Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Zamieszczone przez bloniaq Zobacz posta
    A to Lenin nie zorganizował po mistrzowsku teatru że nie wolno tego porównać? Myślisz że jak Lenin był odpowiedzialny za niezliczone liczby ofiar, to z tego powodu można mu odmawiać zręczności, skuteczności jako politykowi? To chyba właśnie kwintesencja kogoś zasługującego na przyrównanie do betonu - przedkładanie osobistych sympatii i antypatii ponad fakty.
    Naprawde myslisz ze betonowi chodzilo o zrecznosc,skutecznosc i spryt?

    edit: Ja tak nie uwazam w odroznieniu do dwoch bardzo aktywnych tutaj forumowiczow
    Ostatnio edytowany przez Janusz81; [ARG:4 UNDEFINED].

    Komentarz


    • Naprawdę myślisz że potrafię bez wątpliwości oceniać intencje każdego z osobna? Naprawdę myślisz, że intencje są istotniejsze od faktów?
      Nie dotykaj forum, bo cię curva zmiecie z planszy
      -------------
      Jedynie prawda jest ciekawa

      Józef Mackiewicz

      Komentarz


      • ...
        Ostatnio edytowany przez Janusz81; [ARG:4 UNDEFINED].

        Komentarz


        • Zamieszczone przez Janusz81 Zobacz posta
          "...że swoją wizytę w prokuraturze Tusk wykorzystał po mistrzowsku. Zorganizował wokół niej teatr, z wjazdem na dworzec włącznie..."

          Ale i tak forumowy beton porowna to z wizytą Lenina...
          Nie wiem, jak tam "forumowy beton", ale nie zauważyłem przepisu, że opinie Warzechy obowiązują a priori

          Przed:

          Rzymkowski o planowanym powitaniu Tuska przez PO: "Przypomina mi to scenę przyjazdu Lenina do Piotrogrodu"

          – powiedział w „Salonie politycznym Trójki” (Program III Polskiego Radia) Tomasz Rzymkowski, poseł ruchu Kukiz‘15, który komentował planowanie powitanie b. premiera przez PO.

          Parlamentarzysta odniósł się również do kwestii złożenia zeznań Donalda Tuska ws. umowy między SKW a FSB.

          - To jeden z elementów związanych z funkcjonowaniem rządu Donalda Tuska - ta specyficzna forma. (…) Nie powołał ministra koordynatora i teraz to gorzkie żniwo zbiera. Brak nadzoru nad służbami, fatalne funkcjonowanie służb – Donald Tusk będzie ponosił tego konsekwencje. Jeśli komisja Amber Gold zdecyduje, a jest to możliwe z racji, że był zwierzchnikiem służb specjalnych i całej administracji, zostanie zaproszony przez komisję. Ten wątek służb będzie się długo ciągnął. Uważam, że to materiał do Trybunału Stanu, jeśli weźmiemy pod uwagę brak właściwego nadzoru Donalda Tuska nad służbami

          Instytucje państwa znają miarę i nikt nie będzie pastwił się nad Donaldem Tuskiem, poza tym jest znany jako mocny zawodnik i sobie spokojnie poradzi przed komisją śledczą czy przed prokuratorami. (...)

          Fundamentalną kwestią to jest to, kiedy Donald Tusk dowiedział się o sprawie Amber Gold. (…) Czy wtedy, kiedy Jarosław Mąka poinformował centralę, co jest przełomową sytuacją, czy dopiero w maju 2012 roku. I jak wyglądała kwestia zatrudnienia syna. Czy ABW poinformowała Donalda Tuska i kiedy? Uważam, że to jest bardzo ciekawy wątek. Nie winiłbym tutaj Michała Tuska. To specyficzna sytuacja, służby specjalnie nie są w stanie chronić rodziny szefa rządu.
          http://wpolityce.pl/polityka/336042-...do-piotrogrodu

          Po:

          Mam wrażenie, że Donald Tusk wykiwał trochę PiS swoim show w Warszawie. Prawo i Sprawiedliwość mogło chcieć przesłuchaniem szefa RE uderzyć w jego wizerunek, tymczasem wszyscy mówili o jego przyjeździe.

