Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
    I pomyśleć, że już w 2012 skubany rozprowadził po drzewostanie kornika, żeby kasy z drewna starczyło na 2018.


    http://www.rmf24.pl/fakty/polska/new...ed,nId,2388651
    To ile tych drzew wycięli: 2,8k czy jak niżej w tekście 29k???

    Komentarz


    • Wystarczyło sprawdzić, a sam byś doszedł (o ile liczysz inaczej, niż Rzońca), że wszystkie portale podają taką samą różnicę między wycinką 2,8 tys chorych (jak wynika z dalszej części tekstu - spróchniałych/suchych) drzew w nagłówku info, a 29 tys wszystkich drzew wymienionych w tekście jako wycięte od stycznia 2017. Czyli łącznie z tymi pozyskanymi na cele gospodarcze:

      Lasy dodały, że od początku roku w puszczy pozyskano w sumie ponad 35 tys. m sześc. drewna, w tym ponad 29 tys. m sześc. świerka.

      Jeżeli przyjąć, że jedno drzewo to 1,1-1,2 m sześc., to od 1 stycznia w puszczy wycięto ok. 29 tys. drzew.
      Grunt, że Szyszko szaleje tam od 2012, by mieć kasę na 2018. I w 5 lat poprzedniej kadencji skasował tylko 157 tys drzew (i to tylko z kategorii tych chorych, komunikat wycinki na cele gospodarcze z tamtego okresu nie obejmuje).

      Zupełnie jak Berczyński Caracale w MON z czasów Siemioniaka, gdy w ramach kampanii wyborczej 2015 Komorowski z dumą ogłosił, że wymagania tego ministerstwa spełnia wyłącznie Caracal i tylko ten typ śmigłowca będzie testowany przez polską armię.

      Testowanie Caracala poszło szybciutko. Jeszcze 15 maja wiceminister MON Czesław Mroczek zapowiadał, że testy potrwają minimum 30 dni. A już 22 maja, tuż po przegranych przez Bronisława Komorowskiego wyborach obwieszono, że testowany Caracal spełnił wszystkie wymagania, a nawet okazał się lepszy niż twierdził sam producent. Musiało to chyba również przyjemnie zaskoczyć kierownictwo Airbusa.

      Co prawda, testowana wersja Caracala nie jest tą, która ostatecznie ma trafić do armii.(...)
      http://www.dzienniklodzki.pl/artykul...cali,id,t.html

      Nie wiem jak i kiedy to polityczne "Muppet Show" się skończy, ale zabawa przednia

      Ostatnio edytowany przez Foxx; [ARG:4 UNDEFINED].
      My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

      Komentarz


      • Specjaliści od katastrof, spece od drzew. Może warto poczytać PRAWDZIWYCH specjalistów:

        33 DZIEKANÓW I WIĘKSZOŚĆ NAUKOWCÓW PRZECIWNYCH WYCINCE PUSZCZY BIAŁOWIESKIEJ

        Wycince prowadzonej w Puszczy Białowieskiej sprzeciwia się 14 dziekanów i 19 prodziekanów wydziałów przyrodniczych największych polskich uniwersytetów, którzy 26 czerwca 2017 roku przekazali PAP list otwarty skierowany do ministra środowiska, premier i prezydenta RP.

        „Protestujemy przeciwko trwającym i planowanym w najbliższej przyszłości, daleko idącym ingerencjom w cenne ekosystemy naszego kraju, w tym w szczególności ekosystemy Puszczy Białowieskiej i dużych polskich rzek. Wyrażamy tym samym sprzeciw wobec realizowanej polityki eksploatacji zasobów przyrodniczych, prowadzonej bez uwzględnienia społecznych i ekonomicznych kosztów degradacji środowiska naturalnego”
        Ostatnio edytowany przez Muppet_Show; [ARG:4 UNDEFINED].

        Komentarz


        • Spytałeś o konkretne dane, których prostego zapisu nie zrozumiałeś, podobnie jak wcześniej faktu, że Berczyński nie mając możliwości podróży w czasie - o zmianie tego stanu rzeczy jak dotąd nie poinformował nas żaden z 33 dziekanów wydziałów fizyki i okolic - nie mógł ingerować w przebieg przetargu prowadzonego przez MON i sfinalizowanego w tym ministerstwie pod koniec maja 2015. Więc z wrodzonej życzliwości wyjaśniłem

          Kogoś by mogło dziwić, dlaczego ta horda PRAWDZIWYCH fachowców siedziała jak mysz pod miotłą, gdy "Szyszko" karczował Białowieżę od 2012 na nieporównywalnie większa skalę, podobnie jak inni PRAWDZIWI specjaliści nie mieli problemu z tym, że Trybunał Konstytucyjny legalizując skok na OFE, by ratować dziurę budżetową wygenerowaną m.in. przez Ambery i inne "reprywatyzacyjne" Silvery uznał "stan finansów publicznych Polski" za nienaruszalną wartość zapisaną w Konstytucji.

