gen. Jaruzelskiego to pewien jestem, że byłby do tego niezdolny”.

                Po tych wypowiedziach łatwiej jest nam zrozumieć dlaczego Korwin- Mikke z taką pasją przekonywał nas do tego, że w Smoleńsku nie doszło do zamachu, a Antoni Macierewicz jest psychopatą. To wszystko układa się w pewną całość. Warto przypomnieć słowa Jarosława Kaczyńskiego, które niedawno wypowiedział o popularnym JKM. Prezes PiS stwierdził, że JKM swoją radykalnie liberalną retoryką umożliwiał trwanie postkomunizmu.
                http://3obieg.pl/przyjaciele-korwin-...zelski-i-inni/

                Takie to zestawienie. I deklaratywny antykomunizm
                My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                Komentarz


                • Zamieszczone przez BlackAdder Zobacz posta
                  Dobrze, że Reagan tak nie myślał, bo kupowałbyś dziś trampki na talon albo oddawał makulaturę, żeby móc du"ę podetrzeć.
                  Anty-idea to z zasady nie jest idea. Możesz spróbować kolego pokazać co antykomunizm proponuje w zamian, ale proponowanie wszystkiego innego niż komunizm to nie jest idea. Reagan, o ile mi wiadomo, coś konkretnego proponował, ale nazywało się to kapitalizm.

                  @Foxx

                  Powtórzę się. Antykomunizm ma się wykazywać silnym negowaniem rozwiązań rodem z idei komunizmu. PiS się wykazuje negowaniem działań tubylczych "komunistów", o konkretnych nazwiskach, które to działania z ideą komunizmu miały raczej mniej niż więcej wspólnego, i przy tym czyni wyjatki dla tych "komunistów", którzy do PiSu przystali. Mnie te wyjątki nie przeszkadzają jako tako w PiSie, ale ludziom, którym tak drogi jest antykomunizm, wydawałoby się, że powinny. Korwin z kolei otwarcie krytykuje komunistyczne rozwiązania, a Kiszczaka i Jaruzelskiego przedstawia jako ludzi, którzy komunizm "zakańczali" a nie rozwijali. No jakby nie było, to to co robili było odchodzeniem od komunizmu, a nie krzewieniem idei Marksa. Niezależnie od tego, czy robili to w dobrej wierze, i czy wyszło to nam na dobre. Po mojemu to Korwin jest prawdziwszym antykomunistą (jakby to miało jakieś znaczenie), bo jego postulaty są wymierzone w komunizm jako ideę, a PiS skupia się na komunistach, jak nazywa ludzi, którzy komunistami byli tylko deklaratywnie. Stąd też antykomunizm PiSu uważam za deklaratywny. Ty uważasz za szczery bo uważają Jaruzelskiego i Kiszczaka za zło wcielone. Ale Jaruzelski i Kiszczak nie zakładali rad, nie dawali robotnikom władzy, nie likwidowali własności prywatnej. Podobno trzeba zacząć od naprawy pojęć - no to ja bym sobie życzył, żeby antykomunizm znaczył antykomunizm.
                  Ostatnio edytowany przez bloniaq; [ARG:4 UNDEFINED].
                  Nie dotykaj forum, bo cię curva zmiecie z planszy
                  -------------
                  Jedynie prawda jest ciekawa

                  Józef Mackiewicz

                  Komentarz


                  • Ale jak to bycie anty to nie idea ?

                    Przecież to głupota jest jakaś.
                    Wiadomo, że anty siłą rzeczy ma szerszy kontekst i z różnych pozycji może krytykować daną ideę, ale jak najbardziej może określać ono czyjś wzorzec postępowań.
                    Lieber tot als rot!!