          Prof. Rafał Chwedoruk:
          Możemy się zastanawiać jakie były intencje PiS w tej sprawie. To, że przyjazd Tuska wywołał tyle emocji jest wynikiem legendarnego już „27:1”. Próba zainteresowania opinii publicznej abstrakcyjną kwestią funkcjonowania służb specjalnych i umów z rosyjskimi służbami, to jest temat, który przykuje uwagę opinii publicznej na chwilę. Sądzę, że ewentualne wezwanie Donalda Tuska w sprawie Amber Gold miałoby większą siłę rażenia, ponieważ sprawa dotyczy konkretnej krzywdy, konkretnych ludzi. W tej sprawie Polacy mogli dostrzec co znaczy „państwo teoretyczne”.

          Przyczynienie się do nagłośnienia przyjazdu byłego premiera przez rządzących, być może jest przyznaniem, że ewentualne konflikty w obozie opozycji, które mogłyby wybuchnąć po powrocie Tuska, będą służyć rządzącym. Z kolei jeżeli Tusk faktycznie zostanie kandydatem na prezydenta opozycji, to jest to mniej groźne, niż mianowanie jakiejś innej osoby. Lepiej mieć za przeciwnika Tuska, którego wady i zalety są znane, aniżeli Platformę Obywatelską jaka pojawiła się w ostatnich tygodniach. Platformę mało wyrazistą, której twarzami są politycy słabiej znani, których nie kojarzy się ze skandalami, jedzeniem ośmiorniczek, czy licznymi aferami. Taka opozycja nie budząca emocji, pragmatyczna i elastyczna może być dla PiS „per saldo” trudniejszym przeciwnikiem, któremu nie będzie tak łatwo przypisać błędów popełnionych przed 2015 rokiem. Zakładając, że działania PiS były celowe, to nie było to do końca takie bezsensowne. Bez wątpienia Donald Tusk będzie groźnym przeciwnikiem dla prezydenta Dudy.

          Rozmawiał Kamil Kwiatek.
          http://wpolityce.pl/polityka/336697-...-przeciwnikiem




          PS Teatr związany z przyjazdem Lenina zaaranżował wywiad niemiecki. Bez cienia wątpienia - po mistrzowsku
          My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

          Komentarz


          • Ad. PS. Oscara za reżyserię chyba przyznają ale te najważniejsze laury to raczej są dla aktorów...
            Ostatnio edytowany przez bloniaq; [ARG:4 UNDEFINED].
            Nie dotykaj forum, bo cię curva zmiecie z planszy
            -------------
            Jedynie prawda jest ciekawa

            Józef Mackiewicz

            Komentarz


            • Zamieszczone przez midzi Zobacz posta
              Także z tym 2,5% wzrostu PKB w IV kwartale 2016 jednak trafiłem
              http://www.money.pl/gospodarka/wiado...0,2304263.html
              Super!

              A z tym wieszczeniem gospodarczej zapaści za rządów PiS też trafiłeś?

              ps. A kierownik jeziora ******** jak zwykle. Jeszcze się okaże czy Tusku wróci na białym rumaku i poprowadzi PO do zwycięstwa w 2019 ewentualnie rozjebie Dudę w wyborach, jak dla mnie zdecydowanie bardziej prawdopodobne jest że skończy pierdząc w pasiaki, a w najlepszym wypadku popadnie w polityczny niebyt i skończy na śmietniku historii.

              Komentarz


              • Zamieszczone przez b. Zobacz posta
                A z tym wieszczeniem gospodarczej zapaści za rządów PiS też trafiłeś?
                a mamy jakiś spektakularny sukces?


                A propos ...