          PS Jak na razie na czołówkę specjalistów od katastrof wyrasta nam "specjalna kasta".
          My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

          Komentarz


          • Takie tam od Latkowskiego
            Podstawą materialną narodu jest ziemia, przemysł i handel. Kto ziemię, przemysł i handel oddaje w ręce cudzoziemców, ten sprzedaje narodowość swoją, ten zdradza swój naród.

            Komentarz


            • Zamieszczone przez Muppet_Show Zobacz posta
              Specjaliści od katastrof, spece od drzew. Może warto poczytać PRAWDZIWYCH specjalistów:

              33 DZIEKANÓW I WIĘKSZOŚĆ NAUKOWCÓW PRZECIWNYCH WYCINCE PUSZCZY BIAŁOWIESKIEJ

              Wycince prowadzonej w Puszczy Białowieskiej sprzeciwia się 14 dziekanów i 19 prodziekanów wydziałów przyrodniczych największych polskich uniwersytetów, którzy 26 czerwca 2017 roku przekazali PAP list otwarty skierowany do ministra środowiska, premier i prezydenta RP.

              „Protestujemy przeciwko trwającym i planowanym w najbliższej przyszłości, daleko idącym ingerencjom w cenne ekosystemy naszego kraju, w tym w szczególności ekosystemy Puszczy Białowieskiej i dużych polskich rzek. Wyrażamy tym samym sprzeciw wobec realizowanej polityki eksploatacji zasobów przyrodniczych, prowadzonej bez uwzględnienia społecznych i ekonomicznych kosztów degradacji środowiska naturalnego”
              Jak rozumiem to ingerowanie w ekosystemy dużych polskich rzek, które nie podoba się dziekanom, to chodzi o żeglugę śródlądową uderzającą w interesy Berlina?

              Komentarz


              • Zamieszczone przez Robert E. Lee Zobacz posta
                Jak rozumiem to ingerowanie w ekosystemy dużych polskich rzek, które nie podoba się dziekanom, to chodzi o żeglugę śródlądową uderzającą w interesy Berlina?
                Wiadomo że to lewaki na pasku Merkelowej.

                Komentarz


                • Zamieszczone przez Muppet_Show Zobacz posta
                  Wiadomo że to lewaki na pasku Merkelowej.
                  Nie wiem czy lewaki. Wiem, że jak posłowie dają się kupować to jakiś dziekan dostający 5 brutto tym bardziej.

                  Komentarz


                  • IPN umorzył śledztwo w sprawie podrobienia przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa dokumentów TW „Bolek”. W ocenie prokuratorów IPN dokumentacja dotycząca Lecha Wałęsy jest autentyczna, co potwierdził Instytut Ekspertyz Sądowych w Krakowie.
                    - Były prezydent Lech Wałęsa, jeżeli czuje się publicznie pomawiany o współpracę z SB, ma prawo złożyć wniosek o autolustrację i dowieść przed sądem, że nie był tajnym współpracownikiem – powiedział szef pionu śledczego IPN Andrzej Pozorski.