                    Komentarz


                    • Nie jest ideą, ponieważ nie istnieje w oderwaniu od komunizmu. Ewentualnie zdefiniuj jakoś ten wzorzec nie stosując odniesień do komunizmu.
                      Nie dotykaj forum, bo cię curva zmiecie z planszy
                      -------------
                      Jedynie prawda jest ciekawa

                      Józef Mackiewicz

                      Komentarz


                      • Zamieszczone przez bloniaq Zobacz posta
                        @Foxx

                        (...) Podobno trzeba zacząć od naprawy pojęć - no to ja bym sobie życzył, żeby antykomunizm znaczył antykomunizm.
                        Czyli podsumowując:

                        1. Sam nie masz większego problemu z, jak to ujmujesz, komunistycznymi motywami w PiS-e, ale kwestionujesz postawę nie tylko dzisiejszych antykomunistów, ale przede wszystkim trzonu najradykalniejszej opozycji z lat '70 i '80, który z komunistami w ogóle nie gadał. Cóż, obawiam się że mamy tu jakiś konflikt subiektywnej logiki z obiektywną rzeczywistością . A wygląda ona tak jak napisałem.

                        2. Zupełnie pomijasz fakt, że Korwinowi najbardziej się podobają u komunistów działania dyktatorskie i za nie chwali (mimo, że były na sowieckiej smyczy). Jaruzela chwali wprost za wprowadzenie stanu wojennego i krytykuje go za to, że postępował... zbyt miękko. A nie za żadne "rozmontowanie komunizmu". Tu wjeżdża już kolejny idol - Kiszczak, który zresztą był faktycznym nie tyle "rozmontowywaczem", co "transformatorem" systemu w postkomunizm. Z zachowaniem czerwonych wpływów (i najczęstszą obecnością JKM w TVP w czasach całej III RP).

                        3. Pomijasz skandaliczną relatywizację ofiar choćby samego stanu wojennego. Niżej lista tych kilku osób, o których opowiada:

                        https://pl.wikipedia.org/wiki/Ofiary...%E2%80%931983)

                        http://13grudnia.org.pl/ofiary

                        4. Pomijasz, że JKM opowiedział się za przedawnieniem zbrodni komunistycznych ("Wszystkie zbrodnie powinny mieć przedawnienie... Nie bardzo rozumiem jak można ścigać 90-letnich ludzi. To jest chore.")

                        5. Pomijasz, że Korwin deklaruje, że nie tylko "ma wiedzę" o zakulisowych szczegółach działań Kiszczaka, ale nawet o tym że Jaruzel wzdychał do niego na łożu śmierci.

                        Sfera pojęć jest tu jasna, tyle że najwyraźniej masz problem z odróżnieniem komunizmu od socjalizmu (jeżeli opiera się na koncepcjach świeckich)/solidaryzmu (jeżeli opiera się na społecznej nauce Kościoła). Podstawowa różnica jest oczywista - komunizm był "dyktaturą proletariatu", którą mieli sprawować konkretni liderzy za pomocą zbrodni - również w ramach "rywalizacji" między sobą. Opiera się więc na zbrodni jako narzędziu. I to właśnie się Korwinowi w oczywistych zbrodniarzach najbardziej podoba. Ich zbrodnie relatywizuje i chciał przedawnić. Plując w twarz ofiarom tych komunistów. W wojnie polsko-jaruzelskiej jednoznacznie wybrał konkretną stronę. Dywagacje o formach własności są tu wtórne. A już uwaga o tym, że po kilkudziesięciu latach odbierania własności prywatnej bezpośrednio nie robili tego ostatni dyktatorzy... Tak nawiasem, wiesz może do kogo należała willa Jaruzela, zanim ja sobie "wziął"?

                        Często przewijający się w podobnych dyskusjach ewentualny argument, że tak naprawdę nigdy nie było komunizmu, bo nie wszystkie postulaty zostały wykonane przypomina koncept, że jeżeli Kowalska wyszła za Nowaka, przyjęła nazwisko męża i komuś dała ciała, to przestała być Nowakową. Swoją drogą Korwin uważa że komunizm w Polsce faktycznie istniał do roku... 1956.

                        Dzisiejsi antykomuniści to wszystko odrzucają uważając za skandaliczne teksty w rodzaju tego, że Jaruzelowi należy się miejsce na Powązkach Wojskowych. Nie mają natomiast problemu z programami socjalnymi (o ile są przytomne).