                Dziurawa ustawa stoczniowa. Przetargu na te statki nie rozumie nawet samo ministerstwo

                Na budowę statków wielozadaniowych dla Urzędu Morskiego w Szczecinie chętne są największe polskie stocznie, ale żadna nie wie, czy budowa może zostać objęta zerowym VAT-em w ramach tzw. ustawy stoczniowej. Nie przewiduje ona bowiem wprost akurat tego typu statków, a termin na składanie konkretnych ofert mija za tydzień. Zerowy VAT mogą natomiast zapłacić oferenci zagraniczni. - Tak się pisze ustawę bez właściwych konsultacji społecznych - ocenia branża stoczniowa.

                Komentarz


                • http://fakty.interia.pl/polska/news-...er,nId,2385852

                  Komentarz


                  • Giertych:



                    No i doczekaliśmy się ujawnienia afer. Wiele lat PiS wskazywał na groźbę istnienia afer, w których lobbyści obcych, zagranicznych podmiotów mogą wpływać na decyzję polskich władz w celu zwielokrotnienia swoich zysków. I jak zwykle diagnoza była słuszna. Taka groźba zawsze istniała. Teraz jednak przerodziła się w rzeczywistość. Podsumujmy fakty.

                    B. członek PZPR pan Wacław Berczyński od zawsze lubił podróżować. W okresie komunizmu latał na wakacje do Libanu, Afganistanu, Włoch, Grecji i Turcji. Należał do egzekutywy partyjnej, czyli szczebla kierowniczego partii komunistycznej. Następnie tuż przed stanem wojennym w roku 1981 wyjeżdża z kraju i osiedla się w USA. Tam zostaje zatrudniony w firmie Boeing.

                    Po katastrofie smoleńskiej Macierewicz robi go szefem Zespołu Ekspertów do badania katastrofy. Razem z Macierewiczem Berczyński snuje różnorakie brednie na temat katastrofy. Rozpowiada o sztucznej mgle, elektromagnesach, rozpylaniu helu, dobijaniu rannych, trotylu, aby wreszcie w tym miesiącu ogłosić jako przyczynę katastrofy wybuch bomby termobarycznej. Na pytania o przyczynę braku nagrania wybuchu odpowiada, że był on szybszy niż dźwięk. Na pytanie o to dlaczego przed rzekomym wybuchem słychać uderzenie w drzewo i krzyki pasażerów nie odpowiada. Następnie ogłasza publicznie, że doprowadził do anulowania przetargu na caracale, czyli do zerwania relacji z koncernem airbus i znaczącego pogorszenia relacji z Francją.

                    Ponieważ firma w której pracował to boeing czyli światowy konkurent airbusa wybucha skandal.

                    MON zaprzecza udziałowi Berczyńskiego w przetargu na śmigłowce.

                    Ze względu na reputację Berczyńskiego jako człowieka kompletnie niewiarygodnego wydaje się, że sprawa jest wyjaśniona. Po kilku dniach okazuje się jednak, że informacja ta była prawdziwa i że szef podkomisji smoleńskiej na polecenie Macierewicza otrzymał dostęp do dokumentów przetargowych i że rzeczywiście były pracownik boeinga i były aparatczyk komunistycznej partii doprowadził do anulowania kontraktu z airbusem na zakup niezbędnie potrzebnych Polsce helikopterów bojowych, których pierwsza dostawa miała przyjść w tym roku.

                    Następnie w związku z wybuchem afery i złożeniem wniosków do prokuratury p. Berczyński podpisuje w Warszawie rezygnację z funkcji szefa podkomisji smoleńskiej i ucieka z Polski.

                    W związku z całą aferą należy postawić pytania prawne:
                    – czy pan Berczyński w chwili uzyskania dokumentacji przetargowej posiadał przyznany przez polskie ( z naciskiem na polskie) służby dostęp do informacji tajnych i ściśle tajnych?
                    – jaką klauzulę miały dokumenty przekazane p. Berczyńskiemu?