                    IPN poinformował w środę na swojej stronie internetowej, że przyczyną umorzenia śledztwa było stwierdzenie, że fałszerstwa nie popełniono. „W toku śledztwa ustalono bowiem, że 53 dokumenty, w tym zobowiązanie do współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa, pokwitowania odbioru pieniędzy i doniesienia agenturalne znajdujące się w teczce personalnej i teczce pracy tajnego współpracownika o pseudonimie „Bolek”, są autentyczne” – podał IPN.
                    Postępowanie w sprawie podejrzenia poświadczenia nieprawdy przez funkcjonariuszy SB w dokumentach „Bolka”, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, prowadzili prokuratorzy IPN w Białymstoku. Śledztwo wszczęto po pierwszych wypowiedziach Lecha Wałęsy o sfałszowaniu akt z teczki, m.in. pokwitowań odbioru pieniędzy.
                    Stwierdzono ponadto, że 6 innych dokumentów załączonych do teczki pracy tajnego współpracownika o pseudonimie „Bolek” zostało przerobionych przez ustalonych funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa w ten sposób, że doniesienia sporządzone własnoręcznie przez tegoż tajnego współpracownika były następnie opatrzone pseudonimem „Bolek” przez przyjmujących je funkcjonariuszy SB.
                    Kolejny dokument został przerobiony w ten sposób, że funkcjonariusz SB sporządził odpis doniesienia napisanego własnoręcznie przez „Bolka” i ów odpis opatrzył pseudonimem „Bolek”. W podobny sposób przerobiono dokument w postaci informacji sporządzonej z rozmowy z „Bolkiem”.
                    IPN zlecił też ekspertyzy z dziedziny pisma porównawczego, które wykonał Instytut Ekspertyz Sądowych im. Jana Sehna w Krakowie. Chodzi o dokumenty, które w ubiegłym roku znaleziono w domu Czesława Kiszczaka. Było tam m.in. odręcznie napisane zobowiązanie do współpracy z Służbą Bezpieczeństwa, podpisane: Lech Wałęsa „Bolek”. Pod koniec stycznia biegli z tego Instytutu potwierdzili autentyczność dokumentów związanych z agenturalną przeszłością Lecha Wałęsy. Jak podał IPN, z ekspertyzy dotyczącej teczek TW „Bolek” i zawartych w nich dokumentów z lat 70. wynika, że Wałęsa własnoręcznie podpisał zobowiązanie do współpracy z SB, pokwitowania odbioru pieniędzy oraz przeważającą część doniesień.
                    Jakieś pytania może?
                    "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
                    Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
                    Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
                    Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
                    "
                    Janusz Waluś - czekaMY!

                    Komentarz


                    • Zamieszczone przez Jaco Zobacz posta
                      Jakieś pytania może?
                      Fajny komentarz ze strony (https://www.facebook.com/razproza/ph...341776/?type=3) do tego co wkleiłeś:
                      Instytut Ekspertyz Sądowych ogłosił dzisiaj, że niemal wszystkie dokumenty obciążające Wałęsę w sprawie jego współpracy z SB są autentyczne. To zamyka temat, który dla ludzi myślących był zamknięty od dawna, a na pewno co najmniej od ponad roku.

                      Ale teraz zwrócę się do ,,tych drugich". Do tych, którzy dalej nie potrafią pogodzić się z porażką i przyznać do błędu, i wciąż chcieliby przy pomocy respiratora utrzymywać przy życiu gnijącego trupa pod tytułem ,,bohaterstwo Wałęsy".

                      Załatwmy to w końcu, raz na zawsze. Zadam wam 3 bardzo, ale to bardzo proste pytania. Jeśli macie jakieś, JAKIEKOLWIEK argumenty, wyjaśnienia czy choćby teorie obalające to co niżej napiszę, to jest doskonały czas i miejsce, żeby je zaprezentować. Jeśli nikt nic nie odpisze, albo będzie zmieniał temat, odwracał kota ogonem i rzucał gimnazjalnymi tekstami w stylu ,,a Kaczyński jest niski" albo ,,de-mo-kracja, kon-sty-tucja!", to trzeba będzie oficjalnie uznać, że dyskusja o Wałęsie jest już ostatecznie zakończona, a bronią go tylko tacy sami komuniści jakim jest on.

                      Pierwsze. Wałęsa bardzo twardo trzyma się od dłuższego czasu linii: ,,Ja nigdy NIC nie podpisywałem, wszystkie te dokumenty na mnie to fałszywki, to są podróbki, IPN trzeba zniszczyć bo to oszuści", itp itd. Obraża każdego, kto tę jego linię kwestionuje. Jakim cudem chcecie wytłumaczyć, uzasadnić, logicznie pogodzić tę wersję z faktem, że w 2011 roku, w rozmowie z Olejnik, PRZYZNAŁ SIĘ, że podpisał tę współpracę...? Z YouTube'a ten materiał zniknął, ale jeśli ktoś jeszcze tego nie widział, niech wpisze w google ,,Wałęsa u Olejnik przyznał się", i znajdzie źródła (m.in. strona ,,Dziennika"), gdzie bez problemu może ten fragment obejrzeć. Ponawiam pytanie: jakim cudem chcecie to obronić? Chętnie poczytam. Śmiało.

                      Drugie. To pytanie zadałem już tutaj dwa razy, ale NIKT nie pokusił się o próbę odpowiedzi. Do trzech razy sztuka, więc pytam ponownie, teraz kiedy na moim profilu gromadzi się coraz więcej użytkowników. Pytanie brzmi: dlaczego Kiszczak - mając do dyspozycji teczkę Wałęsy, który cały czas dziś powtarza, że był dla generała ,,śmiertelnym wrogiem" - nie ujawnił jej w latach 80-tych? Przedstawię to na przykładzie, żeby to było jak najwyraźniejsze. Wyobraź sobie, że jesteś, powiedzmy... handlarzem narkotyków. Masz cały sztab współpracowników, kontakty, stałych klientów. Jeden z twoich dilerów, bardzo aktywny, pomaga ci uzyskać jak najlepsze zyski.