                        Antykomunizm najzwyczajniej jest postawą walki z konkretnym systemem, jego metodami, wcieleniami i np. symboliką. Postawę taką prezentują przedstawiciele wielu nurtów. I tak się składa, że aktualnie większość z nich funkcjonuje w ramach wspólnoty, która popiera opcję z centrum na Nowogrodzkiej, na bieżąco recenzując jej działania w zależności od własnych szczegółowych poglądów.
                        Ostatnio edytowany przez Foxx; [ARG:4 UNDEFINED].
                        My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                        Komentarz


                        • Ale przecież wszystkie idee funkcjonują w danym środowisku i oderwane od niego tracą sens.

                          Poza tym jeśli idee rozumiemy jako wzór pewnych zachowań to jak najbardziej możemy mówić o antykomunizmie jako idei.

                          Wszak praktycznie wszystkie najważniejsze prądy filozoficzne (już od czasów Heraklita z Efezu) wywodzą się z krytyki już powstałych systemów pojęciowych.
                          Lieber tot als rot!!

                          Komentarz


                          • @Foxx
                            Ale dlaczego ciągle chcesz rozmawiać o Korwinie, który ma zerowy wpływ na rzeczywistość? Być może jest fanem zbrodniarzy, dyktatorów, neokolonializmu, podoba mu się liczba ofiar stanu wojennego, ma osobliwy stosunek do przedawnień zbrodni itd. W ogóle można go krytykować z wiele rzeczy. Ja tylko napisałem, że jego antykomunizm polega na negowaniu rozwiązań i myśli komunistycznej i że to jest moim zdaniem istota antykomunizmu. Ja nie mam do antykomunizmu jakiegoś emocjonalnego stosunku. *Nazywając kogoś antykomunistą nie nobilituję go, ani odbierając komuś tę godność nie poniżam. A Ty wydajesz się nie godzić np na to, żeby antykomunistą nazywać osobę, która twierdzi że zbrodnie się mogą przedawnić. Z czego więc wynika związek antykomunizmu z poglądem, że zbrodnie nie mogą się przedawniać? Komuniści też uznawali, zdaje się, że zbrodnie nie ulegają przedawnieniom. Więc wnioskowanie na tej podstawie, że Korwin to nie jest antykomunista będzie mieszaniem dwóch systemów walutowych. Jednocześnie "Twoi" antykomuniści stosują komunistyczną metodę odpowiedzialności zbiorowej obniżając emerytury wszystkim funkcjonariuszom jak leci - to Ci się nie gryzie?

                            @TNTP
                            To jaki antykomuniści proponują system władzy: demokrację, republikę, rządy autorytarne, inne?

                            edit: dodałem zdanie po gwiazdce
                            Ostatnio edytowany przez bloniaq; [ARG:4 UNDEFINED].
                            Nie dotykaj forum, bo cię curva zmiecie z planszy
                            -------------
                            Jedynie prawda jest ciekawa

                            Józef Mackiewicz

                            Komentarz


                            • No ale właśnie to pytanie obala Twoją tezę.

                              Odpowiedź brzmi różny.

                              Tylko ja mam 3 pytania
                              Jakie uznajesz idee polityczne ?
                              Jaki system władzy proponują - konserwatyści, socjaliści, socjaldemokraci, republikanie, liberałowie ?
                              Czy na ten przykład internacjonalizm jest ideą i jaki proponuje system władzy ?

                              Bo to o czym piszesz, to to, że są idee bardziej skonkretyzowane i kompletne vide komunizm (choć i tu można godzinami o modelu chińskim pisać, albańskim, komunach hipisowskich, dialektyce leninowsko/marksistowskiej), oraz takie które z różnych przyczyn (chociażby przez to, że są anty) nie roszczą sobie praw do wyczerpywania-wyjaśniania wszelkich kwestii społecznych.
                              Lieber tot als rot!!

                              Komentarz


                              • Skoro tak, to jest mi osobiście obojętne czy mamy stosować nomenklaturę, według której antykomunizm jest ideą niekompletną w kontrze do kompletnych czy że nie jest ideą w opozycji do idei. Nie znam się na tym na tyle, żeby popisywać się tu wiedzą i orzec co jest poprawne, a co nie - sens jest tak czy inaczej ten sam.
                                Nie dotykaj forum, bo cię curva zmiecie z planszy
                                -------------
                                Jedynie prawda jest ciekawa

                                Józef Mackiewicz

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X