                    Jeżeli okaże się, że dokumenty były klauzulowane (jako b. szef komisji ds. służb specjalnych jestem prawie pewien, że tak) i że p. Berczyński nie posiadał nadanego dostępu do klauzulowanych dokumentów (wątpię, czy zdążono mu ją nadać, bo procedury trwają długo) to osoby, które przekazały mu dokumenty i te które to przekazanie poleciły popełniły przestępstwo ujawnienia tajemnicy państwowej.

                    Nadto, jeżeli p. Berczyński otrzymuje lub otrzymywał jakiekolwiek wynagrodzenie od grupy boeing to mamy do czynienia z podejrzeniem sytuacji korupcyjnej. Tym bardziej, że MON wbrew przepisom ustawy i bez przetargu podpisał umowę na zakup boeingów dla VIP za kwotę 3 mld złotych. Pieniądze te pochodziły z oszczędności wynikających z braku zakupu helikopterów airbusa.

                    Jeżeli nie jest to jedna, wielka afera to co nią jest?

                    Teraz Prokuratura zamiast głupotami może zająć się poważnymi przestępstwami. (Tylko błagam, żeby szybciej przesłuchiwać Macierewicza i ludzi związanych z przetargiem nie protokołujcie ręcznie i kupcie sobie jakiś komputer, a jak mnie poprosicie to wam dam stary z kancelarii.)

                    Brawo PiS! Wreszcie ujawniła się jakąś poważna afera!

                    Komentarz


                    • Zamieszczone przez Muppet_Show Zobacz posta
                      Giertych:
                      Ja rozumiem, że zamiast coś sprawdzić wkleja się opowieści oficjalnego pełnomocnika prawnego Tuska, który jako syn członka powołanej na X Zjezdzie PZPR Rady Konsultacyjnej przy Jaruzelu (1986) wyjeżdża z jakimiś pretensjami o komunistyczną przeszłość jako "argumentem" oraz byłego szefa "narodowej" Ligi Polskich Rodzin, który na łamach "G.W." stwierdził, że do swojej partii nie przyjąłby... Romana Dmowskiego "ze względu na jego antysemityzm"

                      Są jednak niewielkie granice absurdu. Warto przypomnieć okoliczności ukazania się info o przerwaniu rozmów o Caracalach oraz... który resort je prowadził.

                      Polska nie kupi Caracali. Ministerstwo Rozwoju kończy negocjacje z Airbus
                      OPUBLIKOWANO: WTOREK, 04 PAŹDZIERNIKA 2016, 20:09

                      Ministerstwo Rozwoju informuje o fiasku rozmów offsetowych z Airbusem ws. zakupu śmigłowców Caracal. - Kontrahent nie przedstawił oferty offsetowej zabezpieczającej w należyty sposób interes ekonomiczny i bezpieczeństwo państwa polskiego. - czytamy w oświadczeniu. Resort informuje, że polska strona uznaje dalsze prowadzenie rozmów za "bezprzedmiotowe". Decyzja o zakończeniu negocjacji musiała zapaść w ostatnich decyzjach, bowiem jeszcze wczoraj redakcja Defence24.pl otrzymała zapewnienie Ministerstwa Rozwoju, że negocjacje będą kontynuowane.

                      Polska uznaje za zakończone negocjacje umowy offsetowej z Airbus Helicopters związanej z kontraktem na zakup śmigłowców wielozadaniowych Caracal dla polskiej armii. Kontrahent nie przedstawił oferty offsetowej zabezpieczającej w należyty sposób interes ekonomiczny i bezpieczeństwo państwa polskiego. Wysokość kontraktu to ok. 13,5 mld zł. Co najmniej tyle samo powinna wynieść wartość zobowiązań offsetowych spełniających cele określone w ustawie offsetowej - podaje Ministerstwo Rozwoju.