                      Nagle ,,coś mu odbija". Donosi na ciebie na policję i wytacza ci proces. Media kreują go na wielkiego bohatera walki z przestępczością zorganizowaną i wielkiego wroga narkotyków. Twój diler chętnie składa obciążające cię zeznania i domaga się dla ciebie kary śmierci. A ty masz przecież pod ręką wszystkie kwity na to, że ten gość przez całe lata był twoją prawą ręką i był w tym wszystkim tak samo umoczony jak ty. Dlaczego miałbyś nie ujawnić tych dokumentów przeciwko obłudnemu konfidentowi, który wpędził cię w tarapaty i jeszcze udaje wielkiego obrońcę praworządności...? Przecież to oczywiste, że pociągnąłbyś kogoś takiego ze sobą na dno, gdybyś tylko chciał.

                      Kiszczak nie chciał. Dlaczego? Jakie znajdujesz wytłumaczenie tej sytuacji, inne niż to, że Wałęsa przez CAŁY CZAS był jego człowiekiem, jego marionetką...? Jak bardzo durny musiałby być Wałęsa, atakując kogoś, kto ma dokumenty mogące go skompromitować w jednej chwili - gdyby nie wiedział, że tego nie zrobi, bo jest mu POTRZEBNY?

                      I jeszcze trzecie, ostatnie pytanie, pomocnicze. Esbecki kapitan Graczyk, odnaleziony przez IPN po latach, przyznał pod przysięgą, że jako esbek spotykał się z Wałęsą zawodowo, uzyskiwał od niego informacje i osobiście PŁACIŁ MU za te donosy. Następnie, prawdopodobnie po rozmowie z Wałęsą... odwołał wszystkie te informacje, kategorycznie zaprzeczył wszystkiemu co wcześniej powiedział, zaprzeczył współpracy Wałęsy i stwierdził, że nigdy niczego mu nie płacił. Aż strach pomyśleć o czym (i jak!) pogadał z nim Bolek, że aż tak się wystraszył i zmienił zeznania, co?

                      Kropkę nad ,,i" postawił Wałęsa w rozmowie radiowej z Piaseckim. Najpierw zarzucał dziennikarzowi kłamanie i opowiadanie bzdur, twierdząc, że widział protokół IPN i że Graczyk nigdy nie mówił, że uzyskiwał informacje od Wałęsy, i że nie mówił, że mu za to płacił. W tym momencie Piasecki zaskoczył Wałęsę i zacytował mu fragment tego protokołu, który udowodnił, że to WAŁĘSA kłamał i to w żywe oczy. Zmieszany Wałęsa zaczął bredzić, że Graczyk to starszy człowiek, któremu się wszystko pomieszało. Na pytanie Piaseckiego, czy Wałęsa między jedną a drugą wersja Graczyka rozmawiał z nim w swoim biurze, zagotował się i wybełkotał: ,,A co to, przesłuchanie? Moja sprawa!".

                      Jeśli ktoś ma jakieś racjonalne wytłumaczenia tych 3 sytuacji, moim zdaniem bardzo jasno precyzujących kim był Wałęsa i jaką pełnił rolę - ,,niech przedstawi je teraz, albo milczy na wieki."

                      Milczenie albo zmienianie tematu uznam za potwierdzenie przedstawionych przeze mnie teorii. Wiem, że trudno przyznać się do błędu, w który święcie wierzyło się przez kilkadziesiąt lat, ale w Świętego Mikołaja i dzieci w kapuście też trzeba kiedyś przestać wierzyć.




                      PS.
                      Zamieszczone przez Muppet_Show Zobacz posta
                      Wiadomo że to lewaki na pasku Merkelowej.
                      A ten troll-koderasta jeszcze tutaj jest? Myślałem, że poleciał wraz z @Januszem81. W dodatku dla "niepoznaki" zaczął też już pisać w tematach Legijnych

                      Komentarz


                      • Zamieszczone przez Muppet_Show Zobacz posta
                        Specjaliści od katastrof, spece od drzew. Może warto poczytać PRAWDZIWYCH specjalistów:

                        33 DZIEKANÓW I WIĘKSZOŚĆ NAUKOWCÓW PRZECIWNYCH WYCINCE PUSZCZY BIAŁOWIESKIEJ
                        ...€
                        No dobrze, ale gdzie ci prawdziwi specjaliści?
                        Bo zadałem sobie trud odnalezienia listu i przeczytałem listę sygnatariuszy. I nie znalazłem tam ani jednego specjalisty od lasów! Jakieś uniwersyteckie wydziały biologii, biochemii lub biotechnologii i ani jednej uczelni przyrodniczej. Ani jednego przedstawiciela wydziałów leśnych!
                        Czy się różnią jedni od drugich? Praktyką!
                        Jak czyjegoś psa dopadnie choroba, troskliwy właściciel szuka weterynarza, a nie jakiegokolwiek biologa, szczególnie z uniwersytetu.
                        Tymczasem żaden znany mi profesor leśnictwa (a kilku znam, w tym nawet dziekanów i jednego rektora, choć byłego), nawet będący w opozycji politycznej do rządu, nie twierdził, że nie należy ciąć. Wręcz przeciwnie.

                        Druga sprawa:
                        Zamieszczone przez Muppet_Show Zobacz posta
                        To ile tych drzew wycięli: 2,8k czy jak niżej w tekście 29k???
                        Oprócz ekscytacji i egzaltacji spowodowanej czytactwem/oglądactwem różnych poprawnych politycznie mediów, warto zdawać sobie sprawę z rzeczywistej skali "problemów". Otóż w swojej karierze miałem okazję wysłuchać seminarium naukowca (nie pamiętam już nazwiska) zajmującego się liczeniem drzew w Warszawie. To było w ramach jakiegoś projektu kilka lat temu i chodziło o metodykę badania, a nie o same drzewa, ale dowiedziałem się z niemałym zaskoczeniem, że drzew przydrożnych (tylko takie liczyli), nie licząc zupełnie parków, skwerów i lasów, jest w naszej stolicy kilkakrotnie więcej niż mieszkańców! Doliczmy pominięte obiekty i zwarte drzewostany...
                        A teraz zmieńmy skalę i przejdźmy do puszczy..
                        Ale gdyby zachować rzetelność dziennikarską i podać, że wycięto np. 1,03 % (liczba wyssana z palca, ale rząd wielkości się zgadza) drzew w Warszawie, to nie byłby już taki chwytliwy news, nieprawdaż? A gdyby podać 0,03 % (strzelam, nie mam pojęcia ile jest drzew w Puszczy Białowieskiej, pewnie mocno przeszacowałem podany odsetek) drzew wyciętych w naszej rzekomej "prapuszczy".
                        Tymczasem naiwni prostaczkowie podniecają się kilkoma czy kilkunastoma tysiącami... Nawet jakby zwiększyć liczbę tych drzew metodą liczenia KGW (Kijowskiego-Gronkiewicz-Waltz), to wciąż będzie wielkość nieistotna statystycznie.

                        Dziękuję, dobranoc.

                        PS. Muppet, nie odpowiadaj, bo w odróżnieniu od wielu aktywniejszych użytkowników forum nie znajduję przyjemności w grze w szachy z gołębiem. Napisałem post nie do Ciebie, lecz do innych użytkowników, by wyjaśnić im pewne rzeczy. Cytuję Ciebie nie z atencji, lecz dlatego, że akurat w Twoich postach znalazły się bzdury, które nieco zahaczają o mój ogródek zawodowy. Jest to więc replika do dziedziny naukowej leśnictwa, a nie ad personam.
                        Si possides amicum, in tentatione posside eum et non facile credas illi. (Sir 6:7)
                        Ceterum censeo Unionem Europaeam esse delendam. (EyeQueue)
                        ʎuмızp ozpɹɐq ʇsǝ! ʇɐıмº

                        Komentarz


                        • Zamieszczone przez EyeQueue Zobacz posta
                          PS. Muppet, nie odpowiadaj, bo w odróżnieniu od wielu aktywniejszych użytkowników forum nie znajduję przyjemności w grze w szachy z gołębiem. Napisałem post nie do Ciebie, lecz do innych użytkowników, by wyjaśnić im pewne rzeczy. Cytuję Ciebie nie z atencji, lecz dlatego, że akurat w Twoich postach znalazły się bzdury, które nieco zahaczają o mój ogródek zawodowy. Jest to więc replika do dziedziny naukowej leśnictwa, a nie ad personam.
                          Gdzie te bzdury? List napisali, drzewa wycieli. W dwóch ostatnich postach nie ma ani grama mojej interpretacji. Matrix.

                          Będzie komisja ds. SKOK? Na 37 działających jeszcze kas, 25 ma kuratora lub jest w procesie ustanowienia takowego lub w upadłości. Wypłacono już 5 mld z BFG. AG to przy tym pikuś.
                          Ostatnio edytowany przez Muppet_Show; [ARG:4 UNDEFINED].