                      W komunikacie podkreślono, że podczas negocjacji strona polska wykazała "pełną otwartość i gotowość do wypracowania rozwiązań możliwych do zaakceptowania przez obie strony". Jednocześnie zaznaczono, że rozbieżności w stanowiskach obu stron "uniemożliwiają osiągnięcie kompromisu". Dlatego dalsze prowadzenie rozmów jest "bezprzedmiotowe".

                      Ministerstwo Rozwoju zwraca też uwagę, że "absolutnym" priorytetem dla polskiego rządu jest zagwarantowanie bezpieczeństwa państwa i zapewnienie warunków do rozwoju polskiego przemysłu obronnego. Przypomina też, że negocjacje umowy offsetowej rozpoczęły się 30 września 2015 roku po rozstrzygnięciu przez MON (poprzednie kierownictwo resortu) przetargu na dostawę śmigłowców wielozadaniowych dla polskiej armii.

                      Z nieoficjalnych informacji Defence24.pl wynika, że Minister Rozwoju Mateusz Morawiecki wysłał list do prezesa Airbus, wyrażający niezadowolenie polskiej strony z warunków oferty offsetowej. (...)

                      Wskazanie śmigłowca Caracal było krytykowane przez przedstawicieli obecnego kierownictwa Ministerstwa Obrony Narodowej, w tym między innymi przez szefa MON Antoniego Macierewicza. W listopadzie 2015 roku minister Macierewicz zadeklarował, że decyzja o podpisaniu kontraktu będzie zależna od wyniku negocjacji offsetowych. Obecnie wiadomo, że zakończyły się one niepowodzeniem.
                      http://www.defence24.pl/461956,polsk...jacje-z-airbus

                      O "parafrazie" twierdzeń dot. smoleńskiej katastrofy w wykonaniu Giertycha z lenistwa nie chce mi się rozwodzić. Dość napisać, że po prostu wymienił on wszystkie teorie - zgodnie z prawdą lub w ramach propagandy - przypisywane Macierewiczowi, a nie Berczyńskiemu, który "w temacie" pojawił się znacznie później, niż połowa z nich.

                      Jak widać, na copy-paste akurat to wystarczy. Podobnie jak kwestia "tajnej" dokumentacji nieprowadzącego żadnych negocjacji w sprawie przetargu w aktualnej kadencji MON. Cóż, forumkowe życie

                      PS No i adwokat Tuska uznaje zamieszanie z nielegalną "współpracą" formalnie koordynowanej wtedy przez jego klienta Służby Kontrwywiadu z następcami KGB (FSB), czy piramidą finansową z udziałem syna klienta pod ochroną trójmiejskiej prokuratury, skarbówki, sądów itd. za "głupoty". Słaby jest?
                      Ostatnio edytowany przez Foxx; [ARG:4 UNDEFINED].
                      My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                      Komentarz


                      • Zamieszczone przez Muppet_Show Zobacz posta
                        Giertych:
                        Ić stond
                        Podstawą materialną narodu jest ziemia, przemysł i handel. Kto ziemię, przemysł i handel oddaje w ręce cudzoziemców, ten sprzedaje narodowość swoją, ten zdradza swój naród.

                        Komentarz


                        • Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
                          Jak widać, na copy-paste akurat to wystarczy.
                          Foxxie, na szybkie odstrzelenie tego Pana wystarczyło. Za darmo?