                          Komentarz




                          • I jak tu nie lubić gry w szachy? Kolega wyżej napisał, kto napisał list (czyli ŻADEN ze specjalistów zajmujących się lasem), a ja wcześniej, że nikt z jego sygnatariuszy nie zabrał głosu, gdy przed aktualna kadencj a przez lata wycinka była prowadzona na nieporównywalnie większą skalę.

                            Znowu więc musisz skakać na kolejny kwiatek, a ja z przyjemnością zilustruję jak się ma do prawdy to co wrzucasz - właśnie bez żadnej własnej interpretacji.

                            Lecimy od poczatku.

                            5 stycznia 2012

                            W przypadku banków, z tworzeniem rezerw związane są przywileje podatkowe polegające na możliwości ich zaliczenia do kosztów uzyskania przychodów. Natomiast w przypadku SKOK-ów już nie. Taka sytuacja powoduje naruszenie wyrażonej w Konstytucji zasady równości. Wejście przepisów rozporządzenia w życie spowoduje konieczność utworzenia jednorazowych odpisów, które zwiększą pozostałe koszty operacyjne, jednocześnie nie będą stanowić kosztów uzyskania przychodów. Co spowoduje dodatkowe obciążenie podatkiem dochodowym i może być zagrożeniem dla stabilności systemu SKOK.

                            - Projekt rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 15 grudnia 2011 r. powstał z inspiracji Komisji Nadzoru Finansowego, która uparcie zabiega o przejęcie nadzoru ostrożnościowego nad systemem SKOK. Przedmiotem regulacji jest wprowadzenie szczególnej zasady dokonywania odpisów z tytułu zmniejszania wartości udzielonych przez SKOK pożyczek i kredytów, w tym naliczonych lecz nie zapłaconych odsetek. Jest to kwestia wymagająca zmian ustawowych i nie może być wprowadzona w trybie rozporządzenia Ministra Finansów – twierdzi prof. Grażyna Ancyparowicz, była wiceprezes GUS. – Jest to przejaw swoistej dyskryminacji systemu Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych wobec banków, które mają przywilej zaliczania środków odprowadzanych na rezerwy do kosztów działalności. W tej sprawie (podobnie jak w sprawie ustawy z 2009 r. dotyczącej działalności i nadzoru nad systemem SKOK) powinni wypowiedzieć się konstytucjonaliści, a nie – ekonomiści – podkreśla prof. Ancyparowicz.
                            http://wpolityce.pl/polityka/124841-...asady-rownosci

                            SKOK-i pod nadzorem KNF. Będzie bezpieczniej?
                            2012-10-26 07:00:00

                            Od 27 października 2012 roku spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe (SKOK) trafiają pod nadzór Komisji Nadzoru Finansowego. Jest to kolejny krok KNF w kierunku zapewnienia stabilności nie tylko samego systemu bankowego, ale całego sektora instytucji finansowych funkcjonujących na polskim rynku.

                            Na początku października sejm przyjął nowelizację ustawy o SKOK-ach. Zgodnie z nią KNF obejmie faktyczny nadzór na Spółdzielczymi Kasami Oszczędnościowo-Rozliczeniowymi. Mowa w szczególności o czynnościach związanych z udzielaniem zgody i tworzeniem kas oraz zatwierdzaniem ich statutu. Ponadto zostanie wprowadzona tzw. generalna norma ostrożnościowa, nakładająca na kasy obowiązek posiadania funduszy własnych dostosowanych do rozmiaru prowadzonej działalności.

                            Warto podkreślić, że według wyroku Trybunału Konstytucyjnego dwa artykuły ustawy były niezgodne z ustawą zasadniczą. Pierwszy dotyczył ustanawiania zebranych przedstawicieli członków najwyższą władzą SKOK, a drugi systemu gwarantowania depozytów. W uzasadnieniu swojego wyroku Trybunał uznał, że powyższe punkty nie wiążą się nierozerwalnie z resztą ustanowionego prawa, więc ustawa może wejść w życie.