                          Komentarz


                          • Tzn. twierdzisz, że został odstrzelony, bo w trakcie przetargu na śmigłowce przeprowadzonego i zamkniętego w MON za Siemoniaka miał dostęp do "tajnej" dokumentacji? Czy może, że miał do niej dostęp za Macierewicza, gdy MON nie zajmowało się tą sprawą, a rzecz prowadził Morawiecki, który z gościem w ogóle się nie zetknął? A może "poleciał" za przypisywane mu przez Giertycha teorie dotyczące Smoleńska w ogóle przez Berczyńskiego nie głoszone? To sa jedyne opcje, jakie mogę wyłowić z bezrefleksyjnego cytowania karierowicza opowiadającego oczywiste bzdury a następnie dalszego dopytywania, że skoro "został odstrzelony", to coś - z tego co mówi Giertych - "musiało być na rzeczy". Wykazałem przywołując jedno z najlepszych źródeł, że to oczywiste bajania jednego z szamanów sekty Antypisa

                            Niżej masz krótkie streszczenie całej historii z Caracalami:
                            http://www.rp.pl/Sluzby-mundurowe/17...ialo.html#ap-1

                            Mogli go odstrzelić z rozmaitych powodów, ale sprawa wydaje się oczywista. Będąc przewodniczącym rady nadzorczej Łódzkich Zakładów Lotniczych, będących istotną częścia planu offsetowego założonego przez Ministerstwo Rozwoju, opowiadając swoje głupoty w trakcie aktualnych przygotowań do przetargów na różne typy śmigłowców, w których jednym z uczestników może być Airbus zachował się, oględnie rzecz ujmujac, nieprofesjonalnie.

                            Przypominka - Airbus długo utrzymywał, że częścią oferowanego przez nich offsetu miał być transfer megatechnologii oraz stworzenie tysięcy nowych miejsc pracy właśnie w tej łódzkiej fabryce mającej być zakładem produkcyjnym, a nie montażownią.

                            Opis sytuacji z jednego z licznych lokalnych dzienników należących do wydawcy o prasłowiańskiej nazwie Polskapresse

                            http://www.dzienniklodzki.pl/wiadomo...racy,10707010/

                            Mnóstwo płaczu (przypominam, że druga co do wielkości montażownia Airbusa znajduje się w Hamburgu), ale po raz kolejny - trudno znaleźć nazwisko Berczyńskiego w streszczeniu historii przetargu na Caracale niezależnie od tego, komu "kibicował" jego autor.

                            Tymczasem dochodziły np. takie informacje:

                            To właśnie uzgodnienie offsetu było elementarnym warunkiem podpisania finalnego kontraktu na zakup Caracali. Mimo tajności dokumentów, z kuluarów docierają szczątkowe informacje, co proponował Airbus w ramach offsetu. Podobno wartość rekompensat miała być zbliżona do wartości kontraktu, ale gro pieniędzy poszłaby na dostosowanie zakładu WZL-1 w Łodzi do montażu i serwisowania Caracali. Nie chodzi o całościową produkcję w Polsce, a jedynie o montaż z części sprowadzanych z zagranicy. Prawdopodobnie nie było też mowy o transferze technologii (choćby na licencji), czy o produkcji w przyszłości nowszych maszyn. Zakładając że to prawda, trudno to nazwać atrakcyjną ofertą. Szczególnie, że Airbus w którym udziały mają Francja, Niemcy i Hiszpania, publicznie deklarował traktowanie Polski na równych zasadach. Poza tym, początkowo umawiano się na zakup 70 śmigłowców za 13 mld zł, ale z czasem zaoferowano nam tylko 50… w tej samej cenie.
                            http://www.spidersweb.pl/2016/10/afe...ej-chodzi.html

                            Być może to właśnie swoje narzekania na faktyczną sytuację łódzkiej fabryki po wyborze Caracali oraz lobbing w tej sprawie Berczyński w wywiadzie dla "Dziennika" ujął następująco: "A więc opowiem, jak do tego doszło. Nie wiem, czy pani wie, ale to ja wykończyłem caracale. Znam się na tym, znam się na śmigłowcach, znam się na lotnictwie. Pamiętam, jak przeczytałem o tych caracalach, o tym, że polski rząd zamierza je kupić, to mi włosy stanęły dęba" (...) "to jest przekręt, że Polska nie może tak strasznie przepłacać". "To był kwiecień 2015 r., jeszcze rządziła PO. Potem wybory wygrał PiS, ministrem obrony został Antoni Macierewicz, który powiedział: 'Bądź moim pełnomocnikiem w sprawie śmigłowców'. I tak, krok po kroku, zaproponowano mi, bym włączył się w pracę w WZL w Łodzi".

                            Można to interpretować rozmaicie, choć sama wypowiedź była oczywistym skandalem i dobrym powodem do odpalenia zarówno z przewodniczenia w pracach nad badaniami dot. Smoleńska (kwestia prestiżu w kontaktach międzynarodowych), jak i stołka szefa rady nadzorczej jednego z głównych zakładów, które mają być objęte offsetem. Na pewno jednak w sytuacji, gdy przetarg w MON był już zamkniety, a temat prowadziło MR teksty Giertycha są tyle warte, co cała jego "kariera" - od "pansłowiańskiego" "faszysty" z Młodzieży Wszechpolskiej, przez przyjaciela Leppera po adwokata Tuska. Od promowania w "G.W." i TVN hasła "Giertych do wora, a wór do jeziora!" po aktualne spijanie sobie z dziubków.




                            A tak w ogóle to nielegalna umowa SKW z FSB oraz Amber Gold to "głupoty"
                            My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                            Komentarz


                            • Foxxie, to jakaś abstrakcja co wypisujesz.

                              Podsumujmy jak to z Berczyńskim było:

                              Dostęp do dokumentacji przetargowej dostaje gość nieupoważniony, być może do tajnych informacji bez odpowiedniego sprawdzania go, a dodatkowo pracownik konkurencji (Boinga). Gość rzucający hasło "to ja uwaliłem Caracale".

                              A później MON poza przetargiem kupuje od tegoż Boinga samoloty - za prawie 2 miliardy

                              Klei Ci się to?

                              A wzmianka o niemieckich mediach niskiego lotu ...

                              Komentarz


                              • Zamieszczone przez Muppet_Show Zobacz posta
                                Foxxie, to jakaś abstrakcja co wypisujesz.

                                Podsumujmy jak to z Berczyńskim było:

                                Dostęp do dokumentacji przetargowej dostaje gość nieupoważniony, być może do tajnych informacji bez odpowiedniego sprawdzania go, a dodatkowo pracownik konkurencji (Boinga). Gość rzucający hasło "to ja uwaliłem Caracale".

                                A później MON poza przetargiem kupuje od tegoż Boinga samoloty - za prawie 2 miliardy

                                Klei Ci się to?
                                Nie rozumiem co ma wnosić kolejne powtórzenie kłamstw Giertycha. "Podsumujmy jak to z Berczyńskim było:"

                                Przetarg na Caracale po czterech latach przebiegu rozstrzyga i zamyka MON za kadencji PO-PSL. Od tej pory to ministerstwo w imieniu państwa przestaje być stroną w tym postępowaniu. Macierewicz publicznie krytykuje ten wybór, po objęciu MON deklarując, że przetarg zostanie finalnie "skonsumowany" jeżeli Airbus wywiąże się z zadowalających polską stronę planów związanych z offsetem.

                                W związku z faktem, że ostatnia część negocjacji dotyczyła właśnie zakresu offsetu, prowadziło ją ministerstwo gospodarki zmienione przez PiS w ministerstwo rozwoju. Nazwisko Berczyńskiego w ogóle nie występuje w kontekście przetargu na śmigłowce.

                                Morawiecki czwartego października 2016 wydaje komunikat o bezprzedmiotowości dalszych rozmów z Airbusem ze względu na brak szczegółowych oficjalnych deklaracji dot. offsetu ze szczególnym uwzględnieniem Wojskowych Zakładów Lotniczych w Łodzi.

                                W ramach łączenia wielu firm w Polską Grupę Zbrojeniową szefem rady nadzorczej WZL w październiku 2016 zostaje Berczyński.