                            Cała sprawa wydaje się więc nieco kontrowersyjna
                            . Dla przeciętnego klienta SKOK istotne jest nie to, kto w rzeczywistości będzie instytucją zarządzał, ale przede wszystkim to, jak będzie wyglądał system gwarancji lokowanych w SKOK-ach środków. Według KNF publicznemu nadzorowi nad systemem SKOK powinien towarzyszyć publiczny system gwarancji depozytów członków kas oparty o Bankowy Fundusz Gwarancyjny (BFG), co w praktyce oznaczałoby włączenie SKOK-ów do systemu bankowego, ze wszystkimi tego konsekwencjami.
                            http://www.bankier.pl/wiadomosc/SKOK...j-2661808.html

                            Grzegorz Bierecki pisze list do premier Ewy Kopacz ws. publikacji "Wprost". Senator zwraca się w nim o wyjaśnienia "czy i do kogo szef KNF wysłał pisma, z których mają płynąć wnioski", że twórca SKOK-ów wyprowadził kilkadziesiąt milionów złotych do spółki, której dziś jest właścicielem i prezesem. Wcześniej Bierecki wydał oświadczenie, w którym stwierdził, że podnoszone przeciw niemu zarzuty "to kłamstwa". (...)
                            11 marca 2015

                            W poniedziałek tygodnik "Wprost" napisał, że Bierecki, senator PiS i "twórca SKOK-ów wyprowadził kilkadziesiąt milionów złotych do spółki, której dziś jest właścicielem i prezesem". Takie wnioski, według tygodnika, "płyną z pisma, które szef Komisji Nadzoru Finansowego Andrzej Jakubiak wysłał do najważniejszych osób w państwie". "Gazeta Wyborcza" napisała we wtorek, że list szefa KNF otrzymali: premier Ewa Kopacz, marszałek Senatu oraz szefowie CBA i ABW. Według "Wprost" i "GW" z materiałów zgromadzonych przez KNF wynika, że majątek zlikwidowanej w 2010 r. Fundacji na rzecz Polskich Związków Kredytowych przekazany został do spółki będącej własnością kilku osób, w tym Biereckiego. Senator miał w niej najwięcej udziałów. Pieniądze powinny zaś trafić do instytucji w działającej w ramach systemu SKOK-ów np. do Kasy Krajowej. (...)

                            Pytana o tę sprawę premier Kopacz powiedziała we wtorek na konferencji prasowej, że zapoznała się z pismem Jakubiaka. Jak mówiła, otrzymała je do wiadomości, a kierowane było do szefów CBA - Pawła Wojtunika i ABW - płk Dariusza Łuczaka. - Zarówno CBA, jak i ABW, które były adresatami tego pisma, pewnie zajmują się analizą formalno-prawną tego pisma i ewentualnie oceną tego pisma, ale sytuacja jest bardzo poważna. Uważam, że tę sytuację należy wyjaśnić - powiedziała Kopacz. Zapewniła, że zarówno CBA, jak i ABW "dołożą wszelkich starań, aby wyjaśnić sytuację dotyczącą SKOK-ów". Poseł PO Marcin Święcicki uważa, że powinna powstać komisja śledcza ds. SKOK-ów. - Sprawa jest gigantyczna, chodzi o miliony złotych - stwierdził Święcicki.

                            Szef klubu PO na razie dystansuje się od pomysłu Święcickiego. Czeka na ustalenia sejmowej komisji finansów publicznych. W związku z publikacjami nt. SKOK 18 marca odbędzie się jej posiedzenie. Ma ono mieć charakter niejawny.

                            We wtorek Bierecki został zawieszony w prawach członka klubu parlamentarnego PiS. Szef klubu Mariusz Błaszczak zwrócił się do senatora o wyjaśnienia w związku z publikacjami mediów nt. SKOK. Bierecki, który nie jest członkiem PiS, ale był członkiem klubu parlamentarnego partii, sam wnioskował o zawieszenie.
                            http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kra...ow,523126.html

                            Tygodnik "Wprost" przeprosił senatora Grzegorza Biereckiego za sugestię, jakoby miał "wyprowadzić kilkadziesiąt milionów złotych do spółki, której jest dziś właścicielem i prezesem".
                            16 października 2015

                            Sprawa dotyczy sformułowań z artykułu Anny Gielewskiej, opublikowanego 10 marca tego roku we "Wprost". Autorka napisała, że senator PiS i twórca SKOK-ów Grzegorz Bierecki "wyprowadził kilkadziesiąt milionów złotych do spółki, której dziś jest właścicielem i prezesem". Jak podała dziennikarka, takie wnioski "płyną z pisma, które szef Komisji Nadzoru Finansowego Andrzej Jakubiak wysłał do najważniejszych osób w państwie".

                            Senator Grzegorz Bierecki wraz ze swoimi współpracownikami prof. Adamem Jedlińskim i Jarosławem Biereckim pozwali wydawcę tygodnika "Wprost" oraz ówczesnego redaktora naczelnego Sylwestra Latkowskiego.