                                W kwietniowym (2017) wywiadzie dla "Dziennika" opowiada, że całą hucpę z przetargiem przeprowadzonym przez MON od chwili, gdy dowiedział się o niej z prasy (wiosna 2015) uważał za skandal, o czym na bieżąco mówił Macierewiczowi. Takie coś sam określił słowami "to ja wykończyłem caracale".

                                W oparciu wyłącznie o tę wypowiedź Giertych produkuje bezkrytycznie cytowaną tu wersję, w której:

                                - brak informacji o tym, że MON zamknęło swoją część postępowania przetargowego w czasie rządów PO-PSL, co jako swój osobisty sukces ogłosił jeszcze Komorowski

                                - nie istnieje ministerstwo rozwoju z Morawieckim, którego zespół przez rok próbował negocjować korzystne warunki offsetu i siłą rzeczy był "gospodarzem" dysponującym bieżącą dokumentacją na ten temat

                                - Berczyński miał dostęp do jakiejś "być może tajnej" dokumentacji prowadzonej z tych rozmów przez... MON Macierewicza, które w tej alternatywnej rzeczywistości prowadzi wtedy negocjacje z Airbusem rzekomo "uwalone" przez... Berczyńskiego. Jednego z setek inżynierów pracujących dla Boeninga. No i "wisienka na torcie" - sam fakt uzyskania dostępu do jakiejś dokumentacji przetargowej (nie wiemy w jakim zakresie po zamknięciu postępowania w MON zmienia się jej status w sferze dostępu/klauzul tajności) ma przeczyć komunikatowi MON, że Berczyński nie uczestniczył w postępowaniu przetargowym. Miszcz



                                Kownacki ocenił w poniedziałek w TVN24, że "wypowiedź Berczyńskiego była niefortunna i w żadnym wypadku nie polegała na prawdzie". - Zarówno minister obrony, jak i minister rozwoju odcięli się od pana Berczyńskiego w tym zakresie - powiedział.

                                Wiceszef MON pytany czy Berczyński miał wgląd w dokumentację, odparł że tak. - Nie widzę w tym nic nadzwyczajnego, że minister obrony narodowej może poprosić swoich współpracowników o zapoznanie się z dokumentacją de facto archiwalną, dlatego że postępowanie w ministerstwie obrony narodowej się zakończyło - dodał.

                                Kownacki ocenił, że "opozycja dobrze wie, że pan Berczyński nie miał możliwości żadnego wpływu na postępowanie, bo ono zakończyło się przed wyborami parlamentarnymi w Polsce". - Wgląd pana Berczyńskiego był zupełnie obojętny na toczące się postępowanie, bo ono zostało zamknięte - podkreślił.
                                Czy mi się to klei? Jak napisałem wyżej, Giertych generalnie się klei...

                                Zamieszczone przez Muppet_Show Zobacz posta
                                A wzmianka o niemieckich mediach niskiego lotu ...
                                Bo?

                                a: zalinkowany płacz z powodu uwalenia Caracali opisuje historię przetargu zgodnie z prawdą (pomijając wersję Airbusa dot. wspaniałych propozycji dla łódzkich WZL) - czyli negocjacje przerwane przez Morawieckiego i ministerstwo rozwoju: w prawdziwej rzeczywistości rola Berczyńskiego w tej historii była zerowa?

                                b: jest kolejnym dowodem na to, że "kapitał ma narodowość"?

                                c: zdominowane przez niemieckich wydawców lokalne dzienniki czynnie lobbują "za swoimi" tendencyjnie relacjonując bieżące wydarzenia w Polsce? (w tym jawnie wspierając polityków realizujących niemieckie interesy)

                                A może combo abc?


                                A tak w ogóle to nielegalna umowa SKW z FSB oraz Amber Gold to "głupoty"
                                Ostatnio edytowany przez Foxx; [ARG:4 UNDEFINED].
                                My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X