                            W poniedziałek tygodnik opublikował oświadczenie, w którym przeprasza senatora Grzegorza Biereckiego, prof. Adama Jedlińskiego i Jarosława Biereckiego "za rozpowszechnione nieprawdziwe zarzuty i nieuprawnione sugestie godzące w dobre imię, które naraziły ich na utratę zaufania". Wydawca "Wprost" przyznaje w oświadczeniu, że "zarzuty i sugestie sformułowane na podstawie pisma Przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego są nieuprawnione". (...)

                            Senator Grzegorz Bierecki 13 października skierował do mediów list. Napisał w nim, że "na tezach sformułowanych w artykule 'Wprost' oparta była duża część doniesień prasowych". "Niektóre publikacje miały bardzo kategoryczny charakter, ich autorzy przekreślali życiowy dorobek wielu osób" - uznał Bierecki. "'Afery SKOK' nigdy nie było, ja i moi współpracownicy byliśmy obrażani bez żadnych podstaw, przy okazji próbowano też zdezawuować wiarygodność całych środowisk, także politycznych, związanych z opozycją" - oświadczył.
                            http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kra...ty,586464.html

                            Kancelaria Premiera sprawdzi, czy zachowały się dowody ze spotkań Donalda Tuska z Andrzejem Jakubiakiem – byłym szefem KNF, który nadzorował SKOK Wołomin w czasie, gdy wyprowadzono z niego 1,5 mld zł – informuje "Gazeta Polska Codziennie".
                            6 kwietnia 2017

                            Poseł PiS Janusz Szewczak zwrócił się do KPRM z prośbą o informacje, czy zachowały się dowody materialne, np. notatki ze spotkań, potwierdzające, że Donald Tusk lub jego bliscy współpracownicy byli informowani w latach 2012-2014 o nieprawidłowościach w SKOK-u Wołomin przez przedstawicieli Komisji Nadzoru Finansowego, w tym przez jego przewodniczącego Andrzeja Jakubiaka.

                            Gdy z wołomińskiej kasy wyłudzano pieniądze, bezpośrednim zwierzchnikiem szefa KNF był Donald Tusk. Według posła PiS jest mało prawdopodobne, aby Jakubiak nie wiedział o nieprawidłowościach w SKOK-ach.

                            Szewczak powiedział w rozmowie z "GPC", że szef KNF otrzymał swoje stanowisko nie przez przypadek. – Był (Jakubiak – red.) współpracownikiem prominentnych polityków PO, w tym wiceprzewodniczącej partii Hanny Gronkiewicz-Waltz – tłumaczy polityk PiS.

                            Gazeta przypomina, że w aferze dotyczącej SKOK-u Wołomin zarzuty usłyszał m.in. były oficer WSI Piotr P., członek rady nadzorczej kasy, który w przeszłości stał na czele Pro Civili. Fundacja wyłudziła kilkaset milionów złotych z Wojskowej Akademii Technicznej, w czasie gdy ministrem obrony narodowej był Bronisław Komorowski.
                            https://dorzeczy.pl/obserwator-medio...onald-Tusk.htm
                            My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                            Komentarz


                            • Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta


                              I jak tu nie lubić gry w szachy? Kolega wyżej napisał, kto napisał list (czyli ŻADEN ze specjalistów zajmujących się lasem), a ja wcześniej, że nikt z jego sygnatariuszy nie zabrał głosu, gdy przed aktualna kadencj a przez lata wycinka była prowadzona na nieporównywalnie większą skalę.
                              Lepsi dla mnie dziekani 33 wydziałów Przyrodniczych najważniejszych placówek akademickich w Polsce wstawiający się za ochroną przyrody niż domorośli specjaliści ze złotą kartą KLM jako spece od katastrof lotniczych.
                              Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
                              Znowu więc musisz skakać na kolejny kwiatek
                              Ja nic nie muszę. temat jest ważny i trzeba o nim rozmawiać.

                              Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
                              Lecimy od poczatku.
                              Czyli się w jednym zgadzamy. Syf. Komisja śledcza powinna powstać, aby zbadać wszystkie te tematy.

                              Aaaa i Foxxie, rzuć okiem na wskażnik wypłacalności, gdzie w SKOKach mamy poziomy 2-4%, gdzie tym złym bankom które mają "lepiej" wymuszamy nie mniej niż 12%

                              Komentarz


                              • Niestety okazało się, że jak rząd mówi to mówi. W 2018r. nie będzie obniżenia składek zus dla przedsiębiorców o małych przychodach. Wpływy do budżetu na rekordowym poziomie, a jakichkolwiek ruchów w kierunku obniżenia danin publicznych brak. Przygnębiające.
                                "Jak się wyrosło w komunizmie, to nie można było nie mieć antykomunistycznego nastawienia"

                                WOLNOŚĆ dla JANUSZA WALUSIA!

